Franciszek z frustracją o „dubiach”: Niektórzy widzą świat wyłącznie w czarno-białych barwach

facepalm-1.png(Onepeterfive.com, 18.11.2016) Podczas ostatniego wywiadu dla katolickiego dziennika Avvenire, w przededniu konsystorza i przed zbliżającym się końcem Jubileuszu Miłosierdzia, papież odniósł się, choć w dość swobodny i może nonszalancki sposób, do zgłaszanych przez czterech kardynałów wątpliwości [a także jak podają źródła z Watykanu, jest zdenerwowany z powodu ich listu i upublicznienia go – przypis red.]. Czytaj dalej

Reklamy

Jakże to jest, że Franciszek potrafi grzmieć tam, gdzie mowa o pieniądzach, a milczeć lub mataczyć, gdy mowa o wierności Chrystusowi

francis-urging

Widzimy choćby na podstawie relacji z „Gościa Niedzielnego”, że Franciszek po raz kolejny grzmi i napomina wierzących w sprawach pieniędzy, to jest sprawiedliwości społecznej, bogacenia się kosztem innych. Używa mocnych słów względem ludzi wyzyskujących innych („krwiopijcy”), nie boi się szafować terminem „grzech śmiertelny”. Nie jest to pierwsza taka wypowiedź Franciszka, wielokrotnie mocno napiętnował grzechy finansowego ciemiężenia innych.

Ale jak to jest, że nie potrafi użyć konkretnych słów co do innych grzechów i nieprawidłowości – na przykład świadomego przeinaczania wiary katolickiej lub niewierności małżeńskiej.

Czytaj dalej

Nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia wsparciem dla aprobaty modernistycznych tzw. nowych rozwiązań pastoralnych?

francis.zagniewanyBaczni obserwatorzy pontyfikatu Franciszka zwracają uwagę na kalendarz najbliższych ważnych wydarzeń w Kościele, zaplanowany osobiście przez samego papieża. Jak wiadomo w miesiącu październiku ma nastąpić jeden z najbardziej nerwowo oczekiwanych momentów w Kościele w ostatnim czasie, a mianowicie drugi synod na temat rodziny. Jedni oczekują go z niepokojem, martwiąc się o zachowanie czystości doktryny i nauczania Kościoła, a inni z wielką nadzieją, że w tzw. nowych rozwiązaniach pastoralnych (oczywiście miłosiernych!) będziemy mieli do czynienia z tolerancją grzechu i przyzwoleniem na Komunię Świętą dla par żyjących w związkach cudzołożnych oraz dopuszczeniem w Kościele do błogosławieństw (nie mylić z sakramentem) związków tej samej płci, a może przy okazji do zniesienia celibatu dla kapłanów. Wszystko to ze względu na miłosierdzie Boże, któremu poświęcony będzie Rok Jubileuszowy.     Czytaj dalej

Czy dlatego Franciszek wspiera kard. Kaspera?

kasper-francisA wszystko jest takie proste, wystarczy stąpać po śladach euro…

Cały ten ostatni kryzys na synodzie jest wywołany między innymi finansami, bajońskimi finansami Kościoła niemieckiego, w którym istnieje obowiązkowy dla każdego katolika 9% podatek od rocznego dochodu na rzecz Kościoła. A spróbuj go nie płacić, to nie otrzymasz w Kościele żadnego sakramentu, łącznie z katolickim pochówkiem…     Czytaj dalej

Dobroczynność Franciszka – czy ma na celu pomoc bliźniemu czy może szukanie własnej chwały?

sennik_jalmuzna[1]Co się dzieję, gdy chwalisz się swoją dobroczynnością?

Czy nie szukasz przypadkiem swojej próżnej chwały, kierując się pychą?

Przestrzega o tym Chrystus w Ewangelii św. Mateusza:

„Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie.     Czytaj dalej

Nauczanie Kościoła wypierane przez świeckie miłosierdzie?

??????????????Coraz bardziej wydaje się, że Franciszek świadomie przestawia akcenty, w czasami bardzo subtelny sposób pomniejsza znaczenie katolickiej wiary albo niektórych jej prawd w dziele miłości bliźniego, nakłaniając ku szeroko zakrojonemu dziełu charytatywnemu i uczynkom miłosierdzia.

Truizmem będzie stwierdzenie, że zarówno dzieła charytatywne i, szerzej, uczynki miłosierdzia, są czymś pożądanym, a tym samym absurdalna będzie ewentualna szaleńcza obrona Franciszka poprzez wpajanie krytykującym go, że nie rozumieją, jak ważne jest miłosierdzie oraz że sprzeciwiają się miłości bliźniego w praktyce. To wie praktycznie każdy, że miłość do bliźniego jest pierwszoplanowym przykazaniem.

Ale miłość do bliźniego idzie w parze z miłością do Boga i w przypadku, gdy jesteśmy katolikami, powinna wypływać w praktyce z wiary. Inaczej nie posiada charakteru zbawczego albo posiada go w sposób zupełnie zawoalowany. Czy te subtelne stwierdzenia o zależności wiary i uczynków są do zrozumienia dla ogółu wiernych, którzy mogą być prowadzeni na tory wypaczenia, pomniejszenia wiary przez zaślepienie praktyczną i widzialną dobroczynnością?

Dlatego na blogu powstaje nowy dział: ŚWIECKIE MIŁOSIERDZIE BEZ WIARY

Jakieś wyznanie wiary jest nam niepotrzebne? – zafałszowanie źródła uczynków miłosierdzia

ansa699342_articolo[1]W homilii na uroczystość Chrystusa Króla (ustanowioną przez papieża Pawła VI na ostatnią niedzielę roku liturgicznego, która przypadła teraz 23 listopada), papież Franciszek powiedział:

Zbawienie nie zaczyna się od wyznania królewskiego majestatu Chrystusa, ale od naśladowania dzieł miłosierdzia, za pośrednictwem których zbudował On Królestwo„.

Zdanie to, choć wpleciono w dalsze piękne rozważania na temat uczynków miłosierdzia, jest wyraźną deformacją nauczania Kościoła. W bardzo subtelny sposób przekręca sens zależności pomiędzy wiarą i wypływającymi z niej uczynkami. Trudno uznać to za nieumiejętność – wszystko na to wskazuje, że jest to wyraźnie wprowadzane przestawienie akcentów, jakże ważnych i żywotnych dla wiary katolickiej.     Czytaj dalej