Marco Tosatti: Franciszek stworzył równoległą Kurię Rzymską

tosatti

Miała być reforma Kurii Rzymskiej, a jest Kuria równoległa, paralelna i dobór osób, które się bezwarunkowo podporządkują.

Krótkie podsumowanie poglądów znanego włoskiego watykanisty Marco Tosattiego w związku z ostatnimi posunięciami administracyjnymi Franciszka. 

Względy personalne. Marco Tosatti pisze, że papieska reforma Kurii Rzymskiej ma wybitnie personalny charakter. Dla Franciszka kryterium wyboru nie są kompetencje danych osób, lecz ich bezwarunkowa lojalność wobec papieża oraz to, do jakiego stopnia są gotowe się mu podporządkować.

Na odwrót. Tosatti zauważa, że Franciszek nie spełnił życzeń kardynałów sprzed elekcji w 2013 roku. Oczekiwali oni ograniczenia władzy Sekretariatu Stanu oraz tego, że będą zwoływane regularne spotkania przewodniczących watykańskich kongregacji z papieżem. Rzeczywistość wygląda jednak zupełnie inaczej. Niektórzy przewodniczący kongregacji prawie wcale nie mają okazji spotkać się z papieżem, inni muszą czekać miesiące na wyznaczenie terminu takiego spotkania.

Puste skorupy. Według Tosattiego Franciszek stworzył równoległą kurię. Nielubiani współpracownicy są po cichu usuwani. Tosatti twierdzi, że liczba takich przypadków jest niemała. Gdy nie jest to możliwe bez wywołania skandalu, osoby te przerabia się w „puste skorupy”, które są de facto pozbawione władzy. Tosatti wskazuje na przykład kard. Quelleta, przewodniczącego Kongregacji ds. Biskupów, kard. Sarah, przewodniczącego Kongregacji ds. Kultu, oraz na osobę kard. Müllera, przewodniczącego Kongregacji Nauki Wiary.

 

Tłumaczenie z gloria.tv z angielskich newsów z 20.02.2017
Więcej po włosku: ^^^http://www.marcotosatti.com/2017/02/19/la-strategia-del-ragno-come-gestisce-il-potere-in-curia-e-altrove-il-pontefice-ora-regnante/
oraz tutaj:
^^^http://www.lanuovabq.it/it/articoli-la-riforma-della-curia-una-curia-parallela-19009.htm

 

270 uwag do wpisu “Marco Tosatti: Franciszek stworzył równoległą Kurię Rzymską

    • @chudy
      Wymyśl coś lepszego bo jesteś opóźnony. W czym to jeszcze do ustalenia. Artykuł, do którego dałeś link był prezentowany tutaj ze 4x. I było to już omawiane. „Kolega” chyba lubi „odgrzewane kotlety”. Aż dziw bierze, że nie zaatakowałeś przy okazji Księgi Prawdy… Swoją drogą też ciągle mendzisz… Ale to moje prywatne zdanie.

      Straśnie te służby opóżnione w refleksie. Dajesz z domu czy na służbie? Nie znudziło Ci się? Nie lepiej to iść do Sedewakantystów albo do Bractwa św. Piusa X. A ostatnio – tylko nie mogę odnaleźć źródła, bo sobie nie zapisałem a historii przeglądania nie chce mi się przeglądać – doczytałem się, abp Lefebvre jako ksiądz był zwolennikiem rządu Vichy, został wywalony z Dakaru za skandale obyczajowe które akceptował, a co ciekawe – to już dawno – na portalu „Wolna Polska” napisali raz (tylko raz), że należał do masonerii. Może to nieistotne ale abp Lefebvre jest tam „naszą ukochaną duszeńką” a Prawosławie cieszy się większą popularnością niż Katolicyzm. W każdym razie jeśli Katolicyzm to do SV II.

      A tu takie cóś (fragment):
      http://www.centrumjp2.pl/wikijp2/index.php?title=Sprawa_arcybiskupa_Marcela_Lefebvre
      „Pomimo zdecydowanego stanowiska abpa Lefebvre`a, wciąż nie rezygnowano z prób załagodzenia konfliktu i uregulowania sytuacji prawno-kanonicznej Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X, w które osobiście zaangażował się ówczesny prefekt Kongregacji Nauki Wiary kardynał Joseph Ratzinger. Jedną z takich prób był list apostolski Jana Pawła II „Quattuor Abhinc Annos” z października 1984 roku, w którym papież zezwalał, aby biskupi-ordynariusze umożliwili wiernym przywiązanym do dawnego rytu Mszy świętej uczestnictwo w jej celebracji. Pomimo tego, arcybiskup coraz częściej podkreślał, że z uwagi na zaawansowany wiek będzie dążyć do sukcesji apostolskiej i zapewnieniu Bractwu nowych biskupów. Taki był też główny cel jego negocjacji prowadzonych z kard. Ratzingerem od końca 1987 do 5 maja 1988 roku . 5 maja 1988 kard. Ratzinger i abp Lefebvre sygnowali porozumienie, na mocy którego Bractwo miało uzyskać opiekę pastoralną biskupa, który miał być wyświęcony spośród kandydatów zaakceptowanych przez wspólnotę oraz Watykan. Dzień później, arcybiskup wycofał się jednak z wcześniejszych ustaleń, twierdząc, że Stolica Apostolska nie będzie w stanie zaakceptować listy kandydatów na biskupów proponowaną przez Bractwo. Lefebvre zapowiedział równocześnie, że w możliwie najkrótszym terminie dokona święceń biskupich bez mandatu papieża.”
      Ciekawe, że nawet nie spróbował przedstawić kandydatów. Przypomina to stary dowcip o tym jak zajączek szedł w odwiedziny… Ale dalej nie będę przedstawiał bo nie wypada. W każdym razie zakończenie jest takie, że trzasnął drzwiami na wejściu poszedł z powrotem bo stwierdził wcześniej, że nie dostanie.

      Polubienie

      • Ps
        Albo – i to bardziej pasuje – postawa abp Lefebvre wpisuje się w zdanie:
        „Usta nasze cały czas przeczą temu co czynią nasze ręce” (A. Toynbee)
        Wszak podpis abp. Lefebvre widnieje na dokumentach SVII. I tę informację też można znaleźć na „Wolnej Polsce”. Rozwalać coś można na różne sposoby. Np. robiąc za najortodoksyjniejszego z ortodoksów. A nie tylko jako postępowiec.

        Polubienie

      • Szkoda mi bajtów, żeby ci odpisać loluś, ale zastanawiałeś się, gdzie będziesz chodził na Mszę po tych zmianach, które wprowadzą? Liczysz na to, że będziesz miał księdza novusowego, który nie będzie zobligowany do korzystania z nowego mszału? Obyś się nie przeliczył.

        Polubienie

      • @chudy
        Bp Bernard Fellay FSSPX zapewniał ostatnio – o czym było na „PCh24” – że Bractwo wymienia w każdej Mszy Świętej „papieża Franciszka”. A św. Jan Paweł II był taki „be”… Jakbyś czytał dokładnie moje uwagi w przeszłości to byś wiedział, że dla mnie taka Msza Święta – z papieżem Franciszkiem” – staje się bluźniercza, z tego względu, że ważnego rytu Przeistoczenia używa się do potwierdzenia herezji. Więc na dobrą sprawę ja nie mam już Kościoła. Jest to moje zdanie i nikogo nie obowiązuje. Przyjmuję też do wiadmości informacje o grożących mi konsekwencjach co do wieczności. Zresztą z KP wynika, iż niedługo nie będziemy już mieli takich dylematów czyli można powiedzieć nieco wyprzedzam czas a rozwój wypadków potwierdza to Proroctwo. Poza tym w KP jest o tym by zachowywać i dotychczasowe Pismo Święte a także stare Mszały i ukrywać je. To gdzie tu walka z Tradycją? To tak na marginesie, ale pytanie podstawowe: kto jest władny mi teraz miarodajnie wyłuszczyć co jest potępieniem a co nie, skoro duchowieństwo pci wszystkich (ha, ha, ha…) wielbi „naszego drogiego papieża Franciszka” a ten, w optymistycznym – bardzo optymistycznym – wariancie jest tylko heretykiem? W każdym razie zniósł rzeczywistość piekła, zatem i potępienia wiecznego, a duchowieństwo to uznaje, bowiem uznaje „papieża Franciszka”. Pisałem nie raz: zostaliśmy postawieni dzięki Bergoglio w sytuacji heretyckiej. Sami musimy decydować co jest ortodoksją. Zatem dlatego piszę cały czas: moje poglądy są moje i nikogo nie obowiązują.
        Co więcej – też to pisałem – wojskowy instytucjonalny aparat medyczny PRL-u uznał, że mam ciężką schizofrenię. Co prawda otrzymałem kategorię A3 czyli jako sanitariusz w wojsku mogę być – raczej już nie bo wiek nie ten – więc ta schizofrenia może nie do końca ciężka, ale zawsze. To sobie piszę lecz oczywiście dzięki uprzejmości Administratora i innych użytkowników. Na PCh24 część komentarzy mi ucinają a na „ndie.pl” użytkownicy chcieli abym nieco zmodyfikował swoje pisanie. Wyrażone to zostało jasno wpisem jednej osoby ale reszta nie tęskni więc nie narzucam się. W sumie nie mój problem. Dopóki mogę piszę a i tak wiem, że sytuacja jest taka, iż muszę być gotowy na śmierć. A czy będę? Jeden Bóg wie.

        A tak przy okazji, chcę zwrócić jeszcze na jedną rzecz uwagę. I nie wynika to z koniunkturalizmu bo akurat to mi ułatwia sprawę – to tak będę twierdził.
        Otóż odrzucenie SV II i papieży posoborowych do Benedykta XVI włącznie wybija argumenty z ręki tym co chcą walczć z „Franciszkiem”. Nie ma jak przekonać duchowieństwa, chociażby. Nie daje sie wbrew pozorom żadnej alternatywy. Bractwo św. Piusa X istnieje przecież nie od czasu „Franciszka”. I co? I nic. To może tam tak bardzo Pana Boga nie ma, pomijając zasklepienie się w sobie, niezdolność do sprostania wyzwaniom? Nawet Sedeprywacjoniści (dziękuję za zwrócenie mi ongiś uwagi na tę nazwę) są absurdalni i nie rozwiązują problemu. Bowiem jeśli papieże posoborowi (do Benedykta XVI włącznie) są heretykami to z mocy prawa przestają być katolikami a zatem i zwierzchnikami Kościoła. Heretyk przestając być katolikiem przestaje być członkiem Kościołą Katolickiego. Zatem nie może być i jego widzialnym przywódcą. Nie ma się w zatem starciu z Bergoglio (i Sedewakantyści i Sedeprywacjoniści, choć Sedewakantyści są bardziej logiczni) do kogo odwołać, bowiem czyniąc ich ważnymi papieżami (Sedeprywacjoniści) jednocześnie wskazuje się w sumie na to, że i ich nauczanie jest kanonicznie ważne jakby na to nie patrzeć bo konsekwentnie postępując należy odrzucić i papieży i ich nauczanie. Czyli lud cały lud pod przewodnictwem posoborowych papieży jest w stanie heretyckiej a zatem nie może być sporu co do Bergoglio. To tylko ciąg dalszy. Jednakże jeśli nawet uznać zdanie Sedeprywacjonistów za zasadne – dla potrzeb rozważania – to do takiego podejścia nie potrzebuję uznania Jana Pawła II za świętego. Wystarczy tylko ważność sprawowanego przez niego Urzędu. A ja Jana Pawła II uznaję za świętego. Nie podoba się? Czy ja nad kim stoję i zmuszam? Ale nie znaczy to, że nie będę bronił swojego stanowiska. To jeszcze mi publicznie wolno. Co będzie później, to się okaże zatem trzeba wykorzystywać okazję.
        Zatem tylko uznanie ważności i ortodoksyjności papieży posobowrowych łącznie z SVII – proponuję od nowa zacząć czytać te dokumenty i wyjść ze stylu, że ma się obowiązek być katolikiem. bo właśnie SV II podkreślił, że wiara jest dobrowolnym wyborem a nie narzucownym przymusem; przymus robią muzułmanie – daje argumenty do walki z Bergoglio. Heretykiem z definicji, ale przede wszystkim nieważnie wybranym kardynałem na Urząd Piotrowy o czym już tu było nie raz. I to w argumentacji bogatszej niż to co przedstawia np. p. Ann Barnhardt.

        @loluś ale nie Twój, chudzinko.

        Polubienie


  1. Kardynał Burke jest de facto zawieszony, twierdzi Rycerzy promotora prezerwatyw Malta
    21 lutego 2017 (LifeSiteNews) – Kawalerów Maltańskich urzędnik w centrum sporu o tożsamość katolickiego zakonu i suwerenności mówi jej patronem kardynał Raymond Burke, został „de facto” zawieszone.

    Albrecht von Boeselager, niemiecki arystokrata, został usunięty ze stanowiska Wielkiego Kanclerza na podstawie tego, że złamał obietnicę posłuszeństwa. Nie złożył życzenia swoich przełożonych, że rezygnuje po okazało miał nadzorował dystrybucję antykoncepcji w krajach rozwijających się. Kościół katolicki naucza, że ​​antykoncepcja jest wewnętrznie zła.

    Po usunięciu Boeslager za spowodował kerfuffle, Franciszek osobiście wkroczył, przywracając Boeselager swojej poprzedniej pozycji. Papież poprosił także Wielkiego Mistrza Matthew Festing, kolejność najwyższy urzędnik, który usuwa Boeselager, do dymisji. To było niezwykłe, ponieważ Zakon Maltański jest suwerennym państwem.

    Papież następnie mianowany „papieskiego delegata”, aby uruchomić zamówienia.

    W komentarzach przetłumaczone przez tabletki, Von Boeselager powiedział archidiecezji stronie Kolonii, domradio.de, że delegat abp Angelo Becciu jest teraz spełniając rolę kardynała Burke’a.

    Becciu „ma pełne zaufanie papieża i jego rzecznik,” von Boeselager powiedział.
    „Oznacza to, że kardynał Burke jako Kardynała Patrona Zakonu jest już de facto zawieszony”.

    Von Boeselager powiedział, że jest „całkowicie bezpodstawne oskarżenia”, który Franciszek podważa suwerenności Zakonu żądając dymisji Festing użytkownika.

    „Papież działał na życzenie Zakonu, który zadbał, że suwerenność Zakonu był w żaden sposób naruszone lub upośledzenia,” powiedział. „Zapytał Wielkiego Mistrza do ustąpienia, a jego rezygnacja została przeprowadzona zgodnie z przepisami Zakonu i został przyjęty. Mianowanie delegatem Ojca Świętego jest wyraźnie ograniczony do duchowej strony Zakonu i nie ma nic wspólnego z jego działalnością jako suwerenna władza „.
    Von Boeselager powiedział powód papież zaangażował się to ze względu na „fałszywego zarzutu”, który Franciszek chciał von Boeselager do „ustąpić”.

    „Miał to poprawić,” powiedział. „I wtedy wielu członków Zakonu zaapelował do Ojca Świętego do działania i umieścić rzeczy w porządku” poprzez przywrócenie urzędnika który nadzorował dystrybucję antykoncepcji.

    Burke jest jednym z czterech kardynałów, którzy zgłosili się do dubia Franciszek z prośbą o przejrzystości moralnej na Amoris Laetitia. Jest zdeklarowanym obrońcą ortodoksji katolickiej a przyczyną pro-life. Burke powiedział ostatnio pełniący obowiązki szefa Rycerzy uwagę Malty kontrowersyjnych wydarzeń były „niedokładne” i „oszczerstwa”.
    https://www.lifesitenews.com/news/reinstated-knights-of-malta-condom-promoter-cardinal-burke-de-facto-suspend?utm_source=LifePetitions+petition+signers&utm_campaign=1a90fb4e29-Catholic_1_171_17_2017&utm_medium=email&utm_term=0_c5c75ce940-1a90fb4e29-397723533

    https://www.lifesitenews.com/news/interview-cardinal-zen-begs-vatican-not-to-sell-out-to-chinese-govt?utm_source=LifePetitions+petition+signers&utm_campaign=1a90fb4e29-Catholic_1_171_17_2017&utm_medium=email&utm_term=0_c5c75ce940-1a90fb4e29-397723533

    Polubione przez 1 osoba

    • @Wiesia
      Eee tam… Koplikują życie jakimiś procedurami. Wystarczy by aby jaka awaria jak kard. Burke będzie leciał (czy poleciał bo nie śledziłem tego?) na Guam i byśmy popłakali, „papież Franciszek” znowu by jakie wzruszające kazanie o surparajsach by wysmażył i wszyscy byli by szczęśliwi. A problem by zniknął, tzn. da się kogoś nowego o już poprawnych poglądach i po ptokach. Mało to razy samolot spadał bo ktoś by nie wygodny. A reszta zabitych to konieczne ofiary i życie toczy się dalej tyko ktoś od czasu do czasu, taki malkontent coś tam sobie marudzi. Ale i jego też się przyklepie łopatą jak przyjdzie na to czas.
      Ale te całe swary – a raczej przekomarzania – to i tak erzatze, bowiem w KK nawet kontestatorzy uważają ważność wyboru kard. Bergoglio. He, he, he… no to wrzód rośnie i zatruwa organizm coraz bardziej. Taaa… to nie mój Kościół.

      Polubienie

    • Coś Wam powiem,wszyscy jesteśmy kuszeni,aby poznać datę.Gdyby Pan Bóg chciał,to zrobił by to już dawno,tak samo datę podał by Paruzji.Już niejednokrotnie wielu z ludzi wskazywało datę Ostrzeżenia i to niezależnie od tego,czy są w tej Ostatniej Misji,czy nie.Przynosiło to niestety szkody wielkie,bo potem następowały ataki.Bądzmy rozważnie.Ja wiem,że powie wielu iż jest to ważne,też tak uważam,lecz kiedy data,bądz m-c mija ,a nic nie następuje z tych rzeczy,to atakujący mówią głośno,jakoby to Pan Bóg wskazał i ujawniał je.Nikogo nie chcę obrazić tym wpisem,ale polecam rozwagę.Sama wielokrotnie dawałam się wciągać,może nie pisemnie na blogach,ale moje myśli zaczęły krążyć podobnie,jak tych,którzy wskazują.Nie będę się rozpisywać na ten temat,lecz krótko powiem,że musimy być czujni,modlić się,nawracać innych,wskazywać i posiłkować się Słowem Bożym i mieć oczy szeroko otwarte.W chwili obecnej np.ja sama jestem skupiona na Piśmie Świętym i Księdze Prawdy i polecam,aby każdy ją uważnie przeczytał,lecz nie jako szukania dat,czy są też tacy,aby szukać haczyków na nią,ale jako przygotowywanie nas do opuszczenia tej ziemi.Proszę,abyście mnie dobrze zrozumieli,prośmy o rozeznanie teraz,aby być czujnym nawet ,a może przede wszystkim w Kościele.W tej sprawie piszę,a przynajmniej zamierzam tak uczynić,że ani słowa nie powiem,ze wskazaniem daty,z wiadomych przyczyn(podałam wyżej w tym komentarzu),wielu potem mówi,że Pan Bóg tak powiedział w tych Objawieniach,a to nie jest prawda i wywołuje to,co zwykle.Fakt,że niektórzy mają swoje przypuszczenia,ale są to tylko nasze przypuszczenia i nic poza tym.Pan Bóg wyraznie nam o tym powiedział w KP dlaczego nigdy nam nie poda daty ani Ostrzeżenia,ani Paruzji,z jakiegoś powodu jest to utrzymywane w tajemnicy.Nie piszę tego bezpośrednio do Ciebie Rycerko(bo Ty zastanawiasz się tutaj),ale mówię do rozwijających ten temat,aby mieli się na baczności,bo to szkodzi Misji Zbawienia.Nie na darmo jest mowa o katakumbach,a o pewnych sprawach,które muszą zostać przynajmniej na razie w tajemnicy(niech każdy zastanowi się dlaczego potrzebna jest pewna doza informacji na zewnątrz,tzn.w miejscach szeroko publicznych),to tyle,pozdrawiam
      Któż,jak BÓG!

      Polubienie

      • @Wiesia
        Ostrzeżenie będzie jedyne w swoim rodzaju i z niczym nie będzie tego można pomylić. Będzie to ostatnia deska ratunku, ostatnie ostrzeżenie. A potem nastąpi „milczenie” Boga. Moment zaistnienia Ostrzeżenia jest zależny od tempa odwracania się ludzkości od Boga. Dlatego daty nie są podane ani w przypadku Paruzji ani w przypadku Ostrzeżenia. Pan Bóg wie ale my mamy wolną wolę i wolny wybór. Obie te rzeczy będą jak złodziej nawiedzający dom (por. Mt 24:43) – jest to sprawdzeniem naszej gotowości do podporządkowania się wyrokom Bożym. My mamy być gotowi a czy to będzie dzisiaj czy jutro, to sprawa Pana Boga. W ogóle mamym być gotowi na śmierć i tak na prawdę gdy ktoś ma taką postawę to mu to Ostrzeżenie nie jest do niczego potrzebne. Ani wiedza kiedy nastąpi koniec świata. Nastąpi to nastąpi a dzisiaj tnę róże albo piekę chleb. Mam być gotowy.

        Polubienie

      • „Powiedziałem wam, że nie podam wam daty Ostrzeżenia,
        bo jest ona znana tylko kilku wybranym duszom.
        +Bo jeśli ta data byłaby podana publicznie,
        to ludzie skłanialiby się
        do zabiegania o odkupienie
        +++z poczucia fałszywej pokory. Zaufajcie mi…”
        KP 31 maja 2011 roku, godz. 15.30

        Polubienie

    • Chyba najpierw wojna, demolka KK ( nie wiemy jak jak głęboko) a dopiero w reakcji na to OSTRSEZENIE, dalsza demolka z ustanowieniem jednej swiatowej religii i odpowiedź Boga żywioły uderzą na ludzkość włącznie z siódma skalą – meteorytem w Atlantyku.
      Na koniec reszta jaka zostanie doswiadczymy oczyszczenia przez inwazję chinsko-islamską.

      Polubienie

      • @Zorrro
        ” Dziedziniec zewnętrzny Świątyni pomiń zupełnie i nie mierz go, bo został dany poganom, i będą deptać Miasto Święte czterdzieści dwa miesiące. Dwom moim Świadkom dam władzę, a będą prorokować obleczeni w wory, przez tysiąc dwieście sześćdziesiąt dni. Oni są dwoma drzewami oliwnymi i dwoma świecznikami, co stoją przed Panem ziemi. A jeśli kto chce ich skrzywdzić, ogień wychodzi z ich ust i pożera ich wrogów. Jeśliby zechciał ktokolwiek ich skrzywdzić, w ten sposób musi być zabity.” (Ap 11:2-5; BT)

        Kolejność wydarzeń to trochę nasze spekulacje. Z tekstu Apokalipsy wynika natomiast, że rdzeń Kościoła nie zostanie naruszony. Natomiast zewnętrze i owszem. Zapewne spora część hierarchii i wiernych odpadnie co już widać po Bergoglio i popierających go. Kościoły (budynki) zapewne zostaną przekształcone w miejsca pogańskiego kultu. W związku z tym zewnętrzna struktura ulegnie załamaniu. Natomiast pozostanie część nietknięta w swojej wierze. Obyśmy my byli tą częścią co trwa na modlitwie (por. Kol 4:2). Ponieważ fałszywi przywódcy będą tworzyć fałszywy „kościół” czyli będą też mnieli jakieś modlitwy, to wynika z tego, że nie chodzi o formalności. A przynajmniej nie tylko o nie. Trwanie na modlitwie – wedle mego rozeznania – musi dokonywać się w prawdzie i tak, aby życie w ogóle było modlitwą czyli czymś co nieustannie jest skierowane ku Bogu, Boga ma za cel. Jak to mi mówiono kiedy jeszcze byłem w zakonie, że można się modlić czytając książkę telefoniczną. Warunkiem koniecznym i wystarczającym do spełnienia tego jest wierność prawdzie w czystości intencji. To też nie moje. Wszystkie modlitwy ustne czy myślne, medytacje chrześcijańskie mają służyć osiągnieciu tego stanu skupienia czy świadomości – można to tak określić.

        Polubienie

    • Nie przywiązywałbym tak wielkiej wagi do dat, czy sennych wizji, patrzyłbym raczej na przebieg wydarzeń (w KK, polityce, itp.) bo to z nich, opierając się na PŚ i KP, możemy mniej więcej odczytać w jakim momencie jesteśmy. Pamiętajmy, że według KP Ostrzeżenie poprzedzi wojna i powstanie fałszywego kościoła, a do tego jeszcze trochę.

      ps. Jezus nie mówił „Patrzcie na daty i wizje senne”, a „od drzewa figowego uczcie się przez podobieństwo! Kiedy już jego gałąź nabiera soków i wypuszcza liście, poznajecie, że blisko jest lato.” Zatem patrzmy na znaki i wydarzenia.

      Polubienie

      • Nie odważył bym się nazywać sennymi wizjami ok. 200 oredzi NMP (Ks Uklei : „Maryjo dlaczego płaczesz” opracowanie systematyczne, także x.prof Lorentin Oredzia Maryi)
        Poza tym piszesz to co sam podalem na podstawie KP. Z całym szacunkiem z PŚ. prawie nic się nie dowiesz o obecnych czasach, poza 42 mies. czyli 3.5 roku oraz pierwszych trzech Pieczęci no może czterech- są już dziś dość czytelne. Trochę z Ks.Daniela.
        Kolelejnosc wydarzeń podaje sam Bóg, choćby w KP. Także uczula na to w „Końcu czasów” M Valyorty: mowa tam, że w Ap.Sw Jana wszystko idzie po kolei i nie jest wizją mozaikową!
        Są też inne przekazy dla innych formacji religijnych i kulturowych ale ortodoksi już znieść tego nie mogą. Wiec milczę w spokoju serca. Wg choćby „Dominus Iesus” Kar. Ratzingera.
        Proponuję spotkać się na gruncie tego co wspólne dla katolików a widzę, że jest tego sporo, mniej zaś na antypodach często wyimagjnowanych różnić.

        Polubienie

      • @Zorrro
        Nie wiemy kim jest autor powyższego opisu snu, więc nie zaszkodzi być w tym przypadku ostrożnym. W większości w snach mamy do czynienia ze zwykłą projekcją minionych wydarzeń, naszych oczekiwań, itp. lub – konstrukcjami pochodzenia demonicznego. Szatan tak jak może oddziaływać na nasze myśli i emocje, tak też może przenikać do snów często podszywając się pod postaci świętych, Maryi czy nawet Osób Trójcy Świętej.
        Zorrro, ja nie kwestionuje wartości wizji sennych jako takich, nawet tych, których doznają osoby z poza KK, jednak trzeba podkreślić, że są to przypadki szczególne. Wkroczyliśmy teraz w okres wielkiej ciemności i zamętu, i na jednego prawdziwego wizjonera przypada kilku fałszywych. Nowi „prorocy” wyrastają jak grzyby po deszczu oferując swoim odbiorcom to, czego oni chcieliby usłyszeć. Cytując Bita, „Szatan to wirtuoz gry na emocjach”.

        Polubienie

    • @Zorrro
      Proszę cię, nie miej mi tego za złe, ale przymuszony w sumieniu żeby Cię przestrzec, zamieszczam fragment z książki „Koniec Czasów”, Marii Valtorty w zestawieniu z odpowiednimi fragmentami Księgi Prawdy. Wniosek jest nieubłagalny, sam zobacz.
      ————————-
      VALTORTA
      „Byłbym Bogiem Stwórcą bardzo małym i ograniczonym, gdybym stworzył tylko ziemię jako jedyny świat zamieszkały! Poruszeniem mojej woli wzbudziłem z nicości liczne światy i rzuciłem je, jak promieniejący pył, na ogrom sklepienia nieba. Czyż ziemia, którą się tak chlubicie i o którą jesteście tak okrutnie zazdrośni, nie jest tylko jednym z pyłków wirujących w nieskończoności – i to nie największym? Jedno jest pewne -najbardziej zepsutym. Roją się od życia miliony światów, które cieszą wasze spojrzenie w pogodne noce, ale doskonałość Boga ukaże się wam dopiero wtedy, kiedy będziecie umieli oglądać cuda tych światów intelektualnym wzrokiem ducha połączonego z Bogiem.”

      KSIĘGA PRAWDY
      29-03-2014
      Ziemia jest jedyną wypełnioną życiem okolicą wszechświata, stworzoną przez Boga dla Jego Dzieci.”

      24-01-2012
      „Ciemne dusze wierzą w inny wszechświat, inny podmiot, w którym Bóg nie istnieje. Wierzą w inne formy życia, inne istoty i pokojowy reżim, z czego wszystko oparte jest na kłamstwie. Nic z tego nie jest prawdziwe, dzieci. Nie może być, ani nie może istnieć, ponieważ nie zostało stworzone przez Mojego Ojca.
      ————————
      Oczywiście możemy próbować znaleźć na tyle pojemną interpretację, by pomieścić w niej oba przesłania, ale myślę, że na gruncie logiki arystotelesowskiej zadanie to jest niemożliwe. Wątpię, by Bóg, który wręcz nakazuje nam odrzucenie wszystkiego co zaprzecza KP, wymagał od nas, by do orzekania sprzeczności posługiwać się logiką innego typu niż dwuwartościowa.
      W moim przekonaniu tego typu przekazy jak Valtorty, Conchigli, itp., które niosą ze sobą informacje o istnieniu innych form życia poza Ziemią, stają się szczególnie niebezpieczne właśnie TERAZ, gdy „uczeni” zaczynają przygotowywać umysły ludzkie do przyjęcia istnienia obcych cywilizacji jako faktu (patrz wpis Beaty o odkryciu NASA). Tym sposobem, odwołując się do „obcych”, będzie im łatwo uzasadnić wszelkie Cuda zdziałane ręką Boga, w tym Ostrzeżenie.

      KP, 26.10.2013
      „Wszystko, co zaprzecza tym Orędziom, a pochodzi z ust tych, którzy twierdzą, że Ja do nich mówię, musi zostać przez was odrzucone.

      Polubienie

      • @Thomas
        Problem polega na tym, że słowa mogą mieć różne znaczenia i różne odniesienia semantyczne. Wyobraźmy sobie, że pewien długopis leży na stole. Jedna osoba mówi: Ten długopis jest niebieski. Druga osoba mówi: Ten długopis nie jest niebieski. Posługując się logiką arystotelesowską musimy uznać, że jedna osoba nie ma racji. Tymczasem jednak możemy to zrobić tylko wtedy, kiedy nadamy tym samym słowom tę samą treść. Pierwsza osoba słowo „niebieski” traktowała bardzo szeroko jako wszystkie odcienie szeroko rozumianego niebieskiego, a druga osoba była bardzo precyzyjna i uznała, że kolor, na jaki ten długopis pisze, jest granatowy, a nie niebieski. Albo na przykład jedna osoba nie musiała mówić o kolorze wkładu długopisu, ale o kolorze obudowy. Trzeba patrzeć na kontekst.
        Tak samo tutaj u Valtorty jest mowa o intelektualnym wzorku ducha, o jakiejś sferze bliżej nie określonej. jest ona w jakiś sposób wpleciona w materię albo jest porównana do materii gwiazd (w jaką materię? w jaką bytowość? o co tutaj chodzi?), ale tak naprawdę jest tajemnicą, co Bóg chce tutaj powiedzieć, bo twierdzi, że trzeba być połączonym z Bogiem, by dostrzec te światy, a to nas czeka w pełni dopiero po paruzji.
        Tymczasem w Księdze Prawdy jest odniesienie raczej do materialnych bytów i cywilizacji na wzór z filmów science fiction i to prowadzi do wybujałem wyobraźni nie mającej nic wspólnego z rzeczywistością i do odrzucenia Boga.
        KP niekoniecznie przeczy tutaj Valtorcie.

        Polubienie

      • Valtorta
        Roją się od życia miliony światów, które cieszą wasze spojrzenie w pogodne noce

        Księga Prawdy
        Ziemia jest jedyną wypełnioną życiem okolicą wszechświata,

        Wierzą w inne formy życia, inne istoty i pokojowy reżim, z czego wszystko oparte jest na kłamstwie. Nic z tego nie jest prawdziwe, dzieci.

        Hm. Jesteś teologiem, a i po części filozofem, więc dobrze znane Ci są różne chwyty erystyczne 🙂 Nie mam szans w dyskusji z Tobą, i tak wyjdziesz na swoim 🙂
        Ale tak na poważnie, stawiam pytanie do Ciebie Bernardzie i do wszystkich. Czy naprawdę słowo „życie” kierowane przez Boga do człowieka, może mieć aż tyle odniesień semantycznych ? Każdy człowiek, nawet niewykształcony, który nie ma zielonego pojęcia o strukturze bytu ożywionego wg. nauki KK, intuicyjnie chwyta co to jest „życie”, i wydaje mi się, że na tym właśnie poziomie rozumienia tego pojęcia, dostępnym dla wszystkich, Bóg go używa. Mowa Boga skierowana do człowieka zawsze jest prosta. Dlaczego do jednej z osób Bóg miałby przemawiać używając pojęcia „życie” w jakimś mglistym znaczeniu, a do drugiej – na poziomie zrozumiałym dla każdego człowieka. Nie bardzo rozumiem, ale cóż, może się i mylę. W każdym bądź razie dziękuję z odpowiedź.

        Polubienie

      • @Thomas
        Myślałem o tym dobrych parę lat temu i doszedłem do wniosków podobnych jak Bernard.
        To kwestia semantyki i jej kotekstow. Różnie można rozumieć świat np odnośnie tylko do toego na ziemi, wszechświat to nasz układ słoneczny a dziś może nawet cała galaktyka zwana drogą mleczna. Ma ona około 600 mld słońc. Czy to wszechświat z czasów Valtorty? W tamtym czasie ok roku 1940/44 to możliwe i takim obrazem wszechswiata posłużył się Jezus. Dziś wiemy, że nasza galaktyka „pożera” od niego mniejszą, obok -ok 200 mld słońc, a bardzo blisko znajduje się kolejna trzecia, też nieco mniejsza ok 400 mld słońc. To się nazywa rój galaktyczny, takich rojów już odkryto…. setki… A szacuje się, że jest ich miliardy.
        Zatem stwierdzenie, że w globalnym wszechświecie: ” roi się od życia miliony światów” jest dla malczkiego człowieka ziemi możliwe do przyjęcia,. Choć trudne.

        Nie stoi to wcale w sprzeczności z KP : 29-03-2014
        „Ziemia jest jedyną wypełnioną życiem okolicą wszechświata, stworzoną przez Boga dla Jego Dzieci.”
        Żeby dotrzeć do ewentualnie innych zamieszkałych światów ( np do odkrytych ostatnio podobnych do ziemi 7 planet) trzeba najmniej lecieć z szybkością światła ( to.jest 300tys km/sek)przez 4 mln lat świetlnych.
        Zatem możemy wypuścić w kosmos sygnały świetlne, które dotrą tam za taki czas…czy nasza ziemia będzie jeszcze wtedy istniała.
        Jezus mówi absolutną PRAWDĘ! W najbliższej okolicy ziemi np w promieniu owych 4 mln lat świetlnych nie ma życia ale to nienoznacza że w rojach galaktycznych nie „kipi życie”.
        Oba źródła, KP i Valtorta nie przeczą sobie bo mówią o innym wymiarze pojmowania kosmosu…
        To jest ta odmienna forma semamtycznego odniesienia sie przez niby tę samą kategorię : swiat-wszechswiat, ale inaczej rozumianą ze względu na wąskie (względne) pojmowanie przez człowieka wielkości kosmosu.

        Polubienie

      • @Zorrro, @Bernard
        W zasadzie po Waszych wyjaśnieniach byłbym niemalże gotów się z Wami zgodzić. Dość przekonywująco to wytłumaczyliście, aczkolwiek niepokoi mnie – może i niesłusznie – jedna sprawa. Otóż załóżmy, że przy porównywaniu przesłań między sobą lub z PŚ, posługujemy się metodą w której to dopuszczamy dla każdego słowa przypisanie mu treści w sposób elastyczny. Na przykład w jednym przesłaniu słowo „życie” traktujemy w sensie czysto biologicznym, a w drugim ustalamy jego treść tak, że pod jego zakres podpadają także byty czysto duchowe. Musimy sobie teraz odpowiedzieć przynajmniej na dwa pytania:
        1. Jak dalece możemy sobie pozwolić na manipulowanie treścią tychże słów,
        2. Czy kontekst przesłania jest wystarczającym kryterium do określenia tej granicy?

        Jeśli pozwolimy na dowolność w przypisywaniu różnej treści słowom, możemy tym sposobem uzgodnić niemalże wszystkie przesłania, które na poziomie intuicyjnym są ze sobą sprzeczne. I tu właśnie widzę niebezpieczeństwo. Przy czym bardzo możliwe, że w przypadku Valtorty macie rację, i przypisanie nieco różnych treści do słów „życie”, czy „wszechświat” w poszczególnych przesłaniach jest prawidłowe.

        Na koniec proszę wszystkich o właściwe zrozumienie moich intencji. Ja nie zamierzam wytaczać dział przeciw wszelakim orędziom, które wydają mi się sprzeczne z KP. To był raczej odruch serca, by przestrzec brata w wierze, nic więcej. Wydaje mi się, że to jest naszym obowiązkiem, aby delikatnie, bez natręctwa chociaż raz to uczynić. Później każdy, w zgodzie ze swoim sumieniem, niech podejmie sam decyzję co dalej z tym robić.

        Polubienie

      • @Thomas
        Cieszę się, że zadajesz sobie takie pytania, bo i podobne muszę sobie sam formułować, a to znaczy że się one jakoś wydobywają z głębin subiektywnych ku obiektuwizowaniu się.
        Był taki wątek w KP , z prośbą Chrystusa o trzymanie się jednych orędzi i nie zestawianiu ich z innymi. W tej prośbie zawiera się ostrzeżenie przed problemami semantyki kontekstualnej do której właśnie dotarliśmy.
        Swego czasu Wittgestein sformułował to w stwierdzeniu : „…granicą mego świata jest mój język..”
        Nie sposb porównywać że sobą wielu oredzi naraz, bowiem siłą rzeczy dojdziemy do takich wielu pozornymi niezgodności, jak rzeczone wyżej.
        Możemy oczywiście to robić ale na własną odpowiedzialność. Dlatego nie potepiam żadnych oredzi, nawet tych bardzo kontrowersyjnych jak Conchiglii. Nie wszystko bowiem w nich muszę rozumieć i zostawiać ze znanymi prawami teologii. ( inna sprawa, że w wielu momentach pojawia się tam wiedza do złudzenia przypominająca refleksje okultustyczne teozofów – to moje „czujki” samozachowawcze stawia na baczność)

        Powiem to jeszcze inaczej: Któż jak Bóg…i jego Święte Słowo Pisma Swiętego…i wiele poslan NMP. Jeśli czytam wiele, to z pewnym właściwym dystansem i unikam bezposrednich porównań, wobec pozornych często wyłapywanych niezgodności. Nie potepiam nawet tych szokujących oredzi. Wszystko noszę w sercu i oddaję do rozeznania Duchowi Swietemu. Czekam cierpliwie miesiącami, latami a On – Duch Boga, jeśli zechce, rozświetla moje wątpliwości…
        Jeśli chcę trwać w zdrowej nauce Chrystusa to redukuję swoje poznawanie do zweryfikowanych bezpiecznych sfer poznania zamysłów Pana Boga – to jest do obszarów teologii i kosmologii KK.

        Polubienie

    • @RYCERKA CHK
      „Być może myślisz, że Niebo jest silniejsze ode mnie? Pozwól, że to wyśmieję! Posłuchaj: zobaczysz, że nie ma nikogo, kto mógłby ostać się mojej niszczącej wściekłości ,od kiedy Pan pozwolił mi zniszczyć świat.”

      Zły duch zaprzecza tu sam sobie. Z jednej strony Niebo ma być słabsze od niego a jednocześnie Pan pozwolił mu zniszczyć świat. Sprzeczność. Szatan jest chełpliwy i w tej chełpliwości popełnia błędy a ponad to nie może on więcej niż to co mu Bóg dozowoli. Zatem nic nie może zniszczyć Kościoła jako takiego bo Kościół ma obietnicę przetrwania do końca tylko nie wiadmo jak będzie liczny. Ale Doktryna nie zostanie pokonana. Co najwyżej część ludzi. Nie wiemy tylko jak liczna część.

      A teraz…
      1) Czy jest to zapis oryginalnych wynurzeń szatańskich czy raczej przemyślenia autora?
      2) Czy jeśli coś umożliwia herezję, samo w sobie jest automatycznie herezją? Np. Pismo Święte posłużyło do uzasadnienia istnienia Świadków Jehowy. Zatem czy Pismo Święte jest złe?
      3) Wobec tego czy to, że pewne zapisy SV II mogą być interepretowane w duchu rozłamu czy tym samy z tego tytułu są złe? Jednocześnie te same zapisy umożliwiają odrzucenie gorsetu przymusu bycia katolikiem. Wiara katolicka stałą się dzieki temu możliwością świadomego wyboru a nie dziedziczonego wyboru. Z postawy „muszę” bo moi rodzice, na postawę „tak, chcę” bo tam jest prawda.
      4) Dokumentów SV II nie można rozpatrywać w oderwaniu od całej Tradycji. Herezja wynika stąd, iż następuje dowolność interpretacyjna w oderwaniu od przeszłości. Takiego podejścia nie da się zastosować – mimo, iż niektórzy twierdzą, że da się – przy „Amoris Laetitia”. Bowiem pkt. 297 Adhortacji przeczy całkowicie doktrynie KK we wszystkich jej aspektach (nawet wynika z tego fałszywy obraz Boga a zatem i Nieba a czyściec jest także zlikwidowany, wynika z tego także fałszywy obraz człowieka) oraz jeśli chodzi o rozdział VIII tejże Adhortacji dotyczący Komunii Świętej dla rozwodników to granice, za którymi jest już herezja zostały wytyczone przez św. Jana Pawła II w Familiaris consortio.
      http://www.pch24.pl/amoris-laetitia—potrzeba-wyjasnienia,42990,i.html

      A poza tym należy pamiętać, że szatan jest ojcem kłamstwa. Nawet jego przechwałki są kłamliwe co widać doskonale – przy założeniu, że jest to zapis autentycznych wypowiedzi – w przytoczonym przeze mnie fragmencie. Dlatego np. w rycie egzorcyzmu zdaje się zakazuje się rozmów ze złym duchem/duchami i trzeba mieć na to pozwolenie. Jest on bowiem ojcem kłamstwa i zwodzicielem. Chrystus nie dyskutował ze złymi duchami tylko je wypędzał.

      Polubienie

  2. Сhciałbym więcej wiedzieć ile uprawnień, w tym administracyjnych ma papież, i czy można go zatrzymać w razie czego. Pisali, że Bergoglio chce abdykować, a on nadal metodycznie robi swoje i ma nas gdzieś..

    Polubienie

  3. @Zorrro, @Dawid
    Kontynuując wątek z poprzedniego tematu wstawiam odpowiednie fragmenty KP. Zwróćcie uwagę na daty, są jeszcze sprzed zawiązania się tzw. Państwa Islamskiego (29.06.2014).

    KP 17.02.2011
    Patrz teraz, Moja córko, z jaką prędkością świat arabski zjednoczy się przeciw Mojemu ludowi, przeciw Żydom. Patrz, jak ich sprzymierzeńcy odejdą, wystawiając ich na ataki. Moja córko, kiedy nadejdzie Ostrzeżenie i nastąpi nawrócenie, Moje słowo będzie chętniej słuchane. Będzie to czas dla Moich pobożnych wyznawców, by buntowniczo zjednoczyć się przeciw tyranii, która powstanie w świecie zachodnim, zwłaszcza w Europie. Walczcie o wasze prawo do modlitwy. Jeśli tego nie zrobicie, wybuchnie wojna religijna, choć nie będzie to wojna, lecz rzeź.

    Ostatnie zdanie wskazywałoby na atak islamu na Europę, przy czym jedno z dwojga, albo będą to wewnętrzne wojny w poszczególnych krajach, rozpoczęte przez tzw. „uchodźców”, które całkiem możliwe, że będą zsynchronizowane w czasie, albo – będziemy mieli do czynienia z jakąś totalną inwazją islamistów z zewnątrz, wspomaganą osiadłymi „uchodźcami”. Tego do końca jeszcze nie wiem, choć raczej stawiałbym na wariant pierwszy.

    I jeszcze inny fragment, choć opisujący wydarzenia bardziej ogólnie.

    KP 26.04.2011
    Zbrodnie, które popełniane będą w świecie arabskim, będą niestety nadal kontynuowane, ponieważ w szereg konfliktów uwikłanych zostanie więcej państw arabskich. Zbliża się czas pierwszego skrytobójstwa, o których mówiłem do was w lutym. Powstanie w krajach arabskich wznieci pośrednio niepokoje w każdym zakątku świata.

    Polubienie

    • Dzięki Thomas za przypomnienie tych orędzi.
      Dodam tylko, że siedzibą Antychrysta ma być najwyższa obecnie wieża, w Dubaiu ale obecny ISIS nie przetrwa. Pojawi się jakiś nowy twór związków arabskich państw, który ma mniej więcej pokrywać się z dawnym państwem TAMERLANA.
      Sądzę, że powstaniem po pierwszej fazie wojny atomowej. W oparciu o bogactwa państw zat. Perskiej zbuduje silną armię ( w przeciwieństwie do wiecznie niewydolnej finansowo .ISIS. Powoli wchłonie państwa wokół Izraela i zniszczy sam Izrael!
      Po czym zaanektuje Egipt i Magreb. Wreszcie wkroczy na połw. Iberyjski.
      Z drugiej strony wg orędzi prawosławnych, 200 mln szachidow przejdzie Dardanele i Bosfor i ruszy na Bałkany. TK będzie już po OSTRZEZENIU i pierwszej fazie wojny a także po Zjezdzie Ogolno-światowego Pokoju w Jerozolimie- na którym Antuchryst będzie już najważniejszą „gwiazdą” światowej polityki.
      W tym czasie Niemcy będą doszczętnie zniszczone przez ocean. No to Rzym też…
      Czyli papieża już nie będzie, zaś chrześcijaństwo zejdzie w głębokie ukrycie…także chyba w Polsce.
      Wszak : ” Vratislavia zadrży”…przed islamem – wejdą czy nie wejdą? Modlitwa jest nasza nadzieją i Chrystus Król Polski. NIESTETY NASZ EPISKOPAT PODSZYTY FILOZYDOSTWEM I MASONSTWEM NA RAZIE KPI SOBIE Z TEGO I DLA USPOKOJEJIA MALUCZKICH POZORUJE WYBÓR JEZUSA NA KROLA POLSKI!
      Ps
      Z obserwacji polityki światowej mało się dowiemy bo tam wszystko jest prawie zakamuflowane. Warto jedynie szukać wskazań wydarzeń z Księgi Prawdy np kryzys bankowy i prowokacja Niemiec wobec Rosji- co ma zapoczatkowac wojnę światową.
      Te ma poprzedzic zabójstwo dwóch wysoko postawionych politykow światowych.
      Czy zabójstwo Kaczyńskiego pod to podpada?
      Kryzys bankowy cały czas pełza, kto i kiedy ogłosi, że banki Grecji iWłoch a także Deutsche Bank i nie tylko- to totalni bankruci? ( wg zasad ekonomii już są nimi od dawna)

      Polubienie

  4. Ktoś zapyta jaki ma to związek z tematyką bloga?
    A jednak ma, bo wpisuje się ten komunikat NASA we wszystko to co zostało zapowiedziane jako ciąg wydarzeń końca czasów zapowiedzianych w KP .

    Historyczne odkrycie! NASA: Znaleziono 7 podobnych do Ziemi planet, aż trzy w tzw. „sferze życia”

    – Dziś znalezienie nowej Ziemi nie jest już kwestią „czy”, ale „kiedy” – ekscytowali się naukowcy podczas konferencji NASA. Badaczom udało się znaleźć system planetarny, w którym jest siedem planet podobnych wielkością do Ziemi. Aż trzy z nich znajdują się w tzw. ekosferze.

    Dlaczego naukowcy są podekscytowani odkryciem?

    System TRAPPIST-1 jest rekordowy z kilku powodów. Nigdy wcześniej nie znaleziono gwiazdy, wokół której krążyłoby tyle planet podobnych wielkością do Ziemi, ani takiego, w którym aż trzy planety znajdowały się w tzw. „ekosferze”, czy też „strefie życia”.

    – To odkrycie może być ważnym elementem układanki, jaką jest odnajdowanie środowisk nadających się do zamieszkania, miejsc, gdzie może istnieć życie – mówił Thomas Zurbuchen z NASA.

    – To wielki krok w stronę odpowiedzi na pytanie „czy jesteśmy sami we wszechświecie” – ocenił Zurbuchen.

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,21406858,odkryto-7-podobnych-do-ziemi-planet-na-niektorych-moze-byc.html

    Przez następne dwa lata ludzie nauki będą zadawali sobie wszelki trud, aby podważyć Istnienie Boga
    sobota, 29 marca 2014, godz. 14.30

    „Moja wielce umiłowana córko, przez następne dwa lata ludzie nauki będą zadawali sobie wszelki trud, aby podważyć Istnienie Boga. Będą niezgodnie z prawdą twierdzić, że człowiek potrafi podtrzymywać życie na innych, pozaziemskich planetach.

    Ziemia jest jedyną wypełnioną życiem okolicą wszechświata, stworzoną przez Boga dla Jego Dzieci.”

    To pierwsza część proroctwa, teraz zaczekamy, kiedy spełni się druga jego część:

    ” Największą zniewagą będzie zaś, że ogłoszą, że człowiek został stworzony w efekcie naukowego cudu. „

    Polubienie

    • Oszustw NASA ciąg dalszy. Ja bym tylko dodał, że ta bajka serwowana przez NASA ma jeszcze jeden cel: wywołać wśród ludzi przeświadczenie, że istnienie obcych cywilizacji wysoce rozwiniętych jest bardzo prawdopodobne. Najpierw od kilku dekad sprytnie propagowali bajkę o tzw. UFO, by dziś kiedy grunt jest przygotowany (więcej ludzi wierzy w istnienie obcych cywilizacji niż w Boga) postawić kropkę nad „i”. Teraz wyperswadowanie ludziom, że Ostrzeżenie było niczym więcej jak tylko interwencją „obcych” będzie już stosunkowo łatwe.

      KP 10.11.2013
      „Żadna naukowa weryfikacja nie będzie mieć sensu, gdy staną się widoczne dwa słońca. Żadne wyjaśnienie, mające swoje źródło w ograniczonej wiedzy człowieka, nie będzie mieć sensu. A jednak, opierając się na wszystkich znakach, jakie zostaną dane z Nieba, oni powiedzą, że wskazują one na inne ludzkie życie istniejące we wszechświecie.

      Polubione przez 1 osoba

      • @Thomas
        Wygląda na to, że niektórzy intensywnie pracują nad tym aby z „obcymi” spotkać się po śmierci i to raczej na dłuuuuższy czas. Chyba wieczność, czyż nie?

        Polubienie

      • „Ziemia jest jedyną wypełnioną życiem okolicą wszechświata, stworzoną przez Boga dla Jego Dzieci. Ale nie będzie to wyłącznym powodem, przy którym będą obstawać, by udowodnić, że Bóg nie Istnieje. Będą propagować wielkość człowieka; jego inteligencję i jego postępy w nauce, aby osłabić pogląd, że człowiek jest stworzony przez Boga. Największą zniewagą będzie zaś, że ogłoszą, że człowiek został stworzony w efekcie naukowego cudu. Dołożą wszelkich starań, aby udowodnić, że człowiek jest niepokonany, a jednak nie będą posiadać odpowiedzi, co dzieje się po fizycznej śmierci ciała, z którą każdy człowiek zostanie skonfrontowany. To zagadnienie zostanie zignorowane przez tych, którzy kłamią i którzy wypierają się Boga…” KP – sobota, 29 marca 2014, godz. 14.30

        Polubienie

  5. Nie ma to jak wsparcie samego szefa – czarnej eminencji, aby przeforsować herezje !!!

    Generał jezuitów wątpliwość rygor Ewangeliach

    ” To byłby dobry zacząć myśleć o tym, co Jezus naprawdę powiedział. W tym czasie nikt nie miał magnetofon do nagrywania jego słowa. Wiadomo jednak, że słowa Jezusa należy umieścić w kontekście , „mówi Arturo Sosa w wywiadzie podchwycona przez Sandro Magister.

    Nowy przełożony generalny Towarzystwa Jezusowego, Arturo Sosa przyznane wywiadu Watykańskiego Giuseppe Rusconi dla Rossoporpora blogu w którym stwierdza się, że to jest konieczne , aby zastanowić się, „co tak naprawdę Jezus powiedział , ” ponieważ w tym czasie „nikt nie miał magnetofon nagrać jego słowa. ”

    „Słowo jest względne, Ewangelia została napisana przez ludzi, jest akceptowana przez Kościół, który z kolei jest wykonany przez człowieka … Dlatego, że jest prawdą, że nikt nie może zmienić słowo Jezusa, ale to jest konieczne wiedzieć, co było! „, powiedział w wywiadzie Sosa.

    Watykański ekspert Sandro Magister zbiera się na swoim blogu fragment tego wywiadu i słów na Generałowie zakonu jezuitów:

    P. – kardynał Gerhard L. Müller, prefekt Kongregacji Nauki Wiary, powiedział o małżeństwie, że słowa Jezusa są bardzo jasne i że „żadna moc na niebie i na ziemi, a nie anioł, ani papież, ani rada lub prawo biskupów, ma prawo do ich zmiany. ”

    R. – Przede wszystkim to byłoby konieczne , aby rozpocząć dobrą refleksję nad tym, co Jezus naprawdę powiedział. W tym czasie nikt nie miał magnetofon do nagrywania jego słowa. Wiadomo jednak, że słowa Jezusa należy umieścić w kontekście wyrażane są w języku, w określonym środowisku, są skierowane do kogoś konkretnego.

    P. – Ale potem, jeśli musimy zbadać wszystkie słowa Jezusa i przynieść je z powrotem do ich historycznym kontekście oznacza to, że mają one wartość bezwzględną.

    R. – W ubiegłym wieku wiele badań starając się zrozumieć dokładnie, co Jezus miał na myśli pojawiły się w Kościele … To nie jest relatywizm, ale potwierdza, że słowo jest względne, Ewangelia została napisana przez ludzi, jest akceptowana przez Kościół w kolei, składa się on z ludźmi … dlatego, że jest prawdą, że nikt nie może zmienić słowo Jezusa, ale trzeba by wiedzieć, co było [słowo]!

    P. – Tak, co jest zapewne stwierdzenie w Mt 19, 3-6: „Za to, co Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela”?

    R. – identyfikuję się z tym, co papież Francisco. Nie ma wątpliwości, umieścić w rozeznaniu …

    P. – Ale rozeznanie jest wycena, jest wybór pomiędzy różnymi opcjami. nie ma obowiązku podążać niepowtarzalną interpretację …

    R. – Nie, obowiązek istnieje zawsze, ale śledzić wyniki rozeznania.

    P. – Ale ostateczna decyzja opiera się na wyroku w odniesieniu do różnych scenariuszy. Dlatego też, biorąc pod uwagę także hipotezę, że „z powodu tego, co Bóg złączył …” nie jest dokładnie tak, jak pojawia się wyrażenie. W skrócie, kwestionuje słowa Jezusa.

    R. – słowem nie Jezusa, ale słowo Jezusa, tak jak graliśmy. Rozeznanie nie wybierać pomiędzy różnymi scenariuszami, ale robi się słuchać do Ducha Świętego, zgodnie z obietnicą Jezusa, pomaga nam zrozumieć znaki obecności Boga w ludzkiej historii.

    P. – Ale w jaki sposób rozpoznaje?

    R. – Papież Francisco rozróżnia następujące Ignacy, Towarzystwo Jezusowe, musimy szukać i znajdować wolę Bożą, powiedział Ignacy. To nie jest żart wyszukiwania. Rozeznanie podejmuje decyzję powinna nie tylko wartość, ale musi zdecydować.

    P. – i kto powinien decydować?

    R. – Kościół zawsze potwierdzony priorytet osobistego sumienia.

    P. – Dlatego, jeśli świadomość po rozeznaniu, mówi mi, że może zrobić komunię, chociaż standard nie przewiduje …

    R. – Kościół rozwinął się na przestrzeni wieków, nie jest kawałkiem betonu. Urodził się on dowiedział, się nie zmieniło. Dlatego ekumeniczne rady są postarać się skupić na rozwój doktryny. Doktryna to słowo mi się nie podoba, przenosi obraz twardości kamienia. Zamiast ludzka rzeczywistość jest znacznie bardziej rozproszone, nie jest czarne lub białe, jest w ciągłym rozwoju.

    P. – Myślę, że można zrozumieć, że dla praktyki rozeznawania ma pierwszeństwo przed nauką.

    R. – Tak, ale nauka jest częścią rozeznania. Prawdziwy rozeznanie nie może ignorować doktryny.

    P. – Ale można osiągnąć różne wnioski z doktryną.

    R. – To tak, ponieważ nauka nie zastępuje orzeczenie, ani Ducha Świętego.

    https://infovaticana.com/2017/02/22/general-los-jesuitas-cuestiona-rigor-los-evangelios/

    Polubienie

    • @Beata
      Czyli robić to co jest w KP: zachowywać Biblię (dotychczasową – że ja takie rzeczy piszę) i księgi liturgiczne.
      „Oto spustoszenie, o którym mówił prorok Daniel. Jest to koniec Mojej Świętej Eucharystii i w wielu miejscach koniec takiej Mszy, jaką znacie. Ale Moi umiłowani, lojalni słudzy przygotują wyrób Świętych Hostii. Muszą zabezpieczyć Mszały, szaty liturgiczne, Świętą Biblię i Święte Krzyże. To wszystko zostanie podmienione.” (878; 17 sierpnia 2013, 11:50)
      „Kiedy Moje Wizerunki zaczną znikać i przestaną być widoczne, i kiedy Moje Krzyże, Święte Biblie, mszały, różańce, medaliki, szkaplerze oraz Krzyże Świętego Benedykta nie będą dostępne, to wówczas będziecie wiedzieć, że władanie bestii się rozpoczęło.” (940; 19 października 2013 , 20:00)

      Pierwszym mocnym znakiem pokazującym, że na pewno będą zmieniane Święte Teksty była „Amoris Laetitia” ze względu na treści Ale złudzeń nie pozostawił list „Misericordia et misera”. Nie pamiętam już któa z Was kobiety napisała odnosząc się do tego listu ale było to tak (mniej więcej): „O Boże co on zrobił z moim(?) Pismem Świętym”.

      Polubione przez 1 osoba

    • „Ojciec Arturo Sosa Abascal, dyrektor magazynu SIC,
      w wywiadzie dla magazynu „El Nacional”, z Caracas, 3 lipca 1979 roku powiedział mi.in.; „uważam całkowicie za realną konwergencję między marksistowskim socjalizmem a chrześcijaństwem, tak jak ukazuje to Nowy Testament.”

      Polubienie

  6. Chyba znowu będziemy mieli w naszym polskim grajdole jakieś „rozrywki”: „Zwiastuny wydarzeń marcowych”.
    http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=3869

    Wtedy 20 000 osób uznanych za syjonistów – ale w sumie ludzi pochodzenia żydowskiego nie usunięto z Polski w sumie – wywalono z Polski. Odnoszę wrażenie, że aktualnie, zakładając taki przebieg zdarzeń, iż trynd może być odwrotny. Oni tam na górze robią przepychanki i „dorzynanie watah” a „a nam biednym zewsząd… dobrobyt”

    Polubienie

    • @RYCERKACHK
      To tak co do tej problematycznej twardości:
      „A spośród Jego uczniów, którzy to usłyszeli, wielu mówiło: Trudna jest ta mowa. Któż jej może słuchać?” (J 6:60; BT)
      No, a tam w tle działa jakaś komisja „papieska” do modyfikacji tekstów kanonicznych. Teraz przygotowują grunt… Jakby nie było „czarny papież”. No to facet chyba wie co mówi? No i to jego „Sosa”… Mnie to przywodzi na myśl wybitnego przywódcę socjalistycznego tow. Soso.
      Ale tam… Przeczytałem to znajomemu a on się pyta: „To co teraz będzie w liturgii słowa na Mszy Świętej? Oto słowo wg. Franciszka. Rozeznaliśmy…”?

      Polubione przez 1 osoba

    • „Generał Jezuitów chciałby tak skontekstualizować słowa Jezusa, by zakaz rozwodów i cudzołóstwa okazał się zgodą na nie”
      Przeróbki w Piśmie Świętym,….aby DOPASOWAĆ DO STRASZNIE”CIERPIĄCYCH WIERNYCH”
      A JA SIĘ PYTAM,CZY WTEDY TO NADAL BĘDZIE SŁOWO BOŻE?
      Generał Jezuitów wyznaje idee marksistowskie!
      Powiedziała nam Matka Boża:
      „Ponownie nadszedł czas na tych, którzy twierdzą, że znają Prawdę, aby odrzucili mojego Syna.
      Mam na myśli Jego Święte Słowo ogłoszone w Najświętszych Ewangeliach.+++ Wkrótce Najświętsza Księga zostanie odrzucona i nowe bluźniercze zamienniki zostaną oznajmione wszystkim, wewnątrz Kościoła mojego Syna i poza nim. Wielu da się zwieść.
      +++Wrogowie mojego Syna są tak bardzo przebiegli, że ta nowa i bezwstydna imitacja Słowa Bożego sprawi, iż wielu uwierzy, że jest to po prostu nowoczesna,
      zaktualizowana wersja Nowego Testamentu.

      +++WYKORZYSTAJĄ Słowo mojego Syna i zmienią je, by znaczyło coś nowego – coś, czego On nigdy nie powiedział.

      Zły duch, przez wrogów mojego Syna zawsze będzie oszukiwał świat wykorzystując Prawdę, jako podstawę do kłamstw. Zawsze będą atakowali to, co jest Prawdą poprzez przerabianie Prawdy, aby zniesławić Słowo mojego Syna.

      Najpierw przez wyszydzenie, a później przez odrzucenie go, by zastąpić je herezją. Następnie zaatakują Jego Ciało. Słowo stało się Ciałem w postaci mojego Syna. Ukrzyżowali mojego Syna przedtem, a teraz, gdy przychodzi ponownie, aby odnowić Ziemię, będą niszczyli Świętą Eucharystię. ..” Matka Zbawienia
      KP 23.12.2013, godz. 18:36

      Polubienie

  7. Radio Watykańskie.pl – ich relacje to tylko półprawda.
    Oto ciekawa informacja, która nam chyba umknęła w natłoku codziennych newsów płynących z Watykanu ostatnimi czasy.

    Dlaczego zwróciłam uwagę, bo ściśle łączy się z ostrzeżeniami z KP.

    Jestem niestety coraz bardziej zażenowana faktem zatajania przez polskie media katolickie pewnych faktów, które Bergoglia stawiają w lepszym świetle, nie ukazując jego powiązań, ze światem polityki i Agend ONZ.

    Radio Watykańskie pl.
    Papież: globalizacja solidarności, a nie obojętności
    „Ci, którzy przyczyniają się do marginalizowania innych czy na to pozwalają, sami stają się jak maszyny bez duszy. Akceptują tym samym fakt, że także oni, wcześniej czy później, zostaną wyrzuceni na margines, kiedy nie będą już przydatni wspólnocie, która w centrum postawiła bożka-pieniądz” – powiedział Franciszek do uczestników rzymskich obrad „Okrągłego stołu” australijskiej organizacji Global Foundation. Jej celem jest wzmacnianie dialogu i wzajemnego zrozumienia między wspólnotami w dążeniu do zrównoważonego rozwoju.

    Radio Watykańskie.va

    Franciszek otrzymał uczestników w rzymskim okrągłego stołu z Fundacji Globalnego sobotę.

    Z siedzibą w Melbourne, Australia, Fundacja Global jest ogólnoświatową sieć zainteresowany obywatel liderów w dziedzinie handlu, przemysłu, prawa, polityki i wysiłku intelektualnego, które mają na celu umożliwienie ludziom z wielu dziedzinach życia, aby spotkać się i współpracować w rozwiązywaniu główne wyzwania tym momencie w historii.

    W „Rzym okrągłego stołu” przyniósł 50 zaproszonych uczestników oraz liczbę obserwatorów społeczności biznesowej i inwestycyjnej, przywódców religijnych, insstitutions obywatelskich, środowisk akademickich i społeczeństwa obywatelskiego, do Rzymu na dwudniowym spotkaniu 13 stycznia th i 14 th,

    ++++++ aby zmierzyć postępy oraz informowania o konkretnych działaniach podjętych w sprawie globalnych sprawach gospodarczych, społecznych i środowiskowych, takich jak celami zrównoważonego rozwoju Organizacji Narodów Zjednoczonych.

    Poniżej można znaleźć pełny tekst przygotowanych uwag Franciszek „dla uczestników w ich urzędowym tłumaczeniem na język angielski

    Adres Jego Świątobliwość Franciszek
    do Okrągłego Stołu globalnego Fundacji
    14 stycznia 2017
    Drodzy przyjaciele,

    Cieszę się, do przyłączenia się do tego nowego wydania rzymskiego okrągłego stołu globalnego Fundacji. Zainspirowani mottem Fundacji – „Together We dążyć do dobra wspólnego” – zostały zebrane dostrzec zaledwie sposobów docierania do globalizacji, która jest „spółdzielnia”, a tym samym pozytywnie, w przeciwieństwie do globalizacji obojętności. Możesz starać się zapewnić, że globalna społeczność, kształtowane przez instytucje, organy i przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego,
    ++++++++ można skutecznie osiągnąć międzynarodowe cele i obowiązki, które zostały uroczyście oświadczył i zakładanych, takie jak te z 2030 agendy na rzecz zrównoważonego rozwoju i zrównoważonego rozwoju cele.+++++
    (…)
    „Z tego powodu zachęcam do rysowania stałą inspirację z nauki społecznej Kościoła, jak kontynuować swoje wysiłki na rzecz promowania spółdzielni globalizacji, pracy ze społeczeństwem obywatelskim, rządy, instytucje międzynarodowe, środowisk akademickich i naukowych, a także wszystkich innych zainteresowanych stron. Ofiaruję Ci moje serdeczne życzenia dla każdego sukcesu w staraniach.”


    http://globalfoundation.org.au/
    http://en.radiovaticana.va/news/2017/01/14/pope_francis_address_to_global_foundation_roundtable/1285625

    http://globalfoundation.org.au/wp-content/uploads/2017/02/Speech-from-Pope-Francis-to-the-Global-Foundation.pdf

    On został wysłany, aby zdemontować Mój Kościół i rozedrzeć go na strzępy

    piątek, 8 marca 2013, godz. 14.05

    ” Fałszywy prorok — ten, który pozuje na przywódcę Mojego Kościoła — jest gotów przywdziać szaty, które nie zostały skrojone dla niego.

    Zbezcześci On Moją Świętą Eucharystię oraz podzieli Mój Kościół na pół, a potem jeszcze raz na pół.

    Poczyni wysiłki, aby zdymisjonować tych wiernych naśladowców Mojego umiłowanego Świętego Namiestnika Papieża Benedykta XVI, wyznaczonego przeze Mnie.

    Wykorzeni on tych wszystkich, którzy są wierni Mojemu Nauczaniu i rzuci ich wilkom na pożarcie.

    +++++ Jego działalność nie stanie się od razu łatwa do przejrzenia, ale w niedługim czasie dadzą o sobie znać jej przejawy, kiedy zacznie on poszukiwać wsparcia wpływowych, światowych przywódców i tych na wysokich stanowiskach.”

    Polubione przez 1 osoba

    • „Tak wielu odrzuci tę Misję, dopóki straszna prawda nie zaświta nad nimi, gdy będą świadkami bluźnierstw, które wyleją się z ust fałszywego proroka.
      +++KIEDY KTOŚ,KTO ZAPRZECZA ISTNIENIU TRÓJCY ŚWIĘTEJ,OŚMIELA SIĘ NOSIĆ SZATY ARCYKAPŁANA POD DACHEM MOJEGO KOŚCIOŁA, a następnie stara się przekonać was, że to, co do tej pory uważaliście za prawdę, już nią nie jest,
      wtedy rozpoznacie, że duch zła ogarnął Mój Kościół od wewnątrz.

      Kiedy otoczą was nowe ideologie i nowe doktryny i kiedy powiedzą wam, że rodzaj ludzki wymaga obecnie tych zmian, będzie to czas, kiedy przestanie się już odpowiadać na Boże pragnienia.” KP- 5 sierpnia 2013 roku

      Polubione przez 1 osoba

      • Pamiętam jak Bergoglio mówił, że nie ma Trójcy Świętej ale jest osobno Bóg, Jego Syn i Duch Święty.
        To jawne bluznierstwo przez herezję!

        Polubienie

  8. ad Beata , 23 Luty 2017 at 04:27
    Ziemia jest jedyną wypełnioną życiem okolicą wszechświata, stworzoną przez Boga dla Jego Dzieci.”

    Od kogo te proroctwo bo coś mi nie pasuje ? Bo :

    w książce „Koniec Czasów”, Marii Valtorty na stronie 106 jest taki fragment:

    „Byłbym Bogiem Stwórcą bardzo małym i ograniczonym, gdybym stworzył tylko ziemię jako jedyny świat zamieszkały! Poruszeniem mojej woli wzbudziłem z nicości liczne światy i rzuciłem je, jak promieniejący pył, na ogrom sklepienia nieba. Czyż ziemia, którą się tak chlubicie i o którą jesteście tak okrutnie zazdrośni, nie jest tylko jednym z pyłków wirujących w nieskończoności – i to nie największym? Jedno jest pewne -najbardziej zepsutym. Roją się od życia miliony światów, któ­re cieszą wasze spojrzenie w pogodne noce, ale doskonałość Boga ukaże się wam dopiero wtedy, kiedy będziecie umieli oglądać cuda tych światów intelektualnym wzrokiem ducha połączonego z Bogiem.”

    Polubienie

    • Odpowiedz dla @
      marekg , 23 Luty 2017 at 13:39

      „Żadna inna planeta nie może być zamieszkiwana przez człowieka, +++NIE JEST TO CZĘŚCIĄ PLANU MOJEGO OJCA.” Księga Prawdy 13 .08.2011

      „Ziemia jest jedyną żywą częścią wszechświata stworzoną przez Boga+++ DLA JEGO DZIECI” Księga Prawdy 29.03.2014

      „Jednak o każdym znaku danym światu z Nieba powiedzą,
      +++że jest on w związku z istnieniem innego życia LUDZKIEGO we wszechświecie.” Księga Prawdy 10.11.2013
      Tu chodzi o coś innego.Naukowcy od lat szukają dla ludzkości innej planety,a w zasadzie to oni szukają dowodu,że było życie ludzie,tez na innych planetach(LUDZKIE!)
      Dążą do tego,aby za jakiś czas powiedzieć nam,że człowiek powstał przez cud naukowy.

      Polubione przez 1 osoba

      • Dodam jeszcze,że Pan Jezus powiedział,że niektórzy wizjonerzy ulegną pokusie i zaczną stawać przeciwko innym Misjom Bozym.Mówie o Bożych Misjach.Każda Misja dana światu jest inna,ale pokusa będzie olbrzymia szczególnie teraz na końcu Czasów,bo szatan nie chce pozwolić na realizacje Planu Boga,gdyż zależy jemu na zdobyciu jak największej liczby dusz.Moc szatana jest wielka,natomiast nasza wolna wola jest słabsza od mocy szatana.Zatem,jeśli będziemy zamiast modlitwy dywagować,to popadniemy w pokusę zwątpienia Słowa Bożego danego nam przez Boga.Nigdy nie było zgody Pana Boga na zajmowanie się i podważanie Misji przeciw Misji,ale tak niestety się dzieje teraz,jest to widoczne.Wizjoner jest tylko człowiekiem i jak się nie będzie posiłkował Słowem Bożym,a za to da się skusić na polemikę w podważaniu innych Misji,jakie otrzymał inny wizjoner,to sam się doprowadzi do upadku,bo nie wykonuje poleceń Bożych. Księga Prawdy jest Ostatnią Misją tu na ziemi Boga Ojca.Wszystko to napisałam z pamięci,po przeczytaniu całek Księgi Prawdy,wiele z tego musiała bym teraz szukać,aby udowadniać.Prościej będzie,jak każdy przeczyta całość.Nie ma po prostu czasu,aby porównywać,bo tu porównania nie ma,gdyż jak napisałam wizjonerzy oraz prorok ostatni,bo MBM jest prorokiem,mają inne zadania,choć zmierzające do tego Samego Boga.Pan Bóg zna nasze serca i prosi,aby w tych czasach nie tracić czasu i energii na podważanie innych,a wykonywanie własnych zadań,aby samemu się zbawić w Jego Oczach.

        Polubione przez 1 osoba

  9. Ohyda spustoszenia zapuszcza korzenie coraz bardziej. Sodoma i gomora, to słaby komentarz tego co się dzieje obecnie w Watykanie.
    A jeszcze 13 lat temu, będąc w Watykanie, nie mogłam wejść do Bazyliki, bo miałam nieodpowiedni strój (bluzka z szerokimi ramiążkami bez dekoltu) a tu dzisiaj na wpół rozebranie „kocice” paradują na Placu Św. Piotra podczas liturgii lub jakiś uroczystości.

    Polubienie

    • Pewna lekarka onkolog z Łodzi dzwoniła do męża parę godzin temu, aby szybko kupił w aptece Selen 100, ponieważ jest duże skażenie nad Europą. Więcej nie mogę napisać.
      Mapa to potwierdza.
      Ale co dziwnego skażenie gdy załadujecie mapę i powiększycie – jest duże na południowy- zachód od Łodzi, punktowo.

      Polubienie

      • Promieniowanie na poziomie 100-200nSv/h, czyli takie jak pokazuje mapa, jest całkowicie pochodzenia naturalnego i takie utrzymuje się zawsze. Nie ma powodu do niepokoju. Tutaj szczegółowa mapa promieniowania dla Polski: http://www.paa.gov.pl/monitoring.html

        Zwróćmy uwagę, że dla mapy https://remap.jrc.ec.europa.eu/GammaDoseRates.aspx kolor zielony, którym pokryta jest większość mapy, oznacza poziom promieniowania od 0 do 100nSv/h. Czyli najniższy mierzalny. A to że w innych regionach świata jest biało oznacza, że z tych regionów po prostu nie ma danych.

        Polubienie

      • Warto się temu przyjrzeć i pośledzić troszeczkę,Bo skoro to jest niewiadomego pochodzenia,a jeszcze tylko śladowe i takie niegrozne,ba! naturalne.To skoro we Francji miało miejsce w pierwszej bodaj że dekadzie stycznia zdarzenie,to dlaczego dopiero w lutym informacja wyszła na światło dzienne.Ja wiem,że zaraz będzie,że szuka się teorii spiskowych,ale tak zazwyczaj jest,jak nie ma na proste pytania odpowiedzi, delikatnie mówiąc prostej odpowiedzi,ale za to jest uspokajanie bez wskazania przyczyny.Dzisiaj bardzo dużo się dzieje i warto mieć oczy wokół głowy.Moje życie,moje zdrowie,moja tarczyca.

        Polubienie

  10. Przepraszam, ze nie w temacie bloga, ale dla dobra nas wszystkich.
    O pewnych faktach, których się nie mówi, wręcz się je bagatelizuje.

    Chmura Radioaktywna nad Europą i Cisza jak makiem zasiał

    Polubienie

    • Wydaje mi się, że te informacje nie poparte są konkretnymi danymi, czyli powiedzmy nie oparte są na twardych faktach. Być może rzeczywiście gdzieś pojawiło się źródło radioaktywnego jodu (który z resztą bardzo szybko się rozpada) i ten wzrost był odnotowany przez bardzo czułą aparaturę, ale poziom tego promieniowania ogólnie był bardzo niski – praktycznie nieodróżnialny od naturalnego promieniowania tła (przynajmniej dla typowej, niespecjalizowanej aparatury pomiarowej). Na tej stronie, w trybie „advanced” można sobie obejrzeć dane z kilkuset (a może i kilku tysięcy) punktów pomiarowych w Europie: http://eurdepweb.jrc.ec.europa.eu/EurdepMap/Default.aspx Można sobie też podejrzeć dane archiwalne, powiedzmy gdzieś z początku stycznia. I w ten sposób można się przekonać, że ogólny poziom promieniowania który mamy obecnie nie różni się od tego który był np. dwa miesiące temu. Dlatego też do tego typu informacji podchodziłbym z pewnym dystansem. Dodam jeszcze, że sam dysponuję, co prawda średnio profesjonalnym, miernikiem promieniowania (wyskalowanym co prawda dla Cezu 137, ale np. ogólną liczbę rozpadów na określoną jednostkę czasu jest w stanie bez problemu zmierzyć), który nie odnotował żadnych różnic w poziomie promieniowania w ostatnim czasie.

      Polubienie

      • Donaldzie nie twierdze, że ja mam rację , a ty się mylisz.
        Zastanawiam się jedynie – jaki ma cel pani lekarz onkolog, gdy wczoraj w godzinach popołudniowych dzwoni do męża z zapytaniem gdzie jest i każe mu natychmiast jechać do najbliższej apteki, kupić Selen i szybko go zażyć.
        Każdy z nas ma swój rozum i intuicję, niech się w nią wsłucha. Tylko tyle.
        W dobie medialnego szumu, celowej dezinformacji sterowanej przez odpowiednich ludzi – masonów, do końca czasu, podejrzewam, nie dojdziemy prawdy i jej nie usłyszymy. Już nie, niestety.

        Wczoraj Lolo pisał o instrukcji w razie przymusowego szczepienia.
        Tak się składa, że w tym samym dniu, przypominałam sobie wszystkie informacje z KP, które dotyczyły szczepień, nie znając wpisu Lola.
        Potem jak na dokładkę trafiłam na video z programu – Studio Polska szczepionki.
        Skóra cierpnie, gdy się ogląda jakie spustoszenie sieją w organizmie dzieci np. żywe wirusy, które są składnikami niektórych szczepionek.
        A jeszcze bardziej skóra cierpnie, gdy się słyszy jak pan profesor robi idiotów z rodziców dzieci, u których wystąpił nieoczekiwany odczyn poszczepienny, po zaaplikowaniu szczepionki. Gdy ze 100 % pewnością twierdzi, że to nie ma związku z podaną szczepionką.
        I gdy wreszcie, włosy na skórze się jeżą, gdy słyszy się, że Polska jest jedynym krajem na świecie, który wyszedł przed szereg i przyjął najbardziej restrykcyjne ustawodawstwo- przymusu szczepień.

        W imię czego pytam? Nacisków lobby farmaceutycznych, którym zależy tylko na kasie.
        Człowiek to dla nich tylko kolejny numer karty zdrowotnej. To suche dane- nie żywa istota, która czuje.

        I podobnie jak w przypadku tego skażenia, o olbrzymiej szkodliwości skojarzonych, zawierających tiomersal i rtęć, żywe wirusy nowotworów – nie mówi się .
        Temat się wycisza, lekarzom się nakazuje, aby wręcz nie zgłaszali przypadków NOP-ów.
        W imię czego pytam, po raz drugi? – w imię szeroko rozumianej troski o obywateli i dbania o ich zdrowie.
        Fałsz, fałsz, fałsz i zakłamanie!!!
        A media to niestety główny winowajca takiego stanu rzeczy.

        Oczywiście podłoże, źródło, tego co dzieje się w świecie obecnie to inna sprawa, ale pomagierzy skutecznie ogłupiają świat, tworząc medialny matrix, w którym normalny człowiek- widz, to co jest prawdą, przyjmuje za kolejną teorię spiskową, a kłamstwo chwyta jak świeży powiew powietrza.

        Teraz mamy czas, kiedy należy używać swojego rozumu i poddać się całkowicie woli Boga, kierując się jego wskazówkami. Wtedy nas prowadzi, pomaga nam każdego dnia, naprowadza na to co ważne, pomaga unikać pułapek…

        Ale odbiegam od tematu, czyli osoby fałszywego proroka – Bergoglia. Chociaż to może i dobrze, bo zaczyna mnie coraz bardziej mierzić czytanie o nim i jego kolejnych posunięciach i pianiu w zachwycie nad jego „świątobliwością” naszych duchownych.
        Taka parodniowa odskocznia od niego dobrze robi dla duszy.
        Chociaż info o cyrku w Watykanie i tak podniosło mi ciśnienie.
        Tak naprawdę to Watykanie nie tylko był cyrk 22 lutego, ten cyrk Bergoglio i masoneria urządzają sobie w Watykanie już od dawna!!!, za milczącym przyzwoleniem hierarchów kościelnych!
        Teraz to są konwulsje przedśmiertne konającego organizmu.
        Jedyna pociecha – świadomość, że bramy piekielne Go nie przemogą!!!

        Polubienie

    • @RYCERKA CHK
      Co do tego „wyrachowanego gracza”. Ja mam jeszcze jedno, nieco inne ujęcie tego heretyckiego zdania o braku potępienia co do skutków. Ale najpierw fragment AL 297:
      „Nikt nie może być potępiony na zawsze, bo to nie jest logika Ewangelii! Nie mam na myśli tylko rozwiedzionych, żyjących w nowych związkach, ale wszystkich niezależnie od sytuacji, w jakiej się znajdują. Oczywiście, jeśli ktoś afiszuje się z obiektywnym grzechem tak, jakby był częścią ideału chrześcijańskiego, czy chciałby narzucić coś innego od tego, czego naucza Kościół, to nie może domagać się, by uczyć katechizmu czy przepowiadać, i w tym sensie istnieje coś, co go oddziela od wspólnoty (por. Mt 18, 17).”
      No i to zdanie z Ewagnelii do którego jest odwołanie w w/w tekście:
      „Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi! A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik!”

      Prawdziwe jest – oczywiście wg. mnie – podanie, że ów brak potępienia skutkuje hasłem: hulaj dusza piekła nie ma. Nie mniej to hasło może nie dość dobitnie obrazować sktutki jakie za sobą niesie AL 297. Otóż…
      Stwierdzenie, że „nikt nie może zostać potępiony na zawsze” – mniejsza o to, czy jest to, czy nie jest to logika Ewangelii – przekazuje nam informację, że nie istnieje coś takiego jak sprawiedliwość wieczna – dobro i zło będą jednako nagrodzone (po co zatem być dobrym?). Ale jednocześnie odwołanie do Ewangelii Mateusza mówi nam o tym, iż sprawiedliwość jakaś jednak istnieje. Tylko, że jest ona doczesna. Zatem jeśli nie ma punktu niezmiennego sprawiedliwości – u Boga wszystko jest tylko akceptacją wieczną bez względu na czyn – to ktoś musi w ramach doczesności określać normy, wg. których następuje kara za zło, chociażby w postaci wyłączenia ze wspólnoty Kościoła. Ale wg. jakich reguł jest to określane co jest powodem wyłączenia – zło, a co jest powodem akceptacji – dobro? Ponieważ Bóg akceptuje wszystko, zatem musi robić to człowiek. Człowiek staje się dawcą normy. I jest tym dawcą w oderwaniu od Boga. W zasadzie jest to sprzeczność, bo jeśli Bóg akceptuje wszystko to i jego wyznawca też powinien u innych akceptować wszystko jako dobre i nikt nie ma prawa wyłączyć nikogo ze wspólnoty. Niemniej została taka droga określona – wyłączenia ze wspólnoty. Zatem jeśli w wyniku tego postępowania mają być określone zasady w byciu we wspólnocie – dobro, i zasadzy wykluczenia ze wspólnoty – zło, to muszą one być określone z pominięciem niezależnego od ludzkich norm źródła prawa. Człowiek sam określić musi co jest a co nie jest normą. Jedynym rozwiązaniem jest to, że ten kto ma władzę ten ma rację. On jest prawodawcą, któremu należy się posłuszeństwo. Nieposłuszeństwo musi być ukarane z całą surowością prawa. Ludzkiego. I wg. wszystkich ludzkich możliwych środków.
      Takie podejście w konsekwencji wynosi na piedestał Hitlera i Stalina, Mao Zedonga i Pol Pota, i wszystkich innych zbrodniarzy w historii na tronach. Nie ma nikogo niezależnego od człowieka kto by określił co jest a co nie jest dobre, bowiem Bóg i tak niczego w sumie nie określa a raczej określnie zasad współżycia pozostawia w rękach ludzkich co do doczesności. Zatem Bergoglio ma władzę w KK i jeśli mu potrzeba być wyrachowanym jest to dopuszczalne. Chyba, że uznamy, iż jest przynajmniej heretykiem. Jeśli jednak nie to wszyscy ci którzy go akceptują i jego nauczanie, akceptują też tyranię, która zmierza w naszym kierunku, bowiem „nikt nie może być potępiony na zawsze”. I „nie jest to logika Ewangelii”. Na pewno tej, która zostanie nam najbliższe przyszłości przedłożona jako obowiązująca. Ale to już będzie „ewangelia” wg. Bergoglio. I jego heroldów.

      Polubienie

  11. Czy ktoś mógłby nam wytłumaczyć co robi Bergoglio?
    Czy to było wypędzanie demona u tego chłopca, uleczenie go, czy jeszcze coś innego… ?
    Być może były to tzw. cuda, których będzie dokonywał, ale po spojrzeniu chłopaka, nie bardzo wierzę, że został on uleczony, albo , sama już nie wiem..

    Oczywiście błogosławieństwa znakiem Krzyża Św. jak zwykle nie widać!!!
    Rozumiem, że to co na filmiku to taka rozgrzewka, przed pokazami fałszywych cudów, ukazanych światu!

    ” Wszyscy będą sobie tak długo wzajemnie schlebiali, jak długo fałszywego proroka publicznie nie ogłoszą za żyjącego świętego — czego przyczyną będą tak zwane cuda, o których powiedzą, że dokonał on ich jako sługa Boży. ” —– 11 grudnia 2013

    Polubienie

  12. Raz obuchem w kapłanów, innym razem w katolików.

    Ważne, aby świat widział w katolikach i duchownych tylko to co złe.
    Uogólnia specjalnie, jednostki sprowadza do ogółu, po to aby wykrzywić w oczach świata obraz ludzi wierzących.
    Ciekawe, że znów padają słowa z linka, który wrzuciła Eliza, tym razem rzucone w innym kontekście:

    ” Jeśli miałoby się być takim katolikiem jak tamten, lepiej być ateistą”.

    ” Jedną z jego oznak, uważajcie, będzie jego pycha i arogancja ukryta za zewnętrzną, fałszywa pokorą.
    Moje dzieci będą tak oszukane, że będą myśleć, że jest on wyjątkowa i czystą duszą. ” — 21.01.2012

    Nie odkładaj nawrócenia na później
    23 lutego 2017
    „Skandal” człowieka, który głosi, że jest chrześcijaninem, a potem ukazuje swoje prawdziwe oblicze życiem, które bynajmniej nie jest chrześcijańskie; i antyświadectwo tego, kto „wykorzystuje” i „niszczy” życie innych ludzi, udając, że jest dobrym katolikiem – wokół tych kwestii koncentrowała się homilia podczas Mszy św. odprawionej w czwartek, 23 lutego, w Domu św. Marty przez Papieża Franciszka. Komentując surowe słowa, wypowiedziane przez Jezusa w Ewangelii, nawoływał on do nawrócenia osoby, które prowadzą swego rodzaju „podwójne życie”.

    Papież zainspirował się w homilii Psalmem 1, w którym czytamy: „Szczęśliwy mąż, który nie idzie za radą występnych, nie wchodzi na drogę grzeszników i nie siada w kręgu szyderców, lecz ma upodobanie w Prawie Pana, nad Jego Prawem rozmyśla dniem i nocą”. Pismo, wyjaśnił Franciszek, odnosi się do człowieka, który znajduje „swoją siłę” w Panu, „który czuje się mały, który wie, że bez Pana nic nie może uczynić”. Ten „jest błogosławionym Pana”.

    W tym miejscu Papież zapytał się: „A co to jest zgorszenie?”. Odpowiedź odnosi się do konkretnego życia każdego człowieka: „Zgorszeniem jest mówienie jednego, a robienie czegoś innego; jest to podwójne życie”. Przykład? „Jestem dobrym katolikiem, zawsze chodzę na Mszę, należę do tego i innego stowarzyszenia; ale moje życie nie jest chrześcijańskie, nie płacę sprawiedliwie moim pracownikom, wykorzystuję ludzi, jestem nieuczciwy w interesach, piorę brudne pieniądze”. To jest „podwójne życie”. Niestety, stwierdził Papież, „wielu jest takich katolików. I ci budzą zgorszenie”.

    Są to słowa jasne, które przywodzą każdego do codziennego życia: „Ile razy słyszeliśmy”, dodał Franciszek, „w dzielnicy i gdzie indziej: ++++++’Jeśli miałoby się być takim katolikiem jak tamten, lepiej być ateistą’. To właśnie jest zgorszenie”, które „niszczy”, które „osłabia”. A „dzieje się tak każdego dnia: wystarczy oglądać wiadomości telewizyjne albo przeglądnąć gazety. W gazetach jest tak wiele skandali, a także jest wielka reklama skandali. A skandalami się niszczy”.

    Dla lepszego wyjaśnienia swoich słów Papież opowiedział o niedawnym fakcie, dotyczącym „ważnej firmy”, która była na „skraju upadłości”. Ponieważ władze, powiedział, „chciały zapobiec strajkowi, słusznemu, ale który by nie przyniósł niczego dobrego”, starały się nawiązać kontakt z kierownikiem firmy. A gdzie on był, kiedy „firma zmierzała ku upadkowi” i ludzie „nie dostawali wynagrodzenia za swoją pracę”? Ten kierownik, który wprawdzie mówił, że jest „katolikiem, gorliwym katolikiem”, przebywał „na jednej z plaż Bliskiego Wschodu”, na „zimowym urlopie”. Fakt ten, dodał Papież, „nie został ujawniony w gazetach”, ale „ludzie dowiedzieli się o tym”. To „są skandale, podwójne życie”. A Jezus mówi do ludzi, którzy tak postępują: „Tych małych, tych ubogich, którzy we Mnie wierzą, nie psuj swoim podwójnym życiem”.

    Parafrazując inny fragment Ewangelii, Papież przedstawił chwilę, kiedy człowiek, będący powodem do zgorszenia, zapuka do bramy nieba: „To ja, Panie!” – Ależ tak, nie pamiętasz? Chodziłem do kościoła, byłem blisko Ciebie, należałem do takiego stowarzyszenia, robię to… nie pamiętasz o wszystkich ofiarach, jakie złożyłem?”. – „Tak, pamiętam. Te ofiary pamiętam, wszystkie nieczyste. Wszystkie skradzione ubogim. Nie znam cię”.

    Problem, wyjaśnił Papież, wynika z postawy, która jest trafnie opisana właśnie w pierwszym czytaniu dzisiejszej liturgii (Syr 5, 1-10): „Nie polegaj na swych bogactwach i nie mów: ‚One mi wystarczą”. I dalej: „Nie daj się uwieść żądzom i sile, by iść za zachciankami swego serca”. Podwójne życie bowiem „bierze się z ulegania żądzom serca, głównym grzechom, które są ranami grzechu pierworodnego”. Kto jest powodem zgorszenia, powiedział Franciszek, kieruje się tymi zachciankami, nawet jeśli je ukrywa. Pismo napomina te osoby, które choć uznają swój błąd, liczą na to, że „Pan jest cierpliwy, zapomni…”. I nawołuje wszystkich, aby „nie odwlekali nawrócenia”.

    Papież powtórzył to wezwanie do każdego chrześcijanina: „Dobrze nam zrobi, jeżeli dziś każdy z nas zastanowi się, czy jest w nas coś z podwójnego życia, bycia na pozór sprawiedliwymi, wydawania się dobrymi wierzącymi, dobrymi katolikami, ale pod tym kryje się robienie czegoś innego”. Chodzi o to, by zrozumieć, czy jest to postawa człowieka, który mówi: „Ależ tak, Pan później przebaczy mi wszystko, a ja nadal…” i choć jest świadomy swoich błędów, powtarza: „Owszem, to nie jest w porządku, nawrócę się, ale nie dziś – jutro”. Jest to rachunek sumienia, który powinien doprowadzić do nawrócenia serca, w oparciu o świadomość, że „zgorszenie niszczy”.

    http://www.osservatoreromano.va/pl/news/nie-odkladaj-nawrocenia-na-pozniej

    Polubienie

    • ” „Tak, pamiętam. Te ofiary pamiętam, wszystkie nieczyste. Wszystkie skradzione ubogim. Nie znam cię”.”

      1) Facet ma chyba demencję starczą… Nie pamięta co napisał w AL 297?
      – Co znaczy „nie znam cię”?
      – Czy jest to potępienie czy jednak tylko to, że się nie spotkamy?
      – Bo jeśli potępienie to w takim razie czy AL obowiązuje czy nie obowiązuje?
      – A jeśli brak spotkania to co oznacza być zbawionym i czym jest Niebo? Bez Boga?
      – W takim razie kto je stworzył i kim jest stwórca tej rzeczywistości nazywanej „niebem”?

      2) No i nacisk na walkę z ubóstwem… materialnym. Ale już ubóstwo duchowe („lepiej być ateistą”) jest nieważne.

      Polubienie

      • @ Zorro, Lolo

        Nie mam dziś wiele czasu .
        Dlatego piszę krótko, zgadzam się ze wszystkim co napisaliście.
        Zauważyłeś Lolo, że konsekwencji u niego zero.
        Dziś zaprzeczył sam sobie, zresztą pewnie nie pierwszy raz.

        Ale ważna jest i twoja uwaga Zorro, z którą się w 100% zgadzam.
        Nadchodzi chwila, gdy Bergoglio zmieni swój wizerunek o 180 stopni – KP.
        Próba pierwsza – ksiądz z Kolumbii.
        Teraz totalne plucie Panu Bogu w twarz!
        A księża znów chowają głowy w piasek, udając strusia!
        Niech się biją w piersi, ci, którzy z nim wtedy byli i nie krzyczą o tym bluźnierstwie głośno!

        Polubienie

  13. @ Beata
    To co przytoczyłaś, jest jawnym dowodem na to, że Franciszek obrał już bezwzględnie, (albo nie ukrywa już tego jak dawniej) kurs zgodny z wyziewami piekieł.
    Nie tyle przeraża mnie to – ile MILCZENIE tych ( poza nielicznymi przypadkami), którzy powołani zostali, do prowadzenia owiec, powierzonych im przez Boga.
    Pozostaje organizowanie się wokół tych nielicznych, jednak niełatwo ich znaleźć…

    Polubienie

    • @Rafał
      No cudne… No każdy winien to przeczytać. Ha, ha, ha… Świetnie podsumowują to komentarze. Że na „deonie” im to puścili… To w końcu ich „prorok Franciszek”… A swoją drogą co z dalszą częścią, która jest ujęta w odwołaniu ale nie cytowana:
      „(6) Lecz na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: (7) dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę (8) i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. (9) Co więc Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela! (Mk 10:6-9; BT)
      Interesowałoby mnie jak wyglądałoby tłumaczenie – oczywiście w duchu niekazuistycznym – tego fragmentu, zwłaszcza wersu 9.

      Nie mogę… uuu, no to mnie bawi niepomiernie… Takie zestawienie mondrości Bergoglio:
      „Bardzo jasno widzimy, że droga Jezusa prowadzi od kazuistyki do prawdy i miłosierdzia. Jezus porzuca kazuistykę.”
      a wcześniej było tak:
      „Jezus tego nie podejmuje i kieruje pytanie: „A co wam nakazał Mojżesz? Co mówi wasze prawo?”. Wyjaśnili pozwolenie wydane przez Mojżesza, aby oddalić żonę, i to właśnie oni wpadli w pułapkę. Ponieważ Jezus określa ich jako ludzi o zatwardziałych sercach: „Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych napisał wam to przykazanie”, i mówi prawdę. Bez kazuistyki, nie pozwalając, mówi prawdę – podkreślił Ojciec Święty.”
      No nie ma to jak dobry strzał do własnej bramki. Uuuu… ha, ha, ha… Ech tak intelygencja.
      No nie wiem… – przepraszam za słownictwo ale jakoś to trzeba określić medycznie – upośledzenie w stopniu lekkim albo… debil czy idiota?

      Polubienie

      • Nie uważam,że to PIS,ale ktoś inny,bardziej wpływowy i umoczony,jednocześnie ktoś,kto ewidentnie posuwa się do wypadków drogowych,do zastraszania nawet duchowieństwa,że jeżeli nie będzie się realizować tego,co postanowili w „memorandum”(tak bagatelizowanego przez wielu,a szkoda!),to każda przeszkoda będzie usuwana.Widać na przestrzeni ostatnich 2 lat,,że napięcie rośnie,a kto temu napięciu sprzyja i przyjeżdża specjalnie,aby dopilnować postanowień drezdeńskich i innych,o których już się nie mówi.Zobaczmy również na napięcie w Niemczech,we Francji i innych państwach,gdzie linczuje się każdego,kto spróbuje mówić o godności,o korzeniach chrześcijańskich.Jest to silna siatka,klan,który związany jest swymi umowami braterskiej krwi.PIS nie jest doskonały,ma też związane ręce.Nie wiem tylko jak mocno i przez kogo bardziej.Obserwowałam tę partię od kiedy weszła 2 lata temu,mówię o tych dwóch latach ostatnich.Widziałam,że nie mieli dnia spokoju,non-stop ataki.Nie są idealni,ale nie wiem dzisiaj ,czy w ogóle jest jakiekolwiek u nas w kraju jeszcze zródło informacji rzetelnej.Porównując niektóre media zagraniczne,to dostrzegam zakłamanie w sprawach Watykanu u nas.A skoro w tych sprawach jest kłamstwo i poprawność,to w innych najprawdopodobniej również.Doszło do tego,że już nikomu nie wierzę.A dodatkowo kontrola internetu,mediów w ogóle panuje,hakerstwo,to znaczy,że wolności słowa nie ma wcale.
        PIS obserwuję,ale jeszcze nie skreślam.Powtarzam,nie wierzę na razie,że PIS w tym brał udział,jak zobaczę,że tak,to wtedy zmienię o nim zdanie.Moje myśli są związane z inną instytucją w sprawie ks.Międlara.

        Polubienie

      • Szkoda ze zszedł na psy przecież zachód sfinansował obalenie cara i ZSRR i to oni mają krew na rekach poprzez paru Leniów Trockich co wysłali ich pociągiem tam jaka politykę realizuje Putin moim zdaniem napewno lepsza od euro sodomy bo Rosja jest bardziej chrześcijańska np efekty widać w Syri komu bardziej zależy na zniszczeniu Isis

        Polubienie

      • Ja się na polityce nie znam,lecz wiem,że ani UE,ani Rosja nie jest dla Polski dobrym rozwiązaniem.Wiem co powiedział Pan Jezus.Nazwał UE bestią,a jeszcze większą bestia Rosję i Chiny.Powiedział,że te dwa państwa Boga nie kochają i,że są pod panowaniem A/C.Przypomnij sobie kto wprowadzi komunizm.To nie Polska jest wrogiem tych mocarstw,to mocarstwa są wrogiem Polski.Kto ma parcie na zagrabienie czyichś terenów,Polska?UE i mocarstwa wszystkie są siebie warci,a cierpią niewinni.Poza tym skoro mówimy Rosja,to trzeba rozgraniczyć mieszkańców Rosji od władzy w Rosji,lecz nie wtrącam się do ich terenów.Wielu,bo nie tylko Rosja mówi o zawładnięciu terenów w Polsce,słychać to niemal codziennie,jak niektórych łapy swędzą.Niestety rozczarują się wszyscy rozbierający i okradający kraj,że zachłanność,totalitaryzm na czyimś terenie wyjdzie im bokiem i to dosłownie.Nie lubię wypowiadać się na temat polityki,bo nie jestem w tym dobra.Pragnę tylko,aby politycy trzymali się korzeni chrześcijańskich,bo to,co się obecnie dzieje na świecie woła o pomstę do Nieba.Wszędzie falsyfikaty,imitacja,podróba,ulepszanie i na dodatek wmawianie,że jest to nadal to samo.
        Mocarstwa zawsze mają apetyt duży,a Polska zawsze dostawała w cztery litery,tylko,że oni zawsze potrafią poniżać i wykorzystać,wycisnąć,jak cytrynę.Mają inne serca i więcej wymagają od innych ,niż od siebie.Zawsze na końcu jakby nie było biją się w nie swoje piersi.Dlatego pokój,o którym mówi świat, zależy od apetytu mocarstw.

        Polubione przez 1 osoba

      • @Dawid
        Chrześcijańskość Rosji jest złudzeniem na użytek zewnętrzny. Do łask powracają strarzy „bohaterowie” jak Dzierżyński. Poza tym jeśli ma być totalna wojna to wrogowiem muszą być. To się nazywa pięknie się różnić. W końcu umiłowani przywódcy pogląd mają ten sam: depopulacja. I jakoś trzeba osiągnąć tę zakładaną docelową (w optymistycznym wariancie) liczbę 2 mld żyjących ludzi. Pesymistyczny (dla nas) wariant przewiduje, że zostanie tylko 0.5 mld żyjących. Wyobrażasz to sobie? Likwidacja 6.5 mld ludzi przy założeniu, że ludzka populacja obecnie liczy 7 mld… 6.5 mld ludzi do wyrżnięcia. No, rozwiń trochę wodze fantazji, wyobraźni… To zostaje mniej niż w 2015 r. liczyła liczba ludnosci w Europie – 743,1 miliona. A gdzie pozostałe części świata? Afryka, Azja, obie Ameryki, Australia… To jakbyś z żyjących pozostawił tylko +/- połowę populacji Chin… Na całej Ziemi.
        A niektórzy myślą, że im pomoże jak będą mieli karabin maszynowy albo nawet jedną bombę atomową… Ha, ha, ha… Czyż nie o to chodzi wielkim tego świata byśmy się wzajem wyrżnęli? Ale to wcale nie jest śmieszne…
        Więc co jest bardziej sktuteczne do zrobienia tego niż totalna wojna? Z odpowiednią motywacją. Myślisz, że wojny – zwłaszcza na skalę globalną – wywołuje się ot tak, przez pstryknięcie palcami?

        Polubione przez 1 osoba

      • Ps (@Dawid)
        O tym wszystkim wiedział św. Jan Paweł II kiedy zwoływał spotkanie w Asyżu w 1986 r. by modlić się wspólnie po pokój. Jak kto potrafi. No ale mądrzejsi inaczej zrobili z niego heretyka. Ciekaw jestem jaki teraz mają pomysł na przetrwanie? Może zbiorowe sepuku? Bo wysyłanie Jana Pawła II do piekła raczej nam pokoju nie załatwi i tak.
        Za PRL-u były plany – i one jak mniemam nie uległy zmianom – że Polska miała być pierwszym punktem uderzenia atomowego. No, tyle jest broni atomowej na świecie, że Polska nawet jakby miała i 10 bomb to i tak nie będzie miała nic do powiedzenia. Uszkodzi powiedzmy trochę Rosję. A tam jakieś rubieże, jeśli już, powiedzmy, że coś takiego. Z Polski natomiast zostanie lej. I nic więcej. To są proste przeliczniki.

        Polubienie

    • @Lolo
      to jest dramat,ale oni nie widzą tego,tak są pochłonięci matką ziemią i zmianą Dekalogu.Nie masz pojęcia jak ja już czekam na Ostrzeżenie,aby wszyscy zobaczyli gdzie sami gonią i gdzie innych prowadzą!
      Niesamowitą ma do nas cierpliwość Pan Bóg,ale to też do czasu.
      Ale jakoś im do głowy nie przyjdzie,że te zmiany na ziemi są wynikiem grzechu.Jakby byli w te szaty ubrani aktorzy ateiści.Jestem coraz mocniej rozczarowana,widząc ten postęp i na taką skalę.Jakby nie rozumieli kogo mają reprezentować.Ktoś jak wpada w rutynę,to wykonuje wszystko mechanicznie,bez serca,bez zrozumienia tego dlaczego to robi,czemu służy jego „zawód”.Drodzy Kapłani nie wpadajcie w rutynę!!Aż nieprawdopodobne,że tak nisko możemy upaść,a jeszcze na dodatek przy takim „zawodzie”,gdzie odpowiedzialność ma takie znaczenie,bo tu chodzi o dusze,które przez takie odlotowe zaangażowanie,które służy podsycaniu uwielbienia nie dla BOGA przecież.Jak sobie pomyślę,że przez moje odejście od Prawdy,że przeze mnie mogło by ogrom dusz pójść na wieczne potępienie,to ciarki mnie przechodzą!,Czy o tym się już zapomniało!.Nieprawdopodobne przewartościowanie nastąpiło.Czas się zatrzymać w tym diabelskim pędzie i w końcu pomyśleć,komu ja służę??

      „..deszcze, które spadną na całym świecie reprezentują potop łez, które płyną z Moich Oczu, gdy patrzę na Boże dzieci zbaczające tak daleko od drogi wiecznego zbawienia.
      Deszcze, powodzie i zniszczenia upraw, które nadejdą, będą wynikiem kary z Nieba.
      Wszędzie pojawią się doliny łez

      i winione będą za to klimatyczne zmiany i globalne ocieplenie. Ale tak nie jest.

      Tak wielu ludzi na świecie nie wierzy w Boga. Nie czczą Mnie, Jego Umiłowanego Syna.”KP-
      11.08.2012, 20.10

      Polubione przez 1 osoba

      • @Wiesia
        Ja nie czekam na Ostrzeżenie. Nie dlatego, że w nie nie wierzę, ani dlatego, że uważam, iż ono jest niepotrzebne, tylko dlatego, że możemy się zawieść w swoich nadziejach co do rozsądku ludzi. Oczywiście modlę się o nawrócenie. I własne jako poglębianie wierności Bogu i innych, zwłaszcza w Polsce, ale też wiem, że jesteśmy wszyscy nieustannie poddani grzechowi a bywa, że nie tak łatwo się mu przeciwstawić, zwłaszcza jak się jest uwikłanym w różne zależności. Ja mam przed oczami cały czas to zdanie:
        „Odpowiedział mu: Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, nie uwierzą.” (Łk 16:31; BT)
        Bardzo pesymistyczne, czyż nie…? Co więcej, sam patrzę też i na siebie pod tym kątem… Zatem dobrze jest brać pod uwagę także i porażkę Ostrzeżenia. Łaskę Boga można przyjąć ale też i odrzucić. Tak jak człowiek jest zdolny do największych poświęceń tak i jest zdolny do największych łajdactw i zbrodni. Historia ludzkości a i stan obecny pokazują to aż nadto dobitnie. Zatem Bóg zrobi to co ma zrobić a ja mam zrobić to co do mnie należy, nie oglądając się wstecz ani na boki. Popatrz, co z tego, że herezja jest jawna jak duchowieństwo badziewi… Mało tu argumentów? A przecież to nie jedyne miejsce gdzie porusza się sprawy bergogliańskiej „ortodoksji”.
        Oczywiście Ostrzeżenie będzie potężnym argumentem, po którym wytłumaczenia nie będzie ale człowiek ma wolną wolę. I Apokalipsa św. Jana odziera ze złudzeń co do tzw. wrodzonej dobroci ludzkiej. Jesteśmy zatem jak owce przeznaczone na rzeź (por. Zach 11:4) posłane między wilki (por Mt 10:16).

        I jeszcze dopiszę do tego co pisałem o planach wyrżnięcia miliardów ludzi. Jak bardzo trzeba mieć zdeprawowaną psychikę by tak planowąć? Tu wrogiem nie jest jakiś naród tylko ludzie w ogólności. Nie znaczy to, że jeśli skala mniejsza – ów wspomniany naród przeze mnie – to jest to dobre. Ale tu poziom deprawacji jest najwyższy. Można tak powiedzieć: zabijanie dla zabijania. Zniszczenie dla zniszczenia. To jest opętanie. Nie będzie zwycięzców. I na to tylko modlitwa. Świetnie to rozumiał św. Jan Paweł II i dobitnie to opisał w Adhortacji „Ecclesia in Europa” z 2003 roku, zaczynając ją dedykacją:
        „do biskupów, do kapłanów i diakonów
        do zakonników i zakonnic
        oraz do wszystkich wiernych
        o Jezusie Chrystusie, który żyje w Kościele jako źródło nadziei dla Europy”

        No tak, ale Europa odrzuciła Chrystusa. Teraz ma Bergoglio.

        Zostaje tylko powtórzyć:
        Nie patrz na grzechy nasze lecz na wiarę Swojego Kościoła. I na pewno nie jest to „kościół” Bergoglio. Jaka jest nasza wiara?

        Polubienie

    • @Dawid
      2) No i świetnie widać do czego aktualnie służą tytuły naukowe: do efektywniejszego ściemniania. Niedługo będzie, że im poważniejszcy tytuł tym większa głupota. Będzie wszystko prócz prawdy. I Prawdy w konsekwencji.
      1) No i wychodzi „na moje”: alfonsi do baldachimu na Boże Ciało a „dziewczynki” do sypania kwiatuszków. A teraz jeszcze będą mogły poprowadzić procesję „eucharystyczną”. Mniam

      Polubienie

  14. Ks. prof. Paweł Bortkiewicz dla Frondy: Sytuacja jest niezwykle poważna

    A z doktryną w Amoris Laetitia mamy problemy. Niedawno jeden z dyskutantów w przestrzeni wirtualnej, redaktor jednego z pism katolickich, zadał mi pytanie, czy w takim razie uważam, że papież błądzi doktrynalnie. Ja twierdzę tylko to, że spór wokół tego dokumentu dotyczy właśnie kwestii doktrynalnych, a wynika ten spór z racji dwuznaczności tekstu. Na przykład Autor Adhortacji akcentuje bardzo mocno rolę sumienia. Ale nie przywołuje ani razu choćby soborowej i zarazem katechizmowej wykładni sumienia, które jest traktowane jako sanktuarium spotkania człowieka z Bogiem, w którym człowiek głos Boga słyszy. Taki opis oznacza to, co nazywamy sumieniem teonomicznym, to znaczy takim, które kieruje się normami (nomoi) pochodzącymi od Boga (teos). Bez tego dopowiedzenia, iż sumienie realizuje się w dialogu z Bogiem, z czym mamy do czynienia? Z sumieniem autonomicznym, które samo dla siebie jest normą. Tylko, że ono tej normy nie traktuje jako kryterium sądu, ale jako kryterium „czucia”: „czuję, że tak powinienem postąpić”. Takie sumienie jest sumieniem monologizujacym, ale przez to skrajnie subiektywnym.

    To jeden z całego katalogu problemów, jakie towarzyszą przy lekturze „Amoris Laetitia”. Dokument wywołuje spory, ale nie może stać się przedmiotem debaty i dialogu wewnątrz hierarchii Kościoła. Jesienią papież miał spotkać się z kardynałami, liczono na rzetelny dialog, spotkanie objęło tylko wymiar liturgiczny. Pojawiają się niepokojące znaki, wydarzenia, które w tej całej atmosferze mogą być błędnie interpretowane. Można przeczytać w mediach, że cały skład Papieskiej Akademii Życia został zawieszony, czyli praktycznie rozwiązany. Niektórzy wskazują na nazwiska członków tej Akademii – kard. Cafarra, kard. Eijk, prof. J. Seifert, prof. R. Spaemann. Może nie ma to związku z tym, że wszyscy oni wyrazili swój sprzeciw wobec Adhortacji. Może przypadkiem jest posłanie kard. Burke na dość egzotyczną misję związaną z śledztwem w sprawie nadużyć seksualnych na wyspie Guam? Może przypadkiem jest zwolnienie trzech bliskich współpracowników kard. Muellera w Kongregacji Nauki Wiary? Nie wiem, ale atmosfera niejednoznaczności niczemu dobremu nie służy.

    Co zrobić mają ci, którzy czują, że Kościół powinien jednak cały czas iść tą drogą, którą szedł do tej pory i nie zmieniać swojego nauczania, także w kwestii małżeństw? Mogą krytykować papieża, nie zgadzać się z nim?

    Przywołam najpierw genialne słowa Melchiora Cano, teologa doby Trydentu: „Piotr nie potrzebuje naszych kłamstw ani uwielbienia.
    +++++++ Ci, którzy ślepo, bezkrytycznie bronią każdej decyzji papieża najbardziej podkopują autorytet Stolicy Apostolskiej. Niszczą jej fundamenty zamiast je wzmacniać”. Musimy z całą powagą to zdanie podjąć. Biskup Rzymu jest sługą Chrystusa i Kościoła. To w świetle jasnego nauczania Chrystusa i Kościoła musimy działać i żyć. Jeśli ktoś zapytałby mnie, czy ma kierować się sugestiami zawartymi w „Amoris Laetitia” dotyczącymi komunii dla rozwodników, powiedziałbym tak: co mówi „Amoris Laetitia” nie wiem. Tekst jest wysoce niejednoznaczny i niejasny. Budzi wątpliwości. Dlatego sięgam do adhortacji Jana Pawła II „Familiaris consortio”. Tutaj nie mam wątpliwości, nie mam cienia wątpliwości. Zatem nie widzę sensu, by targać się odczuciami i niepewnościami, skoro mam wiedzę na ten temat jasną i klarowną.

    http://www.fronda.pl/a/ks-prof-pawel-bortkiewicz-dla-frondy-sytuacja-jest-niezwykle-powazna,88139.html

    Polubienie

    • @Beata
      „A z doktryną w Amoris Laetitia mamy problemy.”
      Z całym szacunkiem dla ks. profesora ale ksiądz ma sam problemy z AL. Bawi się w semantykę a „słoń w składzie porcelany” czyli AL 297 jest omijany skrzętnie. Przez wszystkich duchownych. Drodzy duchowni: kpicie czy o drogę pytacie? Macie mnie i innych za idiotów? Że niby jesteśmy analfabetami z IQ równym 50? Już sam ten paragraf (AL 297) wystarczy by wywalić Bergogolio „na zbity pysk” z KK. A jak się dołoży do tego nieprawidłowości proceduralne przy wyborze to w ogóle do końca życia powinien być w oddosobnionym miejscu, najlepiej u Trapistów przy sprzątaniu latryn, Bez jakiegokolwiek wypowiedzianego słowa i prawa powrotu do jakiejkolwiek innej funkcji. I tak to jest miłosierdzie. bo daje mu sie czas na przemyślenie swojego postępowania.
      Wszystkim urażonym jak ja tak mogę traktować „papieża”, mogę napisać tylko to, że ciekawe co będą mówić jak już Kościół – chociaż to jest już „kościół” – zamieni się całkowicie w lunapar. Bo na razie to są tyko przymiarki a już jest bałagan nie mający odpowiednika w przeszłości. Bo nawet herezja ariańska nie jest tym co jest teraz. Tam biskup badziewił. Tu mamy samego „papieża” a raczej kardynała uzurpatora w białych szatkach. Może ja sobie też tak coś przefarbuję? Na to samo wyjdzie bo proceduralnie mogę zostać Papieżem o ile byłbym wybrany. Zresztą nie ja jeden patrząc od strony formalnej. Czy coś przekręciłem?
      Ale bajzel.

      Polubienie

      • Ps.
        Oczywiście fragment mojej wypowiedzi o wyborze nowego papieża jest możliwy do rozpatrzenia w momencie śmierci Benedykta XVI. To piszę na wszelki wypadek by żadnen inteligentny inaczej nie wyciągnął wniosku, że ja do czegoś kandyduję. W tym przypadku do bycia Papieżem. Musiałem to napisać bo dzisiaj samo rozpatrywanie pewnych możliwości, bywa uznawane przez niektórych, za rzeczywistość

        Polubienie

  15. Amoris Laetitia : Król jest nagi – a oficjele polskiego Kościoła przeniknięci poprawnością polityczno-religijną, ciągle doszukują się choćby szat zwiewnych, ledwież dostrzegalnych.
    To zwidy szatańskie – żadnych prawdziwych szat ów Król nie ma!
    Widzą? Ale się boją? Nie widzą bo tak jest wygodniej?
    Kto nas poprowadzi jeśli prymas pisze panegiryk na temat jedności z protestantami w duch Franciszka-heretyka? Staje sie tym samym wspól-heretykiem.
    Boże miej nas w opiece w ten czas zaciemnienia…

    Polubione przez 1 osoba

    • @Zorrro
      Ja się nie będę zastanawiał nad tym kto nas poprowadzi. Skoro ci co powinni nie chcą to trzymam się Doktryny do Benedykta XVI i proszę Boga o rozeznanie prawdy. O Dar rozumu. Właśnie o ten dar bo widzących, cudotwórców i innych „achów i ochów” zapewne będzie co niemiara.w całym „majestacie” szatańskim. Skoro ci co powinni być wierni Prawdzie są wierni kłamstwu, nie chcą tego uznać mimo ewidentnych dowodów, to nie pozostaje mi nic innego jak strząsnąć „proch z nóg moich na świadectwo przeciwko nim!” (por. Łk 9:5) i odrzucić to co szerzą. To co powtarzam od czasu do czasu: zostałem postawiony w sytuacji heretyckiej i muszę sam decydować co jest prawdą wiary bo zycie idzie dalej i są nowe wyzwania. Sam muszę być papieżem niejako dla siebie. Jest Benedykt XVI ale on został ubezwłasnowolniony o czym już tu nie raz rozprawialiśmy. Zatem mając go jako ważnego Papieża jednocześnie muszę nieufnie podchodzić do wszystkiego co jest z nim związane obecnie. Coś jak niewola awiniońska (dr. Jaśkowski – może to też i kto inny napisał ale pamiętam z jego uwag) albo uwięzienie Prymasa Polski kard. Wyszyńskiego. Mamy stan wyższej konieczności kiedy za fundament wiary uznawany jest uzurpator ze swoimi herezjami. Oznacza to totalny chaos. Nie ja go stworzyłem, choć niewątpliwie nieposłuszeństwo Bergoglio będzie traktowane jako szerzenie destrukcji i zostaną zapewne niedługo podjęte działania w celu siłowego wprowadzenia posłuszeństwa a ja (i podobnie postępujący) zostaną uznani za wichrzycieli i wrogów publicznych. To wynika z logiki wydarzeń – herezja nienazwana i niezwalczana musi się rozwijać i zagarniać coraz szersze obszary życia ludzkiego – to wynika z PIsma Świętego, zwłaszcza z Apokalipsy św. Jana i dobitnie ukazane jest w Księdze Prawdy.
      Ja tam nie mam o czym już z nimi dyskutować. Czas się ubrać w pancerz wiary i przygotować do walki. Przede wszystkim z własną słabością niewiary, kiedy człowiek jest sam i pamiętać, że słabości i grzechy innych nie są żadnym usprawiedliwieniem dla moich słabości i grzechów.

      Polubienie

  16. zapewne nadchodzi ten moment

    Kiedy nadejdzie czas i wam, Moi wyświęconym Sługom, przedstawiona zostanie nowa, współczesna interpretacja, wówczas będziecie wiedzieć, że zanieczyszczenie już się rozpoczęło.

    To wtedy będziecie musieli się przygotować. Zebrać się razem i bronić Prawdy Mojego Ukrzyżowania. Nie akceptujcie kłamstw, zmian w Mszy Świętej i w Świętej Eucharystii. Bo jeśli to uczynicie, to Moja Obecność zostanie utracona dla wszystkich Bożych dzieci.

    Podążajcie za Mną. Jest to największe wyzwanie, jakiemu kiedykolwiek musieliście stawić czoła, ale dam wam Łaski rozpoznania Prawdy od świętokradczej fikcji, o zaakceptowanie której zostaniecie poproszeni w Moje Święte Imię.

    Musicie poprosić Mnie o pomoc teraz, poprzez tę Modlitwę Krucjaty (56). Jest ona dla Kapłanów ubiegających się o Ochronę Najświętszej Eucharystii.

    „O Drogi Ojcze, w Imię Twojego Drogiego Syna,
    Który ofiarował Siebie na Krzyżu za całą ludzkość,
    Pomóż mi pozostać wiernym Prawdzie,
    Okryj mnie Drogocenną Krwią Twojego Syna i daj mi
    Łaski, abym nadal służył Tobie z wiarą, zaufaniem i czcią, przez resztę mojej posługi.

    Nie pozwól mi nigdy oddalić się od prawdziwego znaczenia Ofiary Mszy Świętej lub prawdziwego przedstawiania Najświętszej Eucharystii Twoim dzieciom.
    Daj mi siłę reprezentowania Ciebie i karmienia Twojego stada w sposób,
    w jaki musi być karmione, Ciałem, Krwią, Duszą i Bóstwem
    Twojego Syna, Jezusa Chrystusa, Zbawiciela ludzkości.
    Amen.”

    Polubienie

  17. Kiedy nadejdzie czas i wam, Moi wyświęconym Sługom, przedstawiona zostanie nowa, współczesna interpretacja, wówczas będziecie wiedzieć, że zanieczyszczenie już się rozpoczęło.

    Jak dla mnie to ten czas rozpoczął się już w roku 2013 w Wielki Czwartek gdy Franciszek świadomie umysł nogi islamistkom, zmieniając heretycko tradycję. Innym potrzeba więcej czasu by przejrzeć na oczy… Po czterech latach cele Franciszka są dość jasne i wsparcie ich na licznych herezjach także.
    Trzeba bronić PRAWDY – bo giniemy!

    Polubienie

    • @Zorrro
      A co się tak ograniczasz? Zacznij od Buongiorno zamiast Sia lodato Gesù Cristo!. To było tuż po „wyborze”. A są rzeczy znacznie wcześniejsze. Ale mówimy o strojeniu się w szaty Piotra. Tzn. próbie strojenia. A i tak „słoma ciągle z butów wychodzi”. On wyżej d… nie podskoczy by zakończyć to może niezbyt elegancko ale prawdziwie.
      Ponieważ bruka Urząd Piotrowy to i nie ma co się bawić w uprzejmości bo bym uwałaczał temu Urzędowi i swojej inteligencji co jest darem Boga.

      Polubienie

      • Właśnie stoczylem bój – a propo „ograniczania się” z panią E.Bromboszcz, reprezentantką wydawnictwa Vox Domini o falszywosci posługi kard Bergoglio, jako rzekomego papieża. W kontekście opluwania przez rzeczone wyżej wydawnictwo poslan KP.
        Kluczyła w swojej retoryce a fakty herezji Franciszka pomijała milczeniem…
        Rozstaliśmy się z przyrzeczeniem obopolnym modlitwy za adwwersarza.

        Polubienie

    • @Beata
      Nie obejrzałem całego filmu bo dosyć długi, więc na raty, ale zrozumiałem – chyba – o co chodzi z tym zdaniem z Fatimy, że „dogmat wiary zostanie zachowany w Portugalii”. No jakoś tak. Matka Boża obiecała dzieciom, że w Portugalii masoneria nie odniesie ostatecznego tryumfu. I wg. mnie nie jest to jakiekolwiek odniesienie do sytuacji w innych krajach.

      I tak jeszcze odnośnie duchowieństwa. Co prawda piszę sobie, że „to już nie jest mój Kościół”, ten pod władzą Bergoglio, ale nie wiem czy to do duchownych w pełni dociera. Bo to co piszę to pewnie ot takie majaczenia oszołoma…
      Twierdzenia Bergogli są sprzeczne z Doktryną a w konsekwencji z zapisem Pisma Świętego bowiem Doktryna nie może być sprzeczna z Pismem. Są heretyckie. Samo AL 297 wystarczy do udowodnienia tego. A człowiek ten występuje w roli Papieża, namiestnika Chrystusa. Dlatego przy okazji pojawia się pytanie: czy gdyby te same treści co Bergoglio głosił szeregowy kapłan, to byłby on wyrzucony z KK czy nie byłby wyrzucony? Oczywiście przy założeniu, że trwa w tych poglądach uporczywie. Mniemam, że wyrzucony bez dyskusji. Wracając… Z tego co powyższe wynika, iż każdy kto opowiada się za Bergoglio zgadza się na herezję i tym samym staje się heretykiem nawet jak formalnie nie wypowiada herezji. Nie ma bowiem znaczenia czy wypowiem się przeciwko Bergoglio czy poglądom przez niego głoszonym, bowiem są to rzeczy związane ze sobą nierozdzielnie i zarówno wychodząc od krytyki poglądów albo od krytyki Bergoglio dochodzę do „drugiego końca” w konsekwencji. Tak samo jest w przypadku akceptacji poglądów Bergoglio czy samego Bergoglio. Jeśli jest uznawany za Papieża to tym samym jego poglądy odnośnie spraw wiary są wyrazem tego Urzędu i obowiązują w całym Kościele.
      Dodatkową rzeczą obciążącą jest fałszywość abdykacji Benedykta XVI i wyboru kard. Bergoglio na Urząd Piotrowy. Argumentów nie będę przypominał, wielokrotnie były omawiane.
      Można albo – by nie było, że piszę/mówię za miliony – mogę zatem powiedzieć, że duchowny, który uważa Bergoglio za papieża tym samym staje się heretykiem przez sam fakt takiego opowiedzenia się – ta sama sytuacja co w przypadku przystąpienia do masonerii. Tym samym taki duchowny sam zwalnia mnie z powinności uważania go za duchownego Kościoła Katolickiego i bycia mu posłusznym w sprawach wiary.

      Moje poglądy są moimi i nie obowiązują nikogo. Nie jestem też „lokalnym autorytetem eklezjalnym” z racji posiadanego stosownego wykształcenia filozoficzno-teologicznego czy innych zajmowanych funkcji albo jakichkolwiek święceń wymaganych prawem kościelnym. A poza tym… w ogóle nie jestem jakimkolwiek autorytetem. Wszyscy szczęśliwi? W każdym razie opisałem stan faktyczny.

      Polubienie

      • Ps
        Samo to, że wybór Bergoglio jest nieważny – z mocy prawa – powoduje, że duchowni opowiadający się za nim wyłączają się z bycia w Kościele. Stara mądrość Kościoła głosiła ubi Petrus ibi Ecclesia i nie chodziło o fizyczną obecność w jakimś miejscu. W dodatku w przypadku herezji obowiązywało: Anathema sit.

        Polubienie

      • piątek, 6 czerwca 2014, godz. 23.15
        fragment
        „Cyfra jeden będzie użyta jako symbol w nowej książce*, a ludzie będą nosić odznaki, aby publicznie zadeklarować swoją więź z tym nowym, światowym sojuszem. Wszystko będzie gotowe, zatem kiedy antychryst powstanie, książka ta będzie w widoczny sposób wpływać na jego dyktaturę. Książka ta poprze każdą fałszywą doktrynę, wszystko, co jest fałszem w Bożych Oczach, nieprawdę i niebezpieczną filozofię, która doprowadzi wszystkich tych, którzy przyjmą jej treść, do ciężkiego błędu. Z jej powodu podupadnie ludzka zdolność rozróżniania dobra od zła. Ludzka moralność zostanie poddana w wątpliwość, a pogaństwo — pod maską religii, która wszystkich serdecznie wita — zostanie przebiegle wplecione w każdy jej akapit.

        Wielu ludzi będzie chciało zakupić tę książkę, ponieważ zostanie ona zadeklarowana jako zadziwiający przełom w świecie polityki. Stanie się ona książką, promującą rodzaj komunizmu, ale będzie ona postrzegana jako zawierająca w sobie unikalną duchowość, która dotknie wielu serc. Będzie ona tym wszystkim, co sprzeciwia się Prawdziwemu Słowu Bożemu. Będzie to książka, która wyruszy na ewangelizację świata, by ten uwierzył w wagę humanizmu. Gloryfikować będzie ona ludzkość, inteligencję człowieka, ludzki postęp, wielką naukową potęgę człowieka oraz znaczenie tego, by wszystkie kraje kontrolować w ten sam sposób.

        Wszystko jest planowane, aby zagwarantować, żeby antychryst był mile powitany pośród wspaniałych uroczystości. Zapewniam was, książka ta będzie zaprojektowana w ukryciu przez tego, który ogłosi się królem świata. I wszyscy ludzie będą podekscytowani tym nowym światem, nowym początkiem i nowym liderem. Z czasem zostanie on powitany w Kościele Mojego Syna wraz z tą heretycką książką. A kiedy zasiądzie na tronie nowej świątyni, wszyscy będą go traktować jako Chrystusa. Wkrótce potem oszuka on świat, by ten uwierzył, że jest On Moim Synem, Jezusem Chrystusem.”

        Polubione przez 2 ludzi

  18. Wiadomo, ze ludzka natura na tym świecie jest bardziej związana ze wszystkim co materialne (nasze potrzeby, zmysły, pragnienia) i w ten sposób chcą wszystkich oszukać niby ich humanizmem i dobrem dla drugiego….

    Jest to bardzo przebiegły i przemyślany plan i trzeba go mocno punktować zeby inni widzieli, ze to wielka ściema….

    Tak jak do tej pory nazywano antychrystami napoleona, stalina, hitlera tylko, ze oni mogli zabijać fizycznie a ten, który sie pojawi wkrótce przybędzie po dusze wiec jest to iście prawdziwy armagedon opisany w Biblii

    Jeżeli ktoś odda pokłon zwierzęciu i jemu posągowi, i przyjmie znamię na swoje czoło lub na swoją rękę, to i on pić będzie samo czyste wino gniewu Bożego

    Polubienie

    • W historii ludzkości nie tylko Napoleon, czy Hitler byli antychrystami ale wg II listu św Jana wszyscy ci, którzy twierdzili, że Jezus Chrystus nie przyszedl w ciele.
      To znaczy, dopiero ma przyjść. Nikt jednak dotąd nie ogłosił się Chrystusem. Ten, który to zrobi, gotuje się do tego a fałszywy prorok przygotowuje ku temu ścieżki.

      Polubienie

  19. czyżby nacisk od fp

    Kard. Nycz: jesteśmy gotowi na przyjęcie uchodźców.

    – Czekamy na otwartość władz – pisze arcybiskup warszawski, kard. Kazimierz Nycz, który wystosował do wiernych list na rozpoczynający się w kościele katolickim Wielki Post. List, jeszcze przed oficjalnym odczytaniem go w kościołach, publikuje na swoich stronach „Laboratorium Więzi”.

    Polubione przez 1 osoba

    • @Rafal
      Główny „ortodoks” kraju? Jasne, że zapatrzony w Bergoglio bo przecież „miłość od pierwszego wejrzenia”. Jak tak czytam takie rzeczy to przypomina mi się co lud Warszawy robił ze zdrajcami w sutannach i nie tylko w 1794. Oczywiście nie jestem zwolennikiem takich metod ale ich wizerunki to można by już było. Tak dla pamięci.

      Wieszanie zdrajców na Rynku Starego Miasta w Warszawie, obraz Jana Piotra Norblina.

      Polubienie

    • A tutaj coś do Kard Nycza i podobnie myslących duchownych :
      „Nie oglądajmy się na wszystkie strony. Nie chciejmy żywić całego świata, nie chciejmy ratować wszystkich. Chciejmy patrzeć w ziemię ojczystą, na której wspierając się, patrzymy ku niebu. Chciejmy pomagać naszym braciom, żywić polskie dzieci, służyć im i tutaj przede wszystkim wypełniać swoje zadanie – aby nie ulec pokusie „zbawiania świata” kosztem własnej ojczyzny. Przypomina mi się tak wspaniale przedstawiony w powieści Gołubiewa „Bolesław Chrobry” i Parnickiego „Srebrne orły” fragment. Oto cesarz Otto III kusi Bolesława Chrobrego, czyni go patrycjuszem rzymskim i chce go ściągnąć do Rzymu. Ale król nie dał się wyciągnąć z Polski, z ubogiego Gniezna, na forum rzymskie. Został w swoim kraju, bo był przekonany, że jego zadanie jest tutaj. Naprzód umocnić musi swoją ojczyznę, a gdy to zrobi, pomyśli o innych, o sąsiadach. Niestety, u nas dzieje się trochę inaczej – „zbawia” się cały świat, kosztem Polski. To jest zakłócenie ładu społecznego, które musi być co tchu naprawione, jeżeli nasza Ojczyzna ma przetrwać w pokoju, w zgodnym współżyciu i współpracy, jeżeli ma osiągać upragniony ład gospodarczy. Nieszczęściem jest zajmowanie się całym światem kosztem własnej Ojczyzny.”

      Na podstawie: Przemówienie do kapłanów, 1976

      Polubienie

      • I w tych powyższych słowach nie ma egoizmu,padają tu ważne słowa:” aby nie ulec pokusie „zbawiania świata” kosztem własnej ojczyzny. ”
        Jest wiele u nas rodzin,które są na bruku,a gdy patrzą,jak z fałszywej pokory pomaga się innych,LECZ SWOICH ZOSTAWIA NA PASTWĘ LOSU,to pokazuje się obrazek NIESPRAWIEDLIWOŚCI.
        Wtedy i tylko wtedy jest to szlachetne,kiedy nie krzywdząc swoich pomagamy innych.Kto tego nie rozumie,ten musi odczuć to na swojej skórze.Najlepiej to widzą właśnie ci,którzy we własnym kraju są za słowa prawdy upokarzani i wyszydzani.Oni widzą tą przewrotność,zakłamanie i łechtanie własnego egoizmu(przez zapatrzonych w siebie i swoje idee),bo nie dbając o swoich należycie,a dając obcym,którzy odpłacają się tak,jak w końcu widzimy na zachodzie,to nazywam to egoizmem a nie dobroczynnością.Przez ściskanie pasa tych,którzy już w sumie nie mają wolności,poczucia bezpieczeństwa od swoich,stają się niewolnikami we własnej Ojczyznie.
        Te wszystkie hasła obecne,słowotoki mają swój owoc widoczny,ale nie widzą go tylko nieliczni,czyli ci którzy dla posady sprzedają własną MATKĘ.
        i o tym mówił Św.Jan Paweł II
        To tak w skrócie telegraficznym.Drodzy DUCHOWNI,przypomnijcie sobie TE słowa :

        Polubienie

  20. Niemcy: niemal 10 ataków na imigrantów dziennie w 2016 roku

    W ubiegłym roku w Niemczech każdego dnia dochodziło do niemal 10 ataków na migrantów – poinformowało niemieckie ministerstwo spraw wewnętrznych.

    jeszcze niech bardziej ich bronią zamiast dbać o swoich obywateli…

    Polubione przez 1 osoba

    • @Rafal
      Jedną rzecz wyjaśnię jeszcze. Moim zdaniem, jesli to są muzułmanie to żadnego „uchodźcy”. To jeszcze w 2015 roku ks. Bonieckiemu wywaliłem na środku kościoła w trakcie Mszy Świętej. jak na kazaniu zacżął chrzanić o „biednych uchodźcach”. No, od tamtego czasu już do tego kościoła nie zawitałem. O ile mi wiadomo Bergoglio tam jest „naszą ukochaną duszeńką”, więc tym bardziej nie mam co tam robić. Zresztą Kraków cały (chyba) zakochany milościo plomienno w „naszym drogim papieżu Franciszku”. No ja nie słyszałem by było inaczej. Ale wracając…

      Nie mam nic przeciwko roztropnej pomocy rzeczywistym uchodźcom. Zresztą jako kraj mamy ponad milion Ukraińców, którzy też mogą być problemem. No i trochę Czeczeńców. Ale pracują – Ukraińcy – w pocie czoła, bliźsi nam kulturowo więc jakoś ten wózek się pcha. Niemniej możliwych problemów musimy być świadomi.
      Co do krajów Bliskiego Wschodu i połowy Afryki – no patrz jaka ta Syria tera wielga – to problem polega na tym, że nie jesteśmy w stanie rozróżnić pomiędzy muzułmaninem uprawiającym takiję i podszywającym się pod chrześcijanina a chrześcijaninem. No nikomu się to nie udało w zasadzie, chyba że ktoś ma jakąś wiarygodną wiedzę na ten temat. A nawet ci chrześcijanie którzy u nas byli i tak uciekli do Niemiec. Zatem pomoc tam na miejscu i to dla uchodźców wojennych. Tym bardziej jesteśmy usprawiedliwieni, że ani kraje arabskie (ani nawet Izrael) pomagać swoim nie chcą, tylko ich wszystkich wysyłają do Europy. Jest to najazd a nie żadna ucieczka przed wojną. Budują armię Mahdiego w celu zniszczenia chrześcijańskiej Europy. Każdy zatem duchowny – i świecki – który jest za przyjmowaniem „uchodźców” – bo tymi w rzeczywistości są ci młodzi mężczyźni w wieku poborowym – jest w istocie zdrajcą deklarowanej przez siebie wiary i zdrajcą Polski bo sktutkiem przyjmowania „uchodźców” będzie jej zniszczenie jak to się dzieje na Zachodzie. Na czele z „naszym drogim papieżem Franciszkiem”.
      Biorąc powyższe pod uwagę mogę tylko napisać: żadnego „uchodźcy”. Jest to „podcinanie gałęzi na której się siedzi”. A ci co mają takie miętkie serduszka co to płaczą nad biedynymi „dzieciaczkami” – umiejącymi się znakomicie posługiwać karabinami maszynowymi, maczetami i z odpowiednią motywacją do gwałtów i mordowania – niech przyjmą takich „uchodźców” najpierw do siebie. Najlepiej zacząć od pałaców biskupich. Duże są to i dużo się tam pomieści. Wadą takiego pomysłu jest to, że jak już „biedactwa” w markowych ciuchach i z I-Phonami w łapach zrobią z hierarchami, duchownymi niższych szczebli i zakonnicami swoje, zabiorą się za nas.

      Polubione przez 1 osoba

      • Ps
        A tu, by nie było złudzeń dam komentarz jednego z internautów na „ndie.pl” pod artykułem; „https://ndie.pl/szwedzcy-demokraci-trump-racje/”

        „Asgard4444
        @AntyHegemon
        A zobacz co na naszym podwórku już robią?

        za stroną na facebooku
        ISLAM zdemaskowany

        Organizacja islamska zrzeszająca muzułmanów z całej Polski przyznała, że mordowanie niemuzułmanów w islamie jest zgodne z nauką Allaha. Dlaczego ten system nie został jeszcze zdelegalizowany w naszym kraju?
        Dowodów jest aż nadto.

        TVP 2. Muzułmanie mieszkający w Polsce odrzucili propozycje podpisania (polskiej) Karty Porozumienia, która zobowiązywała ich do porzucenia prób wprowadzenia w przyszłości praktykowania prawa szariatu w naszym kraju. Muzułmanie odrzucili również uznania za nieislamskie wersety miecza nawołujące do przemocy na niewiernych.

        Wg raportu Nefa, organizacji zwalczającej terroryzm, Liga Muzułmańska w RP jest organizacją parasolową Bractwa Muzułmańskiego, organizacji terrorystycznej.

        Podejrzenia budzi też działalność szefa LM w RP, który ma być członkiem FIOe. Wielu z członków tej organizacji jest podejrzewana o terroryzm.

        Dedykujemy ten film, miłośnikom islamu. Jeszcze jakieś wątpliwości kim są ci ludzie i ten system „religijny”?”

        Polubione przez 1 osoba

      • Ps’
        I drugi wpis o znamiennej – wg. mnie – treści:
        „bkkkk
        Robercie, to co robią lewaki to jest tak bardzo nielogiczne, że wyjaśnienie może być tylko jedno (i też nie związane z logiką, racjonalnym, materialnym światem), a mianowicie opętanie. Celem takich różnych pomyleńców jest zniszczenie chrześcijaństwa. Że głupio gadam? Ale to pasuje do różnych sytuacji. Otóż zdarzyło mi się wypowiedzieć zdanie „Panem jest Chrystus” w obecności ludzi o różnych poglądach. I powiem Ci, że agnostycy lub ludzie innych wiar, ale o dobrych zamiarach (w Biblii zwani ludźmi dobrej woli) tak trochę wzruszali ramionami na zasadzie, że to moja sprawa. Natomiast lewaki rozmaitej maści, koloru i płci, feministki, a już zwł. muzułmanie reagowali histeryczną agresją. Serio. Na jedno proste zdanie wypowiedziane bez emocji. Niektóre reakcje były wręcz takie, że jakby mogli, to by mnie zadusili na miejscuwink – no identyko jak to, co opisują egzorcyści.
        Podsumowując: wg mnie, to co obserwujemy, to kolejna odsłona walki Zła z Dobrem. Ale nie ma co się zagłębiać w ideolo. Róbmy swoje („módl się i pracuj”), brońmy Polski i damy radę. Jak zawszesmile”

        „Na niektóre duchy post i modlitwa”.

        Polubione przez 1 osoba

  21. No tym razem drużyna Bergoglia się naprawdę postarała, zachęcać do grzechu!!!
    Zaczynam się coraz bardziej zastanawiać, ile my jeszcze musimy wytrzymać, aby wreszcie usłyszeć od duchownych- pasterzy – DOŚĆ !!!!

    Witając tych, którzy „wolą” nierządu małżeństwu

    26 lutego ’17
    Wysłany przez: Brian Williams -Liturgy Guy

    Jezuita ks Antonio Spadaro, redaktor La Civiltà Cattolica, blisko powiernikiem Franciszek, był szybki Tweet dziś ostatnią zniewagę do Sakramentu Małżeństwa:

    „Przytulny z tych młodych ludzi, którzy wolą żyć razem bez ślub …”

    Teraz wydaje się, że Rzym jest rozszerzenie de facto uznanie pożycia, jak po prostu kwestia preferencji (SIN, takie brzydkie słowo po wszystkich) i bynajmniej coś wymagającego (natychmiastowe) korekcji.

    Widocznie rozpusta nie dość nosić piętno lub bagaż, że kiedyś. Rozważmy słowa Pawła, to sztywne apostołem pogan. Upominając HE Koryntian (bezbłędnie) napisał:

    Czy nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego? Niech cię nie zwiedzie; Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani mężczyźni współżyjący ze sobą, ani prostytutki chłopiec ani złodzieje, ani chciwi, ani oszczercy, ani pijacy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego. To, co niektórzy z was kiedyś; ale teraz mieli się obmyci, uświęceni i usprawiedliwieni w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa i przez Ducha Boga naszego. (1 Kor 6: 9-11).

    http://angelqueen.org/2017/02/27/welcoming-those-who-prefer-fornication-to-marriage/
    http://rorate-caeli.blogspot.com/2017/02/sin-is-virtue.html

    Polubione przez 1 osoba

    • @Beata
      A co… co najmniej od czasu „Amoris Laetitia” piszę, że burdel „naszym ideałem”. Znaczy się ideałem bergogliańśkiego „kościoła”. Jeszcze zobaczysz alfonsów nosących baldachim w „boże ciało” a „dziewczynki” sypiące kwiatki i przewodniczące tej nowej „liturgii”. Oj zobaczysz… No duchowni cieszycie się. W końcu Pan Bóg każdego kocha i każdego darzy ucuciem i chce przytulić do matczynej pierwsi. Jak to u Matki Ziemi. „Nie bój, nie bój”… Pnięknie będzie bo wszyscy ludzie braćmi som. No i siostrami oczywiście też. A Pan Bóg wszystkich kocha bo miłością jest. Ech, rozmarzyłem się. Może se wreszcie jakom osobistom babe znajdę, choćby i za parę srebrników… Tak na godzinę.

      Polubienie

      • @ Lolo
        Dobrze, Lolo, że cię jeszcze stać na żarty, no może za duże słowa – raczej z humorem to przyjmować. Mnie już nie.
        Zaczyna mnie ta sytuacja drażnić, coraz bardziej.
        A najbardziej postawa duchownych !
        Totalna ignorancja wobec zaistniałych herezji, pewnych faktów, bezczelnych wypowiedzi duchownych – z drużyny fp itd.

        Wczoraj czytałam, że w diecezji Bergamo zaleca się zredukować Stacje Drogi Krzyżowej do 7, o ironio, po to aby ” nie męczyć ” dzieci, ale co ciekawe, oprawa stacji – to zalecenie wykorzystania wzoru dosłownie z podaniem linka do tego programu.

        To chyba jakieś żarty! Niestety nie, to prawda.
        A Bergoglio dalej sobie pozwala, a jakże:

        „Świat nie potrzebuje doskonałych chrześcijan, ale autentycznych świadków zdolny do bycia „promyk światła”
        Piękne i zwodnicze słowa, wilka w owczej skórze!!!

        Polubione przez 1 osoba

      • @Beata
        Ha, ha, ha… to słynna już w całym cywilizowanym świecie walka Bergoglio z kazuistyką. Mniam. A tak w ogóle to czemu 7 a nie jedna? Toć człowiek przyszedłby, powiedzial „jestem” i potem „człem Panie Jezu” i „papa”. A i to nie wiem czy nie zbyt męczące… Ciekawe co zostawią a co odrzucą… Zmartwychwstanie i śmierć na krzyżu chyba wyleci. A niesienie krzyża tyż takie niepolityczne… Pewnie zostanie spotkanie z Matką, Weronika, Szymon Cyrenejczyk, odzieranie z szat na pewno, bo ma być otwarcie na świat i to pewnie Pan Jezus sam zrobił, no co tu jeszcze zostawić… Cztery stacje wystarczy. Skazanie przez sąd absolutnie nie, chociaż… w końcu to zbuntowany Żyd to przykład dla wszystkich, że antysemityzm „be”. Więc sąd tak i to pryncypialny do bulu bez nadzieji i bez cułości. A miłosierdzie poprzez szansę wyboru dania możliwości Jezusowi by się nawrócił. Coś się tam w Piśmie pozmienia i będzie pasowało. Jeśli patrzeć od tej strony to należałoby uwypuklić cierniową koronę, obnażanie z szat, przybijanie do krzyża (podwójne). Żadnego Zmartwychwstania tylko kamienie zamykające grób. Nieodwalone. No i spotkanie z matką. Niech cierpi ta przebrzydła baba. I tak delikatnie bo Talmud oferuje bardziej dosadne słownictwo a raczej rodem z szamba… W każdym razie dobór stacji pokaże nam preferencje „postępu”.

        Jeżeli w całym tym tragizmie uda Ci się dojrzeć absurdalność sytuacji to zrozumiesz skąd to moje pokpiwanie z tego postępu. Inaczej trzeba by było wybiec z karabinem maszynowym i całe to towarzystwo rozstrzelać. Ale skoro Bóg dozwala na takie bluźnierstwa to znaczy, że wypełniają się wyroki Pańskie a my w tym udziału nie miejmy. Każdy ma wolną wolę i za to co robił odpowie przed Panem Nieba i ziemi. Mnie AL 297 nie obowiązuje to moge tak pisać sobie. Czyż nie napisałem, że zgadzam aby „postęp” nazywał mnie heretykiem? Ich problem. Mogą mnie pocałować w… No mniejsza z tym – nie będziemy robili szamba z blogu.

        Polubienie

    • Kościół Katolicki jest obecnie w przededniu wkroczenia w najgorsze prześladowanie w swej historii
      sobota, 13 kwietnia 2013, godz. 23.50
      (…)
      ++++Kościół Katolicki jest obecnie w przededniu wkroczenia w najgorsze prześladowanie w swej historii i zostanie wywrócony do góry nogami i przenicowany.

      Ten atak był planowany poprzez dziesięciolecia i starannie zaaranżowany.
      O, jak święci w Niebie płaczą z powodu tych katastrofalnych wydarzeń, które teraz będą przebiegać
      ++++w tempie, które zaszokuje nawet tych, którzy nie wierzą w te Orędzia.

      Rezultatem tego będzie zamieszanie, ponieważ wielu z wyświęconych sług pozostanie bezsilnych, kiedy wszystko, co było im drogie, zostanie zakwestionowane, a następnie obalone. Będą oni prowokowani i zastraszani w Moje Imię przez tych, którzy będą pochodzili z ich własnych szeregów.

      Nalegam na tych z was, którzy są wierni Mojemu Kościołowi na ziemi, aby zachowali czujność i podtrzymywali w mocy Moje Nauki, jeżeli pragną pozostać Mi wierni. Nigdy nie wolno wam przyjąć niczego innego poza Prawdą, której zostaliście nauczeni. Wkrótce poczujecie się bardzo samotni, a Moi biedni, wyświęceni słudzy będę zrozpaczeni, gdyż ich wierność wobec Mnie i wobec Kościoła, ustanowiona przez Piotra, zostanie im usunięta spod stóp.

      Wy wszyscy, którzy jesteście tradycyjnie wiernymi Chrześcijanami, musicie niezłomnie trwać i nie wolno wam zaakceptować żadnej próby, zachęcającej was do porzucenia waszej wiary. Zostaniecie zepchnięci na margines i zmuszeni, by zgodzić się na edukację waszych dzieci, opartą na fałszywej doktrynie, niepochodzącej od Boga.

      Wydarzenia te zaczną się teraz realizować, a Ja ostrzegam was o tym, aby wami pokierować.
      +++++Ten, kto Mnie z powodu tej Misji oskarża o zachęcanie dusz do opuszczenia Mojego Kościoła na ziemi, ten nie rozumie Moich Wskazówek. Ja po prostu proszę was o pozostanie wiernym Moim Naukom, kiedy już odkryjecie, że jesteście zmuszani do przyjęcia nowej wersji Kościoła. W Moich Oczach ta nowa wersja nigdy nie będzie możliwa do przyjęcia.

      Wasz Jezus

      Polubione przez 1 osoba

      • @Beata
        No i już wiesz dlaczego zgadzam się na to by mnie oni nazywali heretykiem? Jasne określenie stanowisk wiele upraszcza. No, mogą mi jeszcze poderżnąć gardlo… i to wszyskto. Tak na prawdę w tej sytuacji nie są w stanie mi nic zabrać. Ja się zgadzam na te ich antemy i ekskomuniki, i co tam jeszcze sobie wymyślą. Mnie to lata i powiewa, bo szkoda czasu na złudzenia, że może coś w nich drgnie. Nie drgnie i pewnie Ostrzeżenie nie wiele zmieni u nich. Pewnie parę osób otrzeźwieje, ale za dużo włożyli pracy w tę całą desktrukcję by tak łatwo rezygnować. To jest wojna i litości dla „wrogów władzy ludowej” nie będzie. Im szybciej sobie zdamy z tego sprawę tym mniej będziemy się miotać w złudnych oczekiwaniach. Najtrudniejsze jest przyjąć to do wiadomości.

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s