Zdaniem papieża Franciszka Kościół posiada zbyt abstrakcyjny i wyidealizowany obraz małżeństwa

francis_sitting_810_500_55_s_c1

LifeSiteNews, 3.11.2016

„Zaprezentowaliśmy teologiczny ideał małżeństwa, który jest zbyt abstrakcyjny, by nie rzec – sztucznie skonstruowany” – zasugerował w ubiegłym miesiącu papież Franciszek.

27 października papież przyjął na audiencji wszystkich członków społeczności akademickiej Papieskiego Instytutu Jana Pawła II dla Studiów nad Małżeństwem i Rodziną. Spotkanie przyciągnęło uwagę prasy, kiedy papież zdecydował się osobiście zastąpić na tę okazję kardynała Roberta Saraha.

Podczas przemówienia wygłoszonego z okazji rozpoczęcia roku akademickiego papież wyjaśnił zebranym w watykańskiej Sali Klementyńskiej, że nauczanie Kościoła na temat małżeństwa niekiedy może być zbyt abstrakcyjne dla ogółu wiernych.

Stwierdził, że czasem nie było ono w stanie sprostać wyzwaniom, z którymi mierzą się współczesne rodziny: „Dlatego też nie możemy stawać zrezygnowani w obliczu ludzkiej porażki, lecz ratujmy za wszelką cenę stwórczy plan [dla ludzkości]”. Franciszek zauważył, że wielu ludzi zniechęca wizja nieosiągalnego ideału. „Ta nadmierna idealizacja, szczególnie przy nierozbudzanej na nowo ufności w Bożą łaskę, nie uczyniła małżeństwa atrakcyjniejszym i bardziej pożądanym, ale wręcz przeciwnie”.

Franciszek zaznaczył, że rodzina potrzebuje pomocy i wsparcia, jednak jego zdecydowane użycie sformułowania „za wszelką cenę” wraz z mocnym potępieniem starego podejścia, mogą prowokować pojawianie się takich interpretacji, jakie znajdujemy w ostatniej publikacji kardynała Waltera Kaspera. Pisze on, że moralny „ideał” jest „optymalny”, sugerując  przy tym jego nieosiągalność dla wielu osób, oraz, że „często musimy wybierać mniejsze zło […]; życie nie jest czarno białe, ale ma wiele odcieni i niuansów”. Nietrudno znaleźć podobieństwa między stwierdzeniami papieża a tymi wychodzącymi spod pióra niemieckiego teologa i kardynała.

Nie po raz pierwszy Franciszek wyraził się krytycznie o „rygoryzmie”. Jeszcze w tym samym tygodniu, 24 października, podczas homilii na mszy w Casa Sancta Marta papież nazwał „rygorystycznych” ludzi „chorymi”. „Za fasadą rygoryzmu zawsze kryje się coś więcej w życiu osoby. Rygoryzm nie jest Bożym darem. Łagodność jest nim, tak jak dobroć, życzliwość, wyrozumiałość. Ale nie rygoryzm!” – powiedział Franciszek.

Zaskakującym jest fakt, że papież skierował te słowa do członków Papieskiego Instytutu Jana Pawła II, który zawsze wiernie i pewnie trwał przy Magisterium Kościoła. Franciszek zauważył, że utrzymywanie ideału w nauczaniu Kościoła zdaje się tworzyć między nim a zwykłymi ludźmi pewien „dystans”: „Dzisiejsza posługa pasterska nie koncentruje się tylko na kwestii, jak wielu ludzi odbiega od ideału i wcielania w życie chrześcijańskiej prawdy o małżeństwie i rodzinie; bardziej zajmuje nas problem „bliskości” Kościoła, bliskości wobec nowych pokoleń małżonków, tak by błogosławieństwo dla ich więzi coraz bardziej ich przekonywało oraz towarzyszyło im, a także bliskości wobec sytuacji, w których uwidacznia się ludzka słabość, tak by łaska mogła ich ocalić, napełnić nową odwagą i uzdrowić”.

Na ten „nowy horyzont poświęcenia” powołuje się kardynał Kasper i inni, deklarując swoje właściwe pojmowanie miłosierdzia, kiedy to lekarz (ksiądz) musi raczej zejść ze swego „zdrowego” stanowiska i w pewien sposób wejść w chorobę, by móc ją uleczyć. Franciszek wyjaśnił: „Nie zapominajmy, że dobrym teologom, tak jak dobrym pasterzom nie są obce problemy zwykłych ludzi; przez swą rozwagę zalewają oni ludzkie rany oliwą i winem”.

Możemy mieć tylko nadzieję, że świat i jego spece od medialnej propagandy nie odbiorą słów Franciszka o „bliskości Kościoła wobec sytuacji ludzkiej słabości” i o „kryzysie współczesnej rodziny” jako przyzwolenia Kościoła na małżeństwa homoseksualne, rozwody i powtórne małżeństwa, czy aborcje w niektórych przypadkach. Franciszek przecież sam potępił w swojej przemowie „narzucanie ideologii bezpośrednio godzących w projekt rodziny”, mając niewątpliwie na myśli takie współczesne ideologie jak teoria gender.

Papież Franciszek wyraził jednocześnie uznanie dla nauczania św. Jana Pawła II, którego dziedzictwo kultywuje Instytut, określając je „ponadczasowym” i „owocnym”. „Jego mądre rozpoznawanie znaków czasu w ożywczy sposób skupiło uwagę Kościoła jak i samego ludzkiego społeczeństwa na głębi i delikatności więzi, które rodzi małżeńskie przymierze mężczyzny i kobiety. Rozwój Instytutu na pięciu kontynentach potwierdza aktualność i katolicką formę jego programu” – powiedział papież.

Papieski Instytut Jana Pawła II dla Studiów nad Małżeństwem i Rodziną jest częścią Uniwersytetu Laterańskiego w Rzymie. Kształci studentów od 1981 r. Ich najnowszym akademickim przedsięwzięciem są studia w dziedzinie bioetyki.

 

Dziękuję za nadesłanie tłumaczenia artykułu. Źródło: Jan Bentz https://www.lifesitenews.com/news/pope-suggests-churchs-teaching-on-marriage-too-abstract-idealistic

 

 

Reklamy

38 uwag do wpisu “Zdaniem papieża Franciszka Kościół posiada zbyt abstrakcyjny i wyidealizowany obraz małżeństwa

  1. W ten sam sposób można zapytać, czy Kościół nie posiada zbyt wyidealizowanego i abstrakcyjnego ideału moralności. Bo przecież ludzie grzeszą jak świat światem. Ach ci fanatycy, którzy będą mówić o zbawieniu i łasce, które potrafią wyciągnąć na wyżyny świętości… Przecież trzeba ludziom pozwolić grzeszyć. Taka słaba natura. Bóg akceptuje grzech. Nikt nie jest potępiony na wieki!

    Polubienie

    • Dokłądnie. Niby „gada” JP2 ale tylko jeśli chodzi o „styl”. Nic nie zostało z wezwań typu „nauczcie się od siebie wymagać, nawet jak nikt od was nie wymaga” (cytat z pamięci). Z kwiecistych wypowiedzi poety po zabraniu treści zostało straszne wodolejstwo. Słuchając/ czytając Franciszka ciężko coś sensownego z tego wyciągnać.

      Polubienie

  2. Teraz zdaniem Franciszka obraz małżeństwa jest abstrakcyjny i zbyt wyidealizowany pewnie wkrótce o kapłaństwie to samo powie itd…..aż na końcu zarzuci STWÓRCY,że Jego dziesięć przykazań to przesada.

    Polubienie

  3. ZNÓW się SPRAWDZA KP, w której mowa o systematycznej pracy (masonerii) nad zniesieniem poczucia grzechu.
    On jest z natury zatem nie ma po co z nim walczyć. To prawdziwy cel oslabiania poczucia grzechu, aż do całkowitego także teologiczno-prawnego wyrugowania go z życia ludzkiego.
    Przyznaję, że jest konsekwentny jak walec z górki, coraz szybciej miażdży tradycję Chrystusa.

    Polubienie

  4. Dziś wypowiedz z RM na temat Trumpa: jest zwolennikiem życia poczętego podobnie jak Regan, a przeciwnie, jak masoni z Clintonów.
    Mimo protestantckich rodowodow ma prawego ducha, dlatego taka panika w obozie NWO.

    Polubienie

  5. Chrystus dla Frania zapewne też jest zbyt abstrakcyjny i wyidealizowany .Wszystkie jego działania to wyrafinowana i cwana metoda zmierzająca do wypaczenia i umniejszenia nauce Chrystusa . Obserwuje go od czasu jak przeczytałam książkę Sociego t.j ponad rok . Skutecznie niszczy Ewangelię Pana. Dziwi mnie ,że pasterze KK nawet w Polsce tak są nim oczarowani i siedzą cicho jak posłuszne baranki ,zapominając komu służą tak naprawdę. Uważam ,że są cztery powody tego letargu : uwikłanie, lipna znajomość nauczania Jezusa, i wygodnictwo oraz tchórzostwo . Oczywiście wszystkie te czynniki mogą występować razem. Myślę ,że kolejnym krokiem Frania i jego masońskiej świty będą zmiany w liturgii aby dostosować ją do wdrożenia jednej światowej religii, nie na darmo wywalił swoich przeciwników z Kongregacji. Trzeba się modlić o siłę dla prawdziwych Pasterzy Pana Jezusa w nich nasza nadzieja na te trudne czasy apokaliptyczne. Z Bogiem

    Polubienie

  6. Panie Adminie apeluję po raz wtóry o rozwagę.
    Blog próbuje opanować grupa osób, która zniszczy go prędzej czy później, przerzucając uwagę czytelników na rzeczy dziś nie mające znaczenia.
    Pomógł pan im wykasowując wpisy tych, którzy są panu życzliwi!

    Są to osoby z otoczenia Gajowego,
    Jego” niewinne” wypowiedzi:

    Dokłądnie. Niby „gada” JP2 ale tylko jeśli chodzi o „styl”. Nic nie zostało z wezwań typu „nauczcie się od siebie wymagać, nawet jak nikt od was nie wymaga” (cytat z pamięci). Z kwiecistych wypowiedzi poety po zabraniu treści zostało straszne wodolejstwo. Słuchając/ czytając Franciszka ciężko coś sensownego z tego wyciągnać.

    Lubię
    Gajowy Marucha , 10 Listopad 2016 at 12:16 ”

    A poglądy tej osoby są jednoznaczne.
    Nie jest katolikiem, bliżej mu do pewnych służb, wszyscy wiemy jakich.

    „Marucha said
    2013-02-11 (poniedziałek) @ 14:22:33

    Co gajowy myśli o całej sytuacji?

    Myślę, że najwyższy czas, w ramach ekumenizmu, zainstalować w Stolicy Apostolskiej jakiegoś luteranina jako papieża.
    Jeszcze lepiej będzie, gdy papieżem zostanie murzyńska protestantka, biskupka Kościoła Adwentystyczno-Zielonoświątkowego Dnia Ósmego, lesbijka.
    Na praktykującego judaizm żyda jeszcze czas chyba (?) nie nadszedł. A może już czas?”

    https://marucha.wordpress.com/2013/02/11/papiez-benedykt-xvi-abdykuje-28-lutego/

    Jeśli ktokolwiek mi zarzuci, że nie na temat, uznam, że należy do tej grupy, która świadomie zainstalowała się na blogu w jednym konkretnym celu i bez wątpienia nie jest katolikiem!!

    Polubienie

    • @Beata
      Mylisz mojego nicka z czyimś blogiem, którego nota bene dopiero teraz pierwszy raz zobaczyłem. Zbieżność nicków – ot co. Ani ja ze służb, ani luter, ani ten od bloga. Minimum profesjonalizmu (staranności) proszę.
      Natomiast, co do bycia katolikiem, to mam trochę inne zdanie nawet niż Ci odrzucający Vaticanum II. Uważam, że coś musiało się stać wcześniej złego, co spowodowało, że tylu kardynałów, biskupów i świeckich dało się zwieść. Nie jestem historykiem, ale wydaje mi się, że to przełom XVIII i XIX w. jest tutaj kluczowy, chociaż pewnie – z kolei – można by szukać kolejnej przyczyny tej przyczyny i wskazać na czasy jeszcze wcześniejsze. Uproszczając – i reformacja i masoneria i inne zjawiska to skutek a nie przyczyna. Nią jest ogolnie humanizm i antropocentryzm.
      Tak – jestem bardzo krytyczny wobec Franciszka (abstrahując od legalności wyboru), ale niekoniecznie przypisuję mu złą wolę. Wyobrażam sobie, że jest to bardziej „dziecko humanizmu” przez co coraz bardziej jego działania to szkodliwa farsa, a nie spisek.
      Wywołany do tablicy, swoje zdanie wyraziłem po raz pierwszy. APELUJĘ WIĘC o to, żeby czytać, sprawdzać i nie mieszać ludzi, wątków i bez pewności nie przypisywać innym rzeczy wedle swoich projekcji (patrz => przykaznie 7).

      Polubienie

      • Przepraszam,że się wtrącę,lecz jeśli piszesz :
        „Mylisz mojego nicka z czyimś blogiem, którego nota bene dopiero teraz pierwszy raz zobaczyłem. Zbieżność nicków – ot co. ”

        Jak na zbieżność nicka,jak sam mówisz-.”nota bene dopiero teraz pierwszy raz zobaczyłem.”

        to zadziwiająca jest ta zbieżność ,tym bardziej,jak się widzi po raz pierwszy kogoś o tym samym nicku i się go wybiera,zanim się go zobaczyło,a chyba jest różnica między kimś o kim się nigdy nie słyszało,a o kimś znanym. .Żeby było śmiesznie, to jest on dwuczłonowy i tak samo powielony jest tutaj.
        Więc,jak dla mnie to nie przypadek.
        I choć teraz mogę spodziewać się pokazania VIII Przykazania,to dowód już jest i tak ewidentny.
        I jeżeli pokazujemy sobie nawzajem Przykazania z Dekalogu,to wspomną również Ewangelię, gdzie jest powiedziane,kto jest ojcem kłamstwa.

        Polubienie

      • Abstrahując Gajowy Marucha od twoich dywagacji na temat KK i Franciszka i twojego dziecinnego tłumaczenia, że ty to nie ty, apeluję nie miej każdego za kompletnego naiwniaka, któremu można wmówić co się chce, stosując pewną socjotechnikę.
        Twoje manipulacje na nic się nie zdadzą.
        Może niektórzy nabiorą się na twoje kłamstwa, ale nie wszyscy.

        Polubienie

      • W tym, że Franciszek to dziecko humanizmu – nie zgadzam się. Nie jest on niewinną, bładzącą ofiarą czegoś, tylko rozważny niszczyciel KK.

        Polubienie

    • To co mówi F. to TEOLOGIA WYZWOLENIA, kombinacja chrześcijaństwa z marksizmem, sztuczny twór wymyślony dla rozwałki chrześcijaństwa w Ameryce Płd, inspirowany prosto z Kremla. JPII ostatecznie potępił teologię wyzwolenia.
      Z filozoficznego punktu widzenia marksizm (komunizm) to odwrócone chrześcijaństwo. Pisał o tym znany znawca tematyki marksizmu ojciec J. M. Bocheński, nieżyjący już światowej sławy filozof katolicki, rektor uniwersytetu we Fryburgu.

      Polubienie

    • „…Kiedy ta ohyda zapuści korzenie, zmiany będą już raptowne. Wkrótce potem zapowie on stworzenie zjednoczonego Kościoła Katolickiego — poprzez połączenie go ze wszystkimi wyznaniami i innymi religiami.Stanie na czele jednej światowej religii i będzie panował nad pogańskimi religiami. Działając na rzecz tak zwanych praw człowieka, opowie się on za ateizmem poprzez usunięcie z niego piętna, o którym powie, że jest ono na nim wyciśnięte. Wszytko, co w Oczach Bożych jest grzechem, będzie uznane za dozwolone przez ten nowy ekstra-Kościół…”

      https://gloria.tv/article/4TcLkx3sKozJ2ikwFQTv4ct4B

      Polubienie

  7. W KP jest mowa o komunizmie, który zapanuje w Europie…..coraz szybsze tempo tego wszystkiego się robi a to i tak pikus zapewne przed tym co nastąpi….oby Polska jakoś dała radę

    Polubienie

  8. To jest intronizacja niepełna, pisałem już o tym. Jednak mam nadzieję, że dobry Bóg przyjmie ją a gdy nasi pasterze dojrzeją to dopowiedzą że chodzino CHRYSTISA KRÓLA POLSKI.
    Obecny tekst mówi o „naszej ojczyźnie” to znaczy każdy może podstawic pod to przez siebie oczekiwaną ojczyznę- tę w Niebie, judeo-talmudyczną, dla obywateli Polski innych narodów: niemiecką, żydowską, czy ukraińską.
    Winno być: Jezus Chrystus król naszej ojczyzny Polski!

    Polubienie

      • Na tą ohydę spustoszenia nie da się już patrzeć. Porzucenie kapłaństwa to powód do wstydu, żalu i pokuty a nie pochwały. Franciszek po raz kolejny niszczy Kościół Katolicki od środka. Zaś tych ” byłych księży ” prowadzi drogą ku potępieniu, a nie zbawieniu, a robi to poprzez przyzwalanie na tego typu występki.

        Polubienie

    • Сzego jeszcze nie wiedzą luteranie i inne wyznania, to jest to, że Franciszek rozpoczynając od nich, wkrótce potem zneguje wszystko co jest święte dla nich, ogolne zasady chrześcjaństwa, zniweczy wszystko w co oni wierzą i pójdzie dalej niszczyć naukę Chrystusa.

      Polubienie

    • Szatanska przewrotnosc…pod hasłem jedności chrześcijan skrywa dążnosc do „jedności” wszystkich religii… Myśli, że tego nie widac – widać, jak się zestawi wszystkie jego wypowiedzi od początku tego falszywego, niekanonicznego potyfikatu.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s