Pięć dowodów na to, że Franciszek popiera świętokradzką Komunię dla tzw. rozwiedzionych w nowych związkach

Ten post jest dedykowany w szczególności osobom, które nie są obeznane z tym partykularnym zagadnieniem teologicznym, oraz tym, którzy są obeznani, ale nie śledzą ani bieżących wydarzeń w Kościele, ani wypowiedzi dostojników kościelnych – a w szczególności także wierzącym katolikom, którym wydawać by się mogło, że takie poglądy, przypisywane Franciszkowi, są w tym wypadku, wypadku głowy Kościoła, absolutnie niemożliwe.
Dowody są takie. Pierwszy dowód – publiczna wypowiedź Franciszka i pisemne klarowne wyrażenie swojego zdania. Drugi – wypowiedź osoby, która dostała upoważnienie od Franciszka do przedstawiania jej poglądów w tej sprawie. Trzeci – świadectwa co do poglądów Franciszka dane przez mianowanych przez niego bliskich współpracowników. Czwarty – wprowadzenie tej praktyki we własnej diecezji Franciszka, diecezji rzymskiej. Piąty – milczenie i brak reakcji Franciszka na oficjalnie powstającą i ujawniającą się praktykę i interpretacje, a także na apele wiernych i dubia kardynałów, by potwierdził nauczanie Kościoła.
Co z tego wszystkiego wynika w praktyce?

Dla zupełnie nieobeznanych, w skrócie mały wstęp na temat tego, jaki jest problem i czego dotyczy sprawa. Kościół w swoich dokumentach i w praktyce w jasny sposób potwierdzał zawsze, że małżeństwo zawiera się na całe życie – dopóki nie rozłączy go śmierć któregoś z małżonków, a współżycie między kobietą i mężczyzną jest moralne jedynie w małżeństwie. Każdy zwykły katolik zna te katechizmowe oczywistości. Wszyscy, którzy postępują przeciwko tym prawdom i związanym z nimi normom moralnym, popełniają grzech ciężki i przez to nie mogą przyjmować Komunii, bez wcześniejszego postanowienia poprawy i zerwania z grzechem. Tymczasem w drugiej połowie XX wieku w krajach zachodnich w szczególny sposób pojawia się w Kościele katolickim praktyka udzielania Komunii osobom żyjącym w nowych związkach (mimo zawartego przez nich wcześniej małżeństwa z inną osoba), a więc żyjących w grzechu, pod pretekstem miłosierdzia i dobroci. W zadziwiający sposób rozdziela się doktrynę Kościoła od praktyki duszpasterskiej, pozwalając na świętokradzką Komunię. Kościół za pontyfikatów Jana Pawła II i Benedykta XVI niejednokrotnie przypominał swoje nauczanie w tym względzie, odrzucając jednoznacznie tę praktykę jako niezgodną z Ewangelią.

Za czasu Franciszka sprawa jednak wraca – promuje się znów Komunię dla żyjących w grzechu ciężkim. Katolicy znający nauczanie Kościoła twierdzą, że niemożliwe jest, by Franciszek popierał tę praktykę, bo przecież jest ona przeciwna doktrynie katolickiej (a nawet świętokradzka), co również w ostatnich latach było wielokrotnie potwierdzane przez Kościół. Franciszek jednak przez cały czas mimo szalejącego zamętu w tej kwestii wstrzymywał się z klarowną wypowiedzą, która na zawsze rozwiałaby wątpliwości co do jego stanowiska i zastopowała może w jakiś sposób ujawniające się odstępstwo w Kościele – stąd taka burza. W czasie dwóch synodów o rodzinie, w 2014 i 2015 roku, wzmiankowany temat powracał ze szczególną siłą i wciąż wywołuje napięcie i dyskusje. Po synodzie powstaje adhortacja Franciszka „Amoris Laetitia”, w której znajdujemy niejednoznaczne stwierdzenia, zwłaszcza w rozdziale VIII, które są potem różnie interpretowane.

Jakie są obecnie dowody na to, jakie rzeczywiście jest stanowiska Franciszka w omawianej sprawie.


Dowód pierwszy – bezpośrednia wypowiedź i jednoznaczne pisemne potwierdzenie uczynione przez samego Franciszka

Franciszek długo unikał klarowności w temacie i teraz nie chce się wypowiadać uroczyście, ale w ciągu ostatnich miesięcy padły jednak z jego słów i na piśmie jednoznaczne odpowiedzi.

Wracając z Grecji 16 kwietnia 2016 roku na pokładzie samolotu Franciszek został zapytany o to, czy „Amoris laetitia” pozwala na Komunie dla rozwodników i przez to zmienia doktrynę. W jasnych słowach stwierdził, że tak – że zmienia. Wypowiedź obiegła cały świat, ale w Polsce niektórzy komentatorzy twierdzili, że jak Franciszek mówi „tak”, to tak naprawdę znaczy to jednak „nie”, że czarne jest białe.
Oryginalna wypowiedź Franciszka została przez dziennikarzy nagrana na wideo (została ona też wklejona na tym blogu, wraz z linkiem do źródła, a słowa są przetłumaczone i omówione tutaj: Franciszek otwarcie i jednoznacznie potwierdza, że zmieniła się dyscyplina sakramentów dla rozwodników żyjących w nowych związkach)

No i wypowiedź na piśmie. W liście do biskupów argentyńskich z 5 września 2016 roku, którzy jako pierwsi dopuścili Komunię św. dla osób żyjących w grzesznych nowych związkach na bazie adhortacji „Amoris Laetitia”, Franciszek stwierdza, że ich interpretacja jest słuszna. Pisze: Tekst jest bardzo dobry i dokładnie przekazuje rozdział VIII „Amoris Laetitia”. Nie ma innych interpretacji.”
W polskich mediach katolickich temat nie został szeroko poruszony, ale na blogu było o tym tutaj:
Prośba do Franciszka, by jasno głosił nauczanie Kościoła i nie prowadził do zamieszania w sprawach wiary
Radio watykańskie potwierdza autentyczność listu Franciszka do biskupów argentyńskich!


Dowód drugi – wypowiedź osoby, która dostała upoważnienie od Franciszka do przedstawienia jego poglądów w tej sprawie

Mowa o kard. Schonborn z Niemiec. To jemu Franciszek powierzył transmitowaną na cały świat przez media watykańskie prezentację „Amoris Laetitia” w dniu 8 kwietnia 2016 roku i do niego się odwoływał jako do jej kompetentnego teologicznie interpretatora (chociażby we wzmiankowanej powyżej wypowiedzi z 16 kwietnia 2016 roku), gdy była mowa o wątpliwościach teologicznych w sprawie tej adhortacji. A sam kardynał jasno mówi o możliwości przyjmowania Komunii przez rozwodników żyjących w nowych związkach. Udzielił już kilku wypowiedzi w tym temacie. Przytoczmy choćby dwie.
Pierwsza z lipca 2016 roku – czytamy, że według kard. Schonborna: Nie jest wykluczone przyjęcie Komunii w określonych sytuacjach „z poważnego duchowego pragnienia wiecznego zbawienia”, poza „powszechnie stosowaną drogą w strukturze kościelnej”. W tym sensie można też rozumieć stwierdzenie w „Amoris laetitia”, że osoby rozwiedzione żyjące w drugich związkach „w pewnych przypadkach mogą również otrzymać pomoc w postaci sakramentu”” (źródło)
I drugi, w którym wyraża nadzieję, że wszyscy kiedyś tak będą interpretować „Amoris Laetitia” – z ostatnich dni: „Liberalny kardynał wiedeński, Christoph Schönborn, jest „nieszczególnie” zaniepokojony tym, że różni biskupi inaczej interpretują kontrowersyjny dokument „Amoris Laetitia”. „Przyjęcie jest zawsze długim procesem”, powiedział we wtorek portalowi cruxnow.com.” Oczywiście kardynał uznaje, że to biskupi, którzy sprzeciwiają się Komunii dla rozwodników jeszcze nie dojrzeli w długim procesie dochodzenia do prawdy według do „Amoris Laetitia” (źródło).


Dowód trzeci – świadectwa co do poglądów Franciszka dane przez mianowanych przez niego bliskich współpracowników

Przykładem może być abp Forte, sekretarz synodów, który przytoczył kiedyś słowa Franciszka: „Jeśli będziemy mówić wprost o Komunii dla osób rozwiedzionych w nowych małżeństwach, nie wiesz, do jakiego straszliwego zgiełku doprowadzimy. Dlatego nie będziemy mówić w sposób bezpośredni – zrób to tak, że będą przesłanki, a ja wyciągnę potem z tego wnioski” (pisaliśmy o tym tutaj: Abp Forte przytacza słowa Franciszka: nie będziemy mówić otwarcie o Komunii dla rozwiedzionych).

Jeśliby przeszukać dokładnie media, znalazłoby się pewnie więcej świadectw. Ważne jest, aby podkreślić – patrząc na świadectwo abp Forte – że nie mówimy o tym, iż któryś hierarcha kościelny mówi o tym, co sądzi o tym, co Franciszek może rzeczywiście myśleć. Każdy – w tym kardynałowie i biskupi – mogą sobie domniemywać, że Franciszek chce czy myśli to czy tamto, ale to przecież może być mniej lub bardziej trafne. Mowa jest tutaj o bezpośrednich świadectwach konkretnej wypowiedzi Franciszka lub rozmowy z nim, w którym stwierdza to czy tamto, a nie o jakimś ogólnym mniemaniu, że coś musi być, bo nie może być inaczej, bo coś tam.


Dowód czwarty – wprowadzenie tej praktyki we własnej diecezji Franciszka, diecezji rzymskiej

Czy możliwe jest, żeby w samej diecezji rzymskiej, która jest własną diecezja Franciszka – biskupa Rzymu – wprowadzono oficjalnie bez jego zgody drażliwą praktykę, która rozdziera na pół Kościół, która jest przedmiotem zaciekłych sporów i dyskusji? Bardzo wątpliwe. Tymczasem w diecezji rzymskiej taka praktyka jest oficjalnie dopuszczona.
News ze stycznia 2017 roku: W diecezji rzymskiej „w szczególnych przypadkach” dopuszczono rozwodników w nowych związkach do Komunii świętej. Taką decyzję podjął kardynał Agostino Vallini, podpierając się „Amoris laetitia” (źródło).


Dowód piąty (bardziej argument uprawdopodobniający) – milczenie i brak reakcji Franciszka na oficjalnie powstającą i ujawniającą się praktykę i interpretacje, a także na apele wiernych i dubia kardynałów
Mowa jest o wprowadzeniu Komunii dla rozwodników w oparciu o „Amoris Laetitia” na Filipinach, przez episkopaty Argentyny, Malty, Niemiec, ostatnio też Belgii i lokalnie w innych miejscach.
Mowa jest o petycji wiernych, Synowskiej Prośbie do Ojca Świętego Franciszka, którą podpisało się ponad pół miliona osób, w tym wielu kardynałów i biskupów, o rozwianie wątpliwości w sprawach doktryny Kościoła.
Mowa jest także o słynnych dubiach czterech kardynałów.
Wszystkie te fakty są podawane i dyskutowane w niejednym miejscu nawet w Polskim Internecie i dziennikach.
Franciszek pomija wszystkie te wydarzenia – jakby nie widział w nich nic złego, oraz prośby – jakby nie istniały. Tymczasem praktyka Komunii dla rozwodników przechodzi lokalnie. Przecież Franciszek nie może nie widzieć tego, co dzieje się w Kościele. Franciszek jednak nie opowie się za prawdą nauczania Kościoła. W tym kontekście jego milczenie jest argumentem – może nie dowodem wprost – za tym, że Franciszek popiera niekatolickie poglądy moralne. Stanowi dopełnienie do ukazanych wcześniej dowodów, które są jednoznaczne.


Co z tego wynika?
Pierwszy wniosek – a raczej jasno zarysowane spostrzeżenie – jest takie, że mamy na stolicy Piotrowej osobę, która posiada poglądy niekatolickie w tych sprawach – nazywając rzecz po imieniu: jest heretykiem. I na dodatek jest tak, że nie tylko wierzy sobie w coś tam po swojemu na uboczu, ale przyzwala na świętokradzką praktykę w Kościele, popierając ją, gdy jako głowa Kościoła powinien czynić przeciwnie, strzec nauczania Ewangelii. Oczywiście, jak widać, wprowadza tę praktykę nie samodzielnie wprost i bezpośrednio, ale jednak jego postawa jest stanowcza, konsekwentna, tylko że działa od drugiej strony: poprzez przypisy w dokumentach, poprzez inne osoby, w większości niejednoznaczne stwierdzenia (z wyjątkami przedstawionymi powyżej), prywatne wypowiedzi, poprzez przyzwalanie milczeniem na decyzje innych itd. Dlaczego w ten sposób? Podejrzewam, że dlatego, iż chce się mimo wszystko cały czas maskować i chce uniknąć bezpośredniej konfrontacji. A to z kolei dlaczego? Podejrzewam, że odpowiedź z kolei jest taka: bo jest to o wiele bardziej skuteczne dla zamierzonego celu i cały czas może w oczach wielu – nieznających dokładnie sprawy – funkcjonować jako gorliwy i ortodoksyjny katolik. Jakże jest to chybione.

Jakie dalsze wnioski? Święci i doktorzy Kościoła twierdzili, że jeśli papież byłby heretykiem, należy się mu sprzeciwić. Pismo święte ostrzega przez tym, że i wśród biskupów przyjdą ludzie, którzy będą głosić inną ewangelię (Ga 1,6-9) i wyłącza ich ze wspólnoty Kościoła. Na pewno więc należy się sprzeciwić Franciszkowi w tym aspekcie. Czy mamy jednak już sede vacante i czy obecna sytuacja zezwala na sprzeciwienie się Franciszkowi po całości i ogólne wypowiedzenie posłuszeństwa i wszystko co z tego wynika? Lepiej niech się wypowiedzą na ten temat kompetentni teolodzy i duchowni, zagadnienie nie jest łatwe i nie często było rozpatrywane w historii od strony teoretycznej. Na pewno nie można jednak pójść za tym, co sprzeciwia się Ewangelii.

 

Reklamy

217 uwag do wpisu “Pięć dowodów na to, że Franciszek popiera świętokradzką Komunię dla tzw. rozwiedzionych w nowych związkach

  1. Wydaje mi się, że ten artykuł jak najbardziej nawiązuje do treści tego postu.

    „Mówiąc o głównych zmianach, które obecny Ojciec Święty stara się wprowadzić w Kościele w świetle tej teologii, jego dawny formator zaznaczył, że synodalność, o której tak wiele dzisiaj się mówi, oznacza dosłownie „wędrowanie z…”. Chodzi więc o oto, aby piramidalne rozumienie Kościoła, w którym na szczycie są papież i biskupi, następnie biskup ze swymi księżmi i u podstaw ksiądz i wierni, zastąpić bardziej synodalnym, gdy wszyscy idziemy razem. „Pomoże to bardzo, jeśli się powiedzie, dialogowi z Kościołami prawosławnymi, które mają zarządzanie synodalne, a także z Kościołem Anglii” – jest przekonany argentyński jezuita. Dodał, że zmienia to nie koncepcję władzy w Kościele, „ale sposób jej sprawowania”.

    Rozmówca dziennika oświadczył również, że trwają konsultacje w sprawie otwarcia się na osoby rozwiedzione, które ponownie zawarły związki małżeńskie. Jego zdaniem, pod tym względem uczyniono już wielki krok a w swej adhortacji „Amoris laetitia” papież zajął się tą grupą ludzi i zachęcił, aby towarzyszył im kapłan lub nawet świecki.

    Ks. Scannone podjął też zagadnienie obowiązkowego celibatu księży. Zaznaczył, że należy rozróżnić między duchowieństwem diecezjalnym i zakonnym. We wspólnotach zakonnych istotne znaczenie ma ślub czystości w odniesieniu zarówno do mężczyzn, jak i do kobiet, tak kapłanów, jak braci i sióstr. W przeszłości celibat nie zawsze był obowiązkowy i byli księża żonaci i są obrządki wschodnie, wyświęcające mężczyzn żonatych i do tej pory to się nie zmieniło – przypomniał jezuita.”

    https://ekai.pl/franciszek-zacheca-do-kosciola-mniej-hierarchicznego/

    Polubienie

  2. Bardzo trafna analiza.
    Uważam jednak i powtórzę jak mantrę, rdzeń herezji leży gdzie indziej, najpoważniejszej herezji, bo pociągającej wysoko idące za tym skutki tolerancji, usprawiedliwienia grzechu.
    Chodzi oczywiście o podejście Bergoglia do tematu zbawienia duszy ludzkiej.
    Jeśli zakłada on z góry, że Chrystus wybawił wszystkich ludzi Swoją Śmiercią Krzyżową od piekła, że ta Śmierć zapewniła już wszystkim ludziom zbawienie, to tym samym fp takim podejściem, wyeliminował niejako grzech z ludzkiej rzeczywistości.
    I na dobrą sprawę można podciągnąć pod tę wyjściową tezę, wszystkie inne kontrowersyjne wypowiedzi Bergoglia, w odniesieniu do każdego tematu usprawiedliwiającego grzeszne postępowanie człowieka.
    Czy to chodzi o komunię dla rozwodników, czy o małżeństwa homoseksualistów, czy o zgodę na aborcję – w przyszłości.

    Bergoglio jest nader konsekwentny w swoim przeświadczeniu, że wszyscy mamy zapewnione z góry zbawienie.
    Po AL 297, po zapewnieniu, że zmiany zaszły, nie boi się głośno krzyczeć tą właśnie herezją do tłumów zebranych na placu Św Piotra.
    Dlatego jak i Lolo, uważam, że wszystko inne bierze swój początek w tej nader niebezpiecznej herezji – powszechnego zbawienia.

    Nic nas nie wydrze z rąk Jezusa

    „Zatem obraz pasterza i owiec wskazuje na ścisłą relację, jaką Jezus pragnie nawiązać z każdym z nas. On jest naszym przewodnikiem, naszym nauczycielem, naszym przyjacielem, naszym wzorem, ale przede wszystkim jest naszym Zbawicielem. Rzeczywiście, następne zdanie Ewangelii mówi: «Ja daję im życie wieczne. Nie zginą one na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki» (w. 28). Kto może tak mówić? Tylko Jezus, bo ręka Jezusa to to samo, co ręka Ojca, a Ojciec «jest większy od wszystkich» (w. 29)” – powiedział Ojciec Święty.

    Franciszek zauważył, że słowa te dają poczucie całkowitego bezpieczeństwa i głębokiej czułości. Nasze życie jest w rękach Boga. A On, aby uratować zagubione owce, stał się barankiem i złożył w ofierze samego siebie za nasze grzechy. Wszystko to odnawia się podczas Eucharystii – zauważył Papież.

    +++ „Dlatego już się nie lękamy: nasze życie jest już zbawione od zatracenia.

    Nic i nikt nie może nas wyrwać z rąk Jezusa, ponieważ nic i nikt nie może zwyciężyć Jego miłości. Miłość Jezusa jest niezwyciężona. Szatan, wielki wróg Boga i Jego stworzeń, próbuje na wiele sposobów wyrwać nam życie wieczne. Ale szatan nic nie może uczynić, jeżeli my sami nie otworzymy mu drzwi naszej duszy, idąc za jego kłamliwymi pochlebstwami” – powiedział Papież.

    Chciało by się więc powtórzyć słowa Pawła Apostoła przed Bergogliem :

    ” Nauka bowiem krzyża głupstwem jest dla tych, co idą na zatracenie”
    I List do Koryntian 1:18

    Polubienie

  3. Fałszywy prorok będzie traktowany jak żyjący święty. Ci, którzy mu się sprzeciwią, zostaną uznani za heretyków.
    Otrzymano sobota, 21 styczeń 2012, godz.13.15
    Będzie traktowany jak żyjący święty. Ani jedno słowo z jego ust nie będzie kwestionowane.
    Będzie również sprawiał wrażenie, że posiada nadprzyrodzone umiejętności i ludzie natychmiast uwierzą, że potrafi czynić cuda.
    Każdy, kto mu się sprzeciwi będzie krytykowany i uznany za heretyka.
    Wszystkie takie dusze oskarżone o bycie heretykami zostaną odrzucone i skazane na zatracenie.
    Cała prawda związana z Moimi Naukami zostanie przekręcona. Wszystko będzie kłamstwem. Prześladowanie rozwinie się początkowo powoli i subtelnie

    Polubienie

  4. @Bernard jest delikatny. Ja tam mam kanon 188 (wypowiedzenie posłuszeństwa Benedyktowi XVI w sumie) i kanon 1374. (wypowiedzenie posłuszeństwa Kościołowi, że tak to ujmę). Oba czyny podlegają ekskomunice. Wobec czego każdy kto uznaje Bergoglio jako papieża wchodzi w obręb działania ekskomuniki. Ale to moje takie tam. „Nie mój cyrk, nie moje małpy.”

    Natomiast mam pytanie bo usłyszałem w radio jakieś 40 min temu – ale nie wiem czy dobrze a nie mogę znaleźć potwierdzenia informacji – że żyjący bez ślubu jak rodzina mogą przystępować do Sakramentu Komunii Świętej. Brzmiało to jak bergoglianizm, ale ponieważ informacja była bardzo krótka to jednak nie wiem czy to było tylko przypomnienie „Familiaris Consortio” czy już polski Episkopat jedzie „Amoris Laetitia”?

    Polubienie

    • @Rafal
      Dziękuję. No tak, jak to skomentować… Przepraszam…:
      Gówno Wyszło.

      A od ponad roku, od Adhortacji AL, piszę/mówię, że burdel nową ortodoksją. I to, że jak przyjęli to w Niemczech to w Polsce też obowiązuje. Nie ma lokalnych prawd wiary w Kościele… Taaa… to nie mój Kościół. No i jeszcze coś przypomnę… Boże Ciało… He, he, he… Alfonsi do baldachimów a „dziewczynki” do sypania kwiatków. No tak… jeszcze to przypomnę… zakonnice na ścianach swych siedzib mogą se napisać: nocna zmiana – przyjmujemy od 19:00 do 7:00. A skoro wyświęca się na kardynała entuzjastę sodomii to się wstrzymam od napisania tego co może robić duchowieństwo…

      Polubienie

      • Ps
        He, he, he…. Polonia semper fidelis. Myślicie, że to odnawianie ślubów jasnogórskich jest coś warte? Że Matka Boża będzie popierać kpiny z nauczania Jej Syna? Że Pan Bóg będzie chronił Polskę?
        Jan Paweł II zadał pytanie: czy Polska będzie istnieć? Rosja ze wschodu, muzułmanie z zachodu… A my bez Boga na to wygląda.

        Polubienie

    • Ale bałagan!
      KEP: Nie ma zmiany ws. związków niesakramentalnych, aktualizowano wytyczne ws. pedofilii
      Nie ma zmiany doktryny w kwestii Komunii świętej dla osób w związkach niesakramentalnych, ale jest zmiana podejścia do tych osób, które będą objęte jeszcze większą troską duszpasterską – poinformowano po zebraniu plenarnym KEP. Aktualizowano także wytyczne Kościoła ws. przestępstw pedofilii.
      Przewodniczący Rady do Spraw Rodziny Konferencji Episkopatu Polski bp Jan Wątroba powiedział w środę na konferencji prasowej, że nowością będzie powołanie w każdej diecezji duszpasterza związków niesakramentalnych.
      Na Zebraniu Plenarnym biskupi nie dokonali zmian w kwestii dotyczącej przystępowania do Komunii Świętej osób żyjących w związkach niesakramentalnych, przypomnieli tylko obowiązujące nauczanie św. Jana Pawła II zawarte w encyklice Familiaris Consortio z 1981 r., gdzie jest napisane, iż osoby, które „postanawiają żyć w pełnej wstrzemięźliwości, czyli powstrzymywać się od aktów, które przysługują jedynie małżonkom” mogą przystępować do Komunii Świętej. To oznacza, że „żyją jak brat i siostra w tzw. białym małżeństwie”.
      Biskupi dyskutowali nad „Wytycznymi” w sprawie duszpasterstwa małżeństw i rodzin, które są w ostatniej fazie redakcyjnej; niewykluczone, że zostaną przyjęte na październikowym zebraniu plenarnym Episkopatu. „Novum, które musi wybrzmieć w +Wytycznych+, dotyczy praktyki, a nie doktryny” – zwrócił uwagę bp Wątroba.
      Biskupi zachęcają do większej troski o osoby żyjące w związkach niesakramentalnych
      Jednocześnie biskupi zachęcili do większej troski o osoby żyjące w związkach niesakramentalnych, do czego zachęcał Jan Paweł II we wspomnianym dokumencie: „Niech będą zachęcani do słuchania Słowa Bożego, do uczęszczania na mszę św., do wytrwania w modlitwie, do pomnażania dzieł miłości oraz inicjatyw wspólnoty na rzecz sprawiedliwości, do wychowywania dzieci w wierze chrześcijańskiej, do pielęgnowania ducha i czynów pokutnych, ażeby w ten sposób z dnia na dzień wypraszali sobie u Boga łaskę”. Podkreślono, że w podobnym duchu wypowiada się papież Franciszek.
      http://www.pap.pl/aktualnosci/news,966044,kep-nie-ma-zmiany-ws-zwiazkow-niesakramentalnych-aktualizowano-wytyczne-ws-pedofilii.html

      Polubienie

      • Informacja pracowa na stronie PAP z godz. 21.30, to co pojawilo sie na interii ok godz. 18 podane wczesniej przez Rafała powoływało się równiez na PAP. Ale bałagan, albo celowa dezinformacja.

        Polubione przez 2 ludzi

  5. Mój Katolicki Kościół został rozdarty na strzępy, ale dusza Mojego Kościoła nigdy nie zostanie przejęta lub pochłonięta przez szatana

    Orędzie nr 510 z serii Ostrzeżenie

    Poniedziałek, 30.07.2012, 01.00

    Moja droga, umiłowana córko, kiedy cierpiałem agonię w Ogrodzie, największą odrazą pokazaną Mi przez szatana, była nielojalność Katolickiego i Apostolskiego Kościoła w czasach ostatecznych.

    Było to, gdy szatan, który dręczył Mnie wizjami przyszłości, pokazał Mi oziębłe sługi Kościoła w tych, waszych czasach.

    Pozwolili oni, zdominowani przez ich tolerancję grzechu, aby pycha i fałszywe prawdy uczyniły ich ślepymi dla Bożej Prawdy.

    Ich przywiązanie do ziemskich zajęć oznacza, że wielu z Moich wyświęconych sług nie posiada współczucia ani pokory w swych duszach, aby prowadzić Moich wyznawców ku świętości wymaganej dla ocalenia ich dusz.

    Tak wielu zwróciło się przeciwko Mnie, choć mówią, że kochają Boże dzieci.

    Przez promowanie tolerancji w Imię Boga, przedstawiają fałszywe doktryny, które ukrywają Prawdę.

    Ci dysydenci w Moim kościele na ziemi, którzy uważają się za kreujących nowy typ naśladownictwa w imię Katolickiego Kościoła, ale którzy zaprzeczają Moim Naukom, są kuszeni przez szatana, który chce zniszczyć Mój Kościół.

    On, zły, spowodował już straszny grzech, aby zdemoralizować Mój Kościół, a teraz chce wbić ostatnie gwoździe, kiedy ukrzyżuje Mój Kościół i z kolei, rzuci do Piekła te Moje wyświęcone sługi, które bezczeszczą Słowo Boże przez ułatwianie akceptacji grzechu wśród Bożych dzieci.

    Ich grzech uderzania Mnie w twarz, przez afiszowanie się przede Mną plugawościami, o których twierdzą, że są akceptowalne i tolerowane przez Boga, będzie surowo ukarany.

    Ośmielają się, poprzez grzech pychy i kłamstwa, wprowadzać w błąd dusze i kierować je do jaskini ciemności, bez zrozumienia, jak skazują dusze do jeziora ognia.

    Wielu z Moich wyświęconych sług wprowadzonych jest w błąd i nie wie tego. Mimo to, wiele takich sług, jeśli są wobec siebie uczciwi, jest zdezorientowanych.

    Następnie są tacy, którzy udają Moje wyświęcone sługi, lecz przychodzą z drugiej strony. Niewolnicy bestii, celowo przedstawiają się jako Moi namaszczeni kapłani.

    Powodują u Mnie tak straszne cierpienia. Nie tylko demoralizują dusze, ale świadomie zawarli pakt z szatanem, który ich pochłonie.

    Dokonują ohydnych czynów na Moich ołtarzach przed Świętą Eucharystią, ale niewielu wie, że oni popełniają takie czyny. Mimo to Ja tęsknię za ich duszami.

    Mój Katolicki Kościół został rozdarty na strzępy, ale mimo to, dusza Mojego Kościoła nigdy nie zostanie przejęta lub pochłonięta przez szatana. Jednak słudzy Mojego Kościoła mogą być uwiedzeni i zniszczeni przez bestię.

    Jest to czas dla Mnie, aby interweniować, aby pomóc im wznieść się ponad te straszne męczarnie.

    Potrzebuję was, Moi wyznawcy, i te wyświęcone sługi pośród was, które rozumieją, co się wśród was dzieje, abyście odmawiali tę Modlitwę Krucjaty (70), Modlitwę dla Duchowieństwa, aby pozostało silne i wierne Świętemu Bożemu Słowu.

    „O Drogi Jezu, pomóż Twoim wyświęconym sługom rozpoznać
    Rozłam w Twoim Kościele, kiedy się rozwija.
    Pomóż Twoim wyświęconym sługom pozostać silnymi i wiernymi Twojemu Świętemu Słowu.
    Nigdy nie pozwól ziemskim ambicjom przesłonić ich czystej miłości do Ciebie.

    Udziel im łaski, aby pozostali czyści i pokorni przed Tobą i
    Czcili Twoją Najświętszą Obecność w Eucharystii.
    Pomóż i prowadź te wszystkie wyświęcone sługi, które mogą być oziębłe
    w ich miłości do Ciebie i rozpal ponownie ogień Ducha Świętego w ich duszach.
    Pomóż im rozpoznać pokusy umieszczone przed nimi, aby ich rozproszyć.

    Otwórz ich oczy, aby mogli zobaczyć Prawdę w każdej chwili.
    Pobłogosław ich Drogi Jezu w tym czasie i okryj ich Twoją
    Najdroższą Krwią, aby zabezpieczyć ich od krzywdy.
    Daj im siłę oparcia się pokusom szatana, gdyby mieli zostać rozproszeni urokiem odrzucenia istnienia grzechu.
    Amen.”

    Moi wyświęceni słudzy są podstawą Mojego Kościoła.

    Są pierwsi w szeregu, aby zmierzyć się ze strasznym atakiem szatana w tym czasie.

    Pomóżcie Mi kierować nimi na drodze ratowania Reszty Mojego Kościoła, ponieważ zmierza on do rozłamu, który zostanie wkrótce wytworzony przez fałszywego proroka.

    Zbierzcie się razem i módlcie się o zjednoczenie Moich wyświęconych sług, którzy są potrzebni dla utrzymania siły Mojego Kościoła w dniach, które nadchodzą.

    Wasz Jezus

    Polubienie

    • @Rafal
      „Sługa, który zna wolę swego pana, a nic nie przygotował i nie uczynił zgodnie z jego wolą, otrzyma wielką chłostę. Ten zaś, który nie zna jego woli i uczynił coś godnego kary, otrzyma małą chłostę. Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele zlecono, tym więcej od niego żądać będą.” (Łk 12:47-48; BT)

      To kapłani znali wolę swego Pana czy nie znali? Oto jest pytanie…

      Polubienie

  6. Zobaczcie zmieniono treść artykułu obecne brzmienie:

    KEP aktualizuje wytyczne Kościoła ws. pedofilii

    Czytaj więcej na http://fakty.interia.pl/polska/news-kep-aktualizuje-wytyczne-kosciola-ws-pedofilii,nId,2403349#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

    ” Przewodniczący Rady do Spraw Rodziny Konferencji Episkopatu Polski bp Jan Wątroba powiedział w środę na konferencji prasowej, że nowością będzie powołanie w każdej diecezji duszpasterza związków niesakramentalnych.
    Reklama

    Na Zebraniu Plenarnym biskupi nie dokonali zmian w kwestii dotyczącej przystępowania do Komunii Świętej osób żyjących w związkach niesakramentalnych, przypomnieli tylko obowiązujące nauczanie św. Jana Pawła II zawarte w encyklice Familiaris Consortio z 1981 r., gdzie jest napisane, iż osoby, które „postanawiają żyć w pełnej wstrzemięźliwości, czyli powstrzymywać się od aktów, które przysługują jedynie małżonkom” mogą przystępować do Komunii Świętej. To oznacza, że „żyją jak brat i siostra w tzw. białym małżeństwie”.

    Biskupi dyskutowali nad „Wytycznymi” w sprawie duszpasterstwa małżeństw i rodzin, które są w ostatniej fazie redakcyjnej; niewykluczone, że zostaną przyjęte na październikowym zebraniu plenarnym Episkopatu. „Novum, które musi wybrzmieć w +Wytycznych+, dotyczy praktyki, a nie doktryny” – zwrócił uwagę bp Wątroba.

    http://fakty.interia.pl/polska/news-kep-aktualizuje-wytyczne-kosciola-ws-pedofilii,nId,2403349#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

    Polubienie

    • @Beata
      No to ktoś tu robi nas w bambuko. Chciałbym wiedzieć kto bo dlaczego to się domyślam. Zatem poczekam sobie na ostateczne sprecyzowanie. I co to znaczy że wytyczne dotyczą praktyki a nie doktryny? Bo Watykan mówi ustami kard. Müllera, że doktryna niezmienna, choć wokół praktyka zupełnie inna niż doktryna.

      Polubienie

  7. Polscy biskupi poparli inicjatywę „Zatrzymaj aborcję!”
    Komunikat z zakończonego w środę dwudniowego posiedzenia Konferencji Episkopatu Polski zawiera poparcie dla inicjatywy ustawodawczej, zmierzającej do wyeliminowania z polskiego prawodawstwa tak zwanej aborcji eugenicznej.
    Efektem wtorkowej prezentacji inicjatywy przez jej autorki – Kaję Godek z Fundacji Życie i Rodzina oraz Magdaleny Korzekwy-Kaliszuk z CitizenGo Polska, jest jednoznaczne poparcie wyrażone przez księży biskupów. Znalazło ono swój wyraz w komunikacie, który zostanie odczytany w polskich kościołach.
    http://www.pch24.pl/polscy-biskupi-poparli-inicjatywe-zatrzymaj-aborcje-,52139,i.html

    Polubienie

  8. Działacze pro-life poważnie zaniepokojeni zmianami w Papieskiej Akademii Życia
    Obrońcy życia i byli członkowie Papieskiej Akademii Życia wyrażają zaniepokojenie obecnym kursem obranym przez nowego przewodniczącego – Vincenzo Paglię. Zwolnił on bowiem znaczną część dotychczasowych członków organizacji a także zliberalizował zasady dotyczące ich prawowierności. Zdaniem obrońców życia działania te niszczą instytucję założoną przez Jana Pawła II.
    Dziewięć miesięcy temu papież Franciszek mianował arcybiskupa Vincenzo Paglię przewodniczącym Papieskiej Akademii Życia. Ten z kolei dokonał w niej rewolucyjnych zmian. Zwolnił on bowiem jednocześnie 172 osób należących do Akademii pozostawiając jedynie części z nich możliwość powrotu a także anulował wymóg, aby nowi członkowie podpisywali oświadczenie o woli ochrony życia według Magisterium Kościoła.
    Jak informuje watykanista Edward Pentin, współzałożyciel Akademii, Christine Vollmer, stwierdziła, że nowy przewodniczący instytucji dąży do jej praktycznej eliminacji. Tymczasem, jak podkreśla, święty Jan Paweł II ustanowił ją celowo, aby równoważyć „niszczący wpływ świata”.
    Read more: http://www.pch24.pl/dzialacze-pro-life-powaznie-zaniepokojeni-zmianami-w-papieskiej-akademii-zycia,52132,i.html#ixzz4jLgnnNaQ

    Polubienie

  9. Komunikat z 376. Zebrania Plenarnego Konferencji Episkopatu Polski

    ” 3. Biskupi zapoznali się z projektem „Wytycznych” dotyczących duszpasterstwa małżeństw i rodzin przygotowanym przed Radę ds. Rodziny KEP. Zgodnie z zachętą papieża Franciszka wyrażoną w adhortacji Amoris laetitia rozważano m.in. kwestie towarzyszenia, rozeznawania i integrowania osób, które żyją w związkach niesakramentalnych. Stwierdzono, że w seminariach – tam, gdzie tego jeszcze nie ma – należy wprowadzić przedmiot przygotowujący alumnów do podjęcia posługi na rzecz małżeństw i rodzin. Także w formacji stałej kapłanów wielką wagę ma przygotowanie do kierownictwa duchowego małżeństw i rodzin oraz do posługi w sakramencie pojednania. Podkreślono jednocześnie potrzebę zaangażowania katolików świeckich w duszpasterstwo małżonków i rodziców. W ramach towarzyszenia osobom żyjącym w związkach niesakramentalnych zwrócono uwagę na potrzebę prowadzenie ich do prawdziwego nawrócenia, pojednania z małżonkiem sakramentalnym i dziećmi z tego związku. W kwestii przyjmowania sakramentów świętych przez osoby żyjące w związkach niesakramentalnych biskupi przypominają nauczanie św. Jana Pawła II, którego kontynuatorem jest obecny papież Franciszek. Po dyskusji projekt „Wytycznych” został skierowany do końcowej redakcji. Jednocześnie biskupi zachęcają do modlitwy za małżeństwa i rodziny.”

    http://episkopat.pl/komunikat-z-376-zebrania-plenarnego-konferencji-episkopatu-polski/

    Polubienie

    • @Beata
      Jak to idzie z KEP-u to sprawa jest jasna co do tzw. Komunii Świętej dla rozwodników. Natomiast w związku z tym zdaniem:
      „W kwestii przyjmowania sakramentów świętych przez osoby żyjące w związkach niesakramentalnych biskupi przypominają nauczanie św. Jana Pawła II, którego kontynuatorem jest obecny papież Franciszek.”
      mam pytanie:
      W którym miejscu „papież Franciszek jest kontynuatorem nauczania św. Jana Pawła II? Czy może w praktyce Komunii Świętej dla rozwodników czy może w tym, że komunizm jest szczytem chrześcijaństwa?

      Polubienie

    • @Rafal
      No to trzeba modlitwy za polskie duchowieństwo. Sprawa nie jest prosta bo wg. niektórych twierdzeń 2/3 hierarchów było uwikłanych w zależności ze służbą bezpieczeństwa w PRL-u. Twierdzenia ks. Międlara zdają się potwierdzać ten procent. Do tego dochodzą różne niejasności na tle seksualnym.

      Polubienie

  10. W co się tu gra to nie wiem, ale nie tylko Interia dała taki tytuł, Rzeczpospolita też:

    Episkopat zdecydował: Komunia dla rozwodników? Tak, ale …

    http://www.rp.pl › Kraj › Kościół
    4 godziny temu – Osoby w związkach niesakramentalnych będą mogły w pewnych przypadkach … to seminaria są wreszcie zobowiązane do prowadzenia takich zajęć, … także, że osoby żyjące w związkach niesakramentalnych będą miały możliwość … Jak wyjaśnił bp Wątroba, takie osoby muszą żyć faktycznie jak rodzina.

    Teraz strona pokazuje błąd 404

    Polubienie

  11. Czyli obowiązuje nas to co jest na stronie KEP-u a co dała wcześniej @Beata
    Fragment 3 punktu:
    W kwestii przyjmowania sakramentów świętych przez osoby żyjące w związkach niesakramentalnych biskupi przypominają nauczanie św. Jana Pawła II, którego kontynuatorem jest obecny papież Franciszek.

    1) Czyli „Familiars Consortio”.
    2) A może jednak „Amoris Laetitia”?
    3) Czy może jesteśmy za by nas nie wyklęto a nawet przeciw by w Polsce nie było burzy i zupełnie ludzie nie odwrócili się od Kościoła (raczej „kościoła”): wilk syty i owca cała? Jak długo tak się da?
    Ja tu widzę fundamentalną sprzeczność.

    Linia programowa Domu św. Marty obecnie w praktyce jest zupełnie przeciwstawna temu czego nauczał Jan Paweł II. Widać to po wdrażaniu surprajsów i nowości w różnych krajach na całym świecie w tym także w sąsiadujących z nami, słynących z entuzjazmu dla postępu, Niemczech. W kwestii tzw. Komunii Świętej dla rozwodników jest to dokładnie wypunktowane w portalowym artykule @Bernarda. Nie da się pogodzić w tym względzie ze sobą Jana Pawła II i Franciszka (odwołałem się do formalnego nazewnictwa) jeśli zestawić ich nauczanie obok siebie.
    Dlatego wg. mnie powołanie się na kanony 188 (wypowiedzenie posłuszeństwa Benedyktowi XVI przed konklawe) i 1374 (formalne związki z masonerią, nieposłuszeństwo Doktrynie KK) rozwiązują problem jeśli chodzi o ważność wyboru kard. Bergoglio na papieża. Zatem nie mam żadnego obowiązku być jemu posłusznym a zatem jego nauczanie nie jest obowiązujące. Co więcej popadam w stan ekskomuniki jeśli podążam za Bergoglio zwanym inaczej „papieżem Franciszkiem”.

    Ale ja nie jestem lokalnym autorytetem eklezjalnym. Nie mam wykształcenia filozoficznego ani teologicznego, ani nie pełnię jakichkolwiek funkcji w KK uprawniających mnie do autorytatywnego wypowiadania się w sprawach Kościoła. A ponadto wojskowi psychiatrzy PRL-owscy stwierdzili u mnie zaawansowaną schizofrenię. Byłem też w tej nowej Polsce oskarżony o „wielokrotne czyny lubieżne wobec nieletniego”, ale umorzono z braku dowodów. O takiej sprawie, że mam, w moim zakładzie pracy gdzie wtedy pracowałem wszyscy wiedzieli, moi sąsiedzi gdzie mieszkałem też wiedzieli. Także wiedzą i ci gdzie jestem obecnie. To piszę gdyby jaki geniusz inaczej, chciał jaki szantaż.
    Czy moi przeciwnicy są zadowoleni? To co napisałem powyżej to są fakty. Działam sobie zawsze sam i na własną odpowiedzialność. Ma to minus samotności i ma to plus samotności a w konsekwencji uczy pokory i wiary.

    Polubienie

    • Ps
      Źle postawiłem znacznik i zrobiło się za dużo wytłuszczenia. Wytłuszczenie końcowe powinno obejmować tylko słowa:
      „Nie da się pogodzić w tym względzie ze sobą Jana Pawła II i Franciszka”

      Polubienie

  12. Radio Watykańskie – ależ te wiadomości w swojej treści są przewrotne!

    22 maj

    Ks. Boulad: Franciszek przełamał impas w dialogu z islamem

    W Egipcie Franciszek próbował przełamać impas, w jakim od początku znajduje się dialog chrześcijańsko-muzułmański – uważa ks. Henri Boulad SJ. Ten egipski jezuita, wieloletni rektor kolegium w Kairze, patrzy na papieską wizytę w jego ojczyźnie z perspektywy chrześcijan, którzy żyją w krajach muzułmańskich.
    +++ Przypomina, że wszędzie są oni obywatelami drugiej kategorii, bo Koran ustanawia wyższość muzułmanina nad chrześcijaninem. Jest to główny problem we wzajemnych relacjach, o którym jednak nigdy się nie wspomina – podkreśla ks. Boulad.

    W punkcie wyjścia istnieje dyskryminacja, która przejawia się na wszystkich szczeblach społeczeństwa. A zatem choć sam dialog chrześcijaństwa z islamem jest czymś pięknym, to jednak jest on kompletnie chybiony, bo prawdziwy problem zamiata się pod dywan. Żyjemy w lęku, a zatem i w kłamstwie. Jesteśmy zakorzenieni w kłamstwie, boimy się prowadzić dialog. Jeśli chcemy to zmienić, trzeba wskazać na prawdziwy problem i spróbować go rozwiązać. Bez tego będziemy stać w miejscu. I to właśnie dzieje się z dialogiem muzułmańsko-chrześcijańskim od 50 lat. Od chwili, kiedy się on rozpoczął po Nostra aetate, po Soborze Watykańskim II, nie posunęliśmy się ani krok naprzód. Jesteśmy w punkcie wyjścia.

    +++Totalny impas. Dlaczego? Bo eksperci od dialogu po stronie katolickiej nie chcą słuchać tego, co mówią wschodni chrześcijanie, którzy mają inny język, inne podejście, inną wrażliwość, inne doświadczenie. Eksperci z Zachodu, których nazywa się islamologami, nie mają żadnego doświadczenia islamu. Znają islam akademicki, teoretyczny, abstrakcyjny. I dlatego mówię im: rzeczywistość islamu jest inna niż to, co czytacie w książkach lub co wam opowiadają wasi rozmówcy. Papież Franciszek miał odwagę podjąć ten problem w swym przemówieniu w Kairze” – powiedział Radiu Watykańskiemu ks. Boulad.

    ++++ Ks. Boulad wskazał też na odpowiedzialność władz uniwersytetu Al-Azhar za szerzenie w islamskim świecie przemocy, nietolerancji i nienawiści względem innych. Choć prezydent Egiptu domagał się od nich usunięcia ze szkolnych podręczników treści, które podżegają do nienawiści, imam el-Aayeb tego nie zrobił. Do dziś nie potępił też działalności tak zwanego Państwa Islamskiego. Dobrze bowiem wie, że działalność tej organizacji jest zgodna z Koranem – powiedział egipski jezuita.

    http://pl.radiovaticana.va/news/2017/05/22/ks_boulad_franciszek_prze%C5%82ama%C5%82_impas_w_dialogu_z_islamem/1313993

    tymczasem kilka dni później:

    ” Przesłanie na miesiąc ramadanu

    Powołanie chrześcijan i muzułmanów do troski o Boże dzieło stworzenia nie jest czymś mało istotnym w religijnym życiu, ale tworzy jego fundamentalną część – głosi przesłanie Papieskiej Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego do muzułmanów. Zostało ono wystosowane z okazji ramadanu – islamskiego miesiąca postu – i kończącego go święta dziękczynienia (Id al-Fitr).

    W przesłaniu, którego temat brzmi: „Chrześcijanie i muzułmanie razem w trosce o wspólny dom”, przewodniczący Rady kard.”

    http://pl.radiovaticana.va/news/2017/06/02/przes%C5%82anie_na_miesi%C4%85c_ramadanu/1316475

    Polubienie

  13. Tak się zastanawiam w jakim czasie znajdujemy się przed publicznym ogłoszeniem schizmy, na pewno tuż przed.

    Gdyby ktoś z piszących znał włoski mógłby przetłumaczyć to zdanie prawidłowo.!

    ” Lo scisma è in atto, tutto viene proclamato!”

    z translatora z włoskich Orędzi, do których link podał Powiew:

    ” Schizma jest na swoim miejscu, wszystko jest ogłoszony !!!”
    Carbonia 20 maja 2017

    http://www.colledelbuonpastore.it/anno-2017/maggio-2017/2694-siamo-al-compimento-di-fatima-presto-vedrete-nel-cielo-la-scritta-fatima-il-cielo-vi-annuncera-il-trionfo-del-cuore-immacolato-di-maria.html

    A przecież dwa tygodnie temu Kardynał Sarah powiedział:

    Kard. Sarah: Kościołowi grozi schizma

    ” Istnieje dziś poważne niebezpieczeństwo fragmentaryzacji Kościoła, podziałów w Mistycznym Ciele Chrystusa, poprzez kładzenie nacisku na narodową tożsamość Kościołów, a tym samym na ich zdolność decydowania o sobie, zwłaszcza w tak istotnych kwestiach jak doktryna i moralność – uważa kard. Robert Sarah, prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów. Podkreśla on, że bez wspólnej wiary, Kościołowi grozi zamęt, a w konsekwencji stopniowe popadanie w rozproszenie i schizmę. Cytując Benedykta XVI, przypomniał on, że Kościół potrzebuje jedności w wierze, doktrynie i nauczaniu moralnym. Potrzebuje prymatu Papieża.”

    http://pl.radiovaticana.va/news/2017/04/20/kard_sarah_ko%C5%9Bcio%C5%82owi_grozi_schizma/1307044

    Polubienie

    • I jeszcze odniesienie do dalszej części artykułu:

      ” W wywiadzie dla stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie, kard. Sarah mówił o sytuacji w jego rodzimej Afryce. Przypomniał m.in., że w subsaharyjskiej Afryce islam przez wiele wieków zgodnie współistniał z chrześcijaństwem.

      +++++ Jednakże „islam, który przybiera formę organizacji politycznej, chce narzucić siebie całemu światu, stanowiąc tym samym zagrożenie i to nie tylko w Afryce. W rzeczywistości jest on zagrożeniem przede wszystkim dla społeczeństw kontynentu europejskiego, które zbyt często nie mają już prawdziwej tożsamości i religii. Ci, którzy wypierają się wartości własnej tradycji, kultury i religii są skazani na wyginięcie, bo zatracili motywację, całą swą siłę, a nawet wszelką wolę walki w obronie swej tożsamości” – powiedział szef watykańskiej dykasterii.

      +++++Kard. Sarah dodaje, że Kościół popełnia błąd, kiedy sądzi, że jego podstawową misją jest zaradzenie problemom politycznym odnoszącym się do sprawiedliwości, pokoju, ubóstwa, przyjmowania uchodźców itp. przy jednoczesnym zaniedbaniu ewangelizacji. Nie oznacza to, że Kościół odwraca się od ludzkich problemów, bo zawsze wspierał on potrzebujących. Watykański kardynał cytuje w tym miejscu opinię pewnego Włocha, który nawrócił się na islam: „Jeśli Kościół ze swą aktualną obsesją na punkcie sprawiedliwości, praw socjalnych i walki z ubóstwem zapomni w konsekwencji o swej kontemplacyjnej duszy, poniesie klęskę w swej misji i zostanie porzucony przez wielu swych wiernych, ponieważ nie będą już w stanie rozpoznać, co stanowi o jego specyficznej misji”.

      http://pl.radiovaticana.va/news/2017/04/20/kard_sarah_ko%C5%9Bcio%C5%82owi_grozi_schizma/1307044

      Odważne wystąpienie hierarchy- prefekt Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów przeciwko wszystkiemu temu co promuje i do jakich zmian w KK dąży Bergoglio, ale dyplomatycznie, ogólnie jako Kościoła, nie ad personam. Brawo !!!

      Bergoglio jednak dobrze zrozumiał jestem przekonana do kogo kierowane były słowa kardynała, którego ” nie sprawdził” do końca.

      ” KOŚCIÓŁ POPEŁNIA BŁĄD, KIEDY SĄDZI, ŻE JEGO PODSTAWOWĄ MISJĄ JEST ZARADZENIE

      PROBLEMOM POLITYCZNYM ODNOSZĄCYM SIĘ DO SPRAWIEDLIWOŚCI, POKOJU, UBÓSTWA,

      PRZYJMOWANIA UCHODŹCÓW, ITP PRZY JEDNOCZESNYM ZANIEDBYWANIU EWANGELIZACJI ” !!!!!

      Polubienie

    • Marco Tosatti: kogo w Watykanie drażnią Ratzinger i Burke?
      Znany watykanista Marco Tosatti opublikował na swojej stronie internetowej artykuł, w którym komentuje ostatnie słowa ważnych postaci z Watykanu, które w nadzwyczaj niewybrednych słowach wypowiedziały się o innych dostojnikach Kościoła. Według publicysty przedstawiciele progresywnego skrzydła w Kościele „tracą nerwy” wobec kontry, na którą natknęli się ze strony konserwatystów.
      warto przeczytać całość:
      http://www.pch24.pl/marco-tosatti–kogo-w-watykanie-draznia-ratzinger-i-burke-,51976,i.html#ixzz4iwBTshIi

      Polubione przez 1 osoba

  14. 13 maja 1917roku Maryja objawiła się pastuszkom w portugalskiej wiosce o nazwie Fatima.
    W Orędziu z Fatimy jest mowa o poświęceniu Rosji Niepokalanemu Sercu Maryi, jako warunek konieczny, aby błędy Rosji nie rozprzestrzeniły się po świecie. Błędy Rosji uwidocznione tuz po rewolucji październikowej to komunizm, ateizm, aborcja, homoseksualizm, rozwiązłość.
    100 lat po objawieniu Fatimskim widzimy iż te błędy Rosji są niemal powszechne na świecie.
    13 maja 2017 roku miał miejsce finał konkursu Eurowizji.
    Konkurs wybrał reprezentujący Portugalię wokalista Salvador Sobral (Salvador tłumacz. z portug. ZBAWICIEL). Z konkursu Eurowizji została wykluczona Rosja.
    Wokalista zaśpiewał smutną piosenkę Amar pelos Dois.
    W piosence dwukrotnie pojawia się sekwencja słów: „… Moja droga, wysłuchaj moich modlitw…”

    Polubienie

  15. Uderzenie w sakrament
    Episkopat Belgii uznał, że przyjmowanie Komunii św. przez osobę rozwiedzioną żyjącą w nowym związku jest decyzją jej sumienia. To błędna interpretacja papieskiej adhortacji „Amoris laetitia” – podkreśla kanonista ks. prof. Wojciech Góralski. Blisko połowa pasterskiego listu biskupów belgijskich dotyczy kwestii dopuszczania do Komunii osób rozwiedzionych, które żyją w nowych związkach. Stwierdzają w nim, że adhortacja o małżeństwie i rodzinie „’Amoris laetitia’ w sposób jasny otwiera drzwi dla rozwiedzionych żyjących w nowym związku do przyjmowania ’pomocy sakramentalnej’”. Sugerują jednocześnie, czego nie ma w papieskiej adhortacji, że to rachunek sumienia stanowi kryterium dopuszczalności do sakramentu. W ogóle nie wspominają o kwestii ważności pierwszego związku sakramentalnego czy też rezygnacji z pożycia małżeńskiego w nowym związku.
    http://www.naszdziennik.pl/wiara-kosciol-na-swiecie/183351,uderzenie-w-sakrament.html

    Polubienie

    • Niestety x Góralski, mimo swojej profesury, blednie interpretuje Amoris Laetitia -tzn w taki sposob, by byla ona zgodna z nauczaniem JPII – to fałszowanie nie tylko tresci AM, ale przeciwstawianie się duchowi jej interpretacji, jakie zaleca Franciszek.
      Bernard świetnie wyluszczyl to w poście przewodnim wyżej.

      Polubienie

      • Moim zdaniem księża oficjalnie tak interpretują AL aby nie podpaść Franciszkowi.
        Za Franciszkiem tez stoi mainstream medialny.
        Np. Wystarczy mówić prawdę o Reformacji potępionej przez poprzednich Papieży, aby obecnie otrzymać zakaz wypowiedzi (patrz ks. prof. Guz).
        Ks. Guz ostro produkował sie o reformacji na stronie NDz.

        Polubienie

    • ” Ale czy ludzkość rzeczywiście zna Dar, który dałem jej naprawdę?
      Wielu idzie na Mszę Świętą lub przyjmuje wino w innych Chrześcijańskich Kościołach dla uczczenia Mojego Daru, ale nie rozumieją, co to znaczy.
      Ja daję Siebie całkowicie, w Ciele, Umyśle i Duszy.
      Kiedy otrzymujecie Komunię, musicie w pełni spożywać Moje Ciało, a nie tylko mówić, że Mnie czcicie.
      Ponieważ bez Mojego Ciała, Mojej Rzeczywistej Obecności, nie mogę uchwycić waszych dusz.
      Czy nie wiecie tego?
      Dlaczego odrzucacie Mój prawdziwy Dar dany w sposób, który został wyjaśniony Moim Apostołom? Że Najświętsza Eucharystia jest rzeczywiście Moim Ciałem?
      Nie możecie sobie wyobrazić łask, które zostały utracone przez was, wasze rodziny i pokolenia, z powodu waszej krytyki Mocy takiego Daru.”
      04.09.2012

      Polubienie

  16. „W kwestii przyjmowania sakramentów świętych przez osoby żyjące w związkach niesakramentalnych biskupi przypominają nauczanie św. Jana Pawła II, którego kontynuatorem jest obecny papież Franciszek.”

    To jest robienie z wiernych idiotow!
    Z jednej strony nie zmienia się praktyka i dokyryna wg Familiaris Consortio JPII z drugiej zas, probuje sie nam wmówić, że nauczanie Franciszka jest zgodne z nauczaniem JPII i BXVI!

    To jest totalny skandal i proba unikania za wszelka cenę schizmy w KK. Ale czy to w ogóle możliwe? Kogo oni chca oszukac, nas maluczkich rachityków teologicznych, czy zarazem nie oszukuja samego BOGA?

    Nie da sie dwóm panom służyć! Czas opowiedziec się albo za albo przeciw herezjom Franciszka!
    Episkopacie obudź sie, juz dalej nie da sie oszukiwac siebie i innych TRZEBA STANĄĆ W PRAWDZIE!

    Polubienie

    • Dlaczego tak się oburzasz? Franciszek kontynuuje to, co zaczął Jan Paweł II. Jan Paweł II wprowadził furtki umozliwiające udzielanie Komunii świętej rozwodnikom w nowych związkach, a Franciszek z furtek robi bramę i tyle.

      Polubienie

      • Niech Ci PAN BÓG wybaczy to kłamstwo,w sprawie Jana Pawła II.
        A dzisiaj akurat jest JEZUSA CHRYSTUSA,NAJWYŻSZEGO I WIECZNEGO KAPŁANA,a Ty się zapominasz.
        Pamiętaj,że za każde oszczerstwo(Przykazanie Boże VIII) się odpowiada przed Panem Bogiem.

        Polubienie

      • @Wiesia
        Wszelkie trolle zwłaszcza odwołujące się do Tradycji walczą z Janem Pawłem II. No i z Benedyktem XVI. Jest na PCh24 taka komentatorka zdaje się o nicku @tradycja co to niemalże za każdym razem robi atak na JP II z racji „Familiaris Consortio”, no i że z tego powodu Bergoglio może robić to co robi. Problem w tym, że „FC” jak to wynika dla mnie z analizy treści było jednorazowym aktem unormowania sytuacji zastanej: wróćcie do Kościoła… To było pragnienie Jana Pawła II. Pragnienie świętego. Było to podciągnięte w sumie pod separację. Warunek niezbędny i konieczny to zachowanie czystości bez wyjątku. I drugi warunek był taki, że ze względu na istniejące dzieci a nie te, które będą istnieć. Co to oznacza? To oznacza jednorazową niejako abolicję. Ale nie oznaczało to przyzwolenia na następne związki jako funkcjonujące na zasadzie rodziny (już nowe można powiedzieć) po opublikowaniu „FC”, bo dzieci w takich związkach jednak będą z nierządu. Gdyby to była zgoda na następne związki to Jan Paweł II musiałby wydać pozwolenie na nierząd. Niestety tak to przyjęto jako przyzwolenie. Na te jej zarzuty powtarzane nieustannie, raz jej napisałem kiedyś to właśnie i nie uzyskałem odpowiedzi po czym jakiś następny artykuł i jej komentarz od nowa ten sam: Jan Paweł II „be”. Z tego jej poszukiwania sprawiedliwości wyzierało pragnienie ukarania, zemsty, być może za własne doświadczenie rozbitego związku. w końcu i tak ze wszystkim staniemy przed Bogiem.

        No, ale wiedzą lepiej.

        Polubienie

      • Jak mówią egzorcyści, szatan nienawidzi i boi
        się św. Jana Pawła II bardziej niż św. Ojca Pio,
        dlatego poprzez wybranych próbuje Go atakować.
        No cóż, św. JPII już nie zaszkodzi, ale tym
        atakującym , niestety tak.

        Polubienie

      • Nie rozumiem waszego zdziwienia, przecież kard. Muller, czy inni biskupi powołują się na możliwość udzielania komunii św rozwodnikom w nowych związkach wypływającą z zezwolenia Jana Pawła II zawartego w adhortacji Familiaris consortio.

        Na przykład Tu fragment wypowiedzi kard.Mullera:
        „..Udzielanie komunii św. osobom rozwiedzionym żyjącym w nowych związkach cywilnych jest możliwe w poszczególnych i wyjątkowych przypadkach – zwrócił uwagę kard. Gerhard Ludwig Müller.

        Prefekt watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary w rozmowie z niemieckim tygodnikiem „Focus” zastrzegł, że nie jest możliwa żadna ogólna zasada, która dopuszczałaby do komunii św. osoby znajdujące się w takiej sytuacji.

        Niemiecki purpurat wskazał na punkt 84 adhortacji apostolskiej „Familiaris consortio” Jana Pawła II z 1981 r…”
        https://m.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/z-zycia-kosciola/art,23864,komunia-dla-rozwiedzionych-pod-tym-warunkiem.html

        Tu własnie jest ta furtka (wychowanie dzieci lub inna ważna przyczyna i zaniechanie współżycia) – wtedy rozwodnicy w nowych związkach ŻYJĄCY RAZEM W JEDNYM DOMU mogą dostać rozgrzeszenie i przystąpić do Komunii świętej.

        Polubienie

      • Kard Müller swiadomie naciąga Familiaris Consortio! To jest fałszowanie nauki JPII dla potrzeb Franiszka j jego Amoris Laetitia.
        @Ann – nie idz tą drogą to zasadzka szatańska. @lolo wyluszczyl bardzo przekonujaco całość problemu.
        W Familiaris Consortio absolutnie nia ma zgody na żadne zwiazki po wlasciwym małżeństwie.
        Ale wiele rodzin niesakramentalnych podjęło często wysiłek unormowania swojej sytuacji w oparciu o szukanie w sądach KK, podstaw do stwierdzenia nieważności ich poprzednich związków.
        To nie jest jednorazowa akcja, ale otwarcie KK na probem podejmowania uregulowania sytuacji wielu rodzin i związków niesakramentalnych. Ta encyklika ciągłe obowiązuje.
        Statystyki mówią ze 60 % odrzucano a w 40 znaleziono podstawy do stwierdzenia nieważności zwartych zwiwazkow małżeńskich.
        W wypadku nie otrzymania stwierdzenia nieważności, nowe zwiazki traktowane być mogły, jedynie jako braterskie ze wzgledu na wspolne dzieci. To nawet nie można nazwać bialym małżeństwem tylko zwiazkiem dwojga celibatariuszy.
        Nie ma w tej encyklice żadnego przyzwolenia na alternatywne tworzenie małżeństw!
        Aby przyjmować Komunię św. należy żyć w absolutnej wstrzemieźliwosci seksualnej.
        To jest rodzaj katharis – oczyszcenia, do ewentualnie czasu ustania przeszkod dla założenia legalnej wg nauczania KK rodziny, bądź nawet życia we wspomnianej wstrzemieźliwosci do końca dni na ziemi.

        Zatem mówienie, że JPII otwiera jakieś furtki dla rozwodników, jest niezrozumieniem celów Familiaris Consortio. A juz mowienie, że nauczanie Amoris Laetitia mialo by być kontynuacją FC należy uważać za szczegolnie niebezpieczne falszowanie tej encykliki.
        Takie naciaganie i kluczenie jest iście szatanskie w swoich intencjach, zarówno ze strony tzw skrajnych konserwatystów jak i z drugie liberalow- modernistow

        Polubione przez 1 osoba

      • Post scriptum
        Tu własnie jest ta furtka (wychowanie dzieci lub inna ważna przyczyna i zaniechanie współżycia) – wtedy rozwodnicy w nowych związkach ŻYJĄCY RAZEM W JEDNYM DOMU mogą dostać rozgrzeszenie i przystąpić do Komunii świętej.

        Taka zbiorowsc nastawiona na wychowanie dzieci bez współżycia małżeńskiego to rodzaj zakonu z regułami ustalonymi w KK wlasnie przez F C! – To jie iest zadna furtka!
        Zatem po bledach rozwodu daje szansę na zdrowe duchowe zycie takiej zbiorowosci i prawidlowy rozwój posiadanego dziecka, czy dzieci
        Ten rodzaj wspólnoty jest wielką szansą dla tych ludzi, którzy poplątali swoje życie a chcą żyć w Chrystusie mimo swych grzechów.
        Idz i nie grzesz więcej… Napraw to co naprawic sie da… Tym bardziej, że sądy KK dzis częsciej niż kiedykolwiek doszukują się stwierdzenia nieważności związków małżeńskich. To osobny szeroki temat.
        Prostujmy ścieżki przed przyjściem Pana…

        Polubienie

  17. Najbogatsi ludzie świata przygotowują się na jakąś katastrofę. Nowa moda wśród miliarderów czy po prostu wiedzą więcej?
    Reid Hoffman, współzałożyciel LinkedIn i znaczący inwestor, powiedział w wywiadzie dla New Yorkera, że szacuje, iż ponad 50% miliarderów z Doliny Krzemowej kupiło pewien poziom „ubezpieczenia przed apokalipsą”. Robią to na przykład inwestując w wyposażony podziemny bunkier. Za oceanem pojawiły się już nawet firmy oferujące kompleksowe usługi w zakresie przygotowania bunkra do oczekiwania na lokatorów.
    http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/najbogatsi-ludzie-swiata-przygotowuja-sie-na-jakas-katastrofe-nowa-moda-wsrod-miliarderow

    Polubienie

  18. Taka techniczna uwaga dotycząca już nie spraw wiary.
    Dzisiaj kupowałem pralkę. Nie dla siebie. Ale zarówno ta osoba, która za nią płaciła jak i ja, który to transportowałem, byliśmy zgodni. Ma być polska, w Polsce produkowana w jak największym stopniu. Żadne tam marki światowe. Jakość jest przyzwoita. Cena także. Dlaczego tak?
    Bo jak walnie na Zachodzie to te wszystkie zakłady – nawet jeśli tu mają montownie – popłyną. I co zrobić z takim sprzętem jak się popsuje mimo, że gwarancja? Albo tuż po gwarancji a części zapasowych nie będzie. Ja bym tylko prosił producentów polskich aby sytuacji nie wykorzystywali i kitu nie robili. Wszyscy na tym zyskamy.

    Polubienie

  19. Ana,
    Wydaje mi sie, ze bronisz tej sprawy ze względu na własne życiowe doświadczenie…..pamietajmy, ze po pierwsze w Kościele nie ma czegoś takiego jak rozwód a ewentualnie stwierdzenie nieważności malzenstwa, które zawierane było z pewnymi szczególnymi wadami

    http://www.infor.pl/prawo/rozwody/rozwod-koscielny/95080,Jakie-moga-byc-przyczyny-stwierdzenia-niewaznosci-malzenstwa-w-Kosciele.html

    Dopiero po takim procesie, który trwa zwykle kilka lat i odbył sie naprawdę w sposób obiektywny i szczery mozna przyjąć, ze jest ok…A to co teraz wymyślają pseudo pasterze i ich furtki, możliwości kombinacji dla Pana Boga jest kompletnie bez znaczenia i można se tymi ich wypocinami co najwyżej ściany w piwnicy oblepić…

    Polubienie

    • Rafał; nie bronię żadnej sprawy, po prostu stwierdzam fakty o których wszystkim wiadomo. W adhortacji familiaris consortio Jana Pawła Ii jest zawarta mozliwosc przystępwania osób żyjących z innymi partnerami niż małżonek do Komunii świętej, przy spełnieniu warunków z pkt 84. Sama byłam zaskoczona, gdy się o tym dowiedziałam.

      Polubienie

      • @ana
        Kardynał Muller jest tak jak i całe otoczenie wspierające Bergoglio zupełnie niewiarygodne. Myślisz, że ci ludzie nie wykorzystają wszystkiego co się da ze spuścizny Jana Pawła II do propagowania herezji? Co się dzieje w sprawie ekumenizmu? O ile Jan Paweł II wskazywał nieustannie na Chrystusa jako cel i to że istnieją różnice nieprzekraczalne jednakże szukając tego co wspólne, to co może być punktem zaczepienia by odnaleźć się w Kościele o tyle Bergoglio wskazuje na wspólnotę religii bez względu na prawdę, mimo prawdy. „Świętym Graalem” ma bycie razem bez względu na różnice. Najlepszym dowodem są prace nad interkomunią. Skutkiem tego będzie to, że nie będzie Komunii Świętej (o ile jeszcze jest… ale to moje takie tam) ale będziemy ucztować przy rozbełtanej mące z wodą. Taki postny gofr – bo ma rysunek. Bez rysunku to naleśnik. Ale teraz to są spece co odpowiednio wylewają ciasto na patelnię i robią różne „malunki” z upieczonego ciasta. To tu też zatrudni się takich grafików i będzie i ekumenicznie i artystcznie. No i papu. Coś dla ducha i dla ciała. I popitka. Kobiety śpiew i wino… Kiedyś A. Mleczko tak zatytułował jeden ze swoich rysunków i to była kpina z Komunii Świętej ale teraz to będzie pasować.

        Polubienie

  20. 84. Codzienne doświadczenie pokazuje, niestety, że ten, kto wnosi sprawę o rozwód, zamierza wejść w ponowny związek, oczywiście bez katolickiego ślubu kościelnego. Z uwagi na to, że rozwody są plagą, która na równi z innymi dotyka w coraz większym stopniu także środowiska katolickie, problem ten winien być potraktowany jako naglący. Zagadnieniem tym zajęli się wprost Ojcowie Synodu. Kościół bowiem ustanowiony dla doprowadzenia wszystkich ludzi, a zwłaszcza ochrzczonych, do zbawienia, nie może pozostawić swemu losowi tych, którzy — już połączeni sakramentalną więzią małżeńską — próbowali zawrzeć nowe małżeństwo. Będzie też niestrudzenie podejmował wysiłki, by oddać im do dyspozycji posiadane przez siebie środki zbawienia.

    Niech wiedzą duszpasterze, że dla miłości prawdy mają obowiązek właściwego rozeznania sytuacji. Zachodzi bowiem różnica pomiędzy tymi, którzy szczerze usiłowali ocalić pierwsze małżeństwo i zostali całkiem niesprawiedliwie porzuceni, a tymi, którzy z własnej, ciężkiej winy zniszczyli ważne kanonicznie małżeństwo. Są wreszcie tacy, którzy zawarli nowy związek ze względu na wychowanie dzieci, często w sumieniu subiektywnie pewni, że poprzednie małżeństwo, zniszczone w sposób nieodwracalny, nigdy nie było ważne.

    Razem z Synodem wzywam gorąco pasterzy i całą wspólnotę wiernych do okazania pomocy rozwiedzionym, do podejmowania z troskliwą miłością starań o to, by nie czuli się oni odłączeni od Kościoła, skoro mogą, owszem, jako ochrzczeni, powinni uczestniczyć w jego życiu. Niech będą zachęcani do słuchania Słowa Bożego, do uczęszczania na Mszę świętą, do wytrwania w modlitwie, do pomnażania dzieł miłości oraz inicjatyw wspólnoty na rzecz sprawiedliwości, do wychowywania dzieci w wierze chrześcijańskiej, do pielęgnowania ducha i czynów pokutnych, ażeby w ten sposób z dnia na dzień wypraszali sobie u Boga łaskę. Niech Kościół modli się za nich, niech im dodaje odwagi, niech okaże się miłosierną matką, podtrzymując ich w wierze i nadziei.

    Kościół jednak na nowo potwierdza swoją praktykę, opartą na Piśmie Świętym, niedopuszczania do komunii eucharystycznej rozwiedzionych, którzy zawarli ponowny związek małżeński. Nie mogą być dopuszczeni do komunii świętej od chwili, gdy ich stan i sposób życia obiektywnie zaprzeczają tej więzi miłości między Chrystusem i Kościołem, którą wyraża i urzeczywistnia Eucharystia. Jest poza tym inny szczególny motyw duszpasterski: dopuszczenie ich do Eucharystii wprowadzałoby wiernych w błąd lub powodowałoby zamęt co do nauki Kościoła o nierozerwalności małżeństwa.

    Pojednanie w sakramencie pokuty — które otworzyłoby drogę do komunii eucharystycznej — może być dostępne jedynie dla tych, którzy żałując, że naruszyli znak Przymierza i wierności Chrystusowi, są szczerze gotowi na taką formę życia, która nie stoi w sprzeczności z nierozerwalnością małżeństwa. Oznacza to konkretnie, że gdy mężczyzna i kobieta, którzy dla ważnych powodów — jak na przykład wychowanie dzieci — nie mogąc uczynić zadość obowiązkowi rozstania się, „postanawiają żyć w pełnej wstrzemięźliwości, czyli powstrzymywać się od aktów, które przysługują jedynie małżonkom”180.

    Podobnie szacunek należny sakramentowi małżeństwa, samym małżonkom i ich krewnym, a także wspólnocie wiernych, zabrania każdemu duszpasterzowi, z jakiegokolwiek motywu lub dla jakiejkowiek racji, także duszpasterskiej, dokonania na rzecz rozwiedzionych, zawierających nowe małżeństwo, jakiegokolwiek aktu kościelnego czy jakiejś ceremonii. Sprawiałoby to bowiem wrażenie obrzędu nowego, ważnego sakramentalnie ślubu i w konsekwencji mogłoby wprowadzać w błąd co do nierozerwalności ważnie zawartego małżeństwa.

    Postępując w ten sposób, Kościół wyznaje swoją wierność Chrystusowi i Jego prawdzie; jednocześnie kieruje się uczuciem macierzyńskim wobec swoich dzieci, zwłaszcza tych, które zostały opuszczone bez ich winy przez prawowitego współmałżonka.

    Kościół z ufnością wierzy, że ci nawet, którzy oddalili się od przykazania pańskiego i do tej pory żyją w takim stanie, mogą otrzymać od Boga łaskę nawrócenia i zbawienia, jeżeli wytrwają w modlitwie, pokucie i miłości.

    Polubienie

    • @Rafal
      Pojednanie w sakramencie pokuty — które otworzyłoby drogę do komunii eucharystycznej — może być dostępne jedynie dla tych, którzy żałując, że naruszyli znak Przymierza i wierności Chrystusowi, są szczerze gotowi na taką formę życia, która nie stoi w sprzeczności z nierozerwalnością małżeństwa…

      …Kościół z ufnością wierzy, że ci nawet, którzy oddalili się od przykazania pańskiego i do tej pory żyją w takim stanie, mogą otrzymać od Boga łaskę nawrócenia i zbawienia, jeżeli wytrwają w modlitwie, pokucie i miłości.

      1)”naruszyli” a nie: „naruszą”.
      2) „jeżeli wytrwają”- warunek wcale nie jest prosty jak chłop z babą żyją pod jednym dachem jak małżeństwo.

      Problem polega na tym, że jeżeli Bergoglio i jego team nie szanują Słowa Bożego czyli Świętej Biblii a zwłaszcza tego tego co nas w szczególności obowiązuje czyli Ewangelii, czego przykładem może być to co Bergogoglio zrobił z Pismem Świętym w Liście apostolskim „Misercordia et misera”, to dlaczego mieliby szanować Jana Pawła II nawet jak nazywają go świętym? Jeżeli Boga, o którym mówią „Wszechmocny” się nie boją – a to oznacza, że w Niego nie wierzą tylko wierzą w wytwór swojej wyobraźni – to będą się bali człowieka, który jeszcze w dodatku nie żyje?

      Polubienie

      • Oni non-stop zajmują się tymi,których już w śród nas nie ma.Zapominają,że maja TERAZ czas na przygotowanie siebie i to zmarnują.
        Non-stop walczą o swoje racje,jakby mieli twarde serca i twarde umysły.Może to taktyka??a może nie??
        Jedno jest pewne ich boli sumienie zmarłych,a nie swoje.Tam\,gdzie jest problem,to tego nie widzą.Cokolwiek powiesz,to i tak nadal to będą robić.Nie ma sensu nimi się zajmować,bo kto miał zrozumieć,to już zrozumiał,a reszta plwociny niech się kisi wśród swoich.Nie dasz rady @Lolo,oni nie słyszą,jaki to czas i że ich nie ominie Pan Bóg.Nie zadają sobie pytania dlaczego to robią.Sądy tych,którzy już odeszli, zostawmy Panu Bogu,a zajmijmy się tym,co teraz mamy.Mówię to do tych,którzy namiętnie i bez opamiętania sami sobie szkodzą,lecz jeszcze o tym nie wiedzą.

        Polubienie

    • @luki
      He, he, he… Uj, radość mnie wielka bierze na samą myśl o ortodoksji spod znaku FSSPX… Ha, ha, ha… Tego samego FSSPX, które ustami bp. Bernarda Fellay’a gorąco zapewnia, że „naszego drogiego papieża Franciszka” – jak mówi masoneria – gorąco popiera, lubi, kocha, szanuje. Ha, ha, ha… Ale oczywiście Jan Paweł II „be” a najlepiej żeby wylądował na samym dnie piekieł i „cześć jego pamięci”, no bo przecież jesteśmy tacy miłosierni nawet dla wrogów… „Niech odpoczywa…” no nie wiadomo czy w pokoju (i nie jest to pokój hotelowy) ale nich odpoczywa… A najlepiej gdyby wszyscy o nim zapomnieli… He, he, he…

      Takie i inne konstatacje rozświetlają od czasu do czasu me smutne wieczory… Żebyś miał nad czym wybrzydzać to uważam Jana Pawła II za świętego. Uważałem, że santo subito powinno być ogłoszone już w momencie śmierci. I nie zmieniłem zdania. Dla przypomnienia, kanonizacji dokonywał także Benedykt XVI jakby kto miał wątpliwości, ale ja nie potrzebuję w przypadku Jana Pawła II formalnego uznania jego świętości. U mnie na wysokości oczu, choć nie na wprost, ale obok wizerunków ważniejszych dwóch postaci – domyśl się Kogo – mam umieszczone wizerunki trzech Papieży:
      św. Piotra
      św. Jana Pawła II
      Benedykta XVI – aktualnie żyjącego

      Polubienie

    • Grosz wdowi1 Gdy podniósł oczy, zobaczył, jak bogaci wrzucali swe ofiary do skarbony. 2 Zobaczył też, jak uboga jakaś wdowa wrzuciła tam dwa pieniążki, 3 i rzekł: „Prawdziwie powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła więcej niż wszyscy inni. 4 Wszyscy bowiem wrzucali na ofiarę z tego, co im zbywało; ta zaś z niedostatku swego wrzuciła wszystko, co miała na utrzymanie”.MOWA O ZBURZENIU JEROZOLIMY I PRZYJŚCIU CHRYSTUSAZniszczenie świątyni5 Gdy niektórzy mówili o świątyni, że jest przyozdobiona pięknymi kamieniami i darami, powiedział:6 „Przyjdzie czas, kiedy z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu, który by nie był zwalony”. 7 Zapytali Go: „Nauczycielu, kiedy to nastąpi? I jaki będzie znak, gdy się to dziać zacznie?”Początek boleści8 Jezus odpowiedział: „Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: „Ja jestem” oraz: „Nadszedł czas”. Nie chodźcie za nimi! 9 I nie trwóżcie się, gdy posłyszycie o wojnach i przewrotach. To najpierw musi się stać, ale nie zaraz nastąpi koniec”. 10 Wtedy mówił do nich: „Powstanie naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. 11 Będą silne trzęsienia ziemi, a miejscami głód i zaraza; ukażą się straszne zjawiska i wielkie znaki na niebie.Prześladowanie uczniów12 Lecz przed tym wszystkim podniosą na was ręce i będą was prześladować. Wydadzą was do synagog i do więzień oraz z powodu mojego imienia wlec was będą do królów i namiestników. 13Będzie to dla was sposobność do składania świadectwa. 14 Postanówcie sobie w sercu nie obmyślać naprzód swej obrony. 15 Ja bowiem dam wam wymowę i mądrość, której żaden z waszych prześladowców nie będzie się mógł oprzeć ani się sprzeciwić. 16 A wydawać was będą nawet rodzice i bracia, krewni i przyjaciele i niektórych z was o śmierć przyprawią. 17 I z powodu mojego imienia będziecie w nienawiści u wszystkich. 18 Ale włos z głowy wam nie zginie. 19 Przez swoją wytrwałość ocalicie wasze życie.Znaki zapowiadające zburzenie Jerozolimy20 Skoro ujrzycie Jerozolimę otoczoną przez wojska, wtedy wiedzcie, że jej spustoszenie jest bliskie. 21 Wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry; ci, którzy są w mieście, niech z niego uchodzą, a ci po wsiach, niech do niego nie wchodzą! 22 Będzie to bowiem czas pomsty, aby się spełniło wszystko, co jest napisane. 23 Biada brzemiennym i karmiącym w owe dni! Będzie bowiem wielki ucisk na ziemi i gniew na ten naród: 24 jedni polegną od miecza, a drugich zapędzą w niewolę między wszystkie narody. A Jerozolima będzie deptana przez pogan, aż czasy pogan przeminą.Przyjście Chrystusa25 Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec szumu morza i jego nawałnicy. 26 Ludzie mdleć będą ze strachu, w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte. 27 Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z wielką mocą i chwałą. 28 A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie”.Przykład z drzewa figowego29 I powiedział im przypowieść: „Patrzcie na drzewo figowe i na inne drzewa. 30 Gdy widzicie, że wypuszczają pączki, sami poznajecie, że już blisko jest lato. 31 Tak i wy, gdy ujrzycie, że to się dzieje, wiedzcie, iż blisko jest królestwo Boże. 32 Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się wszystko stanie. 33 Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą.Potrzeba czujności34 Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka, 35 jak potrzask. Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi. 36 Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym”.Ostatnie dni Jezusa37 Przez dzień nauczał Jezus w świątyni, wieczorem zaś wychodził i noce spędzał na górze zwanej Oliwną. 38 A rano cały lud śpieszył do Niego, aby Go słuchać w świątyni.

         

      Prośba do was aby znaleźć filmy na YouTube które będą pasowały do zacytowanej wyżej Ewangelii Św Łukasza. Słowem znaki o których mówi powyzszy Tekst. Czy mozecie pomoć?

      Polubienie

  21. Fakt, że tak wielu wyznawców Chrystusa nie uczestniczy w Liturgii, jest poważnym skandalem, który zagraża ich życiu wiecznemu – uważa ks. kard. Robert Sarah, prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego.

    Na marginesie konferencji w Mediolanie gwinejski kardynał odniósł się również do krytyki, z jaką spotkał się Benedykt XVI po napisaniu wstępu do jego książki „Siła ciszy”. – Arogancja, gwałtowność języka, brak poszanowania i pogarda, jaką okazano Benedyktowi XVI, są diabelskie – powiedział ks. kard. Sarah. Dodał, że dla Kościoła to smutny i zawstydzający incydent.
    http://www.naszdziennik.pl/wiara-kosciol-na-swiecie/183449,zacznijmy-szanowac-eucharystie.html
    Hieny watykańskie będą chciały go rozszarpać.

    Polubienie

    • Śpieszy się,ten bardzo wyjątkowy Kardynał
      hahaha 🙂
      i w Zmartwychwstanie Pana Jezusa wierzy! i w takim razie w drugą Osobę Boską!.Jak ktoś powiedział kiedyś : „dobry teolog,mądry teolog”.Krawcy nie nadążają z szyciem szat dla TAKICH teologów i duchownych,uchowaj nas Panie Boże przed nimi.Oni po prostu nie mogą doczekać się już,aż nas za sobą pociągną do swego raju.Cnota kwitnie,mądrość jak widać również,a wielu świeckich,udających wierzących chucha i dmucha!…,aby ich plan wypalił,tak są zdesperowani!

      Polubienie

      • @Wiesia
        …teraz Kościoły mogą wspólnie obchodzić 500-lecie reformacji jako „święto Chrystusa”…

        „Jezus, znając ich myśli, rzekł do nich: Każde królestwo, wewnętrznie skłócone, pustoszeje. I żadne miasto ani dom, wewnętrznie skłócony, nie ostoi się.” (Mt 12:25; BT)
        To teraz podział jest synonimem jedności?

        Polubienie

      • @lolo
        Tak i jesteśmy już jednym kościołem za momencik.A to,że niektórzy nie wierzą w Żywą Obecność Chrystusa w Najświętszym Sakramencie i w Matkę Bożą,to już maleńki pikuś.
        Jak również to,że niektórzy nie maja asystencji Ducha Świętego to równiez nie przeszkadza,aby być razem i mówić,że wierzymy w tego samego Boga.

        Polubione przez 1 osoba

  22. Powiew wrzucił sporo linków, których bohaterami byli jezuici. Mając takiego szefa- komunistę jak obecnie, nie ma się co dziwić, że prą do zmian, których tak długo oczekiwali !
    Czas leci, czasu coraz mniej!

    A z drugiej strony uzurpator, fałszywy prorok – też jezuita, zaczyna przechodzić samego siebie, nie ma dnia abyśmy nie usłyszeli kolejnych herezji, ta wczorajsza to już ” cięższy kaliber”.

    ” Bóg nigdy nie może być Bogiem bez człowieka” – a to ci dopiero nowość, ciekawe ilu obecnych tam łyknęło tę herezję?

    Mistyczne Miasto Boże M. z Agredy.

    ” Ten wielki Bóg, który może obyć się bez żadnego żywego stworzenia i od wieków sam w sobie jest nieskończenie szczęśliwy, postanowił w niezmiernej miłości swojej dać byt stworzeniom, którym chciał objawić swą wspaniałość, podarować im bogactwa swej łaski i pozwolić zakosztować własnej szczęśliwości.”

    Z kolei przerzucenie decyzyjności na episkopaty jak widzimy, ma już swój wydźwięk w podejmowanych decyzjach odnośnie udzielania komunii dla rozwodników, teraz dochodzi już dobrowolna zgoda na udzielanie małżeństw osobom tej samej płci, potem dojdzie zgoda na dokonywanie aborcji i eutanazji.

    Ale pamiętamy, że nie wszystkie Kościoły w poszczególnych krajach to przyjmą, tylko niektóre.
    Musimy cierpliwie poczekać do października, kiedy dowiemy się jakie konkretne kroki podjęła hierarchia kościelna w Polsce, czy pójdą na ustępstwa, czy nie .
    Oby nie, bo mimo, że oficjalnie nie zmieniono doktryny, to zastanawiają zapowiedzi podjęcia kroków co do ” praktyki”. Więcej, budzi niepokój, a nawet trwoży teza, że Franciszek podąża drogą naszego papieża Jana Pawła II .

    Polubienie

    • Owszem @Beatko,ale jednak czujność musi być codziennie,aby nie przegapić do pazdziernika tego,co po drodze do tegoz m-ca cichaczem i tak niepostrzeżenie usunięte zostanie.Życie juz pokazało,że powolutku pousuwane zostały figury np.Św.Michała Archanioła(w niewielu Kościołach są one jeszcze),balaski-aby dbać o kolanka i kręgosłup i nie brudzić sobie kolan.Potem już to poleciaaaaało!,bo na Święty,Święty Święty i Baranku Boży był ROZKAZ stać!!,przy tym na Baranku Boży już nie bije się w piersi,dając tym znać na nasze uniżenie.A przy Ojcze nasz nie ma już Amen.I tak to sobie leci ku protestantyzmowi.Jak to powiedziała A.K.Emmerich zrobią z Kościoła Rzymsko-Katolickiego-zbór luterański.O widzisz?! – już nawet nie mówi się Kościół Rzymsko-Katolicki,ale powszechny.I tak powolutku zostaje rozebrany.Został jeszcze ołtarz i Eucharystia,która niedługo też zniknie taką,jaka jest jeszcze.Więc spoko! jeszcze troszeczkę im zostało.Wszak to nie tylko na Zachodzie zostało zmienione,a przynajmniej to,co opisałam.Na pewno nie wszystko tu wyliczyłam,bo są jeszcze rzeczy o których my świeccy nie wiemy,ale wiedzą na pewno księża.Tak,że spokojnie do pazdziernika wywrócą na lewą stronę JUŻ WSZYSTKO.
      Bo A/C ma wejść do kościoła już pozbawionego wszystkiego,co Święte.

      Polubienie

      • I coś mi się jeszcze przypomniało,z zeszłego roku z instagramu FP-„pomóżcie mi stworzyć społeczeństwo,gdzie w centrum będzie istota ludzka”-a może to było „istota LUCKA”?-ze skrótu od Lucyfera.Tabernakula w niektórych miejscach też przeniesiono na bok.No i mamy świeży powiew.O nasze zbawienie też nie musimy się martwić,więc czego ja się czepiam.Fajnie jest! Tak bezproblemowo i na luzie.

        Polubione przez 1 osoba

  23. Kardynał Kasper… – z linka Rycerki:

    Jako jedną z „praktycznych konsekwencji” już osiągniętego zbliżenia kard. Kasper wymienił ewentualne dopuszczenie do wspólnoty eucharystycznej małżonków należących do różnych wyznań.

    Przypomniał jednocześnie, że celem ekumenizmu jest znalezienie takiej formy wspólnoty Kościołów, którą zaakceptują wszyscy.

    Przy tej okazji skrytykował, że Kościoły nie przyjmują postępów, które zostały osiągnięte w minionych latach przez grupy dialogu

    Przypomniał jednocześnie, że w dalszym ciągu istnieją różne stanowiska w takich sprawach jak sakramenty, rozumienie Kościoła, czy rola papieża, ale i w tych kwestiach istnieją już dokumenty dialogowe i trwa dalsza praca nad nimi.

    ZAPOWIEDŹ STWORZENIA JEDNEJ ŚWIATOWEJ RELIGII

    —————————————————————————————–

    Przy tej okazji skrytykował, że Kościoły nie przyjmują postępów, które zostały osiągnięte w minionych latach przez grupy dialogu. A przecież ważne problemy dzielące Kościoły „teolodzy dawno już rozwiązali”.

    wszystko jest już zaplanowane od dawna jak pamiętamy z KP, czekają na moment aby to wprowadzić do KK
    ————————————————————

    Obok zbliżenia w różnych dziedzinach między Kościołami istnieją jednak coraz większe różnice w kwestiach etycznych, takich jak stosunek do aborcji, eutanazji oraz w kwestiach małżeństwa i rodziny, ubolewał niemiecki purpurat.

    ” Wielu nie będzie na tyle silnymi, aby walczyć przeciwko aborcji, eutanazji i małżeństwom tej samej płci. I właśnie wtedy, kiedy prawa te zostaną wprowadzone, Kościół Katolicki ogłosi reformy i zaakceptuje wszystkie prawa człowieka i wszystkie religie. Po tym nastąpi straszliwy podział pomiędzy tymi, którzy pobłogosławieni są darem wglądu, udzielonym im przez Ducha Świętego, a tymi, których jedynym pragnieniem jest miłość do samego siebie i którzy odrzucają Boga. ” —- 15 kwietnia 2013

    Polubienie

    • Postępów nie chcemy przyjmować.To straszne.Jutro znowu powoła się na ducha czasu i powie,że Duch Święty wieje kędy chce i przemienia wszystko,co skostniałe,stare .Wcześniej Duch Święty nie mówił o tym,bo mamy teraz inne czasy-jest POSTĘP,a może PODSTĘP?

      o!!! i to też warto sobie przypomnieć :

      Polubienie

      • @Wiesia
        Co do o. Jacka Salija to wykład jest datowany na 8.07.2013 i omawiana jest Encyklika „Lumen fidei” z 5.07.2013. Interesujące byłoby dowiedzieć się co dzisiaj o. Jacek Salij mówi o „papieżu Franciszku”. Zwłaszcza po Adhortacji „Amoris Laetitia” i rozwałce Kościoła, którą widać gołym okiem, po 4 latach tego „pontyfikatu”.

        Polubienie

    • • musisz się wspinać na szczyty, byś mógł żyć tu na nizinach;
      • wypłyń na głębię;
      • twoje cele muszą być większe niż potrzeby;
      • jeśli nikt nie będzie od ciebie wymagał, to sam zacznij od siebie wymagać.Są to słowa Świętego Jana Pawła II,głębokie i mądre.On swoim życiem mi pokazał,jak mądrze znosić cierpienie.Dziękuję Panu Bogu ,że postawił go na mojej drodze.
      Warto,aby pokazać te punkciki osobom,które nie chcą się wyniszczać dla Pana Boga.Kiedy zabraknie ludzi ofiarnych,ludzi,którzy idą za Panem Jezusem,to kto będzie interesował się tymi,którzy oddalili się od Boga lub tymi,którzy GO jeszcze nie poznali??
      Bez tego,powstanie adoracja samych siebie i fałszywa religia,gdzie w centrum będzie człowiek
      Pan Jezus jako Pierwsza Żertwa dał nam przykład i prosi-„jeżeli chcesz Mnie naśladować,to wez swój krzyż i za Mną idz”.Patrzmy,co miłe jest Bogu,a nie bądzmy wpatrzeni tylko w siebie.
      No cóż,nie każdy umie kochać Pana Boga i innych ludzi,nie każdy umie też słuchać,a nawet być prawdziwym .Każdy z nas jest inny,ale jak wzorców naocznych już nie ma?…..
      Żyjmy tak,abyśmy każdego dnia umieli spojrzeć sobie w oczy,patrząc w lustro,abyśmy nie krzywdzili innych i pamiętali,że czas zamknięcia przez nas oczu,może nastąpić w każdej chwili.Wtedy,będzie nam łatwiej stanąć przed Panem Bogiem począwszy od Małego Sądu.Czego życzę sobie i wszystkim.
      Św.Jan Paweł II spędzał godziny przed Najświętszym Sakramentem,godziny na modlitwie,…nawet,jak już nie chodził,to zle się czuł,kiedy musiał siedzieć przed Panem Bogiem.Nie oszczędzał się.Za to wszystko go pokochałam.

      Polubienie

      • Dopiszę,bo powinnam to napisać,że samej mi dużo brakuje,aby być przynajmniej w cząsteczce tak oddaną Bogu i Matce Bożej,jak był ten Święty.Droga pod prąd jest bardzo trudna,ale w ciągłej łączności z Bogiem nie jest niemożliwa do pokonania słabości.Warunkiem jest praca nad słabościami,oczywiście warunkiem tu także jest osobista i ciągła relacja z Bogiem.Potem już całe życie staje się modlitwą bez narzekania na trudności.Jak pokonam słabości,to będę umiała kochać blizniego,bez zapatrzenia na siebie i swoje potrzeby.Trudne,ale realne,wtedy już będę fruwać.

        Polubienie

      • @Wiesia
        Nie wiem czy się uda osiągnąć punkt „bez narzekania na trudności” ale próbować zawsze warto. A poza tym „miłuj bliźniego swego jak siebie samego”, zatem o swoich potrzebach też musisz pamiętać. Co prawda nie należy się „zbytnio troszczyć”, ale to nie znaczy, ze w ogóle. A przede wszystkim doskonałość jest z Boga a nie z nas o czym nieustannie zapewniają nas wszyscy święci Pańscy. Nawet Matka Boża, która wobec Boga jest pustką, nicością. Poza tym Wszechpośredniczką.

        Polubienie

      • Ps (@Wiesia)
        Nawet święci musieli się w coś ubierać i coś jeść. Oraz gdzieś mieszkać. Budowano także oprócz szpitali i kościoły. A najważniejsze w tym jest to by miłość bliźniego była niesprzeczna z prawdą. Np. taki Bergoglio nawołuje do pomagania „uchodźcom” a jednocześnie raczej go nie interesują ofiary owych „uchodźców”. Mówi o pokoju a jednocześnie nie chce dojrzeć coraz silniej uwidaczniającej się perspektywy rzezi w Europie na członkach własnej religii. To wygląda tak jak: pomogę rozbitkom zatapiając jedyny okręt, który może ich uratować..

        Polubienie

  24. @Wiesia
    Właściwie to istnieje tylko jeden postulat: trzeba być gotowym umrzeć dla prawdy. Reszta to „bicie piany”.Wszystko inne – na czele z miłością – można z czymś pomylić. Prawdy z niczym nie da się pomylić.

    Polubienie

    • Trafione w sedno…. I diabeł o tym wie, dlatego jako mistrz kłamstwa stwarza takie interpretacje, ktore sa rodzajem mutacji prawdy…niby to prawda ale jakos tam lekko przekręcona.
      Tak jest ze stwierdzeniem, że Franciszek kontynuuje nauczanie JP II. Jest bardzo trudno udowodnić, że jest to kłamstwo – ci wykształceni teologiczne i uprawnieni do tego milczą!

      Polubienie

  25. Słynne już w całym świecie wystąpienie premier polskiego rządu – Beaty Szydło, dla „wielu ludzi w świecie, znudzonych terrorem politycznej poprawności i zniechęconych biernością elit, było jak uderzenie w twarz”
    tygodnik „W sieci”

    Środowe wystąpienie Beaty Szydło, która z sejmowej mównicy ostro skrytykowała europejską politykę wobec imigrantów odbił się szerokim echem na całym świecie.

    Studentka przetłumaczyła wypowiedź Szydło o imigrantach. „Gratulacje płyną z całego świata”

    – Uznałam, że warto, by ludzie zza granicy mogli dowiedzieć się prawdy na temat polskiej polityki imigracyjnej i nie czerpali wiedzy wyłącznie z zagranicznych mediów, które często zajmują się oczernianiem polskiego rządu – wyjaśnia w rozmowie z Wirtualną Polską autorka tłumaczenia słynnego już wystąpienia premier Beaty Szydło.

    https://wiadomosci.wp.pl/studentka-przetlumaczyla-wypowiedz-szydlo-o-imigrantach-gratulacje-plyna-z-calego-swiata-6127859082876545a

    a tak oto o problemie przyjmowania uchodźców wypowiadał się wczoraj w RMF24 – ks. bp Krzysztof Zadarko

    Czy można domniemywać, że Kościół w Polsce przeciwstawi się nie tylko głosom ludu, ale nawet i samego rządu ?

    „Opieramy się na Ewangelii – ‚byłem przybyszem, a przyjęliście mnie’. Ale, jak to jest również w innym miejscu w Ewangelii – ‚w tę pszenicę został zasiany kąkol, chwast’. I teraz nie umiemy sobie poradzić z tym chwastem” – mówił w Popołudniowej rozmowie w RMF FM ks. bp Krzysztof Zadarko, odnosząc się do sprawy przyjęcia uchodźców. Przewodniczący Rady ds. Migracji w Konferencji Episkopatu Polski podkreślał,
    ++++ że „zamiast pochylać się nad uchodźcą i poszukiwać tego, który rzeczywiście jest uchodźcą i szukać sposobów na przyjęcie go, (…) zajmujemy się lękiem, który w tym momencie już nie jest tylko skutkiem tego zjawiska, ale mam wrażenie, że wręcz jest sztucznie wywoływany”

    I papież Franciszek mówił o tym zadaniu i przepraszał m.in. za to, że te drzwi Europy są zamknięte dla uchodźców. Mówił: „Zbyt często was nie przyjęliśmy”. Czy głos polskiego Kościoła jest dokładnie taki? Powinniśmy przyjmować uchodźców?

    Od samego początku jest właśnie taki.

    Księże biskupie, jeśli papież apeluje o przyjmowanie uchodźców, jeśli episkopat, polscy biskupi, apelują o przyjmowanie uchodźców – tak mówi m.in. szef rady ds. migracji, a 3/4 Polaków mówi: „Nie chcemy u siebie uchodźców”, to czy to nie jest porażka? Porażka Kościoła?

    Nie, ja powiem tak…

    A „wisienkę na torcie” odnajdujemy w końcówce wywiadu!!!

    Ale obok tego świadectwa mamy poczucie społeczne, przekonanie społeczne, że polityka migracyjna w Polsce powinna wyglądać tak, że nie przyjmujemy tutaj, na miejscu, uchodźców. Czy to nie jest trochę tak, że biskupi swoje, a proboszczowie nie są w stanie w parafiach przekonać wiernych do tego typu stanowiska?

    Nie, proboszczowie wręcz przeciwnie. Mamy dwie różne rzeczywistości. Sondaże opinii publicznej, które rzeczywiście – jak ktoś kogoś zapyta „czy jesteś za przyjęciem uchodźców”, natychmiast mu się wytwarzają w głowie obrazki z Internetu czy z mediów, że to jest terrorysta i będziemy mieli zamachy, jeśli nie teraz, to na pewno w przyszłości – nie dziwię się, że ankieterowi odpowiada się w ten sposób. Natomiast z podziwem patrzę na te przykłady – to nie są pojedyncze przykłady – parafii, gdzie rzeczywiście wyciągnięto rękę i się wyciąga rękę.
    +++Problem polega na tym, że jak do tej pory – mogę panu powiedzieć – poza dwoma czy trzema przypadkami ludzi, którzy zostali w ten sposób przyjęci i pozostali w Polsce, 90 proc. takich przypadków przyjętych właśnie przez polskie parafie… Służę przykładami: Wrocław, Śrem, Oława, Warszawa, takich przypadków jest więcej. W większości z tych, którzy w ten sposób zostali przyjęci uciekli z Polski. I teraz jest pytanie. Czyja to jest wina? Kościoła? Nie, nie. Jestem naprawdę przekonany, że jeżeli parafia spotyka się z konkretną rodziną, wszędzie, gdzie mamy konkretny przypadek rodziny, która potrzebuje pomocy, mamy absolutną odpowiedź pozytywną.

    http://www.rmf24.pl/filmy/news-ks-bp-krzysztof-zadarko-boje-sie-fundamentalistow-islamskich,nId,2404488#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

    ” Problem polega na tym, że jak do tej pory – mogę panu powiedzieć – poza dwoma czy trzema przypadkami ludzi, którzy zostali w ten sposób przyjęci i pozostali w Polsce, 90 proc. takich przypadków przyjętych właśnie przez polskie parafie…

    W większości z tych, którzy w ten sposób zostali przyjęci uciekli z Polski. ”

    Ha !!! Skoro tak dobrze zorientowany w sytuacji kapłan, sam potwierdza, że 90% uchodźców ” nawiało” z Polski, szukać ” lepszego życia” w krajach zachodnich, to po co na siłę wciska ludziom, chore teorie podparte wskazaniami Ewangelii o potrzebie pomocy bliźniemu. Nikt nie zaprzecza Nauce Chrystusa!
    Ale taka akcja Kościoła w Polsce przeciwko reszcie!?

    Natrętne forsowanie potrzeby przyjmowania uchodźców przez dostojników Kościoła to, chyba nie po to aby na siłę kogoś uszczęśliwić, ale zapewne po to aby ciągnąć linię wyznaczoną przez Bergoglia, nieważne jakim kosztem dla społeczeństwa i państwa !

    Polubienie

    • @Beata
      A potem będzie z powagą i w bulu składał kondolencje rodzinom ofiar zamachów. Nie tylko cywilom ale sobie też bo podlegli jemu duchowni pójdą pod nóż. Zupełnie jak p. A. Pamuła co to ważne jest, że uratowano 6 999 „uchodźcó” a nie ważne, że 10 polaczków rozwalił jeden z pasem szahida, z tych 7 000 sprowadzonych do Polski. Ale bergoglianiści tak mają. To jest to oderwanie miłości od prawdy. I ani prawdy ani miłości. Kocham bliźnich tylko nie tych blisko. Nie weźmie oczywiście do swojego pałacu żadnego „uchodźcy” jak cała reszta tych „miłosiernych”. Zresztą lepiej nie bo na nas spadłby w sumie ten problem. Czy te jełopy w sutannach nie widzą co się dzieje na Zachodzie? Nie widzą, że stamtąd biali niemuzułmanie chcą uciekać do nas? Przecież pomagali. Było „welcome” i „serce na tacy”. Było umywanie nóg w Wielki Czwartek. Dzisiaj są strefy no-go i strach pośród rdzennych Europejczyków by wyjść do kawiarni. Ziemia na której muzułmanin postawi nogę, jest jego. I biada temu kto to zakwestionuje. Jego ziemia i jego prawo. Chrześcijanie „won”. Jeśli ks. biskup chce być męczennikiem to jego prawo. Ale nie ma prawa szantażować innych miłością bliźniego by zrobili to samo. Nawet prawo zakonne przewiduje, że w przypadku gdy wykonanie polecenia przełożonego jest zagrożone utratą zdrowia albo życia mam prawo odmówić wykonania takiego polecenia. A przyjęcie „uchodźców”, których najazd jest sponsorowany np. przez p. Sorosa wiąże się z ryzykiem utraty zdrowia, życia albo zostania samemu uchodźcą. Już tym prawdziwym. I gdzie uciec księże Biskupie? Bo pewnie ks. Biskup będzie jako pierwszy wśród tych co się będą salwowali ucieczką… Ciekawe jakie wtedy będzie miał ks. Biskup słowa pocieszenia?
      Wśród darów Ducha Świętego jest i dar roztropności i dar rozumu. Ale u bergoglianistów raczej Ducha Świętego nie ma skoro herezja taka piękna. Ks. Biskup zdaje się bardzo uważa „naszego drogiego papieża Franciszka” – jak mówi masoneria… No to i tych darów tyż ni ma.

      Polubione przez 1 osoba

    • Mazowiecki Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Warszawie prowadził śledztwo przeciwko Kyuri A. – Czeczenowi posiadającemu status uchodźcy w Polsce. Zgromadzone przeciw niemu dowody wskazują, iż był najemnikiem na usługach ISIS walczącym w Syrii. Na terenie Polski dodatkowo nielegalnie posiadał broń – karabinek automatyczny.
      https://ndie.pl/zatrzymany-abw-uchodzca-czeczenii-byl-najemnikiem-isis-akt-oskarzenia/

      Ale i takich w kraju naszym nie brakuje,jak ta kobieta :
      https://ndie.pl/rezyserka-joanna-kos-krauze-stwierdzila-ze-szariat-polsce-bylby-problemem/
      Co tacy ludzie u nas jeszcze robią,czy ktoś ich na siłę tu trzyma??Dlaczego nie wyjadą stąd,tam,gdzie będą żyły jak same chcą??

      No i Juncker znowu zaczyna.Już niedługo jego miejsce zajmie również tak samo myślący François Hollande,tak słyszałam :
      https://ndie.pl/juncker-szantazuje-chce-uzaleznic-wyplaty-funduszy-europejskich-przyjmowania-uchodzcow/

      A czy ta Przychodnia,która powstała w Białej Podlaskiej,która jest jedną z niewielu w Europie,jak się twierdzi,to ma nam pokazać,że jednak przyjmiemy?,ale jak nazwa wskazuje”…Epidemiologiczny” to akurat przypadki takie,jak w nazwie Przychodni??
      „Filtr EPIDEMIOLOGICZNY, czyli specjalna przychodnia powstała przy ośrodku recepcyjnym dla cudzoziemców w Białej Podlaskiej.”
      https://ndie.pl/bialej-podlaskiej-powstala-przychodnia-dla-uchodzcow-kosztowala-9-mln-zl/
      Mam nadzieję,że nie jesteśmy robieni w przysłowiowego”konia”

      Polubione przez 1 osoba

  26. Jezus objawił św. s. Faustynie, że z Polski wyjdzie iskra, która przygotuje cały świat na Jego ostateczne przyjście. W swym „Dzienniczku” s. Faustyna zapisała słowa, jakie podczas jednej z wizji skierował on do niej:

    „Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli mojej, wywyższę ją w potędze i świętości. Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat na ostateczne przyjście moje.”

    Myślicie, ze to Jan Paweł II ? Czy dopiero przed nami ta iskra ?
    Jesli Polski Rząd sie nie ugnie i wytrwa to byc moze ta nasza postawa bedzie dla świata impulsem…..

    Polubienie

  27. Dzisiaj w imię miłości i jedności,chcą nas połączyć z protestantami.Lecz nie zrobiono w tym kirunku nic,aby pokazać protestantom Prawdę.Prawdę o Tym,Który Żyje i Jest wśród nas.Nie pokazano im też prawdy na temat Matki Bożej.Mówią cały czas,że to nie ma być świętowanie reformacji,a pokutne upamiętnienie jej(Kard.Koch).
    Zadziwia mnie jednak pompa,którą widać gołym okiem,choć usta niektórych hierarchów próbują złagodzić nazewnictwo.Niestety potrafię czytać i widzę wypowiedzi na portalach protestantów,którzy swoim zachowaniem wskazują,że Lutra uważają za świętego,ba! oni czekają na wyniesienie go na ołtarze i mówią o tym i to głośno.Swego czasu czytałam wypowiedz protestantki,która chłostała słownie i to w dość niewybredny sposób ks.prof.Tadeusza Guza,który powiedział,że Luter zamordował dwie osoby.To teraz pytam się,czy pół prawdy,to jest cała prawda o tym człowieku,który jako buntownik w zakonie rozwalał ustanowione przez Boga Prawo??
    Dlaczego księża kłamią,czy mogą to robić,aby tylko ta fałszywa jedność powstała?
    W Polsce tak łatwo nie pójdzie zamydlać nam oczu i nie pozwolimy na to,aby oszustwo z Watykanu przyszło do nas.Czas,aby duchowni wzięli to pod uwagę.Bo jeżeli im na owcach zależy,to powinni WŁAŚNIE TERAZ mówić o ODKUPIENIU,NAWRACANIU,tak,jak Pan Bóg pragnie,a nie o wspólnym ucztowaniu rozłamu.Wszelkie naciski ze strony Watykanu dla dobra naszej Ojczyzny i korzeni,które jeszcze mamy nie będą przeszkodą tylko dla tych,którzy służą wiernie Bogu i po owocach ich poznamy.Juz czas najwyższy przestać się lękać mówić prawdę i nazywać rzeczy po imieniu,a iść pod prąd i robić to głośno i odważnie,jak Kardynał Robert Sarah.Jak mawiał Św.Jan Paweł II -CORAGGIO!!(odwagi)
    Również najwyższy czas przestać KŁAMAĆ,że FP idzie drogą taką,jak Św.Jan Paweł II,bo to wierutne oszustwo.Słyszeć coś takiego z ust niektórych duchownych,to flaki się wewnątrz wywracają.Ci,którzy nas maja prowadzić do Boga,muszą mówić prawdę i żyć Prawdą.
    „Piotrze,czy kochasz mnie..”
    „Paś owce Moje”
    Pan Jezus naucza także,że tych,którzy odrzucają Jego nauczanie i nie chcą o tym słyszeć,to powinno się opuścić,strzepnąć kurz z nóg swoich i odejść.To co się obecnie dzieje jest pójściem na kompromis,ale czy tak uczy Chrystus i tak postępował??
    Można wszystko stracić i swoje owce pociągnąć w złym kierunku.Jak do tej pory,to mój Kościół przepoczwarza się w protestancki zbór,a nie na odwrót.

    Polubienie

  28. @ Lolo
    Lolo zgadzam się w pełni z tobą.

    A że przy sobocie, troszkę czasu można poświęcić.

    Tu kolejny bohater obecnych czasów.
    Lolo, zdaje się podlega Diecezji Krakowskiej.

    Krew się gotuje w żyłach, gdy się czyta, co wygaduje kapłan – zastępca Boga na ziemi.
    Czy to już dno, czy jeszcze usłyszymy coś gorszego, bo TVP INFO zapowiada kolejne fragmenty.
    Niechlubny bohater nagrań ks. Kazimierz Sowa !!!

    Kapłan? – a może raczej biznesmen, menadżer, bynajmniej wpływowa osoba, w świecie polityki.
    Etatowy ” chrzczący” dzieci polityków PO!

    Cały czas zastanawiam się czy ci ludzie, z księdzem na czele mają świadomość, że już niedługo staną przed obliczem Chrystusa ? !!!

    Polubienie

      • Mało powiedzieć jestem zniesmaczona !!! :
        Jeszcze ma czelność z biznesmenem Mazgajem mieszać do tego Boga!!!

        ks Sowa – ” Daj Boże, z tego co się rozsypie po podłodze… każdy się wyżywi

        Jerzy Mazgaj – ” Co z głodu spadnie… tak to no właśnie

        ks Sowa – ” W twoim przypadku… i powiem szczerze w moim też… nie trzeba ale zawsze…

        J. Mazgaj – ” Lepiej mieć z pańskiego stołu back up niż nie mieć. Coś niestandardowego zawsze można tam przykręcić k….

        ks Sowa – ” Zgadzam się” !!!!

        Decyzja metropolity krakowskiego w sprawie ks. Sowy

        ” Ks. Kazimierz Sowa do końca czerwca ma wrócić do archidiecezji krakowskiej – zdecydował metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski. Decyzja ta została podana zainteresowanemu 27 kwietnia, tj. jeszcze przed upublicznieniem nagrań rozmów z udziałem ks. Sowy w restauracji „Sowa i Przyjaciele”. Taką informację przekazał nam rzecznik metropolity ks. Piotr Studnicki.

        – Upublicznione słowa nagranej rozmowy, której uczestnikiem był ks. Kazimierz Sowa, nawet jeśli zostały wypowiedziane podczas prywatnej konwersacji, nie licują z powołaniem kapłańskim. Ks. Kazimierz Sowa przed rokiem został pisemnie upomniany przez ówczesnego metropolitę krakowskiego kard. Stanisława Dziwisza. W liście z 16 czerwca 2016 r. znalazły się konkretne wskazania Ks. Kardynała dla ks. Sowy, zgodnie z wytycznymi KEP, dotyczącymi działalności księży w mediach. 27 kwietnia br. ks. Kazimierz Sowa spotkał się z obecnym metropolitą ks. abp. Markiem Jędraszewskim. Decyzją ks. arcybiskupa ks. Sowa ma wrócić do archidiecezji krakowskiej do końca miesiąca czerwca tego roku. Nie ma jeszcze decyzji co do charakteru i zakresu pracy, którą ks. Sowa ma podjąć w archidiecezji – powiedział ks. Studnicki.”

        http://gosc.pl/doc/3956295.Decyzja-metropolity-krakowskiego-w-sprawie-ks-Sowy

        Ks. Sowa komentuje swoje nagranie z „Sowy i Przyjaciół”

        „…
        To nagranie wygląda jak doradztwo PRowe ze strony Księdza dla Platformy Obywatelskiej.

        Nie przesadzajmy. To było spotkanie ludzi, którzy znają się prywatnie jeszcze od lat 90.”

        http://gosc.pl/doc/3956230.Ks-Sowa-komentuje-swoje-nagranie-z-Sowy-i-Przyjaciol

        Polubienie


    • https://gosc.pl/doc/3956295.Decyzja-metropolity-krakowskiego-w-sprawie-ks-Sowy
      fragment :
      „Ks. Kazimierz Sowa do końca czerwca ma wrócić do archidiecezji krakowskiej – zdecydował metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski. Decyzja ta została podana zainteresowanemu 27 kwietnia, tj. jeszcze przed upublicznieniem nagrań rozmów z udziałem ks. Sowy w restauracji „Sowa i Przyjaciele”. Taką informację przekazał nam rzecznik metropolity ks. Piotr Studnicki.

      – Upublicznione słowa nagranej rozmowy, której uczestnikiem był ks. Kazimierz Sowa, nawet jeśli zostały wypowiedziane podczas prywatnej konwersacji, nie licują z powołaniem kapłańskim. Ks. Kazimierz Sowa przed rokiem został pisemnie upomniany przez ówczesnego metropolitę krakowskiego kard. Stanisława Dziwisza. W liście z 16 czerwca 2016 r. znalazły się konkretne wskazania Ks. Kardynała dla ks. Sowy, zgodnie z wytycznymi KEP, dotyczącymi działalności księży w mediach. 27 kwietnia br. ks. Kazimierz Sowa spotkał się z obecnym metropolitą ks. abp. Markiem Jędraszewskim. Decyzją ks. arcybiskupa ks. Sowa ma wrócić do archidiecezji krakowskiej do końca miesiąca czerwca tego roku. Nie ma jeszcze decyzji co do charakteru i zakresu pracy, którą ks. Sowa ma podjąć w archidiecezji – powiedział ks. Studnicki.

      Dodał, że wspomniane pismo zawiera klauzulę, wedle której Metropolita Krakowski zastrzega sobie możliwość upublicznienia treści tego pisma w związku z publicznym charakterem sprawy, która stała się podstawą jego wydania. Zawiera ono także skierowaną do ks. Sowy propozycję.

      TVP Info ujawniło dziś fragmenty rozmów przedstawicieli środowiska PO w restauracji „Sowa i Przyjaciele” w lutym 2014 r. Jednym z uczestników spotkania był ks. Kazimierz Sowa. Radził on biznesmenowi Jerzemu Mazgajowi, by nie polemizował, ale zniszczył „Gazetę Polską”, zarzucającą mu peerelowski rodowód…”

      Polubienie

    • @Beata
      Jak oni mogą mieć taką świadomość jak oni w Niego nie wierzą? Jeszcze przyjmą, że taki ktoś istniał, ale nic poza tym. Gdyby wierzyli to takich głupot by nie gadali i robili. Jeśli wiem, że stanę przed Władcą i będę odpowiadał za swoje życie to przecież chyba by to wyszło w moim postępowaniu? A tak – nie wierzą. Wierzą w AL 297, albo w Kabałę, wybraństwo co z automatu zbawia… No takie AL 297 ale ograniczone do wybranych.z racji urodzenia albo np. wypowiedzenia szahady. A poza tym będę zbawiony bez względu na to co uczynię a biada temu co temu przeczy.

      Polubienie

  29. Kardynał Kasper wzywa: dopuśćmy niektórych protestantów do Komunii Świętej!

    Rok reformacji nie może skończyć się na pięknych słowach i gestach – powiedział kardynał Walter Kasper przemawiając w środę w niemieckiej Wittenberdze, gdzie 500 lat temu swoje heretyckie tezy ogłosił Marcin Luter. Według duchownego – w ostatnich latach głównego promotora „otwarcia” Komunii Świętej dla rozwodników w nowych związkach – rocznica reformacji musi „przynieść owoce w postaci wiążących decyzji na dalszą drogę”.

    Jednym z możliwych „skutków praktycznych” mogłoby być w ocenie niemieckiego purpurata dopuszczenie protestantów do Komunii Świętej. Chodzi tu konkretnie o tych członków wspólnot ewangelickich, których małżonkowie przynależą do Kościoła katolickiego. Z tym samym postulatem Kasper występował wcześniej już kilkukrotnie.

    http://www.pch24.pl/kardynal-kasper-wzywa–dopuscmy-niektorych-protestantow-do-komunii-swietej-,52199,i.html#ixzz4jbVe9Ega

    10 i 11 czerwca po raz szósty odbędzie się ekumeniczna konferencja Strefa Zero.

    Hasłem tegorocznego spotkania, na którym pojawia się goście z kilku krajów są słowa „Jedno jest Ciało i jeden Duch, jak jedna jest nadzieja waszego powołania, do której zostaliście wezwani”.

    http://ekumenizm.wiara.pl/doc/3954029.Wielkie-odliczanie-do-Strefy-Zero-2017

    Wszystkie religie powinny zrzec się więzi z przemocą: kardynał Marx

    08 czerwca 2017 r

    Każda grupa religijna powinna zrzec się wszelkiego związku z przemocą, powiedział kardynał Reinhard Marx w wywiadzie dla Luxemburger Wort.

    „Religie muszą po prostu zadawać sobie pytania – i pozwolić sobie na pytanie – czy to na drodze interpretacji, czy też na życie, przyczyniają się do usprawiedliwienia, a nawet napędzania konfliktów”, powiedział niemiecki kardynał. Powiedział, że chrześcijanie powinni wziąć udział w tym badaniu, jak również muzułmanów i dodali, że Kościół katolicki na przestrzeni wieków dowiedział się, że zrezygnuje z użycia siły.

    https://www.catholicculture.org/news/headlines/index.cfm?storyid=31791

    Czy to zrzeczenie dotyczy również islamu ?
    Religia „pokoju” !!!!

    Islamiści zniszczyli katedrę Najświętszej Maryi Panny

    Powiązana z Państwem Islamskim grupa Maute okupująca część filipińskiego miasta Marawi zniszczyła tamtejszą katolicką katedrę Najświętszej Maryi Panny.

    Ekstremiści w niedzielę 4 czerwca opublikowali w Internecie nagranie pokazujące, jak rozbijają figury świętych, niszczą obrazy oraz zdjęcia papieży Franciszka i Benedykta XVI, a na koniec podpalają świątynię.

    „Podeptano naszą wiarę” – tak w gorzki sposób wydarzenie to skomentował miejscowy biskup, Edwin de la Peña. „Staje się oczywiste, że ich działania nie pochodzą z naszego świata – są demoniczne” – dodał hierarcha.

    http://ekumenizm.wiara.pl/doc/3951033.Islamisci-zniszczyli-katedre-Najswietszej-Maryi-Panny

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s