Franciszek: Judasz nie był największym grzesznikiem z Apostołów!

radiovaticana

radiovaticana

 

Wyraźnie o tym mówi Franciszek w homilii w domu św. Marty 28 października 2014 roku. Jak to jest, że takie słowa papieża mogą przejść przez katolickie media bez większego spostrzeżenia i choć chwili zawahania, krytycznej refleksji?

 

„Jezus modli się, wzywa, wybiera, Jezus posyła swoich uczniów, uzdrawia tłum – mówił Ojciec Święty. – Wewnątrz tej świątyni, tego Jezusa, który jest kamieniem węgielnym, dokonuje On tego dzieła: to On rozwija Kościół. Jak mówił Paweł, ten Kościół jest zbudowany na fundamencie Apostołów. Takiego wyboru dokonał Chrystus: wybrał dwunastu – grzeszników, wszystkich co do jednego. Judasz nie był największym grzesznikiem. Nie wiem, kto był największym grzesznikiem… Ten biedak zamknął się na miłość i dlatego został zdrajcą. Ale wszyscy uciekli w trudnej chwili Męki i zostawili Jezusa samego. Wszyscy są grzesznikami, ale On ich wybrał”.

„…Giuda non era il più peccatore: non so chi fosse stato il più peccatore…
„…Judas was not the one who sinned the most: I don’t know who sinned the most…

 

Największy grzesznik to ten, który popełnia największe grzechy, jest to niewątpliwe. Albo ten, który czyni więcej grzechów niż inny.

Czy grzech Judasza z największą oczywistością nie jest większy od grzechów i słabości pozostałych Apostołów?

Dobrowolne, świadome i uczynione z rozmysłem wydanie Jezusa na śmierć za pieniądze.

Ucieczka pozostałych Apostołów jest o wiele mniejszego kalibru. Grzech Piotra, uczyniony z lęku, zaparcia się Jezusa – przy chęci obrony go jeszcze kilka godzin temu – nie może w ogóle być porównany do świadomego, rozmyślnego co najmniej kilkudniowego spiskowania i wydania Jezusa na śmierć (a przecież to musiało tygodnie, może i miesiące w sercu się rodzić i dojrzewać).

I dalej pisze Franciszek: „ten biedak zamknął się na miłość” – czy to właśnie nie jest istota i rdzeń grzechu – brak miłości do Boga?

 

Dla Jezusa grzech Piotra nie był ważny (Jezus nie zważał na grzech Piotra): szukał serca. Jednak by dotrzeć do serca i uzdrowić je, modlił się. Mamy tu Jezusa, który się modli i który uzdrawia. Taki jest także dla każdego z nas. Nie da się zrozumieć Kościoła bez tego Jezusa modlącego się i uzdrawiającego. Niech Duch Święty pozwoli nam wszystkim pojąć ten Kościół, którego mocą jest Jezusowa modlitwa za nas, mająca dla nas wszystkich moc uzdrowienia”

A Gesù non importò il peccato di Pietro: cercava il cuore.
For Jesus, Peter’s sin was not important: he was looking at his heart.

 

Grzech nie jest ważny dla Jezusa!? Jezus nie zważa na grzech?!
 
Dobrowolne (choć być może pod wpływem jakiegoś lęku) i świadome zaparcie się Jezusa przez Piotra ma być dla Jezusa nieistotne, nieważne?
 
Czyż nasze grzechy nie ranią Jezusa – czy ta męka, którą Jezus ponosił, nie jest konsekwencją naszego grzechu, także grzechu Piotra? Czy cierpienia, które Jezus ponosił, nie były dla Niego znaczące?
 
Franciszek pomniejsza znaczenie grzechu. Jest sprawą jasną, że Jezus chce leczyć serca i uzdrawiać, ale nie może tego czynić, gdy zamykamy się na Niego – gdy grzeszymy ciężko. Nasz grzech ciężki jest dla niego przeszkodą – jest z naszej winy i woli.
 
To my jesteśmy odpowiedzialni za nasz grzech, nie Jezus. I Piotr, jak przypomniał sobie słowa Jezusa, gorzko zapłakał. Żałował. Czy to nie ten żal jest leczący? Nie w braku modlitwy Jezusa, ale w braku naszego żalu jest zamknięcie się na miłość (i na odwrót).
 
Nie możemy, grzesząc ciężko, wskazywać na Jezusa, niejako twierdząc, że przecież on chce nas leczyć i się za nas modli – i jeszcze nie udało mu się tego wymodlić – a taka jest logika tego fragmentu wypowiedzi Franciszka. To przecież my w swoim sercu skazaliśmy Jezusa na śmierć i wyparliśmy się go, pomimo całej Jego modlitwy.
 
I podstawowa wątpliwość, jak może Jezus patrzeć na serce, nie patrząc na grzech – czyż grzech nie jest czymś, co sprawia, że całe nasze serce jest brudne? Czyż przed naszym sercem grzech jest ukryty?
 
Jezus szuka serca, pomijając sprawę grzechu, nie zważając, czy jest w nim grzech – czy nie jest to absurdem? Czy Jezus może uzdrowić człowieka, lekceważąc to, czy on grzeszy świadomie i dobrowolnie, czy nie grzeszy. Czy to nie grzech jest pierwszy do uleczenia? A Jezus nie patrzy na grzech i modli się, by dotrzeć, odnaleźć serce… bo jak grzeszymy, to nie jest to prawdziwe i realne, prawdziwą rzeczywistością jest chore i zawsze niewinne serce!

 

(źrófdło ^^^http://pl.radiovaticana.va/news/2014/10/28/papieska_msza_we_wtorek:_jezus_tworzy
_ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82_z_grzesznik%C3%B3w,_kt%C3%B3rych/pol-833466
wł.oryginał: ^^^http://it.radiovaticana.va/news/2014/10/28/il_papa_stare_nella_chiesa_senza_fermarsi_alla_reception/1109585
ang. tłum. ^^^http://en.radiovaticana.va/news/2014/10/28
/pope_christians_must_be_in_the_church;_not_on_the_threshold/1109599
w kluczowych miejscach poprawiono polskie tłumaczenie Radia Watykańskiego, bo jest ewidentnie błędne)

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Franciszek: Judasz nie był największym grzesznikiem z Apostołów!

  1. Co dotyczy Judasza, to nasz Franciszek żywcem PRZEPISUJE EWANGELIĘ. To nie jego widzi-mi-się ma jakiekolwiek znaczenie, ale słowa samego Jezusa: „Wprawdzie Syn Człowieczy odchodzi, jak o Nim jest napisane, lecz biada temu człowiekowi, przez którego Syn Człowieczy będzie wydany. Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził” (Mt 26,24).

    Franciszek, OŚMIESZA SAM SIEBIE… WSTYD I HAŃBA, że taki człowiek jest nawet papieżem!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s