Kim jest „biskup odziany w biel” z trzeciej tajemnicy fatimskiej?

W modlitwie do Matki Bożej wypowiedzianej dzisiaj w Fatimie, 13 maja 2017 roku, Franciszek określił siebie mianem „biskupa ubranego na biało”, co poza retoryką czynienia z siebie czystego i świętego na wzór Maryi, na dodatek w kontekście czystości i bieli chrzcielnej, w oczywisty sposób przywołuje trzecią część tajemnicy fatimskiej. Słowa Franciszka:

Witaj Matko Miłosierdzia, Pani w białej sukni! W tym miejscu, gdzie przed stu laty wszystkim ukazałaś zamysły Bożego miłosierdzia, patrzę na Twoją suknię ze światła i, jako biskup ubrany na biało, pamiętam o tych wszystkich, którzy odziani w biel chrzcielną, chcą żyć w Bogu i rozważają tajemnice Chrystusa, aby zyskać pokój.

Można przy okazji zauważyć, iż Franciszek wbrew tradycyjnym modlitewnym postawom nie raczył uklęknąć przed Królową Nieba i Ziemi, a nieklękanie w różnych sytuacjach, gdzie byłoby to wskazane, jest u niego czymś coraz częściej widocznym.

Czy to jednak o niego chodziło Matce Bożej w Fatimie i to właśnie jego widzieli pastuszkowie z Fatimy, widząc „biskupa odzianego w biel”?

Przywołajmy najpierw dobrze znany wielu fragment ujawnionej już części trzeciej tajemnicy fatimskiej (Piszę ujawnionej już „części tajemnicy”, bo warto dodać w nawiasie, że pozostają jeszcze nieujawnione rzeczy, które Matka Boże przekazała Łucji w kontekście tej tajemnicy – nie wchodzę teraz w spór, czy nazywać je wprost trzecia tajemnicą, czy dodatkiem lub wyjaśnieniem jej, czy jeszcze inaczej. Pisałem o tym kiedyś tutaj na blogu, którego nie mam czasu teraz rozwijać: Wątpliwości dotyczące ujawnienia całości III Tajemnicy).

Ujawniona treść tajemnicy – Łucja pisze:

Po dwóch częściach, które już przedstawiłam, zobaczyliśmy po lewej stronie Naszej Pani nieco wyżej Anioła trzymającego w lewej ręce ognisty miecz; iskrząc się, wyrzucał języki ognia, które zdawało się, że podpalą świat; ale gasły one w zetknięciu z blaskiem, jaki promieniował z prawej ręki Naszej Pani w jego kierunku; Anioł wskazując prawą ręką ziemię, powiedział mocnym głosem: Pokuta, Pokuta, Pokuta!
I zobaczyliśmy, w nieogarnionym świetle, którym jest Bóg: (coś podobnego do tego, jak widzi się osoby w zwierciadle, kiedy przechodzą przed nim) Biskupa odzianego w biel (mieliśmy przeczucie, że to jest Ojciec Święty). Wielu innych biskupów, kapłanów, zakonników i zakonnic wchodzących na stromą górę, na której szczycie znajdował się wielki Krzyż zbity z nieociosanych belek, jak gdyby z drzewa korkowego pokrytego korą; Ojciec Święty, zanim tam dotarł, przeszedł przez wielkie miasto w połowie zrujnowane i na poły drżący, chwiejnym krokiem, udręczony bólem i cierpieniem, szedł, modląc się za dusze martwych ludzi, których ciała napotykał na swojej drodze; doszedłszy do szczytu góry, klęcząc u stóp wielkiego Krzyża, został zabity przez grupę żołnierzy, którzy kilka razy ugodzili go pociskami z broni palnej i strzałami z łuku i w ten sam sposób zginęli jeden po drugim inni biskupi, kapłani, zakonnicy i zakonnice oraz wiele osób świeckich, mężczyzn i kobiet różnych klas i pozycji. Pod dwoma ramionami Krzyża były dwa Anioły, każdy trzymający w ręku konewkę z kryształu, do których zbierali krew Męczenników i nią skrapiali dusze zbliżające się do Boga.

W tej tajemnicy mowa jest o kimś, kogo Łucja określa mianem „biskupa odzianego w biel”, o kim nie pisze jednak wprost, że jest papieżem, tylko „mieliśmy przeczucie, że jest to Ojciec Święty”. Te odniesienie do osoby papieża nie wprost i opis poprzez kolor szat jest czymś zagadkowym, wymagającym zastanowienia się i interpretacji.

Pierwsza interpretacja „biskupa odzianego w biel” mówi o Janie Pawle II, który w zamachu w z 1981 roku mimo wszystko – na przekór tekstowi tajemnicy – nie zostaje zabity, ale cudownie ocalony. Oczywiście, jak pisał np. św. Tomasz z Akwinu czy inni święci, proroctwa mogą być warunkowe i uzależnione od ludzkich przyczyn, a więc mogą się nie wypełnić. Dlaczego jednak Matka Boża mówiłaby o śmierci, kiedy miałaby plany cudownego ocalenia papieża? W jaki sposób naśladują go w tym inni? Tak jakby coś tutaj nie pasowało w tej interpretacji.

Druga interpretacja jest symboliczna. Według niej byłaby mowa nie tylko o Janie Pawle II, ale i o innych papieżach, którzy umierają duchowo w Chrystusie, poświęcają się dla zbawienia ludzi, mają jakiś udział w męczeństwie. Wydaje się to w logiczne. Czy jednak mamy odczytywać tę tajemnicę jedynie symbolicznie i dlaczego jest mowa o biskupie i przeczuciu?

Trzecia interpretacja mówi o papieżu Emerycie Benedykcie XVI i czekających go jeszcze wydarzeniach – przede wszystkim męczeństwie Prawdy. Daj mu, Panie, długie życie na Twoją chwałę i śmierć spokojną, ale być może ów „odziany w biel biskup” i jedynie przeczucie pastuszków (do tego, że jest Ojcem Świętym), wskazują na obecną niecodzienną sytuację, w której znalazł się „ojciec Benedykt”.

Czas pokaże.

P.S. Czytelnicy bloga w komentarzach poniżej przedstawili czwartą interpretację. Biskupem odzianym w biel miałby być Franciszek. Pisząc tego posta, nie potraktowałem jego osoby w kategoriach szczególnej interpretacji, bo postać z tajemnicy fatimskiej jest przedstawiona w bardzo pozytywnym świetle. A nawet jeśli rzeczywiście byłby Bożym, dobrym papieżem, to nic szczególnego go nie wyróżnia, wpisuje się przecież w drugą interpretację, symboliczną, jak inni papieże. Nie przekonują mnie czysto fantazyjne interpretacje, iż w przyszłości ma nastąpić nawrócenie Franciszka na prawdziwy katolicyzm i tym podobne. Ale należy pogratulować bujnej wyobraźni wszystkim tworzącym podobne scenariusze.

Advertisements

107 uwag do wpisu “Kim jest „biskup odziany w biel” z trzeciej tajemnicy fatimskiej?

  1. Orędzie do Adama Człowieka z 13 maja 2014 r.

    MATKA BOŻA: Moje drogie dziecko i moje drogie dzieci! Za pontyfikatu tego papieża Kościół i świat doznają rany, gdyż wróg szatan – zwodziciel planuje podział i rozłam. Módlcie się „za biskupa w bieli”. Módlcie się za Wikariusza Mojego Boskiego Syna na ziemi. On dobrze wie, że własnymi siłami nie jest w stanie odnowić Kościoła – tak, jak nie mogli uczynić tego jego poprzednicy. Jedynie mój Boski Syn – poprzez objawienie Swojej Chwały i potęgi – pokona szatana oraz ciemne moce. Módlcie się za papieża, który doświadczy cierpienia, aby zjednoczyć się z Krzyżem Mojego Boskiego Syna. Kościół potrzebuje oczyszczenia i odnowienia. Ono się dokona nie poprzez ludzkie reformy i starania, lecz w momencie największej ciemności, kiedy siły zła oraz duch antychrysta jawnie ukażą swoją działalność w Kościele. Nastąpi ciemność, która będzie o wiele bardziej przerażająca, niż za czasów wielkiej schizmy i reformacji. Ten czas musi jednak nadejść, moje kochane ziemskie dzieci, aby pośród ciemności – podobnie jak w noc zmartwychwstania Mojego Boskiego Syna – mogło się objawić światło i blask prawdy, jaśniejący mocą nowego poranka, w którym wszystko stanie się nowe. – https://gloria.tv/article/Gp4ZPuH8bXsY6fJ2uxDAJcrrU

    Lubię to

      • Dla mnie tez. BXVI ma 90 lat… a może pożyć jeszcze z 5 kolejnych…? To jest biskup w bieli czyli papież, bo tylko papież nosi takie szaty. Franciszek nie jest papieżem choć nosi ubiór to sugerujący.

        Lubię to

      • Dla mnie też jest to Benedykt XVI. Panie Jezu cichy i pokornego serca obdarz łaskami i błogosłaieństwem swojego ostatniego wikariusza, Głowę Twojego Kościoła na ziemi Benedykta XVI aby wytrwał na swojej drodze przez Kalwarię kiedy Twój Święty Kościół Walczący będzie przechodził mękę, którą Ty Najdroższy Jezu musiałeś znieść aby nas wybawić od ognia wiecznego. Amen

        Lubię to

  2. A czwarta interpretacja jest taka, że biskupem odzianym w biel jest ojciec Bergoglio. Jest to o tyle logiczne, że nie jest on papieżem, lecz anty-papieżem. Jedynym prawdziwym papieżem jest na dzień dzisiejszy Benedykt XVI, którego rezygnacja jest nieważna w świetle prawa kanonicznego (kan. 188).

    Przekonujące argumenty przemawiające za tym, że ojciec Bergoglio nie jest papieżem można przeczytać np. tutaj:
    https://wobronietradycjiiwiary.wordpress.com/2017/01/28/ann-barnhardt-pociac-ten-bzdet-32-pytania-i-dosadne-odpowiedzi-dotyczace-kosciola-katolickiego-i-antypapieza-bergoglio/

    Lubię to

    • Tej interpretacji nie brałem pod wagę, bo wydaje się nieco sprzeczna wewnętrznie. „Biskup w bieli” w trzeciej tajemnicy fatimskiej jest osobą zdecydowanie pozytywną, a jeśli Franciszek nie jest papieżem, ale anty-papieżem to trudno, żeby pozytywnie o nim mówić.

      Lubię to

      • Może Trzecia Tajemnica mówi o nawróceniu Franciszka? Może pod wpływem zniszczeń, jakie zobaczy coś się w nim zmieni? Słowa „na poły drżący, chwiejnym krokiem, udręczony bólem i cierpieniem” być może na to wskazują. Jest to dość optymistyczna interpretacja, ale kto wie? Taką interpretację sugerował ostatnio pan Stanisław Krajski.

        Lubię to

      • Dość nieprawdopodobne. Przecież Franciszek ma ambitne plany jak mówi kard. Marx. To, co jest destrukcją Kościoła – zamieszanie doktrynalne – jest postrzegane przez niego jako droga do wolności i nowego Kościoła zjednoczonego i oswobodzonego od prawa religijnego, rytualizmu, przeszłości… Jeśli jest masonem i wrogiem Kościoła, na pewno nie stanie się gorliwym katolikiem. Jeśli jest pełen błędów i słabości, to ewentualna zmiana perspektywy, postrzegania, zwyczajów itd. byłaby długofalowa, inaczej się nie dzieje. Takie nawrócenia mentalne nie dokonują się z dnia na dzień.

        Lubię to

      • @Bernard
        Do tego jeszcze jest opis zawarty w Apokalipsie jaki jest koniec fałszywego proroka (Ap 20:10)
        i opis z KP:
        „Oni, Moja córko, wysyłani są dla przygotowania Bożych dzieci na przyjęcie następnego Papieża, który przyjdzie po Moim umiłowanym Wikariuszu, Papieżu Benedykcie. Ten Papież może zostać wybrany przez członków Kościoła Katolickiego, ale będzie on fałszywym prorokiem.” (Czwartek, 12.04.2012, godz.11.27)
        „Ogłoszą, że fałszywy prorok jest prawdziwym Papieżem.” (Niedziela, 12.08.2012, 18.00)

        Polubione przez 1 osoba

  3. Mam mieszane​ uczucia co do orędzi adiustowanych prze, x Skwarczyńskiego. Nie wykluczam Ich prawdziwosci ale słabo mnie przeknują. Jakby były pisane po faktach albo co najwyżej zgodne z Apokalipsą sw Jana

    Polubione przez 1 osoba

  4. E tam, ja Was pogodzę bo jak to mówił Bergoglio:
    „przybywam jako prorok”, więc…
    „Wielki prorok powstał wśród nas, i Bóg łaskawie nawiedził lud swój.” (Łk 7:16; BT)
    I tyle by było w tem temacie.

    Zaś co do tego „biskupa w bieli” to można to jeszcze rozpatrzyć w kontekście całości frazy:
    „…jako biskup ubrany na biało, pamiętam o tych wszystkich, którzy odziani w biel chrzcielną, chcą żyć w Bogu i rozważają tajemnice Chrystusa, aby zyskać pokój.”
    Czyż nie ma tu utożsamienia i przedstawienia się jako wiernego syna Boga w Chrystusie? Choć niewątpliwie jest to przedstawione w Fatimie. Zatem można by było to zinterpretować jako przewidywany zamach na jego życie. Problem jednak w tym, że w prawdopodobnym (ale tym samym niepewnym) drugim nieopublikowanym fragmencie III Tajemnicy Fatimskiej jest wyraźne przedstawienie fałszywego papieża (w odróżnieniu od tego co jest w pierwszym fragmencie podanym przez @Bernarda):
    „Nasza Pani pokazała nam w wizji kogoś, kogo ja opisałam jako Ojca Świętego, przed którym wielka rzesza ludzi kłaniała się/oddawała cześć.
    Ale była różnica (w porównaniu) z prawdziwym Ojcem Świętym, wzrok demoniczny, on miał złe oczy/oczy zła.”

    https://dzieckonmp.wordpress.com/2017/03/21/fatima-apostazja-w-koscieletrzecia-tajemnica-fatimska-ksiazka-z-domniemanym-tekstem-widzacej-lucji/

    Lubię to

  5. Kochani kto jest biskupem odzianym w biel – w poniższym opisie chyba mamy jasne wskazanie .
    Nieba nie przechytrzą, Niebo już zadbało o to, aby nie było wątpliwości!
    Uwierzą ci, których proroctwa nie interesują . Dadzą się złapać na haczyk, na jego piękne słówka i chytre sugestie !
    Ale Pan bóg w Swoim doskonałym zamyśle zadbał nawet o takie szczegóły!

    Gdy pierwszy raz czytałam to proroctwo 2012 r, a wtedy jeszcze był to czas Papieża Benedykta XVI, od razu wiedziałam, że to o niego chodzi. Najmniejszych wątpliwości nie miałam, co do tego kim jest opisywana postać!
    O Bergoglio jeszcze wtedy nie słyszeliśmy. A samo proroctwo otrzymała M-JJ grubo ponad 100 lat temu.

    Jeden mały, ” błahy” szczegół, a jednak …., mówi wszystko i dyskwalifikuje fałszywego proroka!!!

    Marie-Julie Jahenny – proroctwa

    W ekstazie z dnia 11 stycznia 1881 czytamy: „Nie będziecie już więcej mieli miejsc na chórze, więcej szopek, wkrótce również żyjących kościołów. Kościół już nie będzie miał głosu, który dzisiaj znowu mówi wysokim głosem. Łącznik Wiary [( the tie of the Faith) takie jest teologiczne określenie Marii – Julii dla papieża …] będzie wkrótce pić gorycz długiego i bolesnego męczeństwa. Jego serce przepełnione cierpieniem żyć będzie, że tak powiem, bardziej w jego osobie; będzie ofiarowywało wszystko za swoje dzieci, swoje stado i swój nieomylny Kościół.”

    Mówi o Papieżu [prześladowanym]:
    „U podnóża góry, w skale, widzę samotne więzienie i JEST W NIM ZAMKNIĘTY STARY CZŁOWIEK O BIAŁYCH WŁOSACH. Jego rysy twarzy są wspaniałe. Niesie on krzyż na piersi; Dobry zbliża się do niego, stary człowiek pada na twarz a Jezus całuje go: ‘Synu Mój umiłowany, męczenniku Świętego Kościoła, więźniu Najświętszego Serca, spocznij na Mnie, tak, że Ja złagodzę Twój ból … Osusz swoje łzy. Przez długi czas niesiesz Krzyż, ale Ja wkrótce zwrócę wszystkie twoje wspaniałe prawa, i twoją wolność’ … Dobra Matka ociera łzy starego człowieka jego płaszczem, pod jego ubranie wkłada gałązkę lilii z pięcioma złotymi liśćmi, mówiąc do niego: ‘dla twojej siły i twojej pociechy.’”

    Ta pobożna stygmatyczka miała wiele innych proroctw o tym papieżu, “który będzie musiał wiele wycierpieć”.

    Czy ktoś może mieć w ogóle jakieś wątpliwości kogo opisywała Jahenny?

    Lubię to

    • @Rycerka CHK
      I to jest to,wczoraj to na youtube znalazłam w nocy i odsłuchałam.Warto posłuchać,bo dzięki temu można zobaczyć,że niektórzy księża także to dostrzegają,a zwłaszcza,że u nas. 🙂

      Lubię to

  6. A propos orędzia Adama Człowieka.
    Ponieważ nie ma w tym tekście wskazania wprost na FP, więc z pewnymi oporami można by dopuścić interpretację, że chodzi tu o papieża Benedykta XVI. Ale zadajmy sobie pytanie, czy osoba nie świadoma prawdziwej roli Bergoglio, dostrzeże w tym orędziu Benedykta XVI? Mało prawdopodobne, raczej potraktuje ten fragment jako odnoszący się do FP i w zasadzie jest to fragment który go autoryzuje. I tu pojawia się problem, który po wczorajszym dniu zaczyna być niebezpieczny. Zbieżność wyrażenia „biskup w bieli” użytego zarówno w przekazie Adama C. i we wczorajszych słowach FP, i to w dokładnie 3 letnim odstępie czasowych, zwraca uwagę czytelnika. Teraz ci, którzy podążają głównie za tymi orędziami i do tej pory nie rozpoznali w Bergoglio odstępcy od wiary, po wczorajszych jego słowach w Fatimie utwierdzą się jeszcze bardziej w przekonaniu, że FP to Wikariusz Chrystusa na ziemi, a grupa czytelników tych orędzi jest nie mała, bo w propagowanie ich włączyło się RM i publikowane są w Naszym Dzienniku.
    ————————-
    Adam C. 23.03.2013
    Nie dajcie się zwieść tym, którzy głoszą upadek Kościoła ani tym, którzy głoszą zbliżający się koniec świata.

    KP 14.02.2013
    Mój Namiestnik upadł. Mój Kościół upadnie, ale wkrótce na nowo się podniesie.

    KP 27.06.2014
    Mój Kościół— kiedy podzieli się i upadnie — przyjmie humanizm z wielkim zadowoleniem.

    Czy to tylko kwestia semantyki, czy może teologicznej adiustacji ks. Skwarczyńskiego – nie wiem. Myślę, że jest już zbyt późno, by wdawać się w jakieś analizy. Wiem tylko, że ks. Skwarczyński to zagorzały przeciwnik Księgi Prawdy i pionier w jej zwalczaniu na naszym rodzimym podwórku. To na jego błędnych sądach, publikowanych na różnych blogach, opiera się dziś większość duchownych i świeckich, nie zadając sobie choćby odrobiny trudu, by zweryfikować jego zarzuty, a zapewniam nie trzeba tu szczególnej wnikliwości, bo jeśli ktoś twierdzi, że KP mówi o tym, że „Jezus po powtórnym przyjściu będzie stąpał po ziemi”, to albo jej nie czytał i ma po prostu złe intencje, albo władze poznawcze tego człowieka budzą zastrzeżenia.

    Kończąc już, według mnie każdy przekaz, który uwiarygodnia FP w oczach wiernych, niesie ze sobą ogromne niebezpieczeństwo. W ten sposób np. zmiany w liturgii Mszy Św. wprowadzone niebawem przez FP, przyjęte zostaną z aprobatą, a wiemy z KP, że uczestnictwo w tej nowo powstałej ceremonii nie będzie bez wpływu na dusze.

    KP 07.09.2013
    „Wielu będzie – błędnie – wychodziło z założenia, że nowa liturgia i nowa msza święta – chociaż ogromnie zmieniona – nie może przynieść żadnej szkody.”

    KP 03.02.2014
    „Ale kiedy symbole satanistyczne zostaną ulokowane w kościołach, to oddziaływać będą one swoją mocą na niewinnych — i bez waszych modlitw, ofiar i cierpienia zostaną Mi oni odebrani. Kiedy w przyszłości nastanie ten czas, owe dusze nie będą wierzyć tym z was, którzy znają Prawdę”

    Polubione przez 1 osoba

    • @Thomas
      Jak dla mnie to pięknie napisałeś. Miło poczytać.
      Problem w tym, że dopóki kard. Bergoglio jest uznawany za Papieża to nic w Kościele na lepsze się nie zmieni. Nie udawajmy, że Kościół to jakaś demokracja. To monarchia absolutna jeśli chodzi o prawdy wiary. W sensie mistycznym głową jest Chrystus, ale docześnie Jego odzwierciedleniem, tym który pełni tę widzialną rolę głowy, jest Papież. To oczywiście błogosławieństwo bo chroni Kościół przed wyjściem sobie kogokolwiek, kto będzie twierdził jestem „głosem Pana”. I każdy mógłby swoje prawdy wiary podawać jako obowiązujące. Tak mają Protestanci. Co rusz to prorok, duchowy „umiłowany przywódca”…
      Tak na prawdę w KK spór toczy się tylko o to, kto lepiej realizuje w swoim życiu te prawdy wiary, których strażnikiem jest Papież. „Roma locuta, causa finita”. Zatem mówienie, że ta lub inna osoba jest Papieżem oznacza w rzeczywistości uznanie prawd wiary, które ta osoba przekazuje za obowiązujące. Oczywiście jest to tam obwarowane pewnymi regułami, ale nie zmienia faktu istnienia Papieża jako ostatecznej instancji odwoławczej, zatwierdzającej. Można powiedzieć, że w tym sensie Kościół opiera się na Papieżu na mocy wiary, że jest obdarowany charyzmatem nieomylności, właśnie w sprawach wiary. I zawsze to Papież wyznacza kierunek, w którym podąża Kościół. Tak było, tak jest i tak będzie dopóki ten świat istnieje a wraz z nim Kościół. Zakwestionowanie Papieża jest w sumie zakwestionowaniem fundamentalnej zasady funkcjonowania Kościoła. Oczywiście jest tu poziom kwestionowania konkretnej osoby i kwestionowania papiestwa w ogólności. Niemniej jest to zakwestionowanie Papieża, przekładające się na zakwestionowanie tego co głosi.
      Zatem jeśli w tym Kościele kard. Bergoglio jest uznawany formalnie za Papieża to każdy kto kwestionuje jego prawo do Urzędu Piotrowego w istocie staje się formalnym heretykiem i z mocy prawa jest ekskomunikowany, nawet jeśli to formalnie nie zostało przeprowadzone. Dlatego być może część duchowieństwa nie potrafi postawić „kropki nad i”. Tak jak i część świeckich.
      W tej chwili jednym sposobem skutecznym by pozbyć się Bergoglio jest stwierdzenie nieważności jego wyboru. Tak samo jak to ma miejsce w procedurze stwierdzenia nieważności zawarcia sakramentu małżeństwa. I niestety jest problem…
      Np. ks Jacek Międlar (święcenia są cały czas ważne) potrafiący się przeciwstawić swojej władzy kościelnej, co go kosztowało przecież sporo, mówi: „papież Franciszek”, mimo, iż wie – bo o tym mówi głośno – iż „papież Franciszek”, co prawda honorowo – o czym też wspomina – jest związany organizacyjnie z masonerią. W tym układzie wszystkie te uwagi o herezji są jednak stratą czasu. Nie przecinają wrzodu jątrzącego w Kościele i zatruwającego cały katolicki organizm.

      Poszedłem sobie dzisiaj do Kościoła. I od razu słyszę „papież Franciszek”. Dla mnie w tej chwili kościoły stały się puste, Są obrazy, figury, ale zieje pustką, bo ciągle „widzę” tę nową treść wiary, która się kryje za słowami „papież Franciszek”. To nie mój Kościół. Duchowni mówiący piękne kazania przeczą samym sobie, zdradzają Tego, któremu przysięgali posłuszeństwo i czynią gorszymi tych, którzy ich słuchają, bowiem najgorsze grzechy są niczym wobec złamania 1 przykazania Dekalogu. Dopóki 1 przykazanie jest obowiązujące a reprezentuje je przecież Papież, wszystko inne jest nazywane grzechem. Bergoglio reprezentuje „innych bogów”, inną naukę. O takim człowieku św. Paweł pisał: „niech będzie przeklęty” (por. Ga 1:8) Zatem i ci co podążają za takim człowiekiem, jego nauką, skończą jak ten człowiek. Tu jest wybór „albo-albo” i innej możliwości nie ma.

      Co do RM to nie słucham, ale z tego co piszesz wychodzi na to, że zdradzają Kościół. I szerzą to wśród wiernych. Sami ślepi i ślepotę czynią wśród innych. Wygląda na to że ks. Skwarczyński zalicza się do „fałszywych proroków” mniejszych.

      Lubię to

      • Ps.
        Pamiętam o tabernakulum i o Przeistoczeniu. Ale problem w tym, czy kapłan odprawiający Mszę Świętą, wypowiadający święte teksty, jednocześnie ma prawo do czynienia tego, skoro uzurpatora i w związku z tym herezję, którą tenże uzurpator głosi, uważają za ortodoksję. To nie jest „zwykły” niejako grzech ciężki, który czyni kapłana niegodnym. To jest zupełnie inna nauka, która nie nazywa grzechu grzechem. To po co w ogóle Msza Święta? Po co sakrament pokuty? Po co pojednanie jak nie ma niczego co by rozdzielało? A przecież takie prawdy wiary, które zmuszają mnie do zadania tych pytań wynikają z uznania, że „pontyfikat” „papieża Franciszka” jest ważny.

        Lubię to

    • Nie czytał,wierzy na słowo honoru tym,co strasznie się obawiają,że Prawda na jaw wyjdzie.Wielu księży jej nie czytało.Gdyby przeczytali,to artykuł na DEON,gdzie niedawno były pewne „fakty niezbite” w sprawie niektórych wizjonerów i ostatniego proroka zostałby usunięty,bo księża tam czytają i zwróciliby uwagę na ewidentne kłamstwa.Oczywiście osoba ta powiedziała o nich,jako czująca się być kompetentną w wypowiadaniu ZA BISKUPÓW,to tym bardziej.Przeczytałam w całości KP,tamte ,reszty nie czytałam,więc w sprawie reszty się nie wypowiadam.

      Lubię to

  7. Czepiacie się Franciszka , jak zwykle, bo byłoby Wam niewygodne,
    gdyby coś się stało by się nie po Waszej myśli i aby się nie okazało ,tyle lat trudziliście się na próżno i we własnym bagnie ugrzęźliście.

    Lubię to

  8. @ Bernard teolog . Papież Franciszek klęka coraz rzadziej, ponieważ ma problemy z kolanem, chyba operowane, jedno płuco i z wiekiem daje to znać o sobie, czy tak trudno zrozumieć ?Trochę empatii. !!!Ciekawe czy będziesz taki skory do klękania gdy Ci nogi zaczną odmawiać posłuszeństwa. Tylko nie porównuj do poprzednich papieży, bo każdy ma inne schorzenia.

    Lubię to

    • @Alutka
      Przyjąłem – napiszę bo akurat piszę i pewnie nie tylko ja tak myślę, no ale każdy odpowiada za siebie – Twoje zastrzeżenia i uwagi do wiadomości. Nie zgadzam się z Tobą i nie ma możności porozumienia między nami. Co tu w takim razie jeszcze robisz? Mało to innych blogów, portali? Ja na ten przykład nie włażę tam gdzie mnie nie chcą. Problem z Tobą, że w ogóle nie słuchasz argumentów. Np. dzisiaj jest dany film z ks. Międlarem (święcenia są ważne) A jest w ogóle sporo tych argumentów. Wystarczy się cofnąć chociażby tylko o parę miesięcy. A Ty tylko ciągle powtarzasz to samo jakbym rozmawiał ze Świadkiem Jehowy. Z tego wniosek, że jesteś trollem – albo hobbystą albo zadaniowanym na etacie. Pewnie liczysz, że wyprowadzisz kogoś z równowagi. He, he, he.. że Ci się chce… No tak. ale z czegoś żyć trzeba. Co tam @Alutka, dużo płacą od wiersza? Założę, że Cię jednak – ja to mówią w służbach – zadaniują.
      A co do klękania to jakoś w innych sytuacjach to mu nie przeszkadzają te jego choroby.

      Polubione przez 2 people

    • Alutka
      Uzywanie przez ciebie zbitki pojeciowej „papiez franciszek” mowi w jakim zaciemnieniu sie znajdujesz, wraz z tymi swiatobliwymi chrzescijanami co prawej reki od lewej nie odróżniają.
      3/4 z KK idzie tą ciemną drogą, za wyslannikiem z piekla rodem(KP)
      Mnie nie zawiedziesz swymi ekwilibrystycznymi wystąpieniami, nie jestem Ewą, ktora jakże latwo dala posłuch laskoczacym ego słowom o (pseudo)Milosci.
      Dla mnie Franciszek jest czlowiekiem masonerii i ciemnych interesów z piekla rodem. Choć życzę mu nawrócenia i modlę sie o to – nie zapominam o wskazaniach Janowej Apokalipsy : falszywy prorok wraz z antuwchrysten zostaną wrzuceni do jeziora ognia – tego na wieki tzn na zawsze płonącego.

      Polubione przez 1 osoba

    • @Alutka
      Papież Franciszek klęka coraz rzadziej, ponieważ ma problemy z kolanem, chyba operowane, jedno płuco i z wiekiem daje to znać o sobie

      2013 – Boże Ciało na Watykanie: Franciszek nie klęka przed Najświętszym Sakramentem

      Poniżej, rok starszy FP podczas spotkanie z charyzmatykami (1.06.2014)

      Lubię to

    • @ Alutka. Jakoś te domniemane problemy zdrwotne nie przeszkadzają Franciszkowi w suwaniu się na kolanach przed muzułmanami, transwestytami itp., gdy obmywa im nogi, ani w klękaniu przed zielonoświątkowcami, by kładli na niego ręce… Przede wszystkim jednak, jakby klękanie rzeczywiście byłoby jego problemem i miałby szacunek do postaw liturgicznych i ich wiernego przestrzegania, mógłby oświadczyć publicznie albo lepiej przez rzecznika, że ma taki problem zdrowotny i dlatego tego nie czyni, i zachęca innych do przestrzegania norm liturgicznych. Nieklękanie jednak u Franciszka idzie w parze z innymi jego liberalnymi posunięciami i rozmiękczaniem tradycjonalistycznego katolicyzmu. Ciągle słyszymy ostatnio o tym, by nie trzymać się ściśle prawa i norm, tak więc daje nam przykład swoją postawą…

      Polubione przez 1 osoba

    • @Eliza
      No takich Różańców (a może już „różańców”) nie miał nawet św. Jan Paweł II i za życia i po śmierci. Czyż nie jest to co wczoraj napisałem, że „lepiej niż Jan Paweł II”?

      Lubię to

      • To jest krzyż od Kiko,powiem tylko,że ten gwózdz w stopach(nie wiem czyich,choć pisze na tabliczce INRI) wygląda jakby był wbity od spodu stóp(odwrotnie) o ile to gwózdz,a nie złamana strzała.Ręce też nienaturalnie wygięte wyglądają.@Alutka swego czasu propagowała Neokatechumenat na blogu Królowej Pokoju,stąd moje przypuszczenia co do jej przynależności..

        Polubione przez 1 osoba

  9. @Thomas
    Bardzo trafnie wskazales na wątpliwości co do roli x Skwarczynskiego i takie swiatobliwe pisanie swych „oredzi”przez Adama c. Dla mnie coraz bardziej widoczne jest że profetyka w nich zawarta, to co najwyżej ex post innych objawień i na takim okrągłym, ogólnym poziomie, jakby ktoś uważnie czytal Apokalipsę sw Jana i staral sie być za wszelka cenę w teologicznej zgodzie.
    Zastanawia: jakie cele maja te oredzia? Moim zdaniem, poza swiatobliwymi medytacjami, ubranymi w literacko zwarte formy, nie wynika z nich NIC WIECEJ NIŻ DOWIADUJEMY SIE Z PISMA SW. I INNYCH PRZEKAZÓW ZAAKCEPTOWANYCCH przez KK.
    Można poczytać sobie te medytacje, ale nic poza powyzszym z nich nie wynika.

    Niebo zwraca się do człowieka z konkretnymi wskazaniami na dany czas! Taką funkcje odczytuje sie bez prloblemu w KP! U Adama c. juz niestety nie!
    Stąd szczególna agresja x.Skwarczynskiego do KP – traktowal je jako rodzaj alternatywy do przez siebie adjustowanych orędzi A.c.
    W zwiazku z tym proszę zwrócić uwagę na przekaz oredzi z Akita.
    NMP wyraźnie reaguje w nich na zablokowane przez papiestwo ( masonstwo w łonie Wtykanu?) III tajemnicy Fatimskiej. Po roku ’60 miala ona być ujawniona przez biskupa miesca z Leira. Ale papież położył na tym swą „pieczec” tajnosci, zresztą niezgodnie z wola NMP. Każdy biskup miejsca ma takie same prawa, jak papież, w obrębie swej diecezji na zasadzie braterstwa równych sobie Apostołów. Papież zaś, jeden z Apostołów ma sprawować role straznika nad nienaruszalnością depozytu wiary (Naucz.Urzad K.)
    Papież zatem nie miał prawa wyręczać w decyzji ujawnienia rzeczonej III tajemnicy Fatimskiej ale niestety zrobił to. W dodatku w niezgodnie z wolą NMP.
    Skąd o tym wiemy? No właśnie na drugim końcu swiata w Akita najdalej od Watykanu -NMP powiedziala do pewnej japonskiej siostry prawie wszystko to, co Watykan nie ujwanil, utajniajac rzeczoną tu tajemnicę.
    Widac zatem konkretną funkcję w postaci celow ostrzeżenia. Takich funkcji ( których juz bysmy nie znali) – w medetacjach Adama c. NIE MA!
    Przy okazji warto przytoczyć te orędzia, bo jest w nich to ważne co chciano zataić. Co prawda nie ma tam wprost podane, że bedzie dwóch papieży ale NMP podała s. Sasagawa innymi sołwami o rodzaju sporów na najwyższych, kardynalskich wyłącznie poziomach.

    „Moja kochana córko, wsłuchaj się uważnie w to, co mam ci do powiedzenia. Powiesz to swemu przełożonemu. Powiedziałam ci już, że jeżeli ludzie nie zaczną pokutować i nie poprawią się, Ojciec ześle na ludzkość straszliwą karę. Będzie to kara większa niż potop, nieporównywalna z niczym, co widział świat. Ogień spadnie z nieba i unicestwi większą część ludzkości, dobrych na równi ze złymi, nie oszczędzając ani kapłanów, ani wiernych. Ci, co ocaleją, będą czuć się tak samotni, że będą zazdrościć umarłym. Jedyną bronią, jaka wam pozostanie, to Różaniec i Znak pozostawiony przez mego Syna. Codziennie odmawiajcie Różańcowe modlitwy. Na Różańcu módlcie się za papieża, biskupów i kapłanów.
    Działanie szatana przeniknie nawet Kościół, do tego stopnia, że będzie można zobaczyć kardynałów sprzeciwiających się innym kardynałom i biskupów występujących przeciwko innym biskupom. Kapłani, którzy Mnie czczą, będą wyszydzani i prześladowani przez swych współbraci… świątynie i ołtarze będą plądrowane; Kościół będzie pełen tych, którzy pójdą na kompromis, a szatan będzie kusił wielu kapłanów i osoby konsekrowane, by opuścili służbę Panu.
    Diabeł będzie występował szczególnie przeciwko duszom poświęconym Bogu. Powodem mego smutku jest myśl o zatraceniu tak wielu dusz. Jeśli grzechy będą coraz liczniejsze i poważniejsze, nie będzie już dla nich przebaczenia…”
    Nie ma tu co prawda ani o wojnie atomowej ani o uderzeniu skaly w morze i falach jakie to wywołać ( Ap sw Jana i JPII w Fuldzie) ale jest o ogniu, który spadnie z nieba, zważywszy na fakt, że meteoryt rozgrzeje sie do jasnosci (drugiego) slonca, ( jest o dwóch s. w KP) to można powiedzieć, że to o tym ogniu wysokich wielutusiecznych temperatur skały (np metalicznej) jest tu mowa.
    Oredzia z Nieba zawsze wynikają z Milosci Boga do czlowieka i szczegolnej ostrzegajacej roli NMP. Medytacje, choćby najbardziej swiątobliwe, takie jak Adama c. takich funkcji nie mają.

    Lubię to

    • Podczytywałem nieco Adama Człowieka i muszę przyznać, że nie miałem o nim negatywnego zdania. Nigdy jednak nie zagłębiałem się w szczegóły i nie spędziłem nad tymi tekstami wiele czasu. Do ks. Skwarczyńskiego jednak zupełnie nie mam zaufania. Możliwe, że wspomniane orędzie o papieżu brzmiało nieco inaczej, może gdzieś przecinki nie tak były dołożone i ks. Adam wyrównał to tak, by było dobrze o Franciszku, bo przecież inaczej nie mogłoby być… Trzeba by zajrzeć do rękopisu.

      Lubię to

      • Ze swej strony też nie wykluczam, ze adiustacje mogły zmienic niektore sensy… Jesli tak to adiustator bierze to na wlasną odpowiedzialność.

        Lubię to

  10. Czy ktoś mi może wytłumaczyć co, a może kto (nie przypomina mi to osoby naszego Zbawiciele wiszącej na krzyżu) wisi nad ołtarzem od minuty 24.57 w Fatimie? Dla mnie bardziej ta figura podobna jest do kobiety. Jeśli rozpoznacie tam wizerunek Pana Jezusa to proszę wyprowadźcie mnie z błędu, bo może mój wzrok już fiksuje- i dlaczego obok krzyża, a nie na krzyżu?.

    Lubię to

    • wtorek, 30 lipca 2013, godz. 20.06

      „Moja wielce umiłowana córko, jakże przyjemne są głosy tych, którzy Mnie kochają i którzy
      pocieszają Mnie w tym
      czasie wielkiego smutku. Wy, Moi umiłowani wyznawcy, którzy nigdy Mnie nie opuścicie, jesteście jak miód, słodki w Moich Ustach, będący balsamem dla Mojego Ciała i podnoszący Mego Ducha.Wielu podąży fałszywą drogą, ponieważ będą się oni obawiać, aby powstać i zdecydowanie bronić Słowa Bożego.
      Początkowo będą ich dezorientowały nowe praktyki, nowe symbole, nowe szaty, nowe formy ołtarzy i nowe krzyże. Następnie zaakceptują oni te nowości jako znak czasu. To nowe, nowoczesne i tak zwane ujednolicone podejście do oddawania czci Bogu zostanie następnie przez te biedne dusze entuzjastycznie przyjęte.
      Ale ci, którzy są Moi, pozostaną wierni Mojemu Słowu po wsze czasy. Stanowią oni kręgosłup Mojego Kościoła na ziemi i nigdy się nie załamią.
      Moim pragnieniem jest, abyście wy, Moi wierni chrześcijanie —chrześcijanie wszystkich wyznań zgromadzili się wspólnie do boju z demonami, które zostały wypuszczone z piekła i błąkają się pomiędzy wami. Nigdy nie usprawiedliwiajcie się z tego, że Mnie kochacie.
      NIGDY NIE PRZYJMUJCIE KRZYŻA, KTÓRY NIE PRZYPOMINA KRZYŻA, NA KTÓRYM JA ZOSTAŁEM UKRZYŻOWANY!!!!!!!!
      Kiedy Mnie już zabraknie lub nie będzie się już o Mnie wzmiankować, wtedy będziecie wiedzieć, że zaraza, rozsiewana z ukrycia przez Moich wrogów, rozprzestrzeniła się w tych
      kościołach.Jeżeli jednak zaakceptujecie te satanistyczne rytuały i symbole, wystawicie siebie samych na działanie zła.”

      Lubię to

  11. Maryja Dziewica: Nigdy przedtem nie było tak silnego sprzeciwu wobec Bożych objawień

    poniedziałek, 12 marca 2012, godz. 19:00

    ” Moje dziecko, teraz wszyscy wizjonerzy, widzący i dusze wybrane Boga będą cierpieli największe prześladowania.

    ++++Dni szatana nieomalże się kończą i będzie on wykorzystywał każdą broń, zwłaszcza niektórych wyświęconych kapłanów, aby starać się zdyskredytować słowo Moje, Twojej ukochanej Matki i Mojego drogiego Syna, Jezusa Chrystusa.

    Nigdy przedtem nie było tak silnego sprzeciwu wobec Bożych objawień, jak jest dzisiaj.

    ++++Ciemność kontynuuje atak na Kościół i wielu wewnątrz Kościoła czyni wszystko, co tylko może, aby wyciszyć słowa wizjonerów.

    Oni nie chcą ujawnienia prawdy i będą uniemożliwiali udostępnianie modlitw dawanych wizjonerom dla uratowania dusz.

    Módlcie się dzieci, żeby ich wysiłki nie blokowały pracy Mojego Syna, ani też nie zaślepiały wiernych wobec daru Ducha Świętego, który nieustannie jest wylewany na dusze, do których docierają te posłania.”

    Lubię to

  12. @ Lolo

    Lolo ” klękanie Bergoglia ” -choroba jak choroba, co prawda specyficzna , ale jak się chce to wszystko można jakoś wytłumaczyć, usprawiedliwić, zarzucić innym brak empatii wobec starego schorowanego człowieka.
    Jednakowoż nikt temu zaprzeczyć nie może, że gdy Msza Św., albo Adoracja Najświętszego Sakramentu, Droga Krzyżowa w Wielki Piątek czy procesja Bożego Ciała to ta tajemnicza choroba nasila się strasznie, ale w innych sytuacjach ” cudownie odchodzi, dolegliwości starcze ustępują” i wtedy kolana się zgina, że ho,ho.

    http://www.gazetawarszawska.com/videos/3529-wielki-czwartek-bergoglio-profanuje-liturgie-swieta?start=240

    Tak to już jest w tych czasach – wszystko odwrócone z prawa na lewo.
    Prawda tępiona, kłamstwo, fałsz wyniesione na powierzchnię, uznane za prawdę. !!!

    Polubione przez 1 osoba

    • @Eliza
      Ja przepraszam za to co napiszę, ale jak tak patrzę na to, to mam skojarzenia. A przede wszystkim to autor owego „dzieła” to chyba miał zeza czy chodziło mu o to, żeby „patrzeć za węgła”? Choć może co innego…

      A teraz te skojarzenia:
      1) Scena raczej niepobożna i pod tytułem: „Bierz mnie, jestem twoja”… dalej nie będę kontynuował.
      2) Danuśka rzucająca się na szyję Zbyszkowi z okrzykiem: „Mój ci on jest”. To by nawet pasowało bo krzyż tam raczej zanika a jak wiadomo Danuśka uratowała Zbyszka.
      3) Ustawienie Chrystusa (czy może już „chrystusa”) nad głową Bergoglio wznoszącego się do Nieba jakby a krzyż z boku – co się będziemy męczyli… Co… czyli „święty za życia”, czy jak?

      Lubię to

    • Ja słyszałem od pewnej Pani ze to jest Pan Jezus wstępujący do nieba. Ale jak zapytałem dlaczego ma złączone nogi tak jakby był na Krzyżu ale nie jest to powiedziała ze szukam detali, które w całości są nieistotne. Na to jej odpowiedziałem, ze diabeł tkwi w szczegółach. Ona na to ze ona nie szuka diabła tylko Pana Jezusa. Ja z kolei powiedziałem, ze zgoda ale diabeł podaje 90% prawdy i miesza ją z 10% kłamstwa i po owocach poznamy fałszywych nauczycieli. Strasznie się obruszyła i musiała juz iść.

      Lubię to

  13. Coraz bardziej nie dowierzam naszym pasterzom w obliczu destrukcyjnej działalności falszywego proroka zwanego dla niepoznaki papieżem Franciszkiem.
    Swoją aktywność formalną w parafii ograniczam jedynie do codziennej Mszy Sw. Resztę modlitw sprawuję w domu. W obliczu notorycznego obrażania Boga wolaniem o wspolnote z „papieżem” Franciszkiem, nie mogę zmieścić sie w tej przestrzeni hipokryzji i obłudy.
    Posluwzenstwo i owszem ale najpierw Chrystusowi a potem dopiero innym hierarchom, jesli postepuja oni zgodnie z depozytem wiary obowiązującem do BXVI włącznie.
    Powinienem napisać siarczysty list do biskupa miejsca…ale mam wrazenie ze to walenie głową w mur…
    NMP : „…a na końcu zostania wam tylko św. RÓŻANIEC…

    Polubione przez 1 osoba

    • A ja jeszcze raz „rzucę” o. Szustakiem co to go wczoraj @Moher „puścił”. No tego to się nie da słuchać. Dobrze „nasz drogi papież Franciszek” rzucił o sobie: prorok. A swoja drogą jak tak patrzę na twarzyczkę Szanownego o. Szustaka tak bardziej pasuje on do Starego Testamentu. No ale ponieważ nagranie jest z 16 lipca 2016 to można by się spytać uprzejmie czy w poglądach Drogiego o. Szustaka zaszły jakieś zmiany, in „+” albo in „-„?

      A swoją drogą o, Szustak ma chyba ze mną problem bo ja uznaję SV II i z tzw. tradycjonalistami miewam „na pieńku”. I co drogi Ojcze? Gdzie mnie zakwalifikujesz skoro uznaję całą mocą swojej wiary, że moim prawowiernym Papieżem jest Benedykt XVI?

      Od 11:30.

      Lubię to

      • Szustak, jakby pisownia byla inna, np Szóstak, w interpretacji : po trzykroc Szóstak to byloby wszystko jasne.
        A tak pozostaje kojarzyć od szusu…a tenże wykonuje sie z góry w dół. To tez jest znaczące…

        Polubione przez 1 osoba

      • @Zorrro
        Ha, ha, ha… Bingo… „Ileż to się trzeba napracować by wszystko zostało po staremu” i nasi zwyciężyli, zgodnie z „bez względu na to kto wygrywa wygrywają nasi”… Ha, ha, ha…

        Lubię to

      • Najbardziej dla mnie szokujące jest to jak odnosi się do Matki Bożej. Jak do koleżanki spod budki z piwem. Jaki on jest luzaczek, ziomuś w habicie, powinien jeszcze skręcika w gębie trzymać i mówić czystym rymem popijając browarka. Co za pusta głowa tego człowieka. Jak ludzie mogą go słuchać? Osobie na jego ” stanowisku” wprost nie godzi się tak wyrażać gdziekolwiek a co dopiero kierować swoje wypociny do tysięcy zagubionych i szukających Boga duszyczek. Nie chce nikogo obrażać ale na jego postawę jest jedno określenie i ma ono wiele wspólnego z wołowiną.

        Lubię to

  14. A tak wyglądała wizyta w Fatimie 13 maja 1967r Pawła VI
    …O zamiarze udania się do Fatimy, zaskoczony świat dowiedział się podczas generalnej audiencji 3 maja 1967 roku.

    Papież zapowiedział wtedy, że 13 maja, czyli zaledwie w 10 dni od ogłoszenia, uda się do Fatimy “z bardzo krótką pielgrzymką […] wyrażając ją całkowicie w prywatnych ramach”.

    Określił od razu dokładny przebieg podróży, podczas której “Odlecimy samolotem rano bezpośrednio na lotnisko w pobliżu Fatimy. Tam odprawimy Mszę, wygłosimy przemówienie do zgromadzonych tam wiernych, pozdrowimy wszystkich, którzy będą mieli okazję spotkać się i pod wieczór zabierzemy się samolotem z powrotem do Rzymu, [lądując] tej samej nocy.”…
    Rankiem 13 maja 1967 roku samolot Caravelle portugalskich linii lotniczych TAP ląduje na lotnisku wojskowym w Monte Réal i po krótkim przywitaniu się z oficjałami i spotkaniu z dziennikarzami, kolumna samochodowa z olbrzymimi odkrytym Rolls-Roycem wyrusza na 43-kilometrową trasę do Cova da Iria.

    Do rozpoczęcia Mszy zostało ponad dwie godziny i samochody jadą bardzo wolno, trzeba bowiem jakoś zabić czas, który w normalnych warunkach wykorzystany byłby na przeprowadzenia spotkania na wysokim szczeblu.

    Po dotarciu na plac w Cova da Iria, Papież powitany został przez “morze ludzi”, bowiem pomimo ulewnego deszczu, zgromadziło się tam prawie milion wiernych. Wiernych, którzy oczekiwali od Papieża potwierdzenia Przekazu Maryjnego, a może nawet – bowiem i takie były oczekiwania – ujawnienia Trzeciej Tajemnicy.

    Na odprawionej na placu Mszy św. Papież oczywiście nie tylko nie ujawnił Trzeciej Tajemnicy, ale całkowicie odwrócił się od Przekazu Fatimskiego, nie wspominając ani razu o znanych dwóch Tajemnicach Fatimskich, a nawet o samych Objawieniach.

    Miast tego, powtórzył swoją “humanistyczną” mantrę o budowie nieokreślonego “nowego świata”: “Ludzie, bądźcie ludźmi […] pomyślcie o powadze i znaczeniu tej chwili, która może być decydująca dla historii obecnego i przyszłego pokolenia. Zacznijcie od nowa zbliżać się do siebie z zamiarem budowania nowego świata.” [podkreślenie – L.M.]

    Papież udzielił Komunii św. siostrze Łucji, którą zaraz po skończonej Mszy św. podprowadzono do niego.

    Wyciągnął ku niej ramiona, lecz siostra Łucja uklękła przed nim, ucałowała pierścień i trzęsącymi z wrażenia rękami z trudnością otworzyła pudełeczko, z którego wyjęła wyhaftowany przez siebie Pallium – swój osobisty dar dla Papieża.

    Wtedy siostra Łucja poprosiła o rozmowę: “Chcę rozmawiać z [Waszą Świątobliwością] na osobności”.

    Całe zdarzenie było obserwowane przez milion zgromadzonych i, jak wspomina ojciec Almeida, tłumacz Papieża: “Papież siedział, a siostra Łucja klęczała przed nim. Wszystko wydarzyło się nieoczekiwanie, w miejscu publicznym i każdy [z otoczenia Papieża] mógł słyszeć ją, zatem nie ma w tym żadnej tajemnicy.”

    Paweł VI patrząc na siostrę Łucję bez słowa uśmiechał się, jak gdyby nie reagował albo nie słuchał.

    Siostra Łucja kilkakrotnie powtórzyła swą prośbę spotkania się z Papieżem – bez skutku, aż wreszcie Papież odrzekł: “Widzisz, że nie jest teraz odpowiednia pora. Poza tym, jeśli chcesz coś mi przekazać, powiedz to swojemu biskupowi. On będzie tym, który będzie komunikował się ze mną. Zawierz i bądź wierna swojemu biskupowi.”

    Słysząc taką odpowiedź, siostra Łucja natychmiast wstała. Wstał też Papież.

    Tłumy domagały się zobaczenia Siostry, skandując: “Lucia, Lucia, Lucia“.

    Wtedy biskup Paul Hnilica podprowadził Siostrę Łucję na podium, gdzie stojąc obok Papieża, pokazana została całemu światu. Siostra płakała.

    Jak celnie opisał to wydarzenie Abbé de Nantes: “Pod obstrzałem soczewek telewizyjnych [kamer] i setek aparatów fotograficznych […] [Siostra] płakała. Płakała nie nad sobą, ale nad nami – bądźmy pewni tego. Niebo płacze wraz z Powiernikiem Błogosławionej Maryi Dziewicy, bowiem Maryja została odrzucona”….
    Odnośnie Fatimy, Paweł VI nigdy nie mówił o Tajemnicy Fatimskiej i dał się poznać jako osoba, która nie wierzyła w Przesłanie.

    …Odbyta w 1967 roku podróż do Fatimy nie była pielgrzymką, lecz pozbawioną akcentów Maryjnych wizytą, której domagali się wierni i dla których należało coś uczynić.

    Skutecznie doprowadził też do zamknięcia ust siostrze Łucji, na którą nałożono po 1960 roku ścisłe warunki kontaktowania się ze światem….
    całość pod linkiem:
    https://forumdlazycia.wordpress.com/2012/01/21/fatima-aktualnosc-przeslania-i-konsekwencje-niesubordynacji-lech-maziakowski/

    Lubię to

      • Ps (@Zorrro)
        Wiesz jakie to możliwości daje kiedy takie dwie podróby się spotkają.., zwłaszcza jeśli są to podróby wpływowe? Albo tylko jedna podróba. Np. – załóżmy – taka s. Łucja-bis. I Papież wie o tym, ale nie można tego udowodnić. A wokół tego parę – powiedzmy – osób w szatach nieskzitelnych co im zależy na rozwaleniu KK, papieża nie lubią i takie tam…

        Lubię to

    • @anna
      No świetnie, ale ten blog to raczej w ten kierunek preferuje:
      „Jan Paweł II (żyd Wojtyła – Katz) i judaizm czyli apokalipsa.”
      „Msza Rzymska – 62 powody, dla których katolik nie powinien uczęszczać na nową mszę”
      „Deklaracja doktrynalna KATOLICKIE PRZYMIERZE BISKUPÓW” (za „Ultramones”)

      To chyba kierunek Sedewakantyzmu. W takim razie idąc za propozycjami z tego bloga musiałbym odrzucić też i Benedykta XVI. Ale nie tylko to… Księgę Prawdy także.

      Lubię to

    • Rycerko no wiesz , ty też nie masz empatii dla tego starego schorowanego człowieka?
      Naprawdę zawzięci ludzie jesteśmy na tym blogu, bez serca!

      Alutka znów zacznie nas uświadamiać !

      Lubię to

  15. Franciszek nie kleka przed NMP, nie kleka przed NS, pamietny upadek w Czestochowie, a do tego gra slowek porownujaca NMP do telegrafistki.
    Papież: wątpliwości ws. objawień z Medjugorje
    „Ja osobiście jestem bardziej cyniczny. Wolę Matkę Bożą, która nie jest Madonną – kierowniczką urzędu telegraficznego, wysyłającą komunikaty każdego dnia. A te domniemane objawienia nie mają wiele wartości; mówię to przedstawiając moją osobistą opinię” – wyjaśnił Franciszek
    http://wiadomosci.wp.pl/papiez-watpliwosci-ws-objawien-z-medjugorje-6122321861088897a
    http://www.pap.pl/aktualnosci/news,933787,papiez-o-spotkaniu-z-trumpem-i-watpliwosciach-ws-medjugorje.html

    Lubię to

  16. Dla @Kamila
    1/Bł. Katarzyna Emmerich prorokowała:
    ‚Miałam inną wizję wielkiego ucisku. Wydaje mi się, że zażądano koncesji od duchowieństwa, która nie mogła być przyznana (być może zmuszając ich by udzielać Komunii św rozwiedzionym/w kolejnych związkach małżeńskich i błogosławieństwa związków homoseksualnych) … To tak, jakby ludzie dzielili się na dwa obozy …
    Widziałam również związek pomiędzy DWOMA PAPIEŻAMI … Widziałem, jak zgubne (szkodliwe) byłyby konsekwencje tego fałszywego kościoła … Widziałam, jak Kościół Piotra został podważony przez plan utworzony przez tajną sektę … Budowali duży, pojedynczy , ekstrawagancki kościół, który miał objąć wszystkie wyznania na równych prawach: ewangelików, katolików i wszystkie wyznania, prawdziwą bezbożą komunię z jednym pasterzem i jedną owczarnią … Widziałam fatalne konsekwencje tego fałszywego kościoła: widziałam jego wzrost; Widziałam heretyków wszelkiego rodzaju …
    Kiedy (prawdziwy) Kościół był w większości zniszczony, kiedy pozostał tylko sanktuarium i ołtarz, widziałam niszczycieli wchodzących z Bestią (Antychrystem) do Kościoła … Widzę Ojca Świętego w wielkim bólu. Mieszka w innym pałacu niż kiedyś … Widziałam dziwny kościół budowany przeciwko wszelkiej regule … nowy heterodoxyczny (niezgodny z przyjętymi normami i ortodoksyjnymi przekonaniami – przyp. tłum.) Kościół Rzymu … Wszystko zostało zrobione zgodnie z ludzkim rozumem. Widziałem wszelkiego rodzaju ludzi, rzeczy, doktryny i opinie. Było tam coś z dumny, arogancji i brutalności i wyglądało na to, że osiągnęli sukces ….(Prawdziwy) Kościół został całkowicie odizolowany i jakby całkowicie opuszczony. Wydaje się, że każdy ucieka. Wszędzie widzę wielkie cierpienie, nienawiść, zdrady, urazy, pomieszanie i zupełną ślepotę.”

    2/Pedro Regis, którego przesłania mają uznanie jego biskupa, daje sprawozdanie co mówi Matka Boża:
    „Nadejdzie dzień, kiedy (prawdziwy) Papież zostanie zdetronizowany … Zostaną zmienione przepisy prawne, które utrudnią działalność kościoła …
    W wielkiej ostatecznej bitwie, dym Szatana pojawi się w domu Bożym, ale światło Pana zwycięży … brak miłości dla Prawdy i brak szacunku dla sakramentów doprowadzi wielu poświęconych do otchłani apostazji … przyszłość Kościoła będzie oznaczona wielkim podziałem i smutną religijną dyktaturą. Piotr spotka na swojej drodze Judasza … Zdrada dotknie tronu Piotra … zostanie podjęta decyzja, co będzie powodem wielkiego zamieszania w pałacu (Watykańskim) … Przyszłość będzie oznaczona podziałami i skandalami w Kościele mojego Jezusa …
    Zdrada dotknie tronu Piotra … oznaczona poważnym konfliktem pomiędzy Kościołem prawdziwym a fałszywym.
    Sw. Piotr (Piotr Rzymianin) poprowadzi swoją barkę pośród wielkich burz. Barka Piotra będzie grzęznąć i będzie tam wielkie zamieszanie …
    Pojawi się pozornie dobry człowiek. Oszuka on wielu ludzi ponieważ będzie on czynił wielkie cuda. Przyjdzie on Z PÓŁKULI POŁUDNIOWEJ (skąd pochodzi papież Franciszek) i wielu ludzi uzna go za wybawcę. Bądźcie uważni i nie dajcie się zwieść …
    Będą DWA TRONY, ale tylko jeden będzie prawdziwym następcą Piotra … arogancki papież podzieli Kościół. Jego rozporządzenia będą przestrzegane i to co jest cenne, zostanie wyrzucone. Idzie na nas wielkie duchowe zamieszanie … ten, kto mógł być Piotrem stanie się Judaszem. Otworzy on drzwi dla wroga i sprawi, że mężczyźni i kobiety wiary będą cierpieć … Kościół będzie bez Piotra … w Rzymie wybuchnie wojna, będzie tylko kilka ocalałych.
    Słuchajcie PRAWDZIWEGO Magisterium Kościoła i uciekajcie od kłamstw szatana.”

    Bergoglio się nie nawróci nie żył złudzeniami.Patrz na fakty,co się dzieje.Wszystkie herezje,które głosi mają swój CEL.NIE MA W PISMIE ŚWIĘTYM DWÓCH FAŁSZYWYCH PROROKÓW OPISANYCH.On miał przygotować drogę A/C i TO ROBI.
    ANI JEDNEJ HEREZJI NIE WYZBYŁ SIĘ,NIE POPRAWIŁ BŁĘDÓW,KTÓRE WPROWADZIŁ DO KOŚCIOŁA. I LUDZIE ZAĆMIENI PRZYJMUJĄ TO.Matka Boska nas ostrzegała,że przeżyjemy coś strasznego.Ludzie niby czytają Pismo Święte,ale OMIJAJĄ DUŻYM ŁUKIEM APOKALIPSĘ Św.Jana.
    POBUDKA,NIE SPAĆ!

    Polubione przez 2 people

      • @Wiesia
        No i popatrz do czego to doszło. A Ty nic miłosierdzia… skazałaś Bergoglio na piekło… Ha, św. Jan w Apokalipsie napisał to samo.
        Jest jakiś tekst – nie pamiętam – który wskazuje, że Bergoglio zobaczy z rozpaczą – zdaje się – co zrobił z Kościołem. Ha, Judasz też zobaczył co zrobił z Panem Jezusem.

        Lubię to

      • @Lolo
        myślisz,że to o nim mowa była??
        Bo to,o czym mówisz jest tutaj :
        „Marie-Julie Jahenny mówi, że

        — „ci, którzy mają pieczę nad stadem (wiernymi), będą odpowiedzialni za kryzys, który nadchodzi”.

        +++

        Wydaje się, że komunizm nie odniósłby zwycięstwa, jeśliby Kościół pozostał wierny.

        Marie-Julie wspomina o wzrastającej wolności, z jakiej korzystają księża i ​​biskupi, i jak bardzo zły zrobią z tego pożytek.

        +++++Wspomina papieża, który w ostatniej chwili zrewiduje swoją politykę i skieruje uroczysty apel do duchowieństwa.

        — Ale nie znajdzie posłuszeństwa, wręcz przeciwnie, zgromadzenie biskupów będzie żądało jeszcze większej swobody, oświadczając, że nie będą już słuchać papieża.

        Marie-Julie powiedziała również, że nastąpi wybuch Czerwonej Rewolucji.

        Mówi o „strasznej religii”, która ma zastąpić wiarę katolicką, i widzi

        — „wielu, wielu biskupów” przystępujących do tej — „świętokradczej, niesławnej religii”.

        Następnie przytoczone są proroctwa Marie-Julie dotyczące nowej liturgii.

        W dniu 27 listopada 1902 r. (przyp.: 72-ga rocznica Objawienia Cudownego Medalika — 27 listopada 1830) — oraz w dniu 10 maja 1904 roku,

        — Nasz Pan ostrzegał o nowej liturgii, która pewnego dnia zostanie zainstalowana:

        — „Ja daję wam ostrzeżenie.

        Uczniowie, którzy nie są od Mojej Ewangelii — ciężko teraz pracują, aby przepracować według swoich pomysłów i pod wpływem wroga dusz, Mszę św., zawierającą słowa, które są wstrętne w Moich oczach. „

        „Gdy ta fatalna godzina nadejdzie, gdy wiara Moich kapłanów zostanie wystawiona na próbę,

        — to będą te teksty, które będą stosowane w tym drugim okresie. „

        +++

        „Pierwszy okres jest tym jedynym Mojego Kapłaństwa istniejącego od Moich czasów.

        — Drugi jest tym prześladowań, gdy przeciwnicy Wiary i Świętej Religii wymuszą swoje formuły w księdze drugiego celebrowania.

        Te niesławne duchy to są ci, którzy Mnie ukrzyżowali i oczekują królestwa nowego mesjasza.”

        +++

        „Wielu moich świętych księży odmówi [stosowania] tej księgi, zapieczętowanej słowami otchłani.

        — Niestety, pośród nich będą i ci, którzy ją zaakceptują. „

        W dniu 10 maja 1904 r., Matka Boża opisuje nowe duchowieństwa i jego liturgię:

        — „Nie zatrzymają się oni na tej drodze nienawiści i świętokradztwa.

        Pójdą dalej aż do kompromisu ze wszystkim na raz, za jednym uderzeniem: — Kościoła Świętego, duchowieństwa, i Wiary Moich dzieci.”

        Matka Boża zapowiada — „rozpędzenie duszpasterzy” przez sam Kościół, duszpasterzy prawdziwych, którzy zostaną zastąpieni przez innych, uformowanych przez piekło

        — ” … Nowych głosicieli nowych sakramentów, nowych kościołów, nowych chrztów, nowych stowarzyszeń.”

        Może masz rację,choć ja inaczej to widzę.Przypomina mi się,kiedy Benedykt XVI zaapelował o CZYSTOŚĆ LITURGII,że wtedy zaczęto mocno jego atakować.On chciał powrotu do Ofiary Mszy Trydenckiej,powrotu do godnego przyjmowania Komunii Świętej,Pamiętam,że w 2012 roku mówione było,że w 2013 zostanie ogłoszony V Dogmat.I właśnie wtedy szarańcza się rozhuśtała na całego.Ale to wcale nie ja muszę dobrze wskazywać.

        Lubię to

    • @anna
      Wchodzę na różne blogi, ale przede wszystkim staram się zrozumieć jaka jest linia przewodnia. Jeśli wiem to, to wiem też jak mam filtrować informacje podawane na takim blogu. Jeżeli wiem, że np. „wolnapolska” programowo popiera Prawosławie – to interesujące ta „wolna” bo polskość zawsze była związana z Katolicyzmem – że Kościół Katolicki tylko do SV II, to wiem, że w sferze rozważań nad losami Kościoła od SV II trudno będzie o obiektywizm a przynajmniej podawania tego co by świadczyło na korzyść posoborowego Kościoła, nawet jak inne informacje byłyby prawdziwe. Blog do którego się odwołałaś na pewno będzie podkreślał wszystko to co złe w KK po SV II. W każdym razie ja tam nie widzę obiektywizmu. W przypadku aktualnej sytuacji w KK skutki są takie, że jeśli np. Jana Pawła II – a zatem i Benedykta XVI – „ześlemy do piekieł” to nie ma alternatywy w stosunku do Bergoglio możliwej do przyjęcia dla duchowieństwa i świeckich tak na prawdę. Odsyłamy też w niebyt Księgę Prawdy, Fatimę i inne tu cytowane przekazy z Nieba także zaaprobowane formalnie przez Urząd Nauczycielski Kościoła. W ten sposób ci, którzy w swej gorliwości walczą z herezją tak na prawdę herezję tę wzmacniają. Nie piszę tego dlatego, że mi to pasuje do walki z bergoglianizmem. Jana Pawła II uważałem i uważam za świętego. Tak jak Benedykta XVI za prawowiernego i ortodoksyjnego Papieża starającego się zawsze być jak najbardziej wiernym Bogu. I cieszyłem się bardzo gdy po Janie Pawle II został wybrany na Urząd Piotrowy. Zdania do dziś nie zmieniłem, bez względu na to czy Bergoglio jest czy go nie ma. A czy Papieże w przeszłości nie popełniali błędów? No to może zaczniemy od sporu św. Pawła z św. Piotrem… Jak już tak krytykować to po całości a nie wybiórczo…
      W całej tej sytuacji trzeba jeszcze widzieć uwarunkowania wypływające z tego w jakim otoczeniu papież przebywa, Trzeba widzieć, że Kościół to nie tylko Polska, ale cały świat ze swoimi różnymi, także odchyłami. Polska dzięki komunie zachowała ortodoksję, można powiedzieć taki skansen w tym bardzo pozytywnym znaczeniu, ale czy na pewno zachowała biorąc pod uwagę aktualne wypowiedzi duchownych albo łatwość oskarżania tychże o pedofilię i inne dziadostwa przez świeckich, ot tak ad hoc, bez żadnego zastanowienia? Tak na prawdę łatwo się krytykuje dzisiaj przeszłość, ale jaka jest pewność, że nasze decyzje, gdybyśmy byli na miejscu danego Papieża w tamtych warunkach jakie były, byłyby lepsze? To tak ładnie się na blogach wypisuje. Ale ilu z tych wypisywaczy-krytyków potępiających w czambuł przeszłość jak spotyka dzisiaj duchownego – albo siostrę zakonną – walnie teraz z grubej rury: Bergoglio fałszywy prorok… Heretyk, odstępca, antypapież… Zwłaszcza jak widzi swojego proboszcza, od którego coś potrzebuje.

      Lubię to

  17. Papież: wątpliwości ws. objawień z Medjugorje

    Papież Franciszek powiedział w sobotę dziennikarzom, że część tzw. objawień z Medjugorje „nie ma wiele wartości”. Matka Boża, stwierdził papież, nie jest „kierowniczką urzędu telegraficznego”, która wysyła wiadomości. Z uznaniem mówił o misji abpa Hosera.

    – Papież Franciszek powiedział w sobotę dziennikarzom, że część tzw. objawień z Medjugorje „nie ma wiele wartości”. Matka Boża, stwierdził papież, nie jest „kierowniczką urzędu telegraficznego”, która wysyła wiadomości. Z uznaniem mówił o misji abpa Hosera.

    Papież Franciszek pytany o objawienia w Medjugorje, które nie są uznane przez Watykan, przypomniał, że jego poprzednik Benedykt XVI powołał specjalną komisję do tej sprawy.

    „Otrzymałem rezultaty jej prac, prowadzonych przez znakomitych teologów, biskupów i kardynałów. Sprawozdanie komisji jest bardzo, bardzo dobre. Były pewne wątpliwości w Kongregacji Nauki Wiary” – stwierdził papież. Ujawnił następnie, że na ten temat przedstawiono różne opinie, także przeciwne.

    Ponadto papież dodał, że w relacji z prac komisji jest opinia, iż należy odróżnić pierwsze objawienia z Medjugorje od następnych i to na tych pierwszych należy się skoncentrować, bo kolejne wywołują „wątpliwości”.

    +++++”Ja osobiście jestem bardziej cyniczny. Wolę Matkę Bożą, która nie jest Madonną – kierowniczką urzędu telegraficznego, wysyłającą komunikaty każdego dnia. A te domniemane objawienia nie mają wiele wartości; mówię to przedstawiając moją osobistą opinię” – wyjaśnił Franciszek.

    „Są tacy, którzy myślą, że Matka Boża mówi tak: przyjdźcie, tego i tego dnia o takiej godzinie przekażę wiadomość temu świadkowi” – powiedział papież.

    Zwrócił następnie uwagę na bardzo ważny jego zdaniem aspekt duchowy i duszpasterski Medjugorje, to znaczy fakt, iż ludzie tam się nawracają i zmieniają życie.

    „I nie dochodzi do tego za sprawą czarodziejski różdżki. Tego faktu nie można zanegować. Teraz, aby temu się przyjrzeć, mianowałem zdolnego biskupa” – oświadczył papież, odnosząc się do nominacji dla arcybiskupa Henryka Hosera, który został specjalnym wysłannikiem Watykanu do spraw Medjugorje. Franciszek dodał, że polski hierarcha „ma doświadczenie, by zająć się częścią duszpasterską”.

    +++++”Na koniec wyda się komunikat” – zapowiedział papież, odnosząc się do misji abpa Hosera.

    http://wiadomosci.wp.pl/papiez-watpliwosci-ws-objawien-z-medjugorje-6122321861088897a

    Lubię to

    • No popatrz!- powiem także cynicznie.I znowu bez wskazania uczciwego tych,które go tak niepokoją.
      To całkiem,jak z AL-297,które zasiało niepokój,ale które oczywiście jest ważne,bo „prorok i posłaniec” to podpisał,co oczywiście wcześniej omawiane było w Watykanie.
      CZY NADAL SIĘ BĘDZIEMY ŁUDZIĆ I ZAKLINAĆ RZECZYWISTOŚĆ??
      Czy przyjmiemy Słowo Boże w CAŁOŚCI?
      Niektórym to nie w smak,oni nie uwierzą,bo nie słuchają Boga a człowieka.
      Lecz przyjdzie dzień,że będą musieli się określić,ja też.

      Lubię to

    • A więc objawienia w Medjugorie mimo, że trwają i przynoszą tak wiele nawróceń, – będą wygląda na to, do odrzutu, bo, skoro to tylko<>

      Werdykt już więc ewidentnie zapadł, wykonawca- abp Hoser- wpadł w sidła, bo będzie tym złym, który wyrok ogłosi, a Bergoglio sprytnie przejdzie” do obalania prawdziwości Fatimy i innych prawdziwych objawień, o czym przestrzegała nasza Kochana Mateńka w Księdze Prawdy.

      A więc nie Madonna – według Bergoglia, która ratuje zagubione dzieci Boże, której interwencje przynoszą miliony nawróceń, ale jak najbardziej – Luter, ” który nie miał przecież złych intencji „, więcej, – „sporządził on lekarstwo dla Kościoła”.

      ” Sporządził on „lekarstwo” dla Kościoła, następnie ten lek się skonsolidował w pewnym stanie rzeczy, w dyscyplinie, w sposobie wiary, w sposobie działania, sprawowaniu liturgii.

      Tak się zastanawiam, czy duchowni to żyją w innym świecie niż my, ile można jeszcze podobnych bredni przyjąć i nie reagować?

      http://www.deon.pl/religia/serwis-papieski/aktualnosci-papieskie/art,4514,papiez-intencje-marcina-lutra-nie-byly-bledne.html

      Lubię to

      • To dobrze @Beatko.A dobrze dlatego,że wiadomo wtedy,że są prawdziwe.Gdyby je uznał,to właśnie wtedy moglibyśmy uważać,że są fałszywe 🙂

        Lubię to

      • Powinno być:
        A więc objawienia w Medjugorie mimo, że trwają i przynoszą tak wiele nawróceń, – będą wygląda na to, do odrzutu, bo, skoro to tylko ” domniemane objawienia, które nie mają wiele wartości”

        Lubię to

      • @ Wiesia
        Wiesiu dla mnie one są prawdziwe, mimo, że widzący pozytywnie wypowiadali się swego czasu o Bergoglio.
        Ale wiemy, że każdy wizjoner ma inne zadanie.
        W Medjugorie Matka Boża nawołuje świat do modlitwy i w tym tonie sa one przekazywane w sumie od początku i kto wie czy nie do końca.

        Dla mnie akurat sugestia Bergoglio ma niewielkie znaczenie, ale dla takich jak Alutka, to już zmienia postać rzeczy!

        Lubię to

      • W Objawienia w Medjugorje to i ja wierzę.Co do duchownych,to posłuszeństwo ich trzyma względem tego,który mieni się biskupem Rzymu,a oni go nazywają papieżem.Jak ziemia się zatrzęsie,to wszyscy przypomną sobie o tym,Komu najpierw winni jesteśmy posłuszeństwo.A zmiany są od dnia wejścia Fałszywego Proroka na Watykan I tu chodzi mi o oddzielenie doktryny od dogmatu,o wyparcie grzechu,o nazywanie pokorą pychy,o postawienie się człowieka w miejscu Boga i o notoryczne kłamstwa wpajane wiernym Chrystusowi.
        Pan Bóg Jest bardzo,…bardzo cierpliwy.
        Panie Jezu,Ty się tym zajmij.Amen.

        Lubię to

    • @Wiesia
      Napiszę tu bo i mam jeszcze jedno. Nie wiem czy chodzi o Marie-Julie Jahenny. Raz to tu – chyba ponad rok temu – albo jeszcze dalej – tu przeczytałem i nie wiem czy nie dał tego @Zorrro. Tam jest jedno zdanie, które rzuca światło na przyczynę wszystkich odstępstw, które obecnie mają w KK swoją kumulację:
      „Ale nie znajdzie posłuszeństwa, wręcz przeciwnie, zgromadzenie biskupów będzie żądało jeszcze większej swobody, oświadczając, że nie będą już słuchać papieża.”
      To nie problem w SV II jako takiego, bo uważam, że musiała nastąpić zmiana sposobu przekazu. Tak czy owak to co było nośne przez poprzednie wieki nie wytrzymałoby próby czasu i ludzie i tak zaczęli by masowo odchodzić od Kościoła. Nie chodzi tu o zmianę prawd wiary z czym mamy obecnie do czynienia ale zmianę sposobu przekazu tych prawd, rozłożenie inaczej akcentów. Problemem było natomiast to, że zostało to wykorzystane przez gnuśnych i leniwych oraz wrogów. Powiedzmy podkreślenie wolności spowodowało, że nadużyto tej wolności. Zresztą czas przed SV II nie uchronił od rozpadu w KK. Czym była np. Reformacja? A przecież kto wyobrażał sobie wtedy SV II? Wielka Rewolucja Francuska i inne późniejsze rewolucje… Przecież to jest ciągłe zmniejszanie się wpływów Kościoła. A przecież było jak najortodoksyjniej wg. tego co mówią tzw. tradycjonaliści. W takiej sytuacji są dwie drogi: albo się obrazić albo spróbować wyjść na przeciw. To co zrobiono na SV II przy wszystkich knowaniach masonów to w sumie wyjście na przeciw, poprzez podkreślenie misyjności Kościoła, przyjęcie metod bardziej odpowiednich do ewangelizacji pogan, niż skupienie się na utwierdzaniu pozycji wśród swoich, gdzie wszyscy są przekonani o słuszności tej samej drogi.
      Co do Benedykta XVI zgadzam się w zupełności. O ile Jan Paweł II zaczął rozszerzać wpływy KK, ewangelizować na powrót narody, to Benedykt XVI próbował wprowadzić większą dyscyplinę. No ale go uwalili.

      @Beata
      Skoro desygnowany przez Bergoglio na ważne stanowisko jest facet, który mówi o Fatimie: fałszerstwo, to raczej nie należy liczyć na prawdę w przypadku innych objawień. No chyba, że będą podkreślać wybraństwo Bergoglio. A poza tym oboje jesteśmy zgodni co do tego, że Bergoglio nie jest papieżem wiec jego orzeczenia są tyle warte co zeszłoroczny śnieg.

      Lubię to

  18. A tak Matka Boża mówi 13.051982 r o JPII.

    „Mój pierwszy najmilszy syn, Papież Jan Paweł II,
    przybył z pielgrzymką miłości i modlitwy przed Mój
    wizerunek, na miejsce Mojego ukazania się..
    Patrzcie na Papieża, on daje przykład modlitwy.
    Jego życie całkowicie należące do Mnie, przeze Mnie
    zostało ukształtowane do ducha modlitwy nieustannej
    i ufnej. Jego głos przeszywa Niebiosa i – łącząc się
    z Moim matczynym wstawiennictwem- sprowadza dziś potoki
    łask na zagubioną ludzkość…”
    29.06.1988 r
    „…jako Mama, bolejąca i zatroskana, zapraszam was wszystkich do spojrzenia dziś na następcę Piotra, Papieża Jana Pawła II. To jest Mój Papież. To jest Papież
    ukształtowany przeze Mnie w największych głębinach Mojego Niepokalanego
    Serca. To jest Papież Mojego wielkiego światła w tych czasach największej
    ciemności. Wiarą Piotra oświetla on ziemię i utrzymuje cały Kościół
    w Prawdzie. Jako nowy Piotr, Papież ponownie potwierdza dziś pełnię
    wiary w Chrystusa, Syna Bożego. Jako nowy Paweł przemierza
    wszystkie regiony świata, by odważnie głosić Jezusową Ewangelię zbawienia…
    …Serce Papieża krwawi dziś z powodu Biskupa Świętego Kościoła
    Bożego, który przez samowolne konsekrowanie biskupów – podjęte
    niezgodnie z jego wolą – otwiera w Kościele katolickim bolesną schizmę
    Lecz to dopiero początek. Dziś bowiem wielu Biskupów nie trwa
    już w jedności z Papieże i idzie drogą sprzeciwu wobec jego wskazań.
    Ten podział jest większy i bardziej niebezpieczny- choć jeszcze niewidoczny..”

    Polubione przez 1 osoba

  19. I jeszcze krótki fragment z 9.08.1987r
    ‚”…Ze mną przeżywałeś także bolesne chwile dla Kościoła,
    z powodu śmierci jego najwyższego Pasterza, Wikariusza Mojego Syna
    Jezusa, Papieża Pawła VI. Był on naprawdę wielkim darem Serca
    Jezusowego dla Kościoła. Jego misja się zakończyła. Gdy był na tej
    ziemi, byliście blisko niego przez modlitwę i wasza miłość. Teraz, on
    w Raju, będzie blisko was, by -przez swoje potężne wstawiennictwo-
    pomagać wam w wypełnianiu waszej misji.”

    To dla tych, co lubią wedle siebie oceniać i wydawać osądy.

    Polubione przez 1 osoba

  20. Oglądałam praktycznie całą transmisję z Fatimy. Jak dla wielu szokiem był dla mnie oczywiście ten krzyż polowy, obok faktu, że Franciszek postawił się na równi z Bogiem podczas wystawienia Najświętszego Skaramentu… ( czy jego bezczelność pochodzi z piekła rodem?)

    Jednak co mnie uderzyło w tym krzyżu to sytuacja może tylko raz muśnięcia tego krzyża kamerą z BOKU… z profilu! Zauważcie, że nie ma praktycznie zdjęć z profilu tego krzyża jak i ujęć z boku jak Franciszek odprawiał Mszę św. Mam poczucie (widziałam to tylko przez ułamek sekundy jak kamera szybciutko przejechała po tym krzyżu z lewej strony Franciszka), że pokrycie łona Pana Jezusa przepaską jest tak ułożone w tej rzeźbie, że jak ją ktoś obejrzy z profilu to jest to HANIEBNE i BLUŹNIERCZE UJĘCIE… jeżeli rozumiecie o czym mówię. Chciałabym zobaczyć zdjęcie tego krzyża Z PROFILU… (bandyci !!!)

    Lubię to

    • @Pinia
      Nie oglądałem, tego co w Fatimie bo nie mam cierpliwości i jak nie muszę takich rzeczy robić to nie robię. Na szczęście inni są bardziej cierpliwi za co im wdzięcznym jestem wielce. Można to potraktować jako pokutę wynagradzającą bo oglądanie Bergoglio graniczy z męczeństwem… przynajmniej wg. mnie. Mniemam, że Drogi o. Szustak ma nadal zdanie odrębne jak sam to ongiś wyartykułował. To co się działo w Fatimie pokazuje, że Bergoglio nie działa w próżni tylko w spisku, zamachu na Kościół bierze udział spora grupa duchowieństwa różnych stopni hierarchii.
      To o czym piszesz to tylko potwierdzenie tego, że wiara katolicka jest za tego „pontyfikatu” profanowana, traktowana bluźnierczo. Mniemam, że należy się przygotować na gorsze rzeczy, w stylu tfurczości typu „Klątwa” czy inne cymesy. Jak postęp to postęp… Pod tym względem zapisy talmudyczne i masońskie są niewyczerpalnym źródłem inspiracji. No coż, każdy wybiera sam a później za to odpowie wg. jak sobie pościelesz tak się wyśpisz, zwłaszcza gdy będzie to „sen” wieczny.
      Co do „ZnZ” to są to dowody pośrednie można powiedzieć, ale dość istotne. Niestety nikt raczej się nie przyzna: szantażowaliśmy Benedykta XVI, sfałszowaliśmy wybory. A tu by trzeba było pojechać od razu kanonami 188 i 1374. Oba definitywnie rozwiązują „kwestię” Bergoglio, że tak to ujmę. Głoszona przez Bergoglio herezja tylko potwierdza tę nieważność wyboru. W tym co dała @RYCERKA CHK ks. Międlar ociera się o prawdę niejako. Mniemam, że on idzie sposobem podważenia wiarygodności Bergoglio. W końcu niczego nie wymyśla tylko zbiera w jedno. rzeczy rozproszone. Zresztą tak robił Jan Paweł II wychodząc do innych wiar nie z potępieniem ale z ukazaniem tego co zmieści się w Katolicyzmie. Podkreślenie prawdy. Nie skupienie się na negatywach i rozstrzelanie bo błędy, ale pokazanie: zobacz u nas jest pełnia tego czego wy macie tylko przedsmak.
      Swoją drogą jest to interesujące… Wyklęli ks. Międlara a on trzyma się nadal doktryny katolickiej i ma większą popularność niż miał przedtem. To dopiero zagwozdka…

      Jeszcze sobie popatrzyłem na ks. Skwarczyńskiego. I biorąc pod uwagę te analizy, które zrobił @Thomas i @Zorrro to mam nieodparte wrażenie, że przy tych „proroctwach” majdrowali starsi i mądrzejsi.

      Lubię to

      • Ps
        Żebym był dobrze zrozumiany. Choć sposób postępowania co do metody ks. Międlara i św. Jana Pawła II jest podobny, to wektory są inne. Oczywiście wg. mnie.

        Lubię to

      • Ps’
        Wygląda na to, że w „RM” dominującą opcją staje się rozpatrywanie wszystkiego z pozycji judaizmu. Jeśli Szanowny ks. Skwarczyński robi za „Głos Pana” a kard. Jorge Bergoglio zwany „naszym drogim papieżem Franciszkiem” jest naszą najukochańszą duszeńką, „światłem i nadzieją Kościoła”, prorokiem o „obliczu pełnym słodyczy niewysłowionej” to inaczej być nie może.

        Lubię to

    • Ja tez zwróciłem uwagę na ten podejrzany krzyż, widziałem go osobiście ale nie mogę znaleźć takiego zdjęcia. Ten duży drewniany po drugiej stronie placu tez jest dziwny

      Lubię to

  21. Spotkałem się z bardzo przekonującą interpretacją III Tajemnicy Fatimskiej, interpretacją według doktora Stanisława Krajskiego, gdzie biskupem w bieli jest przywódca Kościoła Katolickiego, który zdradził swój urząd, odszedł od nauki Jezusa, postanowił dogadać się z muzułmanami, jednak idąc na umówione z nimi spotkanie pod krzyżem na wzgórzu w czasie swej wędrówki przez zburzone miasto przeżywa nawrócenie, nie dochodzi umówionego islamsko-chrześcijańskiego dealu dlatego zostaje zabity przez rozwścieczonych muzułmanów. Trzeba przyznać, że Franciszek pasuje idealnie do tej wizji.
    Interpretacje można odnaleźć pod linkiem: http://www.piens.pl/boze-milosierdzie-dla-heretykow-czyli-nowa-odslona-trzeciej-tajemnicy-fatimskiej/

    Lubię to

    • @Michał
      Jeżeli interpretacja dr Stanisława Krajskiego jest prawdziwa to Apokalipsę św. Jana należy traktować tylko jako możliwość zaistnienia takich wydarzeń jakie są tam opisane. Wtedy miałby zastosowanie tu przypadek Jonasza i Niniwy. Nie zmienia to faktu, że na obecnym etapie Bergoglio jest odstępcą, heretykiem, fałszywym prorokiem. Pytanie czy może się nawrócić? Z przekazów bł. Katarzyny Emmerich wynika, że z Judaszem i Pan Jezus i Matka Boża nie raz przeprowadzali rozmowy uświadamiające. I co? Zrozumiał na końcu co zrobił, ale się nie nawrócił. Nie uwierzył w miłosierdzie Boga. No i nawet jak wersja p. Krajskiego jest prawdziwa to nie oznacza to, że Bergoglio tak głoszący miłosierdzie – fałszywe zresztą – uwierzy, że to miłosierdzie go obejmie. To prawdziwe oczywiście. Ja oczywiście nie miałbym nic przeciwko nawróceniu Bergoglio. Jak to było… „więcej radości z jednego nawróconego…” (por. Łk 15:7). Ale to nawrócenie musiałoby obejmować przywrócenie Benedykta XVI na tron nie mówiąc już o publicznym odwołaniu wszystkich herezji jakie głosi i ustąpieniu ze wszystkich stanowisk kościelnych jakie przedtem zajmował. Jakiś odległy klasztor do końca swoich dni i ostatnie miejsce przy stole. I jego miejsce powinni współdzielić z nim jego „bracia”. Chyba nie jestem mściwy… Ale jak na razie na faceta patrzeć nie mogę. Św. Jan Apostoł napisał:
      „Jeśli ktoś spostrzeże, że brat popełnia grzech, który nie sprowadza śmierci, niech się modli, a przywróci mu życie, mam na myśli tych, których grzech nie sprowadza śmierci. Istnieje taki grzech, który sprowadza śmierć. W takim wypadku nie polecam, aby się modlono. Każde bezprawie jest grzechem, są jednak grzechy, które nie sprowadzają śmierci.” (1J 5:16-17; BT)
      Są to straszne słowa. One bowiem są jak apokaliptyczny wyrok na fałszywego proroka, Antychrysta i tego co jest źródłem wszelkiej nieprawości, diabła (por. Ap 20:10). Co ciekawe diabeł znajdzie się tam po tych dwóch pierwszych.

      Lubię to

      • Ps
        Bergoglio nie raz miał zwracaną uwagę na błędną drogę, którą wybrał. I co? I nic. Brnie coraz głębiej, jakby – to co kiedyś jedna z naszych koleżanek podała – jego dusza była w szczególnej niewoli szatana, związana z nim niejako organicznie. Niewoli dobrowolnej zresztą wybranej.

        Lubię to

  22. 1) Jeśli ja chciałbym odprawić Mszę Świętą i wypowiedziałbym wszystkie formuły zgodnie z rytem to Msza Święta i tak będzie nieważna.
    2) Anglikanie za wypowiedzenie posłuszeństwa Papieżowi a zatem i zmianę doktrynalną zostali ekskomunikowani i wspólna Msza z nimi jest nieważna przy zachowaniu ważności wypowiadanych słów zgodnie z kanonem. No to się ma zmienić, ale wspominam o stanie dotychczasowym.
    3) Kard. Bergoglio wypowiedział wcześniej posłuszeństwo Kościołowi wiążąc się z masonerią – no to już powinno wystarczyć ale… – wypowiedział posłuszeństwo Benedyktowi XVI aprobując spisek zawiązany w celu obalenia Benedykta XVI i stał się uzurpatorem, antypapieżem w wyniku wyboru w nieważnym konklawe. Nie ma zatem asystencji Ducha Świętego i co z tego w sumie wynika, zmienia Doktrynę głosząc herezję. Zatem każdy kto uznaje „papieża Franciszka” nie ma też i udziału w owej asystencji Ducha Świętego, bowiem „ubi Petrus, ibi Ecclesia”. No chyba, że uznamy, iż Duch Święty przeczy samemu sobie. Zatem czy Msza Święta czyniona we wspólnocie z „papieżem Franciszkiem” jest ważna?

    Lubię to

  23. @lolo
    W samo sedno… Czy exkomunikowany kaplan może spełniać ważną mszę? Ryt kaplanski ma do konca życia. Spełniając Msze św. w takim exkomunikowanym stanie, w najlepszym razie sprawuje Ją niegodziwie. Jedni teologowie powiedza jednak, że ważnie, inni, że Chrystus nie przychodzi w PRZEISTOCZENIU wobec takiej wielowarstwowej niegodziwości.
    Gdyby takowy niegodziwiec byl sam, to przeczuwam, że zostal by dalej sam bez skutecznego Przeistoczenia. Jednak gdy jest wiele tysiecy ludzi, Jezus przychodzi mimo niegodziwości. ALE BIADA NIEGODZIWCOWI NA SĄDZIE OSTATECZNYM.
    Przychodzi dla dobra nieświadomych- rozgrywajacego sie dramatu cierpienia Boga i na surowy sąd uzurpatora-niegodziwca.
    Dlatego jest tak ważne, by wierni nie uczestniczyli w niegodziwie sprawowanych Mszach świętych. Zatem ci kaplani, teologowie i reszta chrzescijan, którzy wiedzą o wszelkiej takiej rzeczonej niegodziwosci, winni je naglasniac i ostrzegać wspólbraci.
    Temu świetnie sluzy ten blog.
    To moje przemyślenia i nie będę ich bronic za wszelka cenę, jeśli ktos milosiernie wykaże luki w tym rozumowaniu.

    Polubione przez 1 osoba

    • @Zorrro
      „Dlatego jest tak ważne, by wierni nie uczestniczyli w niegodziwie sprawowanych Mszach świętych.”

      A ja w okolicy wszędzie mam „papież Franciszek”. To gdzie mam jechać na Księżyc albo jak to dawniej mówiono odnośnie pisania listów: pisz na Berdyczów.
      Uprościłem zatem wszystko i stwierdziłem, że w tym układzie jestem ekskomunikowany nawet jak nikt tego mi nie powiedział. Bowiem jeśli Bergoglio jest Papieżem a ja nie przyjmuję tego do wiadomości i głośno twierdzę, że jest nieważnie wybrany a wszystko to co twierdzi to herezja to tym samym podważam funkcjonowanie takiego „kościoła”. Jeszcze dochodzi to, że mówię: to nie mój Kościół – ubi Petrus ibi Ecclesia. A moim Papieżem jest Benedykt XVI, którego duchowni nie honorują, choć niby to twierdzą. Ale we Mszy Świętej wzywają heretyka, który głosi co innego niż Benedykt XVI, heretyka co wypowiedział posłuszeństwo Papieżowi i go wraz z grupą „przyjaciół” obalił po czym zajął jego miejsce. No to jaki to szacunek dla Benedykta XVI?

      Lubię to

      • Ps
        I cały czas podkreślam, że nie mamy do czynienia ze – powiedzmy – zwykłym grzechem ciężkim do czynienia. Mamy do czynienia z obaleniem prawowitego Papieża i zgodą na nauczanie przez Urząd Nauczycielski Kościoła herezji. To jest grzech przeciw Duchowi Świętemu. Niemożliwe aby duchowni kształceni w filozofii i teologii nie widzieli tego, tym bardziej, że przecież w krajach obok jest już zmieniona wprost praktyka sakramentalna. Jeśli duchowni mówią, że nic się nie zmieniło to uczestniczą w tym procederze nawet jak sami trzymają się Tradycji. Jeszcze. Ale jak długo tak można? PRAWDY WIARY NIE SĄ LOKALNE

        Lubię to

  24. Pewna formalność jako postawienie kropki nad i.
    Jeśli kard. Bergoglio (wraz z kolegami) przejął władzę w Watykanie w wyniku wypowiedzenia posłuszeństwa, prawowiernie, zgodne z kanonem wybranemu Papieżowi a takim wypowiedzeniem posłuszeństwa jest przecież spisek, to kard. Bergoglio (i jego koledzy) jest w stanie ekskomuniki.

    Kan. 188 – Mocą samego prawa nieważna jest rezygnacja pod wpływem ciężkiej i niesprawiedliwej bojaźni, podstępu, błędu istotnego lub symonii.

    Kan. 273 – Duchowni mają szczególny obowiązek okazywania szacunku i posłuszeństwa Papieżowi oraz każdy własnemu ordynariuszowi.
    Kan. 274 – § 1. Tylko duchowni mogą otrzymać urzędy, do wykonywania których wymaga się władzy święceń albo kościelnej władzy rządzenia.
    § 2. Duchowni mają obowiązek – chyba że usprawiedliwia ich prawnie uznana przeszkoda – przyjąć i wiernie wypełnić zadanie powierzone im przez własnego ordynariusza.

    Kan. 332 – § 1. Pełną i najwyższą władzę w Kościele otrzymuje Biskup Rzymski przez zgodny z prawem i zaakceptowany przez niego wybór wraz z konsekracją biskupią. Stąd tę samą władzę otrzymuje od momentu przyjęcia wyboru na Papieża ten elekt, który posiada sakrę biskupią. Gdyby elekt nie miał sakry biskupiej, powinien być zaraz konsekrowany na biskupa.
    § 2. Gdyby się zdarzyło, że Biskup Rzymski zrzekłby się swego urzędu, to do ważności wymaga się, by zrzeczenie zostało dokonane w sposób wolny i było odpowiednio ujawnione; nie wymaga zaś niczyjego przyjęcia.

    Kan. 336 – Kolegium Biskupów, którego głową jest Papież a członkami biskupi na mocy sakramentalnej konsekracji oraz hierarchicznej wspólnoty z głową Kolegium i członkami, i w którym trwa nieprzerwanie ciało apostolskie, razem ze swoją głową, a nigdy bez niej, stanowi również podmiot najwyższej i pełnej władzy nad całym Kościołem.

    Kan. 349 – Kardynałowie Świętego Rzymskiego Kościoła tworzą szczególne Kolegium, któremu przysługuje prawo wyboru Biskupa Rzymskiego, zgodnie z postanowieniami specjalnego prawa. Ponadto kardynałowie są do dyspozycji Papieża, czy to działając kolegialnie, gdy są zwoływani razem dla rozważenia ważniejszych spraw, czy też pojedynczo, mianowicie przez wykonywanie różnych urzędów, świadcząc pomoc Biskupowi Rzymskiemu, zwłaszcza w codziennej trosce o Kościół powszechny.

    Kan. 360 – Kuria Rzymska, przy pomocy której Papież załatwia sprawy Kościoła powszechnego i która w jego imieniu oraz jego autorytetem wykonuje zadania dla dobra i służby Kościołom, obejmuje Papieski Sekretariat Stanu, Radę Publicznych Spraw Kościoła, Kongregacje, Trybunały oraz inne instytucje. Ich strukturę i kompetencje określają specjalne przepisy.
    W czyim imieniu działa teraz Kuria Rzymska?

    Kan. 377 – § 1. Papież mianuje biskupów w sposób nieskrępowany albo zatwierdza wybranych zgodnie z prawem.
    Przez kogo są dokonywane nominacje od 13. 03. 2013?

    Kan. 590 – § 1. Ponieważ instytuty życia konsekrowanego są w sposób specjalny poświęcone na służbę Bogu i całemu Kościołowi, stąd ze szczególnej racji podlegają najwyższej władzy kościelnej.
    § 2. Każdy członek obowiązany jest okazywać uległość Papieżowi jako swemu najwyższemu przełożonemu, również z racji świętych więzów posłuszeństwa.

    Kan. 1371 – Powinien być sprawiedliwie ukarany:
    – 1 kto poza wypadkiem, o którym w kan. 1364, § 1, głosi naukę potępioną przez Biskupa Rzymskiego lub przez sobór powszechny, bądź z uporem odrzuca naukę, o której w kan. 752, i nie odwołuje tego mimo upomnienia ze strony Stolicy Apostolskiej lub ordynariusza;
    – 2 kto w inny sposób okazuje nieposłuszeństwo Stolicy Apostolskiej, ordynariuszowi lub przełożonemu, którzy zgodnie z prawem coś nakazują lub czegoś zakazują, i po upomnieniu trwa w nieposłuszeństwie.

    Zatem albo ja jestem ekskomunikowany bo nie uznaję „papieża Franciszka” albo kard. Bergoglio zwany inaczej papieżem Franciszkiem.

    Kan. 1364 – § 1. Odstępca od wiary, heretyk lub schizmatyk podlega ekskomunice wiążącej mocą samego prawa, przy zachowaniu przepisu kan. 194, § 1, n. 2; duchowny może być ponadto ukarany karami, o których w kan. 1336, § 1, n. 1,2 i 3.

    Kan. 915 – Do Komunii świętej nie należy dopuszczać ekskomunikowanych lub podlegających interdyktowi, po wymierzeniu lub deklaracji kary, jak również innych osób trwających z uporem w jawnym grzechu ciężkim.

    Kan. 1331 – § 1. Ekskomunikowanemu zabrania się:
    1 jakiegokolwiek udziału posługiwania w sprawowaniu Ofiary eucharystycznej lub w jakichkolwiek innych obrzędach kultu;
    2 sprawować sakramenty i sakramentalia oraz przyjmować sakramenty;
    3 sprawować kościelne urzędy lub posługi albo jakiekolwiek inne zadania, bądź wykonywać akty rządzenia.

    Kan. 1382 – Biskup, który bez papieskiego mandatu konsekruje kogoś na biskupa, a także ten, kto od niego konsekrację przyjmuje, podlegają ekskomunice wiążącej mocą samego prawa, zastrzeżonej Stolicy Apostolskiej.

    Lubię to

    • Jeszcze dodatkowo:

      Kan. 1370 – § 1. Kto stosuje przymus fizyczny wobec Biskupa Rzymskiego, podlega ekskomunice, wiążącej mocą samego prawa, zarezerwowanej Stolicy Apostolskiej; jeśli jest duchownym, można dodać stosownie do ciężkości przestępstwa także inną karę, nie wyłączając wydalenia ze stanu duchownego.
      § 2. Kto czyni to względem posiadającego sakrę biskupią, podlega interdyktowi wiążącemu mocą samego prawa, a jeśli jest duchownym, również suspensie wiążącej mocą samego prawa.
      § 3. Kto stosuje przymus fizyczny wobec duchownego lub zakonnika, z pogardy dla wiary, Kościoła, władzy lub posługi kościelnej, powinien być ukarany sprawiedliwą karą.
      Czy zastosowanie szantażu tak jak zastosowano w przypadku Benedykta XVI – czyli zagrożenie istnienia Kościoła w sensie ustabilizowanej struktury – można podciągnąć pod siłę fizyczną? Wg. mnie ociera się o to. </i?

      Kan. 1371 – Powinien być sprawiedliwie ukarany:
      – 1 kto poza wypadkiem, o którym w kan. 1364, § 1, głosi naukę potępioną przez Biskupa Rzymskiego lub przez sobór powszechny, bądź z uporem odrzuca naukę, o której w kan. 752, i nie odwołuje tego mimo upomnienia ze strony Stolicy Apostolskiej lub ordynariusza;
      – 2 kto w inny sposób okazuje nieposłuszeństwo Stolicy Apostolskiej, ordynariuszowi lub przełożonemu, którzy zgodnie z prawem coś nakazują lub czegoś zakazują, i po upomnieniu trwa w nieposłuszeństwie.

      Kan. 1378 – § 1. Kapłan, który działa wbrew przepisowi kan. 977, podlega ekskomunice wiążącej mocą samego prawa, zarezerwowanej Stolicy Apostolskiej.
      Kan. 977 – Rozgrzeszenie wspólnika w grzechu przeciw szóstemu przykazaniu Dekalogu jest nieważne, poza niebezpieczeństwem śmierci.

      Kan. 1538 – Przyznanie się lub jakiekolwiek inne oświadczenie strony nie posiada żadnej mocy, gdy się ustali, że zostało złożone na skutek faktycznego błędu lub wymuszone siłą, lub ciężką bojaźnią.

      Kan. 1331 – § 1. Ekskomunikowanemu zabrania się:
      1 jakiegokolwiek udziału posługiwania w sprawowaniu Ofiary eucharystycznej lub w jakichkolwiek innych obrzędach kultu;
      2 sprawować sakramenty i sakramentalia oraz przyjmować sakramenty;
      3 sprawować kościelne urzędy lub posługi albo jakiekolwiek inne zadania, bądź wykonywać akty rządzenia.

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s