Książka „Papież dyktator” autorstwa Marcantonia Colonny

Drodzy czytelnicy bloga, postanowiłem zrobić wyjątek i znaleźć chwilę czasu na nowy post na blogu. Od dawna nic nie publikowałem, niemniej dotarła do mnie informacja, że książka Papież dyktator – polskie wydanie angielskojęzycznego bestselleru The Dictator Pope – zaczyna być dostępna w księgarniach w Internecie i tych stacjonarnych, z prośbą o rozpropagowanie, co też z chęcią czynię, bo jest to ważna książka.

„Papież dyktator” świetnie, rzetelnie podsumowuje wiele działań Franciszka. Klasyfikują ją jako „literatura faktu”. Czytaj dalej

Czas, byśmy zebrali się wszyscy na odwagę wypowiedzi. Moja szczególna misja jest zakończona

 

Drodzy czytelnicy tego bloga, muszę Was z przykrością poinformować, iż rozeznałem, że w obecnej formie moja działalność na tym blogu ulega końcowi, albo przynajmniej długodystansowemu zawieszeniu. Choćbym chciał, to po prostu braknie mi czasu na pisanie. Muszę też przemyśleć formę zaangażowania. Co do Franciszka – moje przekonania i postawa nie zmieniły się. Czytaj dalej

Statystyki i różne myśli o blogu

blogNa bloga wchodzi w tej chwili codziennie średnio około 350 osób, a każdy odwiedzający poza stroną główną otworzy statystycznie prawie cztery i pół artykułu. Od początku, kiedy został założony (październik 2014) – włączając w to prawie pół roku, kiedy nie pojawiały się nowe posty (kwiecień-wrzesień 2015) i ruch przez to był mocno ograniczony oraz kilka kolejnych miesięcy, kiedy nowe artykuły i tłumaczenia pojawiały się jedynie sporadycznie – blog uzyskał łącznie niespełna milion dwieście tysięcy odwiedzin. Nie jest to jakaś duża liczba, ale z drugiej strony też nie jest mała. Co robić dalej z blogiem? Czytaj dalej

O komentarzach na tym blogu

group-clipart-small-group-discussion-clipart-1Drodzy komentujący, w ostatnim poście musiałem wykasować chyba kilkadziesiąt komentarzy. Nie dajcie się, proszę, wciągać w głupie przepychanki słowne. Zachęcam wszystkich do dyskusji, ale zasady obowiązują (są podane pokrótce tutaj). Bardzo cieszę się, że pojawiają się komentarze, ale niech one ubogacają bloga – ciekawe informacje, własne opinie, merytoryczne dyskusje…
Zły nie śpi i chce rozwalić wszystko, co jest jest szukaniem prawdy. Czytaj dalej

Pół roku niniejszego bloga o Franciszku

franciszek.palec.przy.glowieDokładnie pól roku temu wystartował niniejszy blog i został na nim opublikowany pierwszy post. Prośmy Pana, by błogosławił podjętemu dziełu, żebyśmy mieli czas i siły prowadzić bloga. Oświeć nas, Panie, byśmy pisali roztropnie, przyglądali się wszystkiemu rozważnie i krytycznie, a także nie bali się stawiać odważnych tez, gdy argumenty są poważne. Dziękuję wszystkim pomagającym, zachęcam chętnych do współpracy, a czytelników – tych stałych jak również nowych – do dalszej lektury i komentarzy.

Wszystkim czytelnikom bloga życzymy błogosławionych świąt wielkanocnych!

jezusTa noc, jedyna, prawdziwie błogosławiona, była godna poznać czas i godzinę Zmartwychwstania Chrystusa.

Niech święta wielkanocne będą dla nas doświadczeniem mocy Chrystusa! Przy wszystkich trudnościach i słabościach, wojnach i prześladowaniach, biedzie i braterstwie – niech to, co ludzkie, nie wiąże naszego spojrzenia. Podnieśmy oczy ku Niebu i koncentrujmy się na wydarzeniach zbawczych! To Chrystus zwycięża zło i przynosi nam wolność, to On wyzwala od grzechu i słabości! Tylko w Chrystusie, Najwyższym Pasterzu, nadzieja i łaska dla każdego z osobna i dla całej ludzkości.

Christus surrexit vere! Victimae paschali laudes immolent Christiani.

Już 111 dni odkąd powstał niniejszy blog

blog.111.dniBlog został założony w początkach października 2014 roku. Opublikowano na nim już 134 posty. Odwiedza nas codziennie kilkuset czytelników, a w dniu dzisiejszym statystyki wskazują na łączne ponad 150 tysięcy wyświetleń i blisko 850 komentarzy. Przy blogu prowadzony jest profil na facebooku. Część artykułów to tylko krótkie refleksje i pytania albo proste przytoczenie faktów, inne stanowią bardziej obszerne opracowania i uargumentowaną krytykę. Cieszymy się, że coraz więcej osób dostrzega, że pontyfikat Franciszka jest bardzo dziwny i słusznie się przy tym niepokoi, co może on przynieść w przyszłości.

Muszę zmartwić czytelników tego bloga…

franciszek-kciiuki Niestety nie będę w stanie tak często jako w początkach umieszczać nowych postów na tym blogu. Rozumiem, że ujawnianie wszystkich wątpliwości i nieprawd fałszywego proroka jest ważną sprawą, ale Pan powołuje mnie w tym momencie do innej pracy na rzecz Królestwa, zwłaszcza do pogłębionej modlitwy i do spraw związanych z ewangelizacją. Przynajmniej na najbliższą przyszłość. Prawdopodobnie będę pisał coś na blog raz na jakiś dłuższy czas, przy grubszych sprawach.

Jeśli jednak ktoś z czytelników, podzielających prezentowane tu poglądy i wątpliwości, zechciałby pisać choć krótsze posty (w kilku zdaniach), choć raz na jakiś czas, śmiało zapraszam do kontaktu i współpracy.     Czytaj dalej

O blogu, zasadach komentarzy i o prowadzącym blog oraz tym podobne meta-sprawy

blogO blogu

Celem blogu jest przedstawienie krytyki wypowiedzi i działań Franciszka. Niestety redaktor blogu nie nadąża nawet za wyliczaniem i wskazywaniem na wypowiedzi i działania Franciszka, które budzą niepokój albo są w jakiś sposób niezrozumiałe, tym bardziej nie jest możliwe komentowanie tego wszystkiego.

Tak, rozwiewając wątpliwości czytelnika, jeśliby je jeszcze posiadał, u podstaw prowadzenia blogu leży wyraźne przekonanie, że coś naprawdę jest nie w porządku z Franciszkiem. Nie chodzi o czepianie się jego słabości, wskazywanie na nieumiejętności, możliwe „karierowiczostwo” albo jedynie mylny kierunek niektórych decyzji. Wątpliwości dotyczą samej istoty sprawy i zamiarów Franciszka – tego, dokąd w sposób świadomy chce prowadzić Kościół. Czas to zweryfikuje.     Czytaj dalej