Franciszek zachwycony heretycką książką o Jezusie i Buddzie

buddysta.i.bergoglio

Zdjęcie z audiencji, 8 października 2014 roku

Podczas audiencji na Placu Świętego Piotra Franciszek otrzymuje książkę „Twój Jezus. Mój Budda”. Tytuł książki jest ewidentnie w duchu zgubnego synkretyzmu religijnego, przeciwnego wierze katolickiej. Franciszek jest jednak wyraźnie zachwycony książką.

Ktoś powie – drobny gest, nieistotny. Ale cóż on oznacza i czy jest to gest odosobniony.    

Czy wręczenie książki było przez kogoś ustalane? Kto dopuścił buddystę do możliwości wręczenia heretyckiej książki papieżowi? Dlaczego zrobiono temu zdjęcie, które na dodatek rozpowszechniane jest przez watykańskie „L’Osservatore Romano”?

A teraz jeszcze jedno ważne pytanie. Czy ktoś pamięta papieża Jana XXIII, Pawła VI, Jana Pawła II albo Benedykta XVI, którzy publicznie otrzymywaliby książki bądź broszury od buddystów lub wyznawców innych religii szczególnie takie, które wprost fałszowałyby naukę Kościoła już w samym tytule. A tym bardziej czy papieże byli nimi zachwyceni?

Z Ewangelii według św. Mateusza (Mt 16,13-16). Ku medytacji.

Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: «Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?» A oni odpowiedzieli: «Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków». Jezus zapytał ich: «A wy za kogo Mnie uważacie?» Odpowiedział Szymon Piotr: «Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego». Na to Jezus mu rzekł: «Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew6, lecz Ojciec mój, który jest w niebie.

I pewna opinia kardynała Wojtyły z „Przekroczyć próg nadziei”:

Jeżeli jednak św. Jan od Krzyża w swojej Drodze na Górę Karmel oraz w Ciemnej nocy mówi o potrzebie oczyszczenia, oderwania się od świata zmysłowego, to jednak to oderwanie nie jest celem samym w sobie. „By dojść do tego, w czym nie masz upodobania, musisz przejść przez to, w czym nie masz upodobania. By dojść do tego, czego nie poznajesz, musisz iść przez to, czego nie poznajesz. By dojść do tego, czego nie posiadasz, musisz iść przez to, czego nie posiadasz” (Droga na Górę Karmel, I, 13, 11). Te klasyczne teksty Jana od Krzyża bywają nieraz rozumiane na azjatyckim Wschodzie jako potwierdzenie dla tamtejszych metod ascetycznych. Jednakże Doktor Kościoła nie proponuje samego tylko oderwania się od świata. Proponuje oderwanie się od świata dla zjednoczenia z tym, co jest poza-światowe, a to, co jest poza-światowe, nie jest „nirwaną”, ale jest Osobą, jest Bogiem. Zjednoczenie z Nim urzeczywistnia się nie na drodze samego oczyszczenia, ale poprzez miłość.
Mistyka karmelitańska zaczyna się w tym miejscu, w którym kończą się rozważania Buddy i jego wskazówki dla życia duchowego.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s