Franciszek nakazał kardynałom formalne informowanie go o ich wyjazdach poza Rzym. Co za kuriozum!

lettera-cardinali-romaNie jest tak, jak przekazały w ostatnich dniach niektóre świeckie media, że Franciszek chce jedynie wiedzieć, gdzie kardynałowie wyjeżdżają na wakacje. Zresztą nawet po co mu wiedzieć, czy są w górach, czy nad morzem. Polecenie Franciszka zawarte jest w liście kard. Sodano, który wyszedł na światło dzienne przed kilkoma dniami (datowany jest na 31 maja bieżącego roku) – liście wysłanym do wszystkich kardynałów rezydujących w Rzymie. Zostaje im oznajmiona wola Franciszka – otóż kardynałom poleca się formalne informowanie poprzez Sekretariat Stanu o wszystkich wyjazdach poza Rzym, szczególnie tych dłuższych, oraz o miejscu pobytu.

Jest to praktyka, która kiedyś była obecna w Rzymie – pewnie kiedyś była konieczna – ale dzisiaj, w dobie telefonów komórkowych, Internetu i samolotów? Jakie są motywy jej wprowadzenia? Czytaj dalej

Papież Franciszek zadzwonił przed Wielkanocą do argentyńskiej bazy militarnej na Antarktyce

Telefon zadzwonił w bazie militarnej wcl-base Wielką Sobotę rano. To Franciszek dzwonił z życzeniami wielkanocnymi.

Jakiż ten Franciszek jest pokorny! Potrafi przed Wielkanocą zadzwonić na drugi koniec świata, złożyć życzenia! Pamięta o ludziach, pamięta o bliźnich!

To jest dopiero człowiek święty, nie tylko zadzwonił do swojego gazeciarza w Argentynie, po wyborze na tron Piotrowy, by przestał donosić mu zamówione gazety do kurii w Buenos Aires, ale nawet wykręca teraz numer do bazy militarnej! Prawdziwie wielki człowiek, epokowe wydarzenie. Zachwyt i radość nie z tej ziemi.

(źródło angielskie ZENIT: tutaj)

Druga rocznica wyboru na stolicę Piotrową. Franciszek ma przeczucie, że jego pontyfikat będzie krótki

franciszek.palec.na.nieboPrzeczucie papieskie to nie byle co. W wywiadzie dla Valentiny Alazraki Franciszek stwierdził:

Mam przeczucie, że mój pontyfikat będzie krótki: cztery albo pięć lat; nie wiem, nawet dwa albo trzy. Dwa właśnie minęły. To jest mało wyraźne odczucie. Może to jest tak jak psychologia hazardzisty, który przekonuje siebie, że przegra, aby nie być rozczarowanym, a jeśli wygra, jest szczęśliwy. Nie wiem. Ale czuję, że Pan umieścił mnie tutaj na krótki czas, i nic więcej… Ale to jest przeczucie. Zawsze jest też inna możliwość, nieprawda?

Z okazji drugiej rocznicy wyboru na stolicę Piotrową życzymy Franciszkowi wypełnienia woli Bożej we wszystkim. Tak czy inaczej wola Boża spełnić się musi.

(źródło: Los primeros dos años de la “Era Francisco” en entrevista a Televisa)

Bergoglio jako obłóczony kleryk uczył chrześniaka przekleństw i śmiał się z wulgaryzmu rzuconego przez niego podczas Mszy

sutannaMaria, siostra Franciszka, relacjonuje. Traktuje to jako poczucie humoru. No more comments.

Już po swoich obłóczynach, gdy chodził w sutannie, ku niezadowoleniu swojej siostry, Marii Heleny Bergoglio – Jerzy Bergoglio uczył jej syna i jednocześnie swojego chrześniaka różnych brzydkich wyrazów. Doprowadziło to pewnego razu do żenującej sytuacji, kiedy jej brat koncelebrował ważną Mszę z wieloma kapłanami, malec zaskoczony widokiem wujka przy ambonce wykrzyknął na cały kościół pewne „bardzo brzydkie wyrażenie”, które wszyscy usłyszeli i które dudniło w ciszy, która nagle zapadła w świątyni. Po Mszy świętej Jerzy przyszedł do nas i nie mógł przestać się śmiać” – wspomina jego siostra. Dodaje również, że jej brat często maczał smoczek swojego chrześniaka w whisky. Poczucie humoru odziedziczył po swoim ojcu – dodaje Maria Bergoglio.

Tłumaczenie zapożyczamy od Breviarium Historiæ Ecclesiæ Postconciliaris. Niemieckie źródło.

Kard. Bergoglio u chińskiego akupunkturzysty lekarza newage

Franciszek fotografuje się z chińskim lekarzem akupunkturzystą, który go leczył, wręczającym mu czasopismo „Tau”
(zdjęcie za perfil.com)

Kard. Bergoglio przez kilka lat leczył się chińską akupunkturą u lekarza newage.

(Więcej informacji na ten temat w j. ang. tutaj)

Sprawa została poruszona w mediach niedługo po tym, jak jego własny lekarz akupunktury, Liu Ming, odwiedził go w Watykanie, po trasie swojej podróży z Argentyny do Chin.

Na zdjęciu dawny lekarz kard. Bergoglio wręcza teraz Franciszkowi pismo zatytułowane: „Tao”. Słowo to jest chińską ideą, symbolem i oznacza „drogę”, „zasadę”, jedno z centralnych pojęć taoizmu, używane jest też w innych wschodnich religiach i filozofiach. Tytuł czasopisma jest więc bardzo wymowny, tak samo podtytuł: „Tajemnice medycyny chińskiej” (tutaj jest zdjęcie większe okładki czasopisma).

Czytaj dalej