Kard. Ratzinger w 2005 roku upomniał kard. Bergoglio za brak odczucia, że w liturgii stoi się przed Bogiem

benedykt.bergoglioW 2005 roku, kard. Bergoglio, gdy był odpowiedzialny za refleksję na temat Mszy Świętej podczas konferencji Kongregacji do spraw Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów na temat ars celebrandi (dosł. „sztuki celebrowania”), został zbesztany przez dwóch kardynałów: kard. Joachima Meisner’a, bardzo ostro, oraz nieco łagodniej przez kard. Ratzingera, który napominał Bergoglio, że w jego refleksji na temat ars celebrandi brakuje czegoś bardzo ważnego, a mianowicie „odczucia, że znajduję się on przed Bogiem”.     Czytaj dalej

Franciszku, warto brać przykład od św. Jana Pawła II!

komuniapapieska1[1]

Po lewej papież Franciszek przyjmujący Komunię Świętą podczas Mszy Świętej, w czasie której sakrę biskupią otrzymał udzielający mu komunii ks. Konrad Krajewski (17 IX 2013), po prawej papież Jan Paweł II przyjmujący Komunię Świętą z rąk kardynała Józefa Ratzingera podczas Liturgii Wielkiego Piątku (9 IV 2004).
Zdjęcie i opis zaczerpnięte ze strony I komu to przeszkadzało.

„Po raz pierwszy papież opuścił swoje stado!” – w Boże Ciało

Corpus-Christi-Procession-led-by-Benedict-XVIW Boże Ciało, w czerwcu 2014 roku, Rzym doczekał się historycznego wydarzenia. Pierwszy raz od niepamiętnych czasów papież opuścił procesję Eucharystyczną. Franciszek zasłaniał się stanem zdrowia i obowiązkami, które go zaraz potem czekały, jak na przykład wyjazd do Kalabrii, gdzie jednak już nie narzekał na zdrowie, będąc tam bardzo aktywnym. Rzymianie zauważyli to natychmiast i w telewizji pojawiły się wywiady matek z dziećmi, które postawiły pytania: “Czy papież Franciszek jest pokorniejszy od samego Jezusa Chrystusa?”, oraz uwagi w stylu: “Po raz pierwszy papież opuścił swoje stado!”. Ludzie nie mogli pojąć, dlaczego skoro nawet tak bardzo schorowany Jan Paweł II, mając Parkinsona, potrafił wypełniać swoje ważne obowiązki papieskie, czyli publiczne oddawanie Chwały Bogu, to jak się wydaje, Franciszkowi na tym zupełnie nie zależy. Wspominano też delikatnego papieża Benedykta XVI, który choć powolutku, to jednak szedł w procesji za Jezusem Eucharystycznym albo nawet jechał samochodem, klęcząc przed Sanctissimum, aby potem paść do stóp Jezusa Eucharystycznego.     Czytaj dalej

Błogosławieństwo urbi et orbi – różnica między Franciszkiem a poprzednikami

Ten krótki filmik pokazuje różnice w udzielaniu błogosławieństwa. Nie jest to różnica między Franciszkiem a tylko Benedyktem – jest to różnica miedzy Franciszkiem a tradycją Kościoła, wszystkimi wcześniejszymi papieżami. Brak odśpiewania tekstu błogosławieństwa (brak włączenia się organów/scholi, przez co brak odpowiedzi ludzi), niemrawo przeczytane (głowa odchylona, mikrofon niedostawiony), brak dostojeństwa i elegancji, brak stroju liturgicznego, krzyża; wszystko sprawia wrażenie jakby wymuszonego. Dlaczego Franciszek rezygnuje z piękna i powagi liturgii, nawet w tak ważnym i odświętnym momencie, jak błogosławieństwo urbi et orbi?


A poniżej przykłady błogosławieństwa Urbi et Orbi innych papieży.     Czytaj dalej

Niedbałość Franciszka wobec Największej Świętości. A może celowe spłycanie i lekceważenie liturgii ?

Liturgię papieską można obejrzeć tutaj (wideo ustawione tak, że zaczyna się od omawianego przez nas fragmentu).


Przedstawiamy dokładną analizę papieskich słów i gestów, czynionych podczas modlitwy eucharystycznej w jej kulminacyjnym punkcie (przy przeistoczeniu), w porównaniu do tego, co nakazuje Mszał Rzymski, oraz ilustrując, jak Jego poprzednicy wiernie wypełniali zawarte w nim zalecenia. Za przykład bierzemy tegoroczną pasterkę (z użyciem kanonu rzymskiego), ale jest to tylko przykład – czytelnik tego bloga może samodzielnie przejrzeć inne nagrania z papieskich celebracji (a nawet ze sprawowanych liturgii sprzed wyboru kard. Bergoglio na tron Piotrowy), by przekonać się, że Msza wybrana przez nas do analizy nie jest to odosobnionym wyjątkiem, ale że istnieje pewien przyjęty przez Franciszka sposób sprawowania (albo niszczenia) liturgii. Dlaczego następca św. Piotra lekceważy świętą liturgię Kościoła?

Czytaj dalej

Sercowo-kolorowy drewniany krzyż – fałszywe ubóstwo?

ferula.franciszek

Jak się bliżej przyjrzeć krzyżowi Franciszka (kliknij na zdjęcie), widzimy, że wykonany z drewna, na górze ma otwór, jest nie tyle ubogi, co nawet tandetny, niedbale wykończony, porysowany.

Jaki to szacunek dla Krzyża Chrystusa – czy nie powinniśmy Chrystusowi dać tego, co najlepsze?

O tym, że jest to sprzeczne z duchem ubóstwa świętego Franciszka z Asyżu i być może z samą Ewangelią, pisaliśmy w artykule Drewniany krzyż i kielich – fałszywe ubóstwo?

Obawiamy się, że to nie koniec liturgicznych pomysłów Franciszka. Na tym Krzyżu nie skończy się…