Maryja Matką drugiego Adwentu pośród wielkiego odstępstwa od wiary katolickiej, w godzinie próby dla Kościoła (ks. Gobbi)

stefanogobbiCzytając artykuły, wywiady i relacje zamieszczone w mediach katolickich w minionych dniach, można zauważyć, że pojawiło się wiele rozbieżnych opinii w sprawie „Amoris Laetitia” oraz dubiów czterech kardynałów (było o tym w ostatnich wpisach na blogu) – przeciwstawne głosy pojawiają się nawet wśród biskupów i kardynałów. Widzimy, jak zamieszanie i zamęt w sprawach wiary i doktryny postępują, a Franciszek nie chce jasności. Tymczasem Kościół się dzieli, biskup staje przeciwko biskupowi, czasem w bardzo mocnych słowach. Odstępstwo zagnieżdżone w Kościele ujawnia się dzień po dniu coraz bardziej.

Przytoczmy fragmenty orędzi przekazanych przez Maryję ks. Gobbiemu w minionych dekadach. Czy widzimy, jak wyraźnie się wypełniają? Jakim pięknym światłem prawdy tchnie z tych orędzi!

437  Godzina wielkiej próby (…)
Wielka próba nadeszła dla waszego Kościoła.
Ciągle rozszerzano błędy, które doprowadziły do utraty wiary. Wielu Pasterzy nie uważało i nie czuwało. Pozwolili licznym drapieżnym wilkom, przebranym za baranki, wejść pomiędzy stado i wprowadzić w nie nieporządek i zniszczenie.
i  Jak wielką ponosicie odpowiedzialność, o Pasterze Świętego Kościoła Bożego! Nadal kroczy się drogą oddzielenia od Papieża i odrzucania jego nauczania [mowa o Janie Pawle II i jego nauczaniu, a nie o Franciszku, który nie chce potwierdzić nauczania Kościoła i w praktyce właśnie pozwala na jego odrzucenie – przyp red.]. W skrytości przygotowuje się prawdziwa schizma, która wkrótce będzie otwarta i ogłoszona.
j   Wtedy pozostanie wierna jedynie mała reszta, której będę strzegła w ogrodzie Mojego Niepokalanego Serca.

439 Przyjmijcie prorockie zapowiedzi (…)
g   Przyjmijcie więc prorockie zapowiedzi, które na tyle różnych sposobów wskazują wam zbliżanie się Jego drugiego Narodzenia. Głęboka noc ciąży znowu nad światem i tak wiele chłodu czyni oschłymi ludzkie serca, wy jednak otwórzcie wasze dusze na ufność oraz nadzieję i posłuchajcie z radością Mojej prorockiej zapowiedzi. Jako Matka drugiego Adwentu przygotowuję was na nowe Narodzenie Chrystusa. Dla przygotowania drogocennej kołyski Jezusowi powracającemu do was w chwale formuję Sobie we wszystkich częściach świata zastęp małych, ubogich, pokornych i czystych sercem.

313 Godzina waszego publicznego świadectwa (…)
Co rzuca dziś cień na piękno i wspaniałość Kościoła? To dym błędów, którymi osnuł go szatan. Są one coraz bardziej rozpowszechnione i prowadzą bardzo wiele dusz do utraty wiary.
f   Co jest przyczyną tak wielkiego rozpowszechnienia się błędów i wielkiego odstępstwa? Niewierni pasterze. Milkną wtedy, kiedy powinni odważnie mówić, potępiać błędy i bronić Prawdy. Nie interweniują wtedy, gdy powinni demaskować drapieżne wilki, które w owczej skórze wśliznęły się do owczarni Chrystusa. To są milczące psy, pozwalające na rozszarpywanie stada. Wy zaś powinniście mówić z mocą i odwagą, aby potępić błąd i rozszerzać jedynie Prawdę. Oto godzina waszego publicznego i odważnego dawania świadectwa.
g   Również głęboki podział – istniejący w łonie Kościoła i rosnący z dnia na dzień – rzuca cień na jego wspaniałość…

486 Czasy wielkiej próby (…)
l   Nadeszły czasy wielkiej próby dla Kościoła, tak bardzo atakowanego przez duchy zła, tak rozbitego i zaciemnionego w świętości. Popatrzcie, jak szerzy się w nim błąd, który doprowadził go do utraty prawdziwej wiary. Wszędzie rozszerza się odstępstwo.
m   Katechizm Kościoła Katolickiego jest szczególnym darem Mojego Niepokalanego Serca na czasy, w których żyjecie. Mój Papież [Jan Paweł II] zechciał go ogłosić niemal jako swój testament, pełen blasku i ostateczny.
n   Iluż jest jednak Pasterzy, którzy chodzą po omacku, w ciemności – niemych z powodu lęku lub kompromisów, nie broniących już owczarni przed drapieżnymi wilkami! Życie wielu Kapłanów i osób konsekrowanych wyschło z powodu nieczystości, zwiedzenia przyjemnościami oraz z powodu poszukiwania komfortu i dobrobytu.
o   Wierni wciągani są w zasadzki świata, który stał się pogański, lub pociągają ich niezliczone, coraz bardziej szerzące się sekty.
p   Zwłaszcza dla Kościoła nadeszła godzina wielkiej próby. Wstrząśnie nim brak wiary, zaciemni go odstępstwo, zranią zdrady, zostanie opuszczony przez swe dzieci, podzielony z powodu schizm. Masoneria weźmie go w posiadanie i zdominuje [Masoneria weźmie w posiadanie Kościół i go zdominuje!!! – przyp. red.] Stanie się on podatną glebą, na której wyrośnie drzewo zła złoczyńcy – Antychrysta. Ustanowi on swe królestwo w jego wnętrzu.
q   Nadeszły czasy wielkiej próby dla całej ludzkości. Rozrywa ją nacierająca przemoc i niszcząca nienawiść, szerzą się groźne wojny, poważne choroby, których nie udaje się wyleczyć. U progu tego nowego roku zagrożenie straszliwą trzecią wojną światową staje się coraz silniejsze i niepokojące. Iluż będzie musiało znieść plagę głodu, niedostatku, niezgody, walk bratobójczych, które rozleją wiele krwi na waszych drogach.
r   Ponieważ nadszedł czas wielkiej próby, nadeszła również chwila, kiedy wszyscy powinni udać się do bezpiecznego schronienia Mego Niepokalanego Serca.
s   Nie traćcie odwagi! Niech was umacnia ufność i nadzieja.
t   Przepowiedziałam wam czekające was czasy: czasy bolesne i trudne. Uczyniłam to szczególnie po to, aby wam pomóc żyć nadzieją i w wielkiej ufności do waszej Niebieskiej Mamy.
u   Im bardziej będziecie wchodzić w czas wielkiej próby, tym bardziej będziecie doświadczać w nadzwyczajny sposób Mojej matczynej obecności przy was. Jestem blisko, aby udzielać wam pomocy, bronić, ochraniać, pocieszać, przygotowywać was na nowe dni w ciszy i pokoju.
v   Na koniec, po okresie wielkiej próby, czeka was czas wielkiego pokoju, wielkiej radości, wielkiej świętości, wielkiego tryumfu Boga pośród was.
w   Módlcie się ze Mną w tym dniu Mi poświęconym i żyjcie w oczekiwaniu, które łagodzi gorycz waszego codziennego cierpienia.
x   Rozpościeram dziś nad wami Mój płaszcz, aby chronić was tak, jak ptak chroni swe pisklęta. Błogosławię was wszystkich w Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.

417 Jestem Matką drugiego Adwentu. (…)
h   Przygotowuję was na Jego nowe przyjście. Otwieram drogę Jezusowi, który powraca do was w chwale. Wyrównajcie pagórki wzniesione przez pychę, nienawiść, przemoc. Zasypcie doliny wyżłobione nałogami, namiętnościami, nieczystością. Usuńcie ziemię wyjałowioną przez grzech i odrzucenie Boga.
i   Jako łagodna i miłosierna Matka zapraszam dziś was, Moje dzieci, oraz całą ludzkość, do przygotowania drogi Panu, który przychodzi. Na początku tego ostatniego dziesięciolecia waszego wieku Pan powierzył Mi zadanie przygotowania Jego przyjścia do was. Dlatego też proszę was wszystkich o powrót do Pana drogą nawrócenia serca i życia. Jest jeszcze czas sprzyjający temu, przydzielony wam przez Pana.
j   Zapraszam was wszystkich do poświęcenia się Memu Niepokalanemu Sercu. Powierzajcie Mi siebie jak małe dzieci, bym was mogła prowadzić drogą świętości, w radosnym praktykowaniu wszelkich cnót: wiary, nadziei, miłości, roztropności, męstwa, sprawiedliwości, umiarkowania, milczenia, pokory, czystości, miłosierdzia.
k   Wychowuję was do modlitwy, którą zawsze macie zanosić ze Mną. We wszystkich częściach świata zwiększajcie liczbę Wieczerników modlitwy, o które was prosiłam. Będą one – jak pochodnie zapalone w nocy – najpewniejszymi punktami orientacyjnymi, schronieniem koniecznym i upragnionym. Szczególnie proszę o to, aby szerzyły się coraz bardziej Wieczerniki rodzinne. Staną się one dla was pewnym schronieniem w czasie wielkiej, czekającej was próby.
l   Jestem Matką drugiego Adwentu. Pozwólcie Mi się więc kształtować i przygotowywać przez te lata, abyście byli gotowi przyjąć Jezusa przychodzącego w chwale dla ustanowienia wśród was królestwa miłości, świętości, sprawiedliwości i pokoju.

Źródło: voxdomini.com.pl

Advertisements

143 uwagi do wpisu “Maryja Matką drugiego Adwentu pośród wielkiego odstępstwa od wiary katolickiej, w godzinie próby dla Kościoła (ks. Gobbi)

    • Zachęcam do szerszej lektury. Bardzo piękne teksty. Widać wyraźnie, jak mowa tutaj o kolejnych Narodzinach w sensie przenośnym. Chrystus rodzi się w naszych sercach, a w szczególny sposób narodzi się w nich w momencie, gdy przejdziemy po paruzji do Jego Królestwa. Przyjście Chrystusa i Jego Narodziny w ciele, które miały miejsce tylko raz, 2000 lat temu, narodziny w naszych sercach po wielokroć – Chrystus przychodzi do naszych dusz w Eucharystii i nie tylko. I przyjdzie w chwale ze wszystkimi świętymi i aniołami – a wtedy, gdy zostaniemy porwani do Jego Królestwa, w sposób szczególny narodzi się On w naszych sercach. Piękna metafora.

      Lubię to

    • Zanim Chrystus przyjdzie na właściwy Sąd, chce się jakby narodzić dla świata ponownie ( w sercach ale też w umysłach zsekularyzowanego świata). Gdyby nie dał znaku o Sobie (znak Syna Człowieczego -> Krzyż na niebie), ilu by się zbawiło? A więc Miłosierdzie Boże Go „przymusza”, aby jeszcze raz przyjść jako Król Miłosierdzia – niczym nowe jego narodziny w świecie. TAK TO ROZUMIEM.

      Lubię to

      • Z mojej wiedzy wynika, że otrzymały swego czasu imprimatur we Włoszech, w Polsce Episkopat zabronił ich upowszechniania, w wymiarze ich Wieczernika… Ostatecznie upowszechniło je w Polsce wydawnictwo diec. katowickiej -Vox Domini
        To bardzo piękne orędzia przepełnione wielka troską matki naszej – NMP do czlowieka końca czasów.

        Lubię to

  1. Chcę wszystkim przypomnieć tę ODRAZĘ I OHYDĘ, ten policzek wobec NMP, który 8 grudnia rok temu (2015) ten papież apostata wymierzył naszej Królowej i Matce… Tej ohydy i to W TYM DNIU… nie mogę jemu wybaczyć… Ubliżył tak jak tylko mógł NIEPOKALANEMU POCZĘCIU !!! Taki pomysł mógł tylko jemu szatan podszepnąć, bo o Niepokalanym Poczęciu tego dnia NIC nie było, żadnej miłości do naszej MATKI, tylko ta szatańska piekelna propaganda:

    To nie jest papież… To jest przekleństwo dla kościoła…

    Lubię to

      • @Bernard
        On się już produkuje jakiś czas. Jego żona chyba wydała książkę o nim i jego regentowaniu. To byś miał odpowiedź, kto go namaścił. Pamiętam, jak p. Jolanta Kwaśniewska rzuciła raz, że jej mąż jest namaszczony. No namaszczonych to teraz dostatek. Fajnie to nawet wymyślił: Chrystus będzie sobie królował a ja będę sobie rządził. Podobną myśl rzucił ongiś Wałęsa mówiąc, że on będzie sobie rządził a my będziemy pracowali. To ja od razu napiszę, że zrzekam się roszczeń do tronu. A co, żyjemy w wolnym kraju to mi wolno.

        Lubię to

  2. A jak w Wielki Czwartek 2013r mył nogi osobie transseksualnej i nikt nic nie powiedział to nie dziwne, ze Kościół będzie w tarapatach jak większość milczy…

    Lubię to

  3. Wygląda na to, że aktualnie jesteśmy na etapie ortodoksji, tzn. po przejrzeniu informacji ze stron Radia Watykańskiego, nie ma tam jak na mój gust kontrowersyjnych rzeczy poza może naciskiem na „czułość” w słowie skierowanym do rolników. No ale przyjmijmy, że to taka stylistyka. W ten klimat wpisuje się też nominacja abp. Jędraszewskiego na metropolitę Krakowa. Jak dla mnie, zwłaszcza po przeczytaniu wynurzeń przedstawicieli „Kościoła otwartego”, to jest to taki gest w stronę „katolicyzmu zamkniętego”. No i „Franciszek” nie taki zły. Żeby nie było – ja do abp. Jędraszewskiego nic nie mam. Chodzi o stronę formalną tego wydarzenia.
    Wracając do „Franciszka”, herezja nie została odwołana, dlatego jego nawiązanie do ortodoksji traktuję jako zasłonę dymną. I to, że każdego dnia nie pojawia się coś kontrowersyjnego o niczym nie świadczy w tym sensie, że zrywamy z herezją. Jeśli herezja jest nieodwołana i nieodpokutowana, to tylko kwestia czasu aż znowu pojawi się jaka „smakowitość” tylko na wyższym poziomie rozwoju. Poprzez ruchy „ortodoksyjne” zdobywane jest zaufanie, by można było znowu uderzyć. To tylko kwestia czasu. Wobec czego potrzebna jest cierpliwość. Istota zwodzenia polega na tym, że fałsz jest ukryty za zasłoną elementów prawdy i dawkowany z umiarem, niemniej stale. Sam fakt nieodwołania herezji oznacza, że ona się dalej rozszerza, działa, umacnia i wydaje kolejne „owoce” nawet jak na szczytach się o tym nie wspomina.
    To wszystko bez odnoszenia się do problemu z prawowiernością wyboru kard. Bergoglio na Urząd Piotra.

    Lubię to

    • Sadzisz,że abp.Jędraszewski reprezentuje kościół zamknięty?Obejrzyj sobie ten filmik i wysłuchaj uważnie odpowiedzi arcybiskupa.On neguje potop jako karę Bożą…

      Lubię to

      • @agnes
        Ostatnio nie za bardzo wsłuchuję się w to co duchowieństwo głosi, bo na Mszach Świętych, króluje „papież Franciszek” co niejako z definicji mnie odrzuca od tego co duchowieństwo aktualnie głosi z ambon nawet jeśli jest to sama poezja. Zatem nie wiem co abp Jędraszewski mówił bo go nie słuchałem. Natomiast wiem co na temat jego kandydatury twierdzi „postęp” i że uchodzi za konserwatywnego, i z tego punktu widzenia rozpatrywałem sytuację. Natomiast jeżeli neguje potop jako karę Bożą (gdzie ten filmik?) to rzeczywiście jest problem bo stoi to w całkowitej sprzeczności z przekazem biblijnym, ale dopóki się nie zobaczę/usłyszę tego trudno mi cokolwiek powiedzieć, ponieważ relacje „z drugiej ręki” bywają problematyczne. A tu – jak napisałaś – jest materiał źródłowy i prosiłbym o link do niego. Może coś przeoczyłem to przepraszam.

        Co do określeń „Kościół otwarty” i „Kościół zamknięty” to nie są moje określenia tylko lewackie wymysły. Kościół zawsze jest jeden i albo jesteśmy wierni jego nauce albo nie.

        Lubię to

      • @lolo
        To co napisałeś jest prawdą ale co możesz zrobić oprócz modlitwy i indywidualnego uświadamiania świeckich czy Księży. Każdy Ksiądz weźmie Cię od razu za heretyka podczas gdy herezje szerzy się na szczycie Kościoła Świętego. Recepra jest prosta jak drut i sytuacje życiowe, aby uratować pacjenta w którego kończynę zaatakowała miażdzyca i aby żył należy amputować. Jeśli się nie da to musimy opuścić fałszywy Kościół. Ci którzy zostaną w nierządnicy umrą.

        Lubię to

      • @agnes
        I dlatego lubię materiały źródłowe. Bo wyszło mi, że co innego na filmie a co innego u Ciebie. Bo odnośnie potopu nie ma nic co zarzucasz abp. Jędraszewskiemu. On wcale nie neguje kary. Natomiast prawdą jest, że opisy biblijne są niejako „przetrawione” przez autorów biblijnych. Przykład? Stworzenie człowieka. To już w ogóle prawie wersja fanatasy, chociażby z tego względu, że żaden autor natchniony przy stworzeniu nie był, tak jak żadnego autora przy potopie nie było. Biblijny potop jest jednak historią przetworzoną przez pamięć ludzką, opowiadaną przez pokolenia. Co więcej są teorie, że przed potopem ziemia inaczej funkcjonowała ze względu na to, że była ogólna wilgotność ale nie było deszczów. Nastąpiło coś co uruchomiło wypływ wody z głębinowych zbiorników. Może to był meteoryt a może coś innego. Istotą opisu biblijnego jest to, że za tym stał Bóg i była to kara czemu abp nie zaprzeczył. Autor biblijny mówiąc o ilości ofiar podkreśla wszechmoc Boga. Co najwyżej arcybiskupa można „podać do sądu” za ilość ofiar. Abp. Jędraszewski jednak odsyła do biblistów. Ale wracając do stworzenia człowieka… Gdyby dosłownie brać opis stworzenia człowieka to Bóg musi mieć ręce i np. na kole garncarskim lepi postać ludzką albo i na ziemi jak lepi się z plasteliny. Ale tu problem bo nie ma nic wspomniane o wodzie a jak skleić „proch ziemi” skoro butaprenu nie znano? Może to była prasa ciśnieniowa… Nie kpię ale trzeba sobie zdawać sprawę z tego do czego prowadzi posługiwanie się sensem dosłownym w miejscach, w których to przeczy zdrowemu rozsądkowi i nie brany pod uwagę jest zastosowany styl literacki… Następnie dmucha mu w nos i mamy dwa cuda za jednym zamachem: przemiana prochu (powiedzmy ta glina) w ciało ludzkie i jednocześnie wdmuchiwana jest dusza ludzka. I to wszystko to akurat interpretacja pasująca do tego jak myślą Świadkowie Jehowy. Trzeba też zauważyć, że abp. Jędraszewski rozmawia z ateistą, a zatem próbuje dobrać sposób argumentacji do sposobu myślenia odwołującego się do nauki ale w sumie prymitywnego. Nie próbuje go nawrócić tzn. przekonać go, że Bóg jest ale pokazać mu absurdalność jego myślenia na gruncie naukowym. Robi coś co można nazwać złamaniem dotychczasowej podstawy by dać inną.
        Dlaczego o tym piszę? Miałem okazję parę razy rozmawiać z niewierzącymi w miejscach gdzie były tzw. teolożki. Problem w tym, że sposób rozmowy z niewierzącą musi zupełnie inaczej wyglądać niż z osobą obytą w zagadnieniach wiary nie tylko jako osobą wierzącą ale i wykształconą profesjonalnie. I jedno wiem na pewno z tych rozmów. Te fachmanki nie nawrócą żadnego niewierzącego. Może się zmieniły od tamtej pory ale były tak napompowane wiedzą religijną, że nie były w stanie dostrzec, iż ktoś dopiero szuka i trzeba mówić zupełnie inaczej o sprawach wiary niż to jest wśród profesjonalistów czy osób w ogóle wierzących. Trzeba zejść do poziomu rozumienia tamtych ludzi a nie stać na swoim bo ja rozumiem. No ja rozumiem i co z tego jak tamta osoba nie rozumie.

        Ale słuchając wywodu arcybiskupa odpowiedź ująłbym inaczej. Czy lepiej to oczywiście sprawa dyskusyjna ale na pewno nieco inaczej. Problem w tym, że nie bardzo wiem czy facet szukał czy tylko prowokator. W każdym razie wg. mnie abp. Jędraszewski nie dał się sprowokować.

        Lubię to

      • @agnes
        To co mógłbym zarzucić abp Jędraszewskiemu to to, że za bardzo chciał być układny. No duchowni teraz boją się „walnąć pięścią w stół” bo ich zwyzywają od nienawistników. Za bardzo w tym względzie są uprzejmi. Niewątpliwie to dziedzictwo Jana Pawła II ale wtedy były zupełnie inne czasy. Niestety ale to co mamy to już otwarta wojna i zdecydowanie i ostre wejścia są bardziej na czasie. Przynajmniej wg. mnie. Przeciwnik w uprzejmości nie będzie się bawił tylko wykorzysta każdą słabość by zniszczyć, wdeptać w ziemię. Z całą świadomością własne słabości trzeba reagować stanowczo.
        Co do samego potopu opisanego w Biblii to mnie w ogóle nie przeszkadza w tym układzie dosłowność tego opisu. Dla mnie to równie realne jak i to, że opis może być nieco przerysowany. Fakt, że Arka jest prawdopodobnie na górze Ararat – tak wynika z niektórych doniesień – mówi o tym, że stan wód musiał być bardzo wyskoki. Zatem jest możliwe, że cała Ziemia była zalana. A przynajmniej cała ziemia znana ówczesnym ludziom. Poza tym konfiguracja kontynentalna i wysokościowa czy głębokościowa mogła wtedy być zupełnie inna. Różne są opinie na temat formowania się lądów i z niektórych badań wynika coś takiego, że choć wg. uznanej nauki coś trwało setki tysięcy lat to proces mógł zachodzić skokowo w ciągu jednego dnia. Tak było – opisuje to prof. Giertych – z jakimś jeziorem w USA, które przerwało naturalną tamę i po spływie układ osadów charakteryzował się procesem setek tysięcy lat a w rzeczywistości był to gwałtowny spływ iluś tam godzinowy.

        W każdym razie ów kwalifikowany ateista – jak sam o sobie mówił – prezentował mimo zadęcia naukowego prymitywne myślenie. I tyle. Typowy materialista, można powiedzieć, próbujący materią wytłumaczyć to co duchowe, co mu zresztą arcybiskup wypomniał.

        Lubię to

      • @lolo napisał:
        ,,Bo wyszło mi, że co innego na filmie a co innego u Ciebie”
        Oj nieładnie tak komuś zarzucać manipulację.
        Ja w dalszym ciągu twierdzę,że mój wniosek jest uprawniony/odnośnie filmiku/.
        A że Ty zrozumiałeś to inaczej?Masz prawo,ale nie występuj w roli mentora.
        Myślę,że to taki wypadek przy pracy….i pozdrawiam.

        Lubię to

    • gdy czytam nasze katolickie portale, zwlaszcza katolik.by, to zastanawiam się, jak udaje im się przedstawiać Franciszka z najlepszej strony. To, co my wiemy – na pewno tam pisać nie będą. A potem dziwimy się, że nasi księża i katolicy nie traktują krytykę Bergoglio na poważne

      Lubię to

      • @Wiktoria
        Być może się to zmienia, bo jednak kontrowersje wokół osoby „Franciszka” nie ustają. I to już nie są jakieś tam „majaczenia grupki nawiedzonych” tylko osoby na stanowiskach kościelnych i to wysoko (kardynałowie). Poza tym duchowieństwo sięga jednak do różnych źródeł i ma porównania. W pewnym momencie może się okazać, że dla większości np. portal „katolik.pl” czy podobne są kompletnie niewiarygodne bo nastąpi takie zderzenie z rzeczywistością, że żadna propaganda tego nie zakryje. Tak jak za PRL-u czy chociażby ostatnio za rządów PO-PSL. Zdaje się, że ten scenariusz ostatnio zaczyna przerabiać i PiS.

        Lubię to

  4. Arcybiskup Jędraszewski podczas akcji zbierania podpisów pod
    projektem ustawy STOP ABORCJI. Zakazał kapłanom zbierania podpisów
    w kościele w całej Archidiecezji łódzkiej. Tłumaczył to tym, że nie można
    karać kobiet, które zamordowały swoje dziecko. Oczywiście wytworzył się
    wtedy podział. Część kapłanów zebrała podpisy i przekazała karty.
    Natomiast część, podpisanych kart nie przekazała, przez co oszukała
    tych, którzy się podpisali. Tak działa ślepe posłuszeństwo, które
    w konsekwencji spowodowało poparcie dla „czarnego poniedziałkowego
    protestu”, czyli ich naczelnego hasła NIE DLA KARANIA KOBIET za zbrodnię
    dzieciobójstwa.

    Lubię to

  5. Czy zatem nominacja abpa Jędraszewskiego nie jest w zamian
    za bezwarunkowe posłuszeństwo „papieżowi” F. (chciałabym się mylić)
    ale ślepota naszego duchowieństwa jest porażająca.

    Lubię to

    • @ada
      Najpierw to chciałem Ci napisać, że „nie ślepota” ale „strach”. Ale jak to przeanalizowałem to w dłuższej perspektywie jest to jednak ślepota. Myślą, że coś na tym ugrają jak będą siedzieć cicho, bo jak się nie narażą to będą mogli dalej ewangelizować, Kościół przetrwa. No ale ewangelizacja to w końcu świadectwo wiary. A jaka to wiara co jeśli nawet nie popiera to milczy w obliczu herezji? W końcu milczenie też nie przeszkadza się jej rozwijać. Tak czy owak jest to wybranie „miski soczewicy”… Wygląda na to, że „pierworództwo” przechodzi w lud. To jest wersja optymistyczna, bo dalej to zostaje Judasz a właściwie i to i to.

      Lubię to

  6. Milczenie jest niemą akceptacją. Tak więc poprzez milczenie, ze wszystkim się
    zgadzają i nie widzą niczego złego w działaniu F. Na domiar
    złego jeszcze utwierdzają ludzi w tym, że to co czyni F. jest dla
    dobra Kościoła.

    Lubię to


  7. O Dziewico Niepokalana,
    Matko Boga prawdziwego i Matko Kościoła, która z tego miejsca okazujesz swoją łaskawość i litość tym wszystkim, którzy się chronią pod Twoją opiekę, usłysz modlitwę, którą zanosimy do Ciebie z dziecięcą ufnością, i przedstaw ją Twemu Synowi Jezusowi, jedynemu naszemu Odkupicielowi.

    Matko Miłosierdzia, Mistrzyni ofiary ukrytej i cichej, Tobie, która nam naprzeciw wychodzisz, my grzeszni poświęcamy w tym dniu całe nasze istnienie i całą naszą miłość. Poświęcamy Ci także nasze życie, naszą pracę, nasze radości, nasze cierpienia i nasze bóle.

    Użycz pokoju, sprawiedliwości i pomyślności naszym narodom, bo wszystko co mamy i to czym jesteśmy Twej troskliwości powierzamy, Pani i Matko nasza.
    Chcemy być całkowicie Twoimi i z Tobą iść drogą doskonałej wierności wobec Jezusa Chrystusa, w Jego Kościele; prowadź nas zawsze, miłościwie, za rękę.

    Dziewico z Guadelupe, Matko Ameryki, w naszej modlitwie polecamy Ci wszystkich biskupów, by prowadzili wiernych drogą głębokiego życia chrześcijańskiego, miłości i pokornej służby dla Boga i dusz.

    Popatrz, jak wielkie jest żniwo, i wstawiaj się u Pana, by wzbudził głód świętości w całym ludzie Bożym i dał liczne powołania kapłanów i zakonników, mocnych we wierze i gorliwych szafarzy tajemnic Bożych.

    Użycz naszym ogniskom domowym łaski miłości i szacunku dla budzącego się życia; niech je przyjmują z taką samą miłością, z jaką Ty poczęłaś w swym łonie Syna Bożego.

    Dziewico Święta, Maryjo, Matko pięknej miłości, wspomagaj nasze rodziny, by zawsze trwały w jedności, i błogosław wychowaniu naszych dzieci.

    Nadziejo nasza, wejrzyj na nas litościwie, naucz nas dążyć zawsze do Jezusa, a jeśli upadamy, pomóż nam powstać i wrócić do Niego przez wyznanie naszych win i naszych grzechów w sakramencie pokuty, który napełnia duszę spokojem. Błagamy Ciebie, użycz nam wielkiej miłości dla wszystkich sakramentów świętych, które stanowią znaki, jakie Twój Syn nam zostawił na ziemi.

    W ten sposób, Matko Najświętsza, z pokojem Bożym w sumieniu, z sercem wolnym od złości i nienawiści, będziemy mogli nieść wszystkim prawdziwą radość i prawdziwy pokój, które pochodzą od Twego Syna, naszego Pana Jezusa Chrystusa, który z Ojcem i Duchem Świętym żyje i króluje na wieki wieków. Amen.
    Modlitwa Jana Pawła II, Sanktuarium w Guadelupe, 27 I 1979 r. do Matki Bożej z Guadelupe.

    Lubię to

    • To dobre kazanie wykazujace dość jasno prawdę i fałsz. Następnym etapem winno być precyzyjne wskazanie źródeł obrazy Boga.
      To już widać golym, przeciętnym okiem, kto deformuje odwieczne nauczanie Chrustusa i kogo nie powinniśmy słuchać.
      Dobrze, że są pasterze choć tak odważni… Niestety polscy biskupi nadal milczą… Czy nie zdają sobie sprawy z konfuzji tych, do prowadzenia których zostali powołani?

      Lubię to

      • @Zorrro
        Co do Twoich uwag do tego kazania to przypomniał mi się jeden z odcinków „Polskich dróg”.
        Tam przychodzi SS-man do proboszcza i daje mu tekst do przeczytania o obowiązku informowania władz niemieckich o Żydach chyba czy o partyzantach. No nie pamiętam. I kazanie tego filmowego księdza było o grzechu judaszowym. No nic nie powiedział przeciwko zarządzeniu ale i tak wszyscy zrozumieli o co chodzi łącznie z (też filmowym) SS-manem, który wyszedł po chwili. Zdaje się, że będzie tak, iż duchowni (oczywiście nie wszyscy zapewne) też nic nie powiedzą, że Bergoglio „be”. Ale pokażą gdzie jest Kościół. Miejmy nadzieję. No i miejmy nadzieję, że w końcu się odważą na jasne i wyraźne nie.

        Lubię to

    • Ksiądz Profesor głosi swoje homilie w ten sposób w niedziele w jednym z krakowskich kościołów i Komunia Św. jest na klęcząco przy balaskach, również tam spowiada.

      Lubię to

  8. Zgadzam się z tobą Pina.
    Czas wybuchu schizmy zbliża się nieubłaganie.
    Tym wiernym Nauce Chrystusa duchownym już ” bardzo nie po drodze” z kierunkiem wyznaczonym przez Bergoglia. Napięcie między fałszywym prorokiem i jego pomagierami a resztą duchowieństwa coraz większe.
    Coraz więcej głosów krytyki duchownych i świeckich.

    W dniu 5 grudnia około 100 duchownych i świeckich zebrało się, aby omówić kroki jakie należy podjąć, by bronić Prawd wiary.
    Cieszę się , że wreszcie kardynałowie i biskupi budzą się z letargu !
    tłum. translatorem:

    Meeting of Cardinals, Bishops, Priests & Laity About Dubia

    Spotkanie kardynałów, biskupów, kapłanów i świeckich O dubia

    W poniedziałek 5 grudnia kardynałowie Burke & Brandmüller dołączył do zebranych o dubia w Fundacji Lepanto, u stóp bazyliki św Balbina, Rzym. Głównym mówcą był bp Schneider, który wygłosił na wierność tradycji Kościoła i jego nauczania moralnego. Gospodarzem spotkania był prof Roberto de Mattei, prezesa Fundacji Lepanto. W ostatnich tygodniach zarówno Bp Schneider i profesor Roberto de Mattei był szczery w ich obronie Czterech kardynałów i szczery w ocenie kryzysu w Kościele w następstwie Amoris Laetitia…

    http://biblefalseprophet.com/2016/12/09/meeting-of-cardinals-bishops-priests-laity-about-dubia/

    Lubię to

    • @Beata
      No to @Wiktoria ma tu przykład „zderzenia z rzeczywistością”, o którym jej napisałem. I wszystkie kościelne „postępowe media” będą musiały coś z tym zrobić. Nie da się już chrzanić beztrosko z „ojcowską troską” o „oszołomach” czy jak tam nas określają.
      Herezja nie odwołana i nieodpokutowana trwa i pogłębia się zatem i czas działa na naszą korzyść – choć w ogólnym rozrachunku jest to tragedia – że zmusza do wyraźnego określenia swoich stanowisk.
      Ja przynajmniej mam spokój. Ze mną w moim środowisku nikt nie próbuje polemizować bo i tak wiedzą, że mam za mocne argumenty. A ja sobie tylko od czasu do czasu „dorzucam do pieca” albo „dokładam kolejną cegłę do budowli”. Jak to mówią „kropla drąży skałę”. O tyle nie ma z tym problemu bo „koń jaki jest to widać już gołym okiem”. Od czasu do czasu przechodzę tylko na wyższy poziom i to może być problematyczne bo otoczenie może tego nie wytrzymać. Choć co ja jestem temu winien jak „rzeczywistość skrzeczy”? Przecież sobie nie wymyślam.

      Lubię to

    • @Wiesia
      Można by się nawet było zgodzić z ogólnym przesłaniem, że przede wszystkim mamy nawracać przez przykład życia. To było, jest i będzie aktualne. Problem jednak w tym, że z tekstu wynika, iż prozelityzm jest utożsamiany wyłącznie z przymusem przyjmowania wiary np. za pomocą miecza. A Kościół ustami Jana Pawła II i Benedykta XVI wyraźnie odciął się od form przymusu i nikt w KK nie myśli o zmuszaniu siłą innych do przyjęcia wiary. Jednocześnie ten sam człowiek który tak „troszczy” się o to by nie było przymusu zachwyca się Islamem, w którym przymus jest fundamentalną częścią islamizacji. W konsekwencji takiego postawienia sprawy jak to robi Bergoglio, nie wolno używać argumentów w rozmowach przekonujących za wiarą. Jak się facet spyta – o ile się spyta – to mogę mu powiedzieć, ale w sumie to też jakiś przymus bo jak użyję argumentów nie do odparcia? Ciekawe co na to św. Paweł, Apostoł narodów?
      Interesujący jest ten „nasz” przywódca duchowy: troszczy się o wszystkich poza swoimi braćmi w wierze. Ha… my trzymający się Tradycji nie jesteśmy jego braćmi w wierze. Można więc powiedzieć, że troszczy się o swoich braci w wierze ale my do nich nie należymy.

      Lubię to

  9. Lolo w tym co pisze Wiktoria jest jeszcze bardzo dużo prawdy, niestety.
    Czym się kierują duchowni, że milczą – im tylko to wiedzieć.
    Ale czas ich przebudzenia się wreszcie rozpoczął.
    Niższe duchowieństwo „głowy nie wychyli”, z drugiej strony,nie ma co się dziwić takiemu stanowi rzeczy.
    Ślubowali wierność Stolicy Apostolskiej.
    Wiem od pewnego kapłana, że wielu widzi co się dzieje, co wyrabia Bergoglio, szczególnie starsi wiekiem i wcale im się to nie podoba, ale czekają oni na głosy hierarchów.
    Młodsi przyjmują modernizm jak tłustą przynętę, wartą połknięcia, bo tak ich uczono w seminariach, i to bywa niestety w dużej mierze zgodne z ich widzeniem świata.
    Oni, wielu, nie wszyscy oczywiście, żyją duchem tego świata.
    Ale .. No właśnie, ale jest i ta druga strona., bardziej uparta, dumna.
    To całe grono kapłanów i świeckich, którzy nie chcą widzieć prawdy, albo na siłę „zaklinają” rzeczywistość, zaprzeczając pewnym faktom, chowając głowy w piasek, jak przysłowiowe strusie.
    Ich polisą na ” święty spokój” jest zatwardziałe odrzucanie tych faktów.
    Parę dni temu rozmawiałam ze znajomym, który jakiś czas był w seminarium.
    Wyśmiał mnie, gdy mu powiedziałam, że przed nami wybuch schizmy.
    Pyta, „wiesz co oznacza schizma? Całkowitą zapaść w Kościele. Nie bój się księża do tego nie dopuszczą.
    Będą wszystko wyciszać, aż całkiem całe to zamieszanie ucichnie”
    Ręce mi opadły, powiedziałam tylko, aby zapoznał się z zapisami w Adhortacji, której oczywiście nie znał i spotkał się ze mną , gdy już jednak schizma wybuchnie.
    A, że wybuchnie to pewne. I na tym zakończyłam z nim rozmowę.
    Poczułam się jakbym waliła głową w gruby mur, bo uświadomił mi ten mój znajomy, skalę ignorancji jaka panuje w środowisku katolików i duchownych.
    Ten stan rzeczy w obecnym czasie, zdoła zmienić tylko i wyłącznie sam Pan Bóg podczas Ostrzeżenia.
    Tylko, że wtedy role zgoła się odwrócą.
    Ta druga strona dostanie porządnie obuchem w głowę, gdy uświadomi sobie, że to wszystko prawda, te wszystkie Ostrzeżenia – Pan Boga, napomnienia innych, że to wszystko przed czym byli wcześniej ostrzegani, na co zwracano im uwagę, że to wszystko się dzieje na ich oczach.
    A jeszcze większego szoku dostaną, gdy uświadomią sobie jak bliski jest czas Paruzji i co jeszcze przed nami.
    My mieliśmy sporo czasu by to wszystko przyjąć, oni zostaną wrzuceni na ” głęboką wodę”, ponieważ po Ostrzeżeniu jak sam Pan Jezus powiedział, po krótkiej chwili spokoju w świecie, czasie danym na nawrócenie, zakończy się czas Miłosierdzia Bożego , a nastąpi czas Sprawiedliwości Bożej.

    Lubię to

    • @Beata
      No cóż, z tego co piszesz wynika, że schizma jest faktem tylko utajona. I na pewno wybuchnie. Natomiast trzeba się mentalnie przygotować, że nie będzie prawowiernego kapłana. Swoją drogą jak ci „mierni ale wierni” (chyba tak trzeba to określić) się zachowają kiedy dowiedzą się, że nie będą potrzebni? No bo to co dotychczas było grzechem stanie się cnotą, to z czego się spowiadać? No, poza samokrytyką rodem z epoki stalinizmu. A skoro wszyscy będziemy zbawieni bez wyjątku (AL 297) to i Komunia Święta i w ogóle wierność przykazaniom nie jest konieczna. No bo ja już w tej chwili mogę duchownemu, który mnie poucza – a jest bergoglianistą czy nie protestuje przeciwko herezji – powiedzieć: SPADAJ i GOŃ SIĘ KLECHO bo… FRANCISZEK POZWOLIŁ (Dla takiego bergoglianisty Bergoglio jest Franciszkiem a nie „Franciszkiem”).
      Może ktoś mnie skrytykuje, że tak nie wypada ale przecież takie są logiczne konsekwencje przyjęcia pewnego sposobu widzenia świata, w którego centrum jest „Franciszek” i jego „nauczanie”.

      Lubię to

      • „Już wkrótce zostaniecie wezwani,
        +++aby okazać wierność fałszywemu prorokowi.
        Zobaczcie, kim jest i osądźcie jego czyny, sprawdzając, jakie przynoszą owoce. Ponieważ owoce, które on i jego zniewoleni wielbiciele przyniosą, będą zepsute aż do rdzenia. Jeden ich kęs zniszczy waszą wierność wobec Mnie. Dwa lub więcej wbije taki klin między wami a Moim Świętym Sercem, że będzie dla was prawie niemożliwe wejście do Królestwa Mojego Ojca.
        Obserwujcie teraz uważnie zmiany, które zobaczycie; zmiany wpełzające w obrębie waszej własnej posługi. Niektóre z tych zmian nie będą się na początku wydawać problemem. Ale, w miarę upływu czasu, pewne zmiany zapanują nad wami i będziecie urobieni do przełknięcia kłamstw. Kłamstwa pochodzić będą od szatana i zamaskowane będą w owczą skórę.”
        http://paruzja.info/pl/oredzia-przeglad/118-wrzesien-2011/2328-13-09-2011-15-15-w-kosciele-beda-wprowadzone-zmiany-ktore-beda-sprzeczne-ze-slowem-bozym

        Słyszałam,bo pisały pewne osoby na jednym z blogów,że po Mszy o uzdrowienie,wierni byli wezwani ,aby złożyć przysięgę na wierność FP i to miało miejsce w Polsce.
        Wielu uważa,że jest tak silnym,że żadna herezja go nie złamie,że Kościół do tego nie dopuści.Ależ już dopuszcza!Zbytnia pewność siebie i swego powoduje,że człowiek uważa,że sam jest bogiem.Zapomina,że to wszystko zależy od naszych relacji z Bogiem,a nie od nas samych.Pycha nas gubi.Warto przeczytać oprócz tego,co dałam wyżej,również te dwa :
        http://paruzja.info/pl/oredzia-przeglad/67-marzec-2014/1485-27-03-2014-14-30-dajac-sie-zastraszyc-poganom-sami-stana-sie-jak-poganie
        http://paruzja.info/pl/oredzia-przeglad/55-wrzesien-2013/1257-30-09-2013-15-45-masoneria-koscielna-siegnela-obecnie-najwyzszego-poziomu-wladzy-w-moim-najswietszym-kosciele-na-ziemi

        A skoro składają przysięgę na wierność FP,to nie znają Pisma Świętego,ale i Dekalogu-
        Ósme przykazanie
        Mt 5
        33 Słyszeliście również, że powiedziano przodkom: Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi14.
        +++34 A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie, ani na niebo, bo jest tronem Bożym;
        35 ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. 36 Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nie możesz nawet jednego włosa uczynić białym albo czarnym. 37 Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie15. A co nadto jest, od Złego pochodzi.

        Nastał ten czas,że ślepi prowadzą ślepych,bo się nie modlą,albo zle się modlą-WIARA WYSTYGŁA i ciemność spowiła świat.A właśnie teraz w czas Adwentu potrzebne jest MOCNE ŚWIADECTWO WIARY!

        Lubię to

      • @Wiesia
        W zakonach czy w seminariach składa się ślub posłuszeństwa przełożonym, a właściwie Bogu przez posłuszeństwo poleceniom przełożonych o ile przełożeni są wierni prawu zakonnemu, prawu kościelnemu, prawu Bożemu. Więc taka przysięga „Franciszkowi” nie jest niczym szczególnym. Ale problem w tym, że nie służy on Bogu. I w tym sensie taka przysięga nie powinna mieć miejsca a jeżeli jest wymagana nie powinno się jej wypowiadać. Tym bardziej, że są podstawy by uznać wybór Bergoglio za nieważny. Poza tym posłuszeństwo nawet ważnie wybranemu papieżowi można wypowiedzieć o ile stwierdza się wprost herezję. A z tym mamy obecnie do czynienia bezdyskusyjnie. Czyli podwójny powód do powiedzenia „nie” Bergoglio:
        – nieważny wybór
        – głoszenie herezji.

        Lubię to

      • @Lolo
        rozumiem,ale wcześniej nie miało miejsca składanie przysięgi przez świeckich wiernych(w taki sposób),gdy np.był Jan Paweł II,czy np.przy Benedykcie XVI.Wierni świeccy składali tę przysięgę po Mszy Świętej o uzdrowienie,którą prowadził o.Daniel.Poza tym dlaczego to zrobiono świeckim w takim momencie?,kiedy powierzyli się im,a już wtedy od jakiegoś czasu głosił z pełną mocą fp swoje „prawdy wiary”?Rozumiem duchownych,bo ich obowiązkiem jest podlegać swoim zwierzchnikom(ja mówiłam o postawieniu pod ścianą świeckich wiernych),ale!!!,też tylko do momentu dopóki nie ma zboczenia z drogi PRAWDY tychże zwierzchników.Ja pisałam o ludzie wiernym,który przyjechał na tę Mszę Świętą w przeświadczeniu,że jest w dobrych rękach i wtedy miało miejsce to zaprzysiężenie,że wierni będą Bergoglio.
        To straszne!
        Jeszcze jedna sprawa,a mianowicie,jest powiedziane,że wilki w owczej skórze wywyższą świeckich i nauczą ich ewangelizować,to będzie miało miejsce tuż przed wejściem a/c do Kościoła.Właśnie w tym czasie krok po kroku i dojdą do momentu usunięcia Najświętszej Eucharystii.
        „Moi wrogowie wywyższą wiele osób świeckich i nauczą ich jak ewangelizować. Wielu chętnie stanie się mieszkaniem dla bestii, który napełni ich słowami doktryny pochodzącej z piekła. Wy, Moi umiłowani wyznawcy, musicie badać wszystko, czego Moi wrogowie każą wam słuchać po to, by jak powiedzą, dać nowe życie Słowu zawartemu w Piśmie Świętym. Ci fałszywi prorocy dadzą wam nowe modlitwy, które będą Mnie obrażały i bluźniły przeciwko Mojej Boskości. Tak jak powstaną miliony i będą odmawiali te nowe modlitwy, tak samo będzie wzrastać liczba tych fałszywych proroków. Będą uczyli dzieci Boże jak ubóstwiać bestię, poprzez nową formę religijnej ceremonii. Ta nowa ceremonia poprowadzi wszystkich, którzy powstaną i pójdą za fałszywymi prorokami do jednego światowego kościoła, który będzie czcił bestię.”
        http://paruzja.info/pl/oredzia-przeglad/75-wrzesien-2014/1647-14-09-2014-17-45-moi-wrogowie-wywyzsza-wiele-osob-swieckich-i-naucza-ich-jak-ewangelizowac

        „Wkrótce Prawda zostanie zagmatwana, a Duch Święty zastąpiony przez złego ducha. Ci, którzy będą szerzyli nową formę fałszywej ewangelizacji, będą odpowiedzialni za wstrzymanie Pokarmu Życia dla Moich dzieci. Kiedy zostaniecie pozbawieni Prawdy, ledwo będziecie mogli nakarmić swoje dusze, a potem z czasem popadniecie w pogaństwo. Ja interweniuję na każdym etapie tego procesu, prowadzącego was do błędu. Ja i Mój Syn uczynimy wszystko przez Miłosierdzie Mojego Syna, aby wielu Jego wyświęconym sługom przynieść Łaski, których potrzebują, aby odróżnić Prawdę od fikcji.”
        http://paruzja.info/pl/marzec-2014/1481-24-03-2014-15-33-bog-ojciec-glod-ktory-zapanuje-na-swiecie-gdy-trzecia-pieczec-zostanie-otwarta-nie-bedzie-ograniczal-sie-tylko-do-braku-zywnosci

        polecam również do przeczytania te dwa :
        http://paruzja.info/pl/oredzia-przeglad/79-listopad-2014/1711-18-11-2014-12-18-wkrotce-chrzescijanie-stana-sie-jak-poganie
        —–
        „Dzień, który będzie stanowił zakończenie codziennej Ofiary Mszy w takiej formie, w której musi być ona ofiarowana w Moje Święte Imię, nastąpi wtedy, gdy ten symbol pojawi się na ołtarzach i przed wszystkimi tabernakulami na świecie.”
        http://paruzja.info/pl/oredzia-przeglad/41-kwiecien-2013/1042-17-04-2013-20-00-znaku-ktory-bedzie-symbolizowal-jedna-nowa-swiatowa-religie-nie-nalezy-mylic-ze-znamieniem-bestii

        Zdaję sobie przy najmniej po części sprawę z tego,w jakiej sytuacji jest nasze duchowieństwo(mówię o naszym,lecz prawdziwie wiernym Bogu).Nie jest im łatwo,kiedy nieufność która nas trapi,to co dopiero ich,którzy nie wiedzą kto swój,a kto wróg.Potworne czasy!A na dodatek oni są odpowiedzialni jeszcze za nas.Potrzebują modlitwy o Światło Ducha Świętego i prowadzenie przez NIEBO.Ale sami też muszą prosić Boga o prowadzenie,bo wolna wola człowieka nie jest tak mocna,jak moc szatana,mamy bowiem Czasy Zwodzenia.

        Lubię to

      • @Wiesia
        1) Podałem ogólne warunki ważności takiej przysięgi/ślubowania. W momencie kiedy posługując się szantażem ślubu, każe się wiernym podążać za niewiernością Bogu (herezja) przysięga traci ważność czyli owa przysięga jest nieważna już z definicji, można powiedzieć. Kapłan, który czegoś takiego wymaga jest odstępcą. Wykorzystuje autorytet urzędu w celu siania zgorszenia. Takiego kapłana można kopnąć w… no każdy sobie dopowie.
        A poza tym, jeśli wymaga takiej przysięgi tym samym dowodzi, że coś w Kościele jest nie tak, potwierdza rozłam. Czy jeśli wszystko jest w porządku trzeba przysięgać specjalnie? Zatem schizma jest faktem choć może jeszcze nie jest widoczna wprost.

        2) Nie stosowało się wśród wiernych przysięgi wierności papieżom (tak mi się wydaje ale niech wypowiedzą się historycy Kościoła) bo nigdy nie było takiej potrzeby. Sama przynależność do KK już zakłada posłuszeństwo papieżowi co do wiary i obyczajów, bo wiara mówi o nieomylności papieskiej i to dla każdego katolika jest jasne, więc chociażby z tego względu jest to dziwne co nasuwa podejrzenie, że intencje nie są czyste. Natomiast rady ewangeliczne wyrażone poprzez śluby czystości, ubóstwa i posłuszeństwa obowiązują tylko w zakonach. No i posłuszeństwo biskupowi miejsca wśród duchowieństwa diecezjalnego.

        3) Co do znaku, to trzeba się przyjrzeć czy już czegoś takiego nie ma co by stanowiło symbol ekumenizmu(?), jedności religii. Na pewno musi to być znak uniwersalny, nawiązujący do czegoś wspólnego dla wszystkich wyznań. Albo coś zbliżonego.

        Lubię to

      • Dziękuję @Lolo,że się odezwałeś po tym,co napisałam, to są uroki rozmowy wirtualnej,Już się wyjaśniło.

        Chciałam coś jeszcze pokazać,jest to fragment,ale myślę,że istotny,bo skoro zmiana nastąpi,to dlatego,aby wprowadzić pogan już oficjalnie do Kościoła i dlatego wspólna „uczta” a nie Ofiara,a wszystko już na nowej zasadzie,wiec nie będzie Konsekracji.Myślę,że jest to jeden z tych znaków,gdzie nowe wino(nie młode-jak u nas,ale nowe wymieszane różnej nacji pogaństwo),wejdzie do Kościoła i zacznie deptać ołtarze i wszystko,co Święte w okół.Nie mam nic przeciwko poganom,bo to ich wybór,lecz skoro ich się wprowadza do Domu Bożego,to w Nim mają panować warunki Boże,a niestety zrobią unik „szlachetny” i na nasz apel i larum,że od tyłu zaczynają kolejność wejścia Tamże,to zostaniemy uciszeni odpowiednio.

        „Wkrótce, wszędzie,+++ wszystkie pogańskie święta i uroczystości zostaną włączone do Kościołów katolickich(np.500 lecie Reformacji). Poganie i ci, którzy nienawidzą Boga zostaną +++zaproszeni do ołtarzy, przed tabernakula.
        +++Uczta zostanie uznana za nową formę Komunii – wszystkie dzieci Boga połączą się ze sobą, aby uszanować wzajemne przekonania i prawa człowieka.

        +++Wy, Moi wyznawcy, zostaniecie poproszeni o okazanie szacunku tym, którzy chcą zniszczyć Moją Obecność w Najświętszej Eucharystii.
        Zostaniecie oskarżeni o to, że jesteście antychrześcijańscy, jeśli nie przyjmiecie pogaństwa. W ten sposób wszyscy zostaniecie oszukani. W taki sposób Ja, Jezus Chrystus, zostanę zbezczeszczony. Zrobią to samo w szkołach, żeby pozbyć się chrześcijaństwa. Zrobią to samo w kręgach politycznych, kiedy wszystko, co wiąże się ze Mną, zostanie wymazane. Żadna inna religia nie będzie celem takiej nienawiści. Ponieważ chrześcijaństwo jest Prawdą, zostanie zniszczone.”
        KP – 28.09.2013, 15:23

        Oczywiście symbole też wprowadzą,tylko musimy być uważni,czy przed wprowadzeniem pogan,czy potem,jako następstwo tego,że już weszli i się zadomowili,….ale na swoich warunkach i to z zezwolenia hierarchii Kościoła.
        A tu namiastka :
        https://gloria.tv/article/QToUjw7mCoKb4b9Gqc7mFFzp2

        Lubię to

      • @Wiesia
        Zatem wszystko co jest związane z Rzymem obecnie trzeba uznać za nieważne. Nawet jeśli zdarzyłyby się rzeczy dobre, bo one będą tylko uwiarygodniać zło. Pomijając argumenty, które podałem, za nieważnością wyboru Bergoglio, uznanie Bergoglio „papieżem” rozwiązuje wiele problemów proceduralnych. No ale im dłużej się go honoruje tym będzie trudniej bo decyzje wchodzą w życie i pociągają za sobą określone skutki tak jak np. nominacje na stanowiska kościelne.

        Lubię to

      • Ps (@Wiesia)
        Jeszcze odnośnie tego linka coś go dała z bp Nitkiewiczem to cytat-cud:
        „Przedstawiciele wszystkich nurtów chrześcijaństwa wypracują tam wskazania dla Kościołów, jak ewangelizować bez uprawiania prozelityzmu.”
        Mam gadać do ściany czy co?

        Lubię to

      • Tia! i wrócę do września:
        https://ekai.pl/wydarzenia/watykan/x103295/franciszek-o-ewangelizacji/

        Wiesz,mowa taka powoduje,że można zdurnieć do entej potęgi.Dwuznaczniki zawsze mnie przerażały,a w zasadzie powodowały ucieczkę od osób,które uprawiały,takie zabawy w dyskusjach i niby wyjaśnieniach,które konkretnie nic nie wyjaśniają,aby nie wyszło,co jest na rzeczy.To jest zabawa z nami,zabawa i manewrowanie Słowem Bożym.Jakim trzeba być człowiekiem,aby pozwalać sobie na takie żonglowanie Słowem Bożym??
        Socjopatia dzisiaj jest często spotykana,straszne jest to wtedy,gdy ktoś taki piastuje wysoki Urząd,a w tym przypadku,bo idzie o dusze ludzkie,… jest to makabryczne,bo wielu da się uwieść.bo nie widzą i ufają bezmyślnie.

        Lubię to

      • @Wiesia
        Można by się nawet było zgodzić z ogólnym przesłaniem, że przede wszystkim mamy nawracać przez przykład życia. To było, jest i będzie aktualne. Problem jednak w tym, że z tekstu wynika, iż prozelityzm jest utożsamiany wyłącznie z przymusem przyjmowania wiary np. za pomocą miecza. A Kościół ustami Jana Pawła II i Benedykta XVI wyraźnie odciął się od form przymusu i nikt w KK nie myśli o zmuszaniu siłą innych do przyjęcia wiary. Jednocześnie ten sam człowiek który tak „troszczy” się o to by nie było przymusu zachwyca się Islamem, w którym przymus jest fundamentalną częścią islamizacji. W konsekwencji takiego postawienia sprawy jak to robi Bergoglio, nie wolno używać argumentów w rozmowach przekonujących za wiarą. Jak się facet spyta – o ile się spyta – to mogę mu powiedzieć, ale w sumie to też jakiś przymus bo jak użyję argumentów nie do odparcia? Ciekawe co na to św. Paweł, Apostoł narodów?
        Interesujący jest ten „nasz” przywódca duchowy: troszczy się o wszystkich poza swoimi braćmi w wierze. Ha… my trzymający się Tradycji nie jesteśmy jego braćmi w wierze. Można więc powiedzieć, że troszczy się o swoich braci w wierze ale my do nich nie należymy.

        Lubię to

      • Przypomniało mi się,że w 2015 roku powiedział wręcz,aby żydów nie nawracać.Co w takim razie z tym,co powiedział Pan Jezus:””Idźcie i nauczajcie inne narody”?
        Żyjemy obecnie w Czasach Ostatnich przed połączeniem Nieba z ziemią,znaczy to,że czas jest naglący,aby myśleć o nawróceniu,ile poświęca sie w takim razie temu tematowi czasu??.I nie mówię tu,aby robić to na siłę,ale kto,jak kto,to właśnie Kościół ma to zadanie od Pana Boga,a kiedy słyszy się sprzeczności,z tym związane,to wybałusza się z niedowierzania oczy.No,skoro sam tak powiedział,to miał ku temu powód,bo nie słyszałam,aby ktoś próbował rozmawiać z żydami na ten temat(tabu?),więc z jakiego powodu poruszył ten temat wtedy??Chyba,że spojrzy się jeszcze dalej,bo mowa na temat,że nie ma potrzeby wierzyć w Boga,aby być zbawionym,to też już była.
        Ale pominąwszy to wszystko należy spojrzeć na cały wkład tego człowieka w demolkę Kościoła Katolickiego.Bardzo bolesne jest to,kiedy widzi się tak wielu zachwyconych Księży,tym „świeżym powiewem” w Watykanie i brakiem skostnienia,jak to miało niby miejsce kiedyś,tak to określił swego czasu Abp.Piero Marini.Pamiętam,że szokiem dla mnie było słuchanie tego,z ust tego Abpa,bo swego czasu był przy naszym Janie Pawle II,ale fakt,że był nie dowodzi,że jest się wiernym Nauce.Oj! daleko to juz poleciało i jeszcze nie jedną mowę dwuznaczną wysłuchamy,lecz oby nas więcej było takich wyczulonych.Przeciwnicy powiedzą przeczulonych :),bo im to jest wszystko jedno,byle być cichutko,bo jest cool.Taką grupą świecką,która jak dla mnie absolutnie niechrześcijańską jest Neokatechumenat,w którym są i nasi Biskupi(np.Bp.Ryś),ale grupa ta jest wpuszczana do Kościoła i wykonuje swoją „pracę”.Oni mówią,też,że wierzą w Jezusa,ale niestety nie wierzą w Żywą Obecność Jego w Najświętszym Sakramencie,tak,jak protestanci.No to,albo wierzę i przyjmuję wszystko z Ewangelii,albo zaprzeczam temu i udaję chrześcijanina.Do czego zmierzam?otóż do tego,że Neokatechumenat i protestantyzm mają podobne cele,a teraz wg.planu fp, nazywają się Katolikami.Pytam się w takim razie,bo skoro nie zrobiono nic,aby im pomóc zrozumieć Prawdę,to w takim razie,jak oni są Katolikami,to kim ja jestem???,bo inaczej widzę Prawdę,jak oni.Skoro maja powstać nowe grupy świeckich,którzy będą nas ewangelizować,to ile jeszcze odłamów powstanie mówiących o sobie,że są Katolikami?
        Dochodzi do tego,że brzuch mnie boli,jak idę do Kościoła,a tak być nie powinno.Na okrągło słucham o charytatywnych pomocach,a mało o nawracaniu i dbaniu o swoje dusze,dlatego tak ciężko mi pomóc swoim bliskim,bo mnie nie słuchają,uważają,że jestem niedzisiejsza,że za bardzo się przejmuję,słyszę daj na luz,zadbaj o swój wygląd,wyjdz do ludzi i zacznij żyć-krótko mówiąc nie bądz nudna i zmień płytę.
        Mnie w domu też nawracają,na swoją modłę.Teraz mnie to tak nie rusza,jak kiedyś,słyszałam,że Pan Jezus nie chce,abym cierpiała,ale muszę się dostosować do większości,a wtedy będzie cool i na czasie,bo przecież są niespodzianki od „ducha świętego”,epoka dinozaurów już minęła ;(.
        Powiem Wam,że bez Łaski Boże i bez osób,które modlą się za mnie,j tego „oświecania” mnie nie wytrzymała bym.

        Lubię to

    • Beato, mi tak samo było powiedziane. I jeszcze ksiądz dodał, że „świat i Kościół przeżywał czasy o wiele gorsze niz teraz, po prostu wtedy nie było internetu i telewizora i ludzie nic nie wiedzieli. – Spójrz jak Franciszek potępia to i to zło w Kościele.” A więc księża balansują i zmieniają zdanie o Franciszku jak tylko on wniesie coś na pierwszy rzut oka prawidłowe, z pozoru cos dobrego powie

      Lubię to

  10. Jesli obecny papiez wedlug KP jest falszywym prorokiem, to kto jest bestią wychodzaca z morza?
    Widzicie jakiegos „kandydata” na antychrysta?Bo brakuje do calej ukladanki tego jednego czlowieka.

    Lubię to

    • Bestią z morza jest fałszywy prorok.To on będzie raniony i ożyje.Bestia z ziemi jest antychryst.Pismo Świete „Pallotinum” wskazało FP,jako bestie z morza,a ja mam pytanie skąd to wzięli??U Wujka nie było takiego wskazania.Z Księgi Prawdy wiem,że to Fałszywy Prorok będzie miał ranę,a nie antychryst.Nie wiem,co jest grane i skąd wskazanie na FP,jako bestii z morza.Jest to dla mnie duża zagadka!

      Lubię to

      • Ap 13, 3
        I ujrzałem jedną z jej głów jakby śmiertelnie zranioną, a rana jej śmiertelna została uleczona.

        Wiesiu, wszystko się zgadza. A|C to bestia wychodząca z morza. Widzę tu dwie interpretacje:
        1. Powyższy fragment nie koniecznie musi odnosić się do wydarzenia fałszywego zmartwychwstania FP opisanego w Księdze Prawdy,
        2. FP to jedna z głów bestii (oczywiście na poziomie symbolicznym).

        Ap 13, 11-12
        „Potem ujrzałem inną Bestię, wychodzącą z ziemi:
        miała dwa rogi podobne do rogów Baranka, a mówiła jak Smok.
        I całą władzę pierwszej Bestii przed nią wykonuje, i sprawia, że ziemia i jej mieszkańcy oddają pokłon pierwszej Bestii, której rana śmiertelna została uleczona.”

        FP zastępując Ofiarę Mszy Św. ceremonią satanistyczną oraz wprowadzając A|C do nowo utworzonego fałszywego kościoła, sprawi że ludzie będą oddawać mu pokłon.

        Spotkałem się z ciekawą interpretacją, w której wyjście FP z ziemi (tak jakby z grobu) oznaczałoby właśnie jego fałszywe zmartwychwstanie opisane w Księdze Prawdy. Wtedy dopiero FP zacznie działać z pełną mocą zwodzenia.

        Lubię to

  11. On się objawi jako człowiek pokoju, gdy nastąpi ogólny
    rozgardiasz i kiedy zostanie zniesiona Najświętsza Eucharystia.
    Wtedy pojawi się oficjalnie na światowej arenie.
    Ale wcale mi nie jest tak spieszno go oglądać.

    Lubię to

  12. „…Nigdy nie zakładajcie, że syn szatana, antychryst, ukaże się, jako ktoś agresywny lub jako zły dyktator, gdyż to nie będzie w jego stylu. Przeciwnie, będzie on miał wielu przyjaciół. Będzie kochany przez wiele rządów, jak i wrogów wewnątrz Mojego Kościoła, którzy głośno będą oklaskiwać każdy jego ruch, dopóki nie otrzyma honorowego stanowiska w Moim Kościele. Kardynałowie, biskupi i inni członkowie Mojego Kościoła cały czas będą mówili o nim i chwalili go w swoich homiliach. Jego moc uwodzenia będzie tak wielka, że aż hipnotyczna. Dzięki nadprzyrodzonej mocy szatana, przyciągnie wszystkich, którzy podejmują decyzje wewnątrz Mojego Kościoła, aż po pewnym czasie będą się mu kłaniali, jakby był Mną.
    Tak będą robili ambitni członkowie duchowieństwa, którzy upadli w swojej wierze, ale którzy jednak nadal będą obdarzeni darem święceń, więc antychryst zyska dodatkową moc. Pozbawi on tych Moich biednych zwiedzionych zdrajców ostatniego odcinka władzy w Moim Kościele, a wtedy Kościół będzie gotowy, aby wprowadzić do niego nowego przywódcę. W tym okresie ciemności wszyscy Moi wrogowie w kojący i czarujący sposób z niezwykłą zdolnością będą przedstawiali kłamstwa jako Prawdę. Tylko ci, którzy będą nadal modlić się o ochronę i którzy wyrzekną się szatana w każdy sposób, tak, jak ich nauczono, będą mogli wymknąć się ze szponów antychrysta.”(KP15.03.2014)

    Lubię to

  13. Pierwsze zwierzę, superdrapieżca wyglądało jak genetyczna krzyżówka lwa, pantery i
    niedźwiedzia. Miało dziesięć rogów i siedem głów. Na rogach miało diademy, a cała ziemia
    szła w podziwie za tym zwierzęciem i biła przed nim głębokie pokłony. Ta pierwsza bestia
    wyszła z morza i miała moc od smoka i bluźniła Bogu. Została namaszczona do sprawowania
    władzy przez Smoka. Dano jej Władzę nad narodami oraz dozwolono zwyciężyć świętych.
    Drugie zwierzę wychodzi z ziemi i jest organem wykonawczym rządu pierwszej bestii.
    Tworzy nową religię uwielbienia pierwszego zwierza z morza. Pierwsze zwierzę wyraźnie
    działa w sferze administracyjnej, cielesnej, natomiast drugie działa w sferze duchowej.
    Nie mamy napisane jak dokładnie wygląda zwierzę z ziemi. Jan opisuje tylko, że ma baranie
    rogi. Wygląda jak Baranek, a mówi jak Diabeł. Nie wiemy jak wygląda, ale wiemy jak działa.
    Porusza się w tłumie, manipuluje ludźmi i posługuje się imitacją. To ważne elementy
    zwiedzenia. Zwierze z ziemi tworzy boski kult zwierzęcia z morza.
    Dalsze fragmenty księgi Objawienia wyraźnie wskazują, że to drugie zwierzę jest fałszywym
    prorokiem.
    „I widziałem trzy duchy nieczyste jakby żaby wychodzące z paszczy smoka i z paszczy
    zwierzęcia, i z ust fałszywego proroka; A są to czyniące cuda duchy demonów, które idą do
    królów całego świata, aby ich zgromadzić na wojnę w ów wielki dzień Boga
    Wszechmogącego.” Obj. 16:13-14
    „I pojmane zostało zwierzę, a wraz z nim fałszywy prorok, który przed nim czynił cuda,
    jakimi zwiódł tych, którzy przyjęli znamię zwierzęcia i oddawali pokłon posągowi jego.
    Zostali oni obaj wrzuceni żywcem do jeziora ognistego, gorejącego siarką.” Obj. 19:20
    „A diabeł, który ich zwodził, został wrzucony do jeziora z ognia i siarki, gdzie znajduje się
    też zwierzę i fałszywy prorok, i będą dręczeni dniem i nocą na wieki wieków.” Obj. 20:10
    I mówiło jak smok
    W. Barclay w swoim komentarzu pisze „W wierszu 11 znajdujemy dziwne wyrażenie.
    Zwierzę wychodzące z ziemi posiada dwa rogi podobne do baranich; jest to smutna parodia
    Baranka w chrześcijańskim znaczeniu tego słowa. Jednak zwierzę to mówiło jak smok.
    Raczej należałoby powiedzieć, że mówiło ono jak wąż. Byłoby to nawiązanie do węża, który
    zwiódł Ewę w ogrodzie Eden. Państwowe kapłaństwo posługiwało się tak samo zwodniczymi
    słowami: „Spójrzcie czego dokonał dla was Rzym, cieszycie się pokojem i dobrobytem, czy
    znacie większego dobroczyńcę nad cesarza? Na pewno wyrazem waszej wdzięczności będzie
    ten formalny akt czci”. Zawsze wiele przekonujących argumentów przemawia za tym, by
    Kościół poszedł na kompromis ze światem, gdy jednak to się staje, Chrystus zostaje
    zdradzony.”
    Drugi sojusznik Smoka mówił jak wąż starodawny. Jak przemawiał wąż? Był chytry, na czym
    polegała jego chytrość? Czytamy o tym w pierwszej księdze Mojżeszowej. Diabeł sprawił, że
    to co posiadał Adam i Ewa było niewystarczające. Wzbudził w nich poczucie nudy i
    pożądanie rzeczy nowych. Nowej duchowości, nowej wiedzy, nowej mądrości. Wzbudził
    potrzebę eksperymentowania z Bogiem i pożądliwość „ładnych owoców”. Pojawiła się pycha
    12
    życia i pożądliwość oczu. Nic dziwnego, że ten sam Jan apostoł wiążę te rzeczy z
    antychrystem.
    „Nie miłujcie świata ani tych rzeczy, które są na świecie. Jeśli kto miłuje świat, nie ma w nim
    miłości Ojca. Bo wszystko, co jest na świecie, pożądliwość ciała i pożądliwość oczu, i pycha
    życia, nie jest z Ojca, ale ze świata. I świat przemija wraz z pożądliwością swoją; ale kto pełni
    wolę Bożą, trwa na wieki. Dzieci, ostatnia to już godzina. A słyszeliście, że ma przyjść
    antychryst, lecz oto już teraz wielu antychrystów powstało. Stąd poznajemy, że to już ostatnia
    godzina.” 1 Jan. 2:15-18

    Lubię to

  14. Nie rozumiem. Napisałem się, że hej jakieś 6h temu i nie ma tego… Co się mogło stać? Mam to uważać za stracone? Jak tak, to nie warto się starać….

    Lubię to

    • @Silon (Prawda – moją miłością)
      Wkładałeś link? Niektóre linki nie przechodzą. To mogło utonąć jako spam. Albo Administrator sprawdza. Mi się to zdarza od czasu do czasu i przechodzę nad tym do porządku dziennego. Formułuję inaczej wypowiedź albo zostawiam ją i piszę dalej. Blog jest prywatny i jesteśmy gośćmi zatem są prawa gospodarza i staram się ich przestrzegać, choć może nie zawsze mi się udaje. Może być też i słowo-klucz, które z automatu kwestionuje całą wypowiedź, albo po prostu @Bernard sprawdza wypowiadającego się. Jego blog, jego zasady. Wychodzę z założenia, że można pisać gdzie indziej, choć jest to jedyny chyba blog poświęcony jedynie Bergoglio a w dodatku nie odrzucający KP.

      Lubię to

      • @lolo Dzięki. Jesteś pracowity 🙂 Widziałem Cię na ndie.pl, potem tutaj. Ogólnie śledzę tutejszy blog. Jak zauważyłem, nie dajesz sobie w kaszę dmuchać, walczysz dzielnie o prawdę. Tak trzymać!

        Szkoda, że nie wszystko wchodzi tutaj. Były cytaty z „Prawdziwego Życia w Bogu” Vassuli Ryden oraz cytaty z Pisma Św. i swoje przemyślenia. Muszę przeczytać Regulamin… Ale nie będę się już tak starał, bo się nie opłaca. Chyba, że będę gdzieś zapisywał i po częściach wklejał – czego nie lubię.

        Lubię to

  15. @Wiesia
    No tak, jesteś w trudnej sytuacji. Ja mam ten luksus – to zresztą kwestia spojrzenia – że w każdej chwili mogę wszystko rzucić i zostać całkowicie „na lodzie”. Mnie ułatwia sprawę brak rodziny, choć kiedyś miałem inne plany. Ale patrząc na to co się dzieje widzę, że była to słuszna decyzja choć nie zawsze akceptacja tego przychodzi łatwo. Najtrudniejsza w Twojej sytuacji jest samotność. Ale to dobra szkoła wiary. Człowiek musi wtedy zbudować w sobie „strumień świadomości” nieustannie odnoszący swoje życie do Boga. Czy to dobre rzeczy czy też własne grzechy czy też sprzeciwy najbliższych, by było to jak oddech (nie mylić z hezychazmem). Ja przerabiałem to na dalszej rodzinie – te sprzeciwy – więc do pewnego stopnia jestem w stanie Cię zrozumieć: obcy wśród swoich. Negatywną rzeczą Twojej sytuacji jest to, że nie masz azylu gdzie mogłabyś się „schować”, odpocząć. Choć może masz… no to wtedy masz gdzie zebrać siły. Zostaje Matka Boża jako „ostatnia deska ratunku”.
    A co do księży, no to trzeba szukać takich co myślą tak jak Ty. W każdym razie ja w tej chwili mam tak, że jak słyszę „papież Franciszek” na Mszy Świętej to Msza mi się unieważnia. Formuły Przeistoczenia są ważne ale skoro się „używa” Pana Jezusa do potwierdzenia herezji… czyż nie jest to bluźnierstwo? No i kapłani czyż nie zdają sobie sprawy, że jeśli podążają za „Franciszkiem” to tym samym stają się niepotrzebni? I tak przecież wszyscy będziemy zbawieni bez względu na to co zrobimy (AL 297).
    Spróbuj rodzinie wytłumaczyć problem w oparciu o cytaty z AL i chociażby Listu apostolskiego „Misericordia et misera” jeśli tego nie robiłaś. A jeśli nie posłuchają „niech ci będą jak poganin i celnik”. Czyż nie napisano, że „dwoje stanie przeciw trojgu w jednym domu”? Zatem Twoja sytuacja jest przepowiedziana w Piśmie Świętym. I nie tylko Twoja.
    „Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie. Tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami.” (Mt 5:12; BT)

    Czy jesteś w stanie zbawić swoją rodzinę, czy jesteś Bogiem? Każdy ma wolną wolę. Czyż można zmusić Ciebie byś zaakceptowała „Franciszka”? Może oni ubolewają nad Tobą? W pewnym sensie to nawet jest śmieszna sytuacja. Każdy troszczy się o każdego i to w imię „czystości wiary”… Taki surrealizm…

    Lubię to

  16. Jest dla mnie absolutnie nie zrozumiałe uporczywe tytułowanie osoby FP ojcem świętym pomimo iż ewidentnie widać co ten człowiek wyczynia i jakie są jego intencje a raczej dokąd zmierzają ciągłe prośby w kierunku tzw. Ojca Świętego żeby wypowiedział się wreszcie jasno i klarownie w sprawach wiary i moralności przez Katolików i duchowieństwo z całego świata jest dla mnie trochę jakby to nazwać prośbą do słupa by nie stał jak D…. oczywiście przeprasza za ostrą aluzję która być może dla niektórych mogła by być nie na mijscu bo gdybym napisał to na innym portalu jak np pch24 to by mnie ocenzurowano a na gloria tv obłorzono by mnie klątwą i umieszczono w piekle jak to bar dz lubi czynić pewien osobnik który ukrywa się tam pod Nickiem „w obronie tradycji i kościoła” komediant z niego nie zły

    Lubię to

  17. Ach, jakież to nowe zadania stawiane są przed duchownymi, tylko nie bardzo wiem, czy się śmiać, czy płakać.
    ” Nawrócenie ekologiczne, kryzys planety Ziemia” – zamiast skupienia się na walce z obecnym w KK kryzysie wiary, na walce z postępującą sekularyzacją i apostazją.

    Vatican guidelines for new priests silent on abortion crisis, but stress urgency of ‘planetary crisis’

    Watykańskie wytyczne dla nowych kapłanów milczy na temat kryzysu aborcji, ale stres pilność „kryzysu planetarnego”

    Rzym, 12 grudnia 2016 (LifeSiteNews) – Nowe wytyczne watykańskie w szkoleniu przyszłych kapłanów są priorytetowe dyspozycję w „planetarnego kryzysu” i „nawrócenia ekologicznego” robiąc żadnego odniesienia do znaczenia szalonej zło moralne, takie jak aborcja i antykoncepcja ,

    Nowe wytyczne z Kongregacji watykańskiej dla Duchowieństwa, opublikowanym 07 grudnia, podkreślają, że będzie to „konieczne” dla seminarzystów być przeszkoleni w zakresie problemów ekologicznych, a głównym celem Franciszek.
    „To będzie niezbędne dla przyszłych kapłanów, aby być bardzo wrażliwe na ten temat, a przez wymaganą Arbitra i teologicznej kierownictwem pomógł” potwierdza odwołania, ogrom i pilność wyzwaniem stoimy „,” wytyczne czytać, cytując papieża ekologiczne encyklika Laudato Si „. „To musi być następnie stosowane do ich przyszłej kapłańskiej posłudze, dzięki czemu ich promotorów odpowiedniej dbałości o wszystkim co wiąże się z ochroną stworzenia”.

    https://www.lifesitenews.com/news/vatican-new-priests-should-recognize-immensity-and-urgency-of-the-planetary

    „Ochrona stworzenia” – jakie to głębokie stwierdzenie, jaką ważność temu się przypisze!!!

    I jak to sprytnie zagrał ten wilk w owczej skórze Bergoglio ze światem:

    I jak mu nie na rękę ta Księga Prawdy, gdzie Pan Bóg te jego chytre zagrywki bezwzględnie demaskuje:

    „W tych dniach ostatnich religia stanie się pogańskim pojęciem, gdzie gloryfikowanie ziemi, słońca, księżyca i gwiazd stanie się substytutem oddawania czci Bogu”. – —– 29.03.2014

    Lubię to

  18. Wrócę jeszcze na moment do Adhortacji „Amoris Laetitia” bo to jest doktrynalne źródło herezji, na które powołuje się duchowieństwo różnych szczebli jako obowiązujące nauczanie w KK.

    Otóż jeśli wziąć pod uwagę rdzeń herezji – ciekawe dlaczego walczący z herezją skupiają się li tylko na „Komunii Świętej dla rozwodników” – wyrażony słowami:
    „Nikt nie może być potępiony na zawsze, bo to nie jest logika Ewangelii! „ (AL 297) to to oznacza, że piekła nie ma lub jest unieważnione co jest sprzeczne całkowicie z tym co mówił sam Chrystus a co jest zapisane w Ewangeliach. Można powiedzieć, że ofiara Chrystusa na krzyżu była niepotrzebna albo Ofiara ta to piekło „spuściła w niebyt”. Biorąc pod uwagę także inne spostrzeżenia Bergoglio o nie nawracaniu Żydów czy w ogóle kogokolwiek innej wiary niż katolicka – wiadomo ci nawrócenia nie potrzebują chyba, że na Islam… – to oznacza to, iż sakramenty z definicji są niepotrzebne. Każdy powinien sam sobie takie rozumowanie przeprowadzić. Konsekwencją takiego podejścia jest także i to, że sakrament kapłaństwa jest w sumie niepotrzebny, unieważniony. I teraz to co mi się podoba najbardziej, można powiedzieć nieco przewrotnie…

    Zatem nieważność „pontyfikatu” wypływa z dwóch aspektów: zewnętrznego (I) – ocena innych, i wewnętrznego (II) – wynika z zastosowania się do twierdzeń Bergoglio.
    I
    – zastrzeżenia co do prawowierności wyboru
    – głoszenie herezji
    Oba te podpunkty można rozpatrywać zarówno razem jak i osobno.

    II
    – unieważnienie sakramentów skutkuje tym, że Bergoglio unieważnia nie tylko swój „pontyfikat” ale i też swoje kapłaństwo. Muszę powiedzieć, że jest to niezwykle interesujące…
    Bez względu jak podejdziemy do sprawy i tak „pontyfikat” jest nieważny biorąc pod uwagę pkt 297 Adhortacji „Amoris Laetitia”.

    Zatem w konsekwencji zarówno jednego jak i drugiego aspektu, jeśli słucham Bergoglio to jestem i tak heretykiem. Drugi przypadek przypomina protestanckie sola scriptura
    Żaden z Protestantów nie ma prawa mnie pouczać jak powinienem rozumieć Pismo Święte bo czynią się wtedy „pośrednikami”, których odrzucają. I żaden z Protestantów w zasadzie nie powinien zakładać związków religijnych, w których istnieje doktrynalna wykładnia Pisma Świętego obowiązująca całą społeczność. W końcu w ramach sola każdy jest „papieżem”. Tak jak „nasz drogi papież” Bergoglio. Choć w przypadku sola scriptura to każdy Protestant sam powinien wyprowadzić sobie taki wniosek o tej sola nie słuchając innych Protestantów.

    Lubię to

    • Ps
      Zatem jeśli w kanonie Mszy Świętej wymienia się „papieża Franciszka” Msza Święta jest niepotrzebna. I tak jesteśmy zbawieni. Kto by pomyślał, takim malutkim zdaniem „tak wiele ubyło” i pełnia szczęścia no bo co… Pierwotna niewinność z definicji. Czyż Bóg w nie mówił:
      „Bądźcie świętymi, ponieważ Ja jestem święty!” (Kpł 11:44; BT)
      No i Bergoglio wszystko załatwił… Ileż „smakowitych” wniosków z jednego malutkiego adhortacyjnego stwierdzenia można wyciągnąć i wyciągać. Ach czyż, świat nie jest pniękny? Jak wszyscy są tacy szczęśliwi z urodzenia…

      Polubione przez 1 osoba

    • Błogosławiona Katarzyna Emmerich prorokowała:

      „Miałam inną wizję wielkiego ucisku. Wydaje mi się, że zażądano+++ koncesji od duchowieństwa, która nie mogła być przyznana (być może zmuszając ich by udzielać Komunii św rozwiedzionym/w kolejnych związkach małżeńskich i błogosławieństwa związków homoseksualnych)… To tak, jakby ludzie dzielili się na dwa obozy…”

      „Widziałam również związek pomiędzy DWOMA PAPIEŻAMI… Widziałem, jak zgubne (szkodliwe) byłyby konsekwencje tego fałszywego kościoła… Widziałam, jak Kościół Piotra został podważony przez plan utworzony przez tajną sektę… Budowali duży, pojedynczy , ekstrawagancki kościół, który miał objąć wszystkie wyznania

      na równych prawach: ewangelików, katolików i wszystkie wyznania, prawdziwą bezbożną komunię z jednym pasterzem i jedną owczarnią…
      Widziałam fatalne konsekwencje tego fałszywego kościoła: widziałam jego wzrost; Widziałam heretyków wszelkiego rodzaju…”

      Polubione przez 1 osoba

      • No nie?
        A jeszcze,jak dodam to :
        Pedro Regis, którego przesłania mają uznanie jego biskupa, daje sprawozdanie, co mówi Matka Boża:

        „Nadejdzie dzień, kiedy (prawdziwy) Papież zostanie zdetronizowany… Zostaną zmienione przepisy prawne, które utrudnią działalność kościoła…”

        „W wielkiej ostatecznej bitwie, dym Szatana pojawi się w domu Bożym, ale światło Pana zwycięży… brak miłości dla Prawdy i brak szacunku dla sakramentówdoprowadzi wielu poświęconych do otchłani apostazji… przyszłość Kościoła będzie oznaczona wielkim podziałem i smutną religijną dyktaturą. Piotr spotka na swojej drodze Judasza… Zdrada dotknie tronu Piotra… zostanie podjęta decyzja, co będzie powodem wielkiego zamieszania w pałacu (Watykańskim)… Przyszłość będzie oznaczona podziałami i skandalami w Kościele mojego Jezusa…”

        „Zdrada dotknie tronu Piotra… oznaczona poważnym konfliktem pomiędzy Kościołem prawdziwym a fałszywym”.

        „Św. Piotr (Piotr Rzymianin) poprowadzi swoją barkę pośród wielkich burz. Barka Piotra będzie grzęznąć i będzie tam wielkie zamieszanie…”.

        +++„Pojawi się pozornie dobry człowiek. Oszuka on wielu ludzi ponieważ będzie on czynił wielkie cuda. Przyjdzie on+++ Z PÓŁKULI POŁUDNIOWEJ (skąd pochodzi papież Franciszek) i wielu ludzi uzna go za wybawcę. Bądźcie uważni i nie dajcie się zwieść…”.

        „Będą DWA TRONY, ale tylko jeden będzie prawdziwym następcą Piotra…arogancki papież podzieli Kościół. Jego rozporządzenia będą przestrzegane i to co jest cenne, zostanie wyrzucone. Idzie na nas wielkie duchowe zamieszanie… ten, kto mógł być Piotrem stanie się Judaszem. Otworzy on drzwi dla wroga i sprawi, że mężczyźni i kobiety wiary będą cierpieć… Kościół będzie bez Piotra… w Rzymie wybuchnie wojna, będzie tylko kilka ocalałych”.

        „Słuchajcie prawdziwego Magisterium Kościoła i uciekajcie od kłamstw szatana”.

        „Wilk w owczej skórze wejdzie do domu Bożego i zajmie honorowe miejsce. Pojawią się nowe idee, ale prawda o moim Jezusie jest w Ewangelii… Ludzkość będzie zaskoczony przez Fałszywego Proroka. Działania uznane za cudowne zwiodą wielu ludzi. Bądźcie czujni. Miłujcie prawdę i brońcie jej. Ci, którzy pozostają wierni, doznają wielkiej radości, bo Pan przyjdzie ze swoimi aniołami, a sprawiedliwi będą chronieni”.

        „Nastąpi wielka walka duchowa i tylko ci, którzy są wierni, będą w stanie utrzymać ciężar krzyża. Nadchodzi dzień, gdy wielu będzie szukać bankietów, ale stół będzie pusty. Będzie wielkie prześladowanie Kościoła mojego Jezusa i moje biedne dzieci będą nosić ciężki krzyż. Zaufajcie, a wszystko się dobrze dla was skończy. Ja (Maryja) przyszłam z Nieba, aby przygotować wasze zwycięstwo. Naśladujcie mojego Syna Jezusa. Przyjmijcie prawdę, bo tylko w prawdzie zobaczycie ostateczny triumf mojego Niepokalanego Serca. Miejcie odwagę, wiarę i nadzieję. We wszystkim postawić Boga na pierwszym miejscu. Idź do przodu. Amen. Pokój niech będzie z tobą”.

        A znalazłam to dzisiaj tu na blogu

        Lubię to

    • Szkoda, że duchowni boją się prawnej ekskomuniki Kościoła, a nie boją się zostać ekskomunikowanymi w oczach Boga. Tak jak sanhedryn po męce i śmierci Zbawiciela został przeklety przez Boga i nie miał żadnych praw i siły duchowej .

      Lubię to

    • Bergoglio chce powiedzieć: Tradycja = wymyślone i w nadmiarze przepisy faryzejskie… A przecież prawda DLA NIEGO jest taka prosta: PIEKŁA NIE MA lub nikt tam z ludzi nie idzie…
      Co do „wyrzutów biednego” Judasza, to niestety była ROZPACZ, ale skąd „papież” o tym może wiedzieć? Od masonów? Judasz był pod takim działaniem szatana i jego upominku w postaci rozpaczy, że chciał sobie ulżyć odrzucając srebrniki. Nie było w tym ducha opamiętania, tylko duch grzechu przeciw Duchowi Świętemu: rozpaczy. BERGOGLIO, WRACAJ DO SZKOŁY, A NIE MĄĆ LUDZIOM W GŁOWACH. TEGO SIĘ NIE DA CZYTAĆ, JAK ON PRZEKRĘCA wszystko…

      Lubię to

      • Dz 1
        15 Wtedy Piotr w obecności braci, a zebrało się razem około stu dwudziestu osób, tak przemówił: 16 «Bracia, musiało wypełnić się słowo Pisma, które Duch Święty zapowiedział przez usta Dawida o Judaszu. On to wskazał drogę tym, którzy pojmali Jezusa, 17 bo on zaliczał się do nas i miał udział w naszym posługiwaniu. 18 8 Za pieniądze, niegodziwie zdobyte, nabył ziemię i spadłszy głową na dół, pękł na pół i wypłynęły wszystkie jego wnętrzności. 19 Rozniosło się to wśród wszystkich mieszkańców Jerozolimy, tak że nazwano ową rolę w ich języku Hakeldamach, to znaczy: Pole Krwi. 20 Napisano bowiem w Księdze Psalmów:
        Niech opustoszeje dom jego
        i niech nikt w nim nie mieszka!
        A urząd jego niech inny obejmie!9

        http://www.zycie-duchowe.pl/art-226.dawid-i-judasz.htm

        Judasz,gdyby się opamiętał i poszedł pod Krzyż ze skruchą w sercu,to Pan Jezus by mu przebaczył.Ale on tego nie zrobił.

        Lubię to

  19. a to już przechodzi ludzkie pojęcie! Wszystko odwraca do góry nogami!

    „Duch klerykalizmu jest złem obecnym także dzisiaj w Kościele a ofiarą pada lud, który czuje się odrzucony, wyzyskiwany – powiedział Franciszek podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. ”

    Nawiązując do dzisiejszej Ewangelii (Mt 21,28-32), w której Pan Jezus zwraca się do arcykapłanów i starszych ludu Franciszek zauważył, że mieli oni władzę prawną, moralną, religijną i decydowali o wszystkim. Przypomniał, że Annasz i Kajfasz osądzili Jezusa, że to kapłani i przywódcy postanowili zabić Łazarza. Do nich także udał się Judasz na negocjacje, aby sprzedać Jezusa. Traktowali Prawo instrumentalnie, odnosząc się do ludu z arogancją i apodyktycznie. Stworzyli prawo z ogromną liczbą przykazań, które wszystko regulowały. Ale było to prawo, które nie pamiętało o pierwszym przykazaniu, danym Abrahamowi: „podążaj w mojej obecności i bądź nienaganny”. „Oni nie podążali, zawsze sztywno stawali, trzymając się swoich przekonań. I nie byli nienaganni” – stwierdził papież.

    Ojciec Święty podkreślił, że intelektualistycznym, wyrafinowanym i kazuistycznym prawem przekreślili oni Prawo Boże. Zabrakło w ich tworze powiązania dnia dzisiejszego z Objawieniem, a ich ofiarą padł pokorny i biedny lud ufający Panu, osoby odrzucone, osoby wiedzące co to skrucha, choć nie wypełniające nakazów prawa i doznające niesprawiedliwości. Czują się potępieni, wyzyskani przez ludzi próżnych, pysznych, zarozumiałych. Papież zauważył, że jednym z tych odrzuconych był Judasz, zdrajca, który skruszony poszedł do nich, aby zwrócić pieniądze. Ale wówczas powiedzieli jemu, że to nie ich problem, lecz jego.

    „Biedny zdrajca Judasz, skruszony nie został przygarnięty przez pasterzy. Zapomnieli oni bowiem, czym jest pasterz. Byli to intelektualiści religii, którzy mieli władzę, który przeprowadzali katechezę ludzi z dyskursem moralnym opartym na ich inteligencji, a nie na objawieniu Bożym” – powiedział Franciszek. (…)
    http://info.wiara.pl/doc/3597625.Franciszek-ostro-o-klerykalizmie

    Lubię to

    • @Eliza
      Że duchowni się na to zgadzają… Przecież to jest jawne nawoływanie do buntu przeciwko duchowieństwu… Ha, ha, ha… – chociaż to jest tragiczne – ja nie rozumiem jak duchowni mogą być szczęśliwi mając takiego „umiłowanego przywódcę”. No to jak się zgadzają to zasługują na swój los. Skoro nie protestują to ja mam się później martwić ich problemami? Przecież my ich tu ostrzegamy. Mamy ich zmuszać do wierności Panu Bogu czy co oni sobie wyobrażają, że ktoś za nich dokona wyboru, żeby było bezpiecznie? To zupełnie jak działania urzędników ze Szwedzkiej Rady ds. Migracji (Migrationsverket) opisanych na portalu „ndie.pl”, którzy na znak protestu przeciwko zaostrzeniu przepisów imigracyjnych zwiększyli ilość przyjmowanych „uchodźców”.

      Lubię to

    • FP zapomniał w jakim to czasie się działo??
      W tym obecnym momencie, FP przygotowuje drogę A/C i robi to skutecznie,jak widać,na dodatek piastuje wysoki urząd,ma szaty niezgodne ze swoją duchowością,wiec mówi,jak smok,ogłupia i drwi z tych,co trzymają się Słowa Bożego.Robi to publicznie zmieniając sens Słowa Bożego,aby uświadomić kolejnym wyskakującym przed szereg,aby się upomnieć o Prawdę,że ma to w nosie.Jeżeli cisza będzie nadal,to przyśpieszy to,co miało być wg.niego dokonane już do 9 grudnia,a więc wprowadzenie JŚR(może dlatego taki smutny-była tu dyskusja na ten temat niedawno,bo @Wiktoria dała coś ciekawego).Jak mu nikt nie przeszkodzi teraz,to czas przyśpieszy,bo zrobi w trymiga kolejne ruchy.A patrząc na jego plan działania,widzę,że nie kwapi sie odpowiadać na pytania do niego.Skoro tak niewielu jeszcze jest Kapłanów odważnych,to modlitwą upraszajmy krzyżowanie planów nieświętej trójcy(FP.,A/C,węża)

      KP- 16.10.2013
      „Wszystko czego was uczyłem zostanie odwrócone tyłem do przodu, do góry nogami i lewą stroną na wierzch. Ponieważ tak wielu nie rozumie naprawdę Mojego Nauczania i tak niewielu z was uważnie słucha Ewangelii w odniesieniu do wydarzeń, które prowadzą do Mojego Powtórnego Przyjścia, to nadal będziecie zdezorientowani.”-dzisiaj bajki o Judaszu,a jutro bajki o pierwszym przyjściu „mesjasza”,na którego czekają z utęsknieniem.

      Lubię to

      • Wiesiu, wlaśnie to z tego powodu, a także z powodu ogólnego zmniejszenia i nawet upadku wiary i moralności księży czasami z trudem przychodzi mi słuchanie ich homilii i przystępowanie do sakramentu pokuty.

        Lubię to

      • Witaj @Wiktorio!
        Lecimy pełną parą,ja mieszkam w regionie,gdzie jest bardzo dużo luteran,doszło do tego,że m moim Kościele widzę ludzi,którzy nie reagują na Słowa Kapłana,na Słowa z Ewangelii,jest dla mnie dramatem być w tym.Ludzie nie myślą,chodzą do Kościoła,bo chodzą,ale wyglądają na nieobecnych,jak zombiaki bez przepraszam mózgu,jest to dla mnie potworne przeżycie,bo czuję się,jakbym weszła nie do swego Domu.
        @Wiktorio nie poddawaj się ,wiem,co to znaczy iść do Spowiedzi,gdy wiesz,że siedzi tak w konfesjonale ktoś,do kogo nie masz zaufania.Ja tak też wiele razy trafiałam.Do Spowiedzi idę i tylko wypowiadam swoje grzechy,absolutnie nie mogę podjąć tematu FP,bo wtedy każą mi się modlić w intencjach wiadomej nam osoby,,a dla mnie jest to nie do przeskoczenia,już tak miałam.Nie będę tu pisać,jakie środowisko i założenia mają niektórzy,bo nie mnie ich pouczać,wiem,że wchodzą na nasze blogi.Dla mnie teraz są tylko modlitwa ,ofiara i post najważniejsze,bo tak mogę pomóc Bogu.Musimy stać się jak dzieci,które ufają swoim rodzicom,wtedy niepokój nasz znika.Niestety ja często zapominam się kiedy mnie dotknie jakaś sytuacja,szatan to wykorzystuje na maksa.Pamiętaj,że to,co Ci obiecałam,dotrzymuje codziennie.Teraz mamy czyściec na ziemi,dlatego te SZARPANIA są mocne.

        Co nas nie zabije,to nas wzmocni.Amen.

        pozdrawiam i życzę nam dużej odwagi mówić Prawdę,Nią żyć,tylko Ona jest Jedyną,Wierną,Stałą-a oznacza to,że Jest Niezmienna.W trudnych czasach żyjemy,dlatego było powiedziane:

        61 Bracia, a gdyby komu przydarzył się jaki upadek, wy, którzy pozostajecie pod działaniem Ducha1, w duchu łagodności sprowadźcie takiego na właściwą drogę. Bacz jednak, abyś i ty nie uległ pokusie. 2 Jeden drugiego brzemiona noście i tak wypełniajcie2 prawo Chrystusowe. 3 Bo kto uważa, że jest czymś, gdy jest niczym, ten zwodzi samego siebie. 4 Niech każdy bada własne postępowanie, a wtedy powód do chluby znajdzie tylko w sobie samym, a nie w zestawieniu siebie z drugim. 5 Każdy bowiem poniesie własny ciężar.
        6 Ten, kto pobiera naukę wiary, niech użycza ze wszystkich swoich dóbr temu, kto go naucza. 7 Nie łudźcie się: 8 Bóg nie dozwoli z siebie szydzić. A co człowiek sieje, to i żąć będzie: kto sieje w ciele swoim, jako plon ciała zbierze zagładę; kto sieje w duchu, jako plon ducha zbierze życie wieczne3. 9 W czynieniu dobrze nie ustawajmy, bo gdy pora nadejdzie, będziemy zbierać plony, o ile w pracy nie ustaniemy. 10 A zatem, dopóki mamy czas, czyńmy dobrze wszystkim, a zwłaszcza naszym braciom w wierze.

        Kapłanom też musimy pomagać,na razie skoro nie mamy sposobności ku temu,to modlitwą i postem,potem po Ostrzeżeniu już wątpliwości mieć nie będą,wtedy będą zmuszeni się określić.Na razie niektórzy z nich czują to co my,są w gorszej sytuacji,bo wielki brat czuwa,aby ……..
        Pokój tobie @Wiktorio!

        Lubię to

      • @Wiesia
        1) Nie rozumiem kapłanów, że mogą mieć wątpliwości. Zwłaszcza w Polsce. Przecież wiedzą co jest napisane w Piśmie Świętym. Tam jest wszystko czarno na białym. Studiują i filozofię i teologię. Zwłaszcza starsi kapłani powinni to znać. Znają, a przynajmniej powinni znać nauczanie Jana Pawła II. Gdzie tu miejsce na wątpliwości??? Czy w ogóle jest miejsce na usprawiedliwienie ich milczenia w obliczu jawnej herezji? Oni od nas nie raz w swoich kazaniach wymagali świadectwa wiary. A oni co? Łatwo się wymaga od innych…

        2) Co do spowiedzi… Jakby nie było zatajasz odrzucenie papieża a to grzech i to ciężki. No „papieża” ale chodzi mi o aktualne formalne podejście w KK. Nie chodzi o dyskusję w konfesjonale tylko powiedzenie, że „dla mnie jest heretykiem” nie mówiąc już o tym, że „nie jest papieżem”. A co będzie jak Msza Święta będzie nieważna a kapłan będzie ją „odprawiał” a w bergogliańskim „kościele” wszelkie herezje i zboczenie będą ortodoksją? Przygotuj się.
        Czyż nie jest to sytuacja, w której można dostać „pomieszania zmysłów”? Dlatego moim ratunkiem jest wołanie: WSZECHPOŚREDNICZKO i zachowanie spokoju z całą świadomością tego co idzie. Każdy ma wolną wolę. Ja zarówno w necie jak i w swoim otoczeniu prezentuję te same poglądy. Jeżeli nie chcą się zmienić to nie jest to moja wina i nie mój grzech bo nie milczałem. Zatem „jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi! A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik!” (Mt 18:17; BT). Problem w tym, że Kościół nie słucha a przynajmniej niektórzy jego reprezentanci…
        Nie wiń się jeśli zrobiłaś to co leży w zakresie Twoich możliwości. Nie jesteś Bogiem i nie ty zbawiasz. Trzeba przyjąć, że jednak nie wszyscy będą zbawieni i mówi się trudno, a Ty pamiętaj o swoim zbawieniu przede wszystkim. Jak to ujął św. Paweł…
        „Należało głosić słowo Boże najpierw wam. Skoro jednak odrzucacie je i sami uznajecie się za niegodnych życia wiecznego, zwracamy się do pogan.” (Dz 13:46; BT).
        Raczej przygotuj się do męczeństwa jakie by ono nie było. W tej całej sytuacji, która jest, to może „przyprawiać o ból głowy”.
        I pamiętaj: nie jesteśmy Bogiem, nie my zbawiamy.

        Lubię to

      • Ps
        Kapłanom dedykuję zdanie Jana Pawła II:
        Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali. Doświadczenia historyczne mówią nam o tym, ile kosztowała cały naród okresowa demoralizacja. Dzisiaj, kiedy zmagamy się o przyszły kształt naszego życia społecznego, pamiętajcie, że ten kształt zależy od tego, jaki będzie człowiek. A więc: czuwajcie!”
        (Apel Jasnogórski – Rozważania Jana Pawła II do młodzieży wygłoszone podczas drugiej pielgrzymka Jana Pawła II do ojczyzny w Częstochowie 18 czerwca 1983 r.)

        Lubię to

      • @Lolo
        dziękuję Ci,że mi na pewna sprawę zwróciłeś uwagę,ja sobie inaczej to tłumaczyłam,wiedząc,że nie tylko nie brzebiję muru,ale strach mnie opanował taki,że hej!Już miałam spotkanie w tej sprawie z jednym Kapłanem w czym jedtem,oprócz tego miałam ze sobą pewne rzeczy i jak się okazało,to zarekwirowano mi je i do dzisiejszego dnia ich nie mam,oprócz tego dałam namiary,gdzie może przeczytać to i owo,za co mi podziękowano i kontakt się urwał.Myślę,że dobrze zrobiłam,bo to,co TAM jest(o ile jeszcze jest),a nie w koszu,to będzie z pożytkiem dla tego miejsca ,a konkretnie dla tych osób,które to mają,wspomagałam to modlitwą i wspomagam nadal.Prawdopodobnie kontakt został zerwany,bo otrzymał rozkaz.To,co mi dzisiaj napisałeś zmusza mnie w takim razie pójść w to miejsce,a zajmuje się tym osoba,która zajmuje się sektami ;),wiem już kto to jest,nie jest to ktos z niższego szczebla niż cały zwierzchnik mego województwa(przypadkowo się dowiedziałam),choć w przypadki to ja od dawna nie wierzę.Zrobię to jeszcze przed Świętami,o ile będzie mi chciał poświęcić czas,jak go sam znajdzie dla mnie.Przy okazji upomnę się o swoje,a pójdę w tej sprawie,o której mi napisałeś.Z podrzędnymi nie będę rozmawiać,chyba,że tak,jak mówisz sytuacja i rozmowa wyniknie taka,lub,jak zostanę przyparta do ściany.Ja już od jednego z nich usłyszałam,że jestem w niebezpieczeństwie,śmiać mi się chciało i to wtedy dałam namiary na przeczytanie całości KP i krótko po tym gdzieś ok 2 tygodni od tego spotkania urwał ze mną kontakt meilowy,nie odpowiadał.Ponieważ tę sprawę bada,ale jak bada tego nie widzę prowadzi zwierzchnik cały,to pójdę do niego zapisać się na audiencję.Dzięki @Lolo,że mi coś uświadomiłeś,masz rację:tak-tak,nie-nie.Jest to trudne,ale nic nie jest łatwe,muszę pójść dalej,bo stoję w miejscu i tracę czas,no popatrz a sama piszę o świadectwie innym 🙂 ha ha ha.Mówię poważnie DZIĘKUJĘ,potrzebny mi był kopniak,aby ruszyć z miejsca.

        Lubię to

      • @Wiesia
        My za bardzo nastawiliśmy się w tym naszym przekazie wiary na „dialogowanie”. To oczywiście było dobre – do pewnego momentu bo on też zakreślał granice, za którymi jest zdrada Chrystusa – za Jana Pawła II. Teraz już nie ma pola manewru i sprawę trzeba stawiać na „ostrzu noża”. Nie chcą słuchać to nie. Ja mogę sobie podialogować o partiach politycznych ewentualnie ale nie o prawdach wiary. Pan Bóg nie dialoguje. Nawet Abraham mógł posunąć się tylko do pewnego momentu a potem – „przekładając na polski” – usłyszał „spadaj”. Pan Jezus z faryzeuszami nie dialogował. No bo czyż dialogowaniem można nazwać, zwłaszcza wytłuszczony fragment:
        „Dlaczego nie rozumiecie mowy mojej? Bo nie możecie słuchać mojej nauki. Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca. Od początku był on zabójcą i w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa. A ponieważ Ja mówię prawdę, dlatego Mi nie wierzycie.” (J 8:43-45; BT)
        Nie piszę aby wyzywać od najgorszych przeciwników ale jeśli herezja jest herezją to nie ma co się bawić w uprzejmości tylko trzeba ją nazwać „po imieniu”. Ważne aby swoje zdanie umieć uzasadnić w oparciu o Pismo Święte, bo ono w odróżnieniu od KP jest tekstem kanonicznym i źródłowym. KP można podać później jako dopowiedzenie. Takie postępowanie jest możliwe u człowieka jeśli jest gotów ponieść konsekwencje swojej wierności prawdzie. Jeśli nie jest gotowy to strach go zniszczy i nie zdoła nic uczynić. Nie chodzi o to, że strachu się nie doświadcza – w końcu to ryzyko – ale to, by strach nie był elementem wyznaczającym mój sposób postępowania tylko wierność prawdzie.

        Lubię to

      • Ps
        I jeszcze jedno. Kiedy walczysz z szatanem, bo tymże jest przecież przeciwstawienie się herezji – nie może być w Tobie cienia „ja”. Nie to. że nie masz świadomości swego istnienia jako odrębnego od innych bytu, ale tego, że nie istnieje w Tobie poczucie „moje” w sensie własności, w sensie zasług w sensie autonomiczności istnienia od Boga. Można powiedzieć, że w ten sposób „nie istnieję”, „rozpływam” się w Bogu, moje istnienie niejako przestaje się liczyć. Św. Paweł napisze:
        „…już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus” (Ga 2:20; BT)
        Nasze porażki, błędy, grzechy pokazują nam ile jeszcze jest „naszego”. Nie my niszczymy herezję tylko Bóg, bo tylko On ma moc pokonać kłamstwo czyli szatana, który jest jego ojcem.

        Lubię to

      • Niedawno ktoś szczery do bólu powiedział :
        Już sam ten fakt kontrolowania pasterzy przez owieczki Chrystusowe obrazuje dramat sytuacji, w jakiej znaleźli się dzisiaj katolicy.
        Kyrie, eleison!

        Lubię to

    • KTO SŁUCHA HERETYKA,TEN SAM SOBIE SZKODZI.
      I jak powiedział jeden z Kapłanów ostatnio :
      Zdrajcy depozytu wiary sami się stawiają poza Kościołem. Ktoś to musi w końcu jasno i głośno powiedzieć. Dość już pomiatania Bożą nauką. Basta!

      Lubię to

  20. Wystarczy jedno słowo
    Bóg jest zawsze gotowy nas zbawić, zawsze, jak ojciec, czeka tylko, abyśmy do Niego powiedzieli „Panie” – wystarczy to słowo, „a On uczyni resztę”, pomagając nam uniknąć pychy popadnięcia w „wieczne potępienie” z powodu zarozumiałej chęci „poradzenia sobie samemu”
    Podczas Mszy św. odprawionej w piątek rano, 25 listopada, w kaplicy Domu św. Marty Papież Franciszek przestrzegał przed „pokusami diabła” i przypomniał, że „wieczne potępienie to nie sala tortur”, ale właśnie chęć „oddalenia się” od Boga, bo słucha się „kłamstw” diabła.
    http://www.osservatoreromano.va/pl/news/wystarczy-jedno-slowo

    Lubię to

    • Powiew właśnie przeczytałam ten artykuł, dzięki za info.
      Zwróć uwagę na jeszcze jeden szczegół w jego wypowiedzi w kolejnym zdaniu:

      Królestwo Boże jest blisko, Jezus nam powiedział, że królestwo Boże jest pośród nas, ale rozwija się i zmierza ku swojej dojrzałości, ku swojemu kresowi

      Papież, od razu zwracając uwagę, że „Kościół w tych dwóch ostatnich dniach roku liturgicznego, dziś i jutro, nakłania nas do rozmyślania nad ostatnim dniem świata, przed końcem, lub nad tym, jaki będzie koniec w ostatnim dniu”.

      Może zebrało się na refleksję fałszywemu prorokowi co się z nim stanie w tym ostatnim dniu przed końcem szóstego czasu?
      Ale. Jednak trzeba przyznać, że ma tupet, żeby tak otwarcie potwierdzić, że nie wierzy w piekło to raz, a drugie, żeby bez żenady zasygnalizować światu, że przed nami kres Kościoła.

      Masz rację, rozkręca się na całego.

      Lubię to

      • @Beata
        Eee tam 🙂
        Tu taka smakowitość:
        „Można by zaoponować, że „na pustyni, w czasie kuszenia, był dialog”; lecz, dodał Papież, „zważcie dobrze, Jezus nigdy nie używał swoich słów, bowiem był w pełni świadomy niebezpieczeństwa”.”
        Ciekawe kto jest ostatecznym autorem Pisma Świętego?

        I drugie – nie wiem co bardziej smakowite, @Powiew ze Wschodu trochę skróciła:
        „W rzeczywistości, wyjaśnił, „wieczne potępienie nie jest salą tortur, to jest opis tej drugiej śmierci: jest śmiercią”.”
        Co prawda fragment Apokalipsy w rozdz. 21 brzmi tak:
        ” A dla tchórzów, niewiernych, obmierzłych, zabójców, rozpustników, guślarzy, bałwochwalców i wszelakich kłamców: udział w jeziorze gorejącym ogniem i siarką. To jest śmierć druga.” (Ap 21:8; BT)
        i z niego nie wynika, że coś kończy jakąkolwiek egzystencję ale w końcu Roma locuta, causa finita nawet jak to jest właściwie nauka Świadków Jehowy.
        Howgh.

        Polubione przez 1 osoba

      • Ps
        Ale pomyślałem sobie, że to cytowane przeze mnie zdanie z Apokalipsy św. Jana może być nieco nieprecyzyjne to dodam drugie (wytłuszczone), dalej umieszczone:
        „A kiedym usłyszał i ujrzał, upadłem, by oddać pokłon przed stopami anioła, który mi je ukazał. Na to rzekł do mnie: Bacz, byś tego nie czynił, bo jestem współsługą twoim i braci twoich, proroków, i tych, którzy strzegą słów tej księgi. Bogu samemu złóź pokłon! Dalej powiedział do mnie: Nie kładź pieczęci na słowa proroctwa tej księgi, bo chwila jest bliska. Kto krzywdzi, niech jeszcze krzywdę wyrządzi, i plugawy niech się jeszcze splugawi, a sprawiedliwy niech jeszcze wypełni sprawiedliwość, a święty niechaj się jeszcze uświęci. Oto przyjdę niebawem, a moja zapłata jest ze Mną, by tak każdemu odpłacić, jaka jest jego praca. Jam Alfa i Omega, Pierwszy i Ostatni, Początek i Koniec. Błogosławieni, którzy płuczą swe szaty, aby władza nad drzewem życia do nich należała i aby bramami wchodzili do Miasta. Na zewnątrz są psy, guślarze, rozpustnicy, zabójcy, bałwochwalcy i każdy, kto kłamstwo kocha i nim żyje. (Ap 22:8-15; BT)

        Z tego wynika, iż nie ma żadnego unicestwienia w sensie śmierci ostatecznej. Koreluje to z tym co jest zapisane w Ewangelii, np.:
        ” A synowie królestwa zostaną wyrzuceni na zewnątrz – w ciemność; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów .” (Mt 8:12; BT)
        „Wtedy król rzekł sługom: Zwiążcie mu ręce i nogi i wyrzućcie go na zewnątrz, w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.” (Mt 22:13; BT)
        czy:
        „Dlatego odbierzcie mu ten talent, a dajcie temu, który ma dziesięć talentów. Każdemu bowiem, kto ma, będzie dodane, tak że nadmiar mieć będzie. Temu zaś, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma. A sługę nieużytecznego wyrzućcie na zewnątrz – w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim, wtedy zasiądzie na swoim tronie pełnym chwały. I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli jednych [ludzi] od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów. Owce postawi po prawej, a kozły po swojej lewej stronie.” (Mt 25:28-33; BT)
        Z tych słów nie wynika, że istnienie ma koniec. Ach, gdyby nie było Świadków Jehowy to teraz na pewno będą. Pewnie się już cieszą na myśl o tym, że będą mieli wreszcie swojego papieża. Mniam

        Aj waj, cudne.

        Lubię to

      • Lolo Powiew to on nie ona, tak tylko gwoli wyjaśnienia.
        Tak w tym fragmencie jest rzeczywiście mowa o Drugim Zmartwychwstaniu.
        Ale zauważ, że to nie jedyne cymesy w tym artykule. W ogóle jak dla mnie jest on „wyjątkowy”.
        Wyjątkowy w sensie zwłaszcza obnażenia się Bergoglia na swoje pokrętne i zwodnicze zapatrywanie na rzeczywistość i manipulowaniem świadomością ludzi, ich permanentnym zwodzeniem, przez wciskanie im kłamstw w dobrotliwym i łagodnym tonie. Taka wersja light, myślę o piekle.
        Ale Niebo – to już co innego.
        No, może warto zwrócić uwagę na te kolejne smakowitości, jak to określiłeś.

        Wizja piekła według fałszywego proroka:
        „wieczne potępienie jest tym ciągłym oddalaniem się od Boga, jest największym cierpieniem: serce niezaspokojone, serce, które zostało uczynione, aby znalazło Boga, ale przez dumę, przez to, że było zbyt pewne siebie, oddaliło się od Boga”.
        No to tak, ci będą się wiecznie oddalać, oddalać, oddalać, aż w końcu dokąd oddalą się ich dusze, gdzieś w niezmierzone czeluście wszechświata ,może? Oczywiście spłycam myśli.
        Tak tylko gdybam sobie.
        A reszta ludzi:
        ” Fragment Apokalipsy kończy się w ten sposób: „I ujrzałem niebo nowe i ziemię nową, bo pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły (…) I Miasto Święte – Jeruzalem Nowe ujrzałem”. W tych słowach, zaznaczył

        Papież, „jest właśnie koniec, końcowa radość, +++++gdy wszyscy zostaniemy zbawieni, jeżeli otwieramy nasze serce na zbawienie Jezusa. Pan bowiem „prosi nas tylko o to – o otwarcie serca”.
        Zaraz, zaraz.
        O tu następuje pewna niespójność. Jak to, wszyscy zostajemy zbawieni?, a gdzie te dusze, które się ” oddaliły” od Boga, te potępione – oddaleniem ? Może w końcu otworzyły swoje serca? No chyba, tak, skoro wszyscy będziemy zbawieni.

        No i to wszechogarniające Miłosierdzie Boga! I żeby mnie ktoś źle nie zrozumiał, i nie zarzucił, że w Nie nie wierzę.
        Wierzę, ale nie w wersję Bergoglia.

        „Ktoś mógłby się zwierzyć i wyznać: „Gdyby ojciec wiedział, jakich rzeczy się dopuściłem…”. Ale „Jezus o nich wie”, zapewnił Franciszek.
        Wystarczy tylko:
        „Wystarczy „tylko jedno słowo, ‚Panie’, a On zrobi resztę, On robi wszystko”.

        Jakież to piękne.
        Ale mimo wszystko brakuje mi uznania siebie jako grzesznika i okazania prawdziwej skruchy- ” Panie wybacz mi bo zgrzeszyłem”

        No i jeszcze ten opis, tak sobie czytałam i myślałam, że to tak o sobie samym, tak niezwykle trafnie po trosze opowiada. Ale .., trzeba przyznać, na pierwszym miejscu postawił jednak szefa.

        „Jednak diabeł, powiedział Papież, jest kusicielem „od początku: pomyślmy o Adamie i Ewie, jak zaczął do niej przemawiać tym słodkim głosem”, mówiąc, że owoc „jest dobry” do zjedzenia. Jego język jest właśnie językiem „kuszenia”: „on jest kłamcą; co więcej, jest ojcem kłamstwa, on rodzi kłamstwa, jest oszustem”, stwierdził Papież. Diabeł „wmawia ci, że jeśli zjesz to jabłko, będziesz jak Bóg; tak ci to sprzedaje, a ty kupujesz, i na koniec cię zwodzi, oszukuje cię, rujnuje ci życie”.

        „Proście o łaski rozeznania, abyście zobaczyli, kim naprawdę jest fałszywy prorok. Demonem z głębi piekielnych, posłanym, aby wprowadzić w was zamieszanie.” – 19.02.2011

        ” Moje dzieci, bądźcie jednak świadome, że fałszywy prorok będzie was zmuszał do uwierzenia, że on również przygotowuje wam podobne miejsce w raju.

        Jego kłamstwa zafascynują naiwne grupy katolickich wyznawców. Zaprezentuje on wspaniałą i czułą zewnętrzną charyzmę i wszystkie Moje dzieci w Kościele Katolickim będą zdezorientowane.

        Jedną z oznak, uważajcie, będzie jego pycha i arogancja ukryta za zewnętrzną, fałszywą pokorą. Moje dzieci będą tak oszukane, że będą myśleć, że jest on wyjątkową i czystą duszą.” – — 21.01 2012

        Lubię to

      • Lolo i jeszcze jedna wiadomość dla ciebie.
        Kiedyś Wiesia zwróciła nam uwagę na ten fragment, dziś ja dedykuję go tobie.
        Jesteś inteligentnym facetem.
        Zauważysz wskazówkę.

        „Matka Zbawienia: Nawrócenie, Obiecane przez Mojego Ojca, rozpocznie się w tym miesiącu”
        środa, 2 kwietnia 2014, godz. 16.27

        „Moje dziecko, nawrócenie, Obiecane przez Mojego Ojca, rozpocznie się w tym miesiącu i rozejdzie się po świecie za sprawą Mocy Ducha Świętego. Dusze zostaną potraktowane ulgowo i najbardziej zatwardziałym grzesznikom zostanie okazane przez Mojego Syna wielkie Miłosierdzie.”

        Lubię to

  21. Księża mówią, że ” jesteśmy rozumniejsi od nich i biskupów, skoro widzimy schizmę w Kościele, a oni nie.” I że „tak łatwo oskarżamy papieża, czepiamy się za słowa, oby nie musieliśmy potem wstydzić się za to”. Ale nie wszyscy duchowni tak myślą, chyba wielu zaczyna się budzić, i jeśli nie potrafią przyznać ten fakt, przynajmniej nam nie grożą za to.

    Lubię to

  22. @Beata
    @Powiew ze Wschodu przepraszam za „zmianę płci” choć dziś nie powinno to dziwić… Ech…

    Ja nie zajmowałem się rozważaniem wszystkich „smakowitości” ale tymi – wg. mnie -najistotniejszymi korelacjami ze Świadkami Jehowy.
    Co do mojej inteligencji to zdania są podzielone.
    A co do nawrócenia, to Bergoglio ma już niebagatelne zasługi, choć pewnie i w sprawie „nawrócenia” co jest zgodne z cytowanymi przeze mnie wcześniej słowami z Apokalipsy św. Jana:
    „Kto krzywdzi, niech jeszcze krzywdę wyrządzi, i plugawy niech się jeszcze splugawi, a sprawiedliwy niech jeszcze wypełni sprawiedliwość, a święty niechaj się jeszcze uświęci.” (Ap 22:11; BT)
    Więc nie wszyscy się nawrócą. I nie wszyscy będą zbawieni. Co do tego zbawienia to wersja Bergoglio jest dokładnie wypisana w Adhortacji „Amoris Laetitia” (AL 297). Ponieważ nie została ona odwołana i odpokutowana to będzie się przewijać w różnych wypowiedziach, stanowiąc doktrynalny fundament herezji. Wszystkie inne wypowiedzi mają za zadanie uzasadnić to jedno stwierdzenie o powszechnym zbawieniu i je rozwinąć. Nie ma innej możliwości w tej sprawie niż rozwinięcie pierwotnej myśli heretyckiej skoro ona stanowi rdzeń tego NWO-wskiego nauczania religijnego. My możemy co najwyżej to dokumentować i zwracać na to uwagę robiąc różne analizy i dając temu świadectwo.

    Lubię to

      • @Beata
        Nie da się rozdzielić herezji od Bergoglio i od KP. A ulgowość… Tak sobie myślę, że wynika ona z skali odstępstwa. W tej chwili wierność Bogu bardzo łatwo wyrazić poprzez jasne powiedzenie „nie” Bergoglio. Granica wierności została wyraźnie określona. Cytat ten dowodzi – wg. mnie – ogromnej miłości Pana Boga. Poza tym zwraca uwagę na to, że mamy do czynienia nie ze zwykłym przekroczeniem przykazań Boga nawet jeśli to jest grzech ciężki ale w ogóle z zaprzeczeniem Bogu, Jego prawdzie. Bo dotychczas był jednak, że grzeszymy. Ja, Ty. on itd. Natomiast teraz jest zaprzeczenie w ogóle grzechowi i Pan Bóg daje „ostatnią deskę ratunku”, za którą już tylko „potop”, zagłada. otchłań cierpienia. Dlatego jest tak „łatwo” bo piekło „schodzi” na ziemię. Bergoglio jest apostołem piekła, niszczycielem. Dlatego Pan Bóg robi tak „łatwo”. Bowiem odrzucenie Bergoglio jest wyborem Nieba przy całej naszej grzeszności. Odrzucenie Bergoglio powoduje, że grzech nadal nazywamy grzechem a to jest konieczne by miłosierdzie Boże mogło działać w nas. Jeśli grzechu nie nazwiesz grzechem, jeśli grzechu „nie ma” to na co komu miłosierdzie? Dlatego u Bergoglio jest, że wszyscy będziemy zbawieni. Mimo retoryki odrzuca on miłosierdzie, bowiem miłosierdzie potrzebne jest temu kto upada. A jeśli nie ma grzechu to i nie ma upadku. Myślę, że niedługo dowiemy się, że grzechu pierworodnego nie było.

        Polubione przez 1 osoba

      • Ps. (@Beata)
        Zatem Pismo Święte musi być zmienione. KP się kłania gdy jest wspomniane o zbieraniu i zachowywaniu starych mszałów, o trudnościach w znalezieniu Pisma Świętego. KP jest proroctwem ale z logiki wynika to samo.

        Lubię to

    • @RYCERKACHK
      Trochę się „czai”. Jeśli o mnie chodzi to brakuje mi powiedzenia, że Bergoglio nie jest papieżem. A tak to się bawimy „w zgaduj zgadulę”. Facet (Bergoglio) powinien już dawno na kopach wylecieć z KK.

      Lubię to

  23. Lolo jak to rozumieć, czy on przeszedł jakiś rytuał/inicjację czy jak…

    „Proście o łaski rozeznania, abyście zobaczyli, kim naprawdę jest fałszywy prorok. Demonem z głębi piekielnych, posłanym, aby wprowadzić w was zamieszanie.” – 19.02.2011

    Strasznie sie męczył jak go obserwowałem w Polsce przy Maryii

    Lubię to

    • @Rafał
      Od strony formalnej trudno stwierdzić. @Zorrro podawał. że może być członkiem loży masońskiej ale zaznaczył. że to nie jest pewne. Na pewno ma honorowe członkostwo Rotary Club. Są doniesienia – nie pamiętam kto to podawał, chyba @Pinia – że został określony przez swojego przełożonego gdzieś tam jako psychopata. Jeśli tak jest to nie musiał przechodzić żadnej formalnej inicjacji. Na jednym ze zdjęć było widać jak pokazuje signum marrano co mogło by nasunąć podejrzenia do pewnych tajnych inicjacji w zamkniętym kręgu. Natomiast jeśli jest psychopatą – termin medyczny – to nie musiał odbywać żadnych formalnych rytuałów w zamkniętych kręgach. Szatan może opanować człowieka, czy człowiek dobrowolnie oddać się na służbę złu, bez jakiś specjalnych zaklęć i uroczystości. To raczej w organizacjach i powiedzmy dla słabszych. Wystarczy, że człowiek wyraża taką wolę służyć szatanowi. Nie znaczy, że wszystko dzieje się od razu. Proces uwikłania w satanizm jako postawę woli jest stopniowy. Tak jak z wzrastaniem w świętości. I jeśli jesteś człowiekiem szatana to inni „współwyznawcy” cię rozpoznają. I będą wspierać, a twoje oddanie stanie się coraz większe. Można powiedzieć, że z tego punktu widzenia Bergoglio staje się klasą sam dla siebie i z zależności od otoczenia powoli zaczyna nad otoczeniem sprzymierzeńców dominować, wyznaczać kierunki. Myślę sobie, że w jego przypadku rytuały nie były konieczne, choć jakieś nauki być może pobierał. Ale wystarczyło, że podstawy herezji „liznął” w seminarium a dalej już „samo poszło”. Co nie oznacza, że nie było mu dane wsparcie. Nie byłby „papieżem”. Np. św. Paweł żadnych zewnętrznych inicjacji nie przechodził i od razu stał się Apostołem narodów. Nadzwyczajna ingerencja samego Boga. Kto wie czego doświadczył Bergoglio w relacji z szatanem, skoro jak podobno jest w nieopublikowanej części III Tajemnicy Fatimskiej, że jest on człowiekiem prowadzonym przez samego szatana. Im bardziej go słucha tym bardziej doświadcza jakichś „korzyści”, które w jego rozumieniu są dobrem.
      Sposób myślenia psychopatów jest ładnie pokazany w „Ponerologii politycznej” A. Łobaczewskiego. A teraz sobie zgłębiam „Mądrość psychopatów” Kevina Duttona. Twoja próba zrozumienia motywacji i postępowania Bergoglio przez pryzmat tzw. normalnego człowieka, „spali na panewce”. W w walce z Bergoglio nie ma miejsca na uczucia i jakieś oburzanie się bo do niego i tak nie dotrze.

      Lubię to

    • @RYCERKACHK
      Ale ja chciałbym wiedzieć w czym „rezygnuje się z centralizacji czy hipercentralizacji, by sprawy pozostały w gestii Kościołów lokalnych”? W zakresie czego?
      Bo równie dobrze może to oznaczać rezygnację z jednolitego ustalenia co jest prawdą wiary, np. w sprawie in vitro czy już słynnych sporów o Komunię Świętą dla rozwodników (gdzie na synodzie poświęconym rodzinie pojawiła się polaryzacja stanowisk a sam Bergoglio jak był w Polsce to proponował w zakresie tej praktyki decentralizację decyzji scedowaną na poszczególne episkopaty) albo np. na Woli ortodoksami będą Świadkowie Jehowy a na Pradze już Adwentyści. A wszystko to „katolicy”… Hej.

      To jest tak sformułowane by „zamydlić oczy”. Zresztą ciekawe co oznacza „misyjność” skoro mamy ewangelizować nie uprawiając prozelityzmu bo i tak wszyscy będą zbawieni bez względu na to w co wierzą? No to po co misje i ewangelizacja? Czy ktoś mi może z duchownych to wyjaśnić? PO CO?

      Lubię to

  24. Wszystko jak na talerzu

    http://www.sn.org.pl/content/fałszywy-prorok-wg-biblii

    Apostoł Jan pod natchnieniem Ducha Bożego ostrzegał: Umiłowani, nie każdemu duchowi wierzcie, lecz badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków wyszło na świat. Po tym poznawajcie Ducha Bożego: Wszelki duch, który wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, z Boga jest (1 Jana 4:1,2). Dlaczego tak bardzo ważne jest napomnienie Jana, aby zwracać uwagę na to, czy dany prorok uznaje:, że Jezus przyszedł w ciele? Ponieważ walka będzie toczyła się o to kto jest Mesjaszem – Jezus Chrystus, czy Antychryst?. Fałszywy prorok będzie przekonywał wszystkim, że jest nim antychryst. Nie będzie pozbawiony dowodów skuteczności działań antychrysta. Jak podaje nam Objawienie, że dostanie on od szatana (smoka): władze moc i tron i oddadzą mu pokłon

    Lubię to

  25. On ma dzis 80 lat dlatego tak sie spieszy…to wszystko potoczy sie lada moment, 3 wojna moze wyjść z Syrii juz wkrótce, wtedy pojawi sie oficjalnie mediator pokojowy….
    Ja mam pewien typ o którym juz pisałem……wyglada na to, ze to wszystko musi mieć miejsce, jedyne co człowiek moze to modlitwa skrócić czas cierpienia i ratować dusze

    Lubię to

    • Nie wiadomo, kto pierwszy zwrócił na to uwagę, ale w „Dzienniczku” św. Faustyny pod datą 17 grudnia 1936 roku – jest to dzień narodzin obecnego papieża – czytamy:

      17 XII [1936]. Dzisiejszy dzień ofiarowałam za kapłanów; w dniu tym więcej cierpiałam niż kiedykolwiek: i wewnętrznie, i zewnętrznie. Nie wiedziałam, że w jednym dniu tyle wycierpieć można. Starałam się odprawić godzinę świętą, w której duch mój kosztował goryczy ogrójcowej; walczę sama jedna, wsparta ramieniem Jego, przeciw wszelkim trudnościom, które stają jak mury nieprzebite przede mną, jednak ufam w mocy imienia Jego i nie lękam się niczego”
      (cytat z „Dzienniczka”, nr 823)

      Wiemy, że Faustyna cierpiała tego dnia za kapłanów (!), że nigdy dotąd nie przecierpiała tyle w jednym tylko dniu, co właśnie tego dnia, oraz że gorycz Ogrójca była jej udziałem.

      Oczywiście nie ma tutaj żadnego imienia poza stwierdzeniem, że jest to ofiara za kapłanów, ale pomimo to wiele osób powraca z niepokojem do tej sprawy. Nie mamy też najmniejszych dowodów na to, że św. Faustyna wiedziała, kto się tego dnia narodził.

      Jednak jak zauważył pewien bloger, nie ma gorszej rzeczy dla kapłana niż pozostać tym biblijnym apokaliptycznym fałszywym prorokiem. Są też blogi, na których sami kapłani piszą otwarcie o tym dniu cierpienia św. Faustyny i są przekonani, że ich niepokój co do tego, kim jest ten papież, jest uzasadniony. – franciszekfalszywyprorok.wordpress.com/…/gehenna-sw-faus…

      Lubię to

      • @RYCERKA CHK
        Ten „papież” jest sługą szatana, jego wybrańcem. Dla mnie to nie ulega najmniejszej wątpliwości. To widać już w jego „nauczaniu” i poszczególnych decyzjach. Skutkiem tego jest coraz bardziej zarysowujący się rozłam w Kościele, przy czym stroną dominującą jest Bergoglio i jego zespół bowiem w ich rękach leży formalna władza choć zdobyta nieuczciwie. Zatem wszystko będzie robione by władza ta miała uzasadnienie formalne a przeciwników będą się pozbywać a w każdym razie neutralizować. A ponieważ zło posługuje się podstępem to ta współpraca z szatanem będzie objawiać się powoli, w zmianach w nauczaniu by dostosować je do pełni „objawienia” szatańskiego. „Cuda” czy inne „atrakcje” pojawią się później. Najpierw trzeba zmienić świadomość. Zatem walka z tym musi iść po linii sprzeciwu wobec głoszonych „prawd”. I najlepiej to robić wykorzystując logikę w oparciu o Pismo Święte i Tradycję. Różnica będzie taka, że przeciwnik wykorzysta to samo zwłaszcza Pismo Święte ale też i Tradycję tylko nieuczciwie, na pewno ze złamaniem zasad logiki, tzn. będą i już są manipulacje np. Pismem Świętym.
        Ponieważ Matka Boża jest pogromczynią wszelkiej herezji bo „zmiażdżyła głowę węża” przeto trzymanie się „maminej spódnicy” jest najlepszym gwarantem bezpieczeństwa. Dlatego: WSZECHPOŚREDNICZKO.

        Lubię to

  26. „Prawosławie na granicy schizmy”

    Bartłomiej grozi zerwaniem łączności eucharystycznej z przeciwnikami Soboru na Krecie.

    Zerwaniem łączności eucharystycznej zagroził patriarcha konstantynopolski Bartłomiej tym hierarchom prawosławnym, którzy odrzucają autorytet i postanowienia Soboru Wszechprawosławnego, jaki w czerwcu br. odbył się na Krecie. Ostrzeżenie to zawarł on w liście do głowy Kościoła Grecji, arcybiskupa ateńskiego Hieronima z 18 listopada, a ujawnionym 14 grudnia przez greckie środki przekazu.

    Oburzenie duchowego zwierzchnika światowego prawosławia wywołał punkt widzenia szeregu greckich biskupów, księży i świeckich, którzy – według niego – swoimi wypowiedziami w mediach i publikacjami w internecie prowokują wiernych różnych Kościołów lokalnych do „buntu” i odrzucają wyniki „pomyślnie odbytego” Wielkiego i Świętego Soboru. Patriarcha przyznał wprawdzie, że spotkanie na Krecie ma wielu przeciwników, dodał jednak, że ich stanowisko jest „zgubne”, „sieje zamęt” w prawosławiu, a nawet „jest nieuczciwe”. Działania tych środowisk określił jako „antykościelne” i „antykanoniczne”.

    Szczególne oburzenie Bartłomieja wywołała podróż kilku duchownych greckich z profesorem uniwersytetu w Salonikach ks. protoprezbiterem Teodorosem Zisisem na czele do Gruzji, Bułgarii i Mołdawii, gdzie także jest wielu przeciwników niedawnego Soboru. Jak wiadomo dwa pierwsze Kościoły prawosławne nie wysłały swych przedstawicieli na Kretę, mimo wcześniejszych zapowiedzi. Odnosząc się do samej Grecji patriarcha wspomniał, że w nim również istnieje silny sprzeciw wobec Soboru, a za najbardziej nieprzejednanych uznał metropolitów: Pireusu – Serafina i Kalawrity – Ambrożego.

    Autor przesłania wezwał arcybiskupa Aten do podjęcia skutecznych działań mających na celu przekonanie tych, którzy odrzucają postanowienia z Krety, aby zmienili swe stanowisko. Jednocześnie zagroził, że jeśli to nie nastąpi, wyda odpowiednie „zakazy przewidziane przez święte kanony”. Poprosił również Hieronima, aby przypomniał on biskupom nastawionym krytycznie do Soboru, że jeśli nadal będą oni trwać w swym uporze, to Patriarchat Konstantynopolski „będzie zmuszony zerwać z nim łączność eucharystyczną”.
    W prawosławiu zerwanie łączności (lub wspólnoty) eucharystycznej oznacza w praktyce ustanie wszelkich więzi z danym Kościołem lub biskupem, w tym także nieuznawanie udzielanych tam sakramentów.

    Święty i Wielki Sobór Wszechprawosławny obradował na Krecie w dniach 19-26 czerwca, a przygotowania do niego trwały – z krótszymi lub dłuższymi przerwami – od 1960 roku. Było to pierwsze spotkanie biskupów świata prawosławnego od ponad 12 wieków. Wbrew wcześniejszym ustaleniom i uzgodnieniom, wypracowanym przez wszystkie uczestniczące w tym procesie Kościoły, na największą wyspę grecką ostatecznie nie przybyły delegacje patriarchatów: antiocheńskiego, bułgarskiego, gruzińskiego i moskiewskiego. Mimo to Bartłomiej, który było gospodarzem tego spotkania i przewodniczył mu, oznajmił, że uchwały i postanowienia, jakie zapadły w czasie tego zgromadzenia, są ważne i obowiązujące dla całego świata prawosławnego.
    http://ekumenizm.wiara.pl/doc/3601297.Prawoslawie-na-granicy-schizmy

    Lubię to

    • Ach, jak to wszystko jest ładnie synchronizowane w czasie. Aż się nie chce wierzyć, że to przypadek.

      ” Święty i Wielki Sobór Wszechprawosławny obradował na Krecie w dniach 19-26 czerwca, a przygotowania do niego trwały – z krótszymi lub dłuższymi przerwami – od 1960 roku. ”

      Może on i Wielki ten Sobór był, ale czy taki Święty?
      Ja pamiętam zgoła inne określenia.

      „Wszechprawosławny” wilczy sobór – komu jest on potrzebny ?

      Komu potrzebny jest wilczy sobór…Antychrystowi łacinnicy będą „modlić się” o przeprowadzenie „Wszechprawosławnego Soboru”..

      http://wolna-polska.pl/wiadomosci/wilczy-sobor-komu-jest-on-potrzebny-2016-06

      I pamiętam pewną ciekawą przepowiednię pewnego starca o pewnym diabelskim Soborze:

      „Święty starzec Kuksza Odeski (Wieliczko, †1964 r.) powiedział: „Nadchodzą czasy ostateczne. Szybko będzie ekumeniczny Sobór, nazwany „świętym”. Jednak będzie to ten sam Ósmy Sobór, który będzie zgromadzeniem bezbożnych. Na tym Soborze wszystkie religie zjednoczą się w jedno. Potem zostaną zniesione wszelkie posty, stan mniszy zostanie całkowicie zniszczony, a biskupi będą się żenić. Nowy styl kalendarzowy zostanie wprowadzony w całej Powszechnej Cerkwi. Bądźcie czujni. Starajcie się chodzić do cerkwi, póki są one jeszcze nasze. Wkrótce nie wolno będzie tam chodzić, wszystko się zmieni. Tylko wybrani to zobaczą. Ludzie będą zmuszeni, żeby chodzić do cerkwi, ale nam nie wolno będzie tam w żadnym wypadku chodzić.
      Błagam was, trwajcie w Prawosławnej wierze do końca waszych dni i zbawiajcie się” („The Ortodox Word”, 1991 r., N 158.P.138-141).”

      Uznany za świętego starca obdarzonego darami przewidywania przyszłości i leczenia siłą modlitwy, cieszył się niezwykłą popularnością wśród wiernych.
      Cerkiew przypisuje Kukszy liczne cuda, jakie miały mieć miejsce przy jego grobie na cmentarzu w Odessie; według tradycji w 1994 okazało się, że jego ciało nie uległo rozkładowi.

      http://pl.wikipedia.org/wiki/Kuksza_Odeski

      Ze słów starca wynika, ze ten Sobór zafunduje prawosławnym szeroko rozumiane zmiany, reformy.
      Skoro kilku przedstawicieli autokefalicznych kościołów prawosławnych zgłasza tak stanowczy sprzeciw, to chyba coś jest na rzeczy.
      A tym bardziej jest na rzeczy, gdy patriarcha ” Bartłomiej, który był gospodarzem tego spotkania i przewodniczył mu, oznajmił, że uchwały i postanowienia, jakie zapadły w czasie tego zgromadzenia, są ważne i obowiązujące dla całego świata ”

      No to faktycznie dzieje się w świecie.
      Z każdym dniem bliżej do jednej światowej religii.
      A może ona już została zawiązana na tym Soborze – Świętym – Wilczym?!

      Lubię to

  27. Św. Faustyna
    1732. Gdy się modliłam za Polskę, usłyszałam te słowa: Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli mojej, wywyższę ją w potędze i świętości. Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat na ostateczne przyjście moje.!!!

    Lubię to

  28. Kandydaturę Bergoglio na papieża wysunął w 2005 roku kard. Martini – jak potwierdza Wielka Loża – mason

    Dokument Loży z 2012 roku, w którym potwierdza, że kard. Martini był masonem

    Wszystko nabiera coraz większej klarowności, a w zasadzie mielibyśmy ją zawsze, gdyby nie fakt, że wszyscy zainteresowani milczą, musząc bądź chcąc, udając, że nic nie wiedzą i nic nie widzą. Jednak sami masoni nie mają żadnego problemu z głoszeniem swoich teorii, tak jak głoszenie Prawdy powinno być i było od czasów Chrystusa zawsze zadaniem Kościoła. Skoro jednak Kościół milczy, to przeciwnicy nabierają odwagi…
    Kardynał Carlo Maria Martini (też jezuita, tak jak kard. Bergoglio), który zmarł 31 sierpnia 2012 roku, był znaną i barwną postacią Kościoła. To jemu zawdzięczamy to sławetne zdanie, które obiegło cały świat, że „Kościół pozostał 200 lat do tyłu”. Był zwolennikiem środków antykoncepcyjnych (jako mniejszego zła), żądał zupełnej transformacji Kościoła, porzucenia tradycji i otwarcia się na nowe wyzwania rodziny, jakie niesie ze sobą współczesny świat. W świetle tego, co głosi papież Franciszek, nie trzeba skupiać się za bardzo na poglądach kard. Martiniego, ponieważ papież Franciszek je wprowadza w życie, choć jeszcze nie w pełni.

    W dwa tygodnie po śmierci kardynała Martini, 12 września 2012 roku, Wielka Loża Masońska we Włoszech publikuje dokument, w którym przy okazji jego śmierci oficjalnie potwierdza, że kard. Carlo Maria Martini przeszedł inicjację, wtajemniczenie do Loży Masońskiej. Znajdujemy tam zaraz na samym początku następujące zdanie:
    „Jeżeli chodzi o nas, to z ogromną prostotą i z uczuciem, z bezgraniczną miłością i nieskończonym szacunkiem, pragniemy złożyć hołd naszemu bratu (sic!) Carlo Maria Martini w jego podróży do Wiecznego Orientu” (masońskie pojęcie wieczności).
    Podpisali się pod tym nekrologiem, który w całej swojej dalszej treści ubliża papieżowi Benedyktowi XVI, bracia Wielkiego Demokratycznego Orientu.
    Z innego źródła wiemy, że kard. Carlo Maria Martini sam się ubiegał i poszukiwał przynależności do Loży Masońskiej. Jest to pisane w książce autorstwa brata z loży Gioele Magaldi

    Lubię to

  29. KP

    Od kiedy Sobór Watykański II zapowiedział nowe reguły, zostały one wprowadzone w życie przez te nieszczęsne siły masońskie wewnątrz waszych korytarzy.

    Podstępnie zaprezentowali oni nowe sposoby udzielania Mojej Najświętszej Eucharystii, które są dla Mnie obraźliwe.

    Wasze tak zwane tolerancyjne nauki rozpowszechniły serię kłamstw, w tym odmowę uznania władzy świętego Michała Archanioła.

    On jest obrońcą Kościoła przed szatanem. Owe obecne wśród was siły wiedziały o tym. To dlatego odwołaliście wszystkie modlitwy, proszące go o wstawiennictwo przed Mszą.

    A potem największym waszym kłamstwem było to, że piekła nie należy się obawiać. Że to tylko przenośnia. Przyjęcie tego kłamstwa jako prawdy przez wiele dzieci Bożych oznaczało utratę miliardów dusz.

    Jak bardzo Mnie obrażacie! Tych spośród was, którzy nadal są Moimi skromnymi i świętymi sługami, proszę, aby powrócili do Mojego nauczania.

    Nie pozwalajcie sobie nigdy na gromadzenie bogactw, będąc przekonanym, że jest to dopuszczalne w Moich oczach.

    Bogactwa, złoto i władza, nagromadzone w Moje Imię, będą waszym upadkiem. Nie możecie czerpać zysku z Mojego Świętego Słowa.

    Cierpicie ze względu na to, jak Mnie obrażacie.

    Nigdy nie myślcie, że obwiniam wielu świętych papieży, którzy zasiadali na tronie Piotrowym. Ich misja zawsze była chroniona.

    Wielu papieży było więźniami Stolicy Apostolskiej, otoczonymi przez Grupy Masońskie, które nie reprezentują Boga.

    Oni nienawidzą Boga i poświęcili pięćdziesiąt lat na szerzenie nieprawdy na temat Miłosierdzia Bożego.

    Ich działania doprowadziły do upadku Kościoła Katolickiego.

    To nie był przypadek. Było to celowe i podstępne działanie, mające na celu zniszczenie wiary Kościoła poprzez unicestwienie hołdu, oddawanego przez zwyczajnych katolików jedynemu, prawdziwemu Bogu.

    Dlatego zostaniecie teraz wygnani na pustynię. Po papieżu Benedykcie XVI będziecie prowadzeni przeze Mnie z niebios.

    Och, do jakiego płaczu Mnie doprowadziliście.

    Wzywam wszystkie Moje wyświęcone sługi, tych, którzy znają prawdę – wstańcie i idźcie za Mną, waszym Jezusem, aby głosić tę prawdę Mojej nauki w pokornej służbie.

    Musicie znaleźć w sobie odwagę i siłę, aby powstać z popiołów.

    Przede wszystkim odrzućcie kłamstwa, które wkrótce zostaną wam przekazane przez fałszywego proroka.

    Będzie on jednoczyć Kościół Katolicki z innymi kościołami, w tym z kościołami pogańskimi, aby stał się on jedną obrzydliwością.

    Takim jednym światowym kościołem bez duszy.

    Lubię to

    • @Rafal
      „Nic dodać nic ująć”. Spełnia się. A są tacy co walczą z KP używając argumentów drugorzędnych. Ale każdy ma wolną wolę.

      @RYCERKA CHK
      Dałem swoje dopowiedzenie do tego co napisałaś o Bergoglio w związku z s. Faustyną Kowalską z godz. 21:16. A swoją drogą Pan Bóg ciekawie wybrał tę siostrę z takim pospolitym, a nawet umownym w sumie nazwiskiem. Nawet nazwisko nienadzwyczajne, wykształcenie też…

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s