Jakże to jest, że Franciszek potrafi grzmieć tam, gdzie mowa o pieniądzach, a milczeć lub mataczyć, gdy mowa o wierności Chrystusowi

francis-urging

Widzimy choćby na podstawie relacji z „Gościa Niedzielnego”, że Franciszek po raz kolejny grzmi i napomina wierzących w sprawach pieniędzy, to jest sprawiedliwości społecznej, bogacenia się kosztem innych. Używa mocnych słów względem ludzi wyzyskujących innych („krwiopijcy”), nie boi się szafować terminem „grzech śmiertelny”. Nie jest to pierwsza taka wypowiedź Franciszka, wielokrotnie mocno napiętnował grzechy finansowego ciemiężenia innych.

Ale jak to jest, że nie potrafi użyć konkretnych słów co do innych grzechów i nieprawidłowości – na przykład świadomego przeinaczania wiary katolickiej lub niewierności małżeńskiej.

Franciszek wspomina: „Niech Pan da nam zrozumieć ową prostotę, o której Jezus nam mówi w dzisiejszej Ewangelii…”. Czy prostota słów z Ewangelii dotyczy tylko spraw finansowych? A co z prostotą słów: „Każdy, kto oddala swoją żonę, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo; i kto oddaloną przez męża bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo”?

Dlaczego Ewangelia traktowana jest wybiórczo? Każde zagadnienie moralne, gdy się je bliżej analizuje i próbuje zastosować w rzeczywistości, wymaga pewnych rozważań. Dlaczego jednak rozważania choćby w sprawie homoseksualistów, wierności religii katolickiej, wierności małżeńskiej rozmiękczają nauczanie Kościoła i są podatne na rozbieżne interpretacje, a w sprawach pomocy bliźniemu można mówić prosto i w konkretach (a przy tym, to już na marginesie, może nawet jednostronnie, jednoaspektowo, bez wyważonej refleksji)?


Artykuł w „Gościu Niedzielnym” dostępny jest tutaj.

Reklamy

91 uwag do wpisu “Jakże to jest, że Franciszek potrafi grzmieć tam, gdzie mowa o pieniądzach, a milczeć lub mataczyć, gdy mowa o wierności Chrystusowi

  1. „Gość Niedzielny” napisał coś przeciwko Franciszkowi? Nie do uwierzenia… Czyż Polska się budzi na PRAWDĘ o tym [ocenzurowano – red.]

    Może i wszędzie zaczyna być coraz głośniej oraz pewne PRZEBUDZENIE zaczyna docierać do serc, umysłów i sumienia wobec coraz bardziej niezaprzeczalnych faktów dotyczących słów i aktów Franciszka.

    Pojawiają się coraz odważniejsze artykuły o tym, że jednak nie UJAWNIONO w 2000 roku CAŁEJ III TAJEMNICY FATIMSKIEJ… że nie ujawniono sprawy dotyczącej fatalnego soboru (Watykański II), złej mszy świętej (Novus Ordo), oraz… kolejnego cudu słońca, który miał ponoć miejsce parę dni temu przy setkach świadków… Żyjemy we fascynujących czasach, chociaż i bardzo bolesnych…

    1. http://acatholiclife.blogspot.ca/2016/05/the-third-secret-predicted-bad-council.html

    2. http://www.katholisches.info/2016/05/17/drittes-geheimnis-nicht-vollstaendig-veroeffentlicht-neues-sonnenwunder-in-fatima/

    3. http://eponymousflower.blogspot.ca/2016/05/third-secret-of-fatima-not-completely.html

    4. http://www.creativeminorityreport.com/2016/05/the-3rd-secret-imagined-conversation.html

    Polubienie

    • W szokującym wywiadzie papież Franciszek porównał Jezusa Chrystusa do ISIS i powiedział, że muzułmańscy imigranci muszą rozmnażać się z Europejczykami by przeciwdziałać „spadkowi przyrostu naturalnego.”

      „Dzisiaj nie sądzę, że istnieje obawa wobec islamu jako takiego, ale ze strony ISIS, która po części wyszła z islamu i jej wojennych podbojów, „, powiedział francuskiemu dziennikowi La Croix. „Prawdą jest, że idea podboju tkwi w duszy islamu, jednak możliwe jest aby tak samo interpretować cel Ewangelii Mateusza, gdzie Jezus wysyła swoich uczniów do wszystkich narodów, w odniesieniu do samej idei podboju.”

      Papież powiedział także, że „obawia się” wysłuchiwania o „chrześcijańskich korzeniach Europy”, ponieważ dla niego mają one „kolonialny” podtekst i wezwał europejskie narody do „zintegrowania” muzułmańskich imigrantów na kontynencie.

      „Integracja ta jest tym bardziej konieczna, ponieważ obecnie, w wyniku egoistycznego poszukiwania dobrobytu, Europa przeżywa poważny problem spadku liczby urodzeń,” powiedział. „pustka demograficzna się rozszerza

      Polubienie

    • Emocje moje na temat tego człowieka… praktycznie się wyczerpały po trzech latach tej szalonej karuzeli, którą on na codzień funduje kościołowi. Epitet jakim go określiłam nie jest obraźliwy w moich oczach; wyraża jedynie brak szacunku, jakim normalnie obdarzam każdą inną głowę KK…

      Czy kiedy Jezus opisał faryzeuszy jako „GROBY POBIELANE” , to też Jezusa być ocenzurował ? Zapewne…

      Polubienie

    • Adminie, a oto dowód, że mój dobór języka jest absolutnie cudowny w stosunku do innych katolickich blogerów, którzy przejrzeli Franusia na WYLOT:

      „I try to take a mini-holiday from the Evil Clown, and I miss this.

      I will say it once again: if you do not see the evil exhuding from every pore of this man something is very, very wrong with you.

      This is diabolically wrong in several ways. It is astonishing how much evil this man can pack in a few sentences. If he had a drug-addicted Trannie as Pope he might be more Catholic than this tool here.

      It is, firstly, satanical that a Pope would encourage the mass immigration of infidels in Europe.

      Secondly, it is satanical that the violent conquest of the planet be seen not as an intrinsic element of Islam, but as a phenomenon specific to ISIS.

      Thirdly, it is ridiculously contradictory that Francis factually admits, in the following breath, that the idea of conquest is, in fact, a part of Islam.

      Fourthly, and in order to show even the most stupid how much he hates Christ, he produces himself in the explanation of the moral equivalence, which “could be stated”, between the Great Commission (given to the faithful) and the violent subjugation of the planet (by infidels).

      The mind boggles at the thought that this man is the Pope. The sins of fifty years of V II have been terrible indeed, for us to deserve this satanical clown as, of all people, the Pope.

      Pray for the end of this pontificate.”

      https://mundabor.wordpress.com/2016/05/19/evil-clown-suggests-moral-equivalence-between-evangelisation-and-jihad/

      Polubienie

      • @Pinia
        Napisz, że „uzurpator” albo „człowiek cienia”. Zresztą „fałszywy prorok” do delikatnych nie należy a odzwierciedla rzeczywistość. Co więcej to sformułowanie nie pozostawia miejsca na niedomówienia i wyrasta poza „heretyk” czy „Evil Clown”, jednoznacznie się kojarzy z Apokalipsą św. Jana pokazując sytuację w jakiej jesteśmy. „Heretyk” nie odzwierciedla tego tak precyzyjnie, bowiem można nim być ale to jeszcze nie oznacza apokaliptycznego zwodzenia.

        Polubienie

      • Nie chodzi mi łagodność wypowiedzi, nie rozumiemy się. Dopuszczam do blogu zarówno tych, którzy entuzjastycznie piszą o Franciszku (choć jest ich tutaj mało), jak i tych, którzy są mocno krytyczni wobec niego. Choćby ktoś napisał, że Franciszek paktuje z szatanem, że pójdzie on do piekła (to już byłoby osądzanie), że włącza w swoją posługę elementy satanistyczne – możemy mieć bardzo krytyczne zdanie, ale wyrażać je bez użycia słów, które w słowniku noszą miano „wulgarnych” lub „obraźliwych”. Nie chodzi mi o ostrość krytyki i radykalizm podejścia, ale użycie słów uchodzących w języku za niecenzuralne albo mocno obraźliwe. Ktoś kiedyś napisał tutaj, że Franciszek pieprzy. Chciałem to w pierwszej kolejności usunąć, uznając to słowo za wulgarne, ale zajrzałem do słownika, i tam było tylko tyle, że jest ono pospolite, więc zostawiłem. Przeciwnie, jakby ktoś napisał, że np. A. Socci pieprzy w swojej krytyce Franciszka, próbując przy tym to uzasadnić, włączając w szerszą wypowiedź i odnosząc się merytorycznie do rzeczy, a nie trollując, też bym to zostawił, ale jeśli by użył słowa uznawanego za wulgarne, nie przepuściłbym. Co do słów wprost wulgarnych lub obraźliwych słownik PWN jest tutaj decydujący, a nie nasze wyczucie, które może być mylne.

        Polubienie

  2. A dzisiaj taka ładna Ewangelia… i taka nie-franciszkowa… Ciekawe jak to pogodzi nasze duchowieństwo… A swoją drogą w ramach miłosierdzia i ekologii Franciszek oczyści ziemię z elementów reakcyjnych. Będzie to 3w1. Miłosierdzie nad ziemią, miłosierdzie nad uparciuchami, bo skróci ich czas męki patrzenia na Franciszka, no i miłosierdzie nad pozostałymi bo nikt im nie będzie wytykać brudnym, „heretyckim” paluchem ich gorliwości w szerzeniu „miłosierdzia”. Czyż świat nie jest pniękny?

    Polubienie

  3. A odnosząc się do cytatów z „Gościa…” to ja to odczytuję jako przygotowanie do likwidacji własności prywatnej. O stare tryndy nowe nazewnictwo…: „krwiopijcy”, „wyzyskiwacze”, „kułacy” i takie tam inne słodkości… Ale zastanawia mnie czy „banksterzy” też? Chyba nie… W końcu jakoś tych gojów trzeba zdyscyplinować… A cóż lepszego można zrobić jak powołać się na Boga w walce z „niesprawiedliwością społeczną”? I tak komuna po raz kolejny nabrała sankcji religijnej ale teraz łączymy „niebo z ziemią”. I sprawiedliwie i ekologicznie, i pobożnie. Ech, życie jest pniękne a „postęp” zawsze na czele.

    Polubienie

  4. He, he, he… Ileż to „nasz” papa daje nam radości. Na innym portalu – pod innym nickiem -sobie napisałem odnośnie podejścia miedzy kard. Mullerem a np. Kasperem do najnowszej tfurczości teologicznej Bergoglio:
    „No, Franciszek już robił za „Franka Kimono” przy encyklice o ekologii to jako „King Bruce Lee Karate Mistrz” może potrenować kardynałów albo być jako sędzia i tego racja lepsiejsza, który bardziej dokopie przeciwnikowi albo skuteczniej przywali pastorałem”
    Nie wiem czy to puszczą to tu no bo ten „Franek Kimono” tak mi się skojarzył.

    Polubienie

    • Tu jest link do reklamówki. Sam Franciszek tam nie występuje ale na końcu jest #PopeForPlanet. O ile mi wiadomo Watykan nie wystosował żadnego sprzeciwu wobec tej reklamówki, znaczy się za… i nie przeciw.

      Polubienie

    • @MarcinF… a ja miałam taką nadzieję, że wreszcie ktoś w Polsce OTRZEŹWIAŁ i zaczął pisać prawdę o tym niszczycielu kościoła, ale chyba się łudzę… Do ŚDM nic się nie wydarzy, bo nasz episkopat będzie kadził Franciszkowi na prawo i lewo. Czy Polacy generalnie w ogóle dopuszczają myśl, że papież może chyć heretykiem? Jestem pewna, że NIE…

      Polubienie

  5. „Jeśli Amoris Laetitia zostanie użyta przez niektórych biskupów jako narzędzie nacisku na kapłanów, aby udzielali Komunii Świętej jawnym cudzołożnikom, żądanie takiej rzeczy od kapłana będzie poważną niesprawiedliwością, a kapłan w takiej sytuacji ma obowiązek przeciwstawienia się swojemu przełożonemu ze wszystkimi tego konsekwencjami.

    Rajmund Leon kard. Burke”

    za:
    http://breviarium.blogspot.com/2016/05/posuszenstwo-przeozonemu-nie-jest.html
    na podstawie:
    http://www.churchmilitant.com/news/article/cdl.-burke-priests-must-refuse-and-face-the-consequences

    Polubienie

    • Jeśli kard. Burke musi pisać taki tekst to zaprzecza sam sobie broniąc przy innej okazji Bergoglio. Sama możliwość wywierania nacisku na kapłanów przy użyciu Adhortacji dowodzi tego, że herezja jest faktem.

      Polubienie

  6. Franciszek jako jezuita z Ameryki Południowej został skażony teologią wyzwolenia, nawet jeżeli się tego zapiera, zmieniono bowiem filozofię zakonu jezuitów w XXw, przeorganizowano zakon i dokonano w nim zmiany samych fundamentów. Teologia wyzwolenia potępiona przez papieża Jana Pawła II to czysty marksizm ożeniony z teologią katolicką – mowa tam nie o duszy i moralności, ale o sprawiedliwości społecznej, walce klas, podziale dóbr, obronie klasy pracującej, sprawiedliwości dla robotników. No i oczywiście rewolucja, ulubione zajęcie marksistów. Jezus jako rewolucjonista a nie lekarz dusz czy dobry pasterz. Wypisz wymaluj poglądy Franciszka.
    O fundamentalnych zmianach ideologicznych w zakonie jezuitów południowoamerykańskich pisze Malachi Martin w książce „Jezuici”. Wtedy zrozumiemy, że współcześni jezuici niewiele mają wspólnego z ideami swojego założyciela Ignacego Loyoli.

    Polubienie

    • Zatem Jezuici byli by wierni przesłaniu założyciela do momentu kasacji. A potem powolny upadek. JP II miął z nimi poważne kłopoty (gen. Arrupe) co stawia pod znakiem zapytania ich „akcentowanie posłuszeństwa wobec papieża i przełożonych. Jak pisał Ignacy Loyola w Ćwiczeniach duchownych w ramach Reguł o trzymaniu z Kościołem – np. …trzeba być zawsze gotowym wierzyć, że to, co ja widzę jako białe, jest czarne, jeśli tak to określi Kościół Hierarchiczny” (Jezuici – Wikipedia). Ciekawe czy ta zasada „białe jest czarne” dotyczy też unieważnienia sakramentu małżeństwa? W tej zasadzie jest zawarta duża podatność na podporządkowanie się wrogom KK w purpurze. Wracając, zastanawiam się czy ten upadek to nie wpływ – nazwę to tak – syndromu kasacji, strachu przed powtórnym rozwiązaniem… Poza tym należy zadać pytanie czy w momencie reaktywacji Jezuici nie zostali już przejęci przez masonerię i dlatego umożliwiono im reaktywację? Zatem wierność Piotrowi, że tak to ujmę, nie byłaby wtedy już cechą tego zakonu. Oczywiście nie kwestionuję wierności jednostek, ich poświęcenia, ale zastanawiam się nad trendem wyznaczanym przez władze zakonu.

      Polubienie

  7. Tak, wierność papieżowi od czasów Arrupe nie była już cechą tego zakonu. Książka dostępna w sieci w pdf. Podtytuł „Jezuici. Towarzystwo Jezusowe i zdrada ideałów Kościoła Katolickiego”. Już podtytuł wiele mówi.

    Polubienie

  8. Tu jest link do artykułu. który został omówiony przez John’a Moll’a na portalu „ZnZ”:
    http://www.la-croix.com/Religion/Pape/INTERVIEW-Pope-Francis-2016-05-17-1200760633

    Tytuł omówienia: „Papież Franciszek powiedział, że islamiści z ISIS są jak ucznie Jezusa. Zalecił Europejczykom rozmnażanie się z muzułmanami.” Jeśli artykuł nie jest manipulacją dziennikarzy to nie pozostawia jakichkolwiek złudzeń co do intencji „papieża” Bergoglio. Jeśli ktoś chce „wejść” na „ZnZ” to musi liczyć się z atakiem na KK nie tylko obecnego czasu ale także czasu poprzednich papieży XX w. i jeszcze dalej.

    Polubienie

  9. @Zorrro
    Podam dla porządku.
    Przeczytałem w komentarzach do wypowiedzi Bergoglio na portalu „wp”, że wg. Nostradamusa, ostatni papież to „czarny papież”. Nie wiem czy to prawda bo nie ekscytuję się Nostradamusem ale byłoby to potwierdzenie Twoich uwag. Jednakże dla mnie stoi to w sprzeczności z sformułowaniem „z Nieba” tak jak pisałem wcześniej.

    Link do artykułu na „wp”
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,Papiez-przyrownal-Panstwo-Islamskie-do-Jezusa-i-jego-uczniow,wid,18342151,wiadomosc.html

    Polubienie

    • „Czarny papież” ma wieloznaczeniową symbolikę:

      1. „Czarny papież”, czyli ten co reprezentuje Jezuitów, czyli papież Jezuita, któremu de facto nie wolno było się nawet starać o papiestwo według reguły Loyoli. No, ale w XXI wieku żadne reguły i praktycznie nigdzie się nie liczą.

      2. „Czarny papież”, czyli antyteza Białego papieża… papieża w bieli. Jednym słowem ANTY-PAPIEŻ…

      3. „Czarny papież”, czyli papież o czarnej duszy…

      Polubienie

  10. Przepraszam za to, że całkowicie nie w tematyce portalu ale chyba warto:
    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/dyrektywa-brrd-pozwoli-bankom-zabierac-oszczednosci-klientow-2016-05
    Nic nie stoi na przeszkodzie aby obniżyć próg, do którego chronione mają być oszczędności. Ta ustawa może też obejmować i instytucje kościelne. Wszystkie partie ją popierają i znakomicie się ona wpisuje w ogólny trend NWO, którego składową jest działalność Bergoglio. Wystarczy wszystko połączyć w jedną całość.

    Polubienie

  11. Mam dylemat, czy jak na Mszy św celebrans łączy się z papieżem Franciszkiem i cały czas go wspomina, to z czym tak naprawdę się łączy? Do kogo Franciszek jest podłączony? Wygląda na to że do jakiegoś innego Boga niż nasz. Czy my też się z tym innym bogiem łączymy nie zdając sobie sprawy??
    Serio, czy to już czas aby przyłączyć się do podziemnego Kościoła??

    Polubienie

      • @Lolo, jeszcze nie ta bajka… ale już niedługo będzie kościół podziemny, bo i inne orędzia potwierdzają nadciągającą schizmę: jak orędzia Pedro Regis oraz orędzia Marie de Luz…

        Wielce interesujące jest to że, jeżeli „Amoris Laetitia” nie rozbiła koscioła jeak dotąd, to co nastepnego szykuje Franciszek w zanadrzu? Zmainę Mszy Świętej?

        Polubienie

      • @Pinia
        AL już rozbiła KK. Wszystko dalsze jest już tylko następstwem tego jednego „kroku”, ponieważ AL stanowi „wyłom w murze”. To jest wejście na „wyższy poziom”. Milczenie Bergoglio nierozwiewające wątpliwości jest tylko tego najlepszym dowodem. W tym sensie nie ma co szukać jednoznacznych wypowiedzi heretyckich Bergoglio (ale zapewne one też nastąpią bo niepodobna by do tego nie doszło) a raczej dowodów pośrednich tzn. postępowania wśród hierarchii czy laikatu, bowiem gdyby była jasno wyartykułowana herezja to podniósł by się ostry sprzeciw. A tak mamy powolne spowijanie we mgłę niedopowiedzeń. Zmiana Mszy Świętej będzie tylko tego konsekwencją ale protestów też raczej powszechnych nie przewiduję. No może w Polsce i to raczej laikat, choć oczywiście lepiej by był bym się mylił.

        Polubienie

      • Ps
        Bergogliańska herezja nie ma na celu skonfliktowania wierzących tylko przerobienie dotychczasowych wierzących na „wierzących inaczej”. „Wielkie zwodzenie”.

        Polubienie

      • @Pina, wydaje mi się, że orędzia Luz de Maria mogą być nieautentyczne. Np. Pedro Regis ma pozytywne rozpoznanie lokalnego biskupa, a co z Luz de Marią? Zobacz np. takie cytat z Luz de Maria (pewnie Ci się nie spodoba):

        (30 marzec, 2013)
        ” My beloved, do not neglect My calls to prayer for the Institution of My Church and for Pope Francis. He is My son. Those whom he supported in the past will betray him, and they will be the ones who lead My Institution and My Mystic Body to succumb. My son, Pope Francis, has proposed good works for My Church, but they will not allow him to move forward; the obstacles will be continuous, and they will solicit great changes of him in all that concerns the Liturgy. „

        Polubienie

      • @Donald, masz rację ten cytat jest okropny, bo jest sprzeczny z tym, że papież Franciszek jest fałszywym prorokiem. Chociaż, będąc zupełnie uczciwym to trzeba dodać to, że w orędziach MBM Jezus nazywa swoim synem nawet Kadafiego, bo każdy narodzony człowiek jest synem lub córką Bożą, nawet jak jest takim potoworem jak Hitler. Bo nasze synostwo Boże może zostać sprzeniewieżone przez nas samych i nasze wybory życiowe. Jednak stwierdzenie, że ma on dobre intencje, tylko go inni zdradzą jest sprzeczne z tym, że jest on uzurpatorem i „papieżem”, którego humanizm doprowadzi do zjednoczenia ludzkości w jedną religię kosztem PRAWDY CHRYSTUSOWEJ…

        Nie wiem, ale z osobistego doświadczenia odnoszę też wrażenie, że i prorocy Pańscy różnią się między sobą stopniem wiedzy z WYSOKA i stopniem głębi pewnych PRAWD jakie są im objawiane. Jednym słowem nie każdy prorok ma objawione wszystko i do dna… Jednym jest dane więcej innym mniej, jednym jest coś przekazne tak, drugim inaczej, bo Bóg ma w tym swój cel. Jak pisze św. Paweł poznajemy tylko częściowo… nawet i prorocy.

        Polubienie

      • Tak, to prawda, że prorocy różnią się stopniem wiedzy, która jest im objawiana, i że w szerszym sensie każdy człowiek jest dzieckiem Boga, choćby był najbardziej oddany złu i szatanowi.
        Ale zasadniczo nie może być tak, że słowo od Boga samo sobie przeczy, to znaczy, że pewnemu widzącemu Bóg powie jedno, a innemu coś innego, co będzie przeczyć temu, co dane jest temu pierwszemu.
        Jeżeli u MDM Franciszek ma w nieprzerwany sposób krok po kroku wprowadzać odstępstwo do wiary, którego kluczowym punktem ma być zniesienie Eucharystii, a u Luz de Maria Franciszek ma wprowadzać dobre zmiany i, jak dobrze to rozumiem, trudności pomiędzy nim i tymi, którzy będą mu się sprzeciwiali, będą dotyczyć szczególnie liturgii, to chyba jest to ze sobą sprzeczne.
        Albo jest Bożym prorokiem, który nie może przebić się przez opór skostniałego Watykanu, albo jest fałszywym prorokiem, który dąży do przeinaczenia wiary katolickiej, nie?

        Polubienie

      • @Bernard, tak wiem o czym piszesz. Ale weź pod uwagę znaną i poważaną prorokinię Vassulę Ryden. Pomimo, że otrzymała ona wspaniałe orędzia od Boga dotyczące cierpienia i świętości JPII oraz orędzia przyszłych zdrad i prześladowań kościoła … jak i proroctwo, że zdrajca, który pali świece belzebubowi na Watykanie zginie śmiercią niewiernych… to nigdy nie otrzymała ona najmniejszej uwagi przeciwko samemu papieżowi Franciszkowi… od czasu jego wyboru. NIGDY…

        Mało tego, Vassula widziała się z Bergoglio w Argentynie jak był jeszcze kardynałem i on skwapliwie podchwycił ideę o jedności kościoła, o którą prosi Jezus (jedność chrześcijan). I oto jak może ułożyć się cała parodia tej sytuacji:

        1. Vassuli doradcy atakują niemiłosiernie MDM właśnie za prawdę o fałszywym proroku.

        2. Vassula nie wie od Boga nic o tym KIM JEST BERGOGLIO (interesujące).

        3. Vassula oczekuje, że Bergoglio może być papieżem zjednoczenia kościoła, a tu okaże się, że chodzić będzie o zjednoczenie religii… ( z czasem)

        Oto ciekawostka… Prorok, który nie wie o tym kim jest Franciszek… i pokłada w nim nadzieje na zjednoczenie chrześcijan… Jezus do Vassuli milczy o tym „papieżu”…

        Pan Bóg ma swoje drogi dyskrecji (nawet wobec proroków), które napewno wynikają z JEGO MĄDROŚCI…

        Polubienie

  12. Zaczyna się robić GORĄCO wobec tej nowej afery wokół III Tajemnicy Fatimskiej. Ludzie (teologowie i profesorowie) z przeszłości Benedykta XVI cytują jego, że potwierdził to, że nie ogłoszono całej III tajemnicy i tyle blogów katolickich podjęło ten temat, że obecnie podobno Benedykt musiał temu oficjalnie zaprzeczyć !!! Biedny Benedykt XVI – nie wiadomo w jakich układach się obecnie znajduje… ale są tacy co mają jemu za złe TE PODWÓJNE STWIERDZENIA, tak jakby nie mógł raz powiedzieć całej prawdy… Tak, jak na papieża to straszne, chyba, że jej nie zna ???

    My doskanle wiemy, że nie ogłoszono całej III tajemnicy Fatimskiej, bo NMP potwierdziła to w objawieniach do MDM… jakie to straszne, że Benedykt XVI w zasadzie KŁAMIE… (czyżby tak się bardzo bał o siebie?)

    1. https://akacatholic.com/salza-ratzinger-has-been-a-double-dealer-for-decades/

    2. http://rorate-caeli.blogspot.com/2016/05/benedict-xvi-dismisses-supposed-new.html

    3. http://www.onepeterfive.com/on-fatima-story-pope-emeritus-benedict-xvi-breaks-silence/

    4. http://biblefalseprophet.com/2016/05/22/vatican-damage-control-pope-benedict-xvi-purportedly-denies-3rd-secret-of-fatima-not-fully-revealed/

    5. http://en.radiovaticana.va/news/2016/05/21/pope_emeritus_third_secret_of_fatima_was_released_in_full/1231485

    http://wpmedia.news.nationalpost.com/2012/06/cardinal-and-pope.jpg?quality=65&strip=all

    Polubienie

    • Benedykt nie kłamie. Poczytaj Socciego albo Kramera i ostatnie opracowania. Prawdopodobnie była konieczność jakiś ustaleń i wewnętrzny ucisk, że zmówiono się w wysokich kręgach w Watykanie, by ujawnić tylko pierwszą część III tajemnicy fatimskiej – co oficjalnie uczyniono. A ci nieliczni, którzy znali całość, w tym Ratzinger, nie mogli publicznie o tym mówić zgodnie z tym układem – przedostają się jednak do publiki pewne prywatne stwierdzenia. Co do ostatnich rewelacji, że Benedykt miał powiedzieć, że jest to całkowita nieprawda -byłbym bardzo sceptyczny, czy dobrze przekazano jego słowa. Nie wiadomo, kto przeprowadził wywiad, czy był to wywiad, jak to wyglądało, jakie pytania zostały zadane, jaki był kontekst itd. Wkłada się mu w usta, co się chce. Nie jest wykluczone też, że jako z „więźniem Watykanu” poddawany jest jeszcze większemu uciskowi strukturalnemu niż był za czasu pontyfikatu.

      Polubienie

      • Nie jestem wrogiem papieża Benedykta XVI… być może masoni regulują wszystkim co wychodzi z Watykanu… Być może jest on strasznie udręczonym i więzionym papieżem i przyszłym męczennikiem. Jego męczeństwo dopiero otworzy oczy wielu… Dobrze by było, aby PRAWDA wyszła na jaw i to jak najszybciej. Krytycy papieża Benedykta twierdzą jednak, że kroczył on przez całe życie raczej politycznie unikając czasem konfliktów delikatnie manipulując pewnymi prawdami w zależności od tego kto był jego słuchaczem. Wiem, że Jezus określił go słowami w pewnym orędziu ” Mój papież upadł…” – opisując jego wycofanie się z władzy papieskiej danej mu z wysoka. Papież jest też tylko człowiekiem… To wszystko jest straszne, to zamieszanie i ta walka o tajemnicę Fatimską jeszcze potrwa… Oto jak mści się nieposłuszeństwo wobec prośby NMP, aby tajemnicę III ogłosić po 1960 roku… Jak można było nie zaufać mądrości NMP i nie ogłosić tej tajemnicy wówczas ?
        To jest ZDRADA WATYKANU WOBEC PRAWDY…
        DLACZEGO TEŻ JPII TEGO NIE UCZYNIŁ?

        Polubienie

      • Niestety Watykan to nie lokalne stowarzyszenie obrońców zwierząt, gdzie wszystko idzie łatwo, a i na pewno w takim przeciętnym stowarzyszeniu są różne przejścia i zatargi. Podejrzewam, że nie zdajemy sobie sprawy z skomplikowania sytuacji wewnętrznej w Watykanie i rozmaitych powiązań i konsekwencji różnych decyzji. Matka Boża powiedziała do ks. Gobbiego w odniesieniu do niedokonanego jeszcze poświęcenia Rosji przez Jana Pawła II: „Szczególne okoliczności nie pozwoliły jeszcze Ojcu Świętemu poświęcić Mi wyraźnie Rosji”. To samo można by pewnie powiedzieć o III tajemnicy fatimskiej i jej ujawnieniu. Może ujawnienie jej części tej II tajemnicy można mimo wszystko uznać za sukces.

        Polubienie

      • Nie podejrzewam by BXVI mówił nieprawdę. Raczej naswietla to co może, a i tylko w świetle własnego sposobu widzenia, także problem tzw III tajemnicy Fatimskiej.
        Jedno jest pewne, zatajono te jej aspekty, które mówią, że ryba psuje sie od glowy a także grozę kar-kataklizmow.
        Ty Bernardzie także jesteś cenzorem wg własnych preferencji. Czy należy się dziwić cenzorstwu najwyższych ksiaząt KK, tym bardziej, że znaczna ich cześć uwiklana jest w masonstwo – wg Vassuli symbolicznie jeden z dwunastu jest buntownikiem palącym swiecę Lucyferowi.
        Cenzurę stosowali także tradycjonalisci z czasów Mszy Trydenckiej. Każde orędzie, nawet te z Lourdes, Fatimy, la Salette były w pierwszym odruchu kwestionowane na różnych poziomach KK.
        Czy wierzace gorliwe serce nie rozpoznaje głosu z Nieba?
        W ” Dominus Jesus” sprawa KK jest wyjaśniona: wykracza ona poza nasze skostniale często cezurowe ograniczenia, poza tzw Kościół hierarchiczno-formalny. Przynależą do niego nawet poganie a także inne buntownicze swego czasu kościoły.
        DO NICH TEŻ BOG WYSYLA SWYCH PROROKÓW. Zeby to zrozumieć trzeba bardzo otworzyć się na MILOSC BOGA A WTEDY JEGO ZAMYSLY SIE UJAWNIAJĄ.
        Cenzura w historii duchowości czlowieka nigdy nie przyniosla dobrego owocu. Zbadaj to sam.
        Tak samo dobrego owocu nie przynosi zatajenie objawień Maryjnych.

        Polubienie

      • Tak, w kwestii objawień prywatnych jestem i zamierzam być wyraźnym cenzorem wobec straszliwego wysypu bzdur – inaczej byśmy się nie pozbierali z trollowaniem i wielu byłoby niepotrzebnie prowadzonych do kłamstwa lub rozeznawania wciąż na nowo tego, co zostało już przeanalizowane. Jak się w jakimś przypadku pomylę i nie zezwolę na jakieś Boże objawienie, krzywda nikomu się nie stanie. Bóg sobie poradzi. Nie mam obowiązku promowania objawień prywatnych. A jak będę wciąż na nowo dopuszczał diabła, który korzysta ze słabości ludzkiej i niewiedzy, będę przyzwalał na prowadzenie ludzi do kłamstwa i poszerzał zamieszanie. Niestety potrzebny jest przesiew objawień prywatnych i takie mam tutaj zasady i kropka. Dopuszczam dyskutowanie w sprawach objawień zatwierdzonych przez Kościół, a z tych niezatwierdzonych (jeszcze) te, które wydają się wiarygodne albo jest o nich powszechna dyskusja.

        Polubienie

  13. Wczoraj w Niedzielę w Kościele Katolickim obchodzone było świeto Trójcy Przenaświętszej. A więc takiej rzeczywistości, w której Trzy Osoby ją stanowiące nie mogą i nie potrafią bez siebie nawzajem żyć. Tak się dogłębnie znają i przenikają, że żaden Mahomet, Budda, Krisna i inny Wiszna nie wcisną się pomiędzy Nich. Ta więź Ich łącząca jest taka ścisła i zażyła, że znają się jak łyse konie i jeden za drugiego w ogień by poszedł. Nie ma tu miejsca dla nikogo kto nie potrafi powiedzieć Jezus jest Panem i umarł za mnie na krzyżu, zrodzony a nie stworzony, zrodzony z Ojca przedwiecznego którego Duch unosił się nad wodami i który pozwala mi mówić: Jezus jest Panem!
    I ta niezwykła komunia Trzech Osób, pośród której nie ma miejsca ani dla Mahometa, ani dla Buddy, ani dla Kriszny czy innego Wisznu, nie tylko że pozwala mi ale wręcz pragnie przygarnąć mnie pośród Siebie i ustanowić częścią tego niezwykłego krwioobiegu miłości 🙂
    Mahomet, Budda, Kriszna i inny Wisznu teoretycznie również mogliby do Nich dołączyć ale wpierw każdy z nich musiałby wyznać, że Jezus Chrystus jest Panem i umarł na krzyżu za popełnione przez nich grzechy…a takie wyznanie bez pomocy Ducha Świętego jest niestety ale niemożliwe.

    Polubienie

      • Nie, to nie cytat z Franciszka 🙂
        To moje odnośnie coraz bardziej przyśpieszającego i nachalnego a także za wszelką cene ukartowanego i już calkiem bliskiego ekumenizmu globalnego.

        Polubienie

    • Nie jest to do końca tak jak mówisz. Obce ideologie zwane religiami nie pochodzą od Boga ale ludzie żyjący z różnych niezależnych od nich uwarunkowań nie są automatucznie potepieni. Są rozliczani z wierności własnemu sumieniu.
      @Bernard.
      Despotom zazwyczaj wydaje się, że wiedzą najlepiej co jest bzdurą a co nie. To właśnie ze względu na nich został sciagniety obowiazek imprimatur przez PVI z wszelkich pism i oredzi. Pozostawiono zalecenie rozpoznania ich prawdziwości poprzez własne sumienie.
      Te zaś jest w różnym stanie wrażliwości i radykalnosci pychy ludzkiej.
      Inne religie nie są droga do zbawienia, ale traktowanie innych ludzi jak upośledzonych jest też przejawem pogardy wobec ludzi a tym samym wobec Boga.

      Polubienie

    • Zadziwiająca jest ta wiara w Nostrodamusa. Przecież to albo czystej maści bajkopisarz, albo wprost okultysta. Z Bożym objawieniem ma to niewiele wspólnego. Nie zamierzam się wdawać dalej w dyskusje na ten temat. Proszę się udać to jakiegoś teologa duchowości i porozmawiać z nim na ten temat. Zamykam temat Nostrodamusa w sposób ostateczny. Każdy kolejny komentarz przytaczający Nostrodamusa zostanie wycięty, nie mam czasu na marnowanie czasu. Jak się komuś nie podoba, to do widzenia. Lepiej dwóch piszących z sensem niż dziesięciu przytaczających Nostrodamusa. Nie denerwujcie mnie, proszę, w dzień Bożego Ciała.

      Polubienie

  14. No, jeżeli Bernard nie zrobi z tego osobnego postu, to należy napisać, że powstało już oficjalne stanowisko znanych teologów o DYCHOTOMII OBECNEGO PAPIESTWA, CZYLI mamy DWUGŁOWE PAPIESTWO (papiestwo Szymona i papiestwo Piotra !!!):

    Arcybiskup Gänswein wygłosił 20 maja na Gregoriańskim Uniwersytecie Papieskim wykład na ten temat. Okazuje się, że faktycznie istnieje dychotomia obozów kardynalskich na Watykanie. Grupa-mafia pod wezwaniem św. Gallena ( kard. Danneels, Martini, Silvestrini i Murphy O’Connor” ) oraz obóz kardynałów „Soli Ziemi” , kardynałów konserwatywnych i tradycjonalistów (kard. Lopez Trujillo, Ruini, Herranz, Ruoco Varela i Medina ). Za życia kard. Martini miał jeszcze w 2005 roku powiedzieć do Benedykta XVI, albo zreformujesz kurię, albo zrezygnujesz. No i zrezygnował, ale Arcybiskup Gänswein twierdzi, że to jest inna niż normalna rezygnacja, bo Benedykt nigdy nie oddał swojego papieskiego tytułu, nie ściągnął ani białej szaty, ani piuski oraz co najważniejsze nie opuścił Watykanu. Opuścił jedynie tron Piotrowy, ale pozostał u władzy w formie kontemplatywno-modlitewnej… Jest nadal Piotrem, a franciszek wysuniety jako kandydatura galeńczyków jest „szymonem”, działaczem i aktywnym niby to reformatorem kurii ( ale jak wiemy nie wychodzi mu ta reforma kurii, za to niszczy kościół)

    Tak, że według Gänswein’a mamy nadal to samo papiestwo o dwóch twarzach, lub dwóch głowach, ale nie ulega wątpliwości, że Benedykt XVI jest NADAL PAPIEŻEM…

    http://rorate-caeli.blogspot.com/2016/05/ganswein-papacy-was-transformed-in-2013.html

    Taką chimerę mógł wymysleć tylko szatan, który usiłuje z całej mocy obalić papiestwo i kościół… To nie jest CHRYSTUSOWE na 100% !!!! I Benedykt XVI tym samym daje nam znać, że atak szatana na Dom Boży jest w pełni natarcia…

    Polubienie

      • To ja wolę swoje prostsze: Benedykt XVI jest papieżem a Bergoglio – uzurpatorem. Jan Paweł II miał tak ogromny autorytet, że dopiero można go było zaatakować jak był już stary i nieco zniedołężniały. Ci tzw. tradycjonaliści mają problem. „Pozbywając” się JP II (bo to przecież heretyk dla nich) pozbawiają się też broni przeciwko Bergoglio. A swoją drogą nie wiadomo czy w ogóle był jakiś wywiad biorąc pod uwagę obecne personalne układy watykańskie? Jak myślę Benedykt XVI ustąpił nie tylko ze względu na szantaż ale także, że nie chciał firmować nieposłuszeństwa doktrynie szerzoną przez „postęp” w hierarchii.

        Polubienie

      • Ps.
        I biorąc pod uwagę ogromny postęp w możliwościach manipulacji zarówno dźwiękiem jak i obrazem (możemy nie wiedzieć nawet jakie są to możliwości) trzeba przyjąć, że nawet tzw. „wywiady na żywo” z Benedyktem XVI nie są na żywo. Zwłaszcza wtedy gdy „twierdzi” on coś przeciwnego do nauczania Chrystusa przekazywanego w dotychczasowym Magisterium KK. W tym sensie reprezentował by prześladowany Kościół, tak jak to miało miejsce w sytuacji Kościoła np. w krajach bloku komunistycznego. Co do Chin aktualnie nie wiem bo coś się tam chyba zmieniało… Ale może to ściema.

        Polubienie

  15. Duchowni chyba nie rozumieją do końca powagi sytuacji w jakiej się znaleźli za sprawą Bergoglio. Jakiś czas temu był artykuł chyba na „Pikio” o problemach z obsadą i w wolontariacie i w uczestnictwie na SDM. Część osób wybierze opcję Benedykt XVI a niewykluczone, ze duża grupa dołączy się do kontestujących KK w ogóle. Nawet JP II nie pomoże i duchowni „obudzą się z ręką w nocniku”. Coraz więcej czytam komentarzy nieprzychylnych KK a zaczynających się od krytyki Bergoglio. Przecież ci ludzie to nie są przysłowiowe „tłuki” i widzą co się dzieje i wyciągają wnioski. A wrogowie KK mają uzasadnioną podstawę do krytyki i wyzywanie ich od nienawistników – tak jak i katolików sprzeciwiających się Bergoglio – nie rozwiązuje sprawy, tylko podążających za Bergoglio ośmiesza. Im dłużej duchowieństwo nie potrafi zabrać głosu sprzeciwiającego się herezji tym bardziej traci. Dwa miesiące do SDM to wiele czasu. 60 dni. A informacja dociera dzisiaj z prędkością światła. Nie tak jak chociażby 30 lat temu. I jest powszechnie dostępna.

    Polubienie

  16. Dyskusja na poziomie. Dobrze, ze moderatorem jest Bernard. Powstrzymuje dyskusję na tematy zbędne lub poboczne. Co do Franciszka i Benedykta to ciekawy wpis sie pojawił pod tym linkiem http://www.bibula.com/?p=87615
    Warto przeczytać. Po za tym dobrze, ze dzielimy się źródłami a nie tylko własnymi przemysleniami. Pina Colada tutaj jest bezkonkurencyjna. To trochę jak Ola Gordon ze swoimi tłumaczeniami.

    Polubienie

    • Dziękuję S, ale czuję, że to mój obowiązek. Takiej milczącej zgody członków naszego Episkopatu wobec herezji Franciszka poprostu się wstydzę! Jak można utrzymywać naród w takiej ciemnocie wobec zdrady najwyższych wartości Ewangelicznych jaka właśnie odbywa się na Watykanie! Mam tylko cichą nadzieję, że to jest tymczasowa sytuacaj zanim ten pajac nie opuści Polski ( a najlepiej, aby w ogóle nie wjechał na ŚDM) !

      Polubienie

  17. Tutaj znajduje się ciekawy wpis na temat poruszany w tym poście. Warto przeczytać. http://www.bibula.com/?p=87615
    Temat bardzo trudny i zawikłany. Dzięki wszystkim, którzy tutaj piszą i dają odnośniki do innych stron. Szczegolne dzięki Pina Colada za masę ciekawych linków, Bernardowi zaś za przemyślaną moderację.

    Polubienie

  18. Co do „bibuli” to proponowałbym duchownym przeanalizować to zdanie:
    „Uczciwie powiedziawszy, wypada przyznać, że rok za rokiem wśród teologów i zakonników, sióstr zakonnych i biskupów rozrastała się armia przekonanych, że przy­należność do Kościoła nie wymaga uznania i przyjęcia obiektywnej doktryny.”
    I popatrzeć sobie na los katolicyzmu w opisanych krajach od kiedy nastąpiło odejście od ortodoksji. Ale nie wiem czy nasze duchowieństwo jest zdolne do jakiegokolwiek analizy krytycznej. Słowo „papież” i „SDM”, zdaje się, paraliżują ich myślenie. No bo jeśli już nie ma „prawdy obiektywnej” to znam o wiele atrakcyjniejsze organizacje niż KK, do których mogę należeć. I „przewodników” też bardziej atrakcyjnych niż duchowni KK. Przynajmniej co poniektórzy.

    Polubienie

  19. Zwracam się z ogromną prośbą do czytelników tej strony, zarówno tych aktywnie uczestniczących jak i tych mniej aktywnie uczestniczących w pisaniu ale za to aktywnych w czytaniu 🙂
    O co mi chodzi?
    Chodzi mi o zlożenie osobistej ofiary w formie postu.
    I nie na zasadzie ok, fajny pomysł, wchodzę w to, a później nie zrobieniu tego.
    Nie, nie o takie działanie proszę.

    Konkret: Każdy piątek o chlebie i wodzie.

    Do piątku pozostało jeszcze kilka na to ażeby się przygotować psychicznie, fizycznie a przedewszystkim duchowo. Jest czas na to ażeby się oswoić z tą myślą, że w piątek będzie trochę bolało i zamiast przyjemności będzie ofiara i wyrzeczenie.
    Proszę Was o poważne potraktowanie mojej prośby.
    Nie wyobrażam sobie, że mając świadomość i wiedzę na temat tego co się dzieje obecnie w Kościele Katolickim można było każdego dnia zaczytywać się w kolejnych niepokojących informscjach i na czytaniu tych informacji poprzestać.
    W skład żadnej z watykańskich dykasterii prawdopodobnie nigdy nie wejdziemy ażeby głosować i dekrety naprawcze uchwalać ale co w naszej mocy i w naszym zasięgu to czyńmy póki nie będzie za późno.
    Dziękuję i Pozdrawiam

    Polubienie

    • A w jakiej konkretnie intencji? Bo ja mam pytanie co jest lepsze:
      czy aby herezja nie wyszła na jaw czy aby dokonała się w całej pełni?
      Bo wygląda na to, że Pan Bóg „ustępuje” i pozwala by zło się objawiło. Więc może byśmy nie ulękli się tego wyzwania i potrafili stanąć z podniesionym czołem a nie kulili ogon pod siebie? Skoro wszystko zmierza w tym kierunku to nie ma co odwlekać, bo jest to jak ropiejący wrzód. Nasz sprawdzian wiary. Zmierzyć się z własnym lękiem. To nie oni są zagrożeniem. To mój własny strach.

      Polubienie

      • Rzeczywiści Pan Jezus powiedział, iż nie możliwe ażeby nie przyszły odstępstwa. A więc ciężko prosić o naprawienie szkód których dopuścił się Pan Jorge wraz z kolegami bo wygląda na to, że nic już nie będzie takie jak było wcześniej za czasów Benedykta XVI a zanosi się na dużo większe odstępstwa.
        W takim razie jeżeli to co już się wydarzyło i co dopiero ma się wydarzyć było już zapowiedziane przez Pana Jezusa i nie ma możliwości by to udaremnić to może prośmy Tego, z którym już wkrótce spotkamy się twarzą w twarz i spojrzymy w Jego brązowe oczy; bo takiego koloru były najprawdopodobniej oczy osoby owiniętej w Całun Turyński jak twierdzą naukowcy ktorzy poddali go badaniu; brązowego koloru były i są nadal 🙂 a więc gdy spotkamy się z Nim twarzą w twarz i spojrzymy w Jego brązowe oczy i choć z początku nie będziemy w stanie widzieć go wyraźnie i ostro z powodu ogromu łez lejących się z naszych oczu a żadna z nich nie upadnie gdyż zostanie zebrana do bukłaka przez Tatę Pana Jezusa i kiedy się już tak wypłaczemy to następnie Tatuś otrze każdą łzę z naszych oczu.
        A będziemy płakali skoro mamy wyjść z Wielkiego Ucisku. Napewno będzie bolało 😦
        A więc ofiarujmy ten post w intencji takiej abyśmy zostali obdarzeni łaską wytrwania…wytrwania w wierze aż do samego końca.

        .

        Polubienie

      • @Abdrzej
        Rozumiem skąd to jest ale osobiście wolę: „Ojcze”. Określenie „Tata Pana Jezusa” wg. mnie może zbytnio zhumanizować i strywializować relację Ojciec-Syn w tym co odnosi się do Trójcy Świętej. Ja osobiście wolę „Ojcze”.
        Boże Ojcze Wszechmogący, Stwórco nieba i ziemi, Stwórco wszystkiego. Który jesteś początkiem i kresem wszystkiego. Ty, który jesteś wszystkim a ja jestem niczym. Boże Ojcze Wszechmogący, Panie Synu Jednorodzony i Duchu Święty. Jestem niczym.

        Polubienie

    • Straśnie mi się podoba ten fragment:
      „Po drugie trzeba się pochylić nad tym postulatem, by w sposób maksymalny usunąć bariery, które do tej pory blokowały osobom żyjącym w takich związkach aktywny udział w życiu liturgicznym czy w życiu parafialnym”
      Zwłaszcza to „życie liturgiczne”… Ha, ha, ha… Ileż to trzeba wodolejstwa by powiedzieć, że cudzołóstwo już cnotą. Już nawet wiem jak księża będą dorabiać po godzinach gdy na tacę mało. W końcu na tych parafiach trochę pokoi wolnych jest… To zdaje się będzie ten „aktywny udział”. Bo to i ślubu można udzielić i unieważnienie od ręki. A tam… obejdzie się bez tych formalności…

      Polubienie

  20. Nawiązując jeszcze do tego co podała @RYCERKACHK…

    Nawet mam nową nazwę: kościelny asystent cudzołożnika. Ale wszedłem sobie do wanny i mnie naszedł taki obrazek w związku z tym „aktywnym udziałem w życiu liturgicznym”…
    W dużym mieście to tam może to się tak szybko nie uwidocznić ale małe miejscowości np. wsie… No jak taki konkubent znaczy się „nieuregulowany” zacznie służyć do Mszy Świętej albo tam jakieś czytania mszalne to ksiądz odmówi mu Komunii Świętej? Wszak to będzie ten uzasadniony wyjątek. A nawet jak nie przystąpi do Komunii to lud nie będzie się bawił w niuanse tylko stwierdzi, że ślubu w kościele już nie trza bo to nowy trynd i Panu Bogu świeczkę należy się… Dalszą część możemy pominąć milczeniem bo jak wiadomo dalszej części już nie ma. Ale kontynuując… No i zwiększy się, tak upragniona przez hierarchię, ilość przystępujących do Komunii Świętej. Przy okazji ilość aborcji zapewne też. Zwłaszcza wśród młodych. No i przemysł gumowy też pewnie zwiększy obroty… Same korzyści. Aby kościół rósł w siłem a duchownym żyo się dostatniej. Ciekawe co na to Pan Bóg?

    Mam nawet hasło dla duchownych co by do Pana Boga w razie kłopotów skierowali:
    Pomożecie?
    Ale odzew może być już nie taki klarowny…

    Polubienie

    • Ps
      Tak się zastanawiam… a nie lepiej od razu pójść na całość i np. alfonsów zaprosić do noszenia baldachimu w Boże Ciało a „dziewczynki” będą sypać kwiatki? W końcu kto jak kto ale oni to się znają na „związkach niesakramentalnych”. I życie parafii nabierze rumieńców, zwłaszcza nocą i grosz na remont dachu. Ooo… w Krakowie to grosza będzie, oj będzie. To i pół Polski można obdzielić… Tylko jeszcze tak się zastanawiam jak napisać od nowa Ewangelię o tej kobiecie co ją przyprowadzili do Jezusa. Może… poszedł Jezus pochylić się miłosiernie nad kobietą… no ale ona tu nie zostanie „przyłapana”, bo już nie ma czego łapać.

      Polubienie

    • Ten wywiad Bergoglio był już analizowany tutaj tylko nieco wcześniej. Ale skoro wspomniałeś o tym to przypomniał mi się klasyk, tow. Wiesław, w swych wiekopomnych przemyśleniach:
      „Jesteśmy na skraju przepaści a obecnie robimy wielki krok na przód”
      Howgh.

      Polubienie

  21. Dzisiaj na centralnej procesji Bożego Ciała w Krakowie mało ludzi było. Rok temu było dużo więcej. A pogoda dobra na taką procesję. No i cieszymy się Franciszkiem, ŚDM… chociaż bp Zając, przy trzecim ołtarzu, podkreślił nierozerwalność małżeństwa. Miałem wrażenie, że raczej z formalnej konieczności niż kierowany entuzjazmem wspominał Bergoglio.

    Polubienie

  22. No więc zaczyna się kopanie w przeszłści … Ostatnie 3 lata ukazały tyle głębokich wstrząsów w kościele, tyle zła i herezji, że ludzie zaczynają pytać, chwileczkę, chwileczkę, a jak to się zaczęło. Jakie były zła początki? Przypomina się pogłoski o zamachu na życie Benedykta XVI z jesieni 2012, na parę miesięcy przed jego rezygnacją. Pyta się otwarcie o to czy nie odbył się bezkrwawy zamach stanu na Watykanie?

    http://bwcentral.org/2015/10/was-there-a-coup-in-the-vatican-to-depose-pope-benedict-xvi/

    http://restore-dc-catholicism.blogspot.ca/2016/05/was-pope-benedict-deposed-to-make-way.html

    A wobec takiego teologicznego gnoju jakim jest „Amoris Laetitia” uwaga została bardzo ostro zwrócona na opisywanego już tutaj prawdziwego autora tej herezji : Víctora Manuela Fernándeza, którego sam Franciszek przywlókł do Watykanu. Udowodniono jemu, że napisał artykuły w latach 2005 i 2006, które znajdują w dużej częsci się w „Amoris Laetitia”, na długie lata zanim nawet Bergoglio został papieżem!!! Skandal jakim jest ten cały synod oszustwa i herezji oraz seksualne fantazje Víctora Manuela Fernándeza pod pokrywką „Amoris Laetitia” wymyślonej przez niego w jego nieczystym umyśle zakrawają na jawną kpinę z wiary kościoła i Chrystusa… Takiej masakry teologicznej kościół nie znał od dawna…

    1. http://voxcantor.blogspot.ca/2016/05/jorge-bergoglio-and-victor-manuel.html

    2. PO WŁOSKU: http://caminante-wanderer.blogspot.ca/2016/05/plagio-pontificio.html

    3. http://chiesa.espresso.repubblica.it/articolo/1351303?eng=y

    4. PO WŁOSKU: http://chiesa.espresso.repubblica.it/articolo/1351303

    Polubienie

  23. Na „ndie” jest artykuł pt. „Niemcy: łódź „uchodźców” jako ołtarz na Boże Ciało”. I mały fragmencik:
    „Kto pozwala utonąć uchodźcom, pozwala utonąć Bogu – powiedział Woelki.”
    Chodzi o arcybiskupa Kolonii Rainera Marię Woelki i o „drewnianą łódź, którą imigranci usiłowali się przedostać przez Morze Śródziemne posłużyła jako ołtarz podczas mszy świętej w niemieckiej Kolonii.”
    W związku z tym mam problem. Jeśli wiem na pewno – a to pokazują dotychczasowe doświadczenia z „uchodźcami” – że przybysze chcą mi narzucić swoją wiarę (i jeśli jej nie przyjmę to będą mnie szykanować i w końcu mnie zamordują), to czy nie ratując ich popełniam grzech czy nie? Jeśli popełniam, to czy zwycięstwo pod Lepanto albo pod Wiedniem słusznie świętujemy? I czy wyprawy krzyżowe, których intencją była odsiecz dla prześladowanych przez muzułmanów chrześcijan miały sens?

    Problem ratowania i odstawienia z powrotem do rodzinnych stron pomijam bo próba przepłynięcia i tak się powtórzy. Sprawa jest rozpatrywana przy założeniu, że KK dopuszcza użycie siły fizycznej w celu samoobrony.

    Polubienie

      • Szwedzi wzieli tylu islamczyków, że boją się teraz własnego cienia!!! Sharia opanuje Szwecję… o ile Bóg nie zmini historii świata.

        Polubienie

      • @Pinia
        Tak, tak… witajcie w Szwedistanie. Howgh.
        Woelki, to to samo „towarzystwo wzajemnej adoracji”. Zresztą ostatnia wypowiedź p. J. Gaucka mówi sama za siebie. „Proletariusze wszystkich krajów” i inni KOD-owcy angażują coraz potężniejsze autorytety. Znaczy się trzeszczy im w szwach i już zdjęcia „biednych matek z dziećmi” (wygląda na to, że te wszystkie matki miały operację zmiany płci tylko odwrotnie niż p. K. Bęgowski a te dzieci to chyba jakieś hormony wzrostu dostawały w nadmiarze..) nie wystarczają, bo rzeczywistość się wylewa na zewnątrz drzwiamy i oknamy, odsłaniając różne niechwalebne smakowitości. Howgh.

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s