Benedykt XVI i III tajemnica fatimska – o co chodzi w ostatnim zamieszaniu prasowym i jaki to ma związek z Franciszkiem?

dollinger.png
Historia wygląda następująco – Dr. Maike Hickson, historyk i filolog francuski, dzwoni do ks. profesora Ingo Dollingera, teologa moralisty, bliskiego przyjaciela kard. Ratzingera, który mówi jej, że kard. Ratzinger powiedział, że jest coś więcej z III tajemnicy, niż zostało to opublikowane. Zaraz potem oficjalnie Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej przytacza, przynajmniej tak twierdzi, słowa papieża emeryta Benedykta XVI, że takie historie są zmyślone i nieprawdziwe. Po czym dr Hickson raz jeszcze dzwoni do ks. profesora Dollingera, który powtarza to samo, co powiedział wcześniej. O co w tym wszystkim chodzi i jaki to ma związek z Franciszkiem? Nieco obszerniej poniżej.

Dr. Maike Hickson tak relacjonuje swoja rozmowę z o. prof. Dollingerem:
Nie tak długo po publikacji trzeciej tajemnicy fatimskiej przez Kongregację Doktryny Wiary z czerwca 2000 roku kardynał Joseph Ratzinger powiedział o. Dollingerowi w rozmowie osobistej, że wciąż istnieje pewna część Trzeciej Tajemnicy, która nie została opublikowana! Ratzinger stwierdził: „Jest więcej, niż opublikowaliśmy”. Powiedział też Dollingerowi, że opublikowana część tajemnicy jest autentyczna i że nieopublikowana część tajemnic mówi o „złym soborze i złe mszy”, która ma nastąpić w niedalekiej przyszłości (1).

Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej dementuje to, przytaczając słowa Benedykta XVI, że „nigdy nie rozmawiał z prof. Dollingerem o Fatimie”, a także, że informacje o niepublikowanej części III tajemnicy fatimskiej „są czystymi wymysłami, absolutnie nieprawdziwe” (2).

I potem Dr Hickson raz jeszcze dzwoni do o. profesora Dollingera, informując go o newsie z Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej, na co ojciec profesor raz jeszcze powtarza to, co powiedział, potwierdzając informację, twierdząc, że taka rozmowa rzeczywiście miała miejsce i usłyszał przekazane wcześniej słowa od kard. Ratzingera (3).

Moglibyśmy się zapytać – kto kłamie albo zmyśla? O. prof. Dollinger czy papież emeryt?

Prawdopodobnie jednak żaden. Jest jeszcze trzecie rozwiązanie, które wydaje się najbardziej prawdopodobne – coś jest nie tak z tą wiadomością z Watykanu!

Po pierwsze – nie wiemy, kto przeprowadzał wywiad z Benedyktem i kiedy. Nie wiem też z czyjej inicjatywy jest ten komunikat Biura Prasowego i jaki charakter przybrała rozmowa.
Po drugie – jakie pytania były zadane Benedyktowi, w jakim świetle sprawa została przedstawiona, jak informowano papieża Benedykta – mamy tylko skrawki wypowiedzi wplecione w słowa innych osób.
Po trzecie – byłby to pierwszy raz, kiedy Benedykt XVI zdecydowałby się coś oficjalnie powiedzieć/przekazać przez Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej, czemu akurat teraz?
Po czwarte – Benedykt nie tylko miałby stwierdzić, że przypisywane mu słowa są nieprawdziwe, ale że nigdy nie rozmawiał z profesorem Dollingerem o Fatimie – czyli wprost oskarżyłby ojca profesora o kłamstwa i zmyślanie. To zdementowanie sprawy jest tak mocne, że aż dziwi.

Wszystko to sprawia, że trzeba przyjąć tę relację z Biura Prasowego z pewną dozą sceptycyzmu.

Nota bene, jak Franciszek coś mówi niejasno, Watykan zwykle nie dementuje, a tutaj nagle pojawiał się potrzeba i to w odniesieniu do papieża emeryta.

Problem zasadniczy jest taki, że słowa kard. Ratzingera w odniesieniu do tego, co miało być w nieujawnionej części tajemnicy fatimskiej, przytaczane są nie po raz pierwszy i nigdy nie było potrzeby tego dementować (4). Te słowa za pośrednictwem profesora Dollingera są znane od dobrych kilku lat, teraz powracają któryś raz z kolei. Dlaczego akurat teraz należało je zdementować, kiedy sam Benedykt nic nie może, zdecydował się milczeć, odgrodzony do świata? Dlaczego kiedyś tego sam nie zdementował, nie rozmówił się ze swoim przyjacielem, nie wytłumaczył sprawy?

Komu zależy na tym, by sformatować Benedykta do swojego rozumienia rzeczy i do jakich środków może się posunąć?

A jak to się ma do Franciszka? Osoby, które są zaznajomione z tematyką III tajemnicy fatimskiej i oczytane w źródłach, wiedzą, że jest problem. Istnieje cała masa świadectw wskazujących, że nie wszystko zostało ujawnione (zob. np. tutaj) i coś jest na rzeczy.

Jak już pisaliśmy wcześniej, kard. Ciappi, jedna z nielicznych osób, która poza papieżami czytała III tajemnicę fatimską, powiedział, że odstępstwo w Kościele wyjdzie ze szczytu: Kard. Ciappi: Trzecia tajemnica fatimska przepowiada, że odstępstwo w Kościele rozpocznie się od szczytu

Kim jest „człowiek w bieli” z tajemnicy, czy rzeczywiście proroctwo donosi się tylko do przeszłości?

W przypadku pierwszych dwóch tajemnic fatimskich znajdujemy wyjaśnienie Matki Najświętszej, w przypadku III tajemnicy – jakby brakuje części wyjaśniającej.

Módlmy się za papieża emeryta Benedykta, by złagodzić jego cierpienie. Jakże musi się męczyć, widząc, jak całe odstępstwo od wiary coraz bardziej pochłania Kościół.

Źródła:
1. http://www.onepeterfive.com/cardinal-ratzinger-not-published-whole-third-secret-fatima/
2. http://en.radiovaticana.va/news/2016/05/21/pope_emeritus_third_secret_of_fatima_was_released_in_full/1231485
3. http://www.onepeterfive.com/on-fatima-story-pope-emeritus-benedict-xvi-breaks-silence/
4. http://www.fatimacrusader.com/cr92/cr92pg7.pdf

 

Advertisements

108 uwag do wpisu “Benedykt XVI i III tajemnica fatimska – o co chodzi w ostatnim zamieszaniu prasowym i jaki to ma związek z Franciszkiem?

  1. Dobrze Bernardzie, że to opisałeś. Rorate Caeli właśnie kontynuuje tę historię http://rorate-caeli.blogspot.com/2016/05/de-mattei-completeness-or-not-of-fatima.html napisaną przez znanego autora Roberto de Mattei.

    Roberto de Mattei opisuje całą historię tego zamieszania, ale od samego początku, od 1917 poprzez 1960 etc… A następnie podsumowuje wszystkie wątpliwości i problemy obecnej kadencji Franciszka i jego poprzednika oraz nasilający się w szokującym tempie kryzys kościoła.

    Nabiera on dystansu do tego czy III Tajemnica jest znana w całości czy nie, liczy się dla niego to, że według tego co jest nam znane ze słów NMP to czeka nas jedynie pogłębienie kryzysu w kościele, ruina duchowa i materialna kościoła, potworna kosmiczna katastrofa, ale i na końcu zwycięstwo jednej wiary, jednego chrztu i jednego kościoła, oraz szczęśliwej wieczności!

    De Matteo jakby chciał nas uspokoić przez nakreślnie prawdy przekazanej nam przez NMP – prawdy o nadciągającej tragedii KK i ostatecznego zwycięstwa, które przyjdzie przez NMP. Przygotowuje nas na to, że będzie źle, bardzo źle i jeszcze gorzej… zanim przyjdzie OSTATECZNE ZWYCIĘSTWO…

    Jego dystans uczy nas spokoju, bo każdy dzień obecnie przynosi coraz gorsze zgorszenia i deptanie słów Chrystusa… „zgorszenia muszą nadejść, ale biada człowiekowi przez którego przyjdą”… ALE BĄDŹMY GOTOWI, czas próby nadszeł… zwycięstwo przyjdzie po męce i udręce! Wszystko nam powiedziała NMP!!!

    Lubię

    • Zgadzam się, „że będzie źle, bardzo źle i jeszcze gorzej… zanim przyjdzie OSTATECZNE ZWYCIĘSTWO…”
      ” W sprawie przyjścia Pana naszego Jezusa Chrystusa i naszego zgromadzenia się wokół Niego, prosimy was, bracia, abyście się nie dali zbyt łatwo zachwiać w waszym rozumieniu ani zastraszyć bądź przez ducha, bądź przez mowę, bądź przez list, rzekomo od nas pochodzący, jakoby już nastawał dzień Pański. Niech was w żaden sposób nikt nie zwodzi, bo [dzień ten nie nadejdzie], dopóki nie przyjdzie najpierw odstępstwo i nie objawi się człowiek grzechu, syn zatracenia, który się sprzeciwia i wynosi ponad wszystko, co nazywa się Bogiem lub tym, co odbiera cześć, tak że zasiądzie w świątyni Boga dowodząc, że sam jest Bogiem. Czy nie pamiętacie, jak mówiłem wam o tym, gdy wśród was przebywałem? Wiecie, co go teraz powstrzymuje, aby objawił się w swoim czasie. „
      (2Tes 2:1-6; BT)
      Jeśli „sprzeciwia się i wynosi ponad wszystko… to siłą rzeczy musi być jeszcze gorzej bo Bóg jak gdyby ma „zniknąć” z tego świata, przynajmniej jeśli chodzi o aspekt formalny. Zatem trzeba już teraz nastawić się na budowanie struktur Kościoła „w podziemiu” jak za czasów pierwszych chrześcijan, czy w państwach komunistycznych, z całą świadomością możliwości inwigilacji przez przeciwników (np. Chilon Chilonides w „Quo vadis” – no ten akurat się nawrócił, ale nie wszyscy mogą tak mieć). Dzisiaj zresztą możliwości inwigilacji ze względu na technikę są bardziej rozbudowane i przypomina się sytuacja opisana w „Rok 1984” G. Orwella. Ilość tych różnych urządzonek co to mogą podglądać, podsłuchiwać, rejestrować miejsca pobytu, wydatki itp., w ogóle całą naszą aktywność, zdaje się wzrasta wykładniczo. Te wszystkie „inteligentne” smartfony, samrttelewizory, lodówki inteligentne, pralki inteligentne, wszystkie chipy i różne „sputniki” itd.

      Lubię

  2. @Bernardzie – Ten co ginie pod krzyżem rozstrzelany może być Franciszkiem, bo napisanie „człowiek w bieli” („miałam WRAŻENIE jakby to był papież” – W R A Ż E N I E -), a nie poprostu „papież” oznacza, że ktoś nosi białe szaty, które „nie zostały na niego skrojone”. To jest być może człowiek ubrany na biało w którym Łucja nie rozpoznała w sposób zdecydowany insignii władzy papieskiej…

    http://www.remnantnewspaper.com/Archives/2013-0228-siscoe-bishop-dressed-in-white.htm

    Papież Benedykt XVI ma ponoć zgnąć we falach rzeki, bo to widział papież Pius X w swoim proroczym śnie (tym drugim mało znanym).

    Czyżby więc obu papieży zginęło w tej samej zawierusze politycznej w Rzymie – jeden rozstrzelany (Franciszek = „człowiek w bieli” oraz Benedykt XVI wraz ze swoją świtą, który ponoć wybierze ucieczkę rzeką w głąb Europy?

    http://tradcatknight.blogspot.ca/2015/06/pope-pius-x-prophecy-on-fleeing-pontiff.html

    http://unveilingtheapocalypse.blogspot.ca/2012/01/prophecies-of-martyr-pope.html

    Lubię

    • Tam jest mowa o biskupie w bieli,który uciekał przez spalone miasto,po trupach kapłanów,zakonników i ludzi każdego stanu,matka Boża nie nazwała go papieżem,ale ja byłam przekonana że to Ojciec Święty……więc moim zdanie to jest Benedykt,bo On jest biskupem w bieli,bo zostawił sobie białe szaty

      Lubię

      • Jeśli rozumieć tak dosłownie to proroctwo, ja bym jednak też przypuszczał, że to jest Benedykt, który zostaje zabity jak męczennik za prawdziwą wiarę, cierpiąc udręczenie z powodu powszechnego odstępstwa. To „mamy wrażenie” Łucji jest wypowiedziane dlatego, że on przecież nie spełnia czynnie swojej posługi, nie jest uznawany za takiego. Tam wyraźnie pozytywne mówi się o tej osobie – a inni wierni mają pójść w jego ślady – ślady męczeństwa (za prawdziwą wiarę).
        Nie znam tego drugiego proroczego snu papieża Piusa X.

        Lubię

  3. Ja tylko przypomnę to co poprzednio napisałem, że wszelkie „rewelacje” odnośnie wypowiedzi Benedykta XVI trzeba przyjmować wg. mnie, delikatnie rzecz ujmując z dużym dystansem. Szczególnie te, które się odnoszą do Magisterium KK a są sprzeczne z tym co KK nauczał 2000 lat. Biorąc pod uwagę możliwości manipulowania dźwiękiem jak i obrazem co umożliwia współczesna technika i mając wiedzę jak Watykan jest przeżarty pawłowym „dymem szatana” we wszelkich swoich instytucjach raczej nie spodziewam się wierności Chrystusowi – przekaz prawdy – z tych okolic, czy to są oficjalne wypowiedzi czy przekazy.

    Lubię

      • @Lolo – a widziałeś te dokumenty? Czy ktoś jest podał do oficjalnego wglądu?

        On szuka sensacji jak stary polityk… Ważne, aby się o nim mówiło! Co za bzdury…

        Lubię

    • Co do samego Antychrysta to prawdopodobnie poprzedzi go też „obraz na niebie” wg. zasad Projektu Blue Beam. Pasowało by to jako odpowiednik „obrazu Bestii” (por. Ap 13:11-18). Bez względu na to warto zapoznać się z „Projektem Blue Beam”. Dlatego entuzjazmowanie się wszelkimi cudownościami dzisiaj niesie za sobą duże ryzyko ulegnięcia zwodzeniu.

      Lubię

    • Jak to czytam to mnie ponosi….. Ale na poważnie – kapłani w krajach zachodu są niewierzący. Lolo i Pina dadzą mi po głowie, ale musimy pamiętać iż tamtejsi kardynałowie zostali powołani przez JPII, który przez lata całkowicie nie kontrolował kościoła. Wyświęcał jak leci tych co mu podsunął Dziwisz i masoni. Upór JPII w trwaniu dzisiaj KK wychodzi bokiem. JPII chorował przez dobrych dziesięć lat. A papież musi być sprawny, aby sterować Kościołem w czasach zawieruchy. Potem krzyczeli santo subito i mamy zamiecione pod dywan. Przecież to święty – nie podlega ocenie.
      Zwróćcie uwagę na rzekome cuda za sprawą JPII. Gdzieś w Ameryce Pd, jakaś siostra zakonna, lekarze nie wiadomo jacy, badań brak itd. To samo z Ks. Popiełuszką – znaleźli cud: jakiś Francuz z nie wiadomo jakiego powodu prosił o wstawiennictwo całkowicie nieznanego mu kapłana walczącego z komunizmem w Polsce. Kwalifikacja do świętości: walka z komuną i jeden i drugi. Wartym uwagi wątkiem jest rola Loży P2 w finansowaniu przez Watykan Solidarności w Polsce.
      Jest takie powiedzenie: takie bajki to my, a nie nam. Prawdziwych Świętych KK ma i zasłużyli sobie na ten tytuł nie obalaniem komunizmu

      Lubię

      • @WojtekP – wierzę w świetość JPII, ale nie Jana XXIII, którego złośliwie dopakował jemu Franciszek ( bez żadnego cudu!!! – ale zwykłego jego, franciszkowego widzi mi się).

        Papiestwo to nie ZAWÓD, to DOWÓD życiowy z życia pełnią wiary, aż po męczeństwo !!! Mam swoje osobiste powody do najgłębszego szacunku wobec Ojca Świętego – JPII, chociaż każdy jest człowiekiem i grzeszy tak jak i świety Piotr to zrobił.

        Tak, Jan Paweł II wyświęcił wielu biskupów, ale podejrzewam, że nie miał za wielkiego wyboru….NA ZACHODZIE WSZYSCY PRAWIE MYŚLĄ SZABLONOWO WEDŁUG MODERNISTYCZNYCH ZAŁOŻEŃ… Tu nie ma praktycznie z czego wybierać. Jak masz cały koszyk zgniłych jabłek, to jedynie co możesz zrobić to wybrać namniej zgniłe jak narazie, ale z czasem zgnilizna opanuje wszystko. Obecnie od trzech lat Franciszek mianował tylu swoich biskupów, że nie tylko przekroczył już liczbę tych mianowanych przez JP II przez 30 lat, ale ten dopiero wyselekcjonował sobie TOWARZYSTWO…

        Rzeczy, której wielu Polaków nie rozumie to fakt, że od czasu Soboru Watkańskiego II nastąpiła CELOWA, cicha i ukryta polityka na zachodzie ZABIJANIA prawdziwych powowłań i odrzucania pobożnych i wartościowych kandydatów – jako fanatycznych, a przyjmowania kandydatów miernych, mniej niż pobożnych i cuchnących naturą ku zboczeniom… i to jest główny powód dlaczego takie skandale seksulane wybuchły właśnie od lat 70-tych w zwyż… to nie kapłani zostali zboczeńcami, toZBOCZEŃCY zostali wyświęceni na kapłanów.

        Polityka zabijania powołań nabiera rozgłosu w ostatnim czasie. Plaga braku powołań na zachodzie doprowadziła do głębszych analiz przyczyn tych sytuacji…. SWII i przejęcie władzy przez masonów w czapkach biskupich…, czyli niszczenie kościoła

        Lubię

      • Nie tylko Lolo i Pina dadzą po głowie, ale i Bernard 🙂
        Biskupów na świecie jest dobre kilka tysięcy – kandydatów na to stanowisku kilka razy więcej – nominacje muszą następować jedna po drugiej, bo co chwilę gdzieś potrzeba nowego biskupa. W jaki sposób papież może orientować w się w tym wszystkim, znać dokładnie poglądy tysięcy nowych kapłanów z całego świata? Od tego są ludzie w kongregacji. Papież dostaje nazwiska trzech kandydatów, ze wskazaniem na jednego najbardziej odpowiedniego, i musi któregoś wybrać. Przypomina mi się, jak ktoś wspominała, że papież otrzymując takie nominacje, czytał uważnie życiorysy kandydatów i się modlił. Może Duch Św. mu wskazywał. Moze były inne przesłanki. Jeśli był otoczony przez masonów (częściowo), który podstawiali na nominacje swoich… To jest cała walka strukturalna. Czasami pole manewru jest minimalne. Bezwładność takiej instytucji jak KK jest wielka.
        Cudów za wstawiennictwem Jana Pawła II jest cała masa. One były już za życia, ale JPII nie chciał, by o nich mówiono.
        Bardzo wielką zasługą JPII jest to, że Kościół się nie rozleciał w szwach przez czas jego pontyfikatu mimo wielkiego naporu zła od wewnątrz i z zewnątrz. A że było tyle modernizmu i liberalizmu, to raczej konsekwencja ogólnych tendencji w Kościele, a nie poszczególnych decyzji papież. Papież mówi jedno, a nie słucha się go i czyni się drugie. Łatwo jest krytykować papieża, nie znając realiów. Jak bardzo skomplikowana jest to funkcja i jak niewiele wiemy o wewnętrznych tarciach za murami Watykanu.

        Lubię

      • @WojtekP
        Odpowiedź masz niżej ale jedno mi umknęło w niej:
        Co masz do ks. Popiełuszki? Bo ja pamiętam czasy jego działania i śmierci. I ten tłum którym był otoczony za życia i po śmierci. Więc nieco mnie zastanawia źródło Twoich wątpliwości… Zresztą w jego przypadku mamy do czynienia z męczeństwem więc niejako z paragrafu. „santo subito”.

        @Bernard
        Lejesz mniód na me skołatane serce. 🙂

        Lubię

  4. Chciałbym przeczytać cały wywiad Franciszka dla Le Croix po polsku.Jest gdzieś jakieś oficjalne tłumaczenie ? Szukam ma oficjalnych stronach kościelnych np. radio watykańskie czy ekai ale wszędzie opowieści z drugiej ręki.
    Wygląda to trochę na quasi-cenzurę.

    Lubię

  5. Wiem, iż dużo piszę i w wielu wątkach ale polecam Socciego „IV Tajemnicę Fatimską.” Przeczytałem dwukrotnie z zapartym tchem. Po przeczytaniu książki inaczej patrzy się na wszystkie wydarzenia i te minione i te obecne.

    Lubię

  6. SŁUCHAJCIE !!! Jestem tutaj czasem atakowana za czytanie także Marii de Luz. Ale mam propozycję sprawdzenia tych orędzi, Pod datą 22 Maja 2016 Pan Jezus WYRAŹNIE mówi: „Suffering in the Middle East will surprise the rest of humankind. In few days they will wage bloody battle by the territories. In the midst of suffering they will find what does not belong to them and is My Property, THEY WILL FIND REASON TO ENACT THE GREAT BATTLE FOR WHICH THEY HAVE BEEN PREPARING FOR YEARS.”

    W przciągu KILKU DNI (od 22 maja!!!) na Bliskim Wschodzie rozpocznie się krwawy bój…. ludzkość będzie zaskoczona cierpieniem wywołanym w tych okolicach… Wśród tego cierpienia znajdą oni (napastnicy?) to co do nich nie należy i co jest Moją Własnością (Izrael?). WYSZUKAJĄ ONI POWÓD ABY ROZEGRAĆ WIELKĄ BITWĘ DO KTÓREJ PRZYGOTOWYWALI SIĘ PRZEZ LATA”

    To jest moje luźne tłumaczenie… CZY UWAŻACIE, ŻE ZACZYNA SIĘ III WOJNA ŚWIATOWA?

    Zbliżamy się od grudnia 2012 roku do 3.5 lat czyli czerwiec 2016…

    A widzicie datę!!!! 22 grudnia 2012… i Jezus powiedział teraz to, co powiedział 22 maja!!!!

    Zobaczymy… Wiem, że jak narazie idzie atak na pozycje ISIS w Raqqa i Fallujah…

    Lubię

    • @Pinia
      1) Co do dokumentów „abdykacyjnych” to tylko ustosunkowuję się do informacji podanej przez @RYCERKACHK. Poza tym zacząłem swoje zdanie od słowa „jeśli”. Oczywiście dokumentów nie widziałem ale jeśli są, to wyciągam wnioski. Poza tym całe to gadanie o abdykacji może być „pod publiczkę” by bardziej ze sobą związać wyznawców. Jak to głosi powiedzenie: nie takie rzeczy robiliśmy ze szwagrem po pijaku… Przypomniałaś mi jednakże swoim „zarzutem” moją wymianę zdań z teologami. Oni też – choć tak uczeni – nie widzieli słowa „jeśli” i wyrywając zdania z kontekstu zarzucali mi niemalże „zbrodnię przeciwko ludzkości”. Proszę, nie idź w ich ślady… 🙂 🙂 🙂 . Howgh.
      2) Ja tam mimo wszystko wolę nie ekscytować się za bardzo datami. To domena ŚJ. Ja raczej patrzę przez pryzmat „dojrzewającego owocu”, punktów krytycznych. I dla mnie III wojna światowa już trwa, a co najwyżej nastąpi eskalacja działań. Mój punkt widzenia jest taki, że prócz zawierzenia Maryji i całkowitego oddania się w Jej ręce, innej broni nie mamy. A czy tam będą bomby takie czy inne i w jakiej ilości na jakie tereny to sprawa drugorzędna. I tak nie mamy szans w sensie fizycznym. Ale każdy robi to co uważa za słuszne. Ja w każdym razie uważam, że żyjemy w „czasie Apokalipsy” i nie mam na myśli filmu Coppoli, choć pewnie jakieś podobieństwa można by znaleźć.

      @WojtekP
      Z przyjemnością „dam Ci po głowie”. Mniam 😀
      Otóż proponuję zacząć krytykę postępowania JP II od krytyki Pana Jezusa, bo trzymał przy sobie Judasza. Drogi świętych są drogami Boga a nie naszej miary. Ludzie zgromadzeni ongiś na Placu św. Piotra krzyczeli „Santo Subito” i nie potrzebne im były żadne dodatkowe dowody świętości JP II jak cuda po śmierci. To raczej wymagała tego formalność proceduralna. Nie chcę Cię martwić ale Twoje uwagi z mojego – podkreślam „mojego” – punktu widzenia, wpisują się w działania jakie niezależne media głównego nurtu (S. Michalkiewicz) podjęły po śmierci Papieża by osłabić jego pośmiertne oddziaływanie. Wobec czego mamy dzisiaj zachwyty nad słynnymi wadowickimi kremówkami i kontestację jego osoby i nauczania. A moim zdaniem na całej mapie chaosu w KK, on jest jasnym punktem pozwalającym nie ulec „postępowi” i stanowiącym antidotum na bergogliańskie „rewelacje”, zarówno poprzez werbalny przekaz doktryny jak i całą swoją postać, także to, że był z Polski. Aczkolwiek Kościół jest Powszechny to jednak jest ważne, że też „z Polski”.
      Zgadzam się ponadto z tym co napisała @Pinia. Pamiętam taką opowieść, że JP II musiał sprowadzić sobie zakonnice z Polski do kuchni bo i z tym miał problemy. Jak to w powiedzeniu: „i Herkules d… kiedy ludzi kupa”. Jeżeli otocznie papieża mogło spowodować, że JP I szybko zakończył swój żywot, tylko dlatego, iż chciał zreformować administrację watykańską, to proponuję w ocenie pontyfikatu JP II trochę zachować wstrzemięźliwości albo jak tzw. tradycjonaliści od razu uznać, że SV II i następujący po nim papieże to wszystko herezja. Wtedy będziemy mieli jasność co do stanowisk. W każdym razie JP II znający całość III Tajemnicy Fatimskiej i orientujący się w niuansach watykańskich „poszedł w lud” a nie tracił czas na zbędne utarczki proceduralne co zaowocowało owym „Santo Subito”. Hmm…


      Ciekawe czy za nami będzie ktoś chciał krzyczeć „santo subito”?

      Lubię

      • Ps
        Mnie już, sporo lat temu, zdarzyło się usłyszeć: on jest chyba święty. Oczywiście za chwilę okazałem się kawałem drania. Jakby to rzec… za bardzo uwierzyłem we własną doskonałość. Ot takie życiowe badziewie.
        Howgh.

        Lubię

    • @RYCERKACHK
      1) Kto miałby „Franciszkowi” zakazać obrażania Chrystusa, skoro ci, którzy pełnią mandat nauczycielski milczą – świadczy to o ich małej wierze (albo niewierze), wyznawaniu ideologii poprawności politycznej, niepamiętaniu o postępowaniu św. Pawła względem św. Piotra. Ale to byli święci i stać ich było na takie gesty: Pawła na powiedzenie „nie”, Piotra na ukorzenie się wobec prawdy. A nasi pasterze (czy może już „pasterze”?…) mają na oczach klapki z ŚDM. Powtórzę: po ŚDM to będzie dobry czas mówić o herezji? A kiedy były ŚDM to nie wypadało i wtedy „Franciszek” to był OK? A może nie ma herezji i rozwiązywalność małżeństwa oraz Islam to jest nasza przyszłość? No to czy duchowni są w takim razie jeszcze sługami Chrystusa? A może nigdy nie byli i ci którzy mówią o nich „katabasy” mają rację? No bo w takiej sytuacji jaka jest, co ja mam myśleć? Ja świecki, zwykły katolik przed którym uciekają duchowni gdy zaczyna zadawać im „niewygodne” pytania? Ja się pytam czy nasi pasterze zapomnieli już słów Chrystusa: „Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele zlecono, tym więcej od niego żądać będą.” (Łk 12:48; BT)

      2) Ten argument, że chrześcijaństwo „przyszło z zewnątrz”, zostało narzucone siłą to z lubością powtarzają także nasi tzw. rodzimowiercy, wyznawcy mitycznej słowiańszczyzny. Ach, jaki świat byłyby piękny gdyby nie wredne klechy i to chrześcijańskie żydowstwo… Ale jeszcze żaden z tych rodzimowierców nie odpowiedział mi czy optuje za powrotem do plemienności ze wszystkimi tego skutkami i bycia własnością seniora rodu? Nie mówiąc już o tym, że plemienność rządzi światem.

      Lubię

    • Kiedy wypowiedź bp. Kraszewskiego „ujrzała światło dzienne”? Bo z tekstu wynika, iż nie jest to zmiana nauczania KK ale polemika z komunistami i ich „światopoglądem naukowym”, zwrócenie uwagi na to, iż wiara nie jest przeciwna rozumowi. Biskup zwraca się tu do ludzi niewierzących i chełpiących się swoim rozumem, co ma oznaczać, że „wiara to opium dla ludu” i ciemnota wobec „oświeconego rozumu”. Zatem, jak dla mnie, Twój argument, to typowe „kulą w płot”. Nie znaczy to, że rozumowanie biskupa może zostać wykorzystane do zmian w nauczaniu KK. Niemniej będzie to na zasadzie jak ŚJ wykorzystują kanon Pisma Świętego. Ja osobiście wolę w podejściu do problemu „Franciszka” postępować wg. zasady: mniej ale pewniej. Czasem wystarczy jeden albo dwa argumenty ale niepodważalne, tak jak np. postępowanie biskupów niemieckich czy filipińskich. W tym przypadku nie trzeba nawet znać Adhortacji by widzieć herezję, bowiem powołują się oni na nią. Nasi biskupi też, a jakże inne wnioski… No to kto ma rację?

      Lubię

    • @mf
      Jest pod tym artykułem niezwykle interesujący komentarz:
      „bonaventura 09:02:37 | 2016-05-29
      Jezus otwarty na dialog międzyreligijny ?
      Wam już całkiem odwaliło.”

      Ale ci z „deonu” są mało rozgarnięci, bowiem da się udowodnić na podstawie tej Ewangelii, że setnik reprezentuje wyższy poziom wiary niż Żydzi wszyscy razem wzięci. Także podążający za Chrystusem. W związku z tym np. można wysnuć wniosek o wyższości wiary muzułmańskiej nad katolicką w szczególności czy chrześcijańską w ogólności. Zwłaszcza wtedy gdy wyznawcy Mahometa wkładają na siebie pasy szahida. Nie jest bowiem w Ewangelii napisane, iż wspomniany setnik został uczniem Chrystusa. W końcu „Franciszek” to wie najlepiej. Islam „lekiem na całe zło”.

      Lubię

  7. Ach, ach… wszyscy się dzisiaj cieszymy. Biskupi bo mogli się pobożnie wypowiedzieć na okoliczność i nie musieli za dużo rozwodzić się nad „Franciszkiem” i jego doktryną – został raz kurtuazyjnie wspomniany w liście. Księża, bo nie musieli nic mówić o swoich rozterkach a lud wierny bo nie musiał się zastanawiać nad problemami teologicznymi „pontyfikatu” tylko zachwycić się nowym świętym. Żeby nie było ja do o. Papczyńskiego i xx. Marianów nic nie mam, no może jednym byłym z „Tygodnika Powszechnego” Ja się cieszę jak kto kolejny jest wynoszony na ołtarze i to w dodatku Polak. A to, że lud pewnie nie zwróci uwagi na dzisiejsze czytanie mszalne i nie spróbuje tego odnieść do bergogliańskich rewelacji, to duchowieństwu „kamień z serca”. ŚDM nie zagrożone a w „Dzienniku Polskim” napisali, że na ŚDM występy będą różne – wzbogacenie kulturowe, siła młodego Kościoła – takie jak koreański taniec wachlarzy czy występy zakonnicy co wygrała(?) „Voice of Italy”. To się będzie działo, oj będzie się działo. Może nawet biskupi dadzą jakiś popis taneczny? Chyba w drugiej (albo w trzeciej) części „Matrix’a” był taki zbiorowy taniec jednoczenia… Jak to mówią: czym chata bogata tym rada.

    „Nadziwić się nie mogę, że od Tego, który was łaską Chrystusa powołał, tak szybko chcecie przejść do innej Ewangelii. Innej jednak Ewangelii nie ma: są tylko jacyś ludzie, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową. Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy – niech będzie przeklęty! Już to przedtem powiedzieliśmy, a teraz jeszcze mówię: Gdyby wam kto głosił Ewangelię różną od tej, którą /od nas/ otrzymaliście – niech będzie przeklęty! A zatem teraz: czy zabiegam o względy ludzi, czy raczej Boga? Czy ludziom staram się przypodobać? Gdybym jeszcze teraz ludziom chciał się przypodobać, nie byłbym sługą Chrystusa.”
    I dalej:
    „Oświadczam więc wam, bracia, że głoszona przeze mnie Ewangelią nie jest wymysłem ludzkim.”
    (Ga 1:6-11; BT)

    Oby nasi pasterze nie usłyszeli:
    „Powiadam wam: Tak wielkiej wiary nie znalazłem nawet w Izraelu”
    (Łk 7:9; BT)

    @WojtekP
    Jeśli mamy świadomość, że władza w KK przeszła w ręce masonerii to czy orzeczenia hierarchii są wiążące? Czyż dzięki Pawłowi VI nie uzyskaliśmy wolności od orzeczeń skorumpowanych „urzędników Pa…” No właśnie, czyich „urzędników”?
    Ja na szczęście głosów nie słyszę, obrazów nie doświadczam. Wolę rozeznać rozumem problem poprzez analizę. I akurat w przypadku „Franciszka” nie mam problemu z wyrobieniem sobie zdania na jego temat. Bez objawień, chociaż oczywiście są mi znane.

    Lubię

    • @Lolo. Nikomu niczego nie zarzucam. Mam tylko pewne „wątpliwośći” co do faktu powoływania się wielu forumowiczów na różnego typu objawienia. Co innego jak piszesz „własne rozeznanie”, a co innego „całkowicie niezweryfikowane objwaienia”. Własne rozeznanie w połączeniu z modlitwą w moim przekonaniu jest jak najbardziej słuszne i konieczne. Co innego zaś powoływanie się na objawienia: „Jolka z Tarnowa usłyszała …..”

      Lubię

  8. Na tej stronie jest polskie tłumaczenie:
    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/socci-o-pontyfikacie-franciszka-2016-05
    artykułu ze strony:
    http://www.cfnews.org/page10/page104/socci_indictment_of_francis.html

    I końcowe zdanie z tego tekstu:
    „Na koniec trzeba zapytać: Gdzie są prałaci, którzy, niewątpliwie widzący to co widzi Socci, niech wyjdą przed szereg by stanąć z nim – i z zaniepokojonymi świeckimi na całym świecie – w proteście wobec gwałtownej fali „bergolianizmu”, zjawiska zupełnie innego od czegokolwiek występującego w rocznikach papiestwa.”

    Właśnie, gdzie jest nasze duchowieństwo?

    Lubię

      • @Pinia
        Nooo…. św. Jan był… Zawsze coś. Choć dzisiaj łatwo jest wybrzydzać. Niemniej duchowni są w sytuacji 2000 lat po, czyli jakaś pewność jest, można tak powiedzieć… Może tajemnica tkwi w tym słowie „jakaś”?
        Więc ja coś naszym duchownym zadedykuję. Zrobię takie cóś tylko raz bo nie taki jest profil tego portalu a ponadto nie zajmuję się tym pisaniem. Kiedyś i owszem trochę, ale i tak do szuflady, więc szkoda czasu, a poza tym na dobre mi wyszła rezygnacja. Nie mniej ten jeden utworek lubię i uważam, że jest dobry. Napisałem go patrząc na naszą władzę ale pewnie i nada się dla naszych duchownych jeśli uwzględni się specyfikę tego środowiska i ich powinności. Chyba nie stracił na aktualności, a ponieważ opublikowałem go pod tym samym nickiem tylko 2 lata temu gdzie indziej, to myślę, że ten jeden raz mogę to powtórzyć.

        Troska „wielkich”

        Został już tylko…
        krzyk
        Oczy beznadziei wpatrzone
        w pustkę
        I rozwiany na wietrze włosów
        kosmyk
        I miejsce na samotną
        chustkę.

        I znów marszów
        zryw
        – sztandarów hasła
        zapomniane
        I choć flagę uniósł wiatru
        poryw
        Zostaną tylko łzami oczy
        zalane.

        I samotność domu
        zapuka
        Gdzie rządzący już ludu swego
        nie widzą
        Jak dziecko w kołysce o miłość władzy
        puka…
        Oni w zaciszu swych zamków
        szydzą.

        I nie będzie ni litości
        ni troski…
        Stado głów
        przemądrzałych
        Urządzi nam przyszłość pełną
        słów gorzkich
        A chadzać będą w glorii
        wspaniałych.

        I przypną sobie ordery
        do marynarek
        Niczym sowieccy
        generałowie
        A ty ryżu miseczkę
        jako podarek
        I obóz pracy… doba
        po dobie.

        wiosna 2014

        Lubię

  9. No i co … MIAŁAM RACJĘ!!!!!!!!!!!!!!!!! Franciszek nie będzie ani abdykował, ani rezygnował, ani odchodził na emeryturę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Lolo, jesteś Dyzio – marzyciel… mnie by sie też to bardzo marzyło, ale ja znam tych ambicjonalnych trutni; wielu takich w życiu widziałam. Władza uderza im do głowy jak woda sodowa i tak szumi, że nie są oni w stanie odejść od tego upojenia tronem. Działa jak narkotyk. Potrzeba wiele pokory, aby to potrafić odmówić sobie tego władania…

    I dzisiaj (niedziela) Franciszek to oficjalnie potwierdził; ANI MU SIĘ ŚNI ODCHODZIĆ ZE STANOWISKA… jak to powiedział „odchodzić od swoich ODPOWIEDZIALNOŚCI” !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! (dodajmy masońskich)

    Jego hipokryzja jest jak trutka czadu, bezzapachowego, niezauważalnego dla wielu…

    Franciszek został zapytany właśnie o to – o czym marzy nie tylo Lolo, ale wielu z nas – na Watykanie przez młodego człowieka i zaprzeczył jasno i wyraźnie wszystkim pogłoskom. ZOSTAJE… i TYLE !!!

    1. http://www.spiritdaily.com/A529poperesigning.htm

    2. http://hosted.ap.org/dynamic/stories/E/EU_REL_VATICAN_POPE?SITE=AP&SECTION=HOME&TEMPLATE=DEFAULT

    3. http://www.cbsnews.com/news/is-pope-francis-considering-retirement/

    Obłęd będzie wię w kościele trwał nadal!

    Lubię

    • @Pinia
      Jak Cię lubię i lubię Twoje wpisy to muszę stwierdzić, że znowu „strzelasz kulą w płot”. @RYCERKACHK podała informację i ja tylko ustosunkowałem się do niej, zaczynając od słówka „jeśli”, bowiem jeśli nie mam innego źródła weryfikującego to przyjmuję, że pewne rzeczy są możliwe. Oczywiście w granicach rozsądku. A abdykacja „Franciszka” jest możliwa co nie znaczy, że realna. Niemniej taką opcję uwzględniam. Choć w kwestii formalnej: zaprzeczenia „Franciszka” są raczej nie wiele warte. Pożyjemy zobaczymy. W każdym razie wg. jednej z przepowiedni jego „pontyfikat” raczej nieprędko się skończy i zapewne w związku z tym wiele „smakowitości” przed nami.

      Co do moich marzeń to proponuję wstrzemięźliwość. Mogę tylko zadać pytanie: co jest lepsze czy to aby Apokalipsa się dopełniła i wiemy na czym stoimy, czy to wszystko ciągle przed nami. Pewnik jest jeden, że jeśli Bóg dopuszcza panowanie zła, to i daje siły aby się mu przeciwstawić i by ono ostatecznie nie zwyciężyło. Problemem jest co najwyżej nasza wiara, że szatan nie może więcej niż to, na co mu Bóg pozwoli. A Bóg pozwala mu na tyle na ile my w Niego wierzymy. Co jest problemem „naszego drogiego papieża F.”? Wiara w zbawczą moc Jezusa Chrystusa. Gdyby wierzył w to, to by nie chrzanił o „pustym piekle”. No bo – idąc za koncepcją „teologiczną” Bergoglio – jeśli miłosierdzie Boga jest takie. że Bóg bezwarunkowo wybacza, to zbawienie nie jest potrzebne i piekła nie ma. Dlatego napisałem o „pustym piekle”. Zbawieni jesteśmy w tym układzie z definicji a to oznacza: hulaj dusza, piekła nie ma. Toż w takim razie nie ma co się oburzać na pedofilię, zoofilię, nekrofilię, o homoseksualizmie nawet nie wspominając, bo to rozumie się samo przez się. W tym układzie „związki nieuregulowane” to szczyt cnoty. I tak prostytucja dojrzeje do wyniesienia na ołtarze.

      Lubię

      • Słuszna uwaga! Jeżeli Bóg wybacza wszystkim i wszystko to dzieło zbawienia jest pozbawione sensu. Po co Chrystus umarł za wybaczone grzechy ? Po co 10 przykazań ?
        Co do abdykacji PF – to oby jak najpóźniej! Powód: następny będzie jeszcze gorszy. Co zrobicie jeżeli wybiorą jakiegoś z niemieckich kardynałów?

        Lubię

      • @WojtekP
        Jakiś inny „papież”, prezentujący tę linię coś zmieni? A Niemca już mamy i jest dobry – Benedykt XVI, więc narodowość nie przesądza.
        Bóg przebacza wszystkim i wszystko pod warunkiem, że człowiek uznaje swój grzech, żałuje i pragnie poprawy. Jednakże co to jest: „umarł za wybaczone grzechy”? Jeśli wybaczone to po co umierać? Zresztą jeśli ludzie idą na potępienie, a Chrystus umarł za wszystkich (tylko nie wszyscy z tego korzystają) to nie wszystkie są wybaczone. To, że umarł za nasze grzechy to wiem… Umarł za grzechy to inaczej umożliwił stan wyboru: zostania w starym układzie bez wyjścia z grzechu i wybrania świata bez grzechu. Umarł „za grzechy” i dlatego mogą być wybaczone. Oczywiście pod warunkiem żalu. Umarł zamiast nas (od-kupienie) abyśmy mieli życie bowiem jesteśmy pokoleniem zasługującym na gniew (por. Ef 2:3).

        Lubię

      • Pisząc o kardynałach niemieckich nie miałem na myśli Benedykta, tylko obecnych postępowych. Narodowość nie ma znaczenia i tu się zgadzam. Wskaż mi jednego niemieckiego który będzie lepszy od PF. Tam jest totalny upadek i to bez wyjątku

        Lubię

      • @Lolo – ja czasami żartuję z przymróżeniem oka, a ty to tak dogłębnie odbierasz do siebie i to w sensie negatywnym. Lubię tutaj wszystkich forumowiczów, nawet tych co stąd odeszli zezłoszczeni, że nie przepadamy tutaj za tym heretykiem naszych czasów.

        Lubię

      • @WojtekP
        W tekście poświęconym Socci’emu (link z „wolnej-polski”) autor zwraca uwagę na to, iż Bergoglio posunął się bardziej niż kard. Marx (chyba o niego chodziło). Oczywiście swoją książkę Socci pisał przed Adhortacją ale pewnie to i tak nie ma znaczenia. Ale pewnie masz rację, że kardynała w Niemczech co by był wierny Magisterium… hmm… tera mamy zmiany w Magisterium więc wierni są… Ale jeśli chodzi o Magisterium do Benedykta XVI to takiego kardynała chyba „ze świecą szukać”. Ba, cała bateria reflektorów nie pomoże.

        @Pinia
        Ja jezdem śmiertelnie poważny i na żartach się nie znam. Howgh.

        Lubię

  10. Kolejne już TRZECIE BOŻE CIAŁO W RZYMIE – bez papieża… Jak on się nie wstydzi… Jakże to, że nikt mu tego nie powie jaki to skandal i OBRAZA BOGA…

    W poniższym wideo znowu (kolana go bolały? )… Pan Jezus odjeżdża na procesję sam!!! (jest dwóch kapłanów asystujących i to czarnoskórych!, ale centralne miejsce papieskie JEST PUSTE…) Nie wiem, mnie to się w pale nie mieści jak głowa kościoła może tak strasznie lekceważyć i jawnie ubliżać Zbawicielowi Świata… A najgorsze jest to, że nikt i nic nie mówi…

    Wideo ma tylko 1.17 sek. – warto zobaczyć jak Franciszek zostawia Jezusa samemu sobie. Dobrze, że było tych dwóch asystujących kapłanów, bo w pierwszym roku jego papiestwa, PAN JEZUS JECHAŁ ZUPEŁNIE SAM!!!

    Lubię

    • Widzisz @Pinia… bo to jest „nowa świecka tradycja”. A w ogóle czy tam Pan Jezus jeszcze jest?
      Rozmawiałem sobie o Adhortacji i tak mi się przypomniało chińskie przysłowie:
      „Co robi mądry człowiek by ukryć liść? Idzie do lasu. A co robi gdy nie ma lasu? Sadzi las.”
      Wyszło mi, że „Franciszek” Adhortacją zasadził las, by ukryć liść herezji.

      Lubię

  11. Dam link do portalu, który jest antykatolicki ale czasem ma informacje, które są przydatne a nawet bardzo przydatne. Nie ręczę za wiarygodność ale lepiej się na taką ewentualność przygotować, bo jest to bardzo prawdopodobne:
    https://miziaforum.wordpress.com/2016/05/31/koniec-miziaforum-i-wszystkich-innych-stron-portali-piszacych-i-mowiacych-bez-ogrodek/
    W świetle tej informacji ważne jest budowanie alternatywnych kanałów przekazu w ramach budowy Kościoła podziemnego, Bergoglio jest bowiem elementem budowy tego nowego porządku.

    Lubię

  12. lolo
    Odnośnie windowsa: katolik jeśli nie musi niech nie korzysta z produktów firmy microsoft.
    Microsoft hojnie sponsoruje zbrodniczą organizację Planned Parenthood.

    Niedawno zepsuł mi się laptop.Postanowiłem, że ani jedna złotówka nie pójdzie na konto zbrodniarzy. Kupiłem komputer bez systemu operacyjnego.Zainstalowałem linux mint i działa.

    Lubię

    • @mf
      Masz rację co do sponsoringu. Windows jest jednak tak powszechny, niemalże jak powietrze. I nie każdego stać by wymienić od ręki laptopa/stacjonarnego gdy coś tam, jak np. mnie. Mogę co najwyżej zrezygnować z używania komputera. Jesteś na to gotów? 🙂 Bo ja już miałem długie okresy braku komputera i wszystko do przeżycia. Żyłem też bez komórki, bez mieszkania, bez pracy… Wtedy mam pewność, że nie jestem uwikłany ale czy na pewno?
      Nie wiem teraz jak linux działa ale kiedyś to były z nim problemy – większość oprogramowania to Windows. Drugi to system to tabloidowy/smartfonowy Android. Masz smartfona? Myślisz, że Google odżegnuje się od Planned Parenthood? No, mój telefon jest najprostszy z najprostszych co do oprogramowania i możliwości technicznych, i nie Android. Ma jednakże zaletę, że wytrzymały. I potrzebny mi tylko do rozmów i SMS-ów… A taka Pepsi z liniami komórkowymi… Popatrz na producentów żywności w zglobalizowanym rynku. Tak na prawdę jest ich tylko paru i wszyscy powiązani z niekatolicką etyką.
      Jeździsz samochodem? Opony skąd masz? Myślisz, że ich producenci nie produkują prezerwatyw… pomijając to w sponsorowanie czego są zaangażowane te koncerny samochodowe. A nawet jak nie masz samochodu to autobusem miejskim pewnie jeździsz? Sąsiad też pewnie ma samochód…
      Oczywiście to co napisałem to pachnie nieco demagogią i łatwym usprawiedliwianiem. Faktem jest, że trudno nieco uwolnić się od powiązań z globalną deprawacją. Pewnie dobrze by było by wszyscy, którzy chcą mogli to zrobić tak od ręki. Ale dobrze, że to napisałeś. Zobaczę na ile ja mogę. Akurat te obecne laptopy są razem z systemem najczęściej. Ciekawe czy dałoby radę to przerobić? Z 8 lat temu taki dedykowany laptop HP pod Windowsa próbowałem opanować innym systemem i g… wyszło. Część podzespołów nie działała.

      Lubię

  13. Nie chodzi o to, żeby wyrzuć komputer z windowsem jeśli już go kupiliśmy i działa bo w ten sposób nie zaszkodzimy microsoftowi.
    Warto jednak przy następnym zakupie rozważyć inny system operacyjny.Współcześnie linux jest systemem dla tzw. zwykłych ludzi.No i jest za darmo.
    Staram się bojkotować także wszystkie inne firmy o których wiem, że robią brzydkie rzeczy.
    Może na razie od googla trudno się uwolnić ale można nie pić coca-coli, nie używać kosmetyków Johnson & Johnson ani nie chodzić na kawę do starbucksa.

    Lubię

    • @mf
      Zgadzam się. Kosmetyków w ogóle nie używam poza tym co niezbędne. Z past do zębów to wystarcza soda oczyszczona a na pewno solidne szczotkowanie. Ja jeszcze sobie „zasysam olej”. Też działa wybielająco i ochronnie na zęby. Przynajmniej nie faszeruję się fluorem. Co do kawy to znam tańsze i nie gorsze, a poza tym mam malutki zaparzacz do espresso do stawiania na kuchence gazowej albo elektrycznej. Co do pepsi czy coca-coli to dla mnie jest to świństwo nadające się co najwyżej do odrdzewiania. Samo to już świadczy o tym, że to trucizna.
      Co do laptopa to to co napisałeś wygląda obiecująco. Poza tym jest szansa, że mało w linuksie szpiegów więc i od tej strony korzyść. Tę zaletę mam nadzieję że ma i mój telefon bo oprogramowanie prostackie i może mnie nie podsłuchuje nawet jak nie mam nic do ukrycia. To co myślę to i tak widać na ekranie laptopa a moje IP nie jest tajne. W tajność w internecie nie wierzę. Tyle służb, to zawsze któraś tam majstruje w przy identyfikacji tego co uznają za zagrożenie. To po co ja mam się martwić? Anonimowy to ja mogę być dla pana Zdzisia spod sklepu ale w necie? Najwyżej dla tego komu się nie chce w tym babrać. No i dla emeryta co się dopiero nauczył obsługiwać kompa.
      W każdym razie tak sobie myślę, że dobrze jest sobie zabezpieczyć:
      1) Niezależne kanały informacji (struktury oparte o sieć parafii na przykład, pod warunkiem że nie jest to kościół bergogliański)
      2) Niezależne od sieci handlowych źródło zaopatrzenia w żywność czy podstawowe artykuły przemysłowe – chłopi, rzemieślnicy)
      3) Niezależne od globalnej bankowości źródło obrotu pieniądzem (może „banki” podziemne ale tu problem z wiarygodnością alternatywnych środków płatniczych)
      W każdym razie należałoby zacząć organizować coś w rodzaju „państwa podziemnego” bo widać, że „żarty się skończyli a zaczęli schody”.

      Lubię

      • Jeszcze jest możliwość takiego sprzeciwu, ale już niedługo. Nawet polskie Ministerstwo Finansów rozważa eliminację obiegu pieniądza gotówkowego. A wtedy: albo masz znamię bestii, albo nie sprzedajesz i nie kupujesz. Ktoś mi powiedział, iż można inwestować w złoto, ale go nie sprzedasz itd…. Apokalipsa stanie się faktem w przeciągu 10 lat. Wszyscy staniemy się niewolnikami tzw boskich atlasów (tak ich nazywała nijaka Ayan Rand żydówka z Petersburga z paszportem USA – autorka satanistycznej książki, swoistego programu działań dla masonerii w podboju świata „Upadek atlasa”). Ogólnie baba była nieźle walnięta, ale była nauczycielką i kochanką nijakiego Allana Greenspana – prezesa Rezerwy Federalnej w USA. Polecam na youtube wywiady z nią

        Lubię

  14. Dlatego pewne firmy należy bojkotować.Z innych,które nie są niezbędne do życia ( np. facebook) – nie korzystać. Skoro gejom udało się odwołać ze stanowiska prezesa i założyciela fundacji mozzilla za poparcie datkiem fundacji na rzecz rodziny to my musimy przynajmniej próbować.
    P.S Oczywiście po akcji homolobby natychmiast odinstalowałem firefoxa.

    Lubię

    • Co do zasady to ja się w 100% zgadzam. Tylko czasami nie da się tego zrobić. Od czasu Pepsi Live – nie kupuję niczego z tego koncernu. Polskie soki jabłkowe są super i tańsze:)

      Lubię

    • Coś takiego nuncjusz? CZYLI FRANCISZEK!!! Boją się patriotów gdyż ci potrafią się sprzeciwiać i buntować… podczas gdy celem masonów jest zniszczenie jedności narodowej i wywołąnie masowej mieszanej emigracji, ale poszczególnevnarody nie miały przebicia. Takimi się łatwiej rządzi!!!

      Lubię

  15. Franciszek (jak powiedziały już orędzia MBM) ROZDAJE NAGRODY AKTOROM Z HOLLYWOOD’U :

    1. Richard Gere ( seksualny dewiant)

    2. Roger Cloony – socjalista itotalny liberał

    3. Selma Hayek… (Ameryka Południowa)…

    … i to są świeckie nagrody, I NIC NIE JEST ZWIĄZANE Z CHRYSTUSEM PANEM!!!! Papiez bawi się w zwykłego polityka!!!

    1. http://www.reuters.com/article/us-pope-actors-idUSKCN0YL0HT

    2. http://www.catholicherald.co.uk/news/2016/05/30/george-clooney-and-richard-gere-honoured-by-pope-for-contribution-to-vatican-education-project/

    Lubię

    • @Pina
      Jak podajesz te informacje to napisz czy znalazłaś może namiar na dealera. Normalnie odjazd na maksa:) Inna rzeczywistość

      Proponuję wprowadzić zakłady. Co będzie dnia następnego.

      Lubię

  16. @ WojtekP… co będzie dnia następnego? Ano masz: Franciszek otworzył website pt: „ZAPYTAJ PAPIEŻA FRANCISZKA” Każdy może wysłać pytanie do Franciszka… najlepsze, że w językach którymi ON NIE WŁADA… (poza włoskim) Zwykła chała… On nie ma czasu nawet czytać tego wszystkiego… ale najważniejsze, że naiwniacy się załapią.

    Chcecie np. zapytać Franciszka, czy jest masonem? Oto tutaj możecie:

    http://askpopefrancis.scholasoccurrentes.org/pope-francis-en-gb

    ==============================================
    A oto inna forma uwielbiania Franciszka zamiast Chrystusa (tym razem mamienie umysłu dzieci):

    Lubię

  17. Co sobie myśli przeciętny, muzułmanin patrząc na postępowanie władz europejskich a także (albo zwłaszcza) na postępowanie „papieża” Bergoglio? UPRAWIAJĄ TAKIJĘ ale tak na prawdę przyszłość Europy to na pewno Islam.
    On sobie myśli, że tak na prawdę wszyscy oni to ukryci muzułmanie. Tylko dla formalności jeszcze zachowują pozór ale koniec chrześcijaństwa jest bliski, tym bardziej, że sami mieszkańcy już w zasadzie nie wyznają chrześcijaństwa. Nie piszę nawet o katolicyzmie. Wniosek jest jeden: podążanie za „papieżem” Bergoglio jest 100 % zgodą na islamizację.

    @Pinia
    Wg. IUCN (Międzynarodowy Związek Ochrony Przyrody – ciało doradcze ONZ, istniejące od początku istnienia ONZ):
    „ludzie są częścią istot ludzkich żyjących i nieżyjacych”.

    Lubię

      • Tu adres, bo od razu „wbiło” film od początku, choć nie wiem czy cudzysłów pomoże. Na YT odtwarza od 55:29:
        „https://www.youtube.com/watch?feature=youtu.be&t=3329&v=rzupFQqnllo&app=desktop”

        Lubię

      • Ta „samobsługa Eucharystyczna” jest BLUŹNIERSTWEM … Nie znam prawa kanonicznego, ale czytałam na kilku blogach, że to jest straszny GRZECH według kościoła konserwatywno- tradycjonalistycznego…

        Ale dzisiaj nawet w kościele grzech jest w modzie!!!

        Lubię

  18. Ależ Lolo, taki klimat Mszy św. to standard we wspólnotach charyzmatycznych. Czego się spodziewasz…? Ja należę do wspólnoty charyzm., i widzę, że jest dużo niebezpieczeństw ale też się dzieje dużo dobra. Niektórym taka forma odpowiada, choć chyba trudno iść w głąb na dłuższą metę.
    A teraz takie wspólnoty gromadzą najwięcej wiernych, w każdej większej parafii są takowe.
    Taki jest teraz katolicyzm. W 95%. No może samoobsługowa Komunia święta to novum…

    Lubię

    • @jeemka
      Dziękuję. No jestem, na to wygląda, zacofany. Ale tak przy okazji tych niebezpieczeństw…
      Dzisiaj miałem, krótką rozmowę z osobą duchowną. Co z tego wyniknie to się jeszcze zobaczy ale być może coś jej świta w głowie. W każdym razie powiedziałem jej, że jeśli idą za herezją, a ja twierdzę, że Bergoglio to herezja – w skrócie – to nawet jak postawią przy figurze Pana Jezusa całe naręcza kwiatów to i tak nie ma to znaczenia.
      Co z tego, że w Adhortacji – optymistycznie patrząc – jest powiedzmy 99,9% dobra, jak te 0,1% to herezja. No i innej duchownej osobie zadałem pytanie: co jest istotniejsze te 99,9% czy te 0.1%? No ta akurat osoba dała właściwą odpowiedź. „Dzieje się dużo dobra” ale co z tego jak to pozostałe „niewiele” to już może zwodzenie? W końcu istnieje coś takiego jak „fałszywe cuda”. Dobro? Dobro. Tylko konsekwencje piekielne. „Nasz drogi papież F.” też dużo o ekologii, trosce o ubogich, w tym o „uchodźców”… Ciekawe gdzie w tym wszystkim Pan Bóg: „Ja jestem i drogą i prawdą, i życiem” albo w innym tłumaczeniu: „Ja jestem drogą prawdziwą do życia” (J 14:6; BT; wyd. Święty Wojciech)

      Lubię

  19. Znalazłem całkiem ciekawą rozmowę dwojga lewaków;Na koniec padają słowa:

    „Franciszek jest fantastycznym sojusznikiem lewicy w takich sprawach. Lewica w Polsce ma się na kogo powoływać w tak bardzo katolickim kraju. Na lewicy wielu ludzi po prostu skreśla katolicyzm i każdą religijność. Ja uważam, że tam gdzie może być sojusznikiem, trzeba się z tego cieszyć. A w Ameryce Łacińskiej, z której zresztą pochodzi Franciszek, Kościół był wielokrotnie bliskim sojusznikiem lewicy. Prawicy sprzyjała hierarchia, ale zwykli księża, którzy są najbliżej ludzi, głosili idee sprawiedliwości społecznej. W Polsce też na pewno istnieje progresywna część Kościoła. ”

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1027191,title,Chantal-Mouffe-Uchodzcy-nie-beda-chcieli-zostac-w-Polsce,wid,18360545,wiadomosc.html

    Lubię

    • Nie ma to jak gdy lewacy doceniają KK:
      „To fakt, Polska ma ten szczególny problem, który nazywa się Kościół katolicki. I to znacznie utrudnia realizację lewicowej polityki. „

      Lubię

      • @mf
        Jednakże z tych dwóch cytowanych fragmentów wynika bardzo interesujący wniosek: jeśli „Franciszek jest fantastycznym sojusznikiem lewicy” (nawet jeśli nie we wszystkim) a problemem jest Kościół Katolicki to w takim razie czyje cele realizuje „papież” Bergoglio?

        Lubię

  20. Są siły, które nienawidzą naszej cywilizacji.Widać to po radości (również w Watykanie) z napływu wrogich kulturowo ludzi do Europy.
    Zrodziła się nadzieja na rozbicie państw narodowych i zniszczenia cywilizacji chrześcijańskiej.
    Myślę, że obecny papież działa na korzyść tych środowisk.

    Lubię

  21. A ja do wcześniejszych linków do informacji o elektronicznej inwigilacji dodam jeszcze ten:
    http://pikio.pl/facebook-juz-nie-ukrywa-ze-uzywa-smartphonow-do-podsluchiwania-swoich-uzytkownikow/
    Link do linka i zbierze się tego cała „rodzinka”.

    @mf
    To już wiedza jawna bowiem lewacy cmokają nad „papieżem” Bergoglio ze wszystkich możliwych stron i sił. Michalkiewicz by pewnie napisał, iż dla lewaków jest on „naszą najukochańszą duszeńką”.

    Lubię

  22. Ta wasza lewacka duszeńka papieża wydała kolejne wideo na miesiąc czerwiec ( MIESIĄC NAJŚWIĘTSZEGO SERCA JEZUSA !!!) , które to wideo mówi o solidarności z biednymi, starszymi i zmarginalizowanymi ludźmi. Mówi o wadze osobistego spotkania człowieka z człowiekiem!

    1. ANI JEDNEGO SŁOWA O BOGU, O JEZUSIE, O NMP, O EWNGELII I KOŚCIELE !!!!

    2. ANI JEDNEGO SŁOWA O CHRZEŚCIJAŃSTWIE I CHRZEŚCIJANACH!!!

    3. ZA TO HUMANIZM HUMANIZMEM POGANIA – TAKIE SAMO WIDEO MÓGŁ WYDAĆ KAŻDY ATEISTA, KAŻDY MASON, KAŻDY LEWAK, KAŻDY BUDDYSTA CZY MUZUŁMANIZM… na co nam więc papieża????

    Na wideo specjalnie zaznaczyłam ten moment gdzie pojawia się głowa starszego muzułmanina czy araba!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    TO NIE JEST PAPIEŻ, TO KPINA Z KOŚCIOŁA, TO MASON przebrany w biel…. usiąść i płakać… Jego ewangelizacja jest bezCHRYSTUSOWA, to ateistyczny humanizm bez Boga!!!

    Lubię

  23. Ale tak sobie pomyślałem. Jeśli UFO jest w swej istocie szatańską manifestacją – są opracowania na ten temat i jednym z argumentów za tym przemawiających jest to, że jeśli mamy do czynienia z tzw. „porwaniami przez UFO” to gdy „porwani” wzywali imienia Jezusa, natychmiast odnajdowali się w miejscu sprzed „porwania” – to im bardziej świat staje się zsatanizowany, to pojawień UFO będzie przybywać. To nawet mogłoby być przedmiotem jakiejś analizy naukowej: korelacja pomiędzy wzrastającym wpływem szatana na struktury globalne i obyczaje ludzkie a ilością obserwacji UFO. Skoro – zdaje się, że tak to można określić – Kościół przestał być znakiem sakramentalnym w świecie, to diabeł ma otwartą drogę do „przejęcia” świata i jak napisała @Pinia będziem mieli ewangelizację bezCHRYSTUSOWĄ, ateistyczny humanizm bez Boga okraszone UFO-logią.

    Lubię

  24. Humanizm jest obrazą Boga. Franciszek stawia w centrum człowieka, matkę ziemię – jak to on mówi, ubogich, biednych uchodźców , zwierzątka i roślinki. Zapomina o Bogu, nie mówi o zbawieniu, mówi o miłosierdziu. Jakie miłosierdzie – znowu takie ziemskie. Jego wypowiedzi sączą odstępstwo, ale niestety niektórzy łapią się jeszcze na jego „pokorę” a wręcz świętość. W październiku pojedzie do Szwecji „dziękować za dary reformacji”. Płakać się chce z bezsilności.W załączeniu wypowiedź abp Gądeckiego – nie miejmy złudzeń co do reakcji duchowieństwa odnośnie poczynań Franciszka a także link o planowanym wyjeździe do Szwecji. Będzie tylko gorzej.http://www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/z-zycia-kosciola/art,26319,abp-gadecki-takie-glosy-o-papiezach-nie-maja-racji-wywiad.htmlhttp://www.pch24.pl/jesienia-papiez-franciszek-pojedzie-do-szwecji-dziekowac-za-dary-reformacji,43682,i.html

    Lubię

    • @anna
      Z moich rozmów z duchownymi wynika, iż nie należy ich w ogóle słuchać w tej chwili. „Sól utraciła swój smak”. Są tak przywiązani do swojej doczesności, że nie widzą „słonia w menażerii” albo – jak kto woli – „w składzie porcelany”, co nawet jest bardziej dobitnym w tej sytuacji określeniem. Jak już wszystko będzie stłuczone to się obudzą. Tylko dla kogo, jak już wiernych nie będzie? Tzn. będą, ale w kościele bergogliańskim. No i jak ich stamtąd odwieść, jak się „psy wieszało” na tych co byli wierni 2000 lat tradycji? A trzeba będzie zdać sprawę „ze swego zarządu” przed tym, który jest Panem wszystkiego. Nie wiem czy wtedy wystarczy: bo zwierzchnik tak mówił.

      Lubię

  25. @lolo
    To Ty masz możliwość z jakimś duchownym porozmawiać. Ja tak sobie obserwowałam i słuchałam niektórych i myślałam może z którymś mogłabym porozmawiać. U jednego w zakrystii na którego bardzo liczyłam zobaczyłam portret Bergoglia – oprawiony elegancko w ramkę, inny na koniec mszy- co prawda nie w mojej parafii opowiada dowcipy jeszcze inny zachwycał się Boshaborą z Afryki itd. Świeckich to nie interesuje, żyją światem tak zmaterializowanym, a tak w ogóle to co mi się nie podoba. Nie wiem co z tymi linkami, pierwszy to wywiad z abp Gądeckim. Jego słowa o „nieodpowiedzialnych głosach wprowadzających rozdżwięk” a także o DNA Franciszka – w sensie wiary prowadzące od Chrystusa mówią wszystko. Drugi to artykuł na PCH24.pl o planowanym wyjeździe Franciszka do Szwecji. Jedzie podziękować za dary reformacji. No my jesteśmy tacy niewdzięczni. Wszyscy nas albo „obdarowują” albo chcą nas ubogacać .Franciszek robi co może żeby to naprawić.

    Lubię

    • @anna
      No to wychodzi na to, że dwa linki złączyłaś w jednen. Bo ten z PCh24 to znalazłem oddzielnie. Co do Bashabory to to trudno mi się wypowiedzieć, bo znam tylko relacje internetowe i raczej opisy są chwalące, a „GW” to się chyba nie podobał, choć może to być i część strategii że czarny „OK”, cuda itd., ale to tylko takie rozważanie i może być fałszywe. W każdym razie ja wychodzę z założenia, że z wszelkimi cudownościami to raczej lepiej ostrożnie. Jakby tak „polecieć” Bieńkowską: sorry, ale taki mamy klimat… „Szatan ubrał się w ornat i na mszę dzwoni”.

      Co do tego portretu w zakrystii… Może i być tak, że jest ze względów formalnych, a formalnie to Bergoglio „robi” jako papież. Poza tym jeśli to większa parafia to są i inni księża. Jeśli jesteś w dobrym układzie to możesz spróbować na gruncie neutralnym skierować rozmowę na te tory, np. nie atakując a mówiąc o swoich wątpliwościach. Ja to robiłem przy „pomocy” odwołania się do przypadku biskupów niemieckich i filipińskich, zadając pytanie: którzy są katoliccy, oni czy polscy, mający zdanie przeciwne co do „Komunii dla rozwodników” niż biskupi niemieccy i filipińscy? Przy czym, jak słyszałem, że tam są Niemcy a tu Polska, to od razu zadawałem pytanie: od kiedy to prawdy wiary są lokalne? Sama musisz wypracować swój model rozmów. To jest tylko propozycja. Czasem wrzeszczę… Ot taka przypadłość ułomnego. 😀

      Poza tym możesz sobie przygotować jakiś nośnik danych np. pendrive’a z plikiem zrobionym, np. w systemowym Notatniku czy WordPadzie (albo w czymś innym co używasz), w którym są umieszczone linki do różnych stron polsko- czy obcojęzycznych. Ja coś takiego mam posegregowane wg. portali np. Radio Watykańskie czy PCh24 albo Wideo/Foto. Możliwości jest dużo a to tylko propozycja. I w razie czego, proszę bardzo, niech taka osoba sobie skopiuje plik i zapozna się sama albo razem z Tobą. A nie tylko „RM”, „Gość Niedzielny”, „Między niebem a ziemią”, „Nasz Dziennik” czy „deon”… Linków podawanych tu w wypowiedziach internautów aż nadto do skonstruowania takiego pliku informacyjnego. A jak nie chce popatrzeć to „niech ci będzie jak poganin i celnik”. Kościół bergogliański coraz bardziej zmierza w tym kierunku…

      Ja coraz bardziej sceptycznie patrzę na duchownych, choć oczywiście zdarzają się normalni i zdrowo myślący. Są też tacy co się wahają a inni po prostu boją. Nie dziwię się ale to nie wystarczy by usprawiedliwić podążanie za kłamstwem. Bo to nie tylko oni ale i ci, którzy za nimi podążają. Nie mniej, nie ja jestem sędzią. Sędzią żywych i umarłych.

      Lubię

      • Ps’
        W trakcie tych rozmów podaję od razu, że mój papież to Benedykt XVI. Tego drugiego nazywam heretykiem. Na początek wystarczy, bo „fałszywy prorok” podany tak bez znieczulenia to mógłby od razu zablokować myślenie. 🙂

        Lubię

      • Ps” (ostatni, przepraszam za te dopowiedzenia)
        Można coś wydrukować. Wydrukowałem „Socciego” i daję. Przeczyta nie przeczyta ale jak ma w ręku to kto wie może jednak zajrzy z ciekawości. Nie pytam i nie sprawdzam. Taki jeden wydruk to jakieś 2pln, format A4. Ja akurat nie mam drukarki bo mi niepotrzebna. Kilkanaście stron, w zależności od sposobu formatowania tekstu.

        Lubię

  26. A w TVN-ie znowu „Harry”. „Harry Potter”. To już tak „nowa świecka tradycja”. Nawet na czasie. Bergoglio ciągnie tam do „Matki Ziemi” to lud niech se trochę poczaruje. Tylko nie wiem gdzie znaleźć ul Pokątną… A w Banku Gringotta nie mam konta.

    Lubię

    • @anna
      Dziękuję za link. A poza tym: bla, bla, bla… A jak ma być inaczej? No bo inaczej to „papież heretyk” by musiało być. No to tylko zostaje, że się cieszymy. Ale widać, że „Franciszek” rozwija skrzydełka… a może raczej wydłuża różki… No wiec rozwija się i co będzie po ŚDM? Ciekawe czy duchowni to sobie uświadamiają? Więc trwamy dalej czy „kajamy się w prochu i popiele”? No bo nie wygląda na to by miała nastąpić zmiana tryndu bergogliańskiego.
      Doszedłem do momentu, że nie bawię się w podchody. Jak mnie „mają wykluczyć z synagogi” to niech to zrobią od razu. W każdym razie moi duchowni (obie pcie) znają moje stanowisko. I na razie zachowujemy pakt o nieagresji, z tym że da się zauważyć „zmęczenie materiału” w niektórych przypadkach po drugiej stronie i poszczególne „ogniwa” jakby wyłamywały się z szyku. W każdym razie nie można się poddawać. Nie wyjdzie tu to trzeba próbować gdzie indziej. Co ciekawe ze świeckimi nie mam kłopotu. Jakoś logika u nich działa. Więc jak duchowieństwo oporne to trzeba też i pogadać ze świeckimi. W końcu my też jesteśmy Kościołem.

      Lubię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s