Benedykt uniknął odpowiedzi na wrażliwe pytanie. O czym papież emeryt nie mówi?

benedyktxvi.nawozkuProsty wywiad z papieżem emerytem Benedyktem XVI przeprowadzony przez Elio Guerriero, dyrektora włoskiej edycji czasopisma teologicznego „Communio”. Wczoraj jego polskie tłumaczenie albo same wybrane fragmenty opublikował niejeden internetowy dziennik katolicki. Artykułom prasowym przedstawiającym ten wywiad nadaje się różne tytuły odnoszące się do tego, co papież emeryt Benedykt powiedział w wywiadzie – ale warto także przyjrzeć się dokładnie zadanym mu pytaniom i zobaczyć, co nie zostało powiedziane – jak Benedykt unika odpowiedzi na wrażliwe pytanie. Czy kiedyś będzie zmuszony zabrać głos w sprawach o wiele bardziej poważniejszych?

Jedno z pytań z wywiadu:

Po rezygnacji wielu wyobrażało sobie scenariusze średniowieczne, z trzaskającymi drzwiami i sensacyjnych oskarżeniami. Do tego stopnia, że ci sami komentatorzy byli zaskoczeni, prawie rozczarowani decyzją Waszej Świątobliwości o pozostawaniu w pobliżu bazyliki św. Piotra, aby udać się do klasztoru Mater Ecclesiae. Jak doszło do takiej decyzji?

Wiele razy od jego początków odwiedzałem klasztor Mater Ecclesiae. Często tam się udawałem, aby uczestniczyć w nieszporach, by odprawić Mszę świętą dla wszystkich zakonnic, które przebywały tam na przemian. Po raz ostatni byłem tam z okazji rocznicy powstania zakonu sióstr wizytek. Jan Paweł II w swoim czasie uznał, że dom, który wcześniej służył jako mieszkanie dyrektora Radia Watykańskiego, miał się stać w przyszłości miejscem modlitwy kontemplacyjnej jako źródła wody żywej w Watykanie. Dowiedziawszy się, że wiosną wygasał trzyletni okres obecności wizytek, niemal naturalnie uświadomiłem sobie, że będzie to miejsce, gdzie mogę się wycofać, aby na swój sposób kontynuować posługę modlitwy, do której Jan Paweł II przeznaczył ten dom.
Pytanie odnosi się do tego, że przeciwnie niż pozostali papieże, którzy rezygnowali ze swojej posługi, Benedykt XVI nie uciekł z dala od centrum decyzyjnego Kościoła, ale pozostał w Watykanie (różnic można by znaleźć więcej: chce, by go tytułowano papieżem emerytem, a nie kardynałem, nosi białą sutannę itd., czego nie robili poprzednicy rezygnujący z urzędu).

Odpowiedź Benedykta XVI jest wymijająca. Wybiera jeden z elementów z pytania – klasztor Mater Ecclesiae – zresztą drugorzędny, inteligentnie nie odnosząc się do meritum sprawy i rozwijając historię swoich kontaktów z klasztorem, kiedy jest to zupełnie dla problemu trzeciorzędne. Słowa „niemal naturalnie uświadomiłem sobie” nic nie wyjaśniają. Nadal nie wiemy, dlaczego pozostał w Watykanie papieżem emerytem, a nie wrócił do tytułu kardynała i nie wyjechał chociażby do Bawarii.

W wywiadzie ostatnie pytanie dotyczy relacji osobistych z Franciszkiem. Tym razem Benedykt odpowiada już na temat, mówiąc o zewnętrznym ludzkim cieple i życzliwości. To jednak nie wskazuje, jak postrzega jego pontyfikat. Benedykt nigdy nic na ten temat nie mówił poza ogólnikowymi frazesami. To jest w pełni zrozumiałe, że nie chce komentować Franciszka.

Milczenie Benedykta wobec obranego przez Franciszka działań i szczegółowych decyzji nie dziwi. Przyrzekł posłuszeństwo przyszłemu papieżowi jeszcze za czasu swojego pontyfikatu, co jest normalne i zrozumiałe, i jakkolwiek by ten pontyfikat nie przebiegał, nie wypada wchodzić w niego z butami, gdy się samemu rezygnuje. Benedykt nie chce mieszać się publicznie (prywatnie nie wiadomo) do teologii i działań swojego następcy.

Mam jednak przekonanie, że jeśli Franciszek wyraźnie, jednoznacznie i praktycznie przekroczy i będzie brnął dalej poza granice nauczania Kościoła, a Benedykt do tego czasu jeszcze będzie żył, to zabierze głos. Papież emeryt na pewno swoje rozumie, ale także na pewno nie jest (jeszcze) czas na krytykę posunięć następcy. Franciszek dopiero się rozkręca.

Wracając do pytania o różnice z poprzednimi abdykacjami, wydaje się, że wobec wszechogarniającego Kościół odstępstwa od wiary i całej jego trudnej sytuacji wewnętrznej Benedykt mógł dopuszczać do siebie myśl, że bez przejrzystości teologicznej ze strony jego następcy Kościół może popaść w niemały zamęt. Nie mógł mieć pewności, co Bóg dopuści na Kościół i jak będzie go prowadził. Posiadanie przy sobie atrybutów papiestwa (biała sutanna, pobyt w Watykanie) mogłoby być w tym wypadku mistrzowskim chwytem, który mógłby ewentualnie posłużyć bardziej owocnemu – choć z autorytetem emeryta, to jednak wciąż w jakimś sensie papieża, bo papieża emeryta – przypomnieniu Kościołowi prawdy Ewangelii. Poza wszystkimi innymi możliwymi powodami byłoby to genialne pijarowskie posunięcie na wypadek najgorszy z możliwych – na sytuację, w której konieczna będzie obrona prawdy.

Czas pokaże, co Bóg jeszcze przygotował Benedyktowi. Wielu ma przeczucie, że modlitwa w klasztorze w Watykanie i doraźne wypowiedzi to nie koniec jego misji.

 

źródło ^^^http://www.idziemy.pl/kosciol/benedykt-xvi-mowi-o-przyczynach-rezygnacji/

 

Reklamy

116 uwag do wpisu “Benedykt uniknął odpowiedzi na wrażliwe pytanie. O czym papież emeryt nie mówi?

  1. Chciałam poruszyć dwie sprawy. Jedna dotyczy tego, że Franciszek wczoraj znowu rozpaczał i rozżalał się nad dewastacją naszego środowiska naturalnego i ocieplenia klimatu, co według mnie oznacza specyficzną akcję po której rozpoznają się wzajemnie illuminaci. Zauważcie, że tylko NIEKTÓRZY oszaleli na tym punkcie i to oni pchają właśnie świat w kierunku GLOBALIZMU…
    1. „Papież” Franciszek
    2. Obama oraz Clintonowie
    3. Merkel
    4. Hollande etc…

    Inni jak Donald Trump, Polska, Węgry i niektórzy przywódcy jawnie uznają to za bzdurę, która służy interesom globalistów do ściagania pieniędzy ze społeczeństw w imię fałszywej ideii … niby to ocalenia świata… Jest to zwykła idea globalizacji, która ma złączyć narody w imię wspólnego celu… i daćnam NWO oraz potem Antychrysta.

    =======================================================

    Druga sprawa dotyczy papieża Benedykta i to w bardzo ważnej kwestii. Zdaję sobie sprawę, że @Bernard Teolog nie lubi świeckich wizjonerów i ja też! Jednak ktoś mi podesłał coś z Nostardamusa (chyba Zorrro go tutaj propagował), co wydaje się wprost nieprawdopodobne do przewidzenia na ponad 400 lat do tyłu. Podobno upadek papieża Benedykta jest tam omówiony i sprowadzony do skandlu z LISTAMI SKRADZIONYMI papieżowi. Czy pamiętacie sprawę jego kamerdynera? Jednak u Nostardamusa jest napisane wprost, że stoi za tym KARDYNAŁ NA USŁUGACH ANTYCHRYSTA… Czy ktoś wie jaki kardynał był najbardziej podejrzany o tę historię?

    Ponadto omówiony jest moment SCHIZMY też, i co ciekawe jest to sprowadzone do dokumentów z Archiwum Watykańskiego, które dzięki interwencji zakulisowej Antychrysta wyjdą na wierzch i wzbudzą wiele zamieszania w kościele, bo ujawnią coś sprzed kilkuset lat co Watykan świadomie ukrył i przemilczał. Spowoduje to ponoć wielkie dysputy i kłótnie teologiczne pomiędzy konserwatywną generacją katolicką, a młodymi teologami nowej generacji i doprowadzi to do schizmy…

    Inną kolejną ciekawostą jest to jak powyżej pisał tu @Zorrro, że Franciszke ma zginąć z rąk Antychrysta, ale nie wcześniej niż ten UZYSKA OD NIEGO INFORMACJE – CO BĘDZIE STRASZNĄ ZDRADĄ – których Antychryst nigdy nie mógłby uzyskać nawet od swoich szpiegów na Watykanie… co ostatecznie wyda kościół w JEGO PARSZYWE RĘCE…

    To wszystko jest o tyle ważne, że przecież Franciszek w grudniu będzie miał lat 80!!!, a papież Benedykt na wiosnę lat 90!!! – więc jak myślice ILE TE HISTORIE MOGĄ JESZCZE POTRWAĆ???

    Polubienie

  2. A pamiętasz Ratyzbonę i kto za tym stał?Pamiętasz tego księdza który zamiast być ukaranym za pewną sprawę nieładną,został sowicie wynagrodzony…i to przez kogo?Tego samego,który awansował,że zajął czyjeś miejsce.Było to opisane przez dziennikarza śledczego,który zainspirowany nachalnym sponiewieraniem i niesłusznym oskarżeniem Benedykta przez świeckich,ale i nie tylko,zbadał sprawę od A do Z.Wiesz kto za ty stał?
    A skoro wiesz,to również wiesz,że była to praca wspólna.Właśnie szukałam tego dzisiaj,jest pozamiatane już,porządki robią,a śpieszą się bardzo!.Miesiąc wrzesień jest bardzo bogaty w wydarzenia i „imprezy”,czas już pędzi,a nie leci truchtem.Pamiętasz? woda będzie kapać z kranu,a w pewnym momencie będzie się lać,tak określił to Pan Jezus.W bardzo „ciekawych” czasach żyjemy.W moim odczuciu czasu jest niemnożka.

    Polubienie

    • Dzięki Wiesia, chcęci powiedzieć, że też szukałam pewnych danych, ale nie mogę szczegółów znaleźć… tylko ogólniki i kwestię, że nienawiść pewnych kardynałów do Tarcisio Bertone też utopiła Benedykta… Wiem, że włoskie gazety pisały o tym, który to kardyanał jest głównym podejrzanym… To nazwisko trzeba by znać… choćby na przyszłość…

      Polubienie

      • Patrząc,jakie dajesz materiały Pina,również ja ogromnie dziękuję.Najgorsze jest to,że nie mogę się już podeprzeć linkami,bo tego już nie ma.Ten,który stał na czele,to był tego samego pochodzenia(kraj),co ten ksiądz,który włożył klin..Nawet,gdybym wprost napisała tutaj,kto to jest(a wiem),to nie mogę tego zrobić,bo nie ma już zródła.Pamiętam,że w KP,Pan Jezus powiedział,że będzie ich stopować w zagładzie,którą nam szykują.Ludzie mają(ja też) żal,że jest takie milczenie,zamiast jak „grzmot” alarmować,że Kościół zszedł z „kursu”.Zdałam sobie sprawę czym to jest spowodowane,przykładem jest ks.Kard.Burke,który na samym początku jawnego odstępowania od Nauki Chrystusa,postawił się i został zdjęty z funkcji,jaką pełnił w Watykanie.Pamiętam,że któryś z Kardynałów go poinformował,co się zamierza z nim zrobić.Krótko po tym,bo chyba już na drugi dzień miał rozmowę,z tym,który go przeniósł.
        Jeżeli chodzi o konserwatywnych duchownych,to ma swoje zdanie,jak się wczyta,to wychodzi „troszkę” na wierzch :
        W opublikowanym w niedzielę wywiadzie dla gazety „La Nacion”, wydawanej w jego rodzinnym Buenos Aires Franciszek stwierdził, odnosząc się do swych relacji z konserwatywną częścią hierarchii:
        Oni wykonują swoją pracę,
        a ja swoją.
        Ja pragnę Kościoła otwartego, wyrozumiałego, który towarzyszy zranionym rodzinom;
        oni mówią ‘nie’ na wszystko.

        Ja podążam dalej swoją drogą, nie rozglądając się na bok.
        Nie ścinam głów, nigdy mi się to nie podobało. Powtarzam: odrzucam konflikt.
        Gwoździe usuwa się, wypychając je do góry
        albo zostawia się je aż do chwili nadejścia wieku emerytalnego
        — stwierdził papież dosadnie.”
        http://wpolityce.pl/kosciol/299239-papiez-franciszek-o-rzekomym-konflikcie-z-konserwatystami-nie-scinam-glow-nigdy-mi-sie-to-nie-podobalo-powtarzam-odrzucam-konflikt

        Ta wypowiedz pokazała całą głębię.

        Patrz: 07.12.2012, 18:45
        19.03.2013, 22:45 ,zobacz na daty,on jako(kardynał wtedy) wiedział o tym,że otrzymaliśmy KP i,że ujawniona nam jest warstwa po warstwie Prawda.Już wtedy obmyślał plany i wyznaczył ludzi do obalenia tego,co otrzymaliśmy.Od dawna jest infiltracja katolików,a praca zbiorowa,aby Benedykta obalić,bo początkiem roku 2013 miał ogłosić V DOGMAT.
        Wypełnia się wszystko na naszych oczach.Warto przeczytać te dwa Orędzia z KP,bo wiele wyjaśniają,a tym bardziej,jak się pamięta,kiedy wszedł oficjalnie,jako Biskup Rzymu.Ta układanka rozjaśniła mi wiele,pozdrawiam.

        Polubienie

  3. @Wiesia… dokopuję się tylko inormacji o wewnętrznych walkach pomiędzy kard. Tarcisio Bertone, a kard. Angelo Sodano… Sprawa listów kamerdynera zniszczyła Benedykta razem z Bertone, a kliku kardynałów po konklwe przez pomyłkę wysłało gratulacje do Angelo Sodano, bo wszyscy myśleli, że to on wygrał konklawe, a nie Bergoglio… TO TEŻ DAJE DO MYŚLENIA… w każdym razie Sodano tak jak Benedykt ma prawie 90 lat, więc jest to raczej przygasła już gwiazda…

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s