Zanim skazali J. Bergoglio na banicję, to zakon jezuitów w Argentynie porzuciło ponad stu młodych braci zakonnych

aquel-franciscoGłęboko zastanawia fakt, że bardzo wiele jest białych plam (lub czarnych, jak kto woli) w życiorysie tego papieża. Dziwić się można, że kardynałowie głosowali na kogoś o kim naprawdę niewiele wiedzieli, albo wiedzieli tylko to, co zostało im powiedziane przez tych, którzy robili jemu reklamę, a którzy w mediach noszą już obecnie oficjalną nazwę „Team Bergoglio” (patrz tutaj).

Książki napisane o tym papieżu w większości wypadków były do tej pory pisane przez angielskojęzycznych autorów, stąd też duże zainteresowanie wzbudziła pozycja napisana przez dwóch argentyńskich dziennikarzy, która miała być z założenia biografią papieża, ale tak szybko, jak tylko Bergoglio dowiedział się o ich planie, to zaczął osobiście sam wydzwaniać do tych dziennikarzy i udzielać im wywiadów oraz przedstawiać wydarzenia w świetle, w jakim sam chciałwywierał na nich oczywistą presję, tak że obecnie tę pozycję należy rozpatrywać raczej jako autobiografię.

Pomimo tych usilnych starań, Franciszka pewnych faktów nie da się zatrzeć. Pierwszym jest ten, że robił on zawrotną karierę i mając zaledwie 36 lat został już prowincjałem zakonu (w latach 1973 -1979), a przez następnych 11 lat – za dwóch kolejnych prowincjałów – Bergoglio, który nie potrafił się pożegnać ze swoim stanowiskiem, bruździł, budował nieprzyjazne frakcje, szczuł i mącił w zakonie do takiego stopnia, że odgłosy i echa tych walk wewnętrznych u jezuitów trafiły, aż do Rzymu. Sprawy były tak poważne, że w 1990 roku został on dosłownie zesłany na banicję jako karę za swoje karygodne zachowanie w zakonie.Niewielu zakonników, chce obecnie o tym mówić, ale ci którzy chcą, powiedzieli, że gdziekolwiek Bergoglio nie postawił swojej stopy, zawsze powstawały dwa obozy: bergoglianie i anty-bergoglianie. Przez 11 lat tego szaleństwa ofiarą padło ponad stu młodych braci zakonnych, którzy porzucili swoje powołanie i kapłaństwo. To był istny koszmar, piekło.
Na podstawie zachowania Bergoglio, rozwinęła się opinia – zresztą zawarta w tej książce – że jest to człowiek genialny, ale szalony. Byli tacy, którzy wyrażali swoje współczucie poza jego plecami, żałując księdza, któremu się w głowie pomieszało…
(Napisane na podstawie:
^^^http://eponymousflower.blogspot.ca/2014/12/parallel-superior-bergoglio-why-was.html
^^^http://eponymousflower.blogspot.ca/2014/09/as-bergolio-was-sent-as-brilliant-but.html 
Post nadesłany.)
Advertisements

3 uwagi do wpisu “Zanim skazali J. Bergoglio na banicję, to zakon jezuitów w Argentynie porzuciło ponad stu młodych braci zakonnych

  1. „Byli tacy, którzy wyrażali swoje współczucie poza jego plecami, żałując księdza, któremu się w głowie pomieszało…”
    Obawiam sie, że to nie jest szalenstwo, tylko swiadomie wybrany duch – myślenia, wypowiedzi, wreszczie postępowania. Jaki to duch?
    Niech każdy odpowie sobie sam na to pytanie… licznie wygłoszone przez niego herezje mnie osobiscie pozostawiają bez wątpliwosci…

    Lubię to

  2. Tragiczne (w sensie zarządzania papiestwem) jest to, że nie potrafił on w pokorze (którą tak zamaszyście manifestuje przed całym światem) ustąpić ze stanowiska prowincjała z godnością, i w milczeniu oraz pozwolić i dać miejsce do sprawowania rządów kolejnym kolegom prowincjałom. Nie potrafił zrezygnować z władzy! Chciał nadal rządzić za wszelką cenę, stąd wtrącał się, mieszał. Nadal anty-rządził (!!!) z innymi prowincjałami, aż doprowadził do własnej banicji.

    I teraz następuje ciekawy moment, bo wiemy, że dzięki czyjejś interwencji, nasz papież Jan Paweł II, wyciąga go ze zsyłki w Korodbie już w 1992 roku i wysyła do Buenos Aires, gdzie jego kariera nadal jest zawrotna, bo zostaje tam biskupem pomocniczym! Zsyłka – kara miała ponoć trwać przez 6 lat !!! A trwała tylko ponad rok…

    Kto z hierarii Watykańskiej interweniował u Jana Pawła II, aby wyciągnąć Bergoglio ze zsyłki? Wspomina się: kard. Antonio Quarracino. A dlaczego? Bo w tym czasie (ale już nie teraz) Bergoglio był wrogiem teologii liberalnej i stał po linii Jana Pawła II oraz. kard. Ratzingera. W Ameryce Południowej było to rzadkością, aby wsród kleru nie być zwolennikiem teologii liberalnej. Jan Paweł II chciał bronić tam prawdziwej wiary i dlatego najprawdopodobniej awansował Bergoglio…

    Ale od tego czasu minęło ponad 20 lat… Jego obecnym bliskim kolegą jest Leonardo Boff, czołowy przedstawiciel liberalnej teologii, który powiedział, że…”ten papież zmieni kościół”.

    (http://www.dw.de/leonardo-boff-this-pope-will-change-the-church/a-16970616)

    Lubię to

  3. wiemy, że dzięki czyjejś interwencji, nasz papież Jan Paweł II, wyciąga go ze zsyłki w Korodbie już w 1992 roku i wysyła do Buenos Aires, gdzie jego kariera nadal jest zawrotna, bo zostaje tam biskupem pomocniczym! Zsyłka – kara miała ponoć trwać przez 6 lat !!! A trwała tylko ponad rok…

    Bardzo sugestywne jest to co piszesz. Sieci masonskie na Watykanie w czasach pontyfikatu JPII juz były bardzo silnie rozwinięte. Sam JPII w prywatnej rozmowie wskazał, że jeśli nie da się tu (Watykanie) nic zrobić, to lepiej działać na zewnatrz, stąd cala Jego posługa przeplatana była ponad setką pielgrzymek zagranicznych.
    Rekomendacje do awansów przedstawiają najpierw środowiska narodowe wg listy sporzadzanej w diecezjach – na styku z nuncjuszem i episkopatem. Kandydaturę przedkladali papiezowi kurialisci watykańscy. Tenże mógł ją tylko zatwierdzic albo odrzucić. Na odrzucenie tez są specjalne sposoby.
    Wiele dokumentów JPII podpisał bo nie wiedzial co naprawdę kryją.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s