Franciszek o młodych sympatykach Mszy Łacińskiej: „Skąd tyle rygoryzmu”?

p1090717_810_500_55_s_c1W jednym z ostatnio udzielonych wywiadów Franciszek krytycznie wyraził się o „rygoryzmie” („surowości, sztywności”) młodych ludzi przywiązanych do tradycyjnej Mszy łacińskiej.

„Zawsze próbuję zrozumieć, co kryje się w ludziach, którzy nie wychowali się na przedsoborowej liturgii, a mimo to chcą ją przeżywać” – powiedział papież. „Czasami spotykałem bardzo zasadnicze osoby, o rygorystycznym nastawieniu. I zadaję sobie pytanie – skąd tyle rygoryzmu? Jeśli poszperasz głębiej, przekonasz się, że jest pod nim coś więcej, jakaś niepewność czy coś innego. Rygoryzm jest postawą obronną. Prawdziwa miłość nie jest rygorystyczna”.

Papież Franciszek często stosuje podobną retoryką w swych wypowiedziach o wiernych katolikach. Grzmiał o „nadmiernym rygoryzmie” katolików wierzących w istnienie moralnych absolutów.

“Tradycjonaliści” wraz ze swoją “wrogą sztywnością” nie pozwalają, by „Bóg ich zaskakiwał” – powiedział Franciszek w 2014 roku.

Podczas tego samego wywiadu papież stwierdził też, że zmiany liturgiczne wprowadzone po Soborze Watykańskim II „powinny być kontynuowane w takiej formie jak obecnie”.

„Mówienie o ‘reformie reformy’ jest błędem” – uważa Franciszek.

Sformułowanie ‘reforma reform’ wiąże się przede wszystkim z osobą papieża Benedykta XVI, usiłującego przeprowadzić reformę posoborowej liturgii, zbliżając ją do tradycyjnej liturgii katolickiej.

Po Soborze Watykańskim II powszechną, lecz zarazem błędną była opinia że stary ryt mszy został zniesiony lub zakazany. W swoim motu proprio Summorum Pontificum papież emeryt Benedykt XVI wyjaśnił, że zarówno zwyczajna forma rytu rzymskiego  (msza posoborowa) jak i nadzwyczajna forma (msza sprawowana według mszału z 1962 r.) są dozwolone oraz
że „nie ma żadnej sprzeczności między tymi dwoma wydaniami Mszału Rzymskiego”.

„W historii liturgii jest wzrost i postęp, ale nie ma rozłamu” – pisze Benedykt XVI. „To, co poprzednie pokolenia uznawały za święte, pozostaje święte i wielkie także i dla nas, i nie można tego nagle zabronić czy nawet uznać za szkodliwe”.

W wywiadzie Franciszek określił jednak działania Benedykta XVI mianem “wyjątku”, który był „wspaniałomyślny”.

Papież Benedykt uczynił “piękny i wspaniałomyślny gest dla grup ludzi o określonej mentalności, odczuwających pewną nostalgię… Ale jest to wyjątek” – powiedział Franciszek.

Nastoletnia Anya Proctor, w swoim wypracowaniu o tym, dlaczego lubi tradycyjną Mszę łacińską, napisała, że do tej formy mszy doprowadziły ją „dziwaczne” kazania o „innych religiach, ewangelii Judasza, zabawnych historyjkach z gazet, niezwiązane z tematem anegdoty, a nawet rażące herezje”  oraz „ksiądz używający rekwizytów na ołtarzu, by zademonstrować treść kazania – jakbyśmy byli pięcioletnimi dziećmi”.

Na tradycyjnej mszy “poznałam Boga’ – wyjaśnia dalej Anya. „Zaczęłam w pełni doświadczać Chrystusa Wcielonego przychodzącego w Ciele i Krwi, w głębokiej ciszy, na kolanach, mogłam rozważać Jego zjednoczenie ze mną, gdy Jego święty sługa ze czcią kładł mi Go na języku. Zamykałam oczy, przyjmując Jezusa. Czułam się fizycznie, duchowo i emocjonalnie przemieniona. Wiele razy w katedrze łzy napływały mi do oczy, kiedy modliłam się skupiona na miłości Jezusa i ofierze, jaką dla mnie poniósł”.

„Msza nie jest po to, byśmy celebrowali samych siebie”- napisała Anya – „Od tego są lancze, przyjęcia urodzinowe czy też grupy młodzieżowe – ale nie Msza. Msza jest dla Pana. Podczas Mszy ksiądz jest tak pełen czci, że stoi twarzą do Pana, a nie do ludzi, a oni przez to skupiają się nie na księdzu, ale jedynie na Chrystusie”.

Juventutem (łac. „młodość”) to międzynarodowy ruch młodych, którzy zachęcają do uczestnictwa w mszy odprawianej w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego. Federacja ma sekcje w różnych częściach świata.

“Jesteśmy grupą młodych dorosłych katolików, pragnących wcielić w życie Summorum Pontificum w Archidiecezji Waszyngtońskiej” – czytamy na stronie internetowej sekcji w Waszyngtonie, D.C. – „Kochamy tradycyjną liturgię rzymską i chcemy się nią dzielić z Kościołem i całym światem. Chodź, pomódl się z nami!”

Bostońska sekcja Juventutem „zachęca do uświęcania się młodych poprzez tradycje Kościoła Katolickiego, wierna jego nauczania i władzom, w duchowej jedności z młodymi ludźmi na całym świecie, którzy wspierają nasze dążenia… Juventutem Boston jest zaangażowana także w apostolat modlitwy wstawienniczej, modląc się z i za biskupów oraz księży w jedności z Jego Świątobliwością papieżem Franciszkiem”.

600 młodych dorosłych uczestniczyło w tradycyjnych obrzędach liturgicznych na tegorocznych Światowych Dniach Młodzieży.

Dziękuję za nadesłane tłumaczenie. Źródło: https://www.lifesitenews.com/news/pope-francis-blasts-rigid-young-catholics-who-like-the-latin-mass

*****

P.S. Od mnie – doświadczenie obecności Mszy trydenckiej w Polsce także pokazują, że u nas młodzi wracają do takich Mszy, bo tam mogą znaleźć głęboką modlitwę  i szczerą pobożność, ducha zjednoczenia z Jezusem przeciwko duchowości zbyt psychologicznej, emocjonalnej i przegadanej, nad wyraz często obecnej na nowych Mszach.
Nie widzieć wartości starej Mszy i sprowadzać ja do wypaczeń, patrząc na nią przez pryzmat wypaczonego rygoryzmu, jest czymś głęboko krzywdzącym i nieprawdziwym – Msza trydencka przez wieki byłą i nadal jest autentyczną drogę spotkania z Chrystusem.
O niegodnej kpinie ministranta Bergoglio z powagi Mszy już było na blogu: Wyczyny ministranta Bergoglio…
Franciszek stopniowo, ale konsekwentnie walczy z konserwatystami liturgicznym: Ojciec Brian Harrison: Franciszek usuwa konserwatystów z Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów
Poza tym nie jest to prawdą, że rygoryzm/surowość jest postawą obronną. Czasem tak bywa, ale wielu świętych pokazywało, że pewna surowość w duchowości, wyrzeczenia i duch pokuty, autentycznie prowadzi do spotkania z Chrystusem. Przekreślać surowość jako złą tak w ogólności, w odniesieniu do klasycznej Mszy, bez dookreśleń, jest kolejną bzdurą w ustach Franciszka.

Reklamy

26 uwag do wpisu “Franciszek o młodych sympatykach Mszy Łacińskiej: „Skąd tyle rygoryzmu”?

  1. Popapraniec bucha jadem coraz bardziej się obnażając. Ta jego fałszywa pobłażliwość jest wręcz komiczna.
    A fakt, iż dostęp do Mszy Trydenckiej został ograniczony indultem jest jakimś nieporozumieniem i odpowiedzialni za to są i Jan Paweł II i abp Lefebvre. Pierwszy dlatego, że taki indult wydał, a drugi z powodu schizmatyckiego czynu, który ów indult sprowokował.

    Polubienie

  2. @ RYCERKACHK , 13 Listopad 2016 at 10:32

    Po zakończeniu tej uroczystej liturgii, tradycyjnie już odśpiewana zostanie modlitwa w intencji Ojca Świętego „Oremus pro Pontifice Nostro Francisco”.

    Bardzo nie pasek mi taka modlitwa, ponieważ nie ma kogoś takiego jak papież Franciszek.
    Jest za to heretyk Bergoglio, który udaje papieża.

    Polubienie

  3. O wprowadzeniu „nowej Mszy” i odwrocie Kościoła od Mszy „starej” wspomina Michael Davies w książkach „Sobór papieża Jana”, Liturgiczne bomby zegarowe”, a także Roberto de Mattei ..
    Obaj autorzy potwierdzają, że po roku 1969 , po wprowadzeniu Nous Ordo Misse, stary Ryt Rzymski formalnie nigdy nie był zniesiony, ale jednak w praktyce był zabroniony przez 40 lat (R.de Mattei). Zaś „…księża tradycjonaliści, którzy powracali do dawnego rytu byli w praktyce szczuci i wypędzani ze swoich parafii przez Watykan”(!) – Michael Davies.

    To, że ten ryt przetrwał w Kościele, zawdzięczamy księżom przywiązanym do Tradycji, bezsprzecznie jest tu wielka zasługa abp. Marcela Lefebvre.

    Ks.Grzegorz Śniadoch IBP pisze:
    „Nie ma co zaklinać rzeczywistości, że Jan Paweł II był przychylnie nastawiony do starej mszy. Myślę, że było wręcz przeciwnie. Wierzył w powodzenie i słuszność reformy, choć ubolewał nad nadużyciami. Nie widział potrzeby szerszego udostępnienia starej mszy, choć dla „pokoju w Kościele” zgadzał się na jej odprawianie. Oczywiście nie znaczy to, że za jego pontyfikatu nic się nie działo pod tym względem. Było wręcz przeciwnie, ale to nie papież był spiritus movens, ale w Kurii Rzymskiej przede wszystkim kard. Józef Ratzinger. To głównie za jego przyczyną, a za przyzwoleniem Jana Pawła II, w 1984 r. po raz pierwszy pojawiło się zezwolenie[1], które choć mocno obłożone ograniczeniami, jednak pozwalało na celebracje starej Mszy Św…”

    dalej ks.G.Śniadoch pisze, że były przygotowania do szerszego „uwolnienia” Mszy trydenckiej, ale istniał sprzeciw niektórych konferencji episkopatów i niestety do tego nie doszło. I dalej stwierdza tak: „Nie ulega jednak wątpliwości, że to Jan Paweł II był papieżem i miał ostateczny głos i władzę wprowadzenia tych norm, ale z wiadomych sobie powodów (?) nie skorzystał ze swoich prerogatyw. Być może gdyby było inaczej i rozporządzenia weszły w życie, to arcybiskup Lefebvre nie podjąłby tej dramatycznej decyzji i nie wyświęcił czterech nowych biskupów pomocniczych dla swego Bractwa…”

    https://gloria.tv/article/F7wYbHyRNp6D6ZKMbAGcRffRE

    Polubienie

    • Jan Paweł II na pewno był przychylnie nastawiony do starej Mszy jako takiej, nie uważał jej za coś złego ani zgubnego i nie znamy jego tekstów, które ją krytykują, sam po wielokroć tę Msze odprawiał przed reformą. Natomiast mógł nie być z pewnych względów przychylnie nastawiony do bardziej powszechnego wprowadzenia jej w Kościele albo jak były próby jej wprowadzenie nie chcieć tego zrobić dla jakiś powodów. Na pewno też nie był wrogiem tej Mszy, bo gdyby był, nie pozwoliłby na zezwolenie z 1984 r. Może chciał kontynuować dzieło poprzednika i zobaczyć, czy reforma wprowadzona kilkanaście lat przed początkiem jego pontyfikatu odniesie skutek i jakie będą jej owoce?

      Polubienie

      • Ale może jednak nie były ? Może było to po prostu efektem miękkości podobnie jak udzielanie Komunii na rękę po naciskach modernistów widzących, że na początku odmawiał ? Ja tak to widzę niestety czasami; Wojtyła był za miękki i za delikatny by Papieżem zostać. A fakt, że prowokacją po raz drugi wywalono kardynała Siri z torów i wybrano JP2 jest dla mnie wymowny. Jan XXIII i Jan Paweł II – dwóch ,,kanonizowanych” papieży (bo Bergoglio to sobie może ,kanonizować’ nawet szatniarzy z domu św, Marty) , którzy zostali wybrani po wyautowaniu tego samego kardynała Siri. Wpierw go skosili szantażem a za drugim razem prowokacją (feralny wywiad podczas konklawe). Myślę, że za tym szantażem z 1958 roku (słynna biały dym) i za tym wywiadem do którego udzielenia dał się Siri podpuścić stały te same masońskie siły.

        ,,Wiadomo już było, iż Siri zaprzepaścił szansę na wygraną ze względu na udzielony wywiad z mediami (sam wywiad w czasie konklawe był niezgodny z normami), w którym Siri skrytykował Sobór Watykański II oraz konkurentów na Stolicę Piotrową. O ogłoszeniu złamania zasad wszyscy się dowiedzieli za pośrednictwem kardynała Michele Pellegrini. Siri wycofał się z konklawe, a swoje głosy przekazał kard. Wojtyle.”

        https://pl.wikibooks.org/wiki/Historia_powszechna/Wybór_na_papieża_Jana_Pawła_II

        Polubienie

  4. Kolejny odcinek serialu pt: „kwieciste wypowiedzi Bergoglio”

    „Ekumenizm ma za zadanie szanować uprawnione zróżnicowanie i prowadzić do przezwyciężenia rozbieżności nie do pogodzenia tą jednością, jakiej pragnie Bóg – przekonywał Franciszek.

    I wreszcie przypomniał, że jedność chrześcijan nie oznacza wchłaniania innych ani „drogi wstecz”, aby ktoś miał wyrzekać się własnej historii wiary ani tym bardziej nie toleruje prozelityzmu, który zatruwa drogę ekumeniczną. Zamiast widzieć tylko to, co nas dzieli, należy dostrzegać w sposób egzystencjalny bogactwo tego, co nas jednoczy, jak Pismo Święte i wielcy wyznawcy wiary pierwszych soborów powszechnych. W ten sposób chrześcijanie mogą uznawać się wzajemnie za braci i siostry, wierzący w jednego Pana i Zbawiciela Jezusa Chrystusa, zobowiązanych wspólnie do szukania sposobów posłuszeństwa Słowu Boga, który chce naszej jedności – oświadczył papież. Dodał, że prawdziwy ekumenizm jest wtedy, gdy jesteśmy w stanie przenieść swoją uwagę z samych siebie, z własnych argumentacji i sformułowań na Słowo Boże, które ma być słuchane, przyjmowane i świadczone światu.
    http://ekumenizm.wiara.pl/doc/3544405.Franciszek-Ekumenizm-nie-jest-jednorodnoscia-ani-wchlanianiem

    Polubienie

  5. Błagam nie opluwajcie Jana Pawła II bo sami sobie robicie krzywdę , a diabeł szaleje z radości. Skąd wy możecie wiedzieć jakie knowania i spiski toczyły się wokół JPII i Benedykta XVI , wiem na pewno,że lekko im nie było, a efektem była rezygnacja Benedykta.Więc zanim coś napiszesz pomyśl czy, aby nie dajesz powodu do radości stworom przeciwnym temu blogowi

    Polubienie

    • @ Mariusz Henia , 13 Listopad 2016 at 21:34

      Nikt nie pluje na JP2, nie bełkocz Człowieku. Czy ktoś z nas napisał nieprawdę ? Jak Cie niewygodne fakty kują w oczy to nie czytaj i nas nie strasz.

      Polubienie

  6. Czy widzieliście już to: http://www.pch24.pl/de-mattei–kleczac-przed-lutrem,47325,i.html

    „KLĘCZĄC PRZED LUTREM” Roberto de Mattei

    „Mówimy to z głębokim żalem. To, co wyszło na światło dzienne podczas spotkania ekumenicznego pomiędzy papieżem Franciszkiem a Światową Federacją Luterańską w Lund, wydaje się być nową religią. Religią, której punkty wyjścia są wyraźne, ale punkty dojścia mroczne, niepokojące.

    Sloganem, który rozbrzmiewał najdonośniej w katedrze w Lund, był slogan o potrzebie „wspólnej ścieżki”, która doprowadziłaby katolików i luteranów „od konfliktu do komunii”. Zarówno papież Franciszek, jak i pastor Martin Junge, sekretarz Federacji Luterańskiej, nawiązywali w swoich kazaniach do ewangelicznej przypowieści o winorośli i gałązkach. Katolicy i luteranie mieliby być „suchymi gałązkami” jednego krzewu winorośli, które nie przynoszą owoców w wyniku podziału z roku 1517. Jednakże nikt nie wie, czym miałby być ten „owoc”. W tej chwili jedyne, co wydaje się łączyć zarówno katolików, jak i luteranów, to stan głębokiego kryzysu, choć wywołany innymi przyczynami.

    Luteranizm był jednym z poważnych czynników sekularyzacji społeczeństwa Zachodu, a dzisiaj doświadcza przedśmiertnych drgawek, co spowodowane jest konsekwencją, z jaką rozwinął ziarna swojego własnego zniszczenia, obecne u samych jego początków. Kraje skandynawskie, od dawna uważane za wzory naszej przyszłości, stały na pierwszej linii sekularyzacji. Jednakże Szwecja, po tym, jak przekształciła się w kraj multikulturalizmu i praw homoseksualistów, jest dzisiaj krajem, w którym praktykuje… 2% luteranów. A 10% ludności wyznaje islam!

    Kościół katolicki natomiast znajduje się w kryzysie samozniszczenia, co jest wynikiem porzucenia swojej tradycji, by przyjąć proces sekularyzacji współczesnego świata, dokładnie w chwili, kiedy następuje jego dezintegracja. Luteranie szukają w ekumenizmie tchnienia życia, a Kościół katolicki nie zdaje sobie sprawy z wynikającego z tych uścisków tchnienia śmierci.

    „To, co nas jednoczy, jest dużo większe od tego, co nas dzieli” – powtarzano ponownie na ceremonii w Lund. Jednak, co dokładnie jednoczy katolików i luteranów? Nic, nawet chrzest – jedyny z siedmiu sakramentów, który uznają luteranie. W rzeczywistości dla katolików chrzest usuwa grzech pierworodny, podczas gdy zdaniem luteranów nie może on być anulowany, bowiem według nich natura ludzka jest „radykalnie zepsuta”, a grzech „niezwyciężony”. Formuła Lutra „grzesz mocno, ale jeszcze mocniej wierz” rzeczywiście streszcza jego myśl. Człowiek jest niezdolny do dobra i nie może zrobić nic innego, jak grzeszyć i ślepo zdać się na Bożą łaskę. Bóg decyduje w arbitralny, nieodwołalny sposób, kto zostaje potępiony, a kto zbawiony. Wolność nie istnieje, tylko surowa predestynacja wybranych i potępionych.

    Protestanckie zawołanie „tylko wiara” idzie w parze z „tylko Pismo”. A przecież według katolików istnieją dwa źródła Bożego Objawienia: Pismo Święte i Tradycja. Luteranie wykluczają Tradycję, gdyż twierdzą, że człowiek musi nawiązać bezpośrednią relację z Bogiem, bez żadnego pośrednictwa. Jest to zasada „wolności badania” Biblii, z której wyrasta indywidualizm i współczesny relatywizm. Zasada ta zakłada zakwestionowanie Kościoła i papieża, którego Luter nazwał „apostołem szatana” i „antychrystem”. Oprócz papieża, Luter szczególnie nienawidził katolickiej Mszy, którą chciał zredukować do zwykłego „upamiętnienia”. Jak? Poprzez zakwestionowanie ofiarnej natury transsubstancjacji chleba i wina w Ciało i Krew Jezusa Chrystusa. A przecież dla katolików odnawianie bezkrwawej ofiary Chrystusa, którą jest Msza Święta, jest jedynym źródłem Bożej łaski. Czy jest to proste nieporozumienie i niezrozumienie?

    Papież Bergoglio oświadczył w Lund: „My także musimy spojrzeć z miłością i uczciwością na naszą przeszłość, uznać błąd i prosić o przebaczenie”. I jeszcze: „należy przyznać z tą samą uczciwością, że nasz podział był odstąpieniem od pierwotnej intuicji ludu Bożego, który w sposób naturalny dąży do pozostawania w jedności, a podział ten został spowodowany bardziej przez światowych ludzi władzy, a nie wolę wiernych”.

    Kim są ci ludzie władzy? Czy to papieże i święci, którzy od samego początku walczyli przeciwko luteranizmowi? Czy to Kościół, który przez pięć wieków go potępiał? Sobór Trydencki wygłosił wszak stanowcze słowa o niezgodności wiary katolickiej z wiarą protestancką! Nie możemy podążać za papieżem Franciszkiem po innej ścieżce.”

    Polubienie

    • Pina, fałszywy prorok gardzi wszystkimi wyznaniami chrześcijańskimi, poczynając od Kościoła Katolickiego, który bardziej nienawidzi od wszystkich. To zjednocznie na samej sprawie potrzebne mu jest jak zeszłoroczny śnieg, on potem zniszczy wszystko, to spektakl dla nierozumiejących, niewidzących ludzi i duchownych. Zjednoczenie to de facto jest niemożliwe, tylko na podstawie priorytetu i posłuszeństwa KK.

      Polubienie

  7. Protestanci są bardzo podzieleni: są skrajnie liberalni (jak w Szwecji), albo bardziej ortodoksyjni protestanci ewangeliczni jak w Ameryce czy Szwajcarii. Dlaczego F. nie pojechał świętować rocznicy wystąpienia Lutra do Niemiec (gdzie się przecież wszystko zaczęło, w kościele w Wittenberdze słynne 95 tez) tylko do Lund w Szwecji??? Dlaczego?
    Wie ktoś?

    Polubienie

  8. JL.
    Czesciowo sam sobie udzieliles odpowiedzi.
    Protestanci w Szwecji są bardzo liberalni,a w Niemczech nie az tak bardzo jak w Szwecji..
    Nastepnie papiez nie pojechal do Niemiec,poniewaz katolicy stanowia 30 %,a w Szwecji
    katolikow prawie nie ma.
    Nastepna roznica to taka,ze w Szwecji kobiety są biskupami,a nawet kobieta jest prymasem,a tego nie ma w Niemczech./tak mi się zdaje/

    Papiez, bedzie pewnie chciał,zeby i w kosciele katolickim właczyc kobiety do posługi jako
    ksieza,biskupi ,lub nawet zeby byly prymasem.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s