Muszę zmartwić czytelników tego bloga…

franciszek-kciiuki Niestety nie będę w stanie tak często jako w początkach umieszczać nowych postów na tym blogu. Rozumiem, że ujawnianie wszystkich wątpliwości i nieprawd fałszywego proroka jest ważną sprawą, ale Pan powołuje mnie w tym momencie do innej pracy na rzecz Królestwa, zwłaszcza do pogłębionej modlitwy i do spraw związanych z ewangelizacją. Przynajmniej na najbliższą przyszłość. Prawdopodobnie będę pisał coś na blog raz na jakiś dłuższy czas, przy grubszych sprawach.

Jeśli jednak ktoś z czytelników, podzielających prezentowane tu poglądy i wątpliwości, zechciałby pisać choć krótsze posty (w kilku zdaniach), choć raz na jakiś czas, śmiało zapraszam do kontaktu i współpracy.    

Nie jest już dla mnie osobiście możliwe śledzenie każdej nieprawdy i każdego zgubnego nowatorstwa Franciszka. Tak wiele jest tego i wciąż dochodzą nowe rzeczy. Trzeba byłoby ponadto w szerszy sposób analizować wiele spraw z życia Kościoła. Wydaje się, że odstępstwo w Kościele jest bardzo dobrze przygotowywane i niebawem ujawni się z większą siłą, z zachęta, a przynajmniej z milczącą zgodą sami wiecie kogo. Niestety w głównych katolickich mediach wątpliwości co do Franciszka pojawiają się sporadycznie, cieszyć się jednak należy, że w różnych środowiskach wśród osób głęboko wierzących coraz więcej z nich przegląda na oczy.

Blog jak wierzę robi bardzo dużo dobrego. Próbuje pokazać nieświadomym problem Franciszka i podać argumenty zastanawiającym się, mającym wątpliwości. Byłoby straszliwym grzechem w taki sposób jak jest to na blogu krytykować głowę Kościoła, nie mając przekonania, że naprawdę z Bergoglio jest coś konkretnie nie w porządku. Bóg będzie nas sądził, a my postępujmy za swoim sumieniem. Prawda i jej poszukiwanie są bardzo ważne. Prawda nas wyzwoli, choćby była zatrważająca, choćby była czarna jak piekło i jak diabelski swąd w Kościele, a nie biała jak biała jest papieska sutanna.

Advertisements

16 uwag do wpisu “Muszę zmartwić czytelników tego bloga…

  1. To tragiczna wiadomość, bo walka w łonie kościoła nie tylko nasila się, ale powoli przyjmuje nową fazę. Nawet Kard. Burke mówi o tajemnej wojnie jaka się tam toczy. Oto ostanie Le Figaro:http://1.bp.blogspot.com/-NJGN5U3PjME/VJVQKXwkkKI/AAAAAAAARnc/TdivVwGcckE/s1600/lfm.JPG

    Polacy sa tak okradani z prawdy o walce Franciszka z Kościołem Chrystusowym, że Bernardzie Teologu jest to bardzo bolesna wiadomość. Nawet jak będzisz coś zamieszczał od czasu do czasu, ale zbyt rzadko, to blog będzie obumierał i będzie coraz mniej znany.

    Teraz przed drugą fazą Synodu będzie się bardzo dużo działo, bo Franciszek nakazał dopisanie tych okropnych punktów autorstwa bp. Forte z powrotem…

    Jest mi tak smutno, ze nie ma wokół ciebie nikogo, kto by ci pomógł poprostu pisać PRAWDĘ…

    Lubię to

  2. Szkoda, wielka szkoda…, a ludzie przecież zaczynają dochodzić do tych samych poglądów, które są prezentowane na tym blogu:

    i co zostawić to wszystko, puścić w poniewierkę?
    No przecież NIE WOLNO tego zrobić!

    Lubię to

    • Na blogu tym jest wiele ciekawych informacji i komentarzy. Jednakże, gdy pojawia się tu t.zw. pastor Paweł Chojecki, strona traci wiarygodność. Wiadomo przecież, że ten pan jest wściekle i programowo antykatolicki. Ostrzegam przed manipulacjami tego człowieka, który wpierw podsyca, a później kompromituje wszelką rzetelną informację. Nie pozwólmy by agenda Chojeckiego zdominowała naszą. Jeśli krytykujemy Franciszka, róbmy to w trosce o Kościół Katolicki i nie pozwólmy manipulować się jadowitym protestantom.

      Lubię to

      • Nie znam gościa. Ja o nim nic nie pisałem. Nie pamiętam, by ktoś pisał coś o takim gościu w komentarzach, ale jakie kto poglądy wyraża w komentarzach, to przecież robi to zawsze na swoja odpowiedzialność, ja nie odpowiadam za poglądy wszystkich czytelników.
        P.S. A jest faktycznie link do tego. Ale ludzie różne poglądy wyrażają i do różnych rzeczy linkują, mamy wolność wypowiedzi.

        Lubię to

  3. Mnie takze jest smutno. Tu ma tym blogu, także dzieje się wazna ewangelizacja.
    My także potrzebujemy prowadzenia. Osobiście odczuwam wzmaganie się ucisku na wielu frontach czy wymiarach kulturowej bytności.
    Wielką pomocą jest codzienna Eucharystia. Gdy z różnych powodów nie moge uczstniczyc we mszy odczuwam, jak przez szczeliny moich słabości wciwka się zło… Jak łatwo wowczas przychodzi upadek.
    To nie koniec, a raczej cotinuum tegoż ucisku. Bez pasterskiej opieki poginiemy.
    Szczegolnie w obliczu masowej bezkrytycznej postwy wobec fałszywego proroka. Coraz mocniej generuje ona agresję wobec tych, których wrażliwe sumienie juz dziś rozpoznaje dzialania wilków w owczesnej skórze.

    Moja propozycja:
    Widzę, że Pina Colada dysponuje znacznym potencjałem, który zdaje się wystarczy by poprowadzić tego bloga. Bernardzie: może zechcesz podjąć to ryzyko i scedujesz przynajmiej cześć uprawnień admina na nią. Sam zachowasz tę najwazniesza funkcję kontrolną?
    Mam nadzieję, że nie odmowisz Pina Colado realizacji takiego zadania
    Byłoby to chyba z pożytkiem dla sprawy..

    Lubię to

      • Zorrro dziękuję za zaufanie. Ja pomagam już dwóm innym blogom, ale po angielsku. Pracuję zawodowo na pełny wymiar godzin i mam noramlną rodzinę. Czasu mam mało, ale jakiś skrót informacyjny z linkiem mogę zawsze podrzucić, jednak Bernard, musi to przeczytać i skorygować, bo poprzez brak regularnego używania języka polskiego na codzień, niestety trafiają się mi już pojedyncze błędy (jak to kiedyś wyłapał Pięknowłosy) lub nietypowe sformułowania po polsku. Dlatego jeżeli Bernard zgodzi się na szybką korektę (CO TEŻ WYMAGA CZASU), to na jego prywatną skrzynkę coś mu będę podrzucać, BO DZIEJE SIĘ DUŻO!!! Chyba, że chce, abym pisała tutaj, a on to będzie przenosił według włąsnego uznania jako nowy wpis. Niech się Bernard wypowie.

        Lubię to

  4. Bardzo dobra robota. Nie daj się zastraszyć, ani zbałamucić. To też jest ewangelizacja, a żeby było jej więcej to możesz się podpierać „Orędziami Ostrzeżenie” i modlitwa w tym nie przeszkadza.

    Lubię to

    • Jestem tego samego zdania co Ty Jamku.

      Roma, mamy przecież własną głowę od myślenia i nie musimy korzystać z protestanckiej.
      Wrzuciłem ten film, bo prawie w całości koresponduje z niniejszym blogiem i tyle.

      Bernardzie Teologu, a może masz problemy z pisaniem bloga nie tylko z powodu braku czasu? Może już pojawiły się jakieś naciski od przełożonych?

      Lubię to

      • Jestem osobą świecką i moim bezpośrednim przełożonym w sprawach bloga jest Niepokalana. Jestem posłuszny w materii posłuszeństwa swojemu ordynariuszowi, ale praktycznie nie mam z nim wspólnych spraw, bo jestem nikim, i w moim życiu osobistym i zawodowym nie mam raczej pola współdziałania i szczególnych wytycznych od niego 🙂 A nawet jakby ordynariusz dowiedział się, że na terenie jego diecezji jest ktoś taki, kto prowadzi ten blog, to nie wiem, czy miałby prawo pod posłuszeństwem nakazać mi zaprzestać prowadzenia bloga, chyba tak daleko nie sięga władza apostolska, bym nie miał prawa wyrażać swoich prywatnych opinii.

        Lubię to

  5. Krucjata Modlitwy (86) – Uwolnij mnie od męki wątpliwości

    Wtorek, 27.11.2012, 20:08

    „Przychodzę przed Ciebie, drogi Jezu, zdezorientowany, niepewny i sfrustrowany, ponieważ martwię się o Prawdę, którą głosisz przez Twoje Orędzia.
    Wybacz mi, jeśli Cię skrzywdziłem.
    Wybacz mi, jeśli nie mogę Cię usłyszeć.
    Otwórz moje oczy, tak żeby mogło być mi pokazane, co jest Tobie potrzebne, abym ja zrozumiał.
    Błagam Cię, podaruj mi moc Ducha Świętego, aby pokazać mi Prawdę.
    Kocham Cię, drogi Jezu i błagam Cię, uwolnij mnie od męki wątpliwości.
    Pomóż mi odpowiedzieć na Twoje wezwanie.
    Wybacz mi, jeśli Cię obraziłem i przybliż mnie do Twojego Serca.
    Prowadź mnie do Twojego Nowego Królestwa i udziel mi łaski, tak abym przez własne modlitwy i cierpienia, mógł pomóc Tobie uratować dusze, tak cenne dla Twojego Najświętszego Serca.”

    Lubię to

  6. Oto propozycja wpisu:

    Amerykańska stajca TV FOX oskarża Francisza, że nie robi absolutnie NIC dla obrony chrześcijan w Iraku przed definitywną rzezią …

    To nie tylko ta stacja, ale wielu komentatorów katolickich blogów zastanawia się otwarcie, dlaczego Franciszek nie robi absolutnie NIC, aby bronić chrześcijan w Iraku. Wspomniał kiedyś tam o modlitwie i o tym, że jest to barbarzyństwo, ale kiedy? Po wielu miesiącach najokrutniejszych rzezi i ukrzyżowań nawet małych dzieci i obcinania im głów za wiarę w Jezusa Chrystusa.

    Fakt jest taki, że Franciszek ma ogromne siły międzynarodowego nacisku i długie ręce, aby wpłynąć na tę sytuację chociażby przez częste jej publiczne nagłaśnianie, ale NIC takiego się nie dzieje. Tamtejsi chrześcijanie zostali pozostawieni sami sobie i są jak baranki na rzeź prowadzone… Nawet w naszych kościołach się milczy…

    DLACZEGO? Jaki to cel przyświeca Franciszkowi, aby się nie angażować w ocalenie Chrześcijan z rąk Islamu? Czy tak postępuje następca Chrystusa na ziemi?

    http://rorate-caeli.blogspot.com/2014/07/major-newspaper-editorial-why-global.html

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s