Watykan ocenzurował Franciszka. Ale kilka akapitów dalej znajduje się jeszcze jedna ewidentna nieprawda

franciszek.malzenstwaW przemówieniu Franciszka w Bazylice św. Jana na Lateranie w czwartek, 16 czerwca 2016 roku, padły zaskakujące słowa na temat ważności małżeństw – że znaczna większość wszystkich małżeństw katolickich jest nieważna. Później Watykan ocenzurował tę wypowiedź – jak podają media i rzecznik Watykanu, było to za zgodą Franciszka. Trzeba jednak przyznać, że w tym samym ocenzurowanym tekście – nie analizując już całej wypowiedzi Franciszka – znajdują się inne wątpliwe i nieprawdziwe twierdzenia. Szczególnie jedno. Wprost sprzeczne z tym, czego Kościół naucza.

Oryginalna wypowiedź Franciszka dostępna jest na tym nagraniu z przemówienia. W czasie zaraz po 1:12:50 Franciszek mówi po włosku (tutaj nagranie) :

… una grande maggioranza dei nostri matrimoni sacramentali sono nulli …
… ogromna większość naszych małżeństw sakramentalnych jest nieważna …

A w oficjalnym zapisie przemówienia (tutaj po włosku) jest:

… una parte dei nostri matrimoni sacramentali sono nulli …
… jakaś część naszych małżeństw sakramentalnych jest nieważna …

Można zauważyć jak delikatnie zmienia się i staje się lekko posępny wyraz twarzy kardynała, który siedzi po prawej Franciszka. Nie sposób tutaj zanalizować dokładnie przyczyn podawanych przez Franciszka, które mimo wszystko wydają się wątpliwe, nie tego też dotyczy nasz post. Samo jednak już to stwierdzenie, że znacząca większość małżeństw jest nieważna, jest absurdalne.

Warto także zwrócić uwagę na częste, co jest zaskakujące, posługiwanie się zwrotem „matrimonio sacramentale” – „małżeństwo sakramentalne”, tak jakby dla katolika istniały jakieś inne małżeństwa, niesakramentalne.

Ktoś mógłby powiedzieć, że się czepiamy – to tylko taki usus językowy, przecież każde prawdziwe małżeństwo jest sakramentalne. Inne związki, luźne, cywilne, konkubinaty i małżeństwa świeckie, nie są przecież w oczach katolika prawdziwymi małżeństwami.

I tutaj dochodzimy do sedna naszych rozważań. Ten fragment z omawianej wypowiedzi Franciszka, który jest nieprawdziwy, dotyczy właśnie tego.

Franciszek mówi w odniesieniu do par niesakramentalnych, które mieszkają ze sobą bez ślubu, odkładając małżeństwo:

… davvero dico che ho visto tanta fedeltà in queste convivenze, tanta fedeltà; e sono sicuro che questo è un matrimonio vero, hanno la grazia del matrimonio, proprio per la fedeltà che hanno …

… naprawdę mówię, że widziałem tak wiele wierności w takim zamieszkiwaniu ze sobą, tak wiele wierności; i jestem przekonany, że to jest prawdziwe małżeństwo, mają oni łaskę małżeństwa, ze względu na wierność …

Czy może być coś bardziej odległego od prawdy? Wierność w cudzołożnym związku daje łaskę taką, jaka jest dana małżonkom w sakramencie małżeństwa?

Pytania mogą pojawić się takie: Czy ci, którzy cenzurowali Franciszka, nie zauważyli tej nieprawdy? Nie uznali, że jest w tym sformułowaniu jest coś nie tak? A może bali się zapytać Franciszka, czy także to należy poprawić? A może jest tyle trudności w jego wypowiedziach, że nie sposób wszystkiego korygować, albo zapytali Franciszka, a ten się nie zgodził, albo po prostu uznali, że nie dało rady naprawić tego wywodu w łatwy sposób? Możemy gdybać.

Zasadniczo jednak twierdzenie, że konkubinaty są prawdziwymi małżeństwami, tak dobitnie wyrażone, nie jest w jakikolwiek sposób do pogodzenia z chrześcijańską wizją małżeństwa. Ja nie widzę takiej możliwości. Czy można tego bronić, nie narażając się na śmieszność? Czy jakkolwiek kapłan katolicki może powiedzieć osobom współżyjącym bez ślubu, że tak naprawdę są oni prawdziwym małżeństwem?

Jak więc to jest, katolickie małżeństwa (sakramentalne!) nie są ważne, ale z kolei zamieszkiwanie ze sobą bez ślubu jest prawdziwym małżeństwem? Prawdziwe mistrzostwo wypowiedzi w deformowaniu prawdy!

 

Reklamy

197 uwag do wpisu “Watykan ocenzurował Franciszka. Ale kilka akapitów dalej znajduje się jeszcze jedna ewidentna nieprawda

  1. Swoją drogą dlaczego Kościół ma przepraszać „za ubóstwo czy wyzysk kobiet i dzieci”? (Radio Watykańskie). Owszem takie grzechy są wśród katolików, ale czy taka jest nauka Kościoła? Taka wypowiedź w zasadzie idzie po linii środowisk feministycznych i bankierskich. Czy to Kościół decyduje o kreacji pieniądza? Czy to Kościół namawia swoich członków do chlania wódy i bicia żon i dzieci? A w takim razie jak rozumieć przepraszanie kobiet i dzieci z jednoczesnym brataniem się z Islamem? Ten problem dotyczy także kwestii homoseksualistów. Niedługo Katolicy będą przepraszać za to, że wierzą w Jezusa Chrystusa i Jego Zmartwychwstanie… „ach wybaczcie to tylko tak w domku chciałem popatrzyć sobie na obrazek ale oczywiście „róbta co chceta”. Mea culpa, mea culpa, mea maxima culpa…”

    „I ujrzałem wychodzące z paszczy Smoka i z paszczy Bestii, i z ust Fałszywego Proroka trzy duchy nieczyste jakby ropuchy;” (Ap 16:13; BT)

    Polubienie

    • @mf
      No jakbym słyszał Świadka Jehowy albo innego protestanta. To, że mamy do czynienia z herezją nie oznacza, że 2000 lat doktryny jest błędem. To, że ja protestuję przeciwko Bergoglio nie znaczy, że wyrzekam się Katolicyzmu a on nieodłącznie związany jest z Rzymem nawet jakby siedziba Papieża została przeniesiona fizycznie. Rzym to myśl. Ostatni Papież u Malachiasza jest nazwany „Piotr Rzymianin”. Poza tym wspominam cały czas o Benedykcie XVI. Kościół przetrwa i tę herezję bergogliańską jak przetrwał wiele innych zawirowań. Wobec czego, to czego doświadczamy nazywam bergoglianizmem czy „kościołem” bergogliańskim, w odróżnieniu od Kościoła Rzymskiego. I rzeczywiście bergoglianizm poprzez coraz bardziej widoczną akceptację wy-naturzeń prowadzi do zbrodni.
      Natomiast gdyby przyjrzeć się dokładnie historii KK to okaże się, że zbrodni w dziejach świata było co nie miara i są systemy religijne i filozoficzne, które zbrodnię mają wpisaną w doktrynę w odróżnieniu od myśli katolickiej. Np. Islam tylko aby nie nazwać tego zbrodnią mówi się o nie-wiernych i słusznej karze dla nich. Kościół aczkolwiek ma w swej historii okresy niechwalebne to jednak nie są one wynoszone na ołtarze i są traktowane jako nadużycie.
      Być może to co napisałem jest niepotrzebne ale sposób w jaki zostało sformułowane przez Ciebie pytanie, daje szerokie pole do interpretacji, także takiej, by zakwestionować w ogóle doktrynę KK a tym samym zlikwidować Katolicyzm. No to właśnie czyni Bergoglio i jeżeli ograniczasz sformułowanie „kościół Rzymsko-Katolicki” do bergoglianizmu to wg. mnie masz rację. Ale wtedy słowo „kościół” powinno być napisane w cudzysłowie bo raczej właściwą nazwą była by sekta, tak jak i powinno być napisane w ten sam sposób słowo Katolicki, w dodatku lepiej by napisać je z małej litery. Dlatego by uniknąć nieporozumień używam sformułowania „kościół” bergogliański. A że ma swą siedzibę w Watykanie… No to już bliższe prawdy byłoby sformułowanie: sekta watykańska, jakie można spotkać od czasu do czasu w internecie.
      Kościół Rzymski to potęga myśli i ducha o czym świadczy cała jego historia. Wspaniały dorobek humanizmu zanurzonego w Bogu, Stwórcy wszechświata, Stwórcy wszystkiego. To 2000 lat Tradycji czerpiącej ze Zmartwychwstania Pana Naszego Jezusa Chrystusa. Nie obrażaj więc rzymskości bo właśnie w Kościele zostały zachowane najlepsze cechy Rzymu.

      A tu świetny wykład ks. prof. Tadeusza Guza, który może – tak myślę – też pomóc zrozumieć czym jest bergoglianizm:
      http://www.pch24.pl/tv,dlaczego-niemcy-chca-rzadzic-europa-,44219

      Polubienie

      • @mf
        Ponieważ znam Twoje wcześniejsze wpisy to byłem nieco zdziwiony. Niestety nie da się przekazać tonu głosu poprzez klawiaturę, więc nie zawsze „łapię” intencje. Ale z tekstu wyczytasz, że jednak nieco się zabezpieczyłem… 🙂 No może nie do końca, ale zawsze cóś. Podejrzewałem, pewną podpuchę ale i tak nie żałuję tego co napisałem. Będzie dla innych ewentualnie. Jak widać zdarza mi się popełniać błędy ale tak ogólnie jestem nieomylny. 🙂 🙂 🙂 Kiedyś jedna siostra zakonna w końcu się połapała co ja powiedziałem, ale z wrodzonym sobie wdziękiem nieco szczerbatym i łysawym, któren dany jest mnię – nie chwalący się – od urodzenia i z tego „wyszedłem”. 😀

        Pozdrowionka. Howgh

        Polubienie

      • @lolo w wypowiedzi mf jest ironia. Wyobraźmy sobie, iż przylatujemy na Ziemię z innej planety. I widzimy jakiś białych przywódców przepraszających od 40 lat za delikatnie ujmując bestialstwo i wszystko złe co się na tej planecie wydarzyło w całej jej historii – co pomyślimy? Q…. co to za bandycka organizacja. Homoseksualizm choroba genetyczna, zachowania potępiane przez społeczeństwa od samego początku, a pewna organizacja przeprasza ………………….

        Polubienie

      • @WojtekP
        Droga @mf już mi ironię łopatologicznie wyjaśniła, co mi się należało. Poza tym wyobraźnia mi szwankuje, a jaki Bergoglio jest każdy widzi. Howgh

        Ps
        Każdy przy zdrowych zmysłach…

        Polubienie

    • Obama? Eeee… W Rosji też dążą do tego. Chipy to jeden z elementów i to już stosowany np. w Londynie w niektórych lokalach. A czym są karty zbliżeniowe czy prawo, o którym wspominał @WojtekP? Obama na pewno jest antychrystem w znaczeniu wrogości do chrześcijaństwa ale wg. mnie nie Antychrystem.

      Polubienie

    • I
      No to mam pewien „dysonans poznawczy”, ale jedno zdanie jest interesujące:
      „I mamy nadzieję, że będziesz [„Franciszek” – dop. mój] mógł iść dalej z nami wszystkimi tą drogą Bożego Miłosierdzia, wskazując drogę Jezusa, drogę do Jezusa, do Boga” (tłum. za „Radio Watykańskie”)
      Wygląda na to, że:
      1) Benedykt XVI unika rozłamu (być może dopóki można, ale to moja spekulacja)
      2) Benedykt XVI przypomniał „Franciszkowi” że Jezus jest Bogiem.

      II
      Co do wcześniejszego problemu przepraszania wszystkich za wszystko to sam akt przepraszania za czyny niezgodne z nauczaniem Chrystusa, za to że jako chrześcijanie nie byliśmy wierni wymaganiom Miłości nie jest złe. Problem w tym, że to przepraszanie jest robione tak jakby wiara w Chrystusa była w ogóle błędem a np. same czyny homoseksualne dobre czy też postulaty feministek właściwe. Przy takim postawieniu sprawy jakiekolwiek akty skruchy tracą sens bo będą odczytane jako aprobata homoseksualizmu, rozwodów czy np. aborcji (chociaż na razie werbalnie to aborcja jest złem, ale w narracji feministek prześladowanie kobiet to także zakaz aborcji).

      Polubienie

  2. Benedykt XVI świętował 65-lecie święceń: naszym zadaniem jest pomoc w przeistoczeniu świata

    W swoim spontanicznym wystąpieniu podczas uroczystości 65-lecia święceń kapłańskich w Watykanie Benedykt XVI podziękował papieżowi Franciszkowi, kardynałom Angelo Sodano i Gerhardowi Müllerowi za skierowane do niego słowa. Papież-senior podkreślił, że istotą misji chrześcijan jest pomoc w przeistoczeniu świata, aby nie był światem śmierci, lecz życia, światem w którym miłość zwyciężyła śmierć, w którym miłość zwyciężyła śmierć. Uroczystość zorganizowała Fundacja Josepha Ratzingera – Benedykta XVI.

    Oto słowa Benedykta XVI w tłumaczeniu na język polski:
    Ojcze Święty, drodzy bracia,

    Przed 65 laty jeden ze współbraci, wyświęcony wraz ze mną postanowił napisać na obrazku pamiątkowym z okazji prymicji, obok nazwisk i dat jedno słowo po grecku: „eucharistomen”, przekonany, że w tym słowie, z jego wieloma wymiarami zawarte jest wszystko, co można powiedzieć w tej chwili. Eucharistomen – wyraża ludzkie podziękowanie, podziękowanie wszystkim. Dziękuję przede wszystkim Tobie, Ojcze Święty. Twoja dobroć, od pierwszej chwili po wyborze, w każdej chwili mojego życia tutaj, porusza mną wewnętrznie. Bardziej niż w Ogrodach Watykańskich z całym ich pięknem, czuję że dobroć Waszej Świątobliwości jest miejscem w którym przebywam: czuję się otoczony opieką. Dziękują także za wypowiedziane słowa podziękowania i za wszystko. Miejmy nadzieję, że Wasza Świątobliwość będzie mógł iść naprzód z nami wszystkimi na tej drodze Bożego miłosierdzia, ukazując drogę Jezusa, ku Bogu.

    Dziękuję także waszej eminencji [kardynałowi Sodano] za słowa, które poruszyły moje serce. Cor ad cor loquitur [serce mówi do serca]. Eminencja przypomniał zarówno godzinę moich święceń kapłańskich, jak i moją wizytę w roku 2006 we Fryzyndze, gdzie to wszystko przeżyłem. Mogę tylko powiedzieć, że w ten sposób, w tych słowach zinterpretował Wasza Eminencja istotę mojej wizji życia kapłańskiego i mojego działania. Jestem wdzięczny Waszej Eminencji za więzy przyjaźni łączące nas od tak dawna. Mieszkamy tuż obok siebie i ta obecność jest namacalna.
    Dziękuję kardynałowi Müllerowi za pracę, którą wykonuje by przedstawić moje teksty na temat kapłaństwa, w których staram się pomóc także współbraciom we wchodzeniu ciągle na nowo w tajemnicę, w której Pan powierza siebie w nasze ręce.
    Eucharistomen – w tamtym momencie przyjaciel Berger chciał podkreślić nie tylko ludzkie dziękczynienie, ale rzecz jasna także słowo głębsze, które się skrywa, a które pojawia się w liturgii, w Piśmie Świętym, w słowach „gratias agens benedixit fregit deditque”[dzięki Tobie składając, błogosławił, łamał i rozdawał]. Eucharistomen odsyła nas to tej rzeczywistości dziękczynienia, do tego nowego wymiaru jaki dał Chrystus. W ten sposób przekształcił On w dziękczynienie a zatem w błogosławieństwo krzyż, cierpienie i całe zło świata, i w ten sposób substancjalnie przeistoczył On życie i świat, dał nam i daje każdego dnia chleb prawdziwego życia, który przewyższa świat dzięki mocy swej miłości.
    Na końcu pragniemy włączyć się to podziękowanie Pana i w ten sposób otrzymać rzeczywiście nowość życia i pomóc w przeistoczeniu świata, aby nie był światem śmierci, lecz życia, światem w którym miłość zwyciężyła śmierć. Dziękuję wam wszystkim. Niech Pan nas wszystkich błogosławi. Dziękuję Ojcze Święty.

    http://www.pch24.pl/benedykt-xvi-swietowal-65-lecie-swiecen–naszym-zadaniem-jest-pomoc-w-przeistoczeniu-swiata,44233,i.html#ixzz4CwoeP71r

    Całą ta wypowiedź to język fałszywego proroka.
    Mam przeświadczenie graniczące z pewnością, że papież Benedykt w jakiś sposób został przymuszony ,aby taki przekaz wyszedł w świat.
    Na filmiku rzuca się w oczy nienaturalność zachowania Papieża Benedykta XVI, jego pomyłki, oby ci oszuści go czymś nie nafaszerowali.
    Wiele modlitw musimy teraz zanosić za naszego ukochanego papież Benedykta XVI.

    Polubienie

    • Już pisałem ale powtórzę, że należy wg. mnie podchodzić z ostrożnością do tego co mówi Benedykt XVI, chociażby z powodu możliwości, o której napisałaś. Jeżeli szantażem został zmuszony do ustąpienia, nic nie jest wykluczone jeśli chodzi o manipulację nim samym czy jego słowami.

      Polubienie

    • Pewnie walka z kupczeniem odpustami nie była. Problem w tym, że są inne sprawy znacznie bardziej fundamentalne, o których mówi ks. prof. Tadeusz Guz. A wygląda na to, że będziemy się jednoczyć tak, że oni przyjdą do nas a my zrezygnujemy z naszej doktryny. Czyż AL nie dowodzi tego? Przypominają się słowa Josepha Krauskopfa:
      „Kiedy chrześcijanie zrezygnują z chrystologii Pawła a Żydzi z ekskluzywnego ceremoniału, poganie i Żydzi połączą się”
      (cyt. za ks. prof. Michałem Poradowskim)

      Polubienie

  3. Dlaczego więc papież Benedykt XVI daje się tak przymuszać?? Dlaczego ?? Boi się zagrożenia życia? Przecież jest już starym człowiekiem, niebawem stanie przed sądem Bożym. Ryzykuje tylko życiem. Dlaczego wszem i wobec, mając do dyspozycji przekaz na żywo nie walnie prawdy między oczy przeciw światu ?? A może jest faktycznie po stronie Franciszka i jego ludzi i dlatego mówi i robi co mu każą.

    Polubienie

    • Proponuję przeczytać artykuł na stronie „wobronietradycjiiwiary”, do którego adres internetowy podałem.
      Bodajże S.Krajski stawia tezę, że za przyczyną ustąpienia Benedykta XVI (jak i jego późniejszego milczenia) nie stoi wiek – bo myślę, że śmierci się nie boi – ale możliwa potężna kompromitacja duchowieństwa. Mniejsza z tym czy prawdziwa czy wymyślona, chodzi o efekt. A także związany z tym szantaż finansowy. Prawdopodobnie ten właśnie argument finansowy – jak wiemy trochę diecezji „poleciało” z racji wypłat odszkodowań – był decydujący jeśli chodzi o „abdykację”. Dodatkowym czynnikiem – jak myślę – wpływającym na decyzję Benedykta XVI prawdopodobnie była niechęć do firmowania rozprzestrzeniającej się herezji w KK. Niektórzy z analizujących problem zwracają uwagę na brak posłuszeństwa Benedyktowi XVI. Z posłuszeństwem duchownych miał już problemy Jan Paweł II ale jego autorytet był tak potężny, że mimo wszystko był w stanie nad tym zapanować. Niestety Benedykt XVI już tej charyzmy co Jan Paweł II nie miał i rozprzężenie zaczęło się rozprzestrzeniać. W każdym razie to co jest teraz to obciąża w całości „Franciszka”, tym bardziej, że on to wszystko firmuje z całą świadomością.

      Polubienie

      • Znam te wszystkie spekulacje o tym dlaczego tak naprawdę Benedykt abdykował. Każdy ma swoją teorię, w którą wierzy. Dlaczego nie powiedział prawdy, ale wymówił się stanem zdrowia, jak się po latach okazało wcale nie takim najgorszym? Dlaczego pozwala się filmować z Franciszkiem i wypowiada w tonie mu pochlebnym sugerując jakieś porozumienie czy współpracę? Dlaczego? Nie widzi co się dzieje?
        Dlaczego teraz nie powie wprost wiernym: ludzie, Rzym jest w apostazji, nie słuchajcie tych herezji, trzymajcie się tradycji, Pisma św i katechizmu. Może te słowa spowodowałyby lawinę krytyki, wyciąganie brudów, może nawet jego śmierć, ale słowa poszłyby w eter i pomogłyby wiernym kapłanom i laikom trzymać się właściwego kierunku.

        Polubienie

      • @JL
        Chyba jednak wszystkich możliwości nie bierzesz pod uwagę. S. Krajski zwraca uwagę na łacińskie słowo przetłumaczone na polski jako brak sił w sensie zdrowia czy braku ducha zainteresowanego a w istocie oznaczające możliwości przebicia się przez ścianę nieposłuszeństwa podwładnych. Druga rzecz, o której niektórzy – a może wielu – zapominają to to, że każde słowo przywódcy przekłada się na sytuację poddanych. Inaczej pewne sprawy widzimy my na dole a inaczej je nieco widać tam na górze. Np. w czasie II wojny światowej papież ujął się za Żydami chyba holenderskimi. Efekt był taki, że prześladowania Żydów się nasiliły. A po trzecie jeśli Benedykt XVI jest otoczony masonami to kto ma przekazać jego słowa? Skoro masoni też i mają media w swoich rękach. Nawet w tej chwili nie można być pewnym „relacji na żywo”, że nie są zmanipulowane. Zdaje się, że to się nazywa pętlą czasową. Kiedyś uważałem, że relacje – „na żywo” – sportowe i z Sejmu są niezmanipulowane. Teraz i tej pewności nie mam. Może przesadzam ale technika bardzo się rozwinęła.
        A co do samego stanu zdrowia to tak na prawdę niewiele wiemy jakie ono u Benedykta XVI jest. Uważasz, że farmakologią nie można postawić kogoś „na nogi” na krótki czas potrzebny od pokazania się by „lud był szczęśliwy”? A potem od nowa „pałą w łeb klienta”. Jeszcze istnieją i takie możliwości jak sobowtóry. Chociaż to ostanie wydaje mi się jako mało prawdopodobne to nie można pominąć w rozważaniach i tej możliwości. W świecie, w którym masoneria stara się być wszędzie i taką ewentualność trzeba brać pod uwagę. Proponuję nie mieć pretensji do Benedykta XVI bo to będzie i tak jałowe a robić ze swojej strony co można by uświadamiać – na tyle kto ma jakie możliwości – ludziom wokół siebie jaka jest sytuacja. Jakby to powiedzieć… odwołując się do klasyki wypowiedzi:
        Nie zastanawiaj się co inni mogą zrobić dla Kościoła, zastanów się co ty możesz zrobić dla niego. I rób to. 🙂

        Polubienie

      • Ps.
        Jeszcze co do zachowania farmakologią sterowanego. Pamiętam jak p. Gabriel Janowski, niewygodny dla władzy zrobił szopkę w Sejmie przed czymś tam ważnym. Przedtem był normalny potem też, ale ten jeden występ go skompromitował zupełnie. I nawet dzisiaj też jest możliwe obejrzenie owego „występu”:

        Nie żyjemy w świecie, w którym władzę medialno-polityczną sprawują anioły, uczciwe do szpiku kości. Żyjemy wśród stad wilków „dorzynających wrogie im watahy”. W każdy możliwy sposób. Tam na szczytach – a i bywa „na dole” – tak na prawdę nie wiesz kto jest twoim wrogiem a kto przyjacielem. W PRL-u bywały przypadki, że mąż śledził żonę a żona męża i oboje chodzili do tego samego urzędu nie wiedząc o sobie… Chrystus nie bez przyczyny powiedział do swoich uczniów:
        „Oto Ja was posyłam jak owce między wilki. Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie!” (Mt 10:16; BT)

        Polubienie

  4. Znamy wypowiedź Ojca BXVI z mediów. Czy jest tu na pokładzie ktoś, kto usłyszał na żywo, co naprawdę powiedział???
    Nie jestem fanką objawień w Medjugorie. Na początku, wiele lat temu, koleżanka wybrała się na pielgrzymkę do Mediu. Po powrocie mówiła, że Maryja prosi o- nie- oglądanie telewizji. Czy ktoś to pamięta??

    Osobiście nie mam z tym problemu, bo jestem tylko internetowa, nie telewizyjna. lecz w kontekście powyższej dyskusji przypomniały mi się te słowa i chyba są prorockie.

    Czy macie pojęcie, jak wiele jest możliwości manipulacji przekazu poprzez media?..

    Media są całkowicie zmanipulowane. Wypowiedzi są modyfikowane z prędkością „kosmiczną”.To co widzimy i słyszymy na ekranie, jest dokładnie tym, co mamy przyjąć do wiadomości, według władców tego świata.. a wiemy, kto jest tu księciem.. lecz to się rozmija z prawdą. Z Prawdą przede wszystkim…
    Emerytowany Ojciec Święty Benedykt XVI wie o tym. I w tym kluczu trzeba zrozumieć, co powiedział.

    Polubienie

  5. Przyszła mi do głowy ostatnio taka myśl w związku ze Światowymi Dniami Młodzieży w Krakowie. Przewiduje się że będzie min. 600 tyś osób głównie młodych. Co jeśli na przykład podczas głównej Niedzielnej Mszy Świętej Ciało Chrystusa którym mają być karmieni obecni tam zebrani w rzeczywistości wcale nie będzie Ciałem Chrystusa a tylko zwykłymi nie konsekrowanymi komunikantami bądź też co nie daj Boże nie zwykłymi komunikantami, bo na przykład ofiarowanymi samemu Szatanowi, konsekrowanymi przez wyznawców Szatana w czasie czarnej mszy.
    Może to teoria spiskowa a może nie. No bo jak tak się zastanowić to ŚDM byłyby właściwym miejscem i we właściwym czasie na przeprowadzenie czegoś takiego. A zdążyłem się zorientować, że walka z Kościołem jest planowana i tylko szukają okazji ażeby co raz mocniej uderzyć. I jak tu nie wykorzystać takiej okazji, gdzie przy minimalnych nakładach sił i wszelkiego rodzaju środków można osiągnąć tak wiele. No bo wystarczy tylko, że sam Franio zarządzi, iż na przykład podczas Mszy Świętej na zakończenie ŚDM Ciało Chrystusa będzie rozdawane nie z konsekrowanych komunikantów przez lokalnych kapłanów ale przywiezione z Watykanu.
    Nie wiem, tak tylko sobie gdybam ale czas przyśpiesza i zostało coraz mniej czasu a więc żeby osiągnąć swój cel prawdopodobnie nię będą przebierać w środkach ale pójdą na całego.

    Polubienie

    • @Andrzej – Może to są zbyt daleko idące wnioski, choć wykluczyć się ich nie da…

      U nas w Polsce jest jeszcze mimo wszystko silna wiara.
      Możliwe więc, że chodzi o to, aby ją osłabić poprzez jakieś nieformalne (chociażby ukryte) satanistyczne, masońskie, iluminackie obrzędy na terenie Polski.

      Co o tym sądzicie (Lolo & Co.)? 🙂

      Polubienie

      • @Korneliusz
        Ja na razie jestem sp. z o.o. Company (czytać jak napisane) u mienia niet. Koleżanka kandydatka na mażonke też zrobiła niet i od tej pory preferuję ślochanie w poduśke. To w ramach prywatyzacji moich wypowiedzi i użalania się nad sobą. Howgh.

        A co do meritum. Bóg jest stwórcą i szatana, skoro jest Stwórcą wszystkiego. Zatem czy rytuały satanistyczne będą czy nie będą skuteczne, zależy od naszej wiary i związanej z tym modlitwy. W końcu Pan Jezus powiedział Apostołom jak nie mogli sobie dać rady, że na niektóre złe duchy post i modlitwa a przede wszystkim mocna wiara (por. Mt 17:19-21). Jak to mi powiedziała ponad 30 lat temu pewna koleżanka z ODA: „Matka Boża jest dobra na wszystko”. Siewcy zła tyle mogą na ile im naszą nie-wiarą pozwalamy. Na ile dajemy opanować się przez strach. Co do problemu ważności Komunii Świętej to właściwie jest to problem, i to nie ja go tu poruszyłem jako pierwszy. @Pinia cytowała po AL jakiegoś teologa angielskojęzycznego, który właśnie zadał to pytanie o ważność Mszy Świętej jeśli jest dokonywana w łączności z „Franciszkiem”. A ja ten problem „odczuwam” na każdej Mszy Świętej, ze względu na słowa „za naszego papieża Franciszka”. W każdym razie ŚDM to wyzwanie dla naszej wiary a nie klęska. Jak mówi powiedzenie: co nas nie zabije to nas wzmocni” i tak proponuję podjeść do problemu.

        Polubienie

  6. Nie mam zamiaru oskarżać papieża Benedykta, ale dziwi mnie, że nie stanie w obronie prawdy, choć już nic nie ma do stracenia i nie przemówi do tych milionów zagubionych wiernych, którym pozostają tylko różne mniej lub bardziej wątpliwe objawienia prywatne nie uznane przez Kościół. Bo przypomnę, że te uznane przez Kościół czyli np objawienia fatimskie nadal są w najważniejszej części ukrywane i nieujawnione, pozostawione w sferze domysłów i spekulacji.
    Nie wierzę też, że uczciwy przekaz medialny jest niemożliwy – czy naprawdę mamy już wszechpotęgę zła medialnego przez którą nawet słowo prawdy nie może się przedostać? Gdyby papież Benedykt zaproponował np telewizji Trwam że udzieli jej wywiadu, to czy ta tv by mu odmówiła??? Nie sądzę. Czy tv Trwam zmanipulowałaby jego słowa? Nie wiem, ale z Bożą pomocą wszystko jest możliwe, nawet dotarcie z prawdą do milionów wiernych. Nawet przedarcie się przez zakłamane media.
    Pamiętam jak lata temu Mel Gibson zdecydował się nakręcić „Pasję” na podstawie objawień A.K.Emmerich. Zrobił coś niesamowitego. Prawda przeciw światu. Zapłacił za to straszną cenę, był bojkot, protesty, wycie, ostracyzm, wyciąganie brudów, oskarżenia, ataki diabelskie na maksa. I co? I nic. Z Bożą pomocą udało się. Powstało arcydzieło kinematografii najbliższe prawdzie historycznej, pełne mocy i wiary. I jeszcze przyniosło mu zyski finansowe.

    Polubienie

    • @JL
      Każdy wierzy w to co uważa za słuszne. Telewizja „Trwam” ekscytuje się „naszym drogim papieżem F.”
      1) Jeśli jesteś otoczona przez wrogie środowisko to jak mówi przysłowie: I Herkules d… kiedy ludzi kupa. Zostaje co najwyżej modlitwa. Wygląda na to, że Benedykt XVI został ubezwłasnowolniony. Dlatego ja głównie utrzymuję z nim więź modlitewną. Co do słów jakie wypowiada przyjmuję, że jest więźniem, podlega szantażowi – i nie o siebie się boi a o ludzi – i wszystko może być zmanipulowane. To nie są proste rzeczy. Nie jesteśmy w skórze Benedykta XVI.
      2) Nie wiadomo jakie zależności i uwikłania są w „RM”.
      3) Proces przejmowania mediów przez satanistów jest bardzo zaawansowany. Ciesz się, że na tym portalu możesz swobodnie wyrażać myśli. Ale proponuję przeanalizować ponownie tekst Apokalipsy św. Jana pod kątem przekazu informacji. NWO dopinane jest na ostatni guzik więc nie wiadomo jak długo jeszcze będzie możliwość korzystania z takich stron jak ta. Jeśli wiesz jak funkcjonuje internet to powinnaś wiedzieć, że wystarczy wyłączyć parę serwerów np. DNS i „po ptokach”. Tak jak kiedy w miastach są tylko sklepy wielkopowierzchniowe bez małych sklepików i handlu bazarowego, to wtedy kiedy się zamknie te „markety” odetnie kontakt ze wsią i miasto „ugotowane”. Wiesz co się będzie działo w mieście jak zabraknie żarcia? No to dobrze mieć w domu zapas żywności o długim terminie ważności, która nie wymaga przechowywania w lodówkach, trochę wody do picia na zapas i w pogotowiu zbiorniki na wodę do higieny (np. ubikacja). Dobrze też mieć opracowane kontakty do alternatywnego zaopatrzenia i ewentualną możliwość schronienia poza domem.

      Polubienie

      • Ps.
        Należy się przygotować na ewentualność „ciszy w eterze”. Ja się obudziłem 13 grudnia „pamiętnego roku” i… cisza. Telefony milczą, w telewizorze i radio p. Jaruzelski. Jeśli tego nie doświadczyłaś to sobie wyobraź teraz, że twoja komórka to tylko gry „sama z sobą”, czarny ekran w telewizorze (albo jakiś komunikat), radio milczy, i nie wiesz co się dzieje na sąsiedniej ulicy a sąsiedzi mają informacje sprzeczne. Nie wiesz nic o swoich bliskich czy przyjaciołach albo znajomych o ile nie mieszkają z Tobą lub po sąsiedzku. Poruszanie po ulicach utrudnione, bo stan wojenny lub inny „kataklizm” a w dodatku obce jednostki porządkowe (ustawa 1066, nie zlikwidowana) na ulicach – za stanu wojennego było to ZOMO z przedłużonymi pałami. I nie podskoczysz. W dodatku nie ma kto strajkować bo tera mamy prywatyzację, znaczy się umowy śmieciowe albo korporacje.

        Polubienie

      • Ps
        W dodatku wszystkich na wszystkich aktywistów internetowych są listy proskrypcyjne. W końcu każdy komputer ma IP i MAC a bazy danych skrzętnie gromadzą dane z różnych źródeł i wiążą je z tymi numerami i paroma innymi. Współczesne telefony to też takie małe komputery ze swoimi numerkami identyfikacyjnymi oraz danymi biometrycznymi właściciela takimi jak fotki, skany linnii papilarnych (ekrany dotykowe – wystarczy tylko odpowiednia aplikacja o której właściciel nie wie, takie „uaktualnienie” systemu) czy skany siatkówki oczu, na przykład. Przesyłanie tras poruszania się – telefony „logują się”, karty płatnicze itp. Ach, „dziwny jest ten świat”. Czyż nie jest pnięknie? Tyle „ułatwień” wokół. Nie wiadomo dla kogo…

        Polubienie

      • „Należy się przygotować na ewentualność „ciszy w eterze”.”

        Bardzo słuszna uwaga Lola.

        W takim razie zwracam się do Bernarda Teologa.
        Jako Admin tej strony masz wgląd do naszych nicków oraz e-maili.
        Jeśli możesz szanowny Bernardzie, to zbierz te nasze nicki i e-maile i schowaj w bezpiecznym miejscu na ewentualność wyłączenia serwerów tej strony.
        Jeżeli tak się stanie, to mógłbyś wówczas nam przesłać nicki i e-maile naszych rozmówców (może też być wymagana zgoda danego Internauty na podanie jego e-maila innym Osobom).
        Innymi słowy, na jakiś czas, mielibyśmy łączność między sobą, mimo wyłączenia strony.
        Można byłoby wówczas przenieść się gdzie indziej…

        (To jest mój przykładowy wariant działania, można też inaczej „kombinować”).
        (Wybacz Bernardzie, że piszę do Ciebie per Ty, tak jest po prostu prościej).

        Polubienie

  7. Zobaczcie filmik 29 sekunda gość po lewej to jest syn tej kobiety, która odwiedziła ostatnio papieża mozat bun naser z qataru on ma na imię mohammed i uczestnicy w procesie pokojowym Turcja sie pogodziła z izraelem i teraz z Rosja hmm trzeba obserwować bacznie to było w orędziach Mb moze to ten

    Polubienie

    • Tak czy owak się dowiemy. Ten a może tamten… i tak mamy przechlapane. Wiem, że Antychryst ma być i na pewno będzie to człowiek pełen ogłady, miły, wykształcony i… zrobi nam piekło na Ziemi. Na pierwszy rzut oka ten to by nawet pasował. Na razie grunt przygotowuje mu „Franciszek” i dopóki można trzeba się zająć tym problemem wg. mnie, dopóki są możliwości wolnego „gadania” w internecie i realu. Trzeba przygotowywać alternatywne sposoby komunikacji i sieć kontaktów, póki jeszcze jest to możliwe bez przeszkód. To praca na przyszłość. Fundamenty. A tamci i tak będą robić swoje. Nie należy zatrzymywać się i zachwycać przejściowymi sukcesami tylko widzieć perspektywę przyszłości raczej mrocznej. I być gotowym na niepowodzenia. Wszystko przemija.

      Polubienie

    • Po przeczytaniu informacji na „interii.pl” myślałem, że będzie gorzej. Ale jakby co, to plebanie, myślę są duże i będzie gdzie przyjmować „uchodźców”.
      Ale rozbawiła mnie jedna rzecz – no bo sami spójrzcie, czy to nie jest śmieszne w sumie? Ten Egipt… Tam – w Biblii -później jest napisane, że Egipcjanie mieli serdecznie dość uchodźców. Odniosłem wrażenie, że ówcześni przybysze też nie chcieli się integrować z gospodarzami…

      Polubienie

    • @RYCERKACHK (i inni)
      Wszystko to piękne i słuszne. Jest tylko jeden problem przy milczeniu duchowieństwa. Wspominając w kanonie Mszy Świętej „papieża Franciszka” lud nie rozróżnia niuansów, tylko przyjmuje, że ważnym papieżem jest „Franciszek”, a zatem to co mówi i czyni JEST nauką Kościoła. Do tego dochodzi propaganda związana z ŚDM. Księża „rżną głupa”, Anna bawi się w niuanse – nie przeczę, że w uzasadnione – a herezja rozkwita. Kto później będzie mówił, że Bergoglio to heretyk. Nie sprzeciwiając się tej „drobnostce” jednak wychodzi na to, że pośrednio honorujemy kłamstwo. Kościół opiera się w swej nauce na Piotrze. Zatem fałszywy „Piotr” to i fałszywa nauka i zwodzenie ludu. Takie są konsekwencje tego postępowania.

      Polubienie

      • Ps’ (przepraszam)
        I co więcej, Anna w pewien sposób odwołując się do formalności zamknęła usta krytykom Bergoglio. Lud nie będzie się bawił w niuanse jak myślę tylko powie: jeśli on jest heretykiem to dlaczego jest wymieniany w Mszy Świętej jako Papież? Zostanie w ten sposób wydrwiona krytyka Bergoglio. Obym się mylił.

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s