Niedbałość Franciszka wobec Największej Świętości. A może celowe spłycanie i lekceważenie liturgii ?

Liturgię papieską można obejrzeć tutaj (wideo ustawione tak, że zaczyna się od omawianego przez nas fragmentu).


Przedstawiamy dokładną analizę papieskich słów i gestów, czynionych podczas modlitwy eucharystycznej w jej kulminacyjnym punkcie (przy przeistoczeniu), w porównaniu do tego, co nakazuje Mszał Rzymski, oraz ilustrując, jak Jego poprzednicy wiernie wypełniali zawarte w nim zalecenia. Za przykład bierzemy tegoroczną pasterkę (z użyciem kanonu rzymskiego), ale jest to tylko przykład – czytelnik tego bloga może samodzielnie przejrzeć inne nagrania z papieskich celebracji (a nawet ze sprawowanych liturgii sprzed wyboru kard. Bergoglio na tron Piotrowy), by przekonać się, że Msza wybrana przez nas do analizy nie jest to odosobnionym wyjątkiem, ale że istnieje pewien przyjęty przez Franciszka sposób sprawowania (albo niszczenia) liturgii. Dlaczego następca św. Piotra lekceważy świętą liturgię Kościoła?

1. Brak złożenia rąk (1:21:15)

A Mszał nakazuje:
iúbeas grege numerári. Iungit manus. (Per Christum Dóminum nostrum. Amen.)
i dołącz do grona swoich wybranych. [kapłan] Składa ręce. (Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

Franciszek nie składa rąk, ale od razu przechodzi do następnego gestu (zupełnie dowolnego, błędnego).

lapa.na.kielichu.zakreslone

2. „Łapa na kielichu” (1:20:20)

Mszał:
Tenens manus expansas super oblata, dicit: Quam oblatiónem tu, Deus, in ómnibus, quǽsumus,
Trzymając ręce wyciągnięte nad darami, mówi: Prosimy Cię, Boże, * uświęć tę Ofiarę

Tymczasem Franciszek co? Gest określony brutalnie „łapą na kielichu”. Skąd ten gest i co on oznacza?

Kościół poucza nas, że nie wolno celebransowi nic samowolnie zmieniać w liturgii. Czy to jest uroczysta liturgia papieska czy prosta liturgia w małym przydrożnej kaplicy odprawiana przez zwykłego księdza – wszystkich obowiązują te same przepisy z Mszału. Wszyscy zobowiązani są do posłuszeństwa Kościołowi. Nawet papież. Czemu Franciszek lekceważy liturgię?

Prawidłowym gestem są ręce wyciągnięte nad darami. Poniżej zdjęcia – przykład uroczystych Mszy Świętych Jana Pawła II (29 czerwca 1985) i Benedykta XVI (8 kwietnia 2012), ale gest wyciągniętych rąk można zaobserwować nie tylko u papieży, ale każdorazowo na każdej Mszy Świętej, bo tak Mszał nakazuje.

jpiII.wyciagniete.recebxvi.wyciagniete.rece

 

 

 

 

 

 

 

3. Brak gestu wzniesionych oczu do nieba (1:21:46)

Mszał:
„accépit panem in sanctas ac venerábiles manus suas, elevat oculos, et elevátis óculis in cælum ad te Deum”
„wziął chleb w swoje święte i czcigodne ręce, [kapłan] podnosi oczy, podniósł oczy ku niebu, * do Ciebie, Boga”

Gest bardzo wymowny. Starożytny i szlachetny. Przez Franciszka jednak zupełnie zignorowany. Brak nawet minimalnego podniesienia powiek. Spójrzmy na przykład poprzednika. A tutaj wideo ładnie to prezentuje. Trudno nawet znaleźć w tej chwili w internecie wideo Jana Pawła II ilustrujące ten gest albo wideo z mszy jego poprzedników, ale daję głowę, że przepisy liturgiczne im dalej sięgać w przeszłość, były staranniej wykonywane.

benedykt.wzniesione.oczybenedykt.wzniesione.oczy.II

 

 

 

 

 

 

 

 

4. Brak lekkiego pochylenia się (powinno być 1:21:57).

Mszał poleca:
dedítque discípulis suis, dicens: parum se inclinat Accípite et manducáte ex hoc omnes
rozdawał swoim uczniom, mówiąc: [kapłan] lekko się pochylaBierzcie i jedzcie z tego wszyscy 

Czasem to pochylenie się u kapłana na mszy jest mniej lub bardziej widoczne, u Franciszka jednak tego zupełnie nie ma. Rozumiem, że gdybyśmy wzięli ten punkt osobno, można by to było uznać za czepianie się, ale u Franciszka niestaranność i omijanie liturgii można zaobserwować na wielu innych przykładach.

 

5. Franciszek po podniesieniu najpierw Ciała Pańskiego, a potem Krwi Pańskiej delikatnie się skłania zamiast przyklęknąć.

Więcej pisaliśmy o tym tutaj. f.nie.przyklekaPo lewej na zdjęciu moment, w którym powinno być przyklęknięcie, a jest tylko wyraźny skłon.

Zdjęć i filmów Benedykta XVI i Jana Pawła II gdy klękają podczas mszy można znaleźć wiele – klękają jak nakazują przepisy na każdej jednej Mszy. Wystarczy też pójść do kościoła na dowolną Mszę w parafii, by zobaczyć jak kapłan przepisowo klęka.

Jan Paweł II nawet w starości i w największej chorobie prosił, by mógł przyklęknąć przed wystawionym Najświętszym Sakramentem, a Franciszek bez powodu nie tylko nie klęka – i to nie w sytuacji, gdzie mógłby zachować się i tak i inaczej – ale tam, gdzie ma obowiązek uklęknąć – gdzie jest zupełne minimum klękania dyktowane przez przepisy liturgiczne.

 

6. Przez cały kanon Franciszek raz przyspiesza, raz zwalnia wypowiadane słowa. Nie przywiązuje wagi do tego, jak mówi. Koncelebransi nie mogą wpasować się w jego sztuczne, zmienne w tempie, czasem niedbałe wymawianie słów. Następuje wyraźna dysharmonia.

Tymczasem Mszał nakazuje.
In formulis quæ sequuntur, verba Domini proferantur distincte et aperte, prouti natura eorundem verborum requirit. Qui, prídie quam paterétur,
W formułach, które następują, słowa Chrystusa należy wymawiać starannie i wyraźnie, bo tego wymaga ich znaczenie. On to w dzień przed męką

Warto zobaczyć przykład tutaj jak dostojnie i miarowo potrafi wymawiać słowa Jan Paweł II i jak pięknie i wyraziście czyni różne gesty. Wideo jest z 1985 roku z czasu, gdy jeszcze był bez choroby, która uniemożliwiała i deformowała niejedno.
A także do zobaczenia przykład Benedykta XVI dostępny tutaj.

 

7. Niedbałe trzymanie kielicha, jakby wywracanie nim lekkie, a nawet cofnięcie (1:22:46-48)

 

8. Podczas całości konsekracji grobowa mina, sztucznie poważna, jakby zagniewana. U Jana Pawła II i u Benedykta XVI widać było głębokie skupienie oraz prostotę i naturalność gestów.

Advertisements

41 uwag do wpisu “Niedbałość Franciszka wobec Największej Świętości. A może celowe spłycanie i lekceważenie liturgii ?

  1. Franciszek – NIESTETY – jest owocem posoborowego już wykształecnia w seminariach Argentyny … Czy w Ameryce Południowej wszysycy tak byle jak podchodzą do Najświętszej Eucharystii ? A może to efekt czegoś innego ?… hmmm ….

    Cokolwiek to nie jest, to jest to niegodne pozycji papieskiej; i mam pytanie gdzie jest jego osobisty mistrz do spraw oprawy sakralnej? CZY NIKT TAM NIE MA ODWAGI JEMU POWIEDZIEĆ co on robi / wydziwia na ołtarzu?

    Dobrze, że za to jest czas na „odprawianie” tanga na placu Watykańskim, podczas gdy barka św. Piotra dryfuje w nieznane…

    http://rorate-caeli.blogspot.com/2015/01/tango-in-st-peters-whilst-barque-goes.html

    Lubię to

    • @Pina Colada
      To zdefiniowanie sytuacji, które przytoczyłaś implikuje kolejny niepokojacy stan rzeczy: jeśli Bergoglio nie wierzy w zmartwychwstanie, to siłą rzeczy jest apostatą i herezjarchą. Zatem powstaje pytanie czy wierzy w przeistoczenie? Ta ręka oparta na kielichu to nie tylko rodzaj odmiennych gestów liturgicznych, ale tez ujawniana na zewnatrz prawdopodobna niewiara w przeistoczenie.

      CZY ZATEM BERGOGLIO SPRAWUJE WAŻNIE MSZĘ ŚWIĘTĄ?

      Czy apostata i herezjarcha sprawuje ważnie Mszę Św? Do ważności potrzebne jest spelnienie trzech warunków: materialne (przasny chleb, wino), precyzyjnie wypowiedziana modlitwa przeistoczenia, oraz wiara w przeistoczenie celebransa.
      Diabeł zawsze atakuje jeden z tych trzech warunków.
      Na razie słowa modlitwy przeistoczenia nie zostały zmienione, choć jest zapowiedz wprowadzenia tu subtelnych zmian (MBM), zmieniających sens przeistoczenia. To może uczynić wtedy Msze św niewazną. Jednak jeszcze tego nie doswiadczylismy.
      Najwięcej niepokoju w rzeczonej tu sprawie wykazują gesty lekcewazenia – brak przyklekania, ręka oparta na kielichu, czy mistyczne wzniesienie oczu ku górze w czasie liturgii Przemienienia.
      W obliczu licznie wupowiadanych gestem i słowem herezji, jest to poważna poszlaka wskazująca na brak wiary w Przeistoczenie.
      Stawiam zatem tezę: MSZE SW SPRAWOWANE PRZEZ BERGOGLIO MOGĄ BYC NIEWAZNE.
      Nie umiem sobie odpowiedziec, czy ekskomunika ipso facto zaciągnieta na siebie przez Bergoglio za choćby związki z masonerią, nie czyni także sprawowanych Mszy Św nieważnymi.
      Ryt święceń kapłanskich jest dany na całe życie, zatem zachodzi ważne z tego wzgledu sprawowanie Mszy św jeśli pozostałe warunki zostają spełnione. Msza wowczas odprawiana jest niegodziwie choć ważnie.
      Jednak mnie najbardziej niepokoi bardzo prawdopodobna niewiara biskupa Rzymu w Przeistoczenie.
      W tym miejscu nalezy sobie zadać pytanie:
      Czy podany czas Wielkiego Ucisku przez MBM od końca roku 2012, wiąże się z niewaznym odprawianiem Mszy św na najwyższym stole ofiarnym KK, przez sprawującego funkcję papieża?
      Nie można tego wykluczyć. Więcej, coraz bardziej sklaniam się do tego przekonania. Te dziwactwa jakie nam juz zaprezentował, włącznie z licznymi herezjami gestów i falszywych nauczań, coraz mocniej to potwierdzają.
      Czy Danielowe zaprzestanie przez 1290 ( ok 3.5 roku) dni sprawowania codziennej ofiary to ten Wielki Ucisk o ktorym mowa u MBM?
      Niekoniecznie ale też wykluczyć tego nie można. Jeśli wejście na stolicę Piotrową apostaty i herezjarchy Franciszka potraktować poważnie, to jego oficjalne zajęcie stolca odbyło się raptem ok. trzy mies. po rozpoczęciu W.Ucisku.
      Skonczyc się on może po 3.5 roku, czyli około połowy roku ’16.
      „Szczęśliwi ci, którzy przeżyją 1335 dni…”(Daniel) – to jest 1.5 mies. więcej.
      Czy te interwaly czasowe z Daniela mamy brać dosłownie, czy też są one symbolicznym ujęciem czasu własnie jak określenie ” czas, (dwa) czasy i pół czasu” czyli 3,5 roku?
      Warto też zauważyć, że u Daniela nie ma dokładnie sprecyzowanego powodu (jest ogólny), zaprzestania sprawowania codziennej ofiary, ani określonego podmiotu, tzn. kto zaprzestanie i na jakim szczeblu?
      Daniel: „Pokorni to zrozumieją a przewrotni staną się jeszcze bardziej przewrotni…”
      Myślę, że oredzia MBM są nam dane ku pomocy w rozpoznawaniu czasów, ale nie wszystko jest tam podane wprost. Zatem nie wszystko jest jasne… Pozostaje mierzyć się z tymi problemami siłą własnej wiary.

      Lubię to

    • TANGO NA PLACU ŚW. PIOTRA A ŁÓDŹ ZBACZA Z KURSU…

      Jakaż przedziwna sytuacja nam nastała: łatwo się emocjonujemy jednym zdaniem wypowiedzianym przez tego czy innego hierarchę, bo powiedział zdanie klarownie katolickie!
      Nie możemy jednak tracić sprzed oczu wizji ogólnej: sytuacja Kościoła jest dzisiaj katastrofalna. Kto poznał autentyczną doktrynę katolicką zawartą w Piśmie Świętym i Tradycji, i kto obserwuje aktualny stan rzeczy w Kościele, ten wie, że ta diagnoza nie jest przesadzona. Jest realistyczna. Prawdziwa. Nie dajmy się zwieść. Czuwajmy, bo czas jest trudny i od każdego z nas wymaga wyostrzonego poczucia odpowiedzialności. Chodzi o odpowiedzialność przed Panem Bogiem za zachowanie i przekazanie innym nieskażonej katolickiej wiary – jedynej wiary dającej zbawienie duszy.

      Prof. Roberto de Mattei po raz kolejny mówi z troską o tejże katastrofalnej sytuacji Kościoła.
      TANGO NA PLACU ŚW. PIOTRA A ŁÓDŹ ZBACZA Z KURSU…
      „Największy dramat naszego czasu nie polega na agresji z zewnątrz, lecz na tajemniczym procesie samozniszczenia Kościoła, procesie, który dochodzi do swych ostatecznych konsekwencji… Jest to zło, które nie bierze się znikąd. To zło ma swoich odpowiedzialnych. A w tym przypadku są to ludzie Kościoła, którym śni się zastąpienie Mistycznego Ciała Chrystusa nowym organizmem, poddanym nieustannej ewolucji bez prawdy i bez dogmatów”.
      Cenna także wypowiedź kard. Burke, który zagrzewa do walki w obronie ewangelicznej prawdy o małżeństwie.
      A wzmianka o Titanicu obrazuje skalę dramatu i niefrasobliwości wielu…

      Cały artykuł prof. Roberto de Mattei:
      http://www.corrispondenzaromana.it/…/tango-in-san-pietro-mentre-la-barca-va-alla-deriva
      za http://sacerdoshyacinthus.wordpress.com/2015/01/05/tango-na-placu-sw-piotra-a-lodz-zbacza-z-kursu/

      Lubię to

  2. Czy to niedbalstwo przypadkowe, czy zaplanowane?
    Wygląda na przypadkowe, jednak upatruję tu pewien ciąg logiczny zdarzeń.

    Jeśli przez czlonkostwo w Rotary i Lions Club zaciągnął automatyczną ekskomunikę (Leon XIII) , to będąc poza KK jest poza duchem koscioła. Nie jest jego atuentycznym członkiem. Łatwo wtedy o „przeformowanie” trsci i formy wiary z niektórymi dogmatami włącznie.
    Poważną poszlaką w tym względzie jest przekaz NMP do MBM o tym, że F. nie wierzy w zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. To tlumaczyloby flirt z masonerią i cały szereg niestosownosci, włącznie z obrazoburstwami i mniej czy bardziej zdeklarowanymi herezjami.
    Wtedy omawiane tu niechlujstwa liturgiczne wpisują się w pełniejszy obraz jego całościowej postawy „wierzącego inaczej” – czyli wiary zmodyfikowanej a więc już niekatolickiej.
    Trudno jest powiedzieć, kiedy Bergoglio utracił wiarę. Pewne symptomy można spostrzec juz w czasie sprawowania przez niego funkcji prowincjala zakonu Jezuitów a owocem tego jest wyjście z tego zakonu około setki współbraci.
    Juz wtedy widać, jak duch antychrystyczny zbiera swoje lewe żniwo w działalności Bergoglia.
    Zatem dalsze wszelkie dziwactwa włącznie z gestami i przekonaniami heretyckimi nie powinny dziwić.
    Jestem o tym głęboko przekonany, że wykonuje on swoją „misję ” w zgodzie z interesami trzech sekt masonskich Watykanu.To oni wynieśli go.do godności papieża. Zresztą są dowody na to, że odbyło się to w sposób de jure nieważny. Misja ta ma się niebawem – jak sam zasugerował – skończyć i będziemy musieli przyzwyczaić sie do większej ilości papieży-emerytow. Zwolni wtedy tron dla kolejnego papieza-masona? Czy będzie to już sam Antychryst? Trzystulecie masonerii nadejdzie w roku 2017 wtedy to Bergoglio będzie piąty rok biskupem Rzymu. Sam mówił, że to potrwa (jego potyfikat) nie więcej jak kilka lat.
    W roku 2017, 13 maja, minie sto lat od objawień Fatimskich. Maryja ma tez swój plan- ratowania Kosciola.
    Niestety do czasu jej Tryumfu, musimy patrzeć na przykre nawet dla przeciętnego wierzącego, gesty lekceważenia, odchodzenia od pozytywnej tradycji liturgii a nawet ewidentne w gestach i deklaracjach wiary – herezje.

    Obawiam się, że ich skutkiem zasmakujemy kar globalnych ze strony Boga – wszak czas bestii na Watykanie musi miec swój kres. Jest wręcz to koniecznością przed przyjsciem Chrystusa.

    Lubię to

    • Zorrro, nie mam teraz czasu, aby to sprawdzić, ale mam poczucie, że orędzia mówią dokładnie, że Franciszek w swoim sercu nie wierzy w Chrystusa UKrzyżowanego, czyli oczywiście, że tym samym, jak nie było ukrzyżowania to i nie było zmartwychwstania! Ale jak nie było ukrzyżowania, to kim był Jezus? Napewno nie Mesjaszem i Zbawicielem. Odkupienie świata nie odbyło się! Więc co różni Jezusa od innych proletariatowców? NIC!!! Absolutnie nic, więc dlatego miłość Franciszka do teologi liberalnej i innych religii jest bezproblemowa, bo CHRYSTUS PAN nie stoi mu na przeszkodzie ( a przynajmniej on tak myśli).

      Lubię to

    • W co Bergoglio wierzy w swoim sercu to tylko Bóg wie i dlatego tylko On go będzie z tego sądził. Mnie niepokoi bardzo fakt, że jest to pupil i kandytat kard. Martinii, mało to jest wręcz przerażające. Nam nic obecnie nie pozostaje jak pokornie modlić się i mieć świadomość, że Bóg kieruje losami Kościoła i skoro do tego dopuścił, to ma to swój cel. Wygląda na to, że zaczęło się OCZYSZCZANIE KOŚCIOŁA, które dopiero nabierze tempa. Jak na razie do wierzchu wypływają ci, którzy ten kościół chcą zmienić…

      P.S. Niektórzy uważają, że „mały róg” – sformułowanie z Księgi Daniela, to właśnie Franciszek. Jest orędzie na ten temat: http://ostrzezenie.net/wordpress/2013/02/25/podporzadkuja-boze-dzieci-wladzy-malego-rogu-ktory-bedzie-siedzial-na-tronie-piotrowym-otoczony-nimbem-pompatycznego-splendoru/

      Ponadto ustanie Mszy Świętej – ohyda spustoszenia -, to oznacza ustanie OBECNEJ MSZY, NASZEJ i WAŻNEJ… Franciszek wprowadzi jakąś zastępczą w tym nowym kościele, aby ludzie mysleli, że nadal w niej uczestniczą… bo inaczej byłby bunt, a tu nie chodzi o jawny bunt, tylko o oszustwo.

      Lubię to

  3. Dla zwolennika Papieża Franciszka, te uwagi będą od razu zbombardowane.
    Ja mieszkam na terenie, gdzie jest sporo wyznawców kościoła ewangelicko-augsburskiego.
    I już nieraz słyszałam z ust osoby wierzącej (katolika): a czy my katolicy nie czepiamy się szczegółów? Ważna jest Miłość,a nie rytuał. Nieraz słyszę, że ewangelicy mają zdrowszą naukę (nie ma niezdrowego celibatu, zbyt wymagającej antykoncepcji, która nikomu nie szkodzi, itd). Dla mnie, szacunek dla liturgii jest bardzo istotny. Natomiast podpisuję się pod Zorro, który podkreślił, że te niedociągnięcia można by wybaczyć, gdyby nie to, że dobrze one wpisują się w ogólny obraz papieża i jego poczynań.

    Lubię to

    • to nie są niedociągnięcia – przecież to jest święta codzienność, to jest zaplanowane psucie liturgii – jeśli głowa Kościoła nie przestrzega przepisów liturgicznych, to logiczny wniosek dla wielu, że każdy kapłan na każdej parafii może sobie wszystko dowolnie pozmieniać; a to jest przecież źródło i szczyt życia chrześcijańskiego, a nie takie ot sobie coś… wbrew pozorom istnieje związek pomiędzy liturgia a moralnością i wiarą Kościoła 🙂

      Lubię to

  4. Problem jest też głębszy. Pamiętamy jak np. Benedykt XVI udzielał Komunii Świętej tylko na klęcząco i tylko do ust. I chociaż nie wydał oficjalnego dokumentu nakazującego właśnie takie przyjmowanie Ciała Pańskiego (zapewne skutkowałoby to już jawną schizmą – nawet u nas w Polsce niektórzy kapłani w tym czasie propagowali przyjmowani Komunii na rękę) to „otoczenie” Benedykta mówiło, że „Papież jest pierwszym liturgiem” i jeżeli coś robi to powinno się to naśladować. W przypadku Franciszka – oględnie mówiąc – mamy cokolwiek kontrowersyjny przykład do naśladowania… Tym bardziej, że w sposób oczywisty łamane są przepisy liturgiczne.

    Lubię to

    • Donaldzie – papież Benedykt WYDAŁ TAKI OFICJALNY DOKUMENT!!!! Niech Bernard teolog przyjdzie tu z pomocą! Osobiście go czytałam i podesłałam nawet mojemu proboszczowi, ale ten powiedział, że ma biskupa, a biskup nakazuje komunię na rekę i na stojąco, i wielu, wielu świeckich ministrów Eucharystii… Nikt papieża Benedykta XVI nie słuchał… Każdy biskup sobie panem, żeglrzem, okrętem. Odstępstwo panowało i panuje na samym Watykanie.

      Lubię to

      • Tak masz rację te wskazania zawierały się bodaj w „Motu Proprio”. Ponieważ kapłani podczas święceń slubują wierność biskupowi miejsca a nie Chrystusowi, to wykonują to co nakazuje biskup.
        Zatem jeśli biskup miejsca nie przestrzega wspomnianego dokumentu, to i proboszczowie go nie wprowadzają.
        Jeśli takie nieposłuszeństwo ujawnia się na poziomie apostołów, to i nie może dziwić, że dwie trzecie biskupów na ostatnim synodzie chciało wprowadzenia sodomii do KK.
        To czas dopustu, by ujawniły się knowania apostatow, szczególnie tych na najwyższym poziomie z Bergoglio włącznie.

        Lubię to

      • Benedykt XVI nie wydał oficjalnego dokumentu, w którym nakazałby wszystkim w Kościele Komunię św. do ust i na klęcząco – ja nie znam takiego dokumentu i naprawdę nie sądzę, by Benedykt XVI coś takiego wydał – on po prostu swoim przykładem pokazywał, jak według niego powinno się robić – tak samo z krzyżem na ołtarzu podczas Mszy i innymi rzeczami w liturgii – nie sposób jednak poprzez przykład nawet najwyższego Pasterza zawrócić dużej części Kościoła, jeśli wielu ma inne przekonania

        Lubię to

      • Być może jest tak jak mowisz Bernardzie, nie znam pełnego Motu Prorio wiem tylko, że jest tam o walorach i potrzebie Mszy Wszechczasow czyli tridentiny z jednoczesnym ostrzeżeniem, by nie lekceważyć obecnej mszy posoborowej. Obie są tak samo ważne.
        Czy jest coś ponad, nie wiem, mogę tylko przypuszczać, że jeśli dopuszcza się tridemtinę, to także wskazuje się na sposób przyjmowania Komunii Świętej, który obowiązywał przed rewoltą posoborową.

        Przy innej okazji wspomniał, że oczekuje naśladowania w sprawie przyjmowania na kolanach i do ust Eucharystii. Niestety mało jaki biskup przejął się tym.

        Lubię to

      • Witam,
        w USA tak samo, ksieza nie sluchaja arcybiskupa ani biskupow, jestem z nimi blisko zwiazana wiec wiem co sie dzieje. W San francisco jest teraz bardzo dobry Arcybiskup Salvatore Cardielone, nakazal wszystkim ksiezo nosic sutanny nie sluchaja Jego zupelnie. Tak jest w zachodnich krajach, zupelne nieposluszenstwo i samowola, to sa slowa pewnego kaplana. Ale w seminarium musieli wiec kazdy kleryk chodzi w sutannie. W radiu Immaculate Heart, bardzo narzekaja na Europejskich katolikow ale mysla ze oni lepsi i to nie przyjdzie do nich, a przeciez tez wiele kosciolow na polnocy jest likwidowanych. A do niektorych kosciolow na Msze to trudno ja przezyc, (duzo szafarzy co mnie boli i nie tylko a raczej wszystko). Ale z drugiej strony powstaje duzo mszy trydenckich co w Polsce jest odwrotnie. Ci ksieza zyja tak jak ksieza powinni zyc. Jest Instytut Chrystusa Krola tradycyjny. Dlaczego Polacy do niego nie wstepuja? Seminarium jest we Wloszech. Dobrze by bylo by Go sprowadzic do Polski, jest w innych europejskich krajach, Francji, Niemczech, Wloszech.Jak nie wrocimy do korzeni – tradycji to nic dobrego nas nie czeka. niestety ksieza polscy tutaj duzo nie lepsi. kielbasa w piatki, to juz jednego ks doslownie ganiam za to no i oczywiscie modle sie i prubuje Go ustawic zeby na innych nie patrzyl.A szczytem jest ze Polka i chodzi na msze trydenckie a nie Jego. (w tym samym kosciele).Pozatem tutaj w seminarium dominikanskim jest 2 clerykow Polakow, moj znajomy diakon od nich powiedzial ze sa dziwni. (czyli nie Jezusowi). Moj diakon psluzy w Mszach trydenckich i bedzie bardzo gorliwym kaplanem za rok, szkoda ze nie Polak. znajac wielu kaplanow w Polsce sa oni przesiaknieci posoborowiem i niestety cala sprawe mozna uratowac ksztalcac nalezycie mlodych i nowych ksiezy, wiec trzeba zaczac od dobrych seminari a nie heretyckich, bo uwierzcie w Polsce nie ma naprawde porzadnego seminarium katolickiego. A jak jich wyucza tak my mamy. Dlatego Arcybiskup trzyma scisla „lape” na tutejszym seminarium, bo z niego wyjda inni ksieza niz z poprzednich. prosze o modlitwe za Niego, bo w okolo „wsciekle psy”.
        Pozdrawiam

        Lubię to

  5. Mam pewien mętlik w głowie jeśli chodzi o współczesne orędzia oraz temat „fałszywego proroka”. O ile mnie pamięć nie myli, to w orędziach MBM jest napisane, iż wielki ucisk rozpoczął się z końcem 2012; wielki ucisk jak wiadomo ma trwać 3.5 roku, co już wobec tego co jest napisane w księdze Daniela pozwala zauważyć pewną sprzeczność, gdyż wielki ucisk jest bezpośrednią związany ze wstrzymaniem składania codziennej ofiary, czyli eucharystii – zatem wielki ucisk nie mógł się jeszcze rozpocząć, gdyż codzienna ofiara nie została wstrzymana. Druga sprawa dotyczy przepowiedni o papieżach – jeśli faktycznie BXVI był ostatnim papieżem, fałszywy prorok może i na pewno oznacza ducha zamętu. Do czego zmierzam – nawet jeśli Benedykt był ostatnim „prawdziwym papieżem” wedle proroctw i objawień, nie znalazłem informacji ilu może być jeszcze potencjalnie „fałszywych papieży” w czasach ostatecznych. Wydaje mi się, że czas wielkiego ucisku jeszcze nie nastał, gdyż rozpocznie go Ostrzeżenie, które z kolei będzie bezpośrednio poprzedzone rewolucjami w wielu państwach, a w szczególności krwawą rewolucją w Rzymie. Czy zatem obecny papież faktycznie jest personifikacją apokaliptycznego fałszywego proroka? Coś jest na rzeczy na pewno, aczkolwiek wydaje mi się, że Ostrzeżenie może być równie blisko jak i daleko (w sensie jeszcze kilku(nastu) lat). Z tego co mi wiadomo również, Antychryst ujawni się dopiero po Ostrzeżeniu.

    Lubię to

    • Bernard, niech się wypowie bardziej szczegółowo. Jednak Jezus w orędziu do MBM na Boże Narodzenie 2012, wypwiedział taką myśl, że ten okres Wielkiego Ucisku trochę potrwa… Jeżeli dodasz 3.5 roku do 2013 (bo paru dni grudnia 2012 nie ma co liczyć) to wypada 2016.5 czyli przednówek 2017, o którym się tyle pisze…

      Ostatnio czytam coraz więcej wypowiedzi, że 13 kwietnia 2017 roku, czwartek, patron św.Hermenegild (wizygot, niemiecki święty?), jako dzień cudu W Garabandal…

      =======================

      Papież Benedykt XVI, jest OSTATNIM PRAWDZIWYM PAPIEŻEM na ziemi? czy obrządku RZYMSKO-KATOLICKIEGO…!!! Nie zapominaj o tym, że po wojnach i Antychryście nastąpi zjednoczenie kościółów wschodu i zachodu w jeden kościół Chrystusowy tak jak było za czasów pierwszych apostołów. Malachiasz wyprorokował jedynie papieży rytu RZYMSKO – KATOLICKIEGO!!!

      =======================

      Daty Ostrzeżenia i Paruzji są zupełnie nam nieznane. Choć Ostrzeżenie ma być według orędzi (o ile dobrze pamietam) w najgorszym momencie dla zbawienia dusz. Aby zabezpieczyć to, że jak największa ilość się ich nawróci, co może być nawet za panowania Antychrysta???

      Lubię to

    • Ja widzę to tak. Być może coś przeoczyłem, ale termin „wielki ucisk” nie występuje jakby wprost w Księdze Daniela czy Apokalipsie. W kilku miejscach jest zaś podany czas, związany z uciskiem, wynoszący 3.5 roku: (Dn. 9:25-27; Obj. 11:1-2; 12:6-14; 13:5-7). O zniesieniu ofiary jest mowa w Dn. 12:11. Według orędzi MBM czas Wielkiego Ucisku rozpoczął się pod koniec grudnia 2012 i ma potrwać ok. 3.5 roku. W orędziach jest też powiedziane, że Kościół będzie musiał przetrwać niejako „w podziemiu” przez kilka lat (nie cytuję tu precyzyjnie orędzi lecz „z głowy”), co będzie właśnie związane z zaprzestaniem ważnego odprawiania Mszy Św. I w orędziach jest też jasno powiedziane, że na razie Masza odprawiana jest jeszcze w sposób akceptowany przez Boga. Jeżeli tak, to nie ma tu żadnej sprzeczności pomiędzy Księgą Daniela a orędziami MBM. Po prostu „Wielki Ucisk” nie musi być związany bezpośrednio z tym co mówi Daniel w Dn. 12:11 (o zaprzestaniu odprawiania ofiary). Jeszcze jedna rzecz jest taka, że Księga Daniela (również z resztą Księga Objawienia) jest niejako „zaszyfrowana”, o czym mówi zarówno sam Daniel jak i orędzia MBM. Zatem po prostu nasze dywagacje na temat znaczenia zawartości tej Księgi, czy jej interpretacji, mogą być zwyczajne błędne. Orędzia MBM mają właśnie tę treść wyklarować…

      Co do Fałszywego Proroka, to orędzia MBM nie pozostawiają tu żadnej wątpliwości kim on (obecnie) jest…

      Lubię to

      • @Donald
        „Wielki Ucisk” nie musi być związany bezpośrednio z tym co mówi Daniel w Dn. 12:11 (o zaprzestaniu odprawiania ofiary).

        To cenna uwaga, takie przekonanie tez mi podobnie chodzi po glowie . Wpierw Wielki Ucisk a skutkiem jego zaprzestanie codziennej ofiary. Wydaje się, że to dalszy ciąg uciskania ale moze lepsze określenie dla nazwania tego okresu bedzie: Wielkie Prześladowanie – wtedy wierny Chrysyusowi Kościół będzie ukrywał się jak za pierwszych chrześcijan. Wydarzy się to w okolicy, pomiędzy drugą połową roku ’16 a rokiekm 19-20.( 3,5 roku) szczęśliwy ten co przeżyje 1335 dni. Około roku ’21 możemy być juz w innym przemienionym świecie? Może jednak jeszcze później.
        Czy inwazja islamu na Europę, jako Boży Dopust, będzie mieścić się w tym czasie Wielkiego Prześladowania, czy dotyczyć ma ona czasu nastepnego?

        Jako, że wiele orędzi, traktuje o naszych czasach, szczegolnie te od MBM, wydaje się że mamy prawo dociekać tego, co nadchodzi, bowiem właśnie u MBM wspomniane jest, że otwierana jest trzecia pieczęć (Ap św Jana).

        Lubię to

      • Tylko w Polsce nic nie słychać o wyczynach Franciszka, dlaczego się tak dzieje?
        Również tu w kraju nad Wisłą, katolickim od morza do Tatr w żaden sposób nie można wynieść Chrystusa na króla Polski, dlaczego?
        Czy to jest normalne, żeby taka oczywista sprawa, która łączy wielu Polaków była tak traktowana przez większość biskupów episkopatu? Dlaczego tak się dzieje?
        Odpowiedź na te pytania zawiera niniejszy film:

        Po prostu ci ludzie stojący u katolickiej najwyższej władzy w naszym kraju sprzyjają innemu Bogu..
        Są propagatorami i cichymi adoratorami syjonistycznego judaizmu.
        Wiadomo, kto jest ich Bogiem.. (Talmud wiele wyjaśnia)

        Lubię to

      • @Scooby,
        A czy nie można mieć korzeni żydowskich i być oddanym Chrystusowi katolikiem?
        Ten filmik podesłany przez Ciebie wrzuca wszystkich do jednego worka!
        Komentarz do zdjęcia bp Alfonsa Nossola – chamski.
        Masz coś przeciw O. J. Górze ?
        Nie znam wielu tych biskupów/księży, ale filmik jest skrajnie jednostronny.
        Którzy wg Ciebie są kapłanami – Polakami? Podaj choć parę przykładów.

        Lubię to

    • Bardzo interesujący tekst. I to w „Tygodniku Powszechnym”… Widać też z jakimi wyzwaniami i wręcz nieposłuszeństwem biskupów („rebelią”) spotykał się Papież Benedykt…

      Lubię to

  6. Gdy Jezus stanął przed Piłatem ten zapytał milczącego więźnia: „Nie chcesz mówić ze mną? Czy nie wiesz, że mam władzę uwolnić Ciebie i mam władzą Ciebie ukrzyżować?”. Na co Jezus odpowiedział: „Nie miałbyś żadnej władzy nade Mną, gdyby ci jej nie dano z góry…”. (Jan 19, 10-11).

    a

    W innym miejscu Ewangelii zwrócił się do Jezusa Setnik z Kafarnaum i prosił Go o uleczenie sparaliżowanego sługi. Gdy w odpowiedzi usłyszał, iż Jezus przyjdzie do jego domu, odrzekł: „Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój, ale powiedz tylko słowo, a mój sługa odzyska zdrowie. Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy. Mówię temu: „Idź!” – a idzie; drugiemu: „Chodź tu!” – a przychodzi; a słudze: „Zrób to!” – a robi. Gdy Jezus to usłyszał, zdziwił się i rzekł do tych, którzy szli za Nim: Zaprawdę powiadam wam: U nikogo w Izraelu nie znalazłem tak wielkiej wiary”. (Mateusza 8, 5-10).

    Setnik z Kafarnaum posiada nad żołnierzami władzę, może im rozkazywać zrobić to czy tamto. Jednak Setnik o tyle ma władzę nad żołnierzami, o ile sam wykonuje rozkazy, które dostaje z góry. Podobnie Piłat — nie miałby żadnej władzy na Jezusem, gdyby jej z góry nie otrzymał.

    Tak właśnie działa synagoga szatana, a my jesteśmy na samym jej dole.
    @ Jemka już rozumiesz?

    za http://wolna-polska.pl/wiadomosci/co-jesli-w-polsce-rzadzi-skrajna-opozycja-synagoga-szatana-2014-11

    Lubię to

  7. Problem w tym, że nie macie racji. Papież nie podlega przepisom liturgicznym w taki sposób, w jaki podlegają mu inni kapłani. To on jest najwyższym prawodawcą i ma władzę każdy omawiany przepis zmienić – czy to na stałe, czy jednorazowo, na czas odprawianej przez siebie Mszy.

    Lubię to

    • Nie zgadzam się. Papież ma prawo zmienić przepisy liturgiczne, to jest jasna sprawa. Ale dopóki ich nie zmieni, to im podlega. Papież ma prawo zmienić Kodeks Prawa Kanonicznego, ale sam mu podlega. Papież nie stoi ponad prawem ani przepisami, mimo że sam może je tworzyć i zmieniać. O ile rozumiem to zagadnienie nie ma czegoś takiego jak zmiana przepisów liturgicznych na czas jednej Mszy nawet przez papieża. Papież powinien dawać przykład wierności liturgii, a nie samowoli.

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s